ossey
24.11.09, 12:53
"bolszewizm jest wrogiem przede wszystkim i nade wszystko, bo jest wrogiem nr
1 każdego narodu. O ile wróg, że się tak wyrazimy „normalny” niszczy przede
wszystkim państwo swego przeciwnika, o tyle bolszewizm pokonując państwo,
niszczy jednocześnie naród, ewentualnie narody to państwo zamieszkujące, ich
dobra duchowe, ich ideały narodowe. I to niszczy w sposób gruntowny,
specyficzną metodą podporządkowania polityki narodowościowej systemowi
komunistycznemu. Jeżeli się mówi o „bolszewickiej zarazie”, to nie z zamiarem
użycia obraźliwego słowa, a raczej dosłownie, ściśle. Bolszewizm działa bowiem
w sposób rozkładająco-zaraźliwy na cały naród, jak epidemiczna choroba na masy
organizmów ludzkich. W oddziaływaniu bolszewizmu na wartości narodowe
odnajdujemy wszelkie cechy i stadia, jakie spostrzegamy w różnych chorobach:
przygnębienie, apatia, potem gnicie od wewnątrz, rozpadanie się poszczególnych
członków, wreszcie zanik jednolitego organizmu społecznego, czyli śmierć"
Trudna znalesc lepsza definicje tego zbrodniczego systemu a Mackiewicz chyba
najwybitniejszy polski pisarz XXw po raz kolejny ukazuje realizm systemu ktory
ponoc nas "wyzwolil".
www.tylkoprawda.akcja.pl/