Dodaj do ulubionych

17 listopada - Światowy Dzień Studenta

17.11.05, 11:33
Składamy Wam wszystkim Drodzy Studenci najlepsze życzenia, wszelkiej
pomyślności i radośi w życiu, pomyślnych zaliczeń w sesjach
egzaminacyjnych i pięknego rozwoju intelektualnego podczas studiów.


wse.krakow.pl/strona.aspx?id=316,4,7,1#t
Obserwuj wątek
    • ciupazka Re: 17 listopada - Światowy Dzień Studenta 17.11.05, 11:34
      Zapraszamy:


      wse.krakow.pl/strona.aspx?id=7,4,7,1#t
      • ciupazka Re: 17 listopada - Światowy Dzień Studenta 17.11.05, 11:37
        Zapraszamy młodzież do WSE im. ks. Józefa Tishnera:


        wse.krakow.pl/strona.aspx?id=249,57
        • ciupazka Re: 17 listopada - Światowy Dzień Studenta 19.11.05, 15:58
          Z zaproszeniem wszystkich studentów w góry śladami tatromaniaka,
          rewelacja, trzeba to najpierw zobaczyć, poczytać, a potem być, być w
          górach i nie tylko. To nagroda za cięzka pracę w sesji.:


          tatromaniak.fr.pl/omnie.php#gora
          • Gość: Ciupazka Re: 17 listopada - Światowy Dzień Studenta IP: *.it-net.pl 21.11.05, 18:26
            "Spadające księżyce"
            (Maria Kasprowiczowa)

            Gdyby Maria Kasprowiczowa zamknęła dom na Harendzie i nie kontaktowała się z
            ludźmi albo gdyby w ogóle nie mieszkała na Harendzie, to i tak
            unieśmiertelniłaby się dzięki poezji Jana Kasprowicza. Na czterdzieści dwa
            rozdziały "Księgi ubogich" - dziewięć poświęcił poeta swej muzie - Marusi.

            Przedziwne to było małżeństwo, małżeństwo wielkich kontrastów: on - Polak, syn
            małorolnego chłopa; ona - Rosjanka, córka generała; on - o potężnej budowie
            ciała; ona - o „kształtach nieomal dziecięcych"; on - blisko wieczoru swego
            życia; ona - w rozkwicie poranka. Tę wielką przepaść zasypała... poezja. Ktoś
            powiedział, że męż­czyźni - oczami, kobiety ~ uszami kochają... Ona umiała
            słuchać, czuć... Dopiero Marusia, trzecia żona Kasprowicza, wniosła w jego
            życie, do jego poezji uspokoje­nie, równowagę i to, co nazywamy szczęściem.
            Maria Kasprowiczowa otworzyła szeroko drzwi domostwa na Harendzie, przyj­mowała
            ludzi, którzy przychodzili tu spontanicznie po śmierci poety, opowiadała o swym
            wielkim mężu, o jego twórczości. Później dom ten zamieniono na muzeum. Pani
            Marusia przeżyła na Harendzie czterdzieści pięć lat, z tego trzy lata z poetą.
            Były to lata nieustannego utrwalania pamięci o Janie Kasprowiczu. Nazwano
            ją „strażniczką i legendą Harendy". Pamięć o niej wrosła w ściany domostwa, we
            wszystko, co się znajduje w tym domu, na równi z tym, co pozostawił po sobie
            Jan Kasprowicz.
            • Gość: c_n Re: 17 listopada - Światowy Dzień Studenta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.05, 09:30
              Marusia studentką??
              Dlaczego nie tu "Spadające księżyce"?

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=170&w=27952780&a=31390831
              • ciupazka Re: 17 listopada - Światowy Dzień Studenta 22.11.05, 09:49
                Można to usunąć, to usuń, fakt przeniosłam. Dzięki.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka