ciupazka
23.09.04, 09:02
....kie telo dostaniymy w d...? Zacynajom od Murzasichla, bo tam
nojpiykniyjse chałupy? I strasom, ze za trzy miesiące jeszcze więcej...
bedziemy placić. No bajako! Legislacja s nowa syćkik chałup , ftore stojom
we wsi i nazwanie ik według stanu faktycnego, nei za tym pódom dudki za to
co mos, trza bee płacić. Nydyć cytojcie, bo to nie prima aprilis, coby nie
wierzyć.
"Dobrze temu, co nic ni mo, nie wydrzymie, nie wydumo"
"Ruszyła cenowa lawina legalizacyjna" za Dziennikiem Polskim z dn. 23
września 2004 roku. (RAV)
Nowe uregulowania prawne dotyczące głównie obiektów, w których prowadzona
jest działalność gospodarcza, obowiązujące od pierwszego czerwca wprawić mogą
w prawdziwe tarapaty dziesiątki, a nawet setki osób na Podhalu.
- Tylko czekamy, jak ruszy lawina opłat legalizacyjnych, a są to stawki
potężne, od 10 do 75 tys. zł - podkreśla powiatowy inspektor nadzoru
budowlanego w Zakopanem Jan Kęsek. Pieniądze będą pobierać komornicy z Urzędu
Wojewódzkiego. Na pierwszy ogień poszło Murzasichle.
Chodzi o obiekty, jakich postawiono na naszym terenie całą masę: budowany dom
jednorodzinny okazał się pensjonatem lub ma na parterze gospodę - oznacza to
zmianę użytkowania. Trzeba rzecz zalegalizować.
Jednak od czerwca obowiązujące opłaty wprowadzą w szok każdego z
właścicieli:
10 tys. za legalizację z budynku gospodarczego na jednorodzinny,
20 tys. zł za zmianę jednorodzinnego na wielorodzinny i
75 tys. zł za zmianę budynku wielorodzinnego na pensjonat czy obiekt z
działalnością handlową.
- Takich obiektów mamy całą masę. Ktoś postawił dom, a na parterze wynajął
lub prowadzi sklep, restaurację.
Opłaty legalizacyjne będą ściągane bezwzględnie przez komornika, którego
przysyłać będzie Urząd Wojewódzki. Państwowa Inspekcja Handlowa z Krakowa już
ruszyła w teren, już byli z kontrolami w Murzasichlu - zaznaczają w
starostwie.
To nie ostatnie podwyżki opłat, na jakie narażeni są właściciele obiektów.
Służby Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego przestrzegają także przed
czekającym od stycznia nowym cennikiem kar, jakie będą nakładane, gdy
użytkujemy obiekt niewykończony. - Tego też jest cała masa, bo przecież
niejednokrotnie inwestora nie stać na wykończenie domu, buduje się czasami i
po 20 lat. Ktoś już mieszka w przyziemiu czy na parterze, a reszta obiektu
jest niewykończona, nieoddana do użytkowania, bo np. inwestycji nie odebrał
kominiarz.
Za użytkowanie obiektu bez zgłoszenia kary wzrosną od stycznia także bardzo
gwałtownie - ostrzegają PINB.
Za budynek gospodarczy zapłacić trzeba będzie 5 tys.,
za dom jednorodzinny 10 tys.,
za wielorodzinny 20 tys.,
za drogę 25 tys.,
a za pensjonat - 75 tys. złotych.
(RAV)
Tu kruca pała urzędnicy som jest!!! No to syćkik Nos I Wos turyści
posolom, ba jako( bo ceny na syćko wzrosnom, kie tele podotki pódom od tego,
co mos i jesce ta legalizacja i legisłacja tyz nie za darmo.)
" Dobrze temu, co nic ni mo, nie wydrzymie, nie wydumo" teroz tom przymowe
syćka pojmiom. Taki nawet złodziyja sie nie boi, haj.
Telo. Smutno mi sie zrobiyło, a cemu? Bo jo nic ni mom, hehe....
Sakramencki ze mnie dziod i telo. Dobrze, ze jesce od głowicki emeryta nie
trza płacić, hehe....Hej!!!