Dodaj do ulubionych

Wiedeń - przegrana wiktoria

12.09.03, 21:25
Ave,
dzięki Wiedniowi Polska przetrwała jeszcze 100 lat. Przecież
podczas wojny północnej był to żywy trup, który w oczach opinii
europejskiej ożywiała jedynie pamięć o zwycięstwach Sobieskiego.
Można powiedzieć, że dzięki SObieskiemu przez długi czas
statysći euroepjscy uznawali Polskę za istotny element porządku
wschodnioeuropejskiego.
T.
Obserwuj wątek
    • Gość: fritz Dokladnie na odwrot IP: *.solnet.ch 12.09.03, 22:53
      titus_flavius napisał:

      > Ave,
      > dzięki Wiedniowi Polska przetrwała jeszcze 100 lat. Przecież
      > podczas wojny północnej był to żywy trup, który w oczach
      opinii europejskiej ożywiała jedynie pamięć o zwycięstwach
      Sobieskiego. Można powiedzieć, że dzięki SObieskiemu przez
      długi czas statysći euroepjscy uznawali Polskę za istotny
      element porządku wschodnioeuropejskiego.
      > T.
      --------------
      Turcja osiagnela w tym czasie swoje optymalna wielkosc. Niszczac
      Turcje pod Wiedniem zniszczylismy jedynego sojusznika w wojnie
      najpierw z Rosja, ktora Turcy przy Polskim poparciu z cala
      pewnoscia wojskowo by pobily i w ten sposob zneutralizowala a
      potem z Prusami, ktore wtedy bez Rosji byla wojskowa bez
      problemu do pokonania. Habsburgowie byliby wlasnie pod Wiedniem
      pokonani. W ten sposob przyszli zaborcy wojskowo nie istnieliby.
      Polska lamiac uklad z Turcja wykopala sobie sama grob robiac
      wszystko aby umozliwic napasc zaborcow.

    • Gość: neo Re: Wiedeń - przegrana wiktoria IP: *.utaonline.at 13.09.03, 09:08
      interwencja po stronie Habsburgow byla klinicznym przypadkiem
      zwyciestwa ideologii (w tym przypadku watykanskiej) nad
      politycznym realizmem - wzmacniajac Habsburgow i Rosje , Polska
      przygotowala fundamenty przyszlych rozbiorow
    • Gość: BartekM Re: Wiedeń - przegrana wiktoria IP: 212.160.134.* 14.09.03, 11:44
      Mówienie o rozbiorach w kontekście wyprawy wiedeńskiej jest
      nadużyciem. Widząc fiasko układu z Francją, Sobieski przerzucił
      się na Austrię, licząc na utargowanie czegoś wobec jej trudnej
      sytuacji. Ale w polityce nie ma sentymentów i nie obowiązuje
      zasada wzajemności, a przynajmniej tak było wtedy.
      Nieszczęściem Rzeczpospolitej był fakt, że nigdy nie umiała się
      zdobyć na twardą postawę przeciw Habsburgom, którzy
      przynajmniej od czasów Zygmunta III (a pewnie i od ostatnich
      Jagiellonów) byli głównym (choć niejawnym) wrogiem Polski i
      wywierali wielki wpływ na jej politykę wewnętrzną (już choćby
      te tabuny austriackich księżniczek, branych za żony. Wymarzony
      sojusz z Francją i Turcją przeciw Austrii i Rosji nigdy tak
      naprawdę nie doszedł do skutku. Z drugiej strony słabnąca
      Rzeczpospolita musiała oprzeć się na którymś z sąsiadów.
      Sobieski nie mógł wiedzieć, co będzie za sto lat, a winni
      rozbiorów jesteśmy my sami - nie przez pomoc Austrii, lecz
      przez warcholstwo wewnętrzne i anarchizowanie kraju.
      Największym nieszczęściem dla Polski był Zygmunt III Waza,
      ostatni król, który miał szansę coś zmienić - niestety, wybrał
      Habsburgów, starania o tron szwedzki i kontrreformaję.
    • Gość: A. J. Turek Drobnostka, ale... IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 16.09.03, 09:24
      Pewna nieścisłość w tekście, a właściwie w przypisie
      redakcyjnym:

      "(...) sama karacena [fragment chroniący klatkę piersiową -
      red.] ważyła ponad 10 kg."

      Tymczasem: karacena to zbroja wykonana z łusek metalowych na
      skórzanym podkładzie. Polskie karaceny, te z II poł. XVII i z
      XVIII wieku, wzorowane były na zbrojach antycznych, służyły
      elicie: królowi, hetmanom, starszyźnie husarskiej i pancernej.
      Do osłony klatki piersiowej (oraz pleców) i brzucha dochodził
      karacenowy obojczyk, fragmenty osłaniające ramiona i nogi. Był
      wreszcie szyszak (hełm) karacenowy, a więc także pokryty
      łuskami. Karacena była zbroją drogą i niepraktyczną (ciężar nie
      tylko "powyżej 10 kg"; dochodził do 25 kg), za to wielce
      oryginalną.

      Natomiast "fragment chroniący klatkę piersiową" to kirys i to o
      niego zapewne chodziło Szanownej Redakcji.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka