• stoje_i_patrze Pamietamy 23.04.10, 15:04
      "03.12.2008
      Po tym, jak rządowy samolot TU-154 zamarzł na lotnisku w Ułan Bator,
      stało się
      jasne, że tym sprzętem nie da się już latać. Zapadła więc decyzja: w
      najbliższym
      czasie rząd kupi nowe maszyny.
      Jak powiedział premier Donald Tusk, samoloty zostaną kupione w ciągu
      kilku,
      kilkunastu tygodni, ale prawdopodobnie nie w drodze przetargu, a na
      podstawie
      decyzji Rady Ministrów, żeby było szybciej. Ostateczne decyzje w tej
      sprawie
      mają zapaść po powrocie prezydenta Lecha Kaczyńskiego z wizyty w Azji.


      - Rozmawialiśmy z panem ministrem Klichem w nomen omen samolocie marki
      Jak o
      tym, że niewykluczone, że po powrocie prezydenta - ponieważ on także
      musi być
      współuczestnikiem tej decyzji z oczywistych względów, jako główny
      użytkownik
      samolotów specjalnych - podejmiemy decyzję o nadzwyczajnej procedurze,
      takiej
      bardzo przyspieszonej - powiedział Tusk.


      Zakup, jak tłumaczył premier, nie będzie szczególnie imponujący, ale
      taki, który
      "zapewni elementarne bezpieczeństwo, szczególnie prezydentowi"."



      polecam tez to

      www.altair.com.pl/czasopisma-artykuly-2004

      dowiecie sie ze juz za pisu radek sikorski wstawil swojego chlopa w MON
      odpowiedzialnego za przetargi. to on je blokowal od 2005 roku. tomasz wnuk sie
      nazywa. jest nadal za rzadow po, oczywiscie z supportem radka.

      radek, klich dawno powinni odejsc w dymisji. to jest skandal.

      Oczywsicie dlatego brazylia żalobę ogłosila (embraery)
      • stoje_i_patrze czytelniej 23.04.10, 15:05
        Pamietajmy!
        "03.12.2008
        Po tym, jak rządowy samolot TU-154 zamarzł na lotnisku w Ułan Bator,
        stało się jasne, że tym sprzętem nie da się już latać. Zapadła więc decyzja: w
        najbliższym czasie rząd kupi nowe maszyny. Jak powiedział premier Donald Tusk,
        samoloty zostaną kupione w ciągu kilku, kilkunastu tygodni, ale prawdopodobnie
        nie w drodze przetargu, a na podstawie decyzji Rady Ministrów, żeby było
        szybciej. Ostateczne decyzje w tej
        sprawie mają zapaść po powrocie prezydenta Lecha Kaczyńskiego z wizyty w Azji.

        - Rozmawialiśmy z panem ministrem Klichem w nomen omen samolocie marki Jak o
        tym, że niewykluczone, że po powrocie prezydenta - ponieważ on także musi być
        współuczestnikiem tej decyzji z oczywistych względów, jako główny użytkownik
        samolotów specjalnych - podejmiemy decyzję o nadzwyczajnej procedurze, takiej
        bardzo przyspieszonej - powiedział Tusk.

        Zakup, jak tłumaczył premier, nie będzie szczególnie imponujący, ale taki, który
        "zapewni elementarne bezpieczeństwo, szczególnie prezydentowi"."

        polecam tez to

        www.altair.com.pl/czasopisma-artykuly-2004

        dowiecie sie ze juz za pisu radek sikorski wstawil swojego chlopa w MON
        odpowiedzialnego za przetargi. to on je blokowal od 2005 roku. tomasz wnuk sie
        nazywa. jest nadal za rzadow po, oczywiscie z supportem radka.

        radek, klich dawno powinni odejsc w dymisji. to jest skandal.

        Oczywsicie dlatego brazylia żalobę ogłosila (embraery)
        • sevenseas Przetargi 23.04.10, 17:28
          alfaomega.webnode.com/news/embraery-bez-przetargu/
          Polecam takze wczorajszy artukol z NIE o przetargu.
          • stoje_i_patrze Re: Przetargi 23.04.10, 18:15
            Cały artykuł w NIE pod tytułem Twórcy Katastrofy jest na torrencie:
            thepiratebay.org/torrent/5508061/
            • stoje_i_patrze Re: Przetargi 23.04.10, 18:27
              skan

              part 1
              www.bankfotek.pl/image/623498.jpeg
              pokazywarka.pl/x1px5j/

              part 2
              www.bankfotek.pl/image/623499.jpeg
              pokazywarka.pl/zocsbi/
      • vice_versa Działanie na szkodę Rzeczpospolitej art129kk 24.04.10, 08:33
        DOŚĆ DYLETANCTWA.
        Wklejam swój post z innego wątku, bo tu powinien się znaleźć:


        Edmund Klich z Komisji Badania Wypadków Lotniczych:

        "W punkcie 5.1 załącznika 13 do Konwencji Chicagowskiej (który to załącznik
        dotyczy kwestii "badania wypadków i incydentów lotniczych") mowa jest o tym, że
        wprawdzie badanie okoliczności wypadku prowadzi państwo, na którego terytorium
        miało miejsce zdarzenie ("i ponosi odpowiedzialność za prowadzenie takiego
        badania") to "może ono jednak przekazać, w całości lub w części, prowadzenie
        badania innemu państwu na podstawie dwustronnej umowy i ugody". Właśnie taką
        ugodę trzeba było wypracować - zdaniem Klicha - ze stroną rosyjską."
        www.tvn24.pl/12690,1653371,,,klich-nie-musielismy-byc-petentem-rosjan,wiadomosc.html

        I to dotyczy KAŻDEGO wypadku. A my mamy do czynienia z absolutnym precedensem w
        którym ginie 96 urzędników najwyższego szczebla z Prezydentem kraju włącznie!
        Przy takich zaniedbaniach ze strony polskiej to już nie jest tylko kwestia
        odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu, bo odpowiedzialność polityczna za
        takie działania to ZA MAŁO.

        Tu powinien w grę wchodzić Kodeks karny i odpowiedzialność z art 129 KK:

        Art. 129. Kto, będąc upoważniony do występowania w imieniu Rzeczypospolitej
        Polskiej w stosunkach z rządem obcego państwa lub zagraniczną organizacją,
        działa na szkodę Rzeczypospolitej Polskiej,

        podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.

        I po ten artykuł NALEŻY BĘDZIE SIĘGNĄĆ. Ze wszystkimi konsekwencjami, tak dla
        polityków Klicha, Tuska, Komorowskiego, generała Janickiego jak i wobec
        prokuratorów wojskowych.
        Ktoś MUSI przypomnieć że "RP jest demokratycznym państwem prawa" a nie prywatnym
        folwarkiem. I odpowiedzialność powinna dotyczyć nie tylko czynów ale i
        zaniechań, bo to, że Rosja mogła się nie zgodzić nie zwalnia i nie wyklucza
        faktu, że zaniechanie jest działaniem na szkodę RP

        Co więcej:

        131§ 2.
        Nie podlega karze za przestępstwo określone w art. 128 § 2, art. 129 lub w art.
        130 § 3, kto dobrowolnie poniechał dalszej działalności i podjął istotne
        starania zmierzające do zapobieżenia popełnieniu zamierzonego czynu zabronionego
        oraz ujawnił wobec organu powołanego do ścigania przestępstw wszystkie istotne
        okoliczności popełnionego czynu.

        Można się więc poddać do dymisji i ujawnić okoliczności.
        To jest JEDYNY dupochron obecnie rządzących i biorących udział w tej hucpie
        prokuratorów i śledczych.

        Na miejscu Jarosława Kaczyńskiego publicznie złożyłbym zawiadomienie do
        Prokuratury Krajowej we własnym imieniu już teraz, przed wyborami, i
        jednocześnie wystartował w wyborach - ale w milczącej kampanii. Blady strach by
        padł na to towarzystwo wzajemnej adoracji, które wmawia narodowi że wszystko
        jest cacy.
        • stoje_i_patrze zgadzam sie w 100% 24.04.10, 12:17
          wiecej o tym Edmundzie Klichu tj co powiedzial:
          fakty.interia.pl/raport/lech-kaczynski-nie-zyje/news/szef-ekspertow-w-rosji-byl-chaos-ja-wiem-po-co,1469372
          • orzesztywmorde Re: zgadzam sie w 100% 24.04.10, 14:48
            czyli trwa krycie zadków na całego. I to jest chyba najprostsze wytłumaczenie
            informacyjnego blackoutu i niedementowania wszelkiej maści teorii przez
            oficjeli. Im więcej tych teorii, tym mniejsza szansa, że ktoś dobierze się
            winnym do tyłków.

            Jeśli powiedzą, że to wina pilota, bo to pilot podejmuje decyzję o lądowaniu,
            oznaczać to będzie, że losy głowy kraju i na dobrą sprawę samego kraju też
            powierzono w ręce jednej młodej osoby w dodatku silnie uwarunkowanej (nie
            wyląduję - koniec kariery).
        • klip-klap Re: Działanie na szkodę Rzeczpospolitej art129kk 24.04.10, 14:04
          > I to dotyczy KAŻDEGO wypadku

          Nie kazdego, tylko cywilnych. Ten lot byl oznaczony jako wojskowy.
          Ale to takie prawnicze szczegoly.

          Zreszta odwrocmy sytuacje: na terytorium RP rozbija sie samolot z
          prezydentem Rosji, kilkoma generalami, poslami itd. Uwazasz, ze
          powinnismy wpuscic Rosjan na nasze teryrtorium by prowadzili czy
          przewodzili sledztwu w takiej sprawie ? To byloby nie do przyjecia.

          Blad jaki popelnia rzad Tuska, to oczywiscie slabe naciski na
          powolnie komisji miedzynarodowej (a nie jak teraz 'miedzypanstwowej'
          WNP). W interesie Tuska i Klicha lezy by stwierdzono wine pilotow. To
          samo lezy w interesie Rosjan, bo przeciez nie chca by dokladnie
          zbadano udzial kontrolerow czy zeby sie okazalo, ze to jednak samolot
          mial jakas awarie.

          Rosjanie i PO maja tu wiec wspolny interes by odpowiedzialnosc
          spadla na pilotow.
          (Inna rzecz, ze rzeczywiscie tak moglo byc,
          ale przeciez sledztwo nie moze byc prowadzone pod jedna z gory
          zalozona teze). Wiec rzad PO nie naciska na nich, rozumieja sie bez
          slow. Dziwie sie tylko, ze PiS siedzi cicho jak mysz pod miotla. Moze
          chca tego uzyc w kampanii wyborczej?
          • sevenseas Re: Działanie na szkodę Rzeczpospolitej art129kk 24.04.10, 17:08
            "> Zreszta odwrocmy sytuacje: na terytorium RP rozbija sie samolot z
            > prezydentem Rosji, kilkoma generalami, poslami itd. Uwazasz, ze
            > powinnismy wpuscic Rosjan na nasze teryrtorium by prowadzili czy
            > przewodzili sledztwu w takiej sprawie ? To byloby nie do
            przyjecia."

            Nie do przyjecia przez Ciebie , mnie i innych a, takze samych
            rosjan. Jestem pewien ze nasza wladza to banda tchorzy i ludzi
            slabych , w dzien katastrofy mielibysmy w naszym kraju bande rosjan
            wydajacych polecenia naszym prokuratorom. I to dotyczy kazdego
            silniejszego kraju , bo z naszym krajem NIKT WIEKSZY SIE NIE LICZY I
            LICZYL NIGDY NIE BEDZIE.
            Juz to widze kiedy rozbija sie Obama i polska przejmuje sledztwo ,
            hehe , bo takie jest miedzynarodowe prawo .
            Prawo jest dla krajow takich jak polska i mieliscie przyklad w iraku.

            My niestety NIC nie mozemy , jedyna osoba ktora moglaby cos zrobic
            jest sam J. Kaczynski. Wie dosc duzo aby rozpiepszyc cale to gowno
            ktore nazywa sie polityka polska , tyle ze sam by oberwal.
            Wiec wyjdzie jak zawsze , zrozumie ze to jest walka z calym
            swiatem ,a my ani on takiej wygrac nie moze. Nawet myslalem o
            niemozliwym , ze zrezygnuje , ale przed tym niech rozpeta burze bo
            jesli nie teraz to kiedy?
          • vice_versa Re: Działanie na szkodę Rzeczpospolitej art129kk 24.04.10, 21:17
            > Zreszta odwrocmy sytuacje: na terytorium RP rozbija sie samolot z
            > prezydentem Rosji, kilkoma generalami, poslami itd. Uwazasz, ze
            > powinnismy wpuscic Rosjan na nasze teryrtorium by prowadzili czy
            > przewodzili sledztwu w takiej sprawie ? To byloby nie do przyjecia.

            Poczekaj Klip, nie mówię o odpowiedzialności za faktyczny brak międzynarodowej
            komisji śledczej, czy za brak zgody Rosjan. Mówię o odpowiedzialności za
            ZANIECHANIE DZIAŁAŃ mających na celu powołanie takiej komisji i za FAKTYCZNĄ
            ZGODĘ na działalność sprzeczną z interesem Rzeczpospolitej.

            Sytuacja kiedy ginie Prezydent i taki garnitur wyższych urzędnikow jest tak
            ekstremalna i tak nagłośniona przez media, że Rosja musiałaby się ugiąć gdybyśmy
            tego zażądali pod presją międzynarodową. O tym żądaniu Polaków trąbiłyby
            wszystkie media, Rosja nie miałaby wyjścia by wyjść z twarzą. Tym bardziej jeśli
            nie ma nic do ukrycia i to był "zwykły wypadek".

            Co do zarysowanej "analogii"-nie ma zgody. Uważam że kontrola Rosjan nad
            śledztwem w którym ginie ich Prezydent, nawet jeśli miałaby stwierdzić
            zaniedbania polskiej obsługi naziemnej byłaby jak najbardziej na miejscu.
            Dlaczego? A czym by to skutkowało? Wyprodukowaniem przez FSB dowodów na zamach i
            oskarżeniem Polski?
            I co z tego by mieli? Poza tym w takiej komisji Polska by również uczestniczyła
            i gdyby zauważono fabrykowanie dowodów na zamach to się z hukiem opuszcza taką
            komisję. I tyle.
            Twoje porównanie jest o tyle nietrafione, że mój sceptycyzm podpowiada mi że w
            obu wariantach pełną kontrolę nad śledztwem mieliby Rosjanie. Bo jak się nie dba
            o INTERES RP tylko o INTERES PR,to nie ma znaczenia kto prowadzi śledztwo.

            > W interesie Tuska i Klicha lezy by stwierdzono wine pilotow. To
            > samo lezy w interesie Rosjan, bo przeciez nie chca by dokladnie
            > zbadano udzial kontrolerow czy zeby sie okazalo, ze to jednak
            > samolot mial jakas awarie.

            Dokładnie.Tylko to nie jest normalne, to oznacza że politykom bardziej jest na
            rękę PiaRowo się bratać z Rosjanami niż W INTERESIE RZECZPOSPOLITEJ wymóc na
            Rosjanach własną kontrolę nad śledztwem.
            I dlatego mówię o odpowiedzialności karnej. Poza tym już samo złożenie takiego
            wniosku do prokuratury przez Jarosława działałoby dyscyplinująco. Mieliśmy
            historię z szafą Lisiaka i rozwiązanie WSI, możemy mieć replay z rozwiązaniem
            prokuratury wojskowej.
            Oczywiście byłyby zarzuty o prywatną wendetę Jarka, ale właśnie dlatego powinien
            wypowiedzieć się raz, że zależy mu na wyjaśnieniu śmierci brata i Prezydenta, i
            rażące zaniedbania w śledztwie i myślę że Polacy zaakceptowaliby to bez
            mrugnięcia okiem.
            Wartości rodzinne + śmierć Prezydenta z jednej strony versus niekompetencja i
            zaniedbania urzędnicze zgarniającej całą pulę PO. To są doświadczenia milionów
            ludzi!
            Chwyt w stylu Tuska kręcącego kierownicą, mówiącego że sam prowadzi samochód (w
            domyśle- a nie szofer) i odwołującego się do doświadczeń drogowych Polaków. PiS
            ustawiając debatę na tej płaszczyznie, powoduje, że Tusk może truć ile wlezie o
            dokonaniach Komisji Przyjazne Państwo i ile on robi dla wolności gospodarczej +
            jedno okienko etc- sama osoba Palikota pokazuje jak niepoważnie Tusk potraktował
            swój elektorat.

            > Dziwie sie tylko, ze PiS siedzi cicho jak mysz pod miotla. Moze
            > chca tego uzyc w kampanii wyborczej?

            Myślę że oni nie wiedzą jak tego użyć. Boją się oskarżeń o vendettę, bo lewica
            już rysuje te scenariusze. Wiedzą że będą na cenzurowanym i "gra trumnami" może
            Polaków zniesmaczyć. Jest więc kwestia przeniesienia sporu na inny poziom- albo
            Rzeczpospolita ma być Rzeczpospolitą, prawo prawem, a sprawiedliwość
            sprawiedliwością ALBO mamy niekompetencję, brak procedur, brak obrony 'interesu
            Rzeczpospolitej' nawet w wypadku śmierci prezydenta-tutaj mamy takie i takie
            KONKRETNE zaniedbania- Kodeks Karny obowiązuje- i teraz Polaku decyduj jakiej
            Polski chcesz, bo masz niekompetentnych błaznów w stylu Palikota i psychiatrów
            jako Ministrów Obrony Narodowej.
            Tylko to musi być powtarzane stale, bez odpowiedzi na zaczepki i prowokacje,
            totalnie sterylnie bez wdawania się w kłótnie. Jednoznaczny przekaz: ALBO-ALBO,
            Polacy decydujcie.
            • klip-klap Re: Działanie na szkodę Rzeczpospolitej art129kk 25.04.10, 00:23
              Co do zarysowanej "analogii"-nie ma zgody. Uważam że kontrola Rosjan
              nad
              > śledztwem w którym ginie ich Prezydent, nawet jeśli miałaby
              stwierdzić
              > zaniedbania polskiej obsługi naziemnej byłaby jak najbardziej na
              miejscu.

              Ty uwazasz, ale dla politykow i opinii publicznej to by bylo nie do
              przyjecia.

              > Twoje porównanie jest o tyle nietrafione, że mój sceptycyzm
              podpowiada mi że w
              > obu wariantach pełną kontrolę nad śledztwem mieliby Rosjanie. Bo
              jak się nie db
              > a
              > o INTERES RP tylko o INTERES PR,to nie ma znaczenia kto prowadzi
              śledztwo.

              Rosjanie mimo wszystko sa nieco bardziej subtelni niz sie ich
              przedstawia i nie byloby takiego scenariusza, ze oni jawnie przewodza
              sledztwu na naszym terytorium. Wiec zgadzam sie, ze mieli by kontrole
              nad sledztwem, ale nie robiliby tego jawnie. Powody w pierwszym
              akapicie.

              > Polacy decydujcie.

              Polacy sie opowiedzieli po stronie 'sprawiedliwosci' w 2005 r., no i
              sie okazalo, ze ta sprawiedliwosc tez bardziej PRowa niz rzeczywista
              byla.
              • vice_versa Re: Działanie na szkodę Rzeczpospolitej art129kk 25.04.10, 02:11
                klip-klap napisał:
                > Ty uwazasz, ale dla politykow i opinii publicznej to by bylo nie do
                > przyjecia.

                Ja klip-klap uważam, że dla 95% społeczeństwa do zaakceptowania jest sytuacja
                którą mamy obecnie. Gdyby 3miesiące temu zadać pytanie opinii publicznej 95%
                uznałaby za normalne konieczność przejęcia śledztwa od Rosjan i nikt nie
                dopuszczałby innej wersji wydarzeń. Dziś 95% ma to gdzieś, dokąd słyszy w
                mediach od prokuratorów że rosjanie wykazują się dobrą wolą i dopuszczają
                naszych prokuratorów do współpracy. Zauważ słówko "słyszy". Bo jak jest nie mamy
                pojęcia.

                Nie mam tak dobrego zdania o "opinii publicznej", niestety.Opinia publiczna nie
                ma własnego zdania ZANIM nastąpią wydarzenia. Jak już nastąpią to urabiamy te
                opinie medialnie: np. podaje się że takie przejęcie czynności śledczych przez
                państwo flagi przewiduje Konwencja Chicagowska i wtedy NIKT tego nie
                zakwestionuje, a dociekliwi sprawdzą: faktycznie mogliśmy przekazać, a skoro
                Prezydent to nic dziwnego że przekazaliśmy...
                To się dokładnie pokrywa z resztą z moim zdaniem w kwestii wywarcia
                międzynarodowej presji na Rosji i art 129.

                Nie mam również tak dobrego zdania o politykach: nie wierzę że Polska, na
                żądanie Rosji w sytuacji kiedy na terytorium RP rozbija się rosyjski prezydent,
                potrafiła się oprzeć i powiedzieć nie ma mowy. Wiesz czemu tak uważam? Patrz art
                129kk. Bo tu nie ma komu reprezentować 'interesu RP', coś takiego jak 'polska
                racja stanu' nie istnieje, jest niedefiniowalne i sprowadza się do interesu
                aktualnej partii władzy. A jeśli ktoś uważa inaczej to już jest moher i
                nacjonalista.

                > Rosjanie mimo wszystko sa nieco bardziej subtelni niz sie ich
                > przedstawia i nie byloby takiego scenariusza, ze oni jawnie
                > przewodza sledztwu na naszym terytorium. Wiec zgadzam sie, ze
                > mieli by kontrole nad sledztwem, ale nie robiliby tego jawnie.
                > Powody w pierwszym akapicie.

                Owszem, robią jawnie: 'prawo międzynarodowe przewiduje' + 'w końcu był to Ich
                Prezydent' + 'nie mamy nic do ukrycia' + 'jeśli byśmy nie umożliwili wizerunek
                Polski by ucierpiał' => 99% rozumie motywy, przyjmuje, nie kwestionuje. Zresztą
                w imię czego? W imię 'interesu narodowego' Klip? Wolne żarty, 'ineteres
                narodowy' to truizm dla naiwniaków, każdy oświecony inteligent Ci to powie.

                > Polacy sie opowiedzieli po stronie 'sprawiedliwosci' w 2005 r., no
                > i sie okazalo, ze ta sprawiedliwosc tez bardziej PRowa niz
                > rzeczywista byla.

                Polacy uwierzyli Tuskowi w sprawie JOWów...
                Niektórzy wierzą nadal:
                wyszkowski.com.pl/index.php/component/content/article/34/198-list-otwarty-qjowq-do-premiera-tuska
                Wierzyłem Tuskowi w sprawie archiwów IPN:

                „Trzeba najpierw twardo postulować rozwijanie działalności Instytutu Pamięci
                Narodowej. Jeśli ktoś dzisiaj kwestionuje sens bardzo gruntownych badań nad
                najnowszą historią, także w kontekście oskarżania komunizmu jako systemu, to
                albo ma złą wolę, albo nic nie rozumie. To babranie się w historii, także
                lustracyjne, bywa przykre, ale absolutnie niezbędne” – mówił przed sześcioma
                laty lider PO Donald Tusk w wywiadzie dla „Przekroju” („Strach na całe zło”
                45/46/2004) i dodawał: „Mam wrażenie, że jesteśmy o krok od tego, aby uznać, że
                filozofia »Gazety Wyborczej« i części obozu politycznego, filozofia krytykująca
                te działania, poniosła absolutną klęskę”.
                niezalezna.pl/article/show/id/32281
                A tu Rulewski o tym komu służy nowelizacja:
                www.rp.pl/artykul/459243_Mam_zal_do_kolegow_z_PO_za_ustawe_o_IPN.html

                A mogła być Sprawiedliwa?? Na pewno była sprawiedliwsza
                (choć Towarzysz herbu Ślepowron powinien być skazany za zamach stanu)

                Nagonka medialna na Kaczyńskich wzięła się z:
                a)konieczności politycznej Lepperów i Giertychów- to Tusk odrzucił POPiS,
                pokazując gdzie ma obietnice wobec wyborców, składane jeszcze w przededniu
                wyborów. KTO nie chciał wejść wtedy do rządu Jarosław czy przyszłe Słońce Peru
                bało się zaćmienia?
                b)uderzenia w interesy wyśmiewanego "ukladu"-najlepiej widać to w kontekście
                walki o IPN i prawdę.

                Reszta to układy, układziki, handelki... To są małe sprawy w porównaniu z
                przywracaniem pamięci i odkłamywaniem Historii.

                Fenomenalny wpis Kataryny w temacie fundamentalnych różnic:
                kataryna.blox.pl/2007/03/Z-dedykacja-dla-Jacka-Zakowskiego.html
                Krasnodębski też przypomina jak było:
                niepoprawni-politycznie.wykop.pl/ramka/346683/krasnodebski-juz-nie-przeszkadza/
                • przycinek.usa Re: Działanie na szkodę Rzeczpospolitej art129kk 26.04.10, 07:05
                  Utkwil mi w swiadomosci ten fragment:

                  "Aleksander Gudzowaty: "Przez chwilę podejrzewałem, że za tymi atakami stoi
                  Steinhoff, rząd Buzka. Ale potem okazało się, że było inaczej, bo sytuacja nie
                  zmieniła się za kolejnych rządów. Zrozumiałem wtedy, że sprawcą moich kłopotów
                  jest jest ktoś poza rządem, poza politykami. Gdzieś z boku. Umieściłem go w
                  podziemiu, nazywam go "minus pięć", bo w piekle piętra liczy się od dołu. Jest
                  blisko diabła. (...) Ktoś spoza układu władzy animuje działania i kreuje poglądy
                  rządzących - i to jest właśnie grupa minus pięć. Na tym, że my sobie tak
                  przeszkadzamy sorzystali Rosjanie. To śmiałe wnioski ale same się nasuwają.
                  Tylko Rosjanie mogli mieć z tego korzyść." (wywiad dla Newsweeka)"

        • ago-ya Re: Działanie na szkodę Rzeczpospolitej art129kk 24.04.10, 14:23

          Vice w zasadzie się z tobą zgadzam, dlaczego jednak wysyłasz do prokuratury
          Kaczyńskiego. Widać że jesteś wystarczająco kompetentny by samemu zgłosić
          powyższy fakt w odpowiednim miejscu.


          W razie ewentualnego niepowodzenia wszyscy forumowicze PiG zrzucą się na koszty
          sądowe, ale i tak warto spróbować smile
          • vice_versa Re: Działanie na szkodę Rzeczpospolitej art129kk 24.04.10, 22:26
            Ago-ya, myślałem o tym, poważnie. Przez 5 min+ teraz napisanie posta.

            Trzy kwestie:

            1. Strona formalna wniosku
            2. Skuteczność
            3. Prywatność/medialność versus mój interes

            1. Nie wiem czy potrafiłbym przygotować rzetelny wniosek- za mało danych z
            realnej sytuacji, same artykuły to nie wszystko, do takiej akcji potrzebni są
            insiderzy-co jest robione a co nie. Moje to są jedynie przypuszczenia wynikające
            z działań prokuratury wobec mediów. Wniosek potrzebuje faktów i dowodów, ja ich
            nie zapewnię.
            To również przemawia za Jarosławem- on już dziś na pewno ma pełny wywiad
            sytuacji, a zaczęliby się zgłaszać kolejni, w ramach zapewniania sobie d..chronów.
            Te fakty może dostarczyć np. Edmund Klich ale już na pewno nikt z wojskowej pod
            nazwiskiem tego nie poprze. Ale Klich też ma prawo się bać, dziś został wezwany
            na dywanik Tuska, a rzecznik mówił że bez związku z jego wypowiedziami. W takie
            rzeczy to może Poszi uwierzy, ja nie bałdzo, nie po takich wypowiedziach. Więc
            ja szczerze Edmundowi nie polecałbym narażania się na zarzut politycznych gier.
            To fachowiec, ja go rozumiem. Jarosław fachowcem nie jest.

            3. Trzecia kwestia, mniej ważna niż skuteczność, ale cholernie istotna dla mnie:

            Nie jest to co prawda przesądzone, ale nie mógł bym wykluczyć że trafię do
            mediów. Skoro wczoraj pisali o sprawie chłopaka który zrobił program na
            wyszukiwarkę łączący słówko 'k..tas' ze stroną Prezydenta, to tym bardziej jak
            ktoś wytacza ciężkie działa jak 129kk
            Hmmm..., czy to mi jest potrzebne? czy mógłbym zostać sobą, a nie być kojarzony
            tylko z tą sprawą? czy od razu byłbym zaangażowany w politykę- w domyśle -
            stronniczy, z przypiętą łatką? Hmmm...
            Wyszło mi, że mnie nie stać, sorry prywata przed "interesem RP". Pojedynczo jest
            się na takim celowniku że umarł w butach...dużo do stracenia-nic do wygrania.
            Jarosław ma dokładnie odwrotną sytuacje.

            Opcja druga to strącenie przez media w niebyt i umorzenie po cichu. Bardziej
            prawdopodobna. Czyli jeszcze musiałbym sam się pchać do mediów aby nagłośnić
            sprawę, inaczej krótka piłka - z miejsca umorzenie. Ew. tricki ze zwrotem w celu
            uzupełnienia wniosku etc. Kolejne dwa tygodnie na to, co Jarosław robi od ręki,
            momentalnie.
            Totalna zmiana życia przez najbliższe 3 mc minimum + pewnie dziwne przypadki,
            choć aż na ABW bym nie liczył wink


            2. Skuteczność- ta ważniejsza część:
            Mój wniosek do niczego by nie doprowadził- ani psychiatra Klich, ani Tusk, ani
            jakikolwiek prokurator nie drgnęliby palcem, nie byłoby dymisji ze 131.2kk, bo
            ja nie jestem realnym zagrożeniem politycznym.
            Zupełnie co innego Jarosław-> wszyscy 100 razy pomyślą czy te 3 miesiące są
            tego warte i czy nie będą pierwszymi do "odstrzału" - może wreszcie ruszą
            4litery, zaczną dbać o interes RP skoro do tego mają mandaty a przynajmniej
            przestaną kłamać, zwodzić i zwlekać. Zawiadomienie stanowiłoby ostrzeżenie a
            131.2KK wskazywało drogę wyjścia. Oczywiście wielu zamiast ustępować zaczęłoby
            informować aby zapewnić sobie przychylność w przyszłości, na wypadek zwycięstwa
            Jarosława- więcej informacji, większa skuteczność wniosku.
            Mój wniosek po prostu się umarza, jako człowieka za którym nikt nie stoi. Ew
            oprowadzają mnie po mediach jak małpę w cyrku, mam po 3 min w każdym programie a
            dziennikarze i goście mają 27min na interpretacje. Mnie w mediach nie prędko
            zobaczycie smile

            Pozdrawiam

            P.S.
            Nie ma kosztów sądowych w razie zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa.
            Prokuratura działa z urzędu, koszty ponosi Skarb Państwa. Dzięki za propozycję,
            ale to nie jest kwestia wyłożenia pieniędzy.
            • przycinek.usa ale opowiadasz androny 26.04.10, 07:29
              "Mój wniosek do niczego by nie doprowadził- ani psychiatra Klich, ani Tusk,
              ani jakikolwiek prokurator nie drgnęliby palcem, nie byłoby dymisji ze 131.2kk,
              bo ja nie jestem realnym zagrożeniem politycznym. Zupełnie co innego Jarosław->
              wszyscy 100 razy pomyślą czy te 3 miesiące są tego warte i czy nie będą
              pierwszymi do "odstrzału" - może wreszcie ruszą 4litery, zaczną dbać o interes
              RP skoro do tego mają mandaty a przynajmniej przestaną kłamać, zwodzić i
              zwlekać. Zawiadomienie stanowiłoby ostrzeżenie a 131.2KK wskazywało drogę
              wyjścia. Oczywiście wielu zamiast ustępować zaczęłoby informować aby zapewnić
              sobie przychylność w przyszłości, na wypadek zwycięstwa Jarosława- więcej
              informacji, większa skuteczność wniosku. Mój wniosek po prostu się umarza, jako
              człowieka za którym nikt nie stoi."



              Ale za przeproszeniem pier*. Skad sie taka postawa wziela?? Jak nie masz
              pewnosci, ze oni to rozpatrza, to wez notariusza, zeby zaswiadczyl, ze
              zawiadomienie jest zlozone a potem wyslij do Naszego Dziennika i innych gazet +
              do agencji prasowej. Majac to w agencji prasowej informacja idzie na caly swiat
              a potem artykul idzie do GW, bo jak wiemy GW pisze o tym o czym napisza za granica.

              A powaznie mowiac, to mnie udalo sie osobiscie tyle numerow, ze jedno
              zawiadomienie do prokuratury wydaje sie przy tym sprawa banalna. Skoro juz masz
              napisany wniosek, to walisz wniosek do jednej prokuratury, potem znajdujesz
              kogos w Poznaniu i wniosek idzie do poznania, potem ten sam wniosek mozna dac w
              Gdansku, Rzeszowie i wszystkich miastach, z ktorych sa forumowicze.

              Co za problem zrobic taka akcje?
              Napisz pismo, uzasadnienie, z powolaniem sie na te wszystkie przepisy, dobrze
              sie nad tym zastanow, aby to bylo tak napisane, zeby ci prokuratorzy nic nie
              mogli zrobic, tylko zaczac scigac.

              Daj to na jakis serwer do plikow a ja to przyczepie na gorze forum i poprosimy
              ludzi, aby brali wniosek, drukowali, wpisywali tylko swoje nazwiska i skladali
              do swoich prokuratur rejonowych.

              Jak bedzie w Polsce 100 sledztw od tego, to sie moze te skurwysyny zabiora do
              roboty.
          • vice_versa Wpłynął wniosek do Trybunału Stanu 25.04.10, 17:47
            Proszę Ago-ya, już są pierwsze wnioski o Trybunał Stanu.
            Słyszałeś o tym w mediach??
            Facet nie nagłośnił w mediach,czy opcja 2 został skazany na milczenie?

            grypa666.files.wordpress.com/2010/04/wniosek_trybstanu_tusk-klich_smiercprezydenta1.pdf

            Wniosek jest kiepski merytorycznie, a Trybunał Stanu NIE JEST właściwym organem.
            I pospolite ruszenie ludzi do sądów również nie jest wyjściem.
          • przycinek.usa Re: Działanie na szkodę Rzeczpospolitej art129kk 26.04.10, 07:32
            Mlody V-V nie wierzy w siebie. Trzeba wierzyc w siebie. Miec w sobie sile i
            wykorzystac lewar. Wielkiego kamienia sam nie ruszysz, ale jak wezmiesz kij i
            zawolasz sasiada, to nawet wielka skale przewrocimy.
            • filipoza Czas na działanie 26.04.10, 19:38
              przycinek.usa napisał:

              > Trzeba wierzyc w siebie. Miec w sobie sile i wykorzystac lewar.
              > Wielkiego kamienia sam nie ruszysz, ale jak wezmiesz kij i
              > zawolasz sasiada, to nawet wielka skale przewrocimy.

              Masz rację przycinku - próbuję tłumaczyć to ludziom dookoła.
              Wśród znanych dziennikarzy jedynym chyba póki co jest Łukasz Warzecha.
              Należy mu się wsparcie - bo igra z ogniem.
              Musi być Nas więcej - potrzeba zaangażowania każdego dobrego człowieka - wtedy okaże się, że "tych" złych jest mniejszość.
              Tuskowi i Komorowskiemu jedyne co zostanie to cenzura internetu.

              Jeszcze raz zacytuję Traugutta - "To już..."

              "...W nocy z 10 na 11 kwietnia 1864 r. policja przyszła na ulicę Smolną 1, gdzie ukrywał się – pod nazwiskiem Michała Czarneckiego - przywódca powstania. Traugutt ujrzawszy wchodzących rzekł z właściwym sobie spokojem: To już...
              Około godz. 3.00 w nocy Traugutt był już zamknięty w celi nr 56 na Pawiaku
              ...."

              i jeszcze:

              "...Jako cel powstania uważał: „odzyskanie niepodległości i ustalenie w kraju naszym porządku opartego na miłości chrześcijańskiej, na poszanowaniu prawa i wszelkiej sprawiedliwości, udzielając obywatelom należytej swobody, bez naruszania powagi i prawdziwej siły, jaka się władzy najwyższej, strzegącej porządku i bezpieczeństwa wszystkich , należy. Uważając to wszystko za konieczne dla siebie, nie mamy żadnego zamiaru mieszać się do innych, rozumiejąc to dobrze, że każdy naród chrześcijański, prócz wspólnej zasady społecznej, mieć musi rozmaite oddzielne, sobie właściwe instytucje”...."
              • przycinek.usa Re: Czas na działanie 27.04.10, 08:05
                ja mysle, ze V_V sie zniechecil. Nie ma powodu. Trzeba spokojnie napisac
                zawiadomienie do prokuratury. Do tego nalezy spokojnie to zaplanowac. Zaplanowac
                sobie dzialanie wedlug kolejnosci waznosci.

                Punkt pierwszy i najwazniejszy to podjecie przez prokurature czynnosci
                wyjasniajacych. Jesli napiszemy pismo ogolne w ktorym ogolnie posadzimy Tuska,
                to jasna sprawa, ze prokuratura tego nie kupi. Dlatego nie ma sie co skupica na
                tym ogolnie, tylko od razu walic ze szczegolami.

                W pismie musi to byc tak napisane, aby prokurator mial czarno na bialym i nie
                mial wyjscia sie wykrecic i aby musial wszczac sledztwo w sprawie albo przeciw
                osobom.

                W pismie musza byc takie informacje, aby byly latwo weryfikowalne i aby byly
                zamieszane osoby bez imunitetu, latwo "wzywalne" w celu skladania wyjasnien i
                najlepiej, zeby mogly miec jakas wiedze kompromitujaca wladze i najlepiej zeby
                sie od razu nawzajem obsmarowywaly.

                Cyniczne?
                Oczywiscie.

                Dlatego czas zamachu jest swietna ilustracja takiego problemu. Niby nic, a do
                prokuratury mozna wezwac autorow notki z GW, potem zrodlo z PAP, potem ciagnac
                wszystkich zamieszanych az ktos cos powie. Konkluzja tego jest taka, ze wszyscy
                wiedza, ze z czasem jest cos nie tak, a kto jest odpowiedzialny za wyjasnianie?
                Komisja? A kto personalnie? Bo jak nie ma odpowiedzialnych, to jest to swietne
                zadanie dla prokuratury, prawda? Itp.


                Powtorze jeszcze raz:
                Napisac pismo, zawiesze na gorze i zasypac te prokuratury zawiadomieniami.
                Napisac takie zawiadomienie, aby mozna bylo je zamiescic w Naszym Dzienniku. Jak
                wladza "nie moze", to trzeba ja wywiesc na taczkach. Czy naprawde nie macie juz
                za grosz ikry w mlodych cialach? Co wy sobie tak pozwalacie tym typom wlazic na
                glowy?
                • przycinek.usa przyklad 27.04.10, 08:28
                  tu jest na przyklad DOSKONALY sposob na zajecie prokuratury czynnosciami
                  przygotowywawczymi.

                  www.pluszaczek.com/2010/04/24/oredzie-marszalka-bronislawa-komorowskiego-%E2%80%93-zagadka/
                  Ten link podala chyba Irena, bardzo dziekuje, prawda, ze pasuje?
                  I mozna ustalic wszystkich, pol redakcji, wlasciciela firmy, zrodla,
                  dziennikarzy, no po prostu wszystkich. Podac ich nazwiska, i przy okazji zadac
                  im kluczowe pytanie - czy ktos ich w tej sprawie pytal? Nieeee? Nagrac
                  odpowiedz, notaryzowac, dowiesc, ze organy panstwowe nie wykazuja woli
                  wyjasnienia sprawy, czyli podstawy do wnioskow V-V.

                  Prawda?
    • stoje_i_patrze Czas katastrofy 24.04.10, 09:00
      z bloga Zezowaty Zorro, uzytkownik salwatore:
      "więc wychodzi mi coś takiego:

      8:36 (lub 8:39) samolot ulega katastrofie
      8:40 Bater z Polsatu dostaje informacje o katastrofie, która nastąpiła 4 min.
      wcześniej (SKW? bo skąd)
      8:47 Macierewicz dostaje informacje o kłopotach podczas lądowania
      8:50 Strona rosyjska: "O godzinie 8:50 na lotnisku w Smoleńsku podczas
      podchodzenia do lądowania zniknął z radarów samolot Tu-154M wypełniając lot na
      trasie Warszawa - Smoleńsk.
      Podczas uderzenia doszło do pożaru. Do jego ugaszenia o 10:51 na miejsce
      przybyły zastępy straży pożarnej z trzech jednostek w sile 40 ludzi i 11 sztuk
      sprzętu."
      8:56 na lotnisku wyją syreny alarmowe
      9:16 strona rosyjska informuje, że nikt nie przeżył
      w ciągu kilku godzin strona rosyjska winą obarcza pilota (?)

      Jerzy Bahr Ambasador twierdzi, że o katastrofie dowiedział się dokładnie o 8:56
      "Biegliśmy. Chcieliśmy wyciągać ofiary, jednak nikogo nie mogliśmy znaleźć -
      relacjonuje pierwsze chwile po katastrofie ambasador RP w Rosji Jerzy Bahr. -
      Skierowałem się natychmiast za pierwszym zobaczonym wozem straży pożarnej i
      dzięki temu znalazłem się na miejscu bardzo, bardzo szybko. Po prostu biegłem
      przez jakieś tam łąki w tym kierunku, gdzie widać było, że się coś stało -
      opowiada Bahr. Gdy dotarł na miejsce szczątki samolotu jeszcze się paliły. -
      Zobaczyłem krajobraz jak po trzęsieniu ziemi - mówi."

      Można sobie wyobrazić, że ambasador przebywał w budynku lotniska i z jakiś
      powodów nie usłyszał samolotu rozbijającego się 1,5km dalej.
      Nie mam 66 lat i nigdy nie biegłem po lotnisku za strażackim samochodem na
      sygnale, ale winszuje zdrowia.

      Zostaje, więc 20 min. pomiędzy katastrofą a przekazaniem informacji o niej do
      lotniska.
      Czy to jest w ogóle realne?

      [dzisiaj wiadomości Polsat: nagłówek wiadomości "Bater dostał informacje o
      8:49", po czym na końcu wypowiada się Bater, twierdzi po raz drugi: "wiadomość o
      katastrofie dostałem od członka delegacji o 8:40"]"
      • diego_vesselis a jeśli nawet zamach to co? Wielkie Nic........ 24.04.10, 10:06
        nawet jeśli przyjąc, co wydaje sie prawdopodobne, że samolot nie
        rozbił się przypadkowo i nie była to siła wyższa (nie chce
        napisać "zamach", chociaz mogło tak być) to co????? co Polska ma
        zrobić? Nawet jesli byłyby wystarczające przesłanki do udziału osób
        trzecich w strąceniu samolotu. Gdzie z tym sie udac? do sądu?
        jakiego? wypowiedziec wojnę? komu? i kto miałby to zrobic? tym
        bardziej, że PL teraz jest reprezentowana tylko i wyłącznie przez
        ludzi wiernopoddańczych ideom UE, ideom pojednania z ruskimi i innym
        antypolskim przedsięwzieciom. Dla tych bałwanów słowa "wolna
        Polska", "interes narodowy" sa słowami toksycznymi które ich niemal
        zabijają.

        i jeszcze jedno: widac wyraźnie jak na dłoni dlaczego tusk
        zrezygnował ubiegania sie o prezydenture: dostałby baty
        najprawdopodniej w pierwszej turze i pożegnał by sie po drugiej
        sromotnej porażce z polityką
        • mrbreberg Re: a jeśli nawet zamach to co? Wielkie Nic...... 24.04.10, 19:00
          diego_vesselis napisał:

          > nawet jeśli przyjąc, co wydaje sie prawdopodobne, że samolot nie
          > rozbił się przypadkowo i nie była to siła wyższa (nie chce
          > napisać "zamach", chociaz mogło tak być) to co????? co Polska ma
          > zrobić?


          Spokojnie, Polska mogłaby z takiej sytuacji wyjść z twarzą nie
          wypowiadając Rosji wojny. Nasz przedstawiciel w ONZ powinien w takim
          wypadku wystąpić do Rady Bezpieczeństwa z żądaniem nałożenia sankcji
          na Rosję, w tym również użycia siły zbrojnych przez oddziały Narodów
          Zjednoczonych. Premier powinien zażądać zwołania Rady
          Północnoatlantyckiej i domagać się zastosowania przez państwa NATO
          środków wynikających z art. 5 traktatu waszyngtońskiego. Oczywiście
          obie organizacje nie podjełyby żadnych realnych działań, ale
          hipokryzja społeczności międzynarodowej złagodziłaby skutki
          upokorzenia jakiego bez wątpienia doznaliśmy. Bezradność sojuszników
          spowodowałaby, że Smoleńsk stałby się również ich własną katastrofą
          narodową.
          Poszukiwanie prawdy o wydarzeniach z 10.04 jest ważne. Gdybyśmy tego
          zaniechali, przestalibysmy zasługiwać na miano narodu.
          • diego_vesselis Re: a jeśli nawet zamach to co? Wielkie Nic...... 24.04.10, 20:19
            ileż to razy hipokryzja społeczności miedzynarodowej miała miejsce i
            bedzie miała miejsce? i po kwartale lub po miesiącu w zależnosci od
            powagi problemu było po sprawie - był jakis inny ważki temat. Nowe
            tematy spychaja stare w niebyt. Poza tym jest kilka państw - 4 może
            5 kompletnie nietykalnych. Rosja to numer 2 lub 3.

      • vice_versa Re: Czas katastrofy 25.04.10, 00:55
        Świetny post SiP
        Linkowałem też do gazetyprawnej.pl o unikach w sprawie pytań o CZAS:
        forum.gazeta.pl/forum/w,17007,110358867,110469210,Zamach_byl_ale_wolimy_klikac.html
        My tu nie mówimy o 10minutach, my mówimy już o zakrzywianiu czasoprzestrzeni: 3
        dni wcześniej loty trwały 62 minuty, średnia prędkość przelotowa TU154M wynosi
        750-800km(uwaga w necie wiele osób podaje maxymalną prędkość 958km/h jako
        przelotową, to błąd). Gazetaprawna donosi że start miał miejsce 7.24 czyli 10.26
        powinien lądować. Czas 'roboczy' przyjęty przez Komisję to 10.56.
        To jest dokładnie 30min różnicy, co przekłada się na 400km
        Powinniśmy założyć, że pilotowi się spieszyło, bo start był pierwotnie
        zaplanowany na 7.00, więc raczej bliżej przelotowej 800km/h, stąd 400km.

        Jak dr.jezus mi wyjaśni jak to możliwe w świetle fizyki kwantowej i
        nieoznaczoności Heisenberga, to może zrozumiem, ale m.zd. one nie obalają ani
        Newtona ani Archimedesa wink
        forum.gazeta.pl/forum/w,17007,110354013,110527558,Alternatywy_bywaja_falszywe.html
        Konsekwencją jest możliwość międzylądowania...
        O tym mogą nas przekonać tylko ciała. Bo filmiki nie pokazały ŻADNYCH szczątków
        co jest cholernie mało prawdopodobne przy takim stanie rozpirzenia samolotu.
        I tu pojawia się kolejne pytanie: czy rodziny faktycznie identyfikowały ciała,
        czy przedstawiono im zaplombowane trumny i wyniki DNA. Jak dotrzeć do rodzin
        ofiar z tak intymnymi pytaniami?
        Daję głowę, że przy takiej katastrofie i takim szoku część rodzin mogła nawet
        nie zauważyć i uznać za normalne brak możliwości identyfikacji lub odstąpić ze
        względów estetycznych.

        Posunę się dalej w spekulacjach: dajmy na to, że rodziny mają wybór:
        identyfikować lub nie. Władza pyta czy chcą. Teraz: tych co nie chcą, zwłoki
        sprowadza się od razu, tym rodzinom które się upierają, mówi się o konieczności
        badania DNA, zmasakrowaniu zwłok, etc. Wracają 2 tygodnie później w stanie
        niemożliwym do rozpoznania. Rodziny zgłaszające chęć identyfikacji, postawione
        są przed faktem dokonanym, nikt niczego im nie odmawia, siła wyższa.
        W zasadzie każdy dostał to co chciał- Ci którzy chcieli oglądać i tak nie mogą,
        Ci którzy nie chcieli dostali wcześniej. Wg życzenia.
        Zbrodnia doskonała, trzymamy wszystkie sznurki, rodzinom stwarzamy pozory
        wyboru, w zależności od wyboru rodziny sprowadzamy lub dalej "identyfikujemy DNA".

        Ta teoria może też tłumaczyć np. to co zauważył klip-klap: w ostatniej turze
        wracają piloci i dużo wojskowych...
        Bo stan kabiny pilotów pokazany na forum smolensk absolutnie tego nie tłumaczy.
        Podobnie jak 12dni badań DNA- w sytuacji gdy materiał metodą PCR namnaża się z
        łatwością w ciągu MAX 24h, a był to materiał dobry: świeży, wyizolowany z kości
        długich, pożar bardzo ograniczony-bardzo mała szansa konieczności powtarzania
        procesu i wydłużenia do 48h.
        Wg oficjalnych informacji sekcji zwłok nie przeprowadzano.
        Z uwagi na pompę w Polsce i wystawianie zwłok na lotnisku RÓWNIEŻ tego nie
        zrobiono. Inaczej trafiłyby do zakładów medycyny sądowej czyli do
        profesjonalistów. Porada dla zbrodniarzy-nie dopuścić. Profesjonalistów nie
        dopuszczono.
        Im dłużej o tym myślę JAK to zrobiono i czym to się różniło od NORMALNEGO
        postępowania tym bardziej jestem przerażony.
        Jak nic w ciągu kilku lat pojawią się żądania ekshumacji, albo sfrustrowane
        rodziny będą wykradać zwłoki a media krzyczeć o bezczeszczeniu przez nieznanych
        sprawców...

        > [dzisiaj wiadomości Polsat: nagłówek wiadomości "Bater dostał
        > informacje o 8:49", po czym na końcu wypowiada się Bater, twierdzi > po raz
        drugi: "wiadomość o katastrofie dostałem od członka
        > delegacji o 8:40"]"

        He,he,he... Dobre smile

        Konkrety, Bater, gdzie są KONKRETY:
        1) od KTÓREGO członka delegacji, Imię i Nazwisko
        2) wystąp o billing, Bater, i opublikuj!!!
        • orzesztywmorde Re: Czas katastrofy 25.04.10, 13:51
          > Bo stan kabiny pilotów pokazany na forum smolensk absolutnie tego nie tłumaczy

          Nie ma zdjęć kabiny. Jak masz jakieś, to zalinkuj
          • vice_versa Re: Czas katastrofy 25.04.10, 15:59
            Nie mogę znaleźć, widziałem na forumsmolensk ale tam jest teraz 419stron wpisów!!!
            Jeśli chodzi o czas wypadku to znalazłem to:
            byniol.wrzuta.pl/obraz/powieksz/3WKQZqTdnjh
            Godzina wpisu z rosyjskigo forum: 10.25

            Nie pokrywa się z czasem zatrzymania pracy elektrowni. Dziwne, ale można to
            wyjaśnić od drugiej strony: sprzętu komputerowego i czasu na serwerze. Błędy są
            możliwe, choć z drugiej strony bardzo blisko owych 62min przelotu które miał Tusk...
            Mam pytanie:
            Czy forum indeksuje czas komputera/serweru na ktorym wisi strona czy kompa z
            którego wysłano posta? Jest w ogóle jakas zasada czy w zależności od konkretnego
            forum może być różnie??? Dzięki.
            • viking001 Re: Czas katastrofy 25.04.10, 17:24
              w serwisie swissinfo.ch wiadomosc o katastrofie zostla zamieszczona o 9:02 (6
              minut po oficjalnym czasie katastrofy, praktycznie niemozliwe zeby sporzadzic i
              umiescic dosc dluga notke w tak krotkim czasie - powoluja sie na reuters i PAP)

              www.swissinfo.ch/eng/news/international/Polish_president_killed_in_Russian_plane_crash.html?cid=8649208
              Oczywiscie trudno cokolwiek powiedziec czy czas na serwerze byl prawidlowy, ale
              z tego co tutaj czytam watpliwosci zaczynaja sie mnozyc.
            • orzesztywmorde Re: Czas katastrofy 25.04.10, 19:35
              Bo to nie kabinę pilotów widziałeś, tylko ogon
              pisałem
              o tym tutaj

              Kabina rozbita w drobny mak, wbiła się pierwsza w ziemię.
              • vice_versa Re: Czas katastrofy 25.04.10, 22:40
                Masz rację, oglądałem więcej zdjęć, tamto które pamiętam to musiałbyć inny
                samolotem. To nie była ta część z filmików, nie do niej nawiązywałem, ale masz
                rację, moja pomyłka.
    • stoje_i_patrze Siergiej Mielnikow: to był zamach 24.04.10, 18:37
      Siergiej Mielnikow: to był zamach
      zezorro.blogspot.com/2010/04/siergiej-mielnikow-to-by-zamach.html
      To ten gosc od "żarówek na lotnisku"
      • sevenseas Sanitariusze. 25.04.10, 17:19
        www.youtube.com/watch?v=CCqRvUrhOzQ
        Prawda czy falsz?
        • stoje_i_patrze Re: Sanitariusze. 25.04.10, 20:52
          bzdura i propaganda kremla
    • filipoza "Patrz mu w oczy" - esencja moich lęków 25.04.10, 21:33
      Czyli, co prawda nie jestem sam ale wygląda na to, że Rosja przechodzi do "kontrataku" sad

      Z bloga salon24.pl
      "...
      "Patrz mu w oczy" czyli słoń w salonie z oknem na Helsinki, albo
      ... albo koniec sielskiego oniryzmu.
      Od lat słyszę, czytam, nawet w jakiś tam sposób sam mówię, że Polska stopniowo przesuwa się w kierunku utraty suwerenności. W okresie pokoju takie procesy nigdy nie są nagłe, to zawsze jest ewolucja. Jej postępowanie obserwować można na podstawie dziesiątek drobnych faktów, najczęściej z okolic władz centralnych - rządu, prezydenta, armii. I tak od lat sobie siedzimy i obserwujemy, dyskutujemy, czasem leniwie, czasem łapiemy się za klapy marynar i krzyczymy to sobie w twarz.

      Aż nagle przychodzi moment, że stajemy przed nagą prawdą, która nie wyziera spod drobnych faktów, a stoi przed nami naga w skali 1:1, wielka jak słoń. Nie da jej się nie dostrzec ani z niczym pomylić.

      Słoń stanął w naszym salonie. Stoi, leniwie porusza głową, łypie to jednym to drugim okiem i możemy się szczypać po całym ciele, możemy rzucić się na niego ze szczotką lub nawet wałkiem, możemy walić pięściami lub w bezsilności paść na kanapę, przykryć głowę kocem i poduszkami, ale to nic nie zmieni. Możemy chcieć (o jak bardzo chcieć, jak żałować, jak zaklinać rzeczywistość, jak miotać się i wyć) by było inaczej, ale to nic nie zmienia. Słoń stoi w salonie. Już w nim jest. I co dalej? "Co dalej ósma klaso?"

      Wczoraj, właśnie wczoraj rano, równo 2 tygodnie po katastrofie, w moim własnym salonie zobaczyłem tego słonia. I poczułem grozę sytuacji, bo wiem, że on JEST. Piszę te słowa a on stoi. Nacisnę enter, zamknę komputer, ale on nie zniknie.

      Dziś zobaczyłem, że już jesteśmy sfinlandyzowani. Nie, że to proces, że to się zbliża. To już jest faktem. Koniec młodzieńczych snów o potędze, o suwerennym państwie jako-takiego dobrobytu. Koniec oniryzmu, koniec marzeń o rządzie dusz w Środkowej Europie, o naszej pozycji międzynarodowej. Koniec tej takiej pewności, że wszystko generalnie jest OK, tylko co najwyżej podatki za wysokie i biurokracja za duża.

      Te niedawne dyskusje o przekazaniu naszej armii kontroli nad jedną którąś-tam Iraku i czy to aby dobre i czy damy sobe radę...

      My nie kontrolujemy już niczego, nawet w Al. Ujazdowskich i okolicach. Od pierwszych minut po tragedii (nie piszę, że od 8:56, bo nawet tego nie wiemy po 2 tygodniach) zachowanie najwyższych władz Polski i naszych opiniotwórczych elit jest skandaliczne i charakterystyczne dla postawy wasala. Jesteśmy wasalem Rosji. Napisałem te słowa, patrzę na ekran i czuję chyba to co przywoływany przez J. Polacka Traugutt (dejavu.salon24.pl/173527,to-juz) Tu już? Tak, to już.

      Na rachunek sumienia, czy zrobiłem wystarczająco wiele by temu zapobiec, przyjdzie jeszcze czas.

      Mam teraz taką przerażającą impresję. Pamiętacie zdjęcie Donalda Tuska z wizyty w Moskwie? - siedzi na skraju krzesła, ze swoim charakterystycznym wymuszonym uśmiechem ("I nie zaraźliwy wcale jest twój śmiech, bo ty grasz...."), półzgarbiony i taki cały "proszę, pogłaszcz mnie", a naprzeciw niego rozwalony jak na tronie car Wołodia. Hipnotyzujący ofiarę jak kobra. Kobra zastyga w bezruchu przed atakiem i ze strachu zastyga też ofiara, która ne jest w stanie wykonań najmniejszego ruchu, czeka na śmierć. Śmierć jest już pewna, namacalna, zaplanowana i jakikolwiek sprzeciw wyglądałby na drwinę z praw natury. I w tej scenie słyszę ryk syren z filmu 1:24. Przerażający dźwięk przeszywający dymiące zgliszcza. I ten głos: "patrz mu w oczy". Patrz mu w oczy, patrz mu w oczy, patrz mu w oczy...

      Przez ostatnie dni odtwarzałem ten film dziesiątki razy. Z reguły nocą, w ciszy pogrążonego w błogim śnie bloku, gdy syta i zadowolona z siebie warszawska klasa średnia już zakończyła kibicowanie swoim prawdziwym bohaterom, uczestnikom tańca z gwiazdami czy innego popkulturowego badziewia. Cisza, śpiący blok i ta syrena. I to "patrz mu w oczy".

      A potem inne przerażająca słowa - "uspokój się", następnie właśnie ta syrena (Boże, co za dźwięk, w tej scenerii, czyż życie nie pisze rzeczywiście najlepszych scenariuszy?) a w tle - "uchodjat", "dawaj sjuda [..]askuda", "[..]biwaj sjuda". Strzał.Las. Echo. Kolejny strzał.

      Ten wątek nie jest o hipotezie zamachu.Być może tam nie pada słowo "ubiwaj". Być może to głosy odganiania hien. Być może cała ścieżka dźwiękowa jest manipulacją FSB. Nieważne. Nawet gdyby bowiem przyjąć wersję, która ma się stać wnioskiem z prac komisji (ktoś ma jakieś wątpliwość? nie widzę...), że to błąd pilota, lub błąd pilota naciskanego przez prezydenta, to reakcja naszego państwa i jego "elit" na to co się stało i tak jest skandaliczna. Brak mi słów zresztą, w tym najdosłowniejszym znaczeniu tego powiedzenia. Skandaliczna? Skandal to gdy pani panu da w twarz na przyjęciu. A to co się dzieje ze śledztwem i gdzie się podziały legiony tych, którzy laptopowi Ziobry poświęcić potrafili całe tygodnie?. Jato to nazwać? Brak mi skali.

      Kończę. Nie mam siły. Przepraszam i pozdrawiam.

      Ukłony.
      ..."
      • mrbreberg Re: "Patrz mu w oczy" - esencja moich lęków 26.04.10, 01:32
        Finlandyzacja to polityka świadoma, szczera odpowiedź na
        geopolityczną konstelację. Samoograniczenie mające na celu ratowanie
        tego co najcenniejsze.
        Polskiej polityce w XXI wieku brakuje podobnych wizji. Nasze elity
        polityczne tkwią pomiędzy nierealna idea jagiellońską Kaczyńskich i
        hurraoptymistycznym euroentuzjazmem środowisk okrągłostołowych. Tym
        pierwszym brak realizmu i pokory, tym drugim dumy narodowej i wiary
        we własne siły. Kwintesencją dyletanctwa i pójścia na intelektualną
        łatwiznę było oparcie polityki bezpieczeństwa na rzekomym
        strategicznym sojuszu ze Stanami Zjednoczonymi, oraz przyjmowanie
        tego wyboru jako aksjomatu przez wszystkie rządy III RP.
        Żyjemy między Rosja i Niemcami, i choć czasy są nowe, to jednak
        zachowując odpowiednie proporcje oraz nie rezygnując z aspiracji
        narodowych, mimo wszystko przydałoby się czasem naszym politykom
        chłodne oko Kekkonena.
      • przycinek.usa Re: "Patrz mu w oczy" - esencja moich lęków 26.04.10, 04:55
        bardzo dobry komentarz. swieta prawda.
    • filipoza Mainstream zaczyna się ruszać? 26.04.10, 02:49
      Póki co, głównie Łukasz Warzecha:
      link 1
      link 2

      Może dołączą inni aczkolwiek na red. Olejnik zbytnio nie liczę.
      • przycinek.usa Re: Mainstream zaczyna się ruszać? 26.04.10, 04:50
        Mam nadzieje, ze media sie rusza w koncu. Wklejam fragment z Warzecha, bo sie z
        nim zgadzam osobiscie. Jest dokladnie tak jak przypuszczalem - sledztwo jest
        celowo i swiadomie udupiane, co oznacza, ze to po prostu MUSIAL byc zamach. Co
        do filmiku, to czy moglby ktos powiedziec o czym to jest, bo u mnie nie dziala.
        Jest komunikat, ze sa ograniczenia licencyjne i material jest niedostepny na
        terenie USA. Youtube?


        "Gośćmi Piotra Gursztyna byli Łukasz Warzecha - „Fakt" i Wiktor Świetlik -
        „Polska The Times", którzy podsumowali polityczne wydarzenia tygodnia.

        Dziś "Dziennik Gazeta Prawna" podał informację, że katastrofa w Smoleńsku
        wydarzyła się wcześniej niż o godz. 8.56 jak powszechnie przyjęto. Mowa jest o
        godz. 8.25, 8.36 lub 8.39.


        Łukasz Warzecha zauważył, że w internecie dyskutowana jest informacja, jaką
        podał Wiktor Bater, korespondent Polsatu, że katastrofa wydarzyła się o godz.
        8.36 naszego czasu. A informację na telefon o tym zdarzeniu dostał o godz. 8.49.

        Pojawia się więc pytanie co się działo między momentem katastrofy, a
        uruchomieniem syren przez Rosjan. Druga ważna rzecz, na którą zwrócił uwagę
        publicysta "Faktu", to skandaliczne nieustalenie przez polskich prokuratorów do
        tej pory dokładnej godziny katastrofy.


        - Jest to obraz totalnej niemocy polskiego państwa w obliczu sytuacji
        absolutnie nadzwyczajnej - powiedział Łukasz Warzecha. - Rozbił się samolot z
        prezydentem Rzeczpospolitej Polskiej. To jest niedopuszczalne, żeby tak
        wyglądało śledztwo - dodał.
    • lrena Orędzie PRZED katastrofą? 26.04.10, 12:31
      Najpierw zrzut ekranu:

      img18.imageshack.us/img18/3848/oredzie.jpg
      wyjaśnienie:

      www.pluszaczek.com/2010/04/24/oredzie-marszalka-bronislawa-komorowskiego-%e2%80%93-zagadka/
      • vice_versa Re: Gazeta wiedziała PRZED wypadkiem? 26.04.10, 15:37
        Mocne.
        W postach pod wpisem jest link do Gazety z
        2010-04-10 08:38
        Wpis nosi tytuł: "Katastrofa samolotu Prezydenta.Nikt nie przeżył."
        wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/12,93131,7752807,katastrofa_samolotu_prezydenta_nikt_nie_przezyl.html
        By the way, mógłby ktoś pokusić się o odpowiedź czemu strony Gazety NIE SĄ
        indeksowane przez Googla i nie można oglądać "kopii"?? Dziś link jeszcze działa,
        wkrótce pewnie sciągną i poprawią na "ostatnia aktualizacja"
        I to by było tyle na temat roli WSI.
        • poszi Re: Gazeta wiedziała PRZED wypadkiem? 26.04.10, 16:03
          > By the way, mógłby ktoś pokusić się o odpowiedź czemu strony Gazety NIE SĄ
          > indeksowane przez Googla i nie można oglądać "kopii"??

          Indeksowane są. Dlaczego nie? Poszukaj frazę z tego tekstu i ją znajdziesz.

          Nie są w "cache", bowiem w źródle strony jest:

          <META NAME="GOOGLEBOT" CONTENT="NOARCHIVE">

          Google jest uprzejmy i stosuje sie do próśb o niearchiwizowanie. Gazeta prowadzi
          swoje płatne archiwum i nie chce konkurencji.
        • przycinek.usa Re: Gazeta wiedziała PRZED wypadkiem? 27.04.10, 07:52
          Faktycznie. To sie robi zagadkowe. A czy ktos wie o co chodzi z tym czlowiekiem,
          co rzekomo zrobil ten filmik? Jaka wiarygodnosc ma informacja o tym rzekomym
          zabojstwie?

          Czy jest ktos na forum, umiejacy czytac te ichnie ruskie fora?
          Czy ktos moglby prosze rozwianac temat tego czlowieka?
          • frusto Re: Gazeta wiedziała PRZED wypadkiem? 27.04.10, 08:30
            Jakie to ma znaczenie? Na forach pojawiła się ponoć informacja, że człowiek
            spokojnie żyje. Ale przecież nikt w to i tak nie uwierzy. Poszła już plotka, że
            go zabiło FSB, i choćby teraz ten facet się pojawił i wyjaśnił osobiście co
            widział, to i tak setki ludzi będzie twierdzić, że to ktoś inny (inny głos na
            pewno!), albo że go zastraszyli i łże jak pies. Historia już zyje swoim życiem.
      • orzesztywmorde Internet jako źródło prawdy objawionej? 27.04.10, 12:34
        Naprawdę wyobrażacie sobie, że Komorowski napisał to orędzie dzień wcześniej i
        wysłał je do TVP info żeby dziennikarze wrzucili je do internetu na kilka godzin
        przed katastrofą, a google to przypadkiem zindeksowało?
        Naprawdę?

        • dorota_3 Re: Internet jako źródło prawdy objawionej? 27.04.10, 16:05
          A jak najbardziej. Tutaj już nieistotne są pozory chociaż zdrowego
          rozsądku. Teoria wrażego spisku żyje już swoim życiem.

          Kochani ludzieńkowie - zamiast "patrz mi w oczy", spójrzcie w
          lustro. Napijcie się wody. Włoski przyczeszcie.
          • stoje_i_patrze Re: Internet jako źródło prawdy objawionej? 27.04.10, 21:58
            Doroto ,

            jesli jestes glucha badz masz problemy ze slyszeniem bo nastaw naglosnienie na
            maxa ,zaloz sluchawki a nastepnie posluchaj. jesli nie slyszysz fragmentów jak
            uspojoj sie, patrz ...w oczy itd to znaczy że jestes po prostu głucha. powaznie.
            nie obrazaj sie za stwierdzenie faktu. w tym wypadku zostaje Ci polegac na
            opinii zezowatego czy mojej, a ja Ci gwarantuję że Cię nie kantuje.
            • orzesztywmorde Re: Internet jako źródło prawdy objawionej? 27.04.10, 22:09
              To, że słyszy coś kilku ludzi, którzy chcą konkretnie to usłyszeć, nie oznacza,
              że reszta to głusi. Równie dobrze może to oznaczać, że macie takie same urojenia
              • tartaczek Re: Internet jako źródło prawdy objawionej? 05.05.10, 02:42
                @orzesztywmode
                A jak wiadomo urojenia nalezy leczyc,nieprawdaz?.To moze min.Klich wytlumaczy te
                zbiorowe urojenia.Ponoc jest psychiatra.Bedzie wlasciwa osoba ,na wlasciwym
                miejscu i uleczy wszystkich widzacych i slyszacych inaczej.

          • filipoza Oczy szeroko zamknięte 27.04.10, 23:32
            dorota_3 napisała:

            > A jak najbardziej. Tutaj już nieistotne są pozory chociaż zdrowego
            > rozsądku. Teoria wrażego spisku żyje już swoim życiem.

            Hmmm, grunt to zachowywać się rozsądnie...

            Bo jeżeli nie internet to może BBC?
            link 1

            jeżeli nie jesteś pewna, o który budynek się rozchodzi to poniżej masz "narysowane"
            link 2

            Nasza prokuratura wojskowa powiedziałaby: "Filmy na youtube może i nie noszą śladów ingerencji ale nasi specjaliści orzekli, że zostały poddane kompresji i stąd nie można określić, czy zostały zmontowane czy też nie - nie można ich użyć jako dowodu na to, że WTC7 zostało celowo wyburzone grzebiąc ileś tam ofiar"

            90% ludzi nie wie czym jest kompresja wideo i czy ma to jakieś znaczenie dowodowe. Dla nich najważniejsze jest co co mówią oficjalnie przedstawiciele państwa na konferencji prasowej - nawet jeżeli kłamią jak z nut.

            Jak Tusk ocenzuruje internet to "takich" filmików już pewnie nie obejrzysz, Dorotko. Zostanie tylko TVN w kilku odmianach...
            • orzesztywmorde Re: Oczy szeroko zamknięte 28.04.10, 00:31
              No właśnie, chodzi głównie o to, żeby zachować zdrowy rozsądek.

              Mimo iż też przekonuje mnie hipoteza, że WTC7 został wyburzony, to nie uważam, że fakt podania faktu zawalenia się tego budynku pół godziny wcześniej na BBC i CNN dowodzi czegoś więcej, niż tylko chaosu informacyjnego, jaki panuje w takich sytuacjach. Jak się później okazało, z WTC7 wycofano wszystkich strażaków, prawdopodobnie w tym samym momencie podano mediom informację, że dzieje się to, ponieważ budynek może się zaraz zawalić. W świat poszła wiadomość, że WTC7 "has either collapsed or is collapsing". Jak widać, w takich sytuacjach media klepią bez sensu to, czego dowiedziały się od innych mediów i powstaje efekt głuchego telefonu. Reporterka, która mówi o zawaleniu się tego budynku ani nie widziała tego, ani nawet nie wie co to za budynek, bo odwraca się i patrzy się przecież na niego. Dowodzi to tylko tego, że nie miała ona kompletnie pojęcia o czym mówi i że dziennikarze sprzedadzą każdą sensacyjną informację i właściwie tylko na tym "się znają".

              Tutaj proszę stanowisko redaktora z BBC w tej sprawie

              Jeszcze raz powtórzę, akurat w to że WTC7 sam się zawalił nie wierzę z zupełnie innych powodów.
              To, że dziennikarka mówi o tym na pół godziny przed faktem wynika zapewne tylko z tego że policja na jakiś czas przed zawaleniem/wysadzeniem zaczęła ewakuację ratowników i to się rozeszło.

              Nie wyobrażam sobie scenariusza, że jakaś nierozgarnięta sekretarka sił mroku puściła materiał do prasy pół godziny wcześniej. Po co ktoś miałby sobie zadawać trud, żeby informować o tym prasę, skoro prasa od kilku godzin nie informowała o niczym innym.




              • filipoza Re: Oczy szeroko zamknięte 28.04.10, 01:07
                OK, ORTWM

                Sprowokowałeś/-aś mnie.
                smile

                Powiedz mi, co Tobie "to" przypomina:

                https://c.wrzuta.pl/wi9583/e297adc30024fd564bd76d47/0/1.jpg
              • przycinek.usa niewlasciwy watek 28.04.10, 08:53
                to jest niewlasciwy watek, poza tym zgadzam sie z toba calkowicie.
            • przycinek.usa Re: Oczy szeroko zamknięte 28.04.10, 08:57
              OK. Prosze przestac zamieszczac filmy z WTC, bo to jest bez zwiazku, a poza tym
              te konkretne materialy sa malo wiarygodne. (mowiac delikatnie)
    • przycinek.usa czas katastrofy ? 27.04.10, 07:33
      Widze te notke z GW:

      "Gazeta Wyborcza": co odkryją głosy z MARS-a?
      PAP
      2010-04-27, ostatnia aktualizacja 2010-04-27 05:05

      "Gazeta Wyborcza" uzyskała nowe informacje ze śledztwa w sprawie katastrofy
      prezydenckiego tupolewa.
      Tu-154 miał cztery, a nie trzy rejestratory lotu. Żaden nie stracił danych, choć
      czwarty rejestrator nie był zabezpieczony przed zniszczeniem. I dlatego nie był
      uważany za skrzynkę. Jest to urządzenie rosyjskie starego typu, zapisywało dane
      eksploatacyjne tupolewa. Polacy uzupełnili je rejestratorem nowszej generacji,
      który jest teraz analizowany w Polsce. Zbierał te same dane, co stary
      rejestrator rosyjski.

      Identyfikacja głosów załogi jest prawie ukończona - poinformowała prokuratura
      wojskowa. Rejestratorem rozmów w tupolewie było urządzenie MARS BM. Odcyfrowują
      je Rosjanie. Moment katastrofy jest niepewny. MARS zatrzymał się o godz.
      8.41. Jako godzina katastrofy podawana była jednak 8.56. Zakład energetyczny o
      awarii linii spowodowanej katastrofą wiedział o 8.39.


      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,7817844,_Gazeta_Wyborcza___co_odkryja_glosy_z_MARS_a_.html
      • stoje_i_patrze Re: czas katastrofy ? 27.04.10, 08:02
        zazklad energetyczny podał spadek napiecia o 8:39 i okolo chyba 40 sekund,
        blizej 8.40
        • przycinek.usa Re: czas katastrofy ? 27.04.10, 08:10
          to mamy czas katastrofy. A teraz trzeba wyjasnic kto podal te 8.56, dlaczego, za
          ile i o co chodzi?

          I o ktorej ryczala ta syrena, i kto za to ponosi odpowiedzialnosc.
          Jak nie da sie oficjalnie, to wyslac sluzby, a jak nie moga, bo maja
          rozwolnienie ze strachu przed KGB, to wziasc naszych.

          Cholera, przeciez trzaba glosowac na Kaczynskiego, bo tylko on bedzie parl aby
          te katastrofe wyjasnic. Chyba nie ma watpliwosci?
          • sevenseas Re: czas katastrofy ? 27.04.10, 16:25
            "> Cholera, przeciez trzaba glosowac na Kaczynskiego, bo tylko on
            bedzie parl aby
            > te katastrofe wyjasnic. Chyba nie ma watpliwosci?"

            Nie ma? Zapytaj doroty , ona Ci wyjasni razem kilkoma innymi
            osobami z forum ze najlepsza osoba do wyjasnienia tej sprawy jest
            Frop. niesiolowski i prezydent komorowski , razem z premierem
            Tuskiem i jego sluzbami np. ABW. A jak oni nie wyjasnia ty wyjasnia
            nam to rosjanie , w koncu sie pojednalismy.

            " I o ktorej ryczala ta syrena"

            Rosjanie nie zdementowali chyba czasu 8.56 , wiec o co chodzi?
            • tartaczek Re: czas katastrofy ? 27.04.10, 21:16
              Ciekawa wersja tlumaczaca niezgodnosc czasu katastrofy.

              tommy.lee.salon24.pl/174185,il-76-i-godzina-katastrofy-w-smolensku

              Wedlug tej wersji wojskowy IL 76 (z obstawa uroczystosci)podchodzil
              do ladowania w tym samym czasie co Tupolew.Relacja oficjalna
              glosi ,ze IL-76 krazyl nad lotniskiem i podchodzil kilkakrotnie do
              ladowania ,a w koncu odlecial do Moskwy.Jesli skoryguje sie czas ,to
              okaze sie ,ze nie probowal ladowac ani 15 min ani 30 min wczesniej
              niz tupolew,ale te samoloty byly tam rownoczesnie.Nie tlumaczy to
              natomiast miazgi w miejscu wypadku.
              Jest "znikajaca" wersja internetowa GW o wypadku tupolewa juz o
              8.38,niestety nie moge jej teraz znalezc .Ponadto dziennikarz w
              pierwszej relacji telewizyjnej, mowi na filmie ,ze dostal wiadomosc
              o 8.40 ,ze 4 minuty temu rozbil sie tupolew.
              No i ,zeby nie obylo sie bez moich ulubionych teorii spiskowych ,to
              wedlug przepowiedni Jackowskiego na rok 2009 (wiec mamy poslizg)
              dojdzie do incydentu z dwoma samolotami w powietrzu,a potem do
              kolejnych zdarzen.Sluchalam tej przepowiedni rok temu w
              necie.Zobaczymy czy reszta tez sie sprawdzi z poslizgiem.
              • orzesztywmorde Re: czas katastrofy ? 27.04.10, 21:55
                Paweł Świąder, dziennikarz RMF widział ten rosyjski samolot dużo wcześniej -
                zaraz po wylądowaniu dziennikarskiego Jaka
                CytatW każdym razie wylądowaliśmy bez przeszkód co nie udało się rosyjskiemu
                samolotowi transportowemu, którego obserwowaliśmy podczas wysiadania z Jaka.
                Pilot przeleciał po prostu nad pasem z wypuszczonym podwoziem i nie dotykając
                powierzchni poderwał maszynę.

                źródło



                > wedlug przepowiedni Jackowskiego na rok 2009 (wiec mamy poslizg)
                > dojdzie do incydentu z dwoma samolotami w powietrzu

                Ależ to jest słodkie!
                • vice_versa Re: czas katastrofy ? 28.04.10, 12:56
                  orzesztywmorde napisała:

                  > Paweł Świąder, dziennikarz RMF widział ten rosyjski samolot dużo wcześniej -
                  > zaraz po wylądowaniu dziennikarskiego Jaka
                  > CytatW każdym razie wylądowaliśmy bez przeszkód co nie udało się >
                  rosyjskiemu samolotowi transportowemu, którego obserwowaliśmy
                  > podczas wysiadania z Jaka.
                  > Pilot przeleciał po prostu nad pasem z wypuszczonym podwoziem i
                  > nie dotykając powierzchni poderwał maszynę.

                  źródło

                  To jest cholernie WAŻNE!!! WRESZCIE COŚ SIĘ ZGADZA!!!
                  Jak40 wylądował o godzinie 10.20!!!! Lot TU154M powinien zakończyć się o
                  godzinie 10.26, 62 minuty po starcie.
                  Informacja o elektrowni MOŻE BYĆ dezinformacją, choć pierwotnie przyjmowałem ją
                  za dokładną. Ale nie musi być prawdziwa: dla mnie bardziej wiarygodny jest ten
                  dziennikarz który się boi powrotu do Polski, udziela wywiadu aby się
                  "zabezpieczyć przed nieszczęśliwym wypadkiem" i mówi najważniejszą rzecz
                  <widzieli kiedy wysiadali z Jaka40>-każdy wie że tę informację można sprawdzić!

                  Hipoteza z Iłem jest więcej niż prawdopodobna... Od siebie dodam że ten
                  zaobserwowany przez dziennikarza przelot Iła nad płytą jest istotny. Słuchajcie,
                  może my to źle interpretujemy! To wcale nie musiała być nieudana próba podejścia
                  do lądowania- to mógł być przelot pokazowy, triumfalny taki jaki wykonuje się na
                  pokazach lotniczych. Mógł to być jednocześnie sygnał, że ZADANIE ZOSTAŁO
                  WYKONANE. W ten sposób można było ominąć ew. elektroniczny nasłuch polskich
                  BORowców i służb wywiadowczych który musiał być brany pod uwagę, nawet przez
                  FSB. Były też informacje, że kontrola lotów kontaktowała się z Moskwą.

                  Generalnie uważam hipotezę o Ile z FSB za bardzo prawdopodobną.
                  Szczególnie jeśli uwzględnić, że to może tłumaczyć część chaosu informacyjnego.
                  1)kontrowersje z mgłą ->jodkiem srebra->informacją o czterokrotnym
                  kołowaniem nad lotniskiem-to wszystko mógł robić IŁ.
                  2) Świadkowie wyczekujący prezydenta mogli obserwować Iła i stąd te informacje o
                  4krotnym podchodzeniu. Wszyscy wiemy jak to jest z czekaniem na kogoś- co druga
                  blondynka jest tą z którą się umówiłeś wink
                  Jeśli ten Ił krążył wystarczająco wysoko, każdy z obecnych na lotnisku mógł
                  spodziewać się że to właśnie samolot prezydencki, to nie byli spece którzy
                  rozróżniliby kształt,wielkość, silniki etc. Zgadza się to również z "kamerą
                  Wiśniewskiego" bo ona była bardzo nisko, w hotelu i ustawiona na innym poziomie-
                  przygotowana do złapania momentu lądowania. Dlatego nie słychać tam
                  czterokrotnego podchodzenia do lądowania, ten Ił czekał po prostu w powietrzu na
                  prezydencki Tu154M.
                  Ił mógł jednocześnie wyrzucać ten jodek srebra-> stąd mgła pojawiła się bardzo
                  lokalnie i dlatego też trzeba było wstrzymać komunikację miejską w samym
                  Smoleńsku, bo opadu i zamglenia nie da się przewidzieć z taką dokładnością.
                  W dodatku na filmie Wiśniewskiego widać że akcja strażaków jest już całkowicie
                  rutynowa, beznamiętna akcja, to nie jest 10min po wypadku... 50min po wypadku to
                  już tak, w takim czasie i przy takiej energii uderzenia da się "posprzątać". I
                  to właśnie w tym czasie ktoś nakręcił ten film ze strzałami, to był przypadkowy
                  świadek.
                  Zagadką jest jak on się tam znalazł,skoro to jest podobno strzeżony teren
                  wojskowy. Ale przecież tych 'dziadków' kilku tam było, więc może wcale nie jest
                  tak dobrze strzeżony.
                  Ten świadek był absolutnie przerażony tym co widzial i słyszał, potem wrzuca
                  taki film na youtuba...Odbieranie wszystkich aparatów i kamer pozostałym
                  przychodzącym, to już jest standard wojskowych działań bojowych, wojny
                  informacyjnej i propagandowej.

                  Jedna sprawa się pozornie nie zgadza: informacja Bielana o tym że Lech dzwonił
                  do Jarosława o 10.20 mówiąc że lądują za 15min. Pasażerowi jest generalnie
                  obojętne czy będzie lądował za 5 czy za 10minut, 15 jest zwyczajnym marginesem
                  błędu który nie ma znaczenia w codziennym życiu, myślę że Prezydenta również.
                  • przycinek.usa nie rozumiem 28.04.10, 17:15
                    "Lot TU154M powinien zakończyć się o godzinie 10.26, 62 minuty po starcie."


                    Czekaj, bo ja sie zupelnie pogubilem, gdzies pisales, ze to jest 400 km, srednia
                    predkosc przelotu 800, wiec jakim cudem 62min.?
                    Powtorz mi to ponownie, bo nie rozumiem

                    Czy ktos moze odpowiedziec na pytanie - jaki byl przewidywany czas przylotu i
                    gdzie to mozna zweryfikowac?

                    Wzgledem jakiego czasu sa synchronizowane skrzynki?
                    Przeciez to sie staje nie do wytrzymania V-V, nie wprowadzaj zamieszania, albo
                    wytlumacz mi to jeszcze raz bez skrotow myslowych.
                    • glupi_jasio Re: nie rozumiem 28.04.10, 17:25
                      przycinek.usa napisał:

                      > "Lot TU154M powinien zakończyć się o godzinie 10.26, 62 minuty po starcie."
                      >
                      >
                      > Czekaj, bo ja sie zupelnie pogubilem, gdzies pisales, ze to jest 400 km, srednia
                      > predkosc przelotu 800, wiec jakim cudem 62min.?


                      Ta odległość to około 800 km.

                      Informacja o oczekiwanym czasie przelotu = 62 minuty pojawiała się wielokrotnie
                      i zgadza się z odległoscią.

                      Podobno, o 8:20 czasu polskiego, samolot opuścił białoruską strefę powietrzną i
                      był o 70 km od lotniska w Smoleńsku, co też się zgadza.
                      Powinni pojawić się nad lotniskiem około 8:25.

                      Żródeł nie pamiętam, bo sporo tego czytam, ale te informacje uznałem za
                      wiarygodne, ze względu na jakość i ilość źródeł.
                      • glupi_jasio Re: nie rozumiem 28.04.10, 17:34

                        PS: to 400 km Vice_Versa, to odległość, jaką może pokonać samolot w pół godziny,
                        lecąc z typową prędkością przelotwoą. Chodzi mu chyba o to, że trzykrotne
                        okrążenie lotniska to, na oko, jakieś 60 km... co by mogło zabrać około 5-10
                        minut (samolot, kołując, pewnie zwolnił) ... czyli, mógłby rozpocząć
                        podchodzenie do lądowania nie wcześniej niż o 8:30. Ale mógłby spokojnie później
                        (większe kręgi nad lotniskiem, mniejsza prędkość). IMHO, 8:39:54 sek.,
                        sugerowana przez moment zerwania linii energetycznej to prawdopodobny czas
                        katastrofy, zgodny ze wszystkim, co wiadomo o tym locie.
                        • vice_versa Re: nie rozumiem 29.04.10, 12:24
                          Pół godziny ALBO 400km.
                          Spodziewany czas przylotu: 10.26
                          Oficjalna rosyjska wersja: 10.56

                          Albo 400km na dolot drugiego remontowanego Tutka i odwrócenie uwagi od realnego
                          miejsca zdarzenia przez celowe rozpirzenie drugiego Tu154 i wtedy czas się zgadza.

                          Albo 10.26 faktyczny wypadek. Nie mogą podać czasu bo wtedy okazałoby się że
                          równocześnie do lądowania podchodził Ił z... FSB.

                          W obu przypadkach polskie władze również nie mogą.

                          Informacje o elektrowni też przyjąłem za słuszną,ale to nadal jest 15min DALEJ
                          GEOGRAFICZNIE. Info pochodzi od anonimowego informatora, pracownika elektrowni.
                          Równie dobrze może to być jedynie fakt prasowy. Odrzucam ją dlatego, że nie
                          tłumaczy obiektywnych rzeczy: czas przelotu/odległość. Wolę fizykę smile
                        • przycinek.usa linia energetyczna 29.04.10, 17:17
                          czy wiesz co zasilala ta linia energetyczna?
                          jak ona byla zorientowana geograficznie wzgledem dolotu na pas glowny?
                          Grafika?
                    • vice_versa Re: nie rozumiem 29.04.10, 11:05
                      ópod uwagę
                      > Czekaj, bo ja sie zupelnie pogubilem, gdzies pisales, ze to jest
                      > 400 km, srednia predkosc przelotu 800, wiec jakim cudem 62min.?
                      > Powtorz mi to ponownie, bo nie rozumiem

                      400km to jest różnica między OFICJALNYM czasem katastrofy 10.56
                      a oczekiwanym czasem przylotu Prezydenta przy średniej prędkości przelotowej
                      800km/h. Krótko mówiąc- jeśli wersja rosyjska jest 10.56 to samolot powinien być
                      400km DALEJ.

                      Z innego źródła wiemy że czas przelotu na trasie Warszawa-Smoleńsk wynosi 62min.
                      I wiemy, że Tusk w obie strony leciał dokładnie 62min. Znamy godzinę startu z
                      Warszawy. W zależności od źródeł 7.24-7.26 (pozostałe 2h biorą się ze zmiany
                      strefy czasowej, przewidywalny czas lądowania 10.26-10.28) Wysiadający z Jaka
                      reporterzy (gościa cytował orzesztywmorde 2posty wyzej, ale widziałem też
                      drugiego z jakimś podrówjnym nazwiskiem F-cośtam, również polski reporter) obaj
                      podawali że przelot Iła był w momencie kiedy wysiadali ze swojego Jaka40. Jak40
                      lądował o 10.20 czasu rosyjskiego. Biorąc ópod uwagę
                      • vice_versa Dokończenie i linki 29.04.10, 12:10
                        Biorąc pod uwagę otrzymujemy zadziwiającą zbieżność pomiędzy czasem przylotu
                        Prezydenta (10.26) a czasem przelotu tego Ił-a. Media już w dniu katastrofy
                        podawały że "samolot z oficerami FSB nie zdecydował się na lądowanie i odleciał
                        na inne lotnisko", miało to jakoby świadczyć o lekkomyślności pilotów. Tyle że
                        zupełnie nie wyjaśniało ani czemu doświadczony pilot ląduje 1km przed pasem, ani
                        dlaczego leciał tak nisko, ani czemu początkowo lecąc prawidłowo nagle
                        gwałtownie zmienił kąt podejścia zchodząc zbyt nisko. To szczegółowo
                        rozpatrywali lotnicy i zawodowcy na lotnictwo.net.pl, tam było mnóstwo wykresów
                        i wniosek był: nie rozumiemy zachowań pilota, wszystko wyjaśnią rejestratory
                        lotu. Tyle, że na nich łapkę położył Putin, a po kolejnych dniach okazało się że
                        strona polska prawdopodobnie nie dostanie czarnych skrzynek tylko albo raport w
                        postaci dokumentu(sic!), albo zapis cyfrowy(Rosjanie z pewnoscią mają speców
                        którzy potrafią to perfekcyjnie przerobić), a wypowiedzi co do szans zwrotu
                        magnetycznych zapisów były bardzo powściągliwe.

                        Tartaczek zalinkował b. ważny link o tej hipotezie, który tłumaczy zbieżność
                        czasową Ił FSB z oczekiwanym przylotem Prezydenckiego Tu154m:
                        tommy.lee.salon24.pl/174185,il-76-i-godzina-katastrofy-w-smolensku
                        No i linki do Gazety Prawnej która pierwsza rozdmuchała kwestie czasowej
                        niezgodności:
                        www.gazetaprawna.pl/wiadomosci/artykuly/415928,upadek_prezydenckiego_tu_154m_brakuje_10_minut_katastrofy.html
                        Tam są dwie strony tekstu. To tam znajduje się informacja:
                        <Ten fakt potwierdza także symulacja, którą dla „DGP” przeprowadziła firma FDS
                        OPS. Według niej Tu-154M powinien lecieć z Warszawy do Smoleńska 62 minuty, a
                        zatem wylądować około 8.25 polskiego czasu.>
                        Tyle, że aktualizacja tego art. jest z 23.04, a ja ten artykuł najpierw czytalem
                        na jednostronicowym tekście w Gazecie Prawnej kilka godzin wcześniej i tam
                        podana była rozwinięta nazwa tej firmy, a także informacja że ta firma "układała
                        plan lotu" Tuska. Ten artykuł "poprawiono".

                        Rzeczpospolita podaje:
                        Cytat"Służba Kontrwywiadu Wojskowego na bieżąco śledziła lot samolotu
                        prezydenckiego Tu-154 lecącego do Smoleńska – dowiedział się dziennik
                        "Rzeczpospolita". Przez służby SKW śledzone były najważniejsze parametry lotu, w
                        tym informujące o bieżącym położeniu maszyny, jej wysokości i prędkości. Jak
                        ustalili dziennikarze, oprócz parametrów lotu, SKW posiadają też nagrania rozmów
                        pilotów, jednak kontrwywiad nie zamierza ani dzielić się tymi informacjami z
                        prokuratorami ani komentować sprawy."


                        CytatSKW śledziła parametry lotu Tu-154 do Smoleńska. – Był monitorowany, bo
                        była to maszyna wojskowa – twierdzą rozmówcy „Rz”. Informacje, które wpływały do
                        SKW, były zbliżone do tych przesyłanych przez zwykłe urządzenia GPS. Były to
                        dane m.in. o położeniu maszyny, jej wysokości i prędkości.

                        Z ustaleń „Rz” wynika, że SKW najprawdopodobniej już w momencie katastrofy
                        posiadała też nagrania m.in. rozmów pilotów samolotu z wieżą kontroli lotów.
                        Wojskowe służby mają bowiem tajną stację nasłuchową. SKW nie chce jednak
                        oficjalnie komentować sprawy.

                        „Służba Kontrwywiadu Wojskowego nie udziela informacji na temat podejmowanych
                        działań” – czytamy w piśmie płk. Krzysztofa Duszy, dyrektora gabinetu szefa SKW.

                        Czy i jakie materiały ta służba przekazała wojskowym prokuratorom prowadzącym
                        śledztwo? Nie wiadomo.

                        – SKW jest samodzielną służbą i nie w gestii prokuratury jest informowanie o jej
                        działalności – ucina płk Zbigniew Rzepa z Naczelnej Prokuratury Wojskowej.

                        Wiadomo, że polscy prokuratorzy m.in. zabezpieczyli w 36. Specjalnym Pułku
                        Lotnictwa Transportowego dokumentację lotu.


                        www.rp.pl/artykul/463737_Sluzby_monitorowaly_lot_Tu_154.html
                        To jest K**** MAŁO????
                        Oni mają wszystko jak na dłoni!!!
                        Ale życie toczy się dalej i trzeba stymulować społeczeństwo podrzucając
                        wykluczające się wersje. Chaos informacyjny jest podsycany przez polskie władze.
                        PO CO? A może inaczej: czego ludzie nie powinni wiedzieć? Ludzie nie powinni
                        wiedzieć jak bardzo poważna jest ta sytuacja.

                        Czytaj przycinek też mój wpis "Geopolityka.Warianty fatalistyczne"
                        Tam umieszczam wszystko we właściwej perspektywie MAKRO.Mam dość kręcenia się w
                        kółko wokół wykluczających się szczegółów podrzucanych przez władze. Ludzie
                        kłócą się: wierzę/nie wierzę, teoria 'spiskowa'/oficjalna wersja,kiedy tymczasem
                        podrzucanie błędnych informacji coś oznacza. Faktografia na poziomie szczegółów
                        mniej mnie interesuje, niż konsekwencje i motywy dla których władza kłamie...
                        Bo tej faktografii mikro nie ustalimy NIGDY,nie ma szans. Nie znaczy to jednak
                        że mamy pozostać głusi na to z jakiego powodu nie ujawnia się POSIADANYCH przez
                        Polskę informacji...

                        Smoleńsk to jest drugi IPN, informacje będą wyciekać i służyć do obalania rządów
                        i rozgrywek politycznych a Rosjanie będą używać tego przez następne 20lat.
                        Polscy dziennikarze nie będą świadomi że są manipulowani przez władze. Władze
                        polskie będą kłamać dziennikarzom aby odeprzeć oskarżenia. Wszyscy będziemy czuć
                        że nas okłamują, ale nie będziemy wiedzieć z jakich powodów. A w tle będzie
                        niewidoczna lapidarna informacja o rezygnacji z wydobycia łupków... Ten kto do
                        tego doprowadzi będzie zakładnikiem Rosjan, nie mam co do tego wątpliwości.
                        • przycinek.usa Re: Dokończenie i linki 29.04.10, 17:15
                          sugerujesz, ze tego Tu 154 zalatwily polskie sluzby?
                          • vice_versa Re: Dokończenie i linki 29.04.10, 20:03
                            Nie, mówię wprost że oni dokładnie wiedzą co się stało a nie mówią.
                            Dokładniejsze wyłożenie możliwych wariantów tutaj:
                            forum.gazeta.pl/forum/w,17007,109851894,110717214,Geopolityka_Warianty_fatalistyczne_.html
                            W wersji A) mamy zamach, ok godz. 10.20 zrobiony przez FSB z Iłem w roli
                            głównej. Mamy też powód dla którego Rosjanie twierdzą że było to o 10.56-
                            wszystkich świadków trzeba dobić i uprzątnąć. Można było użyć broni implozyjnej
                            i po ludziach nie zostałby ślad.

                            W wersji B) mamy awaryjne lądowanie GDZIE INDZIEJ, podmianę maszyn i bezzałogowe
                            rozwalenie pod Smoleńskiem. Wtedy czas 10.56 jest możliwy, nie trzeba zacierać
                            śladów można spokojnie polewać wrak a nie szukać czy ktoś przeżył.
                            Równocześnie wszelkie wcześniejsze informacje np. w Gazecie 8.38 dotyczą tego
                            realnego wypadku, a w ramach dywersji rozpieprza się drugi samolot aby odwrócić
                            uwagę od tego prezydenckiego.
                            Newsy w mediach pojawiają się wcześniej niż 10.56 bo dotyczą np. informatorów ze
                            służb którzy znali wersję prawdziwą(np. awaryjne lądowanie w jakimś lesie).

                            Więcej o motywach i konsekwencjach tutaj:
                            forum.gazeta.pl/forum/w,17007,109851894,110717214,Geopolityka_Warianty_fatalistyczne_.html
                • tartaczek Re: czas katastrofy ? 05.05.10, 02:58
                  @orzesz..
                  Ciekawe dlaczego sluzby wielu krajow prowadzily badania z gatunku przezyc
                  tzw.pozazmyslowych.Pewnie mieli takie hobby,nieprawdaz?.Poczytaj ksiazki Naomi
                  Klein,moze Ci sie horyzonty poszerza.
                  A co do Jackowskiego to jeszcze wspomnial,ze nie widzi Kaczynskiego jako
                  martwego tylko jako uspionego(spiacego).
                  • dorota_3 Między Naomi Klein a jasnowidzem Jackowskim 05.05.10, 10:25
                    > Poczytaj ksiazki Naomi Klein,moze Ci sie horyzonty poszerza.
                    Zwaliło mnie to z krzesła. Ktoś poszerza sobie horyzonty czytając
                    Naomi Klein big_grin

                    > A co do Jackowskiego to jeszcze wspomnial,ze nie widzi
                    > Kaczynskiego jako martwego tylko jako uspionego(spiacego).
                    No i macie potwierdzenie swoich hipotez z najlepszego źródła.

                    Część forum jest zawieszona intelektualnie między Naomi Klein a
                    Jackowskim. Nie wiadomo, czy się śmiać, czy płakać.
                    • diego_vesselis Re: Między Naomi Klein a jasnowidzem Jackowskim 05.05.10, 10:51
                      > Część forum jest zawieszona intelektualnie między Naomi Klein a
                      > Jackowskim. Nie wiadomo, czy się śmiać, czy płakać.

                      a jeszcze inna część forum nie jest w ogóle intelektualizmem nawet
                      muśnięta tak ochoczo daje sobą manipulować i oślepiać światłymi
                      ideami np. Niesołowskiego Stefka, i cóż począć?
                    • tartaczek Re: Między Naomi Klein a jasnowidzem Jackowskim 05.05.10, 22:33

                      dorota3
                      To wybierz krzeslo blizej podlogi ,zebys sie za bardzo nie rozbila,bo bede Cie
                      miala na sumieniu.
                      Z taka intelektualistka jak Ty od razu poziom forum sie podnosi,160 IQ w
                      podrywach nie wyjete,hi ,hi.Ale nie do zycia.
                    • tartaczek Re: Między Naomi Klein a jasnowidzem Jackowskim 05.05.10, 22:45

                      dorota3
                      A jak juz jestesmy przy Naomi Klein to powiedz ,ktora z jej ksiazek
                      przeczytalas,moze podyskutujemy co Ci sie w jej tworczosci nie podobalo.Bo mnie
                      np. nie podobaly sie eksperymenty na ludziach bez ich zgody ,w ktorych braly
                      udzial oficjalne osrodki naukowe.Moze rozwiniesz temat ,chetnie podyskutuje.Moim
                      zdaniem nie przeczytalas zadnej z jej ksiazek ,a jesli nawet ,Twoja praca nie
                      pozwala na przyznanie sie ,ze takie fakty mialy miejsce.
                      • dorota_3 Re: Między Naomi Klein a jasnowidzem Jackowskim 06.05.10, 12:02
                        Czytałam kilkadziesiąt stron "Doktryny szoku" - i na więcej nie
                        miałam siły. Takiego natężenia bełkotu połączonego ze skrajnie
                        lewicową ideologiczną agitką po prostu nie jestem w stanie znieść.

                        Sprawdziłam kto zacz ta pani Klein - i niemal zwymiotowałam.
                        Aktywistka z rodziny zawodowych rewolucjonistów, którzy wyemigrowali
                        ze Stanów, żeby (wygodnie, w Kanadzie) walczyć z amerykańskim
                        imperializmem:
                        pl.wikipedia.org/wiki/Naomi_Klein
                        Jeżeli dla kogoś p. Klein jest wyrocznią - no cóż, wypada mi tylko
                        współczuć. To jak koprofagia. Kwestia indywidualnego wyboru -
                        mnie to nie smakuje, ale skoro komuś smakuje, to "na zdrowie" życzę.
          • vice_versa NIE MAMY CZASU. Mamy nie mieć i tak jest dobrze. 27.04.10, 23:20
            przycinek.usa napisał:

            > to mamy czas katastrofy.

            Nie mamy czasu katastrofy. Po pierwsze średnia prędkość przelotowa TU154M wynosi
            750-800km(a max958km/h co na wielu portalach jest mylone), a firma która
            organizuje te przeloty m.in. Tuska (nazwy nie pamiętam, jest w linkach wyzej)
            określa czas przelotu na 62minuty. Dokladnie taki czas przelotu miał Tusk w OBIE
            strony, 3dni wcześniej! To oznacza ok. 10.26 czasu rosyjskiego, bo GazetaPrawna
            podała czas ostatniego komunikatu z płyty w Polsce na g. 10.24. Brakuje więc
            30min do oficjalnego czasu 10.56, który jeden z informatorów określił jako
            "roboczą hipotezę". Przycinek to jest 400km!!!! Jeśli nawet przyjąć godzinę
            zerwania sieci elektrycznej to NADAL jest 200km, a samolot podobno ZROBIŁ JEDNO
            OKRĄŻENIE i JEDEN NALOT. Do tego dochodzi FAKT że pierwsze wpisy na forum
            rosyjskim cyrylicą były z godziny 10.25 która idealnie zgadzałaby się z
            oczekiwanym czasem przelotu.

            I jeśli do tego dołożyć odpowiedź prok Rzepy na pytania GazetyPrawnej
            uszczegóławiające czas, że on "jest zmęczony", to ja się pytam KOMU ZALEŻY NA
            MATACTWACH i UKRYWANIU SZCZEGÓŁÓW. Jawność vs. hipokryzja zwana "dobrem śledztwa".

            Mamy więc "hipotezę roboczą" o 30 min późniejszą niż planowany czas przylotu,
            filmik ze strzałami i syreną, w sumie TRZY FILMIKI na youtube na którym nie
            widać ani jednego ciała, widać jednak czarną skrzynkę(pomarańczową). Mało tego,
            Ci kręcący pozostałe dwa filmiki również ciał nie widzieli, bo umówmy się, że
            byłoby to pierwsze co by dokumentowali, a chodzili po tych zgliszczach ładne
            kilka minut. I jeden z nich to był polski operator. Ktoś zna imię i nazwisko,
            czy gościa tak już zastraszyli że zapadł się pod Ziemię? Mieliśmy też opowieści,
            że ciała mogą być nawet 2metry pod ziemią... No ludzie...

            > Cholera, przeciez trzaba glosowac na Kaczynskiego, bo tylko on
            > bedzie parl aby te katastrofe wyjasnic. Chyba nie ma watpliwosci?

            No jak widać SĄ, bo niektórym to ZWISA. Liczy się że to PiSior, że jakobin, że
            recydywa IV RP, kumasz Przycinek??? Nikt nie chce rozliczeń bo się BOJĄ
            "polskiego nacjonalizmu". A większość zwykłych ludzi łyknęła tę szopkę z
            przyjaźnią polsko radziecką i są pełni uznania dla klasy Miedwiediewa i
            Putina!!!! Nowe Towarzystwo Przyjaźni Polsko Radzieckiej, tak je określa Warzecha.
            Wyszkowski (ten od "Bolka") pisze natomiast, że Miedwiediew na konferencji w
            Krakowie, już PO wawelskim pogrzebie, na pytanie czy to oznacza zmianę
            stanowiska Rosji wobec Katynia na arenie międzynarodowej odpowiedział że...
            "Stanowisko Rosji w tej sprawie pozostaje bez zmian". Miałeś to w mediach????
            • sevenseas Re: NIE MAMY CZASU. Mamy nie mieć i tak jest dobr 28.04.10, 00:23
              Mam zdjecia gdzie widac ciala , nie bede wklejal linka , bo to nie
              jest miejsce na takie rzeczy , jak ktos poszuka to znajdzie. Zdjecia
              znikaja z netu codziennie , Ze zdjec jednak nie mozna stwierdzic
              czy to jest TO SAMO MIEJSCE i jest jeszcze jeden maly szczegol KTORY
              MI SIE TAM BARDZO NIE PODOBA , bo wyglada to dziwnie.
              Nie wiem jakie masz podejrzenia v_v , ale to byla ruska maszyna ,
              to brzmi jednak nieprawdopodobnie , czy mogli cos takiego zrobic?
              Gdzie , zaraz na granicy?
              • lrena Re: NIE MAMY CZASU. Mamy nie mieć i tak jest dobr 28.04.10, 00:50
                czy ja moglabym prosic o link do zdjec na gazetowego mejla?
                dzieki
              • orzesztywmorde Re: NIE MAMY CZASU. Mamy nie mieć i tak jest dobr 28.04.10, 01:11
                Ach tak! To teraz mamy dwa miejsca katastrofy?! Jedno oficjalne, gdzie zrzucili
                sam wrak bez ciał, a samolot wylądował pół godziny wcześniej na granicy, tam
                wyprowadzili wszystkich w pole i rozstrzelali, przysypali kłodami, obsypali
                błotem i przejechali walcem? Potem poszli postrzelać przy tym pustym wraku,
                który wcześniej strącili, hmmm... jakby tu... aha... zakłóceniami EM....
                wyprodukowawszy za pomocą IŁa wcześniej chmurę mgły i pędząc czarny dym nad
                lotnisko... Po kawałeczku ciała włożyli do trumien, albo w ogóle swoich
                statystów z łagrów dali, trumny zaspawali i wysłali do Polski?

                Popraw mnie, jeśli gdzieś nie łapię twojej błyskotliwej teorii?
                • vice_versa To MOŻLIWE! 28.04.10, 12:52
                  > Ach tak! To teraz mamy dwa miejsca katastrofy?! Jedno oficjalne,
                  > gdzie zrzucilisam wrak bez ciał, a samolot wylądował pół godziny
                  > wcześniej na granicy, tam wyprowadzili wszystkich w pole i
                  > rozstrzelali, przysypali kłodami, obsypalibłotem i przejechali
                  > walcem?


                  Wbrew pozorom ta teoria jest MOŻLIWA. Drugi polski samolot TU154M znajduje się
                  u... Rosjan. Zostały wycofane, pies z kulawą nogą o tego drugiego Tutka nie
                  będzie pytał. Mogli go rozbić pod Smoleńskiem.
                  Tłumaczyłoby to pojawianie się wcześniejszych informacji o kłopotach polskiego
                  samolotu. To zdjęcie polskiego TU154M które widziałem złamanego zaraz za kabiną
                  pilotów mogło być tą prezydencką maszyną.
                  I ja to zdjęcie WIDZIAŁEM. I tam była kabina, i cały samolot.
                  I dlatego akcja na filmie Wiśniewskiego przebiegała tak niemrawo a strażacy
                  nawet nie szukali zwłok tylko polewali wodą. Tego naprawdę nie da się wykluczyć.
                  Tłumaczyłoby to też możliwość łączności telefonicznej o której wspomniał SiP, bo
                  normalnie nie mieliby czasu ani technicznych możliwości w tak krótkim czasie
                  nawiązać łączność cywilną z powietrza.

                  To że GW cały czas rozdmuchuje kwestię wypadku w Gruzji, daje jeszcze więcej do
                  myślenia. W końcu GW jest PROamerykańska a nie prosowiecka. Podobnie jak rząd PO
                  z Sikorskim. Jeśli rząd i wladza broni proamerykańskiego kursu, a PiS jest
                  antyrosyjski, to w istocie NIE różnią się w pojmowaniu interesu narodowego i
                  opcji prozachodniej, natomiast Rosjanie wykosili tych którzy byli szczególnie
                  dolegliwi.

                  Prowadziłoby to do wniosku, że już w Gruzji miała miejsce wojna wywiadów i już
                  tam przygotowywano zamach, a rząd MUSIAŁ bronić Prezydenta nawet wbrew niemu
                  samemu. Oznacza to też że rząd i pilot udaremnił przeprowadzenie tej operacji.

                  Mogę być wściekły na manipulacje GW i rządu ale być może stoję po niewłaściwej
                  stronie. Być może i PiS, i lewica, i rząd reprezentują opcję amerykańską
                  -strategicznie dla Polski najważniejszą- a Rosjanie po prostu starają się
                  Amerykanom tę Polskę wyrwać.

                  P.S.
                  Czy ktoś wie KTO obsadzał Orlen? Czy zarząd jest jeszcze z PiSu czy już z PSL?
                  Strasznie mnie dziwi ten brak uczestnictwa Orlenu w konferencji Łupkowej
                  Sikorskiego. Jeśli to jest PSL to może znaczyć że PO oddało PSL biznesy z Rosją,
                  a sami zajęli się wprowadzaniem Amerykanów-strategicznie super podejście bo
                  wtedy obie główne partie są proamerykańskie, a kłócą się tylko dla pozorów i
                  dzięki temu niezależnie kto jest u władzy od 20lat utrzymujemy kurs
                  proamerykański, czy ogólniej prozachodni.
                  • przycinek.usa sekcja zwlok 28.04.10, 17:23
                    wydaje mi sie, ze przesadzasz. to sa zbyt daleko posuniete spekulacje. Mysle, ze
                    najwazniejsza informacja jest to, co podaly wczoraj gazety. A mianowicie, ze
                    Rosjanie robili im sekcje zwlok.
                    To jest bowiem dowod na to, ze albo Rosjanie nie byli pewni co bylo przyczyna
                    smierci, albo faktycznie weryfikowali versje ataku, pokazana na tym krotkim
                    filmie. Wedlug mnie nie ma innej mozliwosci wytlumaczenia tego faktu. Jesli
                    natomiast byl to planowany zamach i dobijali rannych (w co zaczynam watpic po
                    kilkukrotnym ogladaniu zdjec) to sekcja bylaby swietnym momentem do usuniecie
                    dowodow rzeczowych. Tak czy inaczej sekcja jest wazna informacja.
                    To rodzi pewne kolejne watpliwosci, bo moze oznaczac, ze jest mowliowsc, ze
                    Rosjanie tego nie zrobili i chcieli dowiedziec sie kto to zrobil.

                    Chyba, ze ktos ma jakas odmienna teorie, to ja sie uprzejmie pytam PO CO
                    Rosjanie robiliby tym wszystkim ofiarom sekscje zwlok, gdyby wiedzieli, ze to
                    byl wypadek? Sa u siebie, wolno im wszystko, Polski sie chyba nie obawiaja, to
                    dlaczego zadaja sobie taki trud i jeszcze ciagna obserwatora z RP?

                    • glupi_jasio Re: sekcja zwlok 28.04.10, 18:07
                      przycinek.usa napisał:

                      > wydaje mi sie, ze przesadzasz. to sa zbyt daleko posuniete
                      > spekulacje. Mysle, ze najwazniejsza informacja jest to, co
                      > podaly wczoraj gazety. A mianowicie, ze Rosjanie robili im
                      > sekcje zwlok.

                      > PO CO Rosjanie robiliby tym wszystkim ofiarom sekscje zwlok, gdyby
                      > wiedzieli, ze to byl wypadek?


                      Powody można mnożyć:

                      -badania toksykologiczne pilotów to wręcz konieczność: pytanie, czy nie bylu pod
                      wpływem substancji odurzających z własnej lud innych winy;

                      -badania toksykologiczne pasażerów: mogą powiedzieć o ewentualnej eksplozji na
                      pokładzie, momencie wybuchu pożaru;

                      -obrażenia ciał mówią o dynamice samej katastrofy;

                      -boję się, że te ciała trzeba było poskładać razem sad

                      Uważam, że taka sekcja zwłok wszystkich była wręcz koniecznością.

                      W żadne dobijanie nie wierzę, pomijając wszystko inne, przy takiej katastrofie z
                      koziołkującym samolotem szansa, że ktoś przeżyje, jest wg mnie minimalna.

                      A jeśli to był zamach, to musiał być bardzo finezyjny i warunkowy, choćby
                      dlatego, że samolot był mocno zniechęcany do lądowania tam, oficjalny raport o
                      pogodzie METAR mówił o warunkach poniżej minimum pozwalającego na lądowanie.
                      Inna sprawa, że pogoda się szybko zmieniała, a kluczowe info o pogodzie na
                      lotnisku dostali podobno o 8:20. Podobno, mieli informacje od załogi YAK-a z tej
                      samej floty, o pogarszającej się pogodzie. Było duże prawdopodobieństwo, że
                      polecą gdzie indziej. Oczywiście, gdyby domniemany zamachowiec atakował samolot
                      od wewnątrz (np. elektronika, odurzenie pilotów), to by nie miało znaczenia, ale
                      przygotowanie warunkowego zamachu z lotniskiem w roli głównej wydaje mi się
                      podwójnie mało prawdopodobne w tych warunkach.
                    • vice_versa Geopolityka. Warianty fatalistyczne... 28.04.10, 22:33
                      Rosjanie mogą POWIEDZIEĆ że robili sekcje zwłok.
                      Polskie media mogą PODAĆ że Rosjanie robili.
                      Ilość przekłamań może być duża, zarówno z jednej jak z drugiej strony. Polskie
                      władze mają interes w tym, aby nikt nie domagał się ekshumacji jeśli wie od
                      wywiadu, że to był zamach. Wojna propagandowa na całego. Nawet zdjęcia zaczynają
                      wyciekać wtedy gdy zbyt dużo głosów w necie sugeruje brak ciał.

                      WŁAŚCIWE PYTANIE o ciała brzmi: DLACZEGO W POLSCE nie przeprowadzono
                      sekcji zwłok (albo jeśli przeprowadzono to dlaczego o tym nie wiemy)?

                      Wyobraźmy sobie, sytuację MAKRO.
                      Gazeta W. jest proamerykańska i obecnie lansuje tezy a to że Kaczyński mógł
                      wydać rozkaz, a to że Protasiuk był pilotem w Gruzji i sytuacja mogła być
                      analogiczna. W ogóle że istnieje związek z sytuacją w Gruzji (o tym przekonywał
                      artykuł mówiący ze Lech wszedł do kabiny pilotów i kazał sobie odpowiadać na
                      pytanie 'Kto jest zwierzchnikiem Sił Zbrojnych'czego ja tego zupełnie nie kupuję.)
                      OK. Do rzeczy: Co wie Gazeta, czego MY nie wiemy i w jakich intencjach to robi?
                      Załóżmy że w DOBRYCH, bo jest PROAMERYKAŃSKA.
                      Załóżmy, że WIEDZĄ o zamachu/albo też nie kupują oficjalnej wersji Smoleńska.
                      Załóżmy że JEST analogia między Gruzją a Smoleńskiem.
                      Jaki to mógłby być związek? Ano taki, że Klich/Tusk/Sikorski- zauważ- RÓWNIEŻ
                      PROAMERYKAŃSCY- robili co do nich należało-ponieważ samolot nie miał gwarancji
                      rosyjskich to polski wywiad bał się, że przelot na terenie objętym działaniami
                      wojennymi da Rosji pretekst do zamachu i strącenia kilku ważnych geopolitycznie
                      PROAMERYKAŃSKICH krajów. Zauważ-to było watażkowanie Kaczyńskiego- choć dziś
                      proamerykańska Gazeta określa to "największym sukcesem Lecha Kaczyńskiego".
                      Kaczyński był Rosjanom cholernie niewygodny. Załóżmy że Tusk/Klich/Sikorski
                      RÓWNIEŻ SĄ TAK SAMO NIEWYGODNI.
                      Kaczyński odebrał jednak troskę o jego bezpieczeństwo inaczej i zaognił spór, bo
                      uważał że Klich i Tusk działali wbrew jego polityce i "tchórzliwie" wobec
                      Rosji.Zauważmy że jedni i drudzy działają ZGODNIE z polską racją stanu i są
                      prozachodni.

                      Wniosek: BYĆ MOŻE naród za pomocą mediów TRZEBA ANTAGONIZOWAĆ, bo inaczej w
                      miejsce opozycji wejdą jacyś prorosyjscy oszołomi a'la Lepper czy nawet
                      Giertych(w istocie nie wiemy jakie i skąd mają zaplecze, ale wiemy że OBIE
                      PROZACHODNIE Partie dystansowały się od LPR i Samoobrony, dokładnie tak jak
                      Gazeta-Kaczyński potrafił obu trzymać krótko, nawet jeśli tworzyli z nim rząd)
                      Filozofia sprawowania władzy w ten sposób aby ludzie mieli wrażenie MOŻLIWOŚCI
                      WYBORU, a opcja prozachodnia ZAWSZE wygrywa, jest GENIALNĄ realizacją zasady
                      "Dziel i Rządź"

                      Załóżmy że media żywią się wzajemnym podjudzaniem polityków na siebie, załóżmy
                      że wybory w ISTOCIE mają nic nie zmienić... Antagonizujesz ludzi mediami, ale
                      dzieki temu ZAWSZE wygrywasz. Casus Jaruckiej jest przykładem eliminacji tego
                      trzeciego najmniej niepewnego gracza.

                      Jak to się ma do zamachu?

                      Ano tak, że Rosja mogła:

                      A) dokonać rzeczywistego zamachu w Smoleńskim lesie:

                      Ił, bromek jodu, liczne okrążenia-czekanie na samolot polskiego prezydenta,
                      prawdziwe dobijanie rannych(zachciało się Katynia to Wam zgotujemy nowy
                      pozbywając się przy okazji problemu, a ja Putin mówiłem Ci Kaczorze że tam
                      Ciebie nie chce, to moja Ziemia.)
                      Wojskowe satelity nad Smoleńskiem: -czytałem taki wpis w komentarzach by Unukalhai:
                      ktos niedawno podawał koordynaty sowieckich satelitów wojskowych,
                      w tym jeden typu Mołnia iles tam (nie zrobiłem zrzutu wpisu), wisiał 1,5 godziny
                      nad Smoleńskiem. Mogł mieć za zadanie koordynowanie manewrów Iła - 76 w poblizu
                      Tu - 154.
                      tommy.lee.salon24.pl/174185,il-76-i-godzina-katastrofy-w-smolensku

                      Ten sam gość mówi o możliwości bomby implozyjnej w odróżnieniu od eksplozyjnej.
                      I tego nie da się stwierdzić inaczej niż badaniem szczątków które najpierw były
                      w gestii...Rosjan, a potem były wystawiane na widok publiczny nie trafiając do
                      patomorfologów i Zakładów Medycyny Sądowej... W sprawie zwłok należy raczej
                      pytać: Z JAKIEGO POWODU już w Polsce NIKT NIE ZROBIŁ SEKCJI ZWŁOK?

                      W tej wersji niezgodność czasu wynika po prostu z tego, że musieli trochę
                      posprzątać, brak ciał na filmie i rzeczy osobistych też jest wytłumaczalny.

                      B) Rosja mogła sprowokować/wykorzystać rzeczywiste przymusowe lądowanie TU154M
                      ale w ramach dywersji i odwrócenia uwagi przeciwnika-prokuratury polskiej-oraz w
                      celu REALNEGO WPŁYWU na polską scenę polityczną- urządzić teatr za pomocą
                      drugiego TU154M- pół godziny później, i wtedy czas 10.56 jest mniej więcej
                      prawdopodobny-ten drugi samolot musiał mieć czas dolecieć na miejsce. Mało
                      tego: Z TEGO PREZYDENCKIEGO NIEKTÓRZY MOGLI PRZEŻYĆ. Np. Lech Kaczyński, resztę
                      w zasadzie można było dobić, ale można też zostawić sobie też parę haków. Nie ma
                      bowiem pewności, że ten filmik ze strzałami rzeczywiście pochodzi ze
                      Smoleńska-jeśli chcesz wziąć tylko kilku zakładników -to reszta Ci jest
                      zwyczajnie niepotrzebna.

                      W tej wersji niezgodność czasu wynika z konieczności dolotu drugiego Tu154M.
                      Wtedy brakujące 400km jest maxymalnym zasięgiem lotniska, a ten drugi TU154M
                      mógł spaść PÓŹNIEJ. W wersji A- bezpośredniego zamachu- później spaść nie mógł,
                      bo spadłby 400km DALEJ.

                      Konsekwencje są takie, że na wszystkich polityków pada blady strach, choć nie
                      wszyscy muszą wiedzieć. Rząd jest przerażony konsekwencjami. Oni zdają sobie
                      sprawę że to był zamach, bo np. wywiad mówi to im wprost. Muszą więc być ulegli
                      wobec Rosji, zdają sobie sprawę albo nie zdają sobie sprawy że część osób
                      przeżyła. Muszą oddać śledztwo w ręce Rosjan i nie protestować na arenie
                      międzynarodowej-nie mają wyboru. Muszą też kręcić wobec prasy i mówić że
                      współpraca układa się świetnie i jednocześnie że nie możemy tego badać sami bo
                      Rosjanie są gospodarzami śledztwa.
                      Jarosław który wie, że brat jest w ruskich rękach-przestaje być tym Jarosławem,
                      którego znamy. Występuje w wyborach pod hasłem "dokończenia misji brata", ale w
                      istocie będzie zakładnikiem Rosjan i genialnego planu dezinformacji.
                      Gazeta musi rozpętać Wawel aby Dorota nie poczuła się sama w narodowym
                      uniesieniu i miała na kogo przelać sympatie. Druga strona również walczy o
                      elektorat, ale nie ma bladego pojęcia co Kaczyński usłyszał od Rosjan, albo co
                      zobaczył w kostnicy. Bo PiS jest zdumiewająco cicho. To jest moment ewidentnej
                      traumy i wahania się przywódcy. Więc: CZEMU KACZYŃSKI SIĘ WAHA? Bo jest w
                      traumie? Możliwe? Ale m.zd. nad naszymi głowami biją się WIELCY. Na tyle wielcy,
                      że przerasta to naszych polityków.

                      Rosja robi wielką ofensywę polityczną- albo skorzystali z okazji do zgładzenia
                      niewygodnych albo co gorsza i co MOŻLIWE musi tę polską politykę jednego
                      prozachodniego i proamerykańskiego frontu rozbić, wkraczając bezpośrednio.
                      Merkel tak jak Schroedera da się kupić, Sarkozego tym bardziej, o UK już nie
                      mówię- ale prozachodniej Polski kupić się nie da, ja w to nie wierzę, ani
                      Sikorskiego z Klichem prących do tarczy antyrakietowej ani tym bardziej PiSu z
                      antykomunistami walczącymi za wolność Gruzji.

                      W wariancie B czyli mistyfikacji z drugim TU154 zyskują znacznie więcej bo
                      REALNY wpływ na przyszłość polskiej sceny politycznej, w wariancie A 'zwykłego'
                      zamachu i tak polska prokuratura jest bezradna, a Kaczyński stanowi realne
                      zagrożenie dla rządących bo na nich skupi się ostrze rozliczeń za to śledztwo.
                      Rosjanie mogą mieć haka nie tylko na Jarosława w postaci brata, co jeszcze
                      gorsze mogą mieć haka na obie strony sceny politycznej - bo zawsze mogą wyciec
                      materialy o tym że był drugi Tu154M a rząd to WIEDZIAŁ. Wtedy nikt nie będzie
                      winił Rosjan, bo wiadomo,ale wszyscy będą winić rząd. Jeśli Rosja jednocześnie
                      robi kampanię wizerunkową związaną z krokodylimi łzami, ujawnianiem dokumentów o
                      Katyniu to to jest bardzo, bardzo sprytne.
                      P.S.
                      Gdybym był dziennikarzem śledczym udałbym się do Samary wypytywa
                      • vice_versa Finał...dokończenie 28.04.10, 22:48
                        P.S.
                        Gdybym był dziennikarzem śledczym udałbym się do Samary wypytywać czy Polski
                        TU154M tam jeszcze stoi: łącznie ze sprawdzaniem numerów części, silnika,etc. bo
                        przemalować jednego Tutka na polskie barwy to żaden problem.
                        P.S 2
                        Pamiętajmy: Dla Rosji wojna o gaz łupkowy to wojna o być lub nie być w Europie.
                        Surowce to cała ich przyszłość, która właśnie okazuje się być bardzo, ale to
                        bardzo niepewna. W razie usamodzielnienia się Europy od rosyjskiego gazu, Rosja
                        traci grunt pod nogami, żadne wzrosty na rynkach światowych temu nie zapobiegną.
                        Tu się toczy wojna o to kto będzie sprawował rządy w Polsce...

                        I dopiero TA perspektywa uzmysławia, że wybór PO jest bezpieczniejszy. Wygrają i
                        będą rządzić siedząc na minie, a z Rosji będą wyciekać haki, jak z SBckich teczek.
                        Skoro JEST MOŻLIWOŚĆ presji na Kaczyńskiego ze strony Rosji to zostanie
                        wykorzystana.
                        Skoro jest możliwość presji na PO w postaci wypływania "nowych faktów o
                        Smoleńsku", to RÓWNIEŻ ZOSTANIE WYKORZYSTANA.
                        Obie strony są POTENCJALNYMI zakładnikami Moskwy.
                        Zdaje się że szybko okaże się że gazu łupkowego eksploatować NIE BĘDZIEMY.
                      • glupi_jasio Ołówek 28.04.10, 23:59

                        Kilka drobnych uwag:

                        Podmiany samolotów, dobijanie rannych - dla mnie nieprawdopodobne, skomplikowane
                        i do zdemaskowania na 100%, w dodatku dowodzące pełni złej woli.

                        Jeśli mówimy o zamachu, to wariant z przypadkową kolizją z samolotem FSB byłby
                        wręcz majstersztykiem. Wiadomo, kto zrobił, zastraszenie pełne (obserwujecie, co
                        się dzieje z Krymem i Flotą Czarnomorską?), dowieść niczego nie sposób. I
                        świetnie pasuje do rosyjskiej mentalności. Anegdota o space pen:


                        The story goes like this: in the 1960s, NASA astronauts discovered that their
                        pens did not work in zero gravity. So like good engineers, they went to work and
                        designed a wonder pen. It worked upside down. It worked in vacuum. It worked in
                        zero gravity. It even worked underwater! And it only cost a million dollars!

                        The crafty Russians used a pencil.


                        Satelity szpiegowskie: hm, one są niesterowalne, zasuwają po orbitach i są tam,
                        gdzie są.

                        Sekcje zwłok: w Moskwie była cała ekipa polskich patologów, dodatkowo przesłano
                        do polski próbki do badań toksykologicznych. W jakieś wielopiętrowe podmianki
                        nie bardzo wierzę, wersja z przypadkową lub zamierzoną kolizją samolotów jest
                        dużo prostsza i lepsza i nie trzeba wcale oszukiwać w śledztwie.

                        Jeszcze o podmianie samolotów: czy nie jest przypadkiem tak, że amerykańskie
                        satelity szpiegowskie śledzą każdą gorącą smugę gazów na globie, w czasie
                        rzeczywistym i każdy przekaz radiowy z powietrza?

                        Pozdrawiam
                        • llukiz Re: Ołówek 29.04.10, 00:13
                          x> Satelity szpiegowskie: hm, one są niesterowalne, zasuwają po orbitach i są tam,
                          > gdzie są.

                          I pewnie dlatego termin obchodów został ustalony na taką i taką godzinę i ten a
                          ten dzień a nie inny smile
                        • przycinek.usa Re: Ołówek 29.04.10, 17:19
                          jesli jest tak jak mowisz, to wersja zamachu sterowana z Moskwy jest mniej
                          prawdopodobna. Pewnie dowiemy sie, ze to alkaida zrobila. -)

                        • frusto Urban legend z olowkiem 04.05.10, 08:58
                          >
                          > The story goes like this: in the 1960s, NASA astronauts discovered that their
                          > pens did not work in zero gravity. So like good engineers, they went to work an
                          > d
                          > designed a wonder pen. It worked upside down. It worked in vacuum. It worked in
                          > zero gravity. It even worked underwater! And it only cost a million dollars!
                          >
                          > The crafty Russians used a pencil.


                          Ta anegdotka jest nieprawdziwa, a raczej jej przesłanie jest nieprawdziwe.
                          Amerykanie początkowo także używali ołówka. Niestety, grafit się kruszył, pył
                          latał i potencjalnie mógł psuć urządzenia. Stąd to całe kosmiczne pióro. Jak już
                          wyprodukowali, Rosjanie z chęcią paręnaście sztuk tych piór kupili, bo mieli
                          identyczne problemy z ołówkami jak Amerykanie.
                      • frusto Re: Geopolityka. Warianty fatalistyczne... 04.05.10, 09:03
                        vice_versa,

                        Nie wiem, dlaczego zakładasz, że wersja "prozachodnia" jest lepsza od
                        "anty-zachodniej". Patrząc trzeźwo na sytuację, widać, że opcja prozachodnia
                        oferuje nam więcej kiełbasy, ale docelowo doprowadzi do zniknięcia narodu
                        polskiego oraz utraty niepodległości. Opcja pro-rosyjska to jest wielka niewiadoma.
            • przycinek.usa Re: NIE MAMY CZASU. Mamy nie mieć i tak jest dobr 28.04.10, 09:00
              interesujace
    • stoje_i_patrze linki rozne 27.04.10, 20:59
      1. z cyklu żenada...
      PROKURATURA: NA FILMIE MÓWIONO PO POLSKU
      "W nagraniach znajdują się krótkie wypowiedzi mężczyzn i kobiety w języku
      rosyjskim oraz wypowiedzi mężczyzn w języku polskim - orzekła Wojskowa
      Prokuratura Okręgowa po specjalistycznym badaniu słynnego już filmiku
      nakręconego wkrótce po katastrofie pod Smoleńskiem."
      wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Samolot-nie-mogl-rozpasc-sie-na-kawalki,wid,12211780,wiadomosc_prasa.html?ticaid=1a10c
      2.z bloga zezowaaty zorro, ozytkownik Szy:
      "PS. Czy ktoś zwrócił uwagę na pośpiech z jakim głosowano w czwartek 08.04.2010
      ustawę o IPN-ie (głosowanie przed północą, brak uzgodnionych wcześniej poprawek
      -ustawa musiała by wrócić do Sejmu na ponowne głosowanie, narzucenie dyscypliny
      w głosowaniach w klubie PO, słowem ustawa MUSIAŁA zostać przegłosowana). Ustawa
      daje wgląd byłym SB-ekom w wytworzone przez siebie akta..."

      3
      "Samolot nie mógł rozpaść się na kawałki"
      wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Samolot-nie-mogl-rozpasc-sie-na-kawalki,wid,12211780,wiadomosc_prasa.html?ticaid=1a10c
      4.
      Rzecznik prasowy w Kwaterze Głównej NATO Robert Pszczel poinformował "Gazetę
      Polską", iż władze naszego kraju nie zwróciły się z prośbą o uczestnictwo
      przedstawiciela NATO w dochodzeniu...
      "Nie bardzo wiadomo, co nowego mieliby wprowadzić zagraniczni eksperci do
      zrozumienia przyczyn katastrofy" - tak rzecznik rządu PO-PSL skomentował pomysł
      powołania międzynarodowej komisji śledczej ds. katastrofy.

      www.niezalezna.pl/article/show/id/33514
      • tartaczek Re: linki rozne 27.04.10, 21:37
        Ktos zrobil zrzut ekranu "Oredzia do narodu " ktore znalazlo sie w
        necie na dwie i pol godziny przed katastrofa:
        img18.imageshack.us/img18/3848/oredzie.jpg
        Znalazlam to na tej stronie:
        blogline.salon24.pl/174835,oredzie-komorowskiego
        Inne linki dotyczace tej sprawy przytoczone gdzie indziej sa juz
        niedostepne.
        Strona z GW z pierwsza informacja o katastrofie podana o 8.38 tez
        jest juz nie dostepna.
        • orzesztywmorde Re: linki rozne 27.04.10, 22:04
          gdzie ty masz rozum dziewczyno?
          czego to ma niby dowodzić?
          że zacytuję
          siebie
          niby "Komorowski napisał to orędzie dzień wcześniej i wysłał je do
          TVP info żeby dziennikarze wrzucili je do internetu na kilka godzin przed
          katastrofą, a google to przypadkiem zindeksowało?"
          Chodzi mi o to, czy Twoim zdaniem Komorowski to zaplanował/ był zamieszany w to?
          Może napisz o co Ci chodzi, bo ja czegoś nie ogarniam.

          • tartaczek Re: linki rozne 05.05.10, 01:28
            @orzesztywmorde
            Rozum mam we wlasciwym miejscu.Wieza 7 tez sie zawalila, nieco pozniej niz to
            obwiescila spikerka BBC wszystkim widzom w programie na zywo.Wnioski to ty sam
            mozesz sobie wyciagnac, jesli masz rozum tam gdzie trzeba.
        • vice_versa Re: linki rozne 29.04.10, 22:10
          > Strona z GW z pierwsza informacja o katastrofie podana o 8.38 tez
          > jest juz nie dostepna.

          A co to jest:
          wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/12,93131,7752807,Katastrofa_samolotu_prezydenta__Nikt_nie_przezyl.html
          • tartaczek Re: linki rozne 05.05.10, 01:24
            Dzieki za pomoc,nie umialam jej znalezc ,tam gdzie ja pierwotnie
            przeczytalam.potwierdza to niezgodnosc czasu katastrofy podanego oficjalnie.
      • stoje_i_patrze linki2 27.04.10, 22:09
        "Za www.kppis.pl/informacje,629.html

        "(...) J.K.: Panie prezydencie, chciałem jeszcze zapytać na koniec o podróż,
        samą podróż do Tbilisi. Dlaczego pan nie leciał prosto do Tbilisi? Sarkozy
        poleciał, w prasie...

        L.K.: Znaczy Sarkozy to miał gwarancje rosyjskie, myśmy ich nie mieli. Natomiast
        to jest sprawa, którą po święcie Wojska Polskiego będę wyjaśniał.

        J.K.: Była informacja w prasie, że pilot nie usłuchał pańskiego rozkazu.

        L.K.: Ja nie wydawałem rozkazu, ja tylko wydałem polecenia różnym dużo wyższym
        niż pilot oficerom Wojska Polskiego. I oni zresztą zrealizowali moje polecenia i
        wydali rozkaz na piśmie.

        J.K.: Pilotowi.

        L.K.: Tak.

        J.K.: I pilot nie usłuchał.

        L.K.: I to jest sprawa sytuacji w naszej armii, o której będziemy rozmawiali z
        ministrem Stasiakiem, który też ma tutaj odpowiednie przemyślenia, z szefem
        Sztabu Generalnego, którego kadencja dobiega końca powoli.

        J.K.: Czyli rząd uwzględnił tę pańską prośbę o lot do...

        L.K.: Znaczy nie tyle rząd, co generałowie Wojska Polskiego z MON-u. Znaczy nie
        moją prośbę, bo prezydent nie prosi, prezydent wydaje polecenia w tym zakresie.

        J.K.: A czy to była, panie prezydencie, autonomiczna decyzja samego pilota, czy
        też były to (...) polecenia?

        L.K.: Ja bym chciał sobie potrafić odpowiedzieć, natomiast nie znam odpowiedzi
        na to pytanie.

        J.K.: Bardzo dziękuję. Prezydent Lech Kaczyński był gościem „Sygnałów Dnia”.
        Bardzo dziękuję, panie prezydencie.

        L.K.: Dziękuję bardzo.

        Źródło: Polskie Radio""

        mm27 z bloga Zezowaty Zorro:
        "[..] zacytowany przez Pana fragment wywiadu jest argumentem za tezą, że na
        statku powietrznym pilot jest pierwszym po Bogu i nawet prezydent na pokładzie
        nie ma na decyzję pilota wpływu. Hipoteza, że prezydent zmusił Protasiuka do
        lądowania w Smoleńsku jest wymyślona na potrzeby uzyskania z góry zamierzonego
        wyniku dochodzenia. Nie wynika ona z żadnych znanych danych, zapisów w
        skrzynkach, zachowania samolotu, dialogu z wieżą, itp. czyli nie jest wynikiem
        wnioskowania w oparciu o jakiekolwiek dane pochodzące ze smoleńskiej katastrofy.

        Gdyby prezydent zmuszał pilota do lądowania wbrew jego woli, znalazłoby to
        potwierdzenie w zapisach czarnych skrzynek, co Rosjanie szybko i bezwzględnie by
        wykorzystali do przerzucenia odpowiedzialności na pilota/prezydenta. Nie robią
        tego, bo nie mają na to dokumentu. Już pierwszego dnia wszystkie media w
        zaskakująco skoordynowany sposób trąbiły, że to wina pilota, nie mając do tego
        żadnych merytorycznych podstaw. Pan trąbi, że to wina prezydenta również nie
        mając na to żadnego poparcia.

        Pana spamowanie w tym temacie i powielanie założonej z góry hipotezy bez
        możliwości jej uwiarygodnienia dowodzi, albo braku możliwości racjonalnego
        myślenia, albo własnego konformizmu politycznego, któremu z prawdą nie po
        drodze, albo Pana zaangażowania w szemrany marketing polityczny na czyjeś zlecenie."
        • sevenseas Re: linki2 27.04.10, 22:22

          "Żeby ta hipoteza miała sens matematyczno-fizyczny Rosjanie
          musieliby podać liczbę wyższą (czyli QNH = 1025,5 hPa), a pilot
          musiałby ją zinterpretować błędnie jako QFE. Wyższe ciśnienie jest
          niżej, czyli pilot/komputer pokładowy odczytując ciśnienie na
          wysokości lotu w okolicach 994,4 hPa (tyle musiało być 10 metrów nad
          ziemią, bo 1 metr słupa powietrza odpowiada 0,12 hPa - wynika to z
          gęstości powietrza, która wynosi 1,2 kg na metr sześcienny) byłby
          przekonany, że jest jeszcze wysoko nad ziemią - 260 metrów nad
          poziomem lotniska. W rzeczywistości był 260 metrów, ale nad poziomem
          morza.

          Z kolei gdyby - jak jest podane w artykule - Rosjanie podali
          polskiemu pilotowi liczbę 995,6 hPa, to bez względu na to, jak pilot
          by ją zinterpretował (QNH czy QFE) wiedziałby, że leci tuż nad
          ziemią (10 metrów nad poziomem lotniska lub 10 metrów nad poziomem
          morza - ta druga wersja jest oczywiście bez sensu, biorąc pod uwagę,
          że lotnisko jest położone wyżej i pilot na pewno o tym wiedział, w
          końcu Rosja to nie Holandia, a w pobliżu Smoleńska nie ma żadnego
          morza, więc musiałby lecieć... pod powierzchnią ziemi).

          Wracając do meritum - czy pomylenie wartości QFE i QNH mogło być
          przyczyną katastrofy? Moim zdaniem to bardzo mało wiarygodna
          hipoteza. Gdyby pilot myślał, że jest 260 metrów nad poziomem pasa,
          to nie podszedłby do lądowania, bo nawet przy tak dużej prędkości
          schodzenia jak 7 metrów na sekundę (jedna z hipotez) potrzebowałby
          na wytracenie wysokości ponad 37 sekund, przy czym jego prędkość
          wynosiła ok. 260-280 km/h czyli ok. 75 m/s, czyli dopiero za 2,8 km
          miałby szansę dotknąć ziemi. Był w odległości znacznie znacznie
          mniejszej od pasa, więc musiałby wiedzieć, że nie starczy mu pasa na
          wylądowanie.

          To chyba jednoznacznie odrzuca hipotezę o pomyleniu QNH i QFE.
          Przyczyna musi leżeć gdzie indziej"

          staryw.blogspot.com/2010/04/czterdzieesci-szesci-po-
          metra.html

          "Urządzenia ostrzegawcze na pokładzie prezydenckiego samolotu Tu-
          154 tuż przed katastrofą zadziałały. Jak nieoficjalnie dowiedziała
          się TVN24, alarm systemu TAWS rozległ się w kabinie na 30 sekund
          przed katastrofą. Dlaczego doszło więc do katastrofy?"


          www.niezalezna.pl/article/show/id/33528
          • sevenseas orzesztywmorde 27.04.10, 22:29
            orzesztywmorde napisala:
            "Nowa werska:
            11s - ... nie zdajesz sobie nawet sprawy z tego, jak jesteś ważny.
            13s - Dopiero
            zaczynasz odkrywać swoją moc. Przyłącz się do mnie.
            21s - A ja [??? nieczytelnie] twój trening i razem [???
            niewyraźnie]??? porządek
            w galarecie [ew. w galaktyce - mam głośniki Logitecha, na Creativach
            podobno
            słychać]!
            40s - Nigdy się do ciebie nie przyłączę!
            [zastanawia się]
            53s - Gdybyś znał tylko potęgę ziemnej[ew. ciemnej - Na WinAmpie
            wyraźniej
            słychać] strony...
            55s - Obydwaj kenobi nie powiedział ci nigdy...
            57s - Nichujasybir
            1.00s - , co się stało z twoim ojcem
            1.09s - [śmiech kilku osób]
            1.12s - [słychac dokladnie] Powiedział mi wystarczająco wiele.
            1.16s - [strzal] Ty go zabiłeś!
            1.17s - Nie Luke, to ja jestem twoim ojcem!
            1.18s - Nie... nie... to nieprawda. To niemożliwe!
            1.19s - Zaufaj swoim uczuciom. Wiesz, że to prawda
            1.20s - NIEEE!
            [koniec filmu slychac syreny karetek]"


            "W nagraniach znajdują się krótkie wypowiedzi mężczyzn i kobiety w
            języku rosyjskim oraz wypowiedzi mężczyzn w języku POLSKIM - orzekła
            Wojskowa Prokuratura Okręgowa po specjalistycznym badaniu słynnego
            już filmiku nakręconego wkrótce po katastrofie pod Smoleńskiem."


            www.niezalezna.pl/article/show/id/33519
            ps. STRZALOW NIE SLYSZELI , czyli tego co slyszeli wszyscy.
            • sevenseas Re: orzesztywmorde 27.04.10, 22:31
              tutaj jeszcze jeden link z ciekawymi pytaniami.

              staryw.blogspot.com/2010/04/odgosy-ewentualnie-przypominajace.html
              • sevenseas Nowa wersja filmu 27.04.10, 22:42
                mniej trzesie , nalezy byc ostroznym , teraz sie tego duzo
                pojawilo , zawsze ktos cos mogl dodac , lub w dobrej wieze polepszyc
                na ile sie dalo.

                www.youtube.com/watch?v=EeFPHDxOXYo
              • przycinek.usa Re: orzesztywmorde 28.04.10, 09:03
                w takiej sytuacji prosze przynajmiej o streszczenie, bo za pol roku link zniknie
                i nie bedzie wiadomo o co chodzi.
                • sevenseas Re: orzesztywmorde 28.04.10, 19:47
                  "
                  " w takiej sytuacji prosze przynajmiej o streszczenie, bo za pol
                  roku link znikni
                  > e
                  > i nie bedzie wiadomo o co chodzi."

                  Ktos wzucil film do jakiegos programu ktory wyostrza obraz i
                  niweluje trzesienie.
                  Od 19 s , widac troche wiecej. Ludzi zaraz miedzy kolami i
                  kadlubem. Ja na filmie ( jesli nikt niczego nie dodal od siebie)
                  naliczylem co najmniej 5 osob. Gdzie sa Ci swiadkowie , niech
                  powiedza co to strzelalo? W 12 s widac tez ludzi po lewej od kol
                  miedzy drzewami.

                  ps. tylko nie mow ze nie widzisz , bo Ci powiem ze jestes stary i
                  slepy smile
            • orzesztywmorde Re: orzesztywmorde 27.04.10, 23:19
              > oraz wypowiedzi mężczyzn w języku POLSKIM - orzekła
              > Wojskowa Prokuratura Okręgowa po specjalistycznym badaniu słynnego
              > już filmiku nakręconego wkrótce po katastrofie pod Smoleńskiem."

              I co w tym dziwnego? Jak wiemy teraz film został nakręcony 10 minut po
              katastrofie. (Syreny włączono 10 minut po katastrofie jak się niedawno okazało).
              Wiadomo, że na miejscu był polski montażysta z TVP, autor filmu nadawanego od
              początku na całym świecie. Wiadomo też, że na miejsce katastrofy pobiegli
              oczekujący na przylot samolotu Polacy. Po 10 minutach było tam już sporo ludzi i
              wkrótce mieli zjawić się strażacy.

              Czekam oczywiście na oczyszczone sample ew. transkrypcje wypowiedzi tych
              Polaków. Ciekawe co mówili i czy byli z której strony mocy byli.
              • sevenseas Re: orzesztywmorde 28.04.10, 20:00

                "Wiadomo, że na miejscu był polski montażysta z TVP, autor filmu
                nadawanego od
                > początku na całym świecie. Wiadomo też, że na miejsce katastrofy
                pobiegli
                > oczekujący na przylot samolotu Polacy. Po 10 minutach było tam już
                sporo ludzi
                > i
                > wkrótce mieli zjawić się strażacy."

                Na filmie polskiego montazysty (Wisniewski)
                tutaj klik:

                znalazlem caly film pokazany w ros. TV
                www.youtube.com/watch?v=-kzDds7q3Xk
                Na filmie ze strzalami nie widac strazakow wiec byl nakrecony
                wczesniej , a to wlasnie na tym filmie slychac polskie glosy.

    • filipoza Coraz śmielej - czyli... 28.04.10, 00:30
      CO ZABIŁO POLSKĄ DELEGACJĘ

      Artykuł jest już linkowany na wielu różnych portalach m.in. na wp.pl
      Jutro ukaże się w druku w "Gazeta Polska".
      Robi się coraz weselej - ciekawe kiedy Tusk wyjdzie z szafy? smile

      Cytat
      "...Prezydencki Tu-154 nie mógł ulec tak poważnym zniszczeniom, jeśli jego ostatnie chwile wyglądały tak, jak to przedstawiają Rosjanie – mówi nam znawca dynamiki lotu i mechaniki płatowców.

      – Powinien, „ślizgając się” po zagajniku, uderzyć kadłubem o podłoże. Nie zdążyłby się przewrócić. Niemożliwe, by roztrzaskał się na drobne kawałki – dodaje...
      "

      i jeszcze jeden

      "...Najbardziej zagadkową sprawą jest właśnie stan samolotu. Trudno wyobrazić sobie, by 80-tonowa maszyna lecąca z minimalną prędkością (ok. 280 km/h) na wysokości kilku metrów nad ziemią roztrzaskała się na drobne kawałki.

      – Raczej powinien osiąść, ślizgając się po małym zagajniku, jaki tam rośnie. Samolot od razu przechodzi w takiej sytuacji, jak mówią piloci, na obniżanie – więc po prostu powinien uderzyć kadłubem o podłoże. Nawet nie zdążyłby się przewrócić. Naturalne wydaje się właśnie takie zachowanie masywnego tupolewa. Nie jest według mnie możliwe, żeby roztrzaskał się na drobne kawałki, które widać na zdjęciach. Rozmiar zniszczeń wydaje się nieproporcjonalny do sytuacji – mówi nam fachowiec od mechaniki i dynamiki lotu, zarazem zawodowy pilot, który wielokrotnie siedział za sterami Tu-154 (nazwisko i imię do wiadomości redakcji). – To oczywiście muszą potwierdzić badania aerodynamiczne. Nie są one skomplikowane. To, jak prezydencki Tu-154 powinien zachować się przed rozbiciem o ziemię, można obliczyć, wykorzystując odpowiednie wzory i zasady mechaniki i dynamiki lotów, tj. w jakim miejscu samolot o takiej masie i konkretnej w tamtej chwili prędkości, po ścięciu drzew o znanej średnicy, mógł uderzyć w ziemię i w jaki sposób (skrzydłem, podwoziem etc.), jakie było w chwili wypadku przeciążenie i jak powinien zachować się kadłub o konkretnej wytrzymałości po takim uderzeniu. To można obliczyć po uwzględnieniu wszystkich danych – dodaje
      ..."

      i jeszcze

      "...Śledczy badający przyczynę katastrofy samolotu prezydenckiego będą brali pod uwagę m.in. jako jedną z wersji ewentualny zamach – przyznał to w końcu na konferencji prasowej prokurator generalny Andrzej Seremet...."

      Trawestując Barcka Obamę - powiadam, że:
      "Internet jest zagrożeniem dla demokracji"
      • orzesztywmorde Re: Coraz śmielej - czyli... 28.04.10, 01:03
        Cytat> "...Prezydencki Tu-154 nie mógł ulec tak poważnym zniszczeniom, jeśli
        jego ostatnie chwile wyglądały tak, jak to przedstawiają Rosjanie – mówi nam
        znawca dynamiki lotu i mechaniki płatowców.


        1. Jacy Rosjanie? Ich komisja? Przedstawili jakieś informacje o ostatnich
        chwilach? A może chodzi o którąś z animacji z rosyjskich portali informacyjnych,
        która nie ma żadnego związku z tym, co się z samolotem działo?
        Inny Rosjanin
        Siergiej
        Amielin
        na podstawie analizy kątów ścięcia drzew na torze lotu samolotu
        tłumaczy jak wyglądały jego ostatnie chwile i
        dlaczego samolot mógł faktycznie ulec takim zniszczeniom. To oczywiście kolejna hipoteza, ta jednak poparta dość konkretnym materiałem dowodowym (zdjęcia + pomiary wysokości).

        2. Co to za "znawca dynamiki lotu i mechaniki płatowców"? Skoro to taki
        autorytet, dlaczego się nie podpisał?

        Proszę zauważyć, że na końcu dodał "To oczywiście muszą potwierdzić badania
        aerodynamiczne". Czyli nie jest pewien ani jednej rzeczy, które w sensacyjnym
        tonie przytacza gazeta.
        Znowu liczy się sensacja i nic więcej.

    • orzesztywmorde Dlaczego nic nie zostało z samolotu 28.04.10, 01:39
      Proszę, oto :
      próba wyjaśnienia
      Tłumaczenie:
      [quote]
      Brak nowych informacji, więc spróbuję opisać jak doszło do zniszczenia samolotu podczas kolizji.
      Wcześniej wydawało się, że samolot pod kątem uderzył w ziemię, co spowodowało urwanie się ogona.
      Jednak tej do teorii nie pasuje ułożenie części samolotu na miejscu katastrofy.
      Pierwsze uderzenie przyjął najprawdopodobniej ogon. To znaczy kadłub samolotu był ustawiony, jak do wznoszenia - dziobem do góry i w takim położeniu zaczął poruszać się w dół jego środek masy po obrocie o 180 stopni
      obrazek
      1. Zetknięcie z ziemią. Odłamuje się statecznik pionowy i obie części poziomego.
      2. Uderzenie powierzchnią górnego wlotu powietrza. Odłamują się ciężkie silniki boczne. Wlot powietrza zatyka się. W tym momencie główna część skrzydła jeszcze nie jest naruszona i wylewające się wskutek zniszczeń paliwo na razie nie wpada do silników. Dlatego nie dochodzi do pożaru.
      Od tego uderzenia powstaje moment obrotowy, który powoduje ruch dziobu ku dołowi. W skutek działania tego momentu odłamuje się część ogonowa.
      3. Część dziobowa zaczyna obracać się do przodu (na rysunku w kierunku przeciwnym do ruchu wskazówek zegara). Odłamana część ogonowa dotyka przednią krawędzią ziemi i również zaczyna się obracać wokół tego punktu (na rysunku w kierunku przeciwnym do ruchu wskazówek zegara).
      4. Część nosowa wbija się kabiną pilotów w ziemię, a ciężki fragment centropłata samolotu miażdży ją i przednią część kabiny pasażerskiej. Część ogonowa nadal się porusza.
      5. Cała część przednia kabiny pasażerskiej zostaje zniszczona, a centropłat ślizga się dalej po ziemi.
      6. Ogonowa część całkowicie odwraca się i upada wylotem silnika do przodu.
      Centropłat dalej ślizga się po ziemi, uderza w brzozę jedną z pozostałych części, co powoduje jego obrócenie się o 180 stopni wokół osi pionowej. Dlatego centropłat z podwoziem leży zwrócony klapami do przodu.

      • sevenseas Re: Dlaczego nic nie zostało z samolotu 28.04.10, 08:32
        Wystarczy popatrzec na fotke nr. jeden ze ktos tutaj nam probuje
        KIT WCISNAC , NIE DA SIE ZROBIC TAKIEGO OBROTU POD TAKIM KATEM NA
        TAKIEJ MALEJ PREDKOSCI TAKIM CIEZKIM SAMOLOTEM. Sluchaj , mozesz
        sobie siedziec na forum i 24 godziny na dobe bo CI za to placa , ale
        inni maja inne rzeczy do roboty.

        ps. TVN powoli probuje skierowac wine w strone WIEZY KONTROLNEJ ,
        publika poprostu nie jest zadowolona z tego ze "winni sa piloci"
        wczorajszy program o TAWS ?
        • orzesztywmorde Re: Dlaczego nic nie zostało z samolotu 28.04.10, 09:05
          > NIE DA SIE ZROBIC TAKIEGO OBROTU POD TAKIM KATEM NA
          > TAKIEJ MALEJ PREDKOSCI TAKIM CIEZKIM SAMOLOTEM.

          Bo ty tak mówisz? Niezbyt mnie to przekonuje, nawet dużymi literami.

          Drzewa mówią co innego...

          Nasz rodak, mieszkający w Australii pokusił się o wykonanie obliczeń i sprawdzenie, czy taki obrót jest możliwy. Jest inżynierem, więc wiedział jak policzyć momenty obrotowe, uwzględnić bezwładności, itp. Na jednym z forów opublikował wyniki swoich obliczeń, potwierdzające tezę, że przy utracie takiej części skrzydła powstały w wyniku różnicy siły nośnej na obu skrzydłach moment obrotowy byłby taki, że zdołałby obrócić samolot w ten sposób, na tak krótkim odcinku.

          Tutaj wyniki jego obliczeń w graficznej postaci:
          photo.net/photodb/folder?folder_id=952373
          Niestety nie mogę znaleźć postu, z którego mam ten link, ale na pewno wystarczy napisać do autora, to przypomni. Na forum, na którym opisywał swoje wyniki oferował też przesłanie arkusza excela z obliczeniami.
          • orzesztywmorde link 28.04.10, 09:17
            lotnictwo.net.pl/3-tematy_ogolne/15-wypadki_i_incydenty_lotnicze/24626-2010_04_10_tu_154_samolot_prezydenta_rp_rozbil_sie_pod_smolenskiem-51.html#post434762
        • poszi Fotelowi eksperci we wszystkim 28.04.10, 09:24
          > KIT WCISNAC , NIE DA SIE ZROBIC TAKIEGO OBROTU POD TAKIM KATEM NA
          > TAKIEJ MALEJ PREDKOSCI TAKIM CIEZKIM SAMOLOTEM

          Następny ekspert.

          To powiedz, jak wytłumaczysz to?
          www.youtube.com/v/8jQZ1zNmGEc
          (inna katastrofa z innego powodu, ale też cięzki samolot się obraca na grzbiet).
          Samolot potrafi sie obrócić na grzbiet na niewielkim dystansie, jeśli zmasakruje
          jedno ze skrzydeł. Co innego kontrolowany obrót, ale ten taki nie był.

          Przed kwestionowaniem pracy osób znających się w temacie lepiej od siebie (a
          taką osobą jest Siergiej Amelin), to trochę pokory by się przydało. Samo
          napisanie czegoś wielkimi literami z tego prawdy nie robi.
          • filipoza Re: Fotelowi eksperci we wszystkim 28.04.10, 13:24
            poszi napisał:

            > (inna katastrofa z innego powodu, ale też cięzki samolot się
            > obraca na grzbiet)

            Bardzo dobry link poszi smile

            Jeżeli prokuratura oraz przedstawiciele rządu będą z taką determinacją wyjaśniać
            co się stało z jaką szaraki próbują dojść do prawdy to wychodzimy ze śledztwem
            na prostą.

            Póki co głównym tematem dla mas ma być polsko-rosyjskie pojednanie, miłość do
            rządzących, brak agresji a może raczej dyskusji, duma z faktu, że ludzie na
            świecie "usłyszeli" o Katyniu oraz brak alternatywy dla Komorowskiego, który to,
            jak wszyscy wiedzą jest najbardziej godnym kandydatem bo przecież prawybory to
            potwierdziły oraz tym podobne duperele.
          • sevenseas Re: Fotelowi eksperci we wszystkim 28.04.10, 14:07
            1.Wytlumacz nam moze jak to sie ten tupolew odbil od tego
            bagnistego podloza jak ten DC-11.
            2. Zobacz na kabine zaraz po uderzeniu a potem popatrz na to co
            zaostalo z tupolewa.
            3. Obydwaj eksperci nie maja zielonego pojecia o czyms co uniosi
            samoloty w powietrzu? Specjalnie odwolalem sie do PIERWSZEGO
            SCREENA , bo nie jest mozliwe aby samolot pasazerski obrucil sie do
            gory nogami i kabina pilota byle wyzej od OGONA przy tej predkosci,
            rozumiesz? NIE KWESTIONUJE ZE SAMOLOT SIE OBRACAL , bo jak stracil
            skrzydlo to wlasnie na tej stronie stracil sile nosna. Ale jak sie
            obraca to skrzydlo tez i trzeba kontrowac MOCNO aby utrzymac nos w
            gorze.

            ps. widze poszi ze nawet nie czytasz moich postow , bo jakbys czytal
            to bys zrozumial o co mi chodzi.

            "Wystarczy popatrzec na fotke nr. jeden ze ktos tutaj nam probuje
            KIT WCISNAC "

            • poszi Re: Fotelowi eksperci we wszystkim 28.04.10, 14:44
              Nie będę z wszystkim polemizował. Pisałeś "nie może się obrócić" na tak krótkim
              obszarze, ja pokazuje, że może. To inny wypadek, z innych przyczyn, ale
              pokazuje, że tak, to jest możliwe.

              > skrzydlo to wlasnie na tej stronie stracil sile nosna. Ale jak sie
              > obraca to skrzydlo tez i trzeba kontrowac MOCNO aby utrzymac nos w
              > gorze.

              Zgadnij, co się dzieje z możliwością sterowania samolotu po utracie części
              skrzydła i ciśnienia w systemie hydraulicznym. Zgadłeś: nie da się go
              kontrolować. Dziób był uniesiony, bo tak było zanim piloci stracili nad nim
              kontrolę.

              > "Wystarczy popatrzec na fotke nr. jeden ze ktos tutaj nam probuje
              > KIT WCISNAC "

              No i gdzie ten kit? Ja nie upieram się, że tak było (dopiero dokładny zapis
              położenia samolotu z instrumentów na rejestratorach na to odpowie). Ale to jest
              możliwe i bardzo prawdopodobne biorąc pod uwagę ślady na ziemi i położenie
              części samolotu. A jak się zarzuca "kit" ludziom o sporej wiedzy na tematy
              lotnicze, to wypada posiadać co najmniej równą, a nie bajać o "mocnym
              kontrowaniu".
              • sevenseas Fotelowy ekspert TO TY. 28.04.10, 16:29
                Masz racje poszi jak zawsze ale raczej nie.



                "Ja nie upieram się, że tak było "

                No to o co Ci chodzi? Ja sobie patrze na zdjecia wraku i widze ze
                tylnia czesc samolotu jest "do gory nogami" podczas na tych
                obrazkach jest "normalnie" . Co to jest za "ekspert" od lotnictwa
                ze nie wie gdzie jest statecznik pionowy na zdjeciach. Jesli rysunek
                jest zle narysowany , to zadanie tez jest do ..... I tutaj jest ten
                kit.

                "A jak się zarzuca "kit" ludziom o sporej wiedzy na tematy
                lotnicze, to wypada posiadać co najmniej równą, a nie bajać
                o "mocnym kontrowaniu".

                Jak sie obraca samolot "na plecy " to dziub samolotu
                ZAWSZE "ucieka" w dol. Wiec aby wyrownac lot MUSZISZ ruszyc drazkiem
                do PRZODU. Nasz Tupolew uderzyl w ziemie prawdopodobnie bokiem.
                Popatrz na zdjecia nr. 1 , samolot jest na "na plecach" i popatrz na
                KAT NATARCIA DO POWIERZCHNI ZIEMI , to jest nie mozliwe do
                zrobienia "tutka". Dlatego caly ten rysunek jest bledny.
                • poszi Re: Fotelowy ekspert TO TY. 28.04.10, 19:50
                  >
                  > No to o co Ci chodzi? Ja sobie patrze na zdjecia wraku i widze ze
                  > tylnia czesc samolotu jest "do gory nogami" podczas na tych
                  > obrazkach jest "normalnie" . Co to jest za "ekspert" od lotnictwa
                  > ze nie wie gdzie jest statecznik pionowy na zdjeciach. Jesli rysunek
                  > jest zle narysowany , to zadanie tez jest do ..... I tutaj jest ten
                  > kit.

                  A mnie się wydawało, że zacząłeś od tego, że "niemożliwy jest obrót tak
                  ciężkiego samolotu", co nijak ma sie do tych zastrzeżeń. Ale przynajmniej
                  piszesz coś konkretnego. Ponieważ ja niestety nie jestem ekspertem ani fotelowym
                  ani niefotelowym, więc nie wiem na pewno, ale wydaje mi się, że tylna częsć
                  samolotu jest w normalnej pozycji,a nie "do góry nogami". Ta wielka dziura to
                  miejsce po stateczniku.
                  s48.radikal.ru/i120/1004/3a/5b58462f20d6.jpg
                  Ale masz bardziej przekonujące zdjęcia i argumenty, to zmienię zdanie.

                  > ZAWSZE "ucieka" w dol. Wiec aby wyrownac lot MUSZISZ ruszyc drazkiem
                  > do PRZODU.

                  A kto powiedział, że ktokolwiek czymkolwiek tam sterował. To już była bezwładna
                  masa metalu. Tylko że z działającymi silnikami. Może nie było tak jak na tym
                  rysunku, ale mogło tak być.
                  • sevenseas Sponko :) 28.04.10, 20:23

                    "A kto powiedział, że ktokolwiek czymkolwiek tam sterował. To już
                    była bezwładna
                    masa metalu. Tylko że z działającymi silnikami. Może nie było tak
                    jak na tym
                    rysunku, ale mogło tak być."

                    Zgoda.


                    "..mnie się wydawało, że zacząłeś .."

                    Juz Ci pisze dlaczego jest "do gory nogami" .
                    Patrz na barwy , a dokladnie na czerwony.
                    tu:
                    www.fakt.pl/Krew-byla-pod-wrakiem-,artykuly,69204,1.html
                    potem tu:
                    www.travelvivi.com/wp-content/uploads/2009/08/Tu154.JPG

                    dokladniej:
                    d.wiadomosci24.pl/g2/28/6e/18/109817_1253228795_685b_p.jpeg
                    widzisz co odpadlo?:
                    www.flankers-site.co.uk/tu-154_files/tu-154_08.jpg
                    ps. BTW fajne fotka masz moze wiecej , jakies zdjecia satelitarne z
                    duzym powiekszeniem?

                    Teraz pytanie za 100 pkt , co to do cholery jest?
                    img227.imageshack.us/i/kopiac.jpg/
                    Jesli ten zbiornik jest czesia samolotu to jaka? Widac na tym czym
                    zawor , czy to tylko ja?
                    • poszi Re: Sponko :) 28.04.10, 21:14
                      > Juz Ci pisze dlaczego jest "do gory nogami" .

                      Tak, masz rację. Jest do góry nogami i te zdjęcia mnie przekonały i ten rysunek
                      Sergieja jest błędny. Być może ktoś mu dalej w dyskusji zwrócił na to uwagę.
                      Trzeba było od tego zacząć, a nie pisać o "ciężkim samolocie".

                      Z tego, co pamietam dyskusję problemem jest to, że tył był usytuowany w kierunku
                      lotu, ale nie mógł się istotnie obrócić w ten sposób. Mógł sie jednak obrócić na
                      ziemi już bez koziołkowania.


                      Ten błąd ciągle moim zdaniem nie dyskredytuje rysunków 1-2, który to scenariusz
                      jest najbardziej prawdopodobny biorąc pod uwagę uszkodzenia drzew (to może
                      trochę dyskredytuje Sergieja, ale tez bez przesady). To co przycinek pisze
                      odnośnie rysunku 2 jest możliwe, ale możliwe jest też to, co narysował Sergiej.
                      To już zależy od szczegółów sił, które tam działały i czy najpierw nastąpił
                      obrót, czy oderwanie kawałka. Jeśli to pierwsze to ruch był taki jak na rysunku.


                      > ps. BTW fajne fotka masz moze wiecej , jakies zdjecia satelitarne z
                      > duzym powiekszeniem?

                      To nie są zdjęcia satelitarne z powiększeniem, tylko to jedno opublikowane tuż
                      po katastrofie zdjęcie satelitarne z rozpoznanymi i wklejonymi elementami
                      sfotografowanymi z ziemi.

                      > Jesli ten zbiornik jest czesia samolotu to jaka?

                      Gaśnica pokładowa? (chociaż pewnie byłaby czerwona). Zbiornik z tlenem? (kolor
                      by się zgadzał). Przypomninam, że nie jestem ekspertem nawet fotelowym. smile
                      • filipoza Re: Sponko :) 28.04.10, 21:41
                        Ogon samolotu z "kokpitem" jest wgnieciony od strony statecznika. Nie wiem co narysował Siergiej ale nasuwa się wniosek, że statecznik "złapał" jako pierwszy (jeżeli chodzi o tył statku) kontakt z ziemią stąd siła uderzenia przeniosła się na "otwór" ogona wgniatając jednocześnie.
                      • orzesztywmorde Re: Sponko :) 28.04.10, 21:44
                        Siergiej się potem poprawił, kilka rzeczy się jeszcze nie zgadzało i na
                        smoleńskim forum dyskusja cały czas trwa. Ale to już 500 stron, po rosyjsku i
                        mało komu z naszych się chce czytać. Ja jeszcze czytałem forum zawodowych
                        pilotów pprune, ale tam administrator zamknął wątek wkurzony na pojawiające się
                        ciągle "niemerytoryczne" z jego punktu widzenia (i profilu forum) teorie
                        spiskowe i politykanctwo.
                  • filipoza Re: Fotelowy ekspert TO TY. 28.04.10, 20:46
                    > ale wydaje mi się, że tylna częsć samolotu jest
                    > w normalnej pozycji,a nie "do góry nogami". Ta wielka
                    > dziura to miejsce po stateczniku.

                    Zwróć uwagę na "umaszczenie" samolotu.
                    Ta "dziura" to, moim zdaniem - dziura po drugiej stronie kadłuba naprzeciwko statecznika - roboczo możemy ją nazwać kuprem:

                    https://c.wrzuta.pl/wi13804/1ba4f0a80022ba504bd881a2/0/tu154_re2.jpg
          • przycinek.usa Re: Fotelowi eksperci we wszystkim 28.04.10, 17:25
            czcza dyskusja, rysunek 2 pokazuje kierunek zlamania sie kadluba i jest on
            bledny. Przy takim uderzeniu kadlub lamie sie w druga strone.
            Proponuje podchodzic do takich symulacji z wieksza rezerwa.
            • orzesztywmorde Re: Fotelowi eksperci we wszystkim 28.04.10, 18:05
              > rysunek 2 pokazuje kierunek zlamania sie kadluba i jest on
              > bledny. Przy takim uderzeniu kadlub lamie sie w druga strone.

              Możesz to wyjaśnić?
              Czytałeś tłumaczenie opisu do tego rysunku?
              Cytat"Od tego uderzenia powstaje moment obrotowy, który powoduje ruch dziobu
              ku dołowi. W skutek działania tego momentu odłamuje się część ogonowa."

              Co tu twoim zdaniem jest błędem ?
              • przycinek.usa Re: Fotelowi eksperci we wszystkim 29.04.10, 17:09
                uderzenie ogona w ziemie powoduje powstanie sily w kierynku pionowo w gore, a
                bezwladnosc kadluba powoduje powstanie sily w dol. To podobny model, kiedy
                uderzasz kijem w ziemie i kij sie lamie w polowie.

                Rysunek natomiast przedstawia kadlub zlamany tak, jakbys kijem uderzyl w drzewo,
                co powoduje przelamanie kija i kontynuacje ruchu jego konca.

                Zastanow sie nad tym. To jest zreszta bez znaczenia. Teoria wybuchu jest bez
                sensu z innych powodow, szkoda czasu koncentrowac sie nad takimi glupotami.
                • orzesztywmorde Re: Fotelowi eksperci we wszystkim 29.04.10, 17:42
                  na rysunku jest tak, jak twoim zdaniem powinno być... przynajmniej od nr 3,
                  nieważne...
                  O teorii wybuchu żadnej nic nie wiem, nie wiem o co chodzi...

                  Generalnie ten wątek zdryfował dla mnie już w tak głębokie odmęty (porwanie
                  Kaczyńskiego), że się wypisuję... Nawet nie wiem, jak na garstce informacji z
                  blogów, portali i prasy można zbudować takie teorie, jak v-v i 7s...
                  Ja się skłaniam ku najprostszym (ludzkim i technicznym) przyczynom, natomiast te
                  surrealistyczno-mesjanistyczno-geopolityczne niestety mnie nie przekonują. Ale
                  widzę, że to nie to forum po prostu. Powodzenia.
                  ps.
                  Sevenseas daj znać, jak defcon odwołają... to będę spał spokojniej
    • stoje_i_patrze 121 ofiar MON Bogdana Klicha 28.04.10, 07:56
      121 ofiar MON Bogdana Klicha
      www.altair.com.pl/start-4439
      • filipoza Re: 121 ofiar MON Bogdana Klicha 28.04.10, 13:09
        stoje_i_patrze napisał:

        > 121 ofiar MON Bogdana Klicha

        To są jaja jak berety.

        Grunt to dobre samopoczucie ono zazwyczaj jest pierwszą oznaką klęski w nadchodzących wyborach...
        A gdy nie ma już co poprawiać zazwyczaj przychodzi twarde zderzenie z rzeczywistością.

        Jeżeli sztabowcy PO myśleli, że z tej katastrofy wyjdą bez jednego zadraśnięcia to się pomylili.
    • filipoza A w Rosji - po staremu... 28.04.10, 21:50
      Top Russian judge Eduard Chuvashov assassinated in revenge attack

      Sorry ale ja w to pojednanie nie wierzę...


      ...The judge dealt with the trials of members of extremist organisations and had jailed nine members of a Russian fascist group, the White Wolves, in February for the murders of migrant workers from Central Asia...
      • sevenseas B. Komorowski-ciekawostka 28.04.10, 22:52
        ...i to jaka.


        www.youtube.com/watch?v=lmZBBTVGIzY&feature=related
        Oczywiscie nigdy nie mogl przypuszczac ze Jaroslaw nie wejdzie do
        samolotu.
    • vice_versa Moja wersja przyszłości GEOPOLITYKA 28.04.10, 22:53
      Napisałem coś co jak sądzę dobrze oddaje istotę zamachu i jego skutki, tak
      geopolityczne, gospodarcze i stricte polityczne.
      Termin ważności: 20 następnych lat. Moja wersja przyszłości (nie mylić z
      anatomią zbrodni) tutaj:

      forum.gazeta.pl/forum/w,17007,109851894,110717214,Geopolityka_Warianty_fatalistyczne_.html
      • filipoza Re: Moja wersja przyszłości GEOPOLITYKA 28.04.10, 23:03
        Czytałem i... nie powiem, ciekawe.
        Ale gdyby to mogła być prawda to... jakby to powiedzieć...
        wszystko jest już poza zasięgiem a my możemy się jedynie przyglądać.
        Stąd wychodząc z pozycji nieracjonalnych - ja w to nie wierzę
        • vice_versa Re: Moja wersja przyszłości GEOPOLITYKA 29.04.10, 15:37
          > Stąd wychodząc z pozycji nieracjonalnych - ja w to nie wierzę

          A wierzysz, że chodząc na wybory RZECZYWIŚCIE cokolwiek zmieniasz?
          Ja nie. Uważam, że za pomocą mediów kontroluje się własne interesy.
          A Polacy kłócą się niepotrzebnie.

          > wszystko jest już poza zasięgiem a my możemy się jedynie
          > przyglądać.

          Na tym polega demokracja: stworzyć pozory wyborów, po to by mogło się zmienić
          niewiele. Przynajmniej od strony finansowej, jeśli chodzi o "prawdę historyczną"
          jest inaczej, bo na tym może zależeć tylko nam i z uwzględnieniem całej
          różnorodności losów indywidualnych.

          > Czytałem i... nie powiem, ciekawe.

          Dziękuję za dobre słowo.
      • dorota_3 Kuriozum 29.04.10, 10:28
        Teza, że prezydent Kaczyński przeżył katastrofę i jest
        zakładnikiem
        Rosjan w tej chwili - Vice, przeszedłes samego
        siebie. Obraz Kaczyńskiego, który w tej chwili jest gdzieś w lochach
        Łubianki przesłuchiwany... szaleństwo.
        Spójrz na filmy nakręcone tuż po wypadku - czy naprawdę myślisz, że
        z takiego (forgive me my french) rozpieprzu ktokolwiek mógł wyjść
        żywy?

        1. "Kaczyński był Rosjanom cholernie niewygodny" - nieprawda,
        prezydent w naszym kraju ma niewielki zakres faktycznej władzy, a w
        dodatku jego reelekcja była raczej niemożliwa. Nie było powodu do
        zamachu - chyba że jego rzeczywistym celem byli wysocy dowódcy, a
        nie Prezydent.

        2. "Jarosław Kaczyński się waha, bo wie, że jego brat jest w rękach
        Rosjan" - to "wahanie" jest raczej normalną reakcją psychiczną
        człowieka, który przeżył osobistą traumę. Nie dopisywałabym innych
        powodów.

        Ludzie, oprzytomnijcie.
        • sevenseas Re: Kuriozum 29.04.10, 11:13
          "1. "Kaczyński był Rosjanom cholernie niewygodny" - nieprawda,
          prezydent w naszym kraju ma niewielki zakres faktycznej władzy, a w
          dodatku jego reelekcja była raczej niemożliwa. Nie było powodu do
          zamachu - chyba że jego rzeczywistym celem byli wysocy dowódcy, a
          nie Prezydent."

          Dorota nie bierzesz pod uwage jednej rzeczy. Skad wiesz JAKIE
          papiery mial w rekach Kaczynski? Co na kogo mial? Gdyby np. to
          wyciagnal otworzylby puszke pandory , niszczac przy okazji siebie ,
          ale szkody moglyby byc pernametne. Przeciez tego nie wiemy , prawda.
          W ostatnich tygodniach naprawde sie wiele wydarzylo , moze
          faktycznie jest walka o polske a raczej kto wyrwie wiekszy kawalek.
          Nie wierze ze ktokolwiek by o nas walczyl (w sensie wojny ), ale
          wycisniecie jak cytrynke to jak najbardziej. Popatrz co sie dzieje
          na ukrainie i teraz odpowiedz mi na pytanie:
          co by sie stalo w polsce gdyby nagle "wyplynal" jakis dowod ze to
          faktycznie byl zamach i wszystko wskazywalo by na rosjan? Jak daleko
          jestesmy od wyjscia na ulice?
          • vice_versa Za siedmio morzu 29.04.10, 15:19
            > "Kaczyński był Rosjanom cholernie niewygodny" - nieprawda,
            > prezydent w naszym kraju ma niewielki zakres faktycznej władzy, a w
            > dodatku jego reelekcja była raczej niemożliwa.

            Z punktu widzenia interesów strategicznych Rosji był cholernie niewygodny, nie z
            powodów zakresu prerogatyw tylko dlatego, że wizja strategicznych interesów
            rosyjskich w Europie odpowiada prawdzie a on z nimi walczył. Przeciwdziałał
            rosyjskim interesom geopolitycznym.

            > Dorota nie bierzesz pod uwage jednej rzeczy. Skad wiesz JAKIE
            > papiery mial w rekach Kaczynski? Co na kogo mial?

            To nie ma znaczenia, nie chodzi o 'dokumenty', chodzi o wywarcie wpływu i
            ochronę gazowych interesów rosyjskich. Zdaje się że około 50% corocznego budzetu
            Rosji!!!! We właściwej skali WSZYSTKO jest możliwe, bo gra toczy się nie o
            polskie terytorium, nie o polskich polityków tylko najważniejszą pod słońcem
            rzecz: ochronę rosyjskich dochodów i zapobieżenie eksploatacji łupków. I presję
            polityczną w razie szkodliwych z punktu widzenia Rosjan decyzji. Teraz polskie
            władze mają przystawiony do skroni pistolet- niezależnie czy był zamach czy
            porwanie. W wersji z zamachem-bo zawsze mogą się pojawić "informatorzy"
            pokazujący, że PO uczestniczyło w zbrodni albo przynajmniej miało więcej
            informacji, w wersji z porwaniem i mistyfikacją- tym bardziej.
            Więc chodzi o ten motyw jak wymóc na polskich władzach korzystne z punktu
            widzenia Rosjan decyzje i jak stworzyć presję.

            P.S.
            Odkąd słyszałem SBka który tłumaczył mi że "jak jest obiekt" to trzeba go
            złamać, a jak się nie chce złamać to trzeba "zwiększyć motywację". Opowiadał o
            ojcu który podpisać nie chcial, ale mial dziecko więc sfabrykowano całą
            dokumentację medyczną, dziecko miało mieć raka mózgu, a paszport -o który ten
            "obiekt" wcześniej się nie starał- miał umożliwić operację dziecka w Szwajcarii.
            Oczywiście po drodze trzeba było odesłać do "odpowiedniego" lekarza. Takie metody.
            Więc nie mówcie mi że oni nie mają motywacji jeśli chodzi o 50% budzetu. Stąd
            też teza że Klich i polski wywiad w Gruzji zapobiegli tragedii.

            Reelekcja niemożliwa, sevenseas? Nawet jeśli, to pełna władza w ręce
            prozachodniego PO. Jeśli jednak Kaczyńscy mieli haki na Bronka to tylko "polskie
            haki", wtedy Ty zapominasz o dokumentach które mogły zmienić wynik wyborów.
            Amerykanom to obojętne nie muszą się angażować, bo i tak wygrywa prozachodni
            Bronek. Bronek czy Kaczor Amerykanom to obojętne. Amerykańscy HitMani
            Ekonomiczni tego nie odpuszczą, dlatego nawet jak wszyscy zagłosują za
            Jarosławem to i tak wygrywa Bronek.

            Wy się tutaj kłóćcie PO czy PiS a ja uważam, że interesy geopolityczne są
            100razy ważniejsze niż zapewnienie realnego wyboru dla wyborcy.
            Zagwarantowanie aby obie strony były prozachodnie jest warunkiem sine qua non
            dla każdego zachodniego pożyczkodawcy.

            Kłóćcie się więc do woli, cietrzewcie politycznie, niech Was szczują przeciw
            sobie. Żaden pożyczkodawca nie będzie grał w ruletkę, bo to na WIERZYCIELU
            spoczywa ryzyko odzyskania POŻYCZKI.
            • sevenseas Re: Za siedmio morzu 02.05.10, 20:40
              To jest bardzo ciekawe , tez mam pewne przypuszczenia , ale one
              byly bardziej w kierunku ktorym polska traci 2 razy(z lewej USA z
              prawej RU). Powod:

              en.wikipedia.org/wiki/Prompt_Global_Strike
              csis.org/files/media/csis/pubs/pm_0417.pdf
              www.youtube.com/watch?v=bulcYzTCdTc
              Kluczowy system do ataku np. na iran , bedzie poprostu tani.

              Uznalem tez ze w polsce sa jeszcze aktywni agenci GRU i sa zapewne
              glebiej jak nasi koledzy z zachodu( jak wiemy WSI/WSW bylo podlegle
              wlasnie GRU).
              Mi poprostu ciezko uwiezyc w Tuska , moze to dlatego ciezko mi jest
              uwiezyc w dwie proamerykanskie opcje? Szczerze mam nadzieje ze masz
              racje.
              Dalej twierdze ze NATO doskonale wie co sie stalo , stad te manewry.

              www.manw.nato.int/page_Brilliant_mariner_home_page.aspx

              "87 military personnel" .. ciekawe prawda?

              Kwestie, "jak?" ,odpuscilem , zbyt duzo mozliwosci , teze z IL-76
              odrzucam z powodow technicznych , taki manewr jest po prostu bardzo
              trudny i niebezpieczny dla samego ILa i ryzykowny jak sie nie uda.
              Sa latwiejsze i pewniejsze sposoby.

              Zobaczymy jak sie rozwinie temat z "Lupkami" bo to jest/bedzie
              interesujace.

              biznes.onet.pl/zloza-lupkowe-w-prezencie-dla-
              amerykanow,18567,3210204,1,prasa-detal

              "Wynika z nich, że Polska dostanie w postaci opłaty licencyjnej góra
              1 proc. przychodu z wydobycia gazu. Dla porównania w USA stawki te
              wynoszą 20 proc. Nawet przedstawiciele firm wydobywczych przyznają,
              że stawki te są bardzo niskie. W rozmowie z „The Times” jeden z nich
              podkreślił, że warunki finansowe w Polsce są wręcz najkorzystniejsze
              na świecie. "

              Wymagalo by to potwierdzenia z jakiegos bardziej pewnego zrodla.


              ps. "Wy się tutaj kłóćcie PO czy PiS a ja uważam, że interesy
              GEOPOLITYCZNE są 100razy ważniejsze niż zapewnienie realnego wyboru
              dla wyborcy"

              100% racji
              • tartaczek Re: Za siedmio morzu 05.05.10, 02:08
                @sevenseas
                Jak ja wspomnialam o tych manewrach ,to natychmiast sie odezwal orzesztywmorde
                przypisujac mi doszukiwanie sie sensacji.Wybuch wulkanu w sama pore i
                zamkniecie nieba dla samolotow cywilnych ,a pelna swoboda dla wojskowych(manewry
                glownie lotnicze) ,ktorym pyl juz nie przeszkadzal.
                Same przypadki.
                • przycinek.usa Re: Za siedmio morzu 05.05.10, 10:14
                  Moze on ma powolanie?
                  Mialem kiedys kumpla, ktory byl swietnym kompanem, ale ... zostal ksiedzem. Mial
                  chlop powolanie. Tak wiec nigdy nie wiadomo. Corka Wassermana tez mowila, ze
                  spotkala kobiete w Moskwie, ktora mowila swietnie po polsku. Tez widac powolanie.



                  > Jak ja wspomnialam o tych manewrach ,to natychmiast sie odezwal orzesztywmorde
                  > przypisujac mi doszukiwanie sie sensacji.Wybuch wulkanu w sama pore i
                  > zamkniecie nieba dla samolotow cywilnych ,a pelna swoboda dla wojskowych(manewr
                  > y
                  > glownie lotnicze) ,ktorym pyl juz nie przeszkadzal.
                  > Same przypadki.
                  • orzesztywmorde Re: Za siedmio morzu 05.05.10, 18:36
                    Może konkretniej przycinku co takiego masz na myśli mówiąc o moim powołaniu? To,
                    że mam odmienne poglądy od waszych ma oznaczać od razu, że ktoś mnie "powołał"?
                    Wydawało mi się, że jest to forum do wymiany różnych opinii. Zdumiony jestem że
                    schodzisz do takiego poziomu.
                    • sevenseas Re: Za siedmio morzu 05.05.10, 21:36
                      Nie wiem o co chodzi przycinkowi , ale MI chodzi o cos takiego.

                      Moze o to:

                      1.
                      "orzesztywmorde napisala:
                      "Nowa werska:
                      11s - ... nie zdajesz sobie nawet sprawy z tego, jak jesteś ważny.
                      13s - Dopiero
                      zaczynasz odkrywać swoją moc. Przyłącz się do mnie.
                      21s - A ja [??? nieczytelnie] twój trening i razem [???
                      niewyraźnie]??? porządek
                      w galarecie [ew. w galaktyce - mam głośniki Logitecha, na Creativach
                      podobno
                      słychać]!
                      40s - Nigdy się do ciebie nie przyłączę! ...."

                      "Za to jest o sztucznej mgle, promieniach śmierci, szwadronach
                      śmierci, wróżenie
                      z pikseli, wróżenie z szumów. Głosy... głosy... których nikt nie
                      słyszy, a
                      wszyscy cytują. "

                      "To, że słyszy coś kilku ludzi, którzy chcą konkretnie to usłyszeć,
                      nie oznacza,
                      że reszta to głusi. Równie dobrze może to oznaczać, że macie takie
                      same urojenia "




                      i jak wyszlo to :


                      www.niezalezna.pl/article/show/id/33519
                      to TY potem to:

                      "Wiadomo, że na miejscu był polski montażysta z TVP, autor filmu
                      nadawanego od początku na całym świecie. Wiadomo też, że na miejsce
                      katastrofy
                      pobiegli oczekujący na przylot samolotu Polacy. Po 10 minutach było
                      tam już sporo ludzi i wkrótce mieli zjawić się strażacy."

                      Teraz juz wiemy (dzieki tobie) ze Bahr mowil do BORu "uspokuj sie"
                      i "patrz mu w oczy" , hehe. Potem milicja strzelala w powietrze , o
                      czym nas Ambasador Bahr nie poinformowal. A Wisniewski niestety
                      tylko strazaka uchwycil w kadrze .

                      Zobaczmy czy jest wiecej:

                      2.

                      " Nikt nie podrzyna gardła na swoim
                      podwórku, swoim nożem kuchennym. Chyba, że ma skłonności samobójcze."

                      No i MY polacy wreczymy rosjanom sznur smile

                      3.

                      "Przecież świta Putina jeszcze wiele innych rzeczy przywiozła, które
                      potem
                      zabrali i których potem nie było: samolot, ochronę, czerwony
                      dywanik, kanapki,
                      bambosze, surduty...
                      Jaki pan, taki kram... "

                      Dzis juz wiemy ze system ILS zostal zlozony po odlocie Putina.

                      4.
                      "> NAD LOTNISKIEM UNOSI SIE GESTY CZARNY DYM. "
                      orzesztywmorde:
                      "Nie bardzo rozumiem do czego zmierzasz. Co się miało unosić po
                      katastrofie
                      samolotu? Purpurowa mgiełka"

                      Niezuwazyles ze byla GESTA mgla? smile
                      5

                      "Jeśli powiedzą, że to wina pilota, bo to pilot podejmuje decyzję o
                      lądowaniu,
                      oznaczać to będzie, że losy głowy kraju i na dobrą sprawę samego
                      kraju też
                      powierzono w ręce jednej młodej osoby w dodatku silnie uwarunkowanej
                      (nie
                      wyląduję - koniec kariery)."

                      Gdzies to slyszalem , nie pracujesz czasem dla GW?

                      6.


                      forum.gazeta.pl/forum/w,17007,109851894,110670724,Re_Coraz_smielej_czyli_.html

                      Przeczytajmy to jeszcze raz razem , tamci nie maja racji , ten ma
                      racje? Ten MA RACJE bo nasza kochana orzesz... to wierzy i inni tez
                      musza ,a ci co nie wierza musza byc wysmiani.
                      Troche pokory i milego wieczoru zycze.


                      ps. moze ty faktycznie masz jakies powolanie?
                      • orzesztywmorde Re: Za siedmio morzu 05.05.10, 22:30
                        1. na filmiku nie słyszę (nie ja jeden) tego, co wam się zdaje, że słyszycie,
                        więc jest on argumentem wątpliwym. Nikt nie zrobił tzw. ślepej próby. To co
                        ludzie w nim słyszą jest silnie obciążone ich opinią o sprawie. Ich opinie nie
                        są więc obiektywne. Ja nie słyszałem na nim ani jednego słowa po Polsku.
                        Analizowanie obrazu mija się z celem, bo wszystkie detale zamazała kompresja
                        stratna. Informacja została bezpowrotnie stracona. Nie widzę żadnych ludzi w
                        białych koszulach, itp. Ścieżka dialogowa opublikowana przez zorro była równie
                        kretyńska i bez ładu i składu, jak moja. Zorro podłożył się publikując to, co
                        wysłyszeli gimnazjaliści nie znający języka, wyszedł z tego jakiś absurdalny
                        dialog w dziwnym narzeczu... Wstyd

                        2. Ja się nie odnoszę do "uspokój się" czy "patrz mu w oczy" - bo czegoś takiego
                        nikt tam nie mówi. To tobie się zdaje, że ktoś coś takiego mówi. Ja się odnoszę
                        do tego, że prokuratura stwierdziła, że "coś na tym filmiku mówią jacyś Polacy"

                        3. Nie dotarło? Putin sobie przywiózł swój sprzęt i sobie go zabrał. Nie miał
                        obowiązku zostawiać go (dzierżawić) na kilka dni. Był lepiej przygotowany niż
                        nasz prezydent. Ktoś o niego bardziej dbał.

                        4. Cytujesz wybiórczo. Napisałem ci, że nie wiesz gdzie był i co widział,
                        cytowany, przez cytowanego oficer, a na tej podstawie budujesz teorie.

                        5. Nie rozumiesz znowu, albo udajesz. Nie obwiniam pilota, od początku pisałem,
                        że dla wszystkich jest wygodne zrobić z niego kozła ofiarnego. Obwiniam
                        organizację, a raczej jej brak. To, że na miejscu nie było ekipy odpowiedzialnej
                        za zabezpieczenie lądowania. Żadnego przełożonego pilota nie było na wieży. I
                        pilot siłą rzeczy był tam najważniejszą osobą. Tak nie powinno być. Jeśli
                        prezydent chce wziąć udział w rajdzie WRC, to powinien być ktoś, kto mu tego
                        zabroni.

                        6. Ja zwracam uwagę tylko tym, którzy budują hipotezy na niepewnych założeniach.
                        Czasem założenia są śmieszne, więc hipotezy też dość zabawnie wypadają.

                        Ja nie chcę, żebyś Ty akurat uwierzył w to, że może być inaczej, niż Ci się
                        wydaje, bo tak się raczej nie stanie. Nie chcę, żeby inni ludzie, którzy później
                        będą czytać te wszystkie posty odnieśli wrażenie, że to jedyna i możliwa wersja.
                        Możliwości jest naprawdę dużo więcej, niż ta jedna, którą drążycie.

                        I takie mam powołanie, drogi Panie.
                        • przycinek.usa Re: Za siedmio morzu 06.05.10, 04:45
                          panie dzieju, to nie mialo miec zlego wydzwieku, zgadzam sie z twoja powyzsza
                          opinia jota w jote. w ogole wydaje mi sie, ze dopisujecie mnie jakies poglady,
                          ktorych akurat nie wyznaje. A przeciez juz mowilem dokladnie co o tym mysle. Ja
                          mam mase watpliwosci, ale nie dotycza one absurdalnych teorii ktore niestety
                          tutaj sie pojawily

                          Powiem jednak tobie jedno - co sie tak przejmujesz tym gadaniem?
                          Przeciez to jest bez znaczenia! Ludzie gadaja i maja jakies opinie i jest rzecza
                          zupelnie naturalna, ze sie myla. W jednych sprawach jest to dosyc oczywiste, a w
                          innych mniej oczywiste. Ja uwazam, ze nalezy szanowac zdanie innych ludzi,
                          poniewaz zdarza sie, ze ktos zupelnie postronny akurat cos interesujacego
                          wymysli. I w tym sensie jest potrzebna zarowno krytyka, jak i bujajacy w
                          oblokach ludzie jak ten zezoro

                          jakbys jednak mial watpliwosci, to powtorze jeszcze raz:
                          zgadzam sie z twoja powyzsza opinia w 100%, to o co wlasciwie chodzi?
        • vice_versa versus NAIWNIACTWO 29.04.10, 14:25
          > Obraz Kaczyńskiego, który w tej chwili jest gdzieś w lochach
          > Łubianki przesłuchiwany... szaleństwo.

          Masz problemy z czytaniem: NIGDZIE nie napisałem o "przesłuchiwaniu".
          Bo motywem nie jest żadne wyciąganie informacji. Motywem jest kontrola nad
          surowcami, obrona MONOPOLU i przychodów od których zależy BYĆ ALBO NIE BYĆ Rosji.

          NIE WAŻNE czy się zgadzasz czy nie. Nie proponujesz ŻADNEJ innej wersji która
          ŁĄCZYŁABY fakty. A faktów podawanych przez władze nie połączysz. I nie osadzasz
          w realiach geopolitycznych co jest podstawową kwestią: tu trzeba łączyć fakty a
          nie skupiać się na podrzucanych przez media szczegółach. Selekcjonować na
          podstawie faktów obiektywnych: odległość, prędkość, czas i odrzucać późniejsze
          mylne informacje.

          Należy też sobie odpowiedzieć na kluczowe pytanie: DLACZEGO polskie władze
          tworzą iluzję prowadzenia śledztwa skoro mają większość danych:
          www.rp.pl/artykul/463737_Sluzby_monitorowaly_lot_Tu_154.html
          Naiwność liczenia na raport komisji jest potworną bzdurą, skoro już dziś widać
          że informacje mają nie być ujawnione. Właśnie dlatego trzeba szukać odpowiedzi
          na pytanie Z JAKIEGO POWODU.

          > Spójrz na filmy nakręcone tuż po wypadku - czy naprawdę myślisz, że
          > z takiego (forgive me my french) rozpieprzu ktokolwiek mógł wyjść
          > żywy?

          Nie umiesz czytać, Dorota. Film nakręcony przez Polaka - Wiśniewskiego- który
          pojawiał się pod nazwiskiem w polskich mediach- pokazuje katastrofę Smoleńską i
          to jest pewne. Tylko on mówił że nie widział ciał, ani rzeczy osobistych i był
          przekonany, że samolot był pusty. A to był facet który widział katastrofę w
          Lesie Kabackim.
          Nie uważam żeby z TEGO samolotu ktoś mógł przetrwać, nie wmawiaj mi tego. Uważam
          też, że samolot nie rozbija się w tak drobny mak SAM, nawet po zderzeniu z drzewami.

          Natomiast film ze strzałami mógł być nakręcony w innym lesie, gdzie indziej albo
          mogli dobijać niewygodnych świadków. Wersja A) normalnego zamachu z Iłem w roli
          głównej oznacza, że pilot i jakikolwiek świadek zdarzenia MUSIELI zginąć.

          Uważam że informacja i wiedza jest asymetryczna, elitarna i pieczołowicie
          chroniona przed LUDEM. Ale NIEKTÓRZY z tego ludu mają głowy a niektórzy mają
          mętlik. Zostawiam Cię więc w Twojej niepewności i mętliku w głowie, jednocześnie
          nie przesądzając faktów o ktorych nie mogę mieć pojęcia i WCALE nie są mi
          potrzebne, żeby rozumieć konsekwencje i przyczyny okłamywania przez władze i media.
          To jest MOJA wersja i znacznie lepiej się z nią czuję.

          I powstrzymaj się od tych idiotycznych uwag jak ta na końcu.
          Lepiej mi podaj MOTYW, zamiast łykać papkę medialną dla naiwniaków.
          Ale Wam przecież łatwiej jest się ograniczyć do krytyki i truizmów w stylu
          "powrót Pisiorów" niż cokolwiek poskładać do kupy, z tego bałaganu.
          • filipoza Re: versus NAIWNIACTWO 29.04.10, 16:43
            vice_versa napisał:

            > Należy też sobie odpowiedzieć na kluczowe pytanie: DLACZEGO
            > polskie władze tworzą iluzję prowadzenia śledztwa skoro mają
            > większość danych:
            > Sluzby_monitorowaly_lot_Tu_154.html
            > Naiwność liczenia na raport komisji jest potworną bzdurą, skoro
            > już dziś widać że informacje mają nie być ujawnione.

            Fajny artykuł - słyszałem o tym ale nie byłem w stanie nic znaleźć.
            Wygląda na kontrolowany przeciek.

            Dodatkowym pytaniem jest czy to blef czy fakt?
            Pytanie też, w czyich "rękach" jest SKW?
            Czy straszą Ruskich czy naszych a może jeszcze kogoś innego?

            Zgadzam się z tezą, że to gra o DUUUŻĄ kasę.

            W jedno nie jestem w stanie uwierzyć, że Jarek o wszystkim mógł wiedzieć - wtedy pozostaje czekać na Nibru smile
            • filipoza Re: versus NAIWNIACTWO 29.04.10, 16:56
              Aha! Jeszcze jedno!
              Klich (ten od wypadków) mówił, że to co widział w Moskwie nadaje się do książki pt. "Sensacje XXI w."

              Z tego co zrozumiałem to on wrócił do Polski bo nie chciał firmować blamażu, który się tam kroił. Było to oczywiście równoznaczne z dymisją z funkcji przewodniczącego "tej międzynarodowej" komisji.

              Mam to nagrane - "prawie w całości" - zabrakło dwóch pierwszych minut.
              Puszczali to TVN24 - za każdym razem o innej porze i inną długość.
              Muszę się zebrać i wrzucić na youtube.

              Dorota - mów co chcesz - pachnie DżejeFKejem smile
          • tartaczek Re: versus NAIWNIACTWO 05.05.10, 02:01
            @v-v
            Wersja z porwaniem przyszla mi do glowy w pierwszej kolejnosci jak tylko
            uslyszalam o katastrofie i kto nim lecial,ale wystartowalam z innego
            zalozenia.Mnie wydalo sie skrajnie nieprawdopodobne ,aby udalo sie zapakowac
            dobrowolnie do jednego samolotu ludzi o takim znaczeniu dla panstwa ,z roznych
            resortow + najwyzszych ranga wojskowych.Przeciez tam nie pracuja glupcy .A
            drugim przyczynkiem do tej wersji byl wlasnie film Wisniewskiego,ktory wyraznie
            mowi o braku cial i na filmie mozna to samemu zobaczyc.
            Zgadzam sie ,ze w tej chwili trwa rozgrywka wielkich ,a my mozemy sie tylko temu
            przygladac i gdybac sobie na forach.
            Co do Ila-76 to wynika z relacji oficjalnych,ze te dwa samoloty powinny w
            podobnym czasie "krazyc" nad lotniskiem.Co ktory z nich robil tego nie wiemy,bo
            jest masa dezinformacji.
            Mozliwych wersji jest wiec kilka.
    • filipoza 4, 3, 2, 1... 28.04.10, 23:06
      No to mamy pierwszy wniosek.

      Czy ktoś się orientuje jaką ma to wartość prawną?
      • sevenseas Chmury nie bylo? 28.04.10, 23:10
        Co sie do k..y dzieje?


        www.dailymail.co.uk/news/article-1268794/Remember-ash-cloud-It-didnt-exist-says-new-evidence.html
        • filipoza Re: Chmury nie bylo? 28.04.10, 23:36
          sevenseas napisał:

          > Co sie do k..y dzieje?

          Że ta chmura to ściema powtarzałem to moim wszystkim znajomym mniej więcej od piątku, 16-ego kwietnia.
          Piękna pogoda, którą obserwowałem w niedzielę w płn Polsce i w innych częściach kraju za pomocą kamer i znajomych, utwierdziła mnie w tym przekonaniu.
          Rosja, która olała ostrzeżenia płynące z Europy, przybiła tylko gwozdek do mej pewności.

          A co do zdziwienia i manipulacji.
          Pamiętasz CO2-sraczkę?
          No to czas na zmiany

          "Frustrated by the climate change conference in December, German Chancellor Angela Merkel is quietly moving away from her goal of a binding agreement on limiting climate change to 2 degrees Celsius. She has also sent out signals at the EU level that she no longer supports the idea of Europe going it alone."

          Ale jak to mawiał Bendżamin Franklin: Dwie rzeczy mamy zagwarantowane - śmierć i podatki...
          A od siebie dodam - niezależnie od formy
        • sevenseas Re: Chmury nie bylo? 29.04.10, 08:41

          www1.voanews.com/english/news/usa/US-May-Deploy-New-Intercontinental-Weapons-System--91945114.html

          wiadomosci.onet.pl/2162296,12,olbrzymie_sily_zbrojne_pod_dowodztwem_polaka,item.html

          Moze otarlismy sie o wojne?Lub musieli nam i calej europie pokazac
          ze iluzja NATO dziala? Versa ma racje ze bija sie o gaz , bo to dla
          rosji surowiec strategiczny , gdyby tak ich odciac od dostaw lub
          chociaz je zmniejszyc przez 10 lat? Pomyslcie co to dla nich
          oznacza , dalej utrzymuje ze mielismy alarmy bojowe na swiecie zaraz
          jak wyszlo ze to nie byl zwykly wypadek. W tym czasie w USA w EU
          byly takze polaczone manewry , poszukam linkow jak znajde czas. SiP
          donosil o mobilizacji Chinskiej marynarki. Fikcja ? heh nie sadze.
    • coondelboory Może jednak wypadek? 29.04.10, 18:35
      Tyle, że winni kryją swoje de? Przytaczam za Kataryną: Hipoteza
      Przy okazji - na forum lotnictwo.net.pl pierwszy post w wątku nt. katastrofy pojawił się o 9:28 (Screenshot z 29.04.2010 godz 17:05). Próbowałem dowiedzieć się od moderatora o to, jak ich serwer trzyma się czasu, ale potraktował mnie per noga. Szkoda, bo rzeczywisty czas tej katastrofy wydaje się kluczowy dla jej zrozumienia.

      C.
      • vice_versa Re: Może jednak wypadek? 29.04.10, 19:49
        Coondel, 9.28 polskiego czasu, a wypadek miał miejsce albo 8.2kilka, albo 8.56
        jak twierdzą Rosjanie. Anyway 9.28 to jest 50minut po tym jak info podała
        Gazeta(link niżej).To co piszesz wynika z innej strefy czasowej!
        Wypadek miał miejsce o 8.2kilka polskiego czasu, rosyjskiego 10.2kilka, a
        wersja oficjalna mówi 10.56 rosyjskiego czasu. Nie wiem o której byly informacje
        w mediach bo to była sobota i spałem do południa, ale 9.28 jest poprawna. Gorzej
        jest z informacją Gazety z 8.38- to oznacza że wersja Rosjan jest nieprawdziwa.
        wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/12,93131,7752807,Katastrofa_samolotu_prezydenta__Nikt_nie_przezyl.html
        Poza tym jeśli Służba Kontrwywiadu ma bezpośredni i stały wgląd w parametry
        lotu, to wszystko wiedzieli na bieżąco. I premier na pewno dostał te informacje.
        To teraz polecam lekturę tego co mówił dziś w Sejmie.
    • stoje_i_patrze Gdzie jest laptop Szczygły? 29.04.10, 22:50
      Gdzie jest laptop Szczygły?
      W zaginionym laptopie szefa BBN nie było tajnych materiałów. Niemniej jednak
      komputer się nie znalazł - potwierdza wiceszef BBN Witold Waszczykowski

      www.rp.pl/artykul/468928_Gdzie_jest_laptop_Szczygly_.html
    • l.jot wypadek ministra 30.04.10, 00:12
      Na wstępie, witam wszystkich uczestników forum.
      Na stronie zezowatego jest link do trzeciego filmiku z miejsca
      katastrofy. Na Youtube w komentarzach pod filmikiem znalazłem info,
      że kolumna samochodów, którą podróżował do Smoleńska na miejsce
      katastrofy rosyjski minister ds. nadzwyczajnych, miała wypadek.
      Zderzyła się z minibusem, którym jechało 20 osób. Wszyscy jadący
      minibusem zginęli. Info jest tylko na kilku stronach w Polsce.
      Powołują się na czeczeński portal kavkazcenter.com.
      link:

      lublin.com.pl/artykuly/pokaz/6532/prawdopodobnie,20,osob,ponioslo,smierc,w,wypadku,z,udzialem,rosyjskiego,ministra/

      Jeśli to prawda to ciekawe, że ta informacja wogóle nie pojawiła się
      w mediach.
      • filipoza Re: wypadek ministra 30.04.10, 00:31
        l.jot napisał:

        > Jeśli to prawda to ciekawe, że ta informacja w ogóle
        > nie pojawiła się w mediach.

        Nie do końca. Widziałem "kawał" czasu temu taką informację, że (mniej więcej):

        "Szojgu jechał do (po?) Smoleńska (-u?) i tak się spieszył, że staranował jakieś
        auto."

        Zero informacji o ofiarach - tym bardziej 20-u.

        Klasyczna dezinformacja - z jednej lub drugiej strony...
    • vice_versa Kilka nowych newsów 30.04.10, 02:20

      Bardzo dobra dalsza część analizy lotu Prezydenckiego samolotu:
      tommy.lee.salon24.pl/176187,analiza-sytuacji-tu-154-przed-pierwszym-kilometrem-od-lotniska
      Lee popełnił jeszcze jeden wpis:
      tommy.lee.salon24.pl/174472,il-76-drugie-podejscie
      Z tym ostatnim się nie zgadzam: Tommy zakłada że wypadek wydarzył się między
      10:30 a 10:40, pisząc:
      "Według ostatnich wiadomości, możemy z dużą pewnością określić godzinę
      katastrofy na 8:40(czasu polskiego przyp.v_v)"

      I to jest BŁĄD, bo:
      1) przy starcie o 7:24 czasu polskiego, i średniej przelotowej 800km/h Tu154 o
      godzinie 10:40 byłby 200km dalej, bo czas przelotu na trasie WAW-Smoleńsk to 62min.
      2) Gazeta podała informacje że nikt nie przeżył o godzinie 8:38. W ciągu 8minut
      od katastrofy nie jest możliwe przygotowanie takiej informacji bo umówmy się,
      min. 5 min zajęloby dotarcie + sprawdzenie czy są żywi, min. 3min na nawiązanie
      łączności + min 5 na przygotowanie informacji i wrzucenie do sieci. M.zd. Gazeta
      miała insiderów w Służbie Kontrwywiadu która miała wszystkie parametry lotu, to
      dlatego mogła tę informację podać już po ok.14 minutach od wypadku. To jest
      błyskawiczne tempo, nawet Reuters nie miał tej info wcześniej.

      To oznacza, że przyjmowanie wersji z elektrownią jest nietrafione i jako podane
      przez Rosjan należy wykluczyć.

      Ale wersji umyślnego spowodowania wypadku przez Iła nie wyklucza.
      Zeznania dziennikarzy też im nie przeczą, do katastrofy doszło ok 10:26-28
      rosyjskiego czasu. Samolot FSB wyleciał z zamiarem strącenia samolotu
      prezydenckiego ale... jak wiemy Prezydent się spóźniał już w Warszawie(podobno
      czekając na decyzję Jarosława czy leci). FSB o opóźnieniu w starcie dowiedzialo
      się ZA PÓŹNO. Piloci Iła musieli więc nawiązać kontakt z przełożonymi. Być może
      Ił otrzymał sprzeczne rozkazy z Moskwy: najpierw dostał rozkaz lądowania-
      rezygnacji z planu zamachu- a następnie już w trakcie manewru-kazano mu
      kontynuować misję. Stąd ta próba nalotu na lotnisko którą widzieli dziennikarze
      ok. 9:20-9:25 czasu rosyjskiego. Potem Ił już tylko czekał w powietrzu... Zabić
      świadków trzeba było- przynajmniej niektórzy wiedzieli co się stało, nie można
      było zostawiać śladów.
      Z tych powodów oficjalny czas MUSIAŁ być późniejszy, dlatego też strażacy na
      filmach nie szukają już rannych. O godzinie 11:05-11:10 kiedy Wiśniewski dotarł
      na miejsce było już posprzątane.

      Druga sprawa to "rezygnacja" Edmunda Klicha z prac w Komisji zaraz po spotkaniu
      z Premierem:
      Cytat"Edmund Klich, akredytowany przy rosyjskiej komisji badającej katastrofę
      samolotu Tu-154M, zrezygnował z pełnionej jednocześnie funkcji przewodniczącego
      komisji powołanej przez Bogdana Klicha. Obecnie kieruje nią szef MSWiA Jerzy
      Miller"

      lotniczapolska.pl/Tusk:-Edmund-Klich-zrezygnowal-z-kierowania-KBWLLP,13032
      Oficjalny powód rezygnacji, podany ustami Tuska:
      CytatKlich zrezygnował z przewodniczenia KBWLLP, uzasadniając to
      niemożnością pogodzenia pełnienia tej funkcji z pracami przy komisji
      rosyjskiej jako akredytowany.
      Na stanowisko przewodniczącego komisji szef
      rządu powołał ministra spraw wewnętrznych i administracji Jerzego Millera, który
      będzie pracować bezpośrednio pod nadzorem Donalda Tuska.


      Tusk zapewnia że Klich Edmund się mylił i uważa zupełnie co innego niż uważał
      jeszcze w piątek:
      CytatOpierając się na ocenie Klicha premier podkreślił dobrą współpracę z
      rosyjskimi specjalistami, wchodzącymi w skład komisji. –Zgodnie z informacją,
      jaką mi przekazał podczas swojego krótkiego pobytu w kraju, Rosjanie wypełniają
      zobowiązania wynikające z konwencji chicagowskiej, a nawet w ocenie Edmunda
      Klicha są w wielu sytuacjach gotowi wykraczać poza ramy konwencji, jeśli tylko
      jest takie oczekiwanie strony polskiej
      podkreśłił Tusk


      Ignorancja Tuska posuwa się jeszcze dalej:
      CytatPremier powiedział, że nie zna przypadku, by badanie wypadku lotniczego w
      Europie przebiegało na innych zasadach jak przyjęte przez Polskę i Rosję – choć
      konwencja daje możliwość przejęcia badania przez państwo użytkownika statku
      powietrznego od państwa miejsca zdarzenia, jednak nie praktykuje się tego.


      Zezorro, powoływał już przypadek międzynarodowej Komisji gdy w październiku pod
      Mińskiem rozbił się cywilny samolot rosyjski.
      Znane jest też dochodzenie w sprawie "wypadku" Rona Browna, gdy użyto meaconingu
      i Amerykanie natychmiast przejęli całość śledztwa. Ron Brown zagrażał Clintonom.

      Precedensy wiec są tylko Premier ich nie zna.
      Przejęcie śledztwa przewiduje nie tylko Konwencja Chicacowska z załącznikami,
      ale i wewnętrzne prawo polskie:
      Cytatje Rozporządzenie Ministra Obrony Narodowej z 26 maja 2004 r. w sprawie
      organizacji oraz zasad funkcjonowania Komisji Badania Wypadków Lotniczych
      Lotnictwa Państwowego, gdzie możemy odnaleźć:
      Zasady funkcjonowania Komisji
      § 6.1. Komisja prowadzi badania wypadków i poważnych incydentów lotniczych w
      lotnictwie państwowym na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej i w polskiej
      przestrzeni powietrznej.
      2. Komisja może prowadzić badania wypadków i poważnych incydentów lotniczych
      zaistniałych poza terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, w których uczestniczyły
      statki powietrzne lotnictwa państwowego, jeżeli przewidują to umowy lub przepisy
      międzynarodowe albo jeżeli właściwy organ obcego państwa przekaże Komisji
      uprawnienia do przeprowadzenia badania albo sam nie podjął badania.


      Ale najciekawsze jest to co mówi Premier o CZASIE WYPADKU:
      Cytat– Jestem przekonany, że dotychczasowe relacje i informacje wskazują, że
      bliższa prawdy jest ta godzina, o której wspomniałem [8:41 – red.]. To jest
      granica do której mogę się posunąć.
      Ale też chcę podkreślić, że nie jest
      wykluczone, że pojawią się za chwilę w śledztwie lub w badaniu komisji
      okoliczności, które wskażą, że było to trochę później lub trochę wcześniej –
      powiedział zwracając uwagę, że kwestia ta nie ma fundamentalnego znaczenia.

      lotniczapolska.pl/Tusk:-Edmund-Klich-zrezygnowal-z-kierowania-KBWLLP,13032
      Rozumiecie??? "To jest granica do której mogę się posunąć"??!! Równocześnie
      pamiętając że Służba Kontrwywiadu monitorowała prędkość, wysokość, pozycję...
      Dlaczego nie może się posunąć bardziej??? Bo to MUSIAŁO być wcześniej-lot trwa
      62-65minut, to kwestia prędkości i odległości od Wawy,a oni byli spóźnieni!!
      Później zamiatali Rosjanie, ale Tusk nie może im sie narażać.

      CytatJeśli ktoś przygotuje hipotezę korzystną politycznie, to możemy tę sprawę
      zamienić w piekło


      Czy to jest GROŹBA czy raczej strach że to się w piekło przemieni?
      Acha i nie zapomnijcie: "Trzeba skończyć z teoriami spiskowymi" powiedział Tusk
      • 11beata Re: Kilka nowych newsów 30.04.10, 09:10
        Moim skromnym zdaniem, taka jest wlaśnie prawdziwa wersja wydarzeń.
        Najprawdopodobniej to samolot ił strącił samolot z naszym prezydentem
        ( np wywołał turbulencje )

        Ale teraz najważniejsze. W dniu pogrzebu Prezydenta okazało się na
        kogo możemy liczy, i niestety jeżeli Polska będzie podtrzymywała
        taką wersję wydarzen, to co się może stac? ja już się boję bo Rosja
        tak łatwo nie odpuści. Dlatego może nasz rząd stara się uspokoic
        cała sytuację aby nie dopuścic do wojny?! konsekwencją może też byc
        zakręcenie nam kurka z gazem.sad
      • vice_versa Klich wyraził zgodę 30.04.10, 22:37
        Klich wyraził zgodę na podróż generałów do Katynia na zaproszenie Prezydenta.
        Teraz MON broni się że "nie wiedzieli że jednym samolotem". W dodatku zrobił
        dopisek: "Zgoda zwłaszcza że sam się wybieram", podobno choroba matki
        uniemożliwiła...
        www.tokfm.pl/Tokfm/1,103087,7834335,Minister_Klich_podpisal_zgode_na_wyjazd_dowodcow__dokumenty_.html
        Dziennikarze powinni sprawdzić co się działo z matką Klicha, kiedy zachorowała i
        czy FAKTYCZNIE Klich był jej chorobą przejęty i zaangażowany. Ten dopisek
        strasznie śmierdzi, wygląda na ostro naciągany, jakby ktoś prokurował sobie
        alibi. To nie jest forma zgłoszenia udziału w prezydenckim locie, nie wierzę też
        by sztab i dowódcy dowiadywali się o zamiarach Klicha tą drogą. To jest bardzo
        dziwne...
        • dirloff Re: Klich wyraził zgodę 30.04.10, 23:25
          Niezależnie od interpretacji czy spiskowo-zamachowych
          nadinterpretacji, jedno jest pewne - Klich z premedytacją wcześniej
          kłamał i manipulował informacjami, utrzymując, że:

          - o wyjeżdzie dowódców wszystkich rodzajów sił zbrojnych nie
          wiedział,
          - nie było to z nim konsultowane, zatem w żaden sposób nie mógł
          wpłynąć na to czy uprzedzić póżniejsze wydarzenia.

          Już za samo to powinien odpowiedzieć personalnie, dyscyplinarnie.
          Kto wie, czy nawet nie procesowo, karnie.

          PS. Pojawiły się "analizy" dżwiękowe nowego filmiku na stronie
          Zezowatego Zorro. Albo ktoś nas ordynarnie nabiera, albo sprawa
          śmierdzi na wiele mil, dlatego nikt profesjonalnie nie chce się
          zająć obróbką kontrowersyjnych nagrań. Na forum pod wpisem ktoś
          pisze o rzekomej wypowiedzi jakiejś pracownicy IPNu. Niby Kurtyka
          był "na tropie" jakiejś większej sprawy czy grupy spraw. Przydałoby
          się zweryfikować te doniesienia. W ogóle irytuje mnie to, że musimy
          się opierać na amatorskim węszeniu i dedykcji, przeprowadzanych na
          forach i blogach, aby dochodzić do jakichś konkretnych informacji,
          vide ustalenie RZECZYWISTEGO czasu katastrofy. Odnoszę wrażenie, że
          to dopiero internetowy rumor i interwencje samych internautów
          wymusiły na medialnym mainstreamie naciski na rząd i prokuraturę w
          kwestii owych filmików i czasu katastrofy...

          www.dziennik.pl/polityka/article598284/Wyjazd_dowodcow_do_Katynia_Klich_wiedzial.html
          • dirloff link do Zezowatego... 30.04.10, 23:44
            zezorro.blogspot.com/2010/04/trzeci-film-ze-smolenska-rosjanina.html
      • chlochard Re: Kilka nowych newsów 01.05.10, 02:56
        Czas katastrofy,
        www.smolensk-auto.ru/forum/index.php?showtopic=16192
        Prosze sprawdzic czas pierwszego wpisu.
    • filipoza A co Wy na to? Problemów z czasem ciąg dalszy... 01.05.10, 02:04
      Na blogu Łukasza Warzechy niejaki whiterussian
      uprzejmie donosi o dziwnej koincydencji treści niedawnych numerów NIE oraz Faktów i Mitów.
      Polecam. Zaiste ciekawe.
    • stoje_i_patrze 2004 02.05.10, 10:46
      zastanawiam sie glosno czy mozna te dwa fakty laczyc (smolensk oraz 2004). tak
      czy siak przeplata sie sprawa czeczenii:

      www.dziennik.krakow.pl/pl/aktualnosci/swiat/448612-podejrzane-katastrofy.html
      www.rmf24.pl/fakty/news-rosja-to-nie-byl-zamach-terrorystyczny,nId,178260
    • filipoza Nie mamy powodów, by ufać Rosji 02.05.10, 11:30
      prof. Trznadel w rozmowie z Rzeczpospolitą

      "...- Rzecznik rządu Paweł Graś powiedział, że „każda ingerencja rządu w proces badania [przyczyn katastrofy] byłaby bardzo źle odebrana”.

      - To przerażające. To droga do zagłady naszej suwerenności. Dla tych ludzi ważniejsze jest, aby nie zostali „źle odebrani” przez Rosjan, niż to, aby wyjaśnione zostały okoliczności śmierci ich prezydenta. Przecież nikt im nie każe iść z Rosją na noże. Nikt im nie każe, żeby zagrozili, że jeżeli nie dostaniemy czarnych skrzynek, to wysadzimy w powietrze mauzoleum Lenina. Chodzi po prostu o zdecydowane wystąpienie w obronie naszej racji stanu. Niestety, w postawie tego rządu widzę nastawienie PRL-owskie. Obawę przed zrobieniem przykrości, narażeniem się Wielkiemu Bratu. Ktoś napisał w Internecie, jak to by wyglądało, gdyby pod Smoleńskiem rozbił się Air Force One. Natychmiast do Rosji przyleciałoby pewnie z 15 amerykańskich odrzutowców wypełnionych armią śledczych i ekspertów. I to oni do ostatniej cząsteczki zebraliby wrak maszyny i to oni przeprowadziliby śledztwo. Żadne silne, suwerenne państwo nie pozwoliłoby sobie na to, co robią teraz z nami Rosjanie
      ..."

      Ogólnie wygląda to bardzo źle. Jeżeli ktoś chciałby nastawić Polaków przeciwko Rosjanom to, niezależnie od wyników śledztwa, nie mógł chyba wyobrazić sobie lepszego scenariusza.

      Tusk choćby na uszach stawał nie da rady zatrzeć złego wrażenia, wszystko jest OK. Stąd przewiduję, że opór naszego krnąbrnego narodu będzie narastał.
      • sevenseas Niektorzy jednak cos robia 02.05.10, 12:19
        Dlatego siedza cicho, zbieraja analizy?
        macierweicz:
        www.pis.org.pl/article.php?id=17308
        INNI PILOCI TU154
        www.pis.org.pl/article.php?id=17330
        • sevenseas Re: Niektorzy jednak cos robia 02.05.10, 12:28
          Cytaty z linka powyzej:
          „To, co się działo z samolotem od wysokości ok. 200 m, jest
          nienormalne i wygląda, jakby piloci stracili sterowność nad maszyną.
          Jeśli tak, to katastrofy nie dało się uniknąć”

          "„Nasz Dziennik” dotarł do pilotów latających na Tu-154. Nie chcą,
          by publicznie ujawniono ich nazwiska. Jednak postanowili zabrać głos
          w dyskusji, widząc, jak ich koledzy po fachu są bezpodstawnie
          obciążani za spowodowanie katastrofy prezydenckiego tupolewa. W
          ocenie pilotów, publiczne wypowiedzi m.in. czołowych polityków,
          sugerujące, że samolot do chwili rozbicia działał bez zarzutów -
          podobnie jak zakładanie błędu pilotów czy nacisków na nich - są
          oburzające, szczególnie że nie znamy - a być może nigdy nie poznamy -
          zapisów z tzw. czarnych skrzynek. W ocenie lotników, to, co działo
          się przed katastrofą z samolotem, jest rzeczą niebywałą w sprawnie
          działającej maszynie. „To, co się stało na ostatnim etapie lotu
          prezydenckiego samolotu, to nie było żadne podejście do lądowania,
          to był wynik tego, co się wydarzyło wcześniej, i to wymaga ustaleń”

          „Wydaje się, że nie można tu mówić, iż pilot schodził, bo chciał być
          nisko nad ziemią, czy przed czymś uciekał. Pilot nie miał sterownego
          samolotu” - dodają. Relacje świadków wskazują też, że pilot Tu-154M
          przed upadkiem próbował jeszcze podejść do góry - bezskutecznie - co
          także może wskazywać na utratę kontroli nad samolotem. W ocenie
          pilotów, od chwili kiedy Tu-154M znalazł się na wysokości ok. 200 m,
          z samolotem działy się dziwne rzeczy i wygląda to tak, jak gdyby
          samolot nie był już pilotowany, a po prostu spadał.

          "
          Zdaniem lotników, ogólnie Tu-154 był stosunkowo dobrym samolotem,
          miał jednak kilka czułych punktów. Dlatego warto przyjrzeć się
          katastrofom, jakim ulegały te maszyny. Wiele z nich było właśnie
          efektem awarii drugiego silnika, który następnie niszczył instalację
          hydrauliczną odpowiadającą za sterownie samolotem. Skoro tak, to
          dlaczego wersja awarii maszyny została tak szybko odrzucona na
          boczny tor przez rosyjskich śledczych?"


          "W ocenie doświadczonych lotników, to mało prawdopodobne, zwłaszcza
          że pogoda w okolicach Smoleńska była stabilna, nie wiały mocne
          wiatry, a panująca wówczas mgła świadczyła, iż nad lotniskiem
          zalegała masa stojącego powietrza. Mimo ograniczenia widoczności
          lądowanie w takich bezwietrznych warunkach nie jest trudne, a
          samolot łatwiej naprowadzić dokładnie na pas startowy. „Uważam, że
          cała kampania mająca sugerować błędy pilotów, naciski na nich, jest
          nie na miejscu. Jako pilot uważam, że trzeba zrobić wszystko, by nie
          dopuścić do bezpodstawnego oskarżania lotników”


          „Śledztwo może się toczyć dalej, ale zapisy skrzynek powinny być już
          szerzej znane. Ich odczyt nie jest aż tak czasochłonny. Moim
          zdaniem, maszyna nie pozwoliła na wykonanie tego, co chcieli piloci.
          Dowiedzmy się, dlaczego” - zauważył nasz rozmówca."
          • stoje_i_patrze silnik 02.05.10, 15:39
            rozmawiałem ze znajomkiem i ten twierdzi iż kiedy silnik działa do ostatniej
            chwili w tupolowie i ma wypadek np w lesie itd to silnik jest "pusty" w srodku
            tj lecac zasysa elementy jak drzewa, krzewy co powoduje iz sie rozpada. Jesli
            silnik jest caly (a z tego co pamietam tak jest w naszym wypadku) to moze to
            jedynie znaczyc iz silnik przestal dzialac badz zostal wyłączony celowo
    • stoje_i_patrze pietrzak 02.05.10, 22:07
      "Drugie kłamstwo katyńskie może się udać!". Przesada?
      www.pardon.pl/artykul/11469/drugie_klamstwo_katynskie_moze_sie_udac_przesada
      Drugie kłamstwo katyńskie? Jan Pietrzak V felieton
      www.youtube.com/watch?v=-auMnscz9q4
    • przycinek.usa interesujace 03.05.10, 08:08
      to ze strony glownej GW, szkoda, ze interesujace informacje sa dawkowane
      pomiedzy wierszami roznych artykulow:


      "- Skrzynki czekały i nie zostały otwarte przez Rosjan. Dopiero, gdy polscy
      eksperci się tam pojawili, zostały otwarte - dodał Graś. - Już w kilka godzin po
      tragedii udało się zorganizować ekipę, ekspertów, prokuratorów i wysłać
      samolotem do Rosji. Na miejscu od razu pojawiły się też służby: ABW i Służba
      Kontrwywiadu Wojskowego. Mówimy to po raz pierwszy - powiedział."

      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,7836731,_Premier_nie_zapoznal_sie_z_zapisem_w_czarnych_skrzynek_.html
      • przycinek.usa Kancelaria zapraszala bezposrednio 03.05.10, 08:13
        To tez jest dosyc interesujace, poniewaz mozliwe, ze Klich w tym nie
        uczestniczyl. Glupio byc odpowiedzialnym za cos, o czym sie nie wie.
        Dymisja? Nie. On bedzie ministrem do ostatniej kropli krwi, swojej lub
        wszystkich naokolo. Takie powolanie....


        (...) Bogdan Klich twierdzi, że nie wiedział, że generałowie polecą jednym
        samolotem. - Albo minister wiedział i teraz nie chce się przyznać, albo nie
        wiedział, ale znaczyło by to, że minister nie ma pojęcia o tym, co dzieje się w
        wojsku - powiedział Sasin Radiu RMF FM.


        wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,7836505,Kancelaria_Prezydenta_sama_zapraszala_gosci_do_prezydenckiego.html
        "Radio RMF FM dotarło do pisma do generała Andrzeja Błasika od Władysława
        Stasiaka. Dokument świadczy o tym, że zaproszenia do wspólnego lotu prezydenckim
        Tupolewem były wysyłane z Kancelarii Prezydenta bezpośrednio do poszczególnych
        gości, ponad głową ministra Bogdana Klicha - podaje RM FM."
        • stoje_i_patrze nie zdymisjonuja 03.05.10, 09:05
          Nie nie zdymisjonują Klicha z przynajmniej dwóch powodów:a ) byłoby by to
          przyznanie się PO do porażki b ) mamy czas wyborów co tym bardziej nie umożliwia
          PO dymisji. Oczywiscie normalna prawdziwa partia na zachodzie dawno temu by
          zdymisjonowała tego maxymalnie niekompetentną osobę, ale tu jest Polska, tu się
          pije.

          Zresztą, przypomnę przykład ministra Grada, który za aferę z prywatyzacją
          stoczni nie beknął. A tam przeciez były grube lody:
          a ) ustawianie przetargu pod jeden podmiot
          b ) bezczelne pomaganie w aukcji (podpowiadanie jaka cena przebije pozostałych
          czy odradzanie innym podwyższenia ceny z uwagi na duży portfel kogos z Kataru)
          c ) transfer majątku do spólki zależnej

          PO zasłoniła się dobrem negocjacji przy PZU ale jest już PO PZU. IPO klepnięte.
          Start max 14 maja. Oczywiscie PO bedzie chciala to przekuc w sukces z propaganda
          iz caly nardów bierze udzial w prywatyzacji. JEst zbyt oczywiste by nie rozumiec
          ze wlasnie zmiana sposobu prywatyzacji (brak lewarów, sporo dla tzw ulicy) jest
          podyktowane propagandą sukcesu. PRawda jest jednak taka, iz za mało trafia do
          ulicy, skoro tak bardzo chcą podbudować upadłe morale.

          Głośno się własnie zastanawiam, co się musi zdarzyc by ten rzad upadł bądź
          zdymisjonowano parę osób mielisby bowiem przynajmniej:
          a ) lody z prywatyzacja stoczni
          b ) niekomepetencje przy katastrofie w Smoleńsku
          c ) aferę Marszałkowską (WSI)
          d ) aferę hazardową
          e ) bałagan w służbie zdrowia

          w moim odczuciu niestety ta ekipa nic w kraju nie zmieni. Potrafi jedynie robic
          lody i zamiatac pod dywam. To nie jest rzad fachowców, to rząd partaczy.
          • stoje_i_patrze oczywiscie 03.05.10, 09:08
            lody i partactwo mozna by mnozyc, poprzez żenujące wyniki pracy Pitery (ostatnio
            znalazła niezarejestrowaną jedną osobę w biurze poselskim posłanki Kempy z PiS,
            co ciekawe nius wyciekł dopiero teraz przed wyborami), czy żenujace wyniki
            komisji Przyjazne Państwo pajaca Palikota. To po prostu wyliczanki na szybko.
        • sevenseas Re: Kancelaria zapraszala bezposrednio 03.05.10, 14:14
          Przycinek nie daj sie nabrac , nie wiesz jak to dziala , hehe?



          www.prezydent.pl/aktualnosci/dzialalnosc-kancelarii/art,742,oswiadczenie-ministra-jacka-sasina.html

          "W dniu 9 marca 2010 r. Kancelaria Prezydenta RP przesłała na ręce
          Pana Tomasza Arabskiego, Szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów
          (będącego jedynym dysponentem samolotów specjalnych obsługiwanych
          przez 36. SPLT) pismo zawierające informacje o konieczności
          zabezpieczenia przelotów na trasie Warszawa – Smoleńsk i z powrotem
          samolotów specjalnych TU-154M oraz JAK 40. Pismo to, zgodnie z
          obowiązującymi procedurami, zostało wysłane do wiadomości Dowództwa
          Sił Powietrznych RP, Biura Ochrony Rządu oraz 36. Specjalnego Pułku
          Lotnictwa Transportowego.



          Jednocześnie informuję, że zgodnie z zapisami Porozumienia w sprawie
          wojskowego specjalnego transportu lotniczego, to Dowódca Sił
          Powietrznych określa sposób wydzielenia statków powietrznych,
          zakwalifikowanych jako wojskowy specjalny transport lotniczy,
          zabezpieczenia i wykonywania lotów, a także sposób zabezpieczenia i
          wykonywania lotów z Prezydentem RP, Marszałkiem Sejmu RP,
          Marszałkiem Senatu RP i Prezesem Rady Ministrów"


          1.Zalatwiam samolot , przez kancelarie premiera i potem oni przez
          MON
          2. Po przydzieleniu samolotu , rozsylam zaproszenia.
          3. Wysylam liste do BOR i kancelarii premiera i prosze o
          zabezpieczenie imprezy .

          Jesli Klich jako minister MON NIE WIE co sie dzieje i kto gdzie
          leci z generalicji to ten MINISTER jest do odstrzalu bo jest
          niekompetentnym ignorantem. W moim jednak przekonaniu wiedzial o
          wszyskim ale mial to po prostu w dupie, bo wiedzial ze nic mu za to
          nie grozi , jak kazdemu innemu ministrowi w tym rzadzie.
          I NIKT tego nie zatrzymal i nikt nie zabezpieczyl, bo nikogo to nie
          obchodzilo.

          NIE MA CO SPEKULOWAC na ten temat , BO TO JEST NIE ISTOTNE. Istota
          rzeczy jest DLACZEGO SAMOLOT SPADL i jak to sie stalo , a nie kto
          komu dal ten wniosek , bo to znowu jest PROBA odwrocenia wszystkiego
          na glowe , odwrucenia oczu na rzeczy drugoplanowe.

          Wydarzenia z "zaprzyjaznionych" gazet i telewizji chronologicznie:

          1. To jest wina pilotow i pogody.
          2. Kaczynski rozkazal pilotom ladowac , a samobojcy sie zgodzili.
          3. Cala wina lezy po stronie kancelari prezydenta bo to ONI
          zapraszali , hehe.

          Czysto i szybko , myjemy raczki od tego co zle , MON nie wiedzial ,
          BOR nie wiedzial , kancelaria premiera tez nie wiedziala, a tusk sie
          utulil do snu u niedzwiedzia. Jesli wizyta Kaczynskiego bylaby
          prywatna to tez by nie dostal ochrony? W smolensku bylo 2- DWOCH
          borowikow , a co z reszta? I Janicki mowi ze wszystko
          zabezpieczono? Nawet Walesa ma ochrone na codzien.

          • kornela32 Re: Kancelaria zapraszala bezposrednio 04.05.10, 09:55
            Czytam te wasze wypowiedzi i zastanawiam się czy niektórzy poważnie tak myślą, czy chcą ciemnemu ludowi w głowach namieszać.
            Nieważne.
            Mam tylko jedną sprawę.
            Ataki na Klicha.

            Powiedzmy, że dostał listę i się sprzeciwił.
            Proszę o odpowiedź.
            Co robi wówczas Prezydent i jego kancelaria? Słucham.

            A w tej kancelarii to co, ubezwłasnowolnieni pracują? Nienormalni listę układali?
            Dostali dwa samoloty - mogli połowę pociągiem wysłać.

            Proszę o odniesienie się do tego szanownych atakujących Klicha.

            Facet ma być kozłem ofiarnym. Pracownicy kancelarii chcą zakrzyczeć swoje wyrzuty sumienia.
    • re.ne Re: zamach? Amelin Sergey-autor 04.05.10, 10:33
      smolensk.ws/blog/183.html#comment560

      Myśle, że warto przeczytać i pooglądać zdjęcia.
      • diego_vesselis Re: zamach? Amelin Sergey-autor 04.05.10, 10:45
        zamordowano ich wszystkich, ja nie mam wątpliwości, ale tak samo nie
        wierzę w jakiekolwiek wyjaśnienia, mam wręcz pewnośc, że jesli jarek
        wygra wybory i bedzie za wszelka cenę szukał prawdy, to skończy jak
        jego brat bliźniak
        • frusto Re: zamach? Amelin Sergey-autor 04.05.10, 13:36
          diego_vesselis napisał:

          > zamordowano ich wszystkich, ja nie mam wątpliwości, al

          SUper podejście. Z góry wiesz, jak jest naprawdę, i nic Ciebie nie przekona.
          • diego_vesselis Re: zamach? Amelin Sergey-autor 04.05.10, 14:06
            można zamknąć oczy zatkać uszy, selektywnie nie widzieć i nie
            słyszeć a także nie kojarzyć istotnych faktów, natomiast widzieć i
            słyszeć te steki bzdur i wyjaśnień głoszonych przez tych obłudników
            platformowych. Jak chcesz akceptuj te brednie i miej sobie takie
            podejście, ono jest zgodne z regulaminem i z linią partii. Ja mam
            jak to określiłeś super podejście i nie potrzebuje żeby mnie
            przekonywać
          • diego_vesselis jeden fakt kładzie wszystko 04.05.10, 14:15
            w zasadzie jeden argument wystarczy aby nie wierzyć gadzinowskim
            mediom że to była przypadkowa katastrofa: sfałszowanie godziny
            katastrofy. Te 20 minut było komus pilnie potrzebne. To nie była
            pustynia gobi tylko zamieszkały teren pełen ludzi wokoło. A sikorski
            chwalił się, ze jako pierwszy w PL otrzymał info o katastrofie o
            9:03. Czyli grubo ponad 20 minut po fakcie. Dla mnie jakiekolwiek
            dalsze wyjasnienia tego kretyna tuska i jego marniutkich ministrów i
            prokuratorów sa g... warte
    • filipoza ciekawa interpretacja 04.05.10, 14:19
      Załączam link do tłumaczenia artykułu ze strony rupor.info

      Fragment:

      "...Poprawka druga. Nasi eksperci obejrzeli wszystkie dostępne materiały wideo i doszli do następującego wniosku. Nawet gdyby straż pożarna w ogóle nie przyjechała i wszystkie te fragmenty samolotu, które żarzyły się w pierwszych minutach filmowania (materiał wideo Andrieja Mienderieja), spłonęły całkowicie, nie mogło być mowy o żadnych „dwudziestu nierozpoznawalnych zwłokach”. Nawet przy tym stromym stopniu kątowym, pod jakim zwalono samolot prezydenta Polski.

      Nie mówiąc już o tym, że pożar szybko zgaszono (widać to na późniejszych zdjęciach tych samych fragmentów samolotu) oraz że traf chciał, iż większość „nierozpoznawalnych” to wojskowi i ochroniarze prezydenta. Nie da się zwrócić bliskim ciała „ofiary katastrofy lotniczej” z rosyjską kulą w głowie, jak w 1940 roku.

      Takie zwroty jak „uspokój się!”, „nie zabijajcie nas!”, „patrz mu w oczy!”, „dawaj pistolet!” w języku polskim mogły zostać wypowiedziane tylko przez pasażerów samolotu. Natomiast komenda w języku rosyjskim: „Wszyscy z powrotem, wychodzimy stąd!” mogła być oddana przez dowódcę oddziału specjalnego, który rozstrzeliwał rannych Polaków.
      O innych momentach w filmie nawet nie ma co mówić. Kto jeszcze wczesną wiosną – 10 kwietnia, rankiem, mógł stać w samej białej koszuli w zimnych smoleńskich lasach, obok samolotu, który przed chwilą runął, oprócz członka załogi? Inne znane i bezpośrednie dowody Katynia – 2 każdy zdrowy człowiek może zobaczyć sam.

      Swoją drogą, nasz kolega – w przeszłości starszy oficer oddział specjalnego Ministerstwa Obrony, twierdzi, że po zawaleniu operacji (wideo, które zdążył sfilmować Andriej Mienderiej) jej wykonawcy już nie żyją. Tak samo jak i strzelcy drugiego eszelonu – ci, którzy brali udział w likwidacji nieudolnego oddziału specjalnego.

      Polacy, którzy przeżyli katastrofę, zrozumieli, że komandosi „w czarnych ubraniach” (w filmie) przyszli ich zabić i odstrzeliwali się. To słychać w filmie. Wykonawcy dyspozycji Putina „pracowali” z tłumikami. Ale nagranie wideo z dźwiękiem i widokiem zarówno atakujących jak i ocalałych zdemaskowało wszystkie ich wybiegi.

      Dlatego jedne „rosyjskie osoby oficjalne” przez dwa tygodnia nie mogą podrobić treści „czarnych skrzynek”, a drugie, pojąwszy, że sprawa pali się, puściły do mass mediów balon próbny na temat „kaukaskiego śladu” w rozbiciu się samolotu prezydenta Polski. Ciąg dalszy nastąpi, rosyjskie i polskie „osoby oficjalne” dopiero rozpędzają się. Jednakże nie zdołają już zatrzeć śladów.
      ..."
      • diego_vesselis Re: ciekawa interpretacja 04.05.10, 14:45
        dalszym etapem tej misternej układanki ma być wybór Wielkiego
        Patrioty Bronisława na prezydenta, on sprawie łeb ukręci lepiej niż
        GRU i NKWD razem wzięci. ukręciłby
        • sevenseas Sekcje zwlok 05.05.10, 08:27
          Jak wiemy najpierw nie byly robione , potem zmieniono oficjalne
          informacje.
          Teraz , przepraszam ale to juz jest karygodne , mnogosc obrazen ?
          To jest nieprawdopodobne , az nie chce mi sie tego komentowac , beda
          ekshumacje na BANK.


          www.rp.pl/artykul/471102_Dziwne_wnioski_z_sekcji.html
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka