Dodaj do ulubionych

Do Rumcajsa

21.07.03, 22:48
W wątku, który mi "uciekł" przesyłałem Ci pozdrowienia .. a później
zapomniałem - nadrabiam więc i serdecznie pozdrawiam. Byłem w dwóch
kawiarenkach internetowych na Krupówkach aby ściągnąć zdjęcia ale to też
będzie osobny temat. Do zobaczenia (w literkach). sledzik4
Obserwuj wątek
    • Gość: Rumcajs Re: Do Rumcajsa IP: 80.72.65.* 21.07.03, 22:56
      A dzienkuje, cos se o mnie przibocyl! S temi literkami to przepytujem piyknie -
      ? ;o)))
      • sledzik4 Re: Do Rumcajsa 07.08.03, 16:59
        Jestem, jestem Rumcajsie - codziennie na FZ, bo o to Ci chodziło, prawda?(w
        temacie o dziewczynie z Chochołowskiej). Serdecznie pozdrawiam Ciebie, całe FZ,
        wszystkich górali i goroli. Zastanawiałem się ostatnio w którym miejscu w
        Bukowinie Tatrzańskiej, jadłeś swój najlepszy bigos w życiu. Poza górami mam
        jeszcze jedno ulubione zajęcie - rower (w tym roku 2.740km). Ciągle brakuje mi
        czasu. Dopiero jak jest zimno, deszczowo to siedzę troszeczkę więcej przy
        komputerku. Staram się wraz z moimi dziewczynami przebywać jak najwięcej na
        powietrzu. Komputer zostawiam sobie na koniec. Jeszcze raz serdecznie
        pozdrawiam.
        sledzik4
        • Gość: Rumcajs Re: Do Rumcajsa IP: 80.72.65.* 07.08.03, 17:59
          Hej! Pewnie i po gorkach sobie zasuwasz na rowerku? Fajnie! Pare lat temu na
          Szyndzielni bylem swiadkiem wypadku cyklisty - widok byl nie azebym... Uwazaj!
          Co do bigosu to bylo to w DW "Cepelii" w Bukowinie T. (prawie na koncu przed
          droga do Brzegow) na Gorskim Lecie; bylem tlumaczem zespolu folklorystycznego,
          ktory bral udzial w tej imprezie i wlasnie mieszkalismy w tej willi. Oj
          najadlem sie tam smakolykow. Moja corka tez byla ze mna (miala wtedy z 10 lat)
          i tez "robila" za tlumacza - ja doroslym, a ona maluchom, bo byl z nami i
          zespol dzieciecy. Od tego czasu twierdzi, ze nasza mama nie umie gotowac tak
          jak gazdziny z Bukowiny.
          • sledzik4 Re: Do Rumcajsa 07.08.03, 19:15
            Co do tego gotowania to ja muszę przyznać (stoi tu nade mną),że najlepiej
            gotuje moja żona. Cokolwiek zrobi zawsze jestem bardzo najedzony i zadowolony.
            Jednak muszę przyznać, że gaździny z Bukowiny też umieją świetnie gotować.
            Mój kolega chociaż jest raczej miłośnikiem morza (był kilka razy w Bukowinie),
            twierdzi, że on może tam jeździć choćby po to by dobrze zjeść. Bo takich klusek
            śląskich, jakie robi Pani Ania z córką Marysią to chyba nawet na Górnym Śląsku
            nikt nie robi. Twoja córka oczywiście żartuje, bo małżonka na pewno dobrze
            karmi. Pozdrawiam całą rodzinkę i życzę smacznego. sledzik4
            • Gość: Rumcajs Re: Sledziku! IP: 80.72.65.* 07.08.03, 19:43
              Jak stoi nad Toba, to oczywiscie - ze najlepiej gotuje, hihihi!
              Oczywiscie swietnie gotuja w Zakopanem. W ogole zlego slowa nie moge powiedziec
              o podhalanskich kuchmistrzyniach i kuchmistrzach! Oprocz Rysow - gdzie jeszcze
              Cie nosilo? Byles w Tatrach Zach.? Jest cudnie! Pozdrowka dla Rodzinki! ;o)))
              • sledzik4 Re: Rumcajsie 08.08.03, 07:57
                Dziękujemy za pozdrowienia. Tak byłem w Tatrach Zachodnich. Sam(z różnych
                powodów). Dokładnie 9.07. Najpierw z Bukowiny do Zakopanego i z dworca PKS 7.15
                do Kir. 7.30 wszedłem do Kościeliskiej a po 13 minutach czerwony szlak na
                Ciemniak. Pogoda była kiepska. Jeszcze na dole (w lesie) było przyzwoicie ale
                im wyżej tym bardziej wiało, no i w końcu byłem w chmurach a więc było też
                wilgotno. Do szczytu (10.30) spotkałem tylko jedną parę młodych ludzi. Nie wiem
                co z nimi, bo jak byłem już wysoko a widoczność w dół jeszcze była, to już ich
                nie widziałem. Tak więc - praktycznie do Małołączniaka szedłem sam. Dopiero tam
                spotkałem (jak się później okazało) swoich ziomków. Ciemniak, Krzesanica,
                Małołączniak = zero oznakowania. Na 99% wiedziałem gdzie jestem, ale tego
                procentu mi brakowało. Schodząc (niebieskim do czarnego) spotkałem troszkę
                turystów, ale to już w końcu było koło południa. Dziewczyny szły z Kuźnic
                Ścieżką nad Reglami i spotkaliśmy się pod Siklawicą. Mimo pogody jaka mi
                towarzyszyła na szlaku jestem bardzo zadowolony z tej wycieczki. Pozdrawiam.
                sledzik4
                • Gość: Rumcajs Re: Rumcajsie IP: 80.72.65.* 08.08.03, 17:51
                  Ja w zeszlym roku robilem ta trase, pogode mialem super, zdjecia wyszly piekne
                  ale strzelilem byka, bo zapomnialem czapki i za malo wody ze soba. Mialem
                  zamiar isc grania az do Kasprowego, ale na Kopie Kondrackiej mozg mi sie
                  zagotowal i zszedlem na Kondratowa. Potem byla godzina autoreanimacji przy
                  umywalce. Taki stary wyga tatrzanski jak ja zalatwilem sie na cacy. No coz -
                  zdarza sie. Wszystko jednak po dobrze przespanej nocce minelo i nastepnego dnia
                  zrobilem sobie spacer na Rusinowa i Polane pod Woloszynem. Potem byla Slowacja
                  i caly czas pogoda na 6. Jak dobrze pojdzie - w przyszlym roku w planie m.i.
                  Piec Stawow. Pozdr.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka