Dodaj do ulubionych

....G r z e c h

IP: *.it-net.pl 19.01.07, 13:09
Mocie jakie, cięzko Wom ś nimi zyć? Podobno bedziemy się spowiadać według
listy? A z cego powinniśmy spowiadać się w konfesjonale, he? Wie fto?
Godajom, ze problem majom tyz księża jegomoście. W Watykanie powstoł
pomysł, coby stworzyć katalog grzechów. Nie wiada, cy ino dlo nik, cy dlo
nos tyz, cy taki ogólny??? Przecie syćka jakiesi grzychy majom.

Jak podaje Metro, we Wielkim Poście i w Adwencie - gdy najwięcej osób idzie
do spowiedzi - przed jednym konfesjonałem ustawiają się długie kolejki, bo
siedzi tam ksiądz, u którego nie ma problemów z dostaniem rozgrzeszenia, a
przed drugim nie ma nikogo, bo wszyscy wiedzą, że ksiądz jest rygorystyczny -
opowiada Weronika z Płocka. Ale to niebawem może się zmienić - zapowiada
dziennik.

"Watykańska kongregacja ds. dyscypliny sakramentów chce stworzyć katalog
grzechów" - informuje znany chrześcijański serwis christians.com.

christians.com/

Jest wiele sytuacji, gdzie spowiednicy mogą odmiennie ocenić wiernego.

Jak często nie zdajemy sobie sprawy, że grzeszymy, potwierdzają badania
przeprowadzone przez Pentor na Polakach: 70% z nas nie uważa za grzech
spędzania niedzieli w supermarkecie, 55% nie widzi nic złego w prowadzeniu
prywatnych rozmów przez służbowy telefon, 39% uważa, że drobne łamanie
przepisów ruchu drogowego to nie grzech, ponad 30% z czystym sumieniem zaniża
dochody w zeznaniach podatkowych lub obija się w pracy - czytamy w "Metrze".
(PAP)
wiadomosci.wp.pl/kat,41794,statp,TmFqbm93c3pl,wid,8694290,wiadomosc.html
Nei jest sie nad cym zastanowić przed kóńcem świata... A co Wy za
nojgorsy grzech uwozocie, he?
Obserwuj wątek
    • billy.the.kid Re: ....G r z e c h 19.01.07, 19:55
      niezwykła radość. spowiedz brzmiąca mniej więcej tyak. poopełniłemgrzechy nr.
      1,7,19,25 i 174.
      chyba ta firma sama widzi zsd nidługo się rozsypie.
      • Gość: gosc Re: ....G r z e c h IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.07, 20:06
        lecę kreślić te numery w totka
        • billy.the.kid Re: ....G r z e c h 19.01.07, 20:31
          i trafisz czwórke bo 174 chyba nie ma w totku?
          • Gość: Ciupazka Re: ....G r z e c h IP: *.it-net.pl 19.01.07, 21:08
            Od razu wysły na wierch Wase grzychy, chciwość na piniondze, wiara ino w
            mamone... Nie godajecy o inksyk grzyskach jednego i drugiego...
            • billy.the.kid Re: ....G r z e c h 19.01.07, 21:28
              miłośc do pieniąchóW to zaleta nowego uwielbianego przez ciebie ustrojstwa-
              ZYSK,ZYSK,ZYSK. ZRESZTĄ firma marki kosciółek tez jakaś taka złodziuejowata.
              • Gość: Ciupazka Re: ....G r z e c h IP: *.it-net.pl 19.01.07, 21:37
                Nie dziwota, kie wtyj f-mie tyz same Zydy:


                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=52&w=55218378
                To juz wies billy z kim walcys, he? Ino cytoj... Hehe...
                • Gość: Ciupazka Re: ....G r z e c h IP: *.it-net.pl 19.01.07, 23:12
                  Potrzeba cujności

                  Uwazujcie na sie, cobt Wase serca nie były ocięzałe bez łakomstwo, pijaństwo i
                  frasunki ziemskie, cobytyn dziyń nie przysed s niedobocka jak potrzask(ślag).
                  Bo on przydzie na syćkik, ftorzy siedzom na całyj ziymi. Uwazujcie i modlijcie
                  sie w kozdy cas, cobyście mogli ujść tego syćkiego, co sie mo stać i stanońć
                  przed Synem cłowiecym.

                  Ew.podług św. Łukasza 21,34-36
                  • Gość: gosc Re: ....G r z e c h IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.07, 23:43
                    Prowokacja, cy jako? Jakbym słuchał Violetty z Lewina. No to wzorem kamedułów,
                    kartuzów i trapistów - memento mori!
                    A grzech (wielki!)to mają ci, którzy schlebiali jej przez lata i wykorzystywali,
                    ciągneli z niej zyski. Bo ona była chora, to od dawna było widać.
                    • dunajec1 Re: ....G r z e c h 20.01.07, 03:08
                      A to dobrze by bylo,na konfesjonale wisi kartka z grzechami,idzies clowieku
                      do "zyda" i nie musisz sie martwic ze cos nie pamietasz patrzysz na kartke i za
                      numerami,a pokuta to tez powinna dyc zanumerowana,np.Nr 5 ,wieksza kwota do
                      skarbonki ktora bedzie przy konfesjonale itp. Alleluja i...do przodu.
                      • Gość: Ciupazka Re: ....G r z y f ... to grzech IP: *.it-net.pl 21.01.07, 00:12
                        Godajom, ze grzyśnik i dziod Panu Bogu nie dziwni...A grzyfy nie rade
                        samotnie chodzajom, haj! A kie grzyf to rzec ludzko, to ni ma, jak po
                        hamarycku rozumować. Piyknie dunajec zakońcył spowiedź ze swoik grzechów,
                        hehe...Nei trza jesce dodać, ze grzyf Pana Jezusa tyz trzy razy kusiył, nie
                        ino nos. Mui bez grzyfu nie do sie zyć, he?
                        • ciupazka Re: ....G r z y f ... to grzech 21.01.07, 01:10
                          Mo być ostatnie zdanie w/w postu:
                          Musi bez grzychu nie do sie zyć...
                          • Gość: gosc Re: ....G r z y f ... to grzech IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.07, 23:41
                            Jasiu, powiedz nam – pyta ksiądz na lekcji religii – Co musimy zrobić, aby
                            otrzymać rozgrzeszenie ?

                            – Musimy grzesyć, prosem księdza – pada odpowiedź.

                            • Gość: Ciupazka Re: ....G r z y f ... to grzech IP: *.it-net.pl 23.01.07, 21:14
                              Nydyć, Pon Jezus na świyntego nie wyryktowoł dziada grzysnego, tak samo
                              stworzył gorzołke, jako i święconom wode, a ty cłeku wybiyroj. Co z tego, ze
                              Pon Bóg nad grześnikami, kie djaboł przy nik. A jak fce cłeka pokorać to mu
                              rozum odbiere...
                              • ciupazka Re: ....G r z y f ... to grzech 28.01.07, 19:02
                                "Dziennikarz czasopisma, udający za każdym razem kogo innego, spowiadał się z
                                wymyślonych grzechów w 24 kościołach na całym Półwyspie Apenińskim
                                Watykański dziennik "L'Osservatore Romano" okreslił jako profanację spowiedzi
                                reportaż włoskiego tygodnika "L'Espresso", oparty na sfingowanych rozmowach z
                                księżmi w konfesjonale.(...)
                                - Mamy do czynienia z wybrykiem o niesłychanej powadze, który przekracza
                                granice wyznaczone przez kodeks zawodu dziennikarskiego -
                                stwierdza "L'Osservatore Romano". Zdaniem gazety dziennikarz dopuścił się
                                świętokradztwa, gdyż pogwałcił wyjątkowy charakter miejsca, jakim jest
                                konfesjonał. Jednocześnie obraził wszystkich, którzy przychodzą tam, by spotkać
                                się z bożym miłosierdziem oraz spowiedników, którzy w tym pośredniczą."


                                serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34267,3880505.html
                                Dowcipny dziennikarz, cy jako?
                                • ciupazka Re: ....G r z y f ... to grzech 03.03.07, 21:49
                                  Cas spowiedzi ino nie dlo syćkik? Cemu nirftore synki sie nie spowiadajom?
                                  Przecie majom z cego!
                                  wiadomosci.wp.pl/kat,40354,wid,8749619,wiadomosc.html
                                  • ciupazka Re: ....G r z y f ... to grzech 03.03.07, 22:17
                                    Ciekawość, cy tacy ozgrzesenie kie dostanom, ftorzy siekierom zabili 4-ro
                                    letnie dziecko, a oni godajom, ze "diaboła" zabili? Co z takimi kiernozami
                                    zrobić?

                                    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3960744.html
                                    • Gość: Ciupazka ..G r z y f ...to grzech; Post to Póst, a nie Pust IP: *.it-net.pl 19.03.07, 22:04
                                      PUST ?
                                      Jee, nie widzi mi sie... Nie tak! Mo być Post, a juz cytać trza: Póst

                                      Downi godały ze prowdziwy pust to jes ło chlebie i wodzie
                                      a dzisiok z wyrzeceniem nie stale to w zgodzie.
                                      Bo chlyb dobry pochnący to przecie mecyje
                                      na takiem cud-cymesie to cłowiek łodzyje.
                                      Spomne se ło tem chlebie i dzisiok napise
                                      a niejednemu ślinka poleci - juz słyse
                                      jak se tamten i hańten mlasko wydychuje
                                      bo chlyb downo zjedzony w pamientaniu cuje.

                                      Ręce moje Matusie na chlebie splecione
                                      i tysiącem krzyzyków bochenki znacone
                                      W chlebie pszenicno wonnoś i złotoś ziornecek
                                      ciepły promycek słonka - ftórem pagórecek
                                      caluśki rozjaśniony jak lato sie ino schylało
                                      z grónicków pełne kłóska do stodół zbiyrało
                                      Chlebie co chowos scynście tyf dziecinnyf roków
                                      dzisiok twój smak i pochnienie podnose wysoko
                                      Chlebie ty zakwasowy cud-smaku babcyny
                                      nieroz mi we snaf pochnies łod gór bez doliny
                                      Tako pochnoś sie niesie syroko daleko
                                      twój bochenek cuć stale za przemijań rzekom.

                                      Chlebie strojny cornuskom dobrze wypiecony
                                      nad nowocesne smaki tyś jeden kwolony.

                                      Wanda Łomnicka-Dulak

                                      Jessyk, a Ty jako uwazujys? Nie widzi mi sie to "pust" i to "ło" zamiast ..o...
                        • Gość: Ciupazka Re: ....G r z y f ... to grzech IP: *.it-net.pl 21.03.07, 14:11
                          Za witualny konfesjonał pódzie do sądu! No wiecie, wiecie... Ciekawy proces
                          przed polskim sądem tocy sie prociw twórcy strony internetowej z
                          elektroniczną spowiedzią. Facio jest oskarzony o obraze ucuć religijnych. Kie
                          sąd uzno go winowatym, to panocek moze trefić do mamra nawet na dwa roki.

                          Na ekranie pojawiał się napis: "Trwa łączenie z Panem Bogiem - proszę
                          czekać...", potem: "Trwa transfer grzechów...", a na końcu informacja, że
                          grzechy zostały odpuszczone i stosowna pokuta. Strona nie spodobała się dwojgu
                          mieszkańcom Białej Podlaskiej. Złożył do prokuratury skargę o obrazę moich
                          uczuć religijnych. Prokuratura sprawę umorzyła ze względu na niską szkodliwość
                          społeczną czynu. Pan poprosił więc o pomoc swoją koleżankę, razem odwołali się
                          od tej decyzji. I sprawa trafiła do sądu.
                          Obrońcy oskarżonego: ten proces dotyczy nie tylko kwestii obrazy uczuć
                          religijnych, chodzi tu też o wolność słowa.

                          miasta.gazeta.pl/lublin/1,48724,3991012.html
                          Hehe, jak to mozno ludziskami i tu manipulować. Stronka do spowiedzi
                          wirtualnej jako łamanie wolności słowa?. Cosik mi sie widzi, abo mi sie ino
                          zdaje, ze ftosi mo juz tyz nie pokolei w głowicce. I tak na g... zaś bijom
                          piane i robiom dudki.
                          • ciupazka Re: ....G r z y f ... to grzech 29.03.07, 23:51
                            A teroz na poważnie, święta idom, Wielgi Tydzień, sumienia trza wycyścić,
                            a moze i o tym cosi trza przecytać...:Amerykański jezuita i teolog Thomas
                            Resse mówi, że dla katolika nie wszystko jest względne i że powaga naszej
                            osobistej odpowiedzialności zależy od stopnia zrozumienia, iż grzech jest
                            konsekwencją naszego wolnego wyboru.
                            kwestie relacji grzechu i spowiedzi postrzega psychologia. Zdaniem prof.
                            Grzymały-Moszczyńskiej część penitentów traktuje wyznanie grzechów jako rodzaj
                            polisy ubezpieczeniowej. Z psychologicznego punktu widzenia jest to nawet
                            zrozumiałe: – Robię złe rzeczy, po czym idę do spowiedzi, wypełniam pokutę
                            (najczęściej jest to jakaś modlitwa lub lektura Biblii) i zaczynam od nowa –
                            mówi psycholożka. – Konto jest znów czyste. Tyle że z dojrzałością religijną ma
                            to niewiele wspólnego.
                            Brnięcie w grzech zaczyna się od małych kroków i drobnych przewin – dopiero ich
                            ignorowanie prowadzić może do tragedii.
                            Grzech lekki staje się grzechem śmiertelnym, wtedy, gdy ktoś świadomie okłamuje
                            siebie – gdy unikając wzięcia odpowiedzialności za swoje wybory, pęta swoje
                            sumienie i "ściemnia". Jest to także logika stwarzania w sobie systemu iluzji i
                            zaprzeczeń: to, co robię, i tak nie jest jeszcze tak złe jak to, co czynią
                            inni...
                            Niezdolność do rachunku sumienia otępia nasze poczucie grzechu. Ale na tym nie
                            koniec. Prowadzi też – nawet u przyzwoitych ludzi – do "zdziecinniałego"
                            podejścia do spowiedzi.
                            Coraz więcej ludzi szuka przez internet kogoś, kto mógłby i chciałby podjąć
                            się kierownictwa duchowego. Sieć stwarza też przestrzeń, w której człowiek
                            szybciej się otwiera, mówi bez obaw o swoich skrytych problemach, o których z
                            nikim przedtem nie rozmawiał.

                            W najnowszym "Tygodniku Powszechnym", na zakończenie Wielkiego Postu o
                            spowiedzi piszą także ks. Adam Boniecki oraz Artur Sporniak, który rozważa, co
                            dzieje się, gdy sumienie mówi co innego niż nauczanie Kościoła.

                            wiadomosci.onet.pl/1400795,240,kioskart.html
                            • ciupazka Re: ..... "Spowiydź górola" 17.06.07, 17:10
                              To górole teroz telo grzysom, co cud... Nie dziwota, ze Władek Szepelak
                              ułozył nom syćkim wiyrsycej pt.:

                              "Spowiydź górola"

                              Przeboc nom Panie za złe nase zycie
                              Za cyny, myśli, za gorzołki picie
                              Za to co my sie na ceprów przebrali
                              Mowe goralskom okalicyć dali
                              Za cuchy nase, za portki sukniane-
                              Przeboc nom Panie.

                              Za przywitania nowe niepobozne
                              Za krzyze polne za świontki przydrozne
                              Co ik złodzieje z Krzyzów pościągali
                              Jako zabytek muzeum przedali
                              Za krzyze polne i świontki drewniane-
                              Przeboc nom Panie

                              Za płótna lniane co my ik robiyli
                              I na trownicku do słonka biylili
                              Za te garncarnie co w Rabce były
                              Co gorki, zbonki, miski robiyły
                              Za łyski z drewna i miski gliniane -
                              Przeboc nom Panie

                              Dziś zamiast misek na stołak talyrze
                              Łyski fabrycne, widelce i noze
                              Nie wies cłowieku w jakiyj kolyjności
                              - brać to do gorzci.

                              Mało tyz śoiewek słychno jest wiecorem
                              Parobcy siedzom przed telewizorem
                              Abo tyz w barze liste podpisujom
                              - piwsko pompujom.

                              Ni ma juz przondek co lyn przondały
                              Ni ma skubacek co piyrze skubały
                              Chałup tyz juz teroz mało jest drewnianyk
                              Teroz sie stawio więcej murowanyk
                              Tak za te przondki, za chałupy drewniane -
                              Przeboc nom Panie

                              Downiyj post przesed nie trza miysa było
                              Bo sie z siymiynio oleju zrobiyło
                              I za te syćkie nase olejarnie
                              Co juz swój zywot zakóńcyły marnie -
                              Przeboc nom Panie

                              Dzoadkowie nasi, choć zbójnikowali
                              Bogatym brali, biydokom dawali
                              Dziś tego ni ma, biydny, cy bogaty
                              Trza go obtargać do ostatniej łaty
                              Bogoc to zawse bogocem ostanie -
                              A za biydoków przeboc nom Panie

                              Bo dobrze pokąd biydok chodzi zywy
                              Kie umre ni ma na pogrzyb ućciwy
                              Ni ma parady ino pokropiony
                              I w grób włozony.

                              Jo na ostatek prosem Panie Ciebie
                              Przeboc, nie koroj, my zaś za to w niebie
                              Bedziemy Ciebie za to wychwalali
                              Pobozne pieśni góralskie śpiywali.
                              • ciupazka Re: ..Grzechy turystów... 05.07.07, 11:30
                                Za wielgie plecoki, brak wyobraźni, fatalny sprzęt, obuwie nei i głupota to
                                główne grzychy nasy turystów. Do kozdyj wycieczki turystycznej trza sie
                                przecie przygotować nie ino kondycyjnie, hale i zadbać o mapy i ekwipunek.

                                "Kask, uprząż turystyczna, system pętli z absorberem - komplet zabezpieczeń,
                                które turysta może stosować w Tatrach, kosztuje około 500-600 zł. To niewielka
                                cena za uratowanie zdrowia, a niejednokrotnie życia - a można ją
                                zminimalizować, korzystając z wypożyczalni. Niestety, zainteresowanie
                                autoasekuracją jest zerowe.
                                Ratownicy TOPR podkreślają, że wypadków nie da się wyeliminować ani sztucznymi
                                zabezpieczeniami, ani rygorystycznymi przepisami. Ważna jest rozwaga i
                                wyobraźnia. Różne sposoby autoasekuracji i zabezpieczeń odgrywają niezmiernie
                                istotną rolę. (RAV)

                                Ostatnie szkolenie dziennikarzy pod Zawratem w asekuracji sprawiło chyba, że
                                dziennikarze też przekonali się pod Zawratem, jak łatwo asekurować się,
                                korzystając z uprzęży i chronić własne i cudze życie.
                                A co z turystami???


                                "
                                • Gość: ciupazka ..Grzych ks. Jankowskiego, cy nie grzych??... IP: *.it-net.pl 06.07.07, 15:30
                                  Hehe... No wiycie , wiycie....A jak juz nagrzysycie to polocom na winko do
                                  księdza Jankowskiego w Lublinie, i nie ino. Cy w Zakopanem prałat Jankowski
                                  tyz otwiyro działalność gospodarczą (klubokawiarnie), tak jako w Lublinie?

                                  "Prałat Henryk Jankowski otworzy swoją klubo-kawiarnię także w Lublinie.
                                  W przyszłym tygodniu do Urzędu Miasta wpłynie pismo z prośbą o wskazanie
                                  odpowiedniego miejsca na ulokowanie inwestycji kontrowersyjnego księdza.

                                  - To musi być coś w centrum. Najlepiej na Starym Mieście - mówi Mariusz
                                  Olchowik, prezes Instytutu ks. prałata Henryka Jankowskiego w Gdańsku i dodaje,
                                  że placówka musi mieć godny charakter. - Dlatego chcemy, żeby lubelski Urząd
                                  Miasta coś nam podpowiedział.
                                  Ratusz do inwestycji księdza Jankowskiego podchodzi spokojnie. - W naszym
                                  urzędzie działa Biuro Obsługi Inwestorów - mówi Mirosław Kalinowski z biura
                                  prasowego lubelskiego magistratu. - Ma przygotowane oferty dla osób
                                  zainteresowanych różnego rodzaju inwestycjami, także otworzeniem klubo-
                                  kawiarni. Tam ludzie prałata powinni się zgłosić.
                                  - Prowadzimy też rozmowy z kilkoma przedsiębiorcami prywatnymi. Na razie
                                  jeszcze na nic konkretnego się nie zdecydowaliśmy. Negocjacje trwają - twierdzi
                                  prezes.
                                  Decyzje zapadną jednak w ciągu najbliższych tygodni. Jeszcze w sierpniu
                                  Olchowik - być może z księdzem Jankowskim - przyjedzie do Lublina.
                                  - Będziemy chcieli załatwić kwestie lokalowe i kadrowe za jednym zamachem -
                                  tłumaczy. - Dlatego w tym samym czasie zorganizujemy casting na kelnerki.
                                  Według pomysłu księdza Jankowskiego, w lokalu będą mogły pracować tylko piękne
                                  kobiety. I na casting będą musiały przynieść opinię na swój temat od proboszcza
                                  parafii, w której mieszkają.

                                  W całej Polsce ma w sumie powstać szesnaście klubo-kawiarni. Wszystkie będą
                                  wyglądały podobnie: wnętrze z portretami księdza, ceny i oferta. W klubo-
                                  kawiarni będzie można nie tylko poczytać książki lub prasę, ale także
                                  skosztować wyszukanych win z całego świata. Wśród trunków będzie słynne
                                  Monsigniore z wizerunkiem prałata Jankowskiego.
                                  Za punkty otrzymywane przy zakupie trunków będą prezenty: krawaty, koszulki lub
                                  inne przedmioty z podobizną ks. Jankowskiego. Takie gadżety będzie można też
                                  kupić. (mb)"
                                  Prasło mnie, kie to cytom, A co na to nasi jegomoście, he? Dudki nie
                                  śmierdzom Jankowskiemu....

                                  www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20070706/LUBLIN/70705016/0/PODLASKA

                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=170&w=10613883&a=16500437
                                  • Gość: jessyk Re: ..Grzych ks. Jankowskiego, cy nie grzych??.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.07, 13:49
                                    A wiycie cym sie róźni zol od grzechu: grzych włozyć, zol wyjąć.
                                    • Gość: ciupazka Re: ..Grzych ks. Jankowskiego, cy nie grzych??.. IP: *.it-net.pl 10.07.07, 20:07
                                      Mos na myśli ks. Jankowskiego i jego klubowiczów, hehe... Zbereźnico i telo.
    • Gość: gosc Re: ....G r z e c h IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.07, 12:08
      ...a podpierdzielić kostkę brukową i zrobić przyjemność ( najpierw kostką!)
      swojej znajomej to grzech, cy jako?
      wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=1342&wid=9013292&rfbawp=1184147769.366&ticaid=1414b
      • ciupazka Re: ....G r z e c h 11.07.07, 22:40
        Bajako, podwójnie jegomość zgrzysył, beskurcyjo, nie inacyj.
      • ciupazka Re: ....G r z e c h y... Europy 19.07.07, 00:53
        Grzeszny i grzeszący człowiek

        www.naszdziennik.pl/index.php?typ=my&dat=20070718&id=my11.txt
        • ciupazka Re: ....G r z e c h y... burmistrza 30.11.07, 12:38
          Burmistrz Janusz Majcher Fciol zwięksyć licz\bę sklepów
          sprzedającyk gorzołke... Radni zaś byli inksego zdanio: nie bedzie
          więksego picia w Zakopanem, jako jest.

          MAło sklepów z gorzołkom??? Przecie w Zakopanem koncesję na
          sprzedaż alkoholu mo 60 sklepów i 300 restauracji oraz pubów. To
          niemało!!!
          Zgodnie z uchwałą rady miasta sprzedaży nie można prowadzić w
          odległości 100 metrów od kościołów, szpitali czy szkół.

          Burmistrz Majcher fcioł, coby wódke mozno było sprzedawać w 80
          sklepach, a odległość zmniejsyć do 50 metrów. Jo proponuje w kozdyj
          skole, a moze i w przedszkolu, nie godajęcy o kaplicak na
          smyntorzak i kościołak,... Jee, ta przecie jest jesce ka
          ozkracać sie Panie Burmistrzu. Mozno jesce więcej, duzo mocie
          tyk kumotrów ftorzy fcom mieć zezwolynie na wódke, he?

          A cy Wy wiecie kielo przedaje sie i kupuje gorzołecke bez
          zezwolynio? He? Za głowe byście sie chyciył kiebyście o tym
          wiedzioł. Dość, pedzieć, ze nie tutok dróga do trzeźwości
          społeczeństwa. A cy wiecie co to jest bezpieczne miasto dlo
          turystów?? Nei brak jesce do tego Izby wytrzeźwień w Zakopanem?

          Na całe scęście i dzięki Bogu sprociwiyli się temu opozycjni radni
          z PiS.
          • Gość: gosc Re: ....G r z e c h y... Ciupazki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.07, 13:13
            pospolite-jak u wszystkich, ciężki to superbia która uzewnętrznia się na
            pisdoleniu tu i tam na forum. Poza tym, więcej grzechów nie pamiętam, tfu...
            nie widać.
            • ciupazka Re: ....G r z e c h y..gościa 30.11.07, 14:13
              Kielo wiedzioł, telo pedzioł, więcej nie bocy, a fto Mu wybocy???
              Jo ignor.
              • Gość: ciupazka Re: ....G r z e c h... IP: *.it-net.pl 09.03.08, 17:31
                Spowiadocie sie, he? Ej moze i trza bo ... coby nie było za poźno...

                Lecom moje roki jak liście z olsyny,
                bier mnie z tego świata mój Boze jedyny...

                A zaś za kwile śpiywka inkso:

                ...Boze nas, Boze nas, nie opuscoj ze nos,
                Bo jak nos opuścis, coz se bedzie po nos?
                Ej, coz se bedzie po nos???

                śpiywka pijoka:

                Napijmy sie wódki, bo cas momy krótki,
                śmiertecka za lasem wywijo pałasem...

                I temu grześnicy teroz krocajom na na rekolekcje...
                a PO parlamentarzyści jadom do Tyńca.

                A jo komu mom co wybocyć to wybocom, a Wy mnie??? He?
                • dunajec1 Re: ....G r z e c h... 09.03.08, 19:06
                  A jo to Ci nic nie wybocym , bo ni mom co,ale tak zeby bylo dobrze
                  to Ci wybocom,i wypijym tyz za Twoje zdrowie,juz niedlugo.
                  • przeszlakowska Re: ....G r z e c h... 09.03.08, 21:02
                    A jo za Twoje, na Józefa! Nie wiem, cy przydzie taki cas, ze razym wypijymy,
                    jakoz Józefe uwozujecie? He? Chyba na świętego Nigdy.
                    • Gość: ciupazka Re: ....G r z y s ki w Kościele?... IP: *.it-net.pl 10.03.08, 00:20
                      Barz piykne...jaze sie wierzyć nie ce

                      wiadomosci.onet.pl/1707352,11,item.html
                      • stan.borys Re: ....G r z y s ki w Kościele?... 10.03.08, 15:20
                        "...wszyscy znajomi wiedzą, że sypiam nago" - ksiądz Andrzej ze
                        Szczcina

                        • przeszlakowska1 Re: ..Skoła dlo Spowiedników ... 21.03.08, 10:55
                          Szkoła dla Spowiedników to nowatorski projekt kapucynów z Krakowa. Powstała w
                          2004 r. pod patronatem Konferencji Episkopatu Polski. Zajęcia odbywają się w
                          Skomielnej Czarnej pod Krakowem, w domu rekolekcyjnym Krakowskiej Prowincji
                          Braci Mniejszych Kapucynów. W Szkole dla Spowiedników księża, dzieląc się
                          doświadczeniami, pogłębiają swoją wiedzę związaną z posługą, którą pełnią w
                          konfesjonale. (G)

                          Ciekawość... No, no i tyk trza ucyć!

                          Wywiad z Ojcem Piotrem JORDAN ŚLIWIŃSKIM
                          "Przychodząc do spowiedzi, człowiek musi się choć na chwilę zatrzymać - mówi
                          ojciec dr PIOTR JORDAN ŚLIWIŃSKI, dyrektor pierwszej na świecie Szkoły dla
                          Spowiedników w Skomielnej Czarnej. Przed Wielkanocą do konfesjonałów ustawiają
                          się długie kolejki.

                          Roz do roku syćkik , nawet tyk zatwardziałyk grześnikow "russo" sumienie, cy jako?

                          A Stana Borysa nie ruso, haj!

                          "Wśród grzechów związanych ze współczesną cywilizacją są np. te, które dotyczą
                          używania różnego rodzaju dóbr, wynikające z nieumiarkowanego gonienia za nowymi
                          wrażeniami czy produktami. Osoby o większej wrażliwości moralnej zdają sobie
                          sprawę z problemów związanych z dostępem czy nawet uzależnieniem od pornografii,
                          Internetu, telewizji... Te grzechy często umykają nam przy spowiedzi, podobnie
                          jak grzechy zaniedbania. Zaniedbujemy ludzi, często tych, którym winniśmy
                          szczególną pomoc. Coraz więcej osób przyznaje się natomiast w konfesjonale do
                          tego, że prowadzą samochód po wypiciu alkoholu, że przekraczają prędkość, łamiąc
                          kodeks drogowy. To dobry objaw. Świadczy o tym, że u spowiadających się narasta
                          świadomość odpowiedzialności za kierowanie pojazdami.

                          - Czy często zdarza się kapłanom, iż spowiadający się wyznaje, że oszukał - bo
                          nie zapłacił podatku albo dał łapówkę...

                          - Owszem, zdarza się, choć świadomość moralna w tej sferze domaga się jeszcze
                          długiego szkolenia. Jeśli chodzi o płacenie podatków, to wiadomo, że
                          chrześcijanin powinien spełniać obowiązki wobec państwa. Nie brakuje jednak
                          sytuacji trudnych - np. płacąc wszystkie należności wobec państwa, ktoś będzie
                          musiał zwolnić iluś pracowników ze swej firmy. Ważna jest więc także ocena
                          motywów. Czy nie płacisz podatków, żeby więcej zarobić, czy po to, aby móc
                          utrzymać zatrudnionych? Jeśli chodzi o dawanie i branie łapówek, również trzeba
                          rozróżnić, co jest złem, a co grzechem. Jeśli osoba jest zdesperowana, bo ktoś
                          bliski ma mieć zabieg ratujący zdrowie czy nawet życie, i w takiej sytuacji
                          słyszy: "trzeba dać łapówkę" - i daje, to ocena moralna takiego czynu jest
                          zupełnie inna niż gdy ktoś świadomie daje łapówkę, aby z tego mieć konkretne
                          korzyści.

                          - Czy na podstawie tego, jak ludzie się spowiadają, można się czegoś o nich
                          dowiedzieć?
                          - Można wyczuć, czy ktoś żyje w pośpiechu. Czas jest tym dobrem, za którym
                          obecnie najbardziej gonimy. A to odbija się na całym naszym życiu, również w
                          wymiarze religijnym. Przychodząc do spowiedzi, człowiek musi się choć na chwilę
                          zatrzymać. Dopiero wtedy z szumu codzienności usłyszy głos Boga w sumieniu.
                          Rozmawiała:GRAŻYNA STARZAK"

                          Nawet z tego mozno sie dowiedzieć o cym ukwalujom na spowiedzi.
                          • przeszlakowska1 Re: Grzech internautów 21.03.08, 11:12
                            Cytuje za Dziennikiem Polskim,piyknie je wylicyli:

                            Rachunek sumienia internauty

                            Czy można wyspowiadać się przez Internet? Według oficjalnego stanowiska Kościoła
                            - nie można. Globalna sieć może być za to pomocna w przygotowaniu się do
                            sakramentu pokuty. Na prowadzonej przez oo. salwatorianów stronie
                            www.spowiedz.pl znalazł się przewodnik ułatwiający dokonanie rachunku sumienia
                            dla przedstawicieli różnych grup społecznych i zawodowych. Także dla samych
                            internautów. Oto niektóre z zawartych w nim pytań...

                            - Czy oszukiwałem innych w Internecie, chcąc przedstawić siebie w lepszym świetle?

                            - Czy umyślnie kreowałem siebie na lepszego, zdolniejszego, bogatszego,
                            przystojniejszego?

                            - Czy wywyższałem się, prowadząc internetowe rozmowy?

                            - Czy korzystając z list dyskusyjnych, forum, czatów, celowo występowałem
                            przeciw innym ludziom, aby dać upust swojej fałszywej, jedynie internetowej
                            elokwencji?

                            - Ileż to razy zwabiony pozorną anonimowością w Internecie poniżałem,
                            oczerniałem, pogardliwie wypowiadałem się o innych?

                            - Czy podkreślałem własną osobę, lekceważąc słuchanie i czytanie wypowiedzi
                            innych osób?

                            - Czy zdarzało mi się nie szanować czyjejś prywatności i przekonań?

                            - Czy potrafiłem dzielić się z innymi przydatnymi i wartościowymi informacjami
                            znalezionymi w sieci?

                            - Ileż razy zmieniałem zdanie, ukrywałem własne poglądy, aby zdobyć uznanie,
                            szacunek, aprobatę?

                            - Czy moje funkcjonowanie w wirtualnym świecie opierało się na permanentnym
                            oczekiwaniu pochwał ze strony innych?

                            - Czy dążyłem za wszelką cenę do wzrostu popularności mojego bloga, strony
                            internetowej etc.?

                            - Czy okradałem innych, ściągając nielegalnie z Internetu muzykę, filmy, programy?

                            - Czy używałem nielegalnego oprogramowania?

                            - Czy pragnąłem czatowej i forumowej popularności?

                            - Czy korzystając z Internetu, zaglądałem na strony pornograficzne?

                            - Czy cechowała mnie rozwiązłość w rozmowach z innymi internautami?

                            - Czy deprawowałem w sieci osoby nieletnie?

                            - Czy zazdrościłem innym wykreowanego w Internecie wizerunku?

                            - Czy nie podważałem autorytetu userów, operatorów, moderatorów, chcąc w ten
                            sposób zdobyć uznanie innych ludzi?

                            - Czy nie nazbyt łatwo przyjmowałem informacje od innych ludzi jako prawdziwe,
                            autentyczne, tym samym wzbudzając swoją zazdrość?

                            - Czy kierowany zazdrością kopiowałem wypowiedzi innych, przywłaszczając sobie
                            internetową własność prywatną i cudze zasługi?

                            - Czy zdarzało mi się spędzić cały dzień przed komputerem?

                            - Czy zaniedbywałem swoje obowiązki, rodzinę, praktyki religijne kosztem
                            wielogodzinnego przebywania w sieci?

                            - Czy nie zaniedbywałem snu kosztem przyjemności serfowania i czatowania?

                            - Czy stałem się niewolnikiem Internetu?

                            - Czy zaniedbywałem realne kontakty na rzecz wirtualnych znajomości?

                            - Czy złapany w iluzję anonimowości przebywania w Internecie stawałem się
                            wulgarny i opryskliwy?

                            - Czy zakładałem maskę w momencie włączenia komputera, gdyż w rzeczywistości nie
                            miałem odwagi dać upustu swojej złości?

                            - Czy łatwiej mi przychodziło okazywanie gniewu za pomocą Internetu? Czy
                            potrafiłem pohamować swoje emocje i słowa?

                            - Czy zaniedbywałem swój rozwój w realnym świecie, gdyż ten wirtualny wymagał
                            ode mnie mniejszego zaangażowania?

                            - Ile razy przywłaszczyłem sobie cudze prace, ponieważ to ograniczało mój własny
                            wysiłek? " Dz. Polski

                            www.dziennik.krakow.pl/nr180/?2008/03.21/DrugaStrona/07/07.html
                            Święto prowda, syćka grzesom, cemu internaucu mieli by nie grzysyć?
                            • przeszlakowska Re: Grzech internautów 21.03.08, 22:26
                              Konfesjonał dla internautów, może ich taki zachęci:

                              fotoforum.gazeta.pl/photo/7/cc/yf/ciob/BIphovs7k9yMF5aYIB.jpg
                              • Gość: ciupazka Re: Grzech internautów IP: *.it-net.pl 09.05.08, 08:38
                                Spowiedź internautów on line, to chyba ino Zydy sie tak spowiadajom, he, he...:

                                www.tomex.kom.pl/index.php?page=spowiedz

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka