klip-klap
14.11.04, 22:14
Chyba redaktorzy coraz bardziej oddalaja sie od rzeczywistosci.
"Związek Radziecki miał po II wojnie światowej szpiegów w USA. Podejrzewano,
że jest ich dużo - i było dużo. Aby ich lepiej wyłapywać, Kongres powołał
Komisję do Badania Działalności Antyamerykańskiej. W 1952 r. na jej czele
stanął Joseph McCarthy - młody senator bardzo chcący zostać prezydentem.
Komisję, której przesłuchania telewizja zamieniła w widowiska, uznał za
trampolinę do realizacji swych marzeń."
"Fakty zebrane do tej pory pozwalają stwierdzić tyle, że afera może jest, a
może jej nie ma. Jednak w przekazie medialnym afera już jest na 105 proc. - i
to największa, najbardziej przerażająca w historii III RP. Sięga od premiera
Millera, poprzez prezydenta Kwaśniewskiego, dwie polskie rafinerie, dwa
rosyjskie koncerny naftowe, Ałganowa i rosyjską bezpiekę, aż do prezydenta
Putina. Obejmuje Jana Kulczyka, fundację Jolanty Kwaśniewskiej, biznesmenów
Aleksandra Żagla i Andrzeja Kunę oraz budynek, w którym obaj wspomniani
mieszkali z Oleksym i Ałganowem - a wobec tego także Józefa Oleksego. Aha,
jeszcze Naftoport i lobbystę Marka Dochnala - dodaję z ostatniej chwili. Nie
zapominajmy o polskim systemie przesyłu energii elektrycznej - dziennikarze w
"Poranku w toku", dyskutując pod okiem obdarzonej fantazją aferotwórczą
redaktor Doroty Gawryluk, doszli do wniosku, że interesy Kulczyka z Ałganowem
prowadziły do zniszczenia polskich elektrowni, gdyż sprzedawano by nam tani
prąd z Rosji.
Co natomiast wiemy na pewno? Wiemy, że zatrzymano prezesa PKN Orlen Andrzeja
Modrzejewskiego. Ten fakt, niewyjaśniony, może być czymś poważnym lub tylko
incydentem - błędem popełnionym zapewne przez premiera, niekoniecznie w złych
intencjach."
A rozwiazanie czyli kto jest autorem
serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34314,2390847.html