Piekielne dywagacje

08.07.06, 11:26
Oto pytanie z egzaminu na wydziale chemii NUI
Maynooth (National University of Ireland).

Odpowiedz jednego ze studentów była na tyle wyjatkowa, że profesor podzielił
się nią ze swoimi kolegami.

Pytanie:
Czy piekło jest:
egzotermalne (oddaje ciepło)
czy endotermalne ( absorbuje ciepło) ?
Większość odpowiedzi oparta była na prawie Boyle' a, które
mówi, że w stalej temperaturze objętość danej masy gazu
jest odwrotnie proporcjonalna do jego cisnienia.

Jeden ze studentów napisal tak:
Najpierw musimy stwierdzić, jak zmienia się masa piekła w czasie.
Do tego potrzebna jest ocena liczby dusz, które idą do piekła i
liczba dusz, która piekło opuszcza.
Moim zdaniem, można ze sporym prawdopodobieństwe przyjąc,
że dusze,ktore raz trafily do piekla nigdy go nie opuszczaja.
Na pytanie, ile dusz idzie do piekla, można spojrzec punktu
widzenia wielu istniejacych religii. Większość z nich zakłada,
że do piekla idzie się wtedy, gdy nie wyznaje się tej właściwej
wiary. Ponieważ religii jest więcej niż jedna a nie można
wyznawać kilku jednoczesnie i nie wiadomo, która jest wlaściwa
- to można założyć, że wszystkie dusze ida do piekla.
Patrzac na częstotliwosc narodzin i śmierci można założyć, że liczba dusz w
piekle wzrastać bedzie logarytmicznie.
Rozważmy więc pytanie o zmieniajacej się objętości piekla.
Ponieważ wg prawa Boyle'a wraz ze wzrostem liczby dusz rozszerząc musi się
powierzchnia piekła tak, aby temperatura i cisnienie w piekle pozostaly stale,
to istnieja dwie mozliwosci:

1.
Jezeli piekło rozszerza się wolniej niż liczba przychodzacych do
niego dusz, to temperatura i ciśnienie w piekle będa tak długo
rosly aż piekło się rozpadnie.
2.
Jeżeli piekło rozszerza się szybciej niż liczba przychodzacych tam dusz, to
temperatura i cisnienie w piekle będą spadac tak dlugo, aż pieklo zamarznie.
Która z tych mozliwosci jest bardziej realna ?

Jeżeli wezmiemy pod uwagę przepowiednię - mojej przyjaciółki Sandry, która
powiedziała do mnie "prędzej piekło zamarznie niż się z toba prześpię", jak
również to, że wczoraj z nia spałem, to możliwa jest tylko ta druga opcja.
Dlatego też jestem przekonany, że piekło jest endotermalne i musi być juz
zamarzniete i żadna kolejna dusza nie może tam trafić.
Pozostaje jeszcze tylko niebo. To dowodzi istnienie Osoby Boskiej, co z kolei
tlumaczy, dlaczego Sandra cały wczorajszy wieczór krzyczała - " Oh, God " .

Ten student otrzymał ocenę : bardzo dobry
    • audir Re: Piekielne dywagacje 08.07.06, 11:34
      niezłe to piekło ..i pomyślec, że to wszystko przez cholerną Sandre ...a mogło
      byc tak pięknie!
      • dunajec1 Re: Piekielne dywagacje 08.07.06, 14:11
        To ja juz wole to zamarzniete pieklo,bo to wiadomo ze tam nie wejdziesz, a
        swoja droga to rzeczywiscie dobre pytanie,jest?czy nie ma.
        • audir Re: Piekielne dywagacje 08.07.06, 16:46
          wolisz??? i nawet nie chcesz, żeby jakaś Sandra się z Tobą przespała, żeby
          obalić teorię ?

          dunajec1 napisał:

          > To ja juz wole to zamarzniete pieklo,bo to wiadomo ze tam nie wejdziesz, a
          > swoja droga to rzeczywiscie dobre pytanie,jest?czy nie ma.
          • dunajec1 Re: Piekielne dywagacje 09.07.06, 17:43
            Audir,mowiac szczerze jak mam spac ,to wole sam,chyba zeby lezec no i cos tam
            robic,to nie powiem,to bym wolal,wtedy nie powiem moglo by byc wszystko
            zamarzniete,a i tak cieplo by bylo.
            • audir Re: Piekielne dywagacje 10.07.06, 10:20
              to cale szczescie, ze Sandra nie dotrzymala slowa ...inaczej moglbzs dostac
              odmrozen ...
              • audir Re: Piekielne dywagacje 10.07.06, 14:28
                chcialam napisać , że dostaliśmy odparzeń, a tak tylko na odmrożenia mamy szansę
                się załapać ...ale mi tekst zeżarło i już ;))) sorrki
Pełna wersja