Gość: polak
IP: *.jjs-isp.pl
18.05.09, 00:40
Blagam, Pani Joanno,
Pani ma niezłe pioro i kontrowersyjne wnioski z ogladanych przedstawien
(czesto dopisuje Pani swoje znaczenia temu, co na scenie).To dobrze, czytam
Pania regularnie.
I regularnie Pani sadzi byki, swiadczace o duzej nieuwadze podczas spektaklu.
To nie wnuk "sprawiedliwej" Apolonii jako izraelski żołnierz może być kiedyś
zmuszony strzelać do Palestyńczyków, ale wnuk Ryfki, ocalonej przez
sprawiedliwa Apolonię.
A Radwan-Gancarczyk ma na imię Anna (od zawsze), a nie Ewa. Prosze nie mylić
imion naszych teatralnych gwiazd! Nie w najwiekszym, najbardziej
opiniotworczym dzienniku!
Zrozpaczony brakiem profesjonalizmu
polak