Akcja -Przeliczyć głosy

07.07.10, 13:21
Nie jest tajemnicą że na stronach PKW pomiędzy I a II turą wyborów
"przybylo" ponad 200tys uprawnionych do głosowania. Już to jest
niepokojące (dla kogoś kto wierzy w demokrację i to NIEZALEŻNIE czy
PO czy PiS).


Trafiłem na akcję: ponownie przeliczyć głosy
www.bibula.com/?p=23782
Pamiętajmy, że rządy demokratyczne ZAWSZE przeistaczały się w
TYRANIE. Może więc WARTO wziąć udział w tej akcji w imię zasady:
"Chcesz pokoju szykuj się do wojny", zamiast budzić się potem że się
tak wyrażę "z ręką w nocniku". W szczególności zwolennikom demokracji
a'la PO powinno przyjść to łatwo z uwagi na obronę wartości
zasadniczych. Jak znam życie jednak, zaraz odezwą się tu zwolennicy
Comorrowskiego twierdząc że ktoś nie może pogodzić się z porażką.
Wiecie co, może jednak POMOŻECIE to udowodnić W IMIĘ DEMOKRACJI
WŁAŚNIE? Nie traktujcie więc tego jako akcję PiSowskich frustratów,
bo pozwoli Wam to łatwo podważyć sens akcji. To zbyt łatwe i banalne.
Weźcie udział PO TO by NIE BYŁO WĄTPLIWOŚCI.
Ja np. w demokrację wystarczająco mocno NIE WIERZĘ by nie brać
udziału w wyborach ale by WZIĄĆ udział w tej akcji.
    • jeepwdyzlu kolejni debile 07.07.10, 13:31
      Jak znam życie jednak, zaraz odezwą się tu zwolennicy
      > Comorrowskiego twierdząc że ktoś nie może pogodzić się z porażką.
      --------
      jesteś vice żałosny
      nie rozumiesz czym jest demokracja
      ja głosowałem na Kaczyńskiego
      ale wygrał konkurent. KOMOROWSKI, nie Comorrowski...
      SOBIE wystawiasz świadectwo.
      Zasługujesz, żeby żyć w Korei Północnej, nie w wolnym kraju
      nie odpisuj
      jeep
      • vice_versa Kolejni debile? Rządzący czy rządzeni? 07.07.10, 19:34
        Cóż jeep, widać masz gorszy dzień.
        Tak wystawiam SOBIE świadectwo.

        To jednak nie jest takie proste, że najpierw mi nawciskasz a potem ja
        mam nie odpisywać. Normalnie pomyślałbym że boisz się riposty, ale
        dziś myślę zwyczajnie,że masz zły dzień. Więc to jest kwestia
        elementarnej odpowiedzialności za słowa- polemizujesz chcę znać
        argumenty, bo sorry ale fakt głosowania na tego czy owego argumentem
        NIE JEST. Nie ma żadnego znaczenia czy głosowałeś na tego czy owego.
        Ja NIE GŁOSOWAŁEM.

        Natomiast TWARDY dowód na to, że DEMOKRACJA
        a) jest idiotycznym ustrojem bo większość NIE MA POJĘCIA na kogo w
        rzeczywistości głosuje, bo to wynika z ZASADY ASYMETRII INFORMACJI
        b) jest ustrojem który PROMUJE HUCPIARZY którzy mając władzę mogą
        wszystko
        chętnie bym zdobył. ALBO PEWNOŚĆ, że żadne fałszerstwa nie miały
        miejsca. Takie inicjatywy "sprawdzania władzy" zawsze będę pochwalał,
        bo wiem, że demokracja jest very vulnerable i niezwykle łatwo się
        przeistacza w inne formy ustrojowe,będące jej zaprzeczeniem. I jeśli
        Wy, którzy na wybory chodzicie NIE CHCECIE BRONIĆ DEMOKRACJI
        oddolnie, tylko jak Ty i Dorotka uważacie akcję za polityczną hucpę,
        to pytam KTO JĄ OBRONI?
        Ci w których rękach spoczywa CAŁA WŁADZA? Czy to nie jest NAIWNE?
        JAK więc bronicie własnych przekonań, skoro nawet nie chcecie
        sprawdzić czy WASZ system funkcjonuje i zdajecie się na prawość tych
        którzy wybory urządzają i liczą głosy? Nie stać Was na pójście do
        Komisji Wyborczej czy musicie się kurczowo trzymać systemu i broń
        Boże nie wychylać? Czy obłęd politycznej dialektyki ZA albo PRZECIW
        temu czy owemu zwalnia Was od myślenia i walki o to co dla Was cenne
        i w co wierzycie??? Tutaj tkwi odpowiedź na to dlaczego demokracja
        obraca się w swoje przeciwieństwo- "zwyczajność" i "normalność"
        usypiają czujność. Stwarzając pozory "bezpieczeństwa" i
        instytucjonalnych gwarancji stale i krocząco poszerza się sfera do
        naruszania Waszych wolności. Przekręty elektronicznego głosowania na
        Busha też mam powoływać? Mam milczeć bo WY o tym nie słyszeliście?
        Czy zamknąć się, bo wygrał i "już przesądzone"???
        Bo chyba nikt z Was nie wierzy, że nawet jesli będziemy znać PRAWDĘ
        to Comorrowski nie złoży przysięgi, prawda? Wiec co ma na celu cały
        wywód Dorotki o konsekwencjach tej akcji, skoro samo podejrzenie, że
        demokracja potrafi bronić się sama jest absurdalne? Tu chodzi o NASZĄ
        ŚWIADOMOŚĆ, a nie o dialektyczny, plemienny, bushmeński bełkot za tym
        czy za owym... W PRLu Solidarność wysyłała pod komisje wyborcze
        obserwatorów, aby znać prawdziwe dane o frekwencji, na cały dzień
        stania w deszczu, w słońcu czy w zimie, a WAM się nawet nie chce
        zrobić zdjęć? Jakie Wy dajecie sobie świadectwo i waszemu
        przywiązaniu do demokracji?

        A może już niedługo będziecie zsyłać takich jak ja do Korei
        Północnej, bo Wam się krytyka nie podoba, co zagorzały demokrato??? A
        może przegłosujecie sobie w Sejmie prawem większości?
        Nie martw się ostracyzm i banicja nie została wymyślona dziś. Polecam
        "Obronę Sokratesa". Ale to długie, nudne, może więc najpierw cytacik
        z głównego źródła wiedzy Comorrowskiego:

        Cytat Tradycyjnie przedstawia się Sokratesa jako wroga demokracji,
        wskazując na jego krytykę rzeczywistości ateńskiej i ludzi
        kierujących sprawami państwa, a także na fakt, iż wśród jego uczniów
        znajdowali się znani wrogowie ustroju demokratycznego (np.
        Alkibiades, Platon, Kritiasz).
        Wolność słowa jest czynnikiem większej efektywności państw
        demokratycznych, aby jednak w pełni mogły się ujawnić pozytywne jej
        skutki, konieczne jest pobudzenie obywateli do krytycyzmu (w tym
        samokrytycyzmu) i samodzielności intelektualnej. Taką właśnie rolę
        budziciela – bąka siadającego na grzbiecie gnuśnej ateńskiej kobyły –
        przyjął na siebie Sokrates, w pełni wykorzystując intelektualne
        możliwości stwarzane przez demokrację i wskazując, co dla dalszego
        rozwoju demokracji jest najważniejsze.

        pl.wikipedia.org/wiki/Sokrates
        Strasznie przewrotnie mi schlebiasz i komplementy prawisz, wiesz
        Jeep, naprawdę, to było bardzo wyrafinowane z tą Koreą Północną...

        Ty Jeep RÓWNIEŻ wystawiasz sobie świadectwo. Serio.
        Więc broń swoich racji, chętnie usłyszę coś więcej niż epitety o
        debilach.
        I warto byłoby żebyś odnosił WŁASNE słowa do SWOICH postów, bo komuś
        może przyjść do głowy, że epitet o "debilach" dotyczy Ciebie,
        zamiast, że zwyczajnie miałeś gorszy dzień.
        • jeepwdyzlu vice 09.07.10, 12:23
          vice
          -nie Ciebie nazwałem debilem, tylko autorów akcji i ostrzegających o
          manipulacji - która nie okazała sie prawdą...
          -trzeba nie mieszkać w Polsce, żeby nie wiedzieć, że wybory są
          wolne.. W każdej komisji są przedstawiciele nie tyle administracji,
          ale przede wszystkim wszystkich sił politycznych..
          Na ręce władzy patrzeć trzeba - ale wybory są procedurą od władzy
          niezależną...
          -co do Twoich uwag o demokracji - w zasadzie się zgadzam. Tyle - że
          uważam, że przy wszystkich wadach - nie ma lepszego systemu...
          - co do Twojego wyjazdu do Korei - przepraszam..
          jeep
    • poszi Re: Akcja -Przeliczyć głosy 07.07.10, 13:36
      > Nie jest tajemnicą że na stronach PKW pomiędzy I a II turą wyborów
      > "przybylo" ponad 200tys uprawnionych do głosowania. Już to jest
      > niepokojące (dla kogoś kto wierzy w demokrację i to NIEZALEŻNIE czy
      > PO czy PiS).

      No proszę kolejny spisek. To już są takie macki, że aż strach.
      wybory.gazeta.pl/wybory/1,106728,8109328,Wybory_2010__Zagadka_200_tys__dodatkowych_Polakow.html
      > Trafiłem na akcję: ponownie przeliczyć głosy

      Tak jest. Tak długo powtarzać wybory i przeliczać głosy, aż wynik się zmieni.
      Jak się zmieni, to wyjdą osoby z drugiej strony i będą domagać się powtórnych
      wyborów, bo przecież były wakacje. I na wszelki wypadek przeliczenia głosów, bo
      wiadomo, upały. Na tym polega przecież demokracja, prawda?
      • 0ion Re: Akcja -Przeliczyć głosy 07.07.10, 13:48
        Ale to jest info z GW dla czytelników GWsmile
        Na obrazku jest podana prawidłowa liczba uprawnionych, pomyłka jest tylko w liczbie mieszkańców, której i tak się nie uwzględnia do tego 260 tys. i 25 tys. daje 235 tys dodatkowych głosów a nie 220 tys. ale jeśli piszą, że wyjaśnili to pewnie tak jestwink
        • poszi Re: Akcja -Przeliczyć głosy 07.07.10, 14:08
          > Ale to jest info z GW dla czytelników GWsmile
          > Na obrazku jest podana prawidłowa liczba uprawnionych, pomyłka jest tylko w lic
          > zbie mieszkańców,

          Na tym polegała pomyłka. Co ma do tego GW?

          PKW błąd sprostowała:
          prezydent2010.pkw.gov.pl/PZT/PL/WYN/W/index.htm
          prezydent2010.pkw.gov.pl/PZT1/PL/WYN/W/index.htm
          Gdzie ta wielka afera?
          • 0ion Re: Akcja -Przeliczyć głosy 07.07.10, 15:53
            Chyba się nie dogadamy. Mówimy 2 różnymi językami i posługujemy się odmiennymi logikamismile
            Ja widzę artykuł w którym jest napisane:
            Różnica w liczbie wyborców między I i II turą wyniosła 220 tys.
            W Pruszczu wpisano do rubryki mieszkańcy o 235 tys. za dużo ale nie uwzględniono tego przy liczeniu wyborców.
            Liczba wyborców wpisana w rubryce była prawidłowa i wynosiła 25 tys.

            Wytłumacz mi teraz gdzie tu wyjaśnienie. Chodzi mi o wyjaśnienie dla normalnego człowieka posługującego się zwyczajną logiką a nie czytelnika GW.
            • poszi Re: Akcja -Przeliczyć głosy 07.07.10, 16:43
              > Wytłumacz mi teraz gdzie tu wyjaśnienie. Chodzi mi o wyjaśnienie dla normalnego
              > człowieka posługującego się zwyczajną logiką a nie czytelnika GW.

              To jest wyjaśnienie, że vice się myli. Vice_versa napisał na górze, że przybyło
              200 tys "uprawnionych do głosowania". Jak w radiu Erewań, nie wyborców, ale
              mieszkańców, nie przybyło, ale pomyłkowo PKW wpisało.

              Jasne?
              • 0ion Re: Akcja -Przeliczyć głosy 07.07.10, 19:02
                GW też napisało o uprawnionych do głosowania i liczby się nie zgadzają
                "Obstawiano pomyłkowe doliczenie do LICZBY GŁOSUJĄCYCH w Polsce obwodów zagranicznych lub błąd kilkuset (!) komisji." a 220 tys. to nie 235 tys.
                Zakładam, że to niechlujstwo dziennikarzy spowodowane niskimi wymaganiami czytelników GW a nie fałszerstwo wyborcze.
                Podziwiam też poziom PKW, która nie potrafi w bazie danych wskazać w czasie krótszym niż 1 min. który obwód wykazał nadmierną różnicę.
    • przyjacielameryki Re: Akcja -Przeliczyć głosy 07.07.10, 13:41
      vice_versa napisał:

      > Nie jest tajemnicą że na stronach PKW pomiędzy I a II turą wyborów
      > "przybylo" ponad 200tys uprawnionych do głosowania. Już to jest
      > niepokojące (dla kogoś kto wierzy w demokrację i to NIEZALEŻNIE czy
      > PO czy PiS).
      >
      >
      > Trafiłem na akcję: ponownie przeliczyć głosy
      > www.bibula.com/?p=23782
      > Pamiętajmy, że rządy demokratyczne ZAWSZE przeistaczały się w
      > TYRANIE. Może więc WARTO wziąć udział w tej akcji w imię zasady:
      > "Chcesz pokoju szykuj się do wojny", zamiast budzić się potem że się
      > tak wyrażę "z ręką w nocniku". W szczególności zwolennikom demokracji
      > a'la PO powinno przyjść to łatwo z uwagi na obronę wartości
      > zasadniczych. Jak znam życie jednak, zaraz odezwą się tu zwolennicy
      > Comorrowskiego twierdząc że ktoś nie może pogodzić się z porażką.


      Oj vice, już sprawa została wyjaśniona. Sprawa dotyczyła Pruszcza Gdańskiego.
      Pomylono liczbę uprawnionych do głosowania we wpisie na stronie miasta - zamiast
      25 800 podano liczbę 258 000. Jednak ten błąd nie miał żadnego wpływu na
      faktyczną liczbę uprawnionych i na ilość wydanych kart do głosowania. Ot taki
      błąd informacyjny i nic więcej.
      Sam więc widzisz, że niezwykle łatwo przychodzi Ci formułowanie fałszywych sądów
      i opinii na podstawie niesprawdzonych do końca informacji. Musisz zachować
      więcej umiaru i dystansu do wypowiadanych opinii bo tylko ośmieszasz się.
      Współczuję!!
    • polarbeer Demokracja toto-lotka 07.07.10, 15:26
      Ja nadal uwazam ze wladze powinny byc wybierane droga losowania i ze sama chec
      bycia w rzadzie powinna dyskfalifikowac.

      Naprawde nie ma szans zeby metoda loteri dalaby gorsze rezultaty rezultaty
      "olimpiady sociopatow" jaka sa wybory...
      • leny20-4-7 Re: Demokracja toto-lotka 07.07.10, 16:44
        polarny,

        ja nie liczylbym na "slepy los"...oto moja propozycja w postnowoczesnym
        swiecie:

        www.rp.pl/artykul/504778_Niemcy_bez_szans_z_Hiszpania___.html
        dlaczego on? "(...) bo na mundialu się jeszcze nie pomylił."!!!

        pozdro
        • polarbeer Re: Demokracja toto-lotka 07.07.10, 18:33
          Na pewno osmiornica bylaby niz wybory, niemniej jednak latwiej byloby
          manipulowac osmiornica niz dobrze zorganizowana / zabezpieczona loteria... Ja
          uwazam ze szanse na dobre zarzadzanie poprzez "slepy los" loteryjnego wyboru z
          calosci spoleczenstwa sa duzo wieksze niz szanse "slepego losu" wyborow z ludzi
          ktorzy rwia sie do decydowania nad zyciem innych... Zawodowi politycy sa grupa
          ludzi absolutnie najmniej nadajacych sie do rzadzenia.

          • leny20-4-7 Re: Demokracja toto-lotka 07.07.10, 21:48
            kilka kwestii:

            1. nazwales swego czasu p. Kaczynskiego psychopata, pozniej rozszerzylez ten
            zbior na wiekszosc/wsyztskich (zapomnialem) politykow. dlatego nie dziwie sie
            Tobie, ze "zawodowych" politykow masz za absolutnych degeneratow.

            dlatego idac tym rozumowaniem faktycznie mozna przyjac ze wy-losowanie w
            zabezpieczonej loterii, kazdorazowao nowej "ekipy" byloby rozwiazaniem sprawy
            tak ignorancji polaczonej nierzadko z apatia i indolencja jak i z oderwaniem
            znacznej czesci politykow od rzeczywistosci. mozna bowiem zalozyc,
            ze "politycy z ludu" byliby mniej skorzy do kunktatorstwa i "policzmy glosy" a
            bardziej do rozwiazywania konkretnych problemow.

            minusem jest:
            -istnienie silnej 4wladzy ( media, biznes miejscowy jak i transnarodowy) ktore
            nie zmienialby sie rotacyjnie a kumulowaly wiedze, zasoby, a co za tym idzie i
            wladze.
            -wystawienie "swieżaków" w konfrontacji ze "starymi wygami" z innych krajow

            2. piszesz, ze taka osmiernica latwo jest manipulowac. jak patrze na przerozne
            kampanie ( buraczane, ziemniaczane, wrzesniowe oraz wyborcze) w tym kraju to
            wydaje sie, ze manipulacja to chleb powszedni kazdego Polaka. taniej bedzie
            zdac sie na osmiernice.

            pozdro lece na mecz
    • dorota_3 Let's start the war, said Vice one day 07.07.10, 15:47
      Bez złudzeń - to jest tylko przygrywka. Chodzi o to, żeby podważyć
      wynik wyborów, bo przecież musiała byc jakaś manipulacja, no nie?

      Ergo: wybory są nieważne.
      Ergo: Komorowski nie jest prezydentem RP.
      Ergo: mamy moralne prawo - a nawet obowiązek! - usunąć go z
      zajmowanego urzedu wszelkimi możliwymi środkami, prawnie i
      bezprawnie. Wezwijmy Polaków do ruchu unieważniającego wybory!

      Składa sie w logiczną całość, czyż nie?
      • sevenseas Re: Let's start the war, said Vice one day 07.07.10, 16:39
        Cieszcie sie poki mozecie. Zobaczycie NAIWNI obywatele reformy jak
        swiania niebo.Za rok/polroku bedzie info "rynki zle zareagowaly" bo
        Kaczynski wraca do wladzy, hehe.
        Daliscie sie wciagnac w przepychanki, albo ci, albo tamci. Nie ma
        juz miejsca na zdrowy rozsadek.


        ps. Nawet komentarze na gazecie sie zmienily i mozna je ocenac.
        Ciekawe te oceny, zawsze jakies dodatnie dla PO. Towarzysze
        dzialaja, a lemingi wyja z radosci.

        ps2. Podziwiam twoja cierpliwosc, versa .

        • kadillllllak Re: Let's start the war, said Vice one day 07.07.10, 16:52
          Oczywiscie....przed wyborami focus byl na zwyciestwie, po wyborach
          dotarlo ze tzw . niebezpieczenstwo "kaczyzmu" zostalo zazegnane.
          jednakze w zwiazku z brakiem prawdziwej , realnej wizji i linii do
          wybrancow dotarlo ze oto maja cala wladze i zarty sie koncza.
          Oczywiscie nie koncza sie tak do konca, bo jesli rzadzacy blok cos
          popaprze, to po prostu ich ponownie nie wybiora, pozostanie wiec
          trzepanie ogromnej kasy na stanowiskach w prywatnych firmach.
      • vice_versa Let's count it, says vice versa 07.07.10, 20:10
        Prezentujesz jak zwykle plemienny, barbarzyńsko dialektyczny sposób
        myślenia. Hutu albo Tutsi, prawda? Tertium non datur, jak zwykle,
        dziejowa konieczność politycznych... Ot, wyrafinowanie.

        Używasz jednak właściwej Ci dialektyki wojennej, w ramach "polityki
        miłości" naturalnie, wsadzając to w MOJE usta i przypisując mi brudne
        intencje. Sama jednak masz te instynkty w głowie, ten barbarzyński
        przymus dziejowy tępić, "dożynać dinozaury", wojna, gnoić
        personalnie...

        Ale najlepsze w Twoim tekście, zwłaszcza w kontekście tragedii w
        Smoleńsku, jest to:
        "mamy moralne prawo - a nawet obowiązek! - usunąć go z zajmowanego
        urzedu wszelkimi możliwymi środkami, prawnie i bezprawnie."

        Można więc rzec: widać wiesz co mówisz, kiedy napisałaś: "bezprawnie
        usunąć wszelkimi możliwymi środkami". Przypomnę Ci więc: w Smoleńsku
        nie zginął Donald Tusk. I to nie Kaczyński był przerażony możliwością
        wygranej Comorrowskiego.

        Ta sama metoda co w tytule Twojego postu: przypisać wrażym,
        aspołecznym siłom reprezentowanym tu przeze mnie najgorsze intencje i
        włożyć je w usta przeciwników politycznych. Słowa, które TOBIE
        przychodzą do głowy, bezczelna manipulatorko. Zastanowiłaś się kiedyś
        ile takich intencji jest obecne w Twoim plemieniu politycznym???

        Nie raz i nie dwa pisałem "A śpiewak ZAWSZE był sam" i że na wybory
        nie chodzę, więc nie wyjeżdżaj mi z tą manichejską dialektyką i
        upolitycznieniem wszystkiego co się rusza.

        Let me say: f*** o** and mind YOUR words, bo zdradzasz tajemnice
        kuchni politycznej swojego kandydata, jego politycznego zaplecza i
        mocodawców.
        • dorota_3 Re: Let's count it, says vice versa 07.07.10, 20:39
          mecz sie dopiero zaczyna, więc zdążę odpowiedziec.

          > Prezentujesz jak zwykle plemienny, barbarzyńsko dialektyczny
          > sposób myślenia. Hutu albo Tutsi, prawda?
          Oh, God, z czyich ust to słyszę? któż jest tutaj bardziej plemienny
          niz Wy, prawdziwi Polacy?
          Sam sobie odpowiedz na pytanie: czy gdyby wygrał Kaczyński, to
          przejmowałbyś się pomyłka (sprostowaną) PKW? Wezwałbys do
          przeliczenia głosów?


          > w Smoleńsku nie zginął Donald Tusk.
          Sugerujesz, że to PO zgładziła przeciwnika politycznego? Są jakieś
          granice smiesznosci, których nie przekroczyłes jeszcze?

          > > Let me say: f*** o** and mind YOUR words
          Żałosna frustracja przez Ciebie przemawia. O, jak szlachetny umysł
          tu zniszczono...
          • leny20-4-7 v_v nie dawaj pannie satysfakcji 07.07.10, 21:28
            nie musisz przeciez. nic nie musisz...odpusc. przeciez ta dyskusja sluzy tylko
            jednemu.

            pozdro,
    • rumun_navigator Re: Akcja -Przeliczyć głosy 08.07.10, 12:40
      warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,95190,8113481,Fatalna_pomylka_przy_liczeniu_glosow__Wola_niebios_.html

      Myślę, że ewentualne przeliczenie głosów mogłoby zakończyć się sporym
      zaskoczeniem dla autora wątku. W sumie nieuzbrojonym okiem widać(także
      na tym forum), że zwolennicy Kaczyńskiego mają dużo większe poczucie,
      hmmm....misji dziejowej. A jak niebiosa są przychylne, to i cel uświęca
      środki.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja