czyzunia 25.02.05, 20:03 adaś może raz lepiej,raz gorzej, ale pozostali cały czas gorzej. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ciupazka Re: coś te nasze skoczki marnie. 25.02.05, 20:21 Cy nolezy nom sie z tego tytułu dziwować? Jest co jest.Godajom , ze nigdy nie jest tak źle, coby ni mogło być jesce gorzyj, hehe... A Ty czyżuniu ni mos jakiygo syna, coby skokoł, he? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ciupazka Re: coś te nasze skoczki marnie. IP: *.it-net.pl 25.02.05, 20:55 Za to inni skaczą, ale że Małysz nie załapał się do dziesiątki...Skurczybyk ponury Jane Ahonen mistrzem świata!!!Gratulacje! Nalezało mu się. sport.gazeta.pl/zima/1,60765,2481775.html Odpowiedz Link Zgłoś
ciupazka Re: coś te nasze skoczki marnie. 25.02.05, 20:58 Gość portalu: Ciupazka napisał(a): > Za to inni skaczą, ale że Małysz nie załapał się do > dziesiątki...Skurczybyk ponury Jane Ahonen mistrzem świata!!!Gratulacje! > Nalezało mu się. > > sport.gazeta.pl/zima/1,60765,2481775.html serwisy.gazeta.pl/fotografie/5,35079,2573097.html Odpowiedz Link Zgłoś
czyzunia Re: coś te nasze skoczki marnie. 25.02.05, 21:57 mam dwie córy,a zreszta u nas snieg przez dwa tygodnie w roku. była kiedyś skocznia spora-coś 40-50m skakali. ja sam mam rekord cos ok 15 m na własnorecznie zbudowanej w parku/dawne lata/. młysz narobił nadziei. przecież on jest doby coś od 7 lat. atam gdzie jest snieg i skocznie-nie chcą skakać. ps.przy tym skoku 15m mordę sobie rozwaliłem .,pędzel z nosa zrobiłem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ciupazka Re: coś te nasze skoczki marnie. IP: *.it-net.pl 25.02.05, 22:07 Chacha...fajniyś to opisoł, "z pieca na łeb", tak u nos godajom. Hale Adam skopoł ten skok i już. A cemu? Nie wysło mu i juz. Skoda mi go, on tyz mo zgage! Hale Kutin mo o nim dobre zdanie: "Adam pokazał, że jest wielkim sportowcem. W czwartek sporo analizowaliśmy, rozmawialiśmy... Aż Adam powiedział: "Zachowajmy spokój, skoczę według swojego uznania". Dla mnie pierwsza runda była fantastyczna. Adam, mimo kiepskiej prędkości, dał z siebie więcej, niż mógł. To był skok nawet na zwycięstwo. Ale w drugiej rundzie już nie było tak dobrze. Błąd popełniony na progu spowodował, że Adam nie odleciał. Naprawdę jestem z niego dumny, z tego, że mimo słabszej dyspozycji tak walczył. Wszystko było dobre, tylko wyniki nie". Odpowiedz Link Zgłoś
czyzunia Re: coś te nasze skoczki marnie. 26.02.05, 10:10 małysz też sie może wypalić. a mowa o "dw3óch dobrych skokach" to już historia. widc było że chłopak sie denerwuje. że bardzo chce wygrywac , anie odadac te "dwa dobre.." a sposobem jest nie -szukamy nastepców..., a systematyczna praca z młodzieżą. może brzmi to komunistycznie, ale wyniki przyjdą .adas jest wytworem samorodnego,niespotykanego talentu.zasługą trenerów byłó to że mu nie przeszkadzali. gdzieś tu wcześniej pisałem o zniszczonych skoczniach. ech łza sie w oku... Odpowiedz Link Zgłoś
roomtsays Re: coś te nasze skoczki marnie. 26.02.05, 13:31 W sporcie są i wzloty i upadki, nie można być ciagle pierwszym bo to niemożliwe. Wg mnie Adaś powiedział już swoje w skokach i powinien zakończyć karierę sportową tak jak Korzeniowski. Bo to co teraz sie z Nim dzieje to sorry panowie, ale to upokorzenie. ;o))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ciupazka Re: coś te nasze skoczki marnie. IP: *.it-net.pl 26.02.05, 17:22 O 17 (z opoźżnieniem godzinnym) rozpoczął się dzisiaj konkurs drużynowy na dużej skoczni w Obersdorfie. Polacy startują w składzie: Adam Małysz, Marcin Bachleda, Kamil Stoch i Mateusz Rutkowski. Sukcesem polskiej reprezentacji będzie miejsce w pierwszej ósemce, o ile będzie, hehe... Kibicujymy!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ciupazka Re: coś te nasze skoczki marnie. 26.02.05, 18:19 Polacy poza pierwszą ósemką!!! Adaś raz zawalił i tyle...i to się zemściło nie tylko na nim. Smutne. 9 - miejsce, nasi skoczkowie nie weszli do Finału, trudno. Adam Małtsz dobrze skoczył, 136,5 m , pozostali skoczkowie też nie spełnili naszych oczekiwań i znów mamy to, co mamy, a czyżunia wykrakała! Telo.Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
czyzunia Re: coś te nasze skoczki marnie. 26.02.05, 18:55 nie wykrakał,a przewidział,a to zasadnicza różnica. od 5 lat skokisą jednym z głównych sportów w rz-plitej-pod względem kibicowskim. a ja zwsze patrzyłęm na to jao zinteresowany sportem szerokim, dlatego pisałem o skoczniach w ruinie. ale zawsze byłem zakrzykiwany jako kraczący.naprawdę nie chciałbym żeby wielka krokiew zarosła trawą. Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Re: coś te nasze skoczki marnie. 27.02.05, 04:59 roomtsays napisał: > Bo to co teraz sie z Nim dzieje to sorry > > panowie, ale to upokorzenie. Upokorzenie???? Bo facet skoczył trzy czy cztery metry bliżej od kogoś innego? W nieciekawych kategoriach rozumujesz. Odpowiedz Link Zgłoś
ciupazka Re: coś te nasze skoczki marnie. 27.02.05, 09:12 I tu Ci przyznam rację!!! Adam jest dobry, a że nie wyszło , mój Boże, sport to sport. Jeszcze pokaże co może! Odpowiedz Link Zgłoś
laband Re: coś te nasze skoczki marnie. 27.02.05, 09:51 niy ino Adamowi niystety, widzie'escie wczora jak Michalczewski dostou fanga? Odpowiedz Link Zgłoś
czyzunia Re: coś te nasze skoczki marnie. 27.02.05, 21:01 ale panna justyna pnie się w górę. szkoda że takie p[ojedyncze przypadki. adaś,justyna. Odpowiedz Link Zgłoś
ciupazka Re: coś te nasze skoczki marnie. 27.02.05, 21:52 laband napisał: > niy ino Adamowi niystety, widzie'escie wczora jak Michalczewski dostou fanga? Niestety... Same porażki, hehe... "To miał być triumfalny powrót Michalczewskiego na tron. Walka z Tiozzo była jubileuszowym, 50. pojedynkiem w karierze Polaka. Michalczewski w 2003 roku przegrał na punkty z Meksykaninem Julio Cesarem Gonzalezem i stracił mistrzowski pas. Po blisko półtorarocznej przerwie miał go odzyskać. Tymczasem zamiast spektakularnego zwycięstwa bokser urodzony w Gdańsku zanotował bolesną, pierwszą w karierze przegraną przed czasem." Czy to będzie jego ostatnia walka po wielu latach przygody z boksem? Fanem boksu jesteś labandzie? A jo kozdy cios sama cuje..., telo mnie dobijom, ze nie fcem więcej, hehe... Hej! Odpowiedz Link Zgłoś
czyzunia Re: coś te nasze skoczki marnie. 27.02.05, 22:01 kiedys zapytałem józefa grudnia co sadzi o tych przepraszam za wyrażenie zawodowcack. wzruszył ramonami,usmiechnął się i nie powiedział a nic. póżniej powiedział kilka słów. nie nie nie brzydkich bo to kulturalny starsz pan.ale ocena jego była mocno negatywna. Odpowiedz Link Zgłoś
laband Re: coś te nasze skoczki marnie. 27.02.05, 22:40 moj fater kedys boksowou, to mi sie to erbuo po nim Odpowiedz Link Zgłoś
czyzunia Re: coś te nasze skoczki marnie. 05.03.05, 17:32 w dalszym ciągu -do d...y. Odpowiedz Link Zgłoś
ciupazka Re: coś te nasze skoczki marnie. 05.03.05, 19:00 Ty się ciesz, ze sa w I dziesiątce: 1. Norwegia 1013,7 2. Finlandia 986,7 3. Austria 965,2 4. Niemcy 958,8 5. Słowenia 935,9 6. Rosja 852,1 7. Japonia 847,6 8. Polska 802,5 9. Estonia 235,9 Skoki Polaków: A. Małysz 120,5 i 123 m M. Bachleda 110 i 100 m K. Stoch 97,5 i 109 m R. Mateja 108 i 112,5 m Odpowiedz Link Zgłoś
czyzunia Re: coś te nasze skoczki marnie. 06.03.05, 09:16 bo dziewiąte miejsce zajęlibyśmy my tzn ty ciupazko,ja i moze bigosowa. Odpowiedz Link Zgłoś
ciupazka Re: coś te nasze skoczki marnie. 06.03.05, 10:03 ...to sie znacy ostatnie, hehe... Nei, nie popisali sie i juz!. Dobrze im tak! Nie załuje ik ani telo! Odpowiedz Link Zgłoś
czyzunia Re: coś te nasze skoczki marnie. 06.03.05, 18:29 kończą się skoki.jak adasia nie bedzie na puchar św.przyjedzie 2-3tys. widzów. Odpowiedz Link Zgłoś
ciupazka Re: coś te nasze skoczki marnie. 06.03.05, 20:09 Z optymizmem! Będą inni! Odpowiedz Link Zgłoś
czyzunia Re: coś te nasze skoczki marnie. 06.03.05, 20:14 z cyklicznością co 30 lat. /w.fortuna-30 lat temu./ Odpowiedz Link Zgłoś
czyzunia Re: coś te nasze skoczki marnie. 09.03.05, 18:22 tak poza adasiem. przydałby sie trener innego typu. nie kutiny,nie aploniusze. tak reklama piwa. obok skoczka na butach zjeżdża harnaś. wali go w plecy. nie guzdrej się chłopie.i o to biega. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ciupazka Re: coś te nasze skoczki marnie. IP: *.it-net.pl 10.03.05, 21:43 Nie jest tak źle, Adam Małysz, Robert Mateja i Kamil Stoch wystąpią w piątkowym konkursie Pucharu Świata w Lillehammer. W kwalifikacjach najlepiej z Polaków wypadł Kamil Stoch, który zajął 14. miejsce. Odpowiedz Link Zgłoś
ciupazka Re: coś te nasze skoczki marnie. 11.03.05, 21:07 Ale inni pięknie skakali, cuuuudo! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czyzunia Re: coś te nasze skoczki marnie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.05, 22:06 faktycznie ,pięknie. to jest włąśnie piękno sportu. Odpowiedz Link Zgłoś
czyzunia Re: coś te nasze skoczki marnie. 18.03.05, 14:56 ja się wcale nie cieszę że to na moje wychodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Światełko w tunelu? 24.03.05, 09:42 Skoki: srebro juniorów w Rovaniemi Reprezentacja Polski zdobyła srebrny medal w drużynowym konkursie skoków w mistrzostwach świata juniorów w narciarstwie klasycznym w Rovaniemi. Złoto wywalczyli Słoweńcy, a brąz Finowie. Odpowiedz Link Zgłoś
czyzunia Re: Światełko w tunelu? 24.03.05, 10:18 rok temu było światełko w postaci takioego samego medalu drużyny, i złotego rutkowskiego. ale trza to prezełożyć na dalszą pracę z młodziakami, doprowadzić ich do seniora. Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Re: Światełko w tunelu? 24.03.05, 17:44 No to mamy dwa światełka w tunelu tylko Rutkowski sie wykoleił ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ciupazka Re: Światełko w tunelu? A tunel corny.. IP: *.it-net.pl 26.03.05, 15:58 Stoch tyz sie nie popisoł...:Kamil Stoch był o skok od medalu na Mistrzostwach Świata Juniorów w skokach narciarskich w fińskim Rovaniemi. Po pierwszej próbie Polak był drugi (95 metrów, 56 pkt.). Stoch zepsuł jednak drugi skok - odległość miał lepszą (96 m.), ale przewrócił się przy lądowaniu i dostał fatalne noty - tylko 34,5 pkt. W sumie wystarczyło to do zajęcia ósmego miejsca. Odpowiedz Link Zgłoś
czyzunia Re: Światełko w tunelu? A tunel corny.. 26.03.05, 19:30 tu widziałbym faktycznie światełko. stoch walczył. w przypaDku udanego skoku vbyłby ZŁOTY,pozostali chłopcy byli chyba w 30. aby tylko nie straacić tych chłopaków. Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Re: Światełko w tunelu? A tunel corny.. 26.03.05, 20:58 Gość portalu: Ciupazka napisał(a): > Stoch tyz sie nie popisoł... ale się przewrócił ... Ahonen tez pierdyknął niedawno;)) W dobrym kierunku idzie chłopak-mistrza naśladuje:)) Odpowiedz Link Zgłoś
ciupazka Re: Fortuna Wojciech skocył roz a dobrze !!! 28.11.05, 10:15 I o nim, cosi trza tyz przybocyć: W roku 1972 Japonia gościła sportowców kolejnych zimowych igrzysk olimpijskich. Na Okurayamie zakopiańczyk Wojciech Fortuna zdobył to, o czym marzyli jego wielcy poprzednicy - olimpijskie złoto. Fortuna skoczył wówczas 111 m i po prostu zdeklasował rywali. W swoich wspomnieniach "Szczęście w powietrzu" pisze: - Miałem pewnie sto metrów za sobą, kiedy poczułem opór pod nogami. Instynkt kazał mi się jeszcze wychylić. Lecimy! Na spotkanie z grubą czerwoną krechą. Nie słyszałem uderzenia nart o śnieg. Tylko ciałem wstrząsnął dreszcz. Wtedy ręce same wyskoczyły nad głowę. Biłem brawo. Nie sobie. Tym siłom, które mnie nie zawiodły. Gąsiorowskiemu, który mnie nauczył skakania, Forteckiemu, który mi zawierzył, Marusarzowi i Groniowi, którzy byli dla mnie wzorem. Tym wszystkim, którzy sprawili, że mogłem skakać tu, na Okurayamie. Skoczek, który wcześniej nigdy nie wygrał żadnych z ważnych zawodów, sięgnął po olimpijskie "złoto". Jego skok został uznany wówczas za najpiękniejszy w historii dyscypliny skoków narciarskich na igrzyskach. Fortuna - mimo krążących opinii - nie był zawodnikiem jednego skoku. Prawdziwsze jest określenie - skoczek jednej olimpiady. Przecież na średniej skoczni olimpijskiej Miyanomori zajął 6., punktowane miejsce. Dzięki temu w nieoficjalnej klasyfikacji był najlepszym skoczkiem olimpiady w Sapporo. To, co wydarzyło się po powrocie do kraju, przypominało trochę przydługi i nudny film. Fortunę zabierano na spotkania do zakładów pracy. W jego życiu coraz więcej było bankietów, coraz mniej treningów. Efekty tego stylu życia przyszły szybko - Fortuna przestał się liczyć. Startował jeszcze przez kilka sezonów, ale nigdy później nie powrócił do tak wysokiej formy sportowej. W swej karierze osiągął przyzwoite wyniki. W Turnieju Czterech Skoczni był jeszcze w "15", w Grenoble, na olimpijskiej skoczni zajął 2. miejsce. Na skoczniach Czechosłowacji zajmował przeważnie czołowe miejsca. W olimpijskim roku 1972 był jeszcze zwycięzcą mistrzostw Polski na skoczni K-90 i uczestnikiem I mistrzostw świata w lotach narciarskich na jugosłowiańskiej Planicy, gdzie zajął 20. miejsce. Na kolejnych MP był 3. Rok później wywalczył "brąz" na średniej skoczni. Kolejną ważną imprezą, w której wziął udział, były MŚ w 1974 r. w Falun, ale tam Fortuna nie odniósł żadnych sukcesów: był 29. na skoczni K-70 m i 37 na K-90 m. W 1975 r. był szósty na skoczni dużej. Potem już coraz dalej. Zajął jednak 2. miejsce w skokach podczas Memoriału im. Bronisława Czecha w 1975 r., kiedy to pokonał m.in. utytułowanego Hansa Georga Aschenbacha! Potem atmosfera wokół Fortuny zaczęła się coraz bardziej psuć. W 1976 r. na obozie w Czechosłowacji powiedziano mu wprost, że albo skoczy 80 metrów albo się pożegna ze skokówkami i z klubem, który nie będzie wydawał ciężkich pieniędzy na słabego zawodnika. Fortuna 80 m skoczył, ale konflikty pozostały. Wtedy trener Janusz Fortecki słusznie namówił go do zakończenia kariery, bo skoro źle skacze, to należy skończyć ze sportem, zanim się złoty medal całkowicie zdewaluuje. I Fortuna skończył ze skakaniem. Za swoje zasługi otrzymał kilka odznaczeń. Później został taksówkarzem, ale po trzech sezonach wrócił do skoków i był w 1979 r. 18. w Memoriale im. Bronisława Czecha i Heleny Marusarzówny. Nie był ani zachwycony, ani zmartwiony tym wynikiem. Mimo przeciwności i negatywnych ocen powrócił do skakania. Po prostu lubił tę dyscyplinę i miał chęć jeszcze raz w swoim życiu popatrzeć na tłum ludzi zgromadzonych pod skocznią. Po zakończeniu kariery chciał pracować w klubie Wisła-Gwardia Zakopane, lecz... otrzymał zeń wypowiedzenie. W 1994 r. był z polską ekipą w Lillehammer, gdzie komentował konkursy skoków. Potem przebywał w Stanach Zjednoczonych i prowadził własną firmę. Za oceanem ukazały się jego wspomnienia. Książka "Szczęście w powietrzu" wydana została w 2000 roku. Fortuna opowiada w niej o swoim zamiłowaniu do skoków, ale jest też wobec siebie bardzo krytyczny, pisze: - Niestety, wiele osób zawiodłem. Nie jestem alkoholikiem, cwaniakiem i przemytnikiem, żadnym "niebieskim ptakiem". Ciągle żyję i nic mi nie trzeba. Ożenił się, wrócił do kraju i na czołówki gazet... Potem na krótko mistrz olimpijski trafił do więzienia. Znaleźli się jednak ludzie, którzy mu pomogli. Ma dom w Zakopanem, często bywa też w Suwałkach u żony. Fortunie pozostała sława mistrza olimpijskiego. Kiedy pojawia się na Wielkiej Krokwi, spiker zapowiada, że wśród widzów jest złoty medalista z Sapporo. Wtedy rozlegają się długo niemilknące brawa. (WOJCIECH SZATKOWSKI) Odpowiedz Link Zgłoś
billy.the.kid Re: Fortuna Wojciech skocył roz a dobrze !!! 28.11.05, 20:32 wszystkich przerastał pod wzglęem możliwości zdzisław hryniewiecki.w roku1959 wygrał wszystko co było w polsce możliwe do wygrania.m.p. i memoriał,rekord polski w długości skoku.pucharu świata wtedy nioe było.w styczniu 60 przed wyjazdem do squaw vallej uległ wypadkowi który na trwałe przykuł go wózka inwalidzkiego. zmarł w 81 . to był KOZAK. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ciupazka Re: Hryniewiecki... skocył roz a źle.. !!! IP: *.it-net.pl 28.11.05, 22:30 I po kozacku skońcył, nie musioł tak... Skoda chłopiska. Odpowiedz Link Zgłoś
billy.the.kid Re: Hryniewiecki... skocył roz a źle.. !!! 13.01.06, 18:26 a co tam dzisiaj.??? Odpowiedz Link Zgłoś
billy.the.kid Re: Hryniewiecki... skocył roz a źle.. !!! 14.01.06, 17:26 dziś do rzyci. Odpowiedz Link Zgłoś
ciupazka Re.. MŚ 2006 !!! 14.01.06, 17:37 Jednocześnie myślimy o nik i pisemy, dobre, do rzyci, fakt! Nawet Adaś, niestety sport to sport. Adam juz swoje zrobił i nadal z Poloków nojlepsy. Odpowiedz Link Zgłoś
ciupazka Re: Re.. MŚ 2006 !!! 14.01.06, 17:55 Hehe, śmiychu worte... kielo lepsy... 19 Robert Mateja Polska 154.5 475.7 187 176.4 652.1 - 20 Adam Małysz Polska 171.5 466.4 181.5 169.8 636.2 - Odpowiedz Link Zgłoś
billy.the.kid Re: Re.. MŚ 2006 !!! 15.01.06, 15:47 za rok-dwa skocznie na krokwi zarośnie trawą. Odpowiedz Link Zgłoś