czyzunia
09.02.05, 20:06
na nartach. chodzi mi o sport.
ostatni buiegacz o jakoim sie słuszało był wspaniały józek łuszczek,ale to
było 30 lat temu./78 m.św/.
wcześniej był dobry jan staszel i sporo sredniaków.
dziewczyny też niezle biegały.i.ol.68 chyba 5 miejsce sztafety, i niezłe
wyniki indywidualne. była stefania biegun, siostry majerczykówki z poronina,
które mama na mecie dopingowała gwizdem na palcxach.
czy trening za cięzki.
czy za mało kasy sie na tym zarabia. czyba nie mniej niż na skokach. a koszt
podstawowego szkolenia na pewno nie większy miż w skokach.
był taki biegacz norweski bjorn dahlie, przyjaznił się z kazachem smirnowem.
mieli chłopaki wakacje, i cholera głupki nie pojechali na hawaje.
a co zrobili? wzięli plecaki, flinty i na miesiąc poszli w tajgę.
TO MUSIAŁY BYĆ GENIALNE WAKACJE.