beka.smiechu-w.sali.obok
01.04.10, 01:10
Zastanawia mnie jedna rzecz.
Kazdy ma prawo odpierdzielac. Gadac glupoty, wykazywac arogancje, nawet byc
chamskim. Pracuje na swoje konto w koncu.
Kidey jednak dziala sie w imieniu grupy ludzi, nalezaloby sie zastanowic, czy
wykonywane akcje szkodza tylko piszacemu czy tez takze grupie, ktora chce
reprezentowac.
Tyle zla i antyreklamy, ile wyrzadzil August wobec AA, ktore ponoc
"reklamuje", jest nie do oszacowania. Ilu ludzi logujacych sie tutaj na forum,
z problemem alkoholowym, zrezygnowalo z "uslug" AA czytajac Augusta i nie
wiedzac, ze tam sa ludzie rozni, w tym porzadni- tego sie nie da obliczyc.
August jest megalomanem i typowym przykladem osoby chorej psychicznie. Ludzie,
jesli mieliby pojsc do AA, to po to, by naprawiac swoje zdrowie psychiczne, a
nie je dalej rujnowac.
August jest chamem. August jest prozniakiem. August jest prymitywem. August
jest arogantem. August jest po prostu przykry.
Ten czlowiek jest po prostu pijawka, pasozytem. Ten czlowiek leczy swoje
kompleksy kosztem innych alkoholikow. Zeruje na nich jak huba na drzewie.
August to jest chwast.
Kiedys napisalem, ze ten czlowiek mnie bawi. ale musze wyjsc poza swoj cynizm.
Ten szkodnik niszczy AA.
Moge nie zgadzac sie z inymi "aktywistami" AA, jak jaras czy ela 102, a nawet
jerzy czy yura, ale nie moge powiedziec, by wymienieni niszczyli dzedzictwo
AA. Owszem moge uznac ich wpisy za glupie, moge sie nie zgadzac, ale w tych
wpisach jakos zawsze zawiera sie idea AA. Czlowiek jest istota, ktora popelnia
bledy. Jaras czy Ela moga pojsc o krok za daleko, ale jednak zawsze trzymaja
jakis fason, i za to ich szanuje. Nie sa w koncu Bogami, sa ludzmi i czasem
moga sie mylic. Jednak azymut jest jasny i sluszny.
Niestety, nie da sie tego powiedzieco Auguscie. Sa pewne granice, i rzeczony
je dawno i wiele razy przekroczyl.