Dodaj do ulubionych

Zaśmiecanie wątków

22.12.10, 10:08
Sądzę,że to forum coraz bardziej oddala się od głównego tematu Uzależnienia.Wątki są coraz bardziej zaśmiecane przez "osobiste wycieczki".Przychodzą tu ludzie z problemami,przedstawiają je i oczekują jakiejś rady , pomocy , a mogą przeczytać co jedna osoba sądzi o drugiej.Prawie wszyscy stali bywalcy tego forum to alkoholicy z dość dużym okresem abstynencji i taka nowa osoba która tu pisze licząc na pomoc , może oczekiwać że ktoś jakiejś sensownej rady Jej udzieli. Nawet jeśli ktoś ją udzieli to ginie ona wśród postów nic nie znaczących w danym temacie.
Tak ja to widzę i myślę że warto choć trochę zastanowić się o czym piszemy.
Obserwuj wątek
    • yuraathor Re: Zaśmiecanie wątków 22.12.10, 11:37
      Wątki są coraz bardziej zaśmiecane przez "osobiste wycieczki".

      biję sie w pierś mą slabo owłosioną i obiecuję że juz nie będę
      • aaugustw Re: Zaśmiecanie wątków 22.12.10, 13:30
        yuraathor napisał:
        - - - - - - - - - - - - - - - - -
        (Boja55): Wątki są coraz bardziej zaśmiecane przez "osobiste wycieczki".
        - - - - - - - - - - - - - - - -
        > biję sie w pierś mą slabo owłosioną i obiecuję że juz nie będę
        ____________________________________________________.
        Chcialbym i ja w ten sposob zlozyc swoja przysiege, ale na takim
        Forum otwartym nie jest to sprawa prosta, bo tu znajduje sie caly
        przekroj spoleczenstwa, od tych, ktorzy pojmuja uzaleznienia, do
        tzw. "normalnych", ktorzy nic nie wiedza w tym temacie, ale z racji
        swojej przynaleznosci do grupy "chorych inaczej" mysla ze powinni
        udzielac rad skoro oni potrafia (np.) pic kontrolowanie, a wtedy taki A...
        ktory nie potrafi zamykac oczu na zlo, bo dobru szkodzilby zaczyna
        korygowac wypowiedz takiej (pijanej inaczej) osoby i tak zaczyna sie
        "awantura", jak w tych dwoch kawalach:
        "Żona dała mi do zrozumienia, co chce dostać na rocznicę ślubu. Chcę coś błyszczącego, co leci od zera do setki w ciągu 3 sekund.Wobec tego kupiłem jej wagę.
        I wtedy zaczęła się awantura."
        albo to:
        "Żona mówi : Tak się wczoraj uśmiałam w tym teatrze, kochany, że wróciłam do domu półżywa...
        - Powinnaś, najdroższa, pójść jeszcze raz na ten spektakl...
        I wtedy zaczęła się awantura... ;-)
        Wirtualne Mityngi AA maja te przewage nad forami, ze tam uczestnikami sa
        sami specjalisci - trzezwi alkoholicy i wolno im mowic tylko o sobie...
        Dlatego zawsze podkreslalem; dla nowicjusza FU to nie jest dobre miejsce...!
        A...
        • pierzchnia Re: Zaśmiecanie wątków 22.12.10, 19:44
          Z pozoru to tak wygląda, a tak naprawdę jest jak w rodzinie, która nie jest monolitem tylko żywym organizmem.
          Wszelkie tarcia świadczą o bardzo dobrej kondycji tego forum.
          Inaczej wiało by nudą, a tak mamy przynajmniej streszczenia z raportów milicyjnych.
          • aaugustw Re: Zaśmiecanie wątków 22.12.10, 21:15
            pierzchnia napisał:
            > Z pozoru to tak wygląda, a tak naprawdę jest jak w rodzinie, która nie jest mon
            > olitem tylko żywym organizmem.
            > Wszelkie tarcia świadczą o bardzo dobrej kondycji tego forum.
            > Inaczej wiało by nudą, a tak mamy przynajmniej streszczenia z raportów milicyj
            ____________________________________________.
            Tez tak uwazam, choc czasami narzekam na to Forum,
            ale jakos nie spieszno mi stad odejsc... - Jest OK...!
            A...
            • pierzchnia Re: Zaśmiecanie wątków 22.12.10, 21:52
              Gdybyśmy się tak wciąż poklepywali to byśmy mieli Towarzystwo Wzajemnej Adoracji.
              Internet uzależnia emocjonalnie ponieważ pod nickami kryją się żywi ludzie - podobne emocje występują, w realu, ale ta form kontaktu jest niezmiernie wygodna i tania.
              Prawda jest taka, że od internetu już się nie uwolnimy - komputer stał się powszechnie używanym narzędziem..
              Każda forma przywiązania, w pewnym sensie, jest rodzajem zniewolenia.


              • aaugustw Re: Zaśmiecanie wątków 23.12.10, 09:15
                pierzchnia napisał:
                > Gdybyśmy się tak wciąż poklepywali to byśmy mieli Towarzystwo Wzajemnej Adoracji...
                - - - - - - - - - - - - - - -
                ... bez jakiegokolwiek postepu!
                Bill (wspolzalozyciel AA - moj przyp.) w liscie z 1955 r. napisal:
                >"Bardzo dziekuje za twoj list z uwagami krytycznymi. Jestem przekonany, ze gdyby nie wypowiedzi surowych krytykow, to postep w AA bylby zachodzil duzo wolniej..." <
                ________________________________________.
                pierzchnia napisał dalej:
                > Prawda jest taka, że od internetu już się nie uwolnimy - komputer stał się pows
                > zechnie używanym narzędziem..
                - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                A druga prawda jest taka, ze kto potem te zdobyte tutaj suche informacje - bez uczuc i niewidocznych, rozbieganych oczu oraz drgania rak - polaczy to z realem (czyt. z zywym swiatem), ten otrzyma wspaniala nagrode...!
                Tylko wtedy daje to najwiekszy skutek...!
                A...
                • pierzchnia Re: Zaśmiecanie wątków 23.12.10, 09:40
                  " ten otrzyma wspaniala nagrode...!"
                  Dodatkowy talerz na stole i nagle dzwonek u drzwi...
                  Spoglądasz przez dziurkę od klucza, a tam - MAGIERA.
                  • pierzchnia Re: Zaśmiecanie wątków 23.12.10, 09:43
                    Miało być oczywiście - MEGIERA, a nie jak napisałem - MAGIERA.
                    • aaugustw Re: Zaśmiecanie wątków 23.12.10, 09:51
                      pierzchnia napisał:
                      > Miało być oczywiście - MEGIERA, a nie jak napisałem - MAGIERA.
                      ______________________________________________________.
                      ;-) A, to co innego...! ;-)
                      Ale z drugiej strony, czy to tylko z jej przyczyny, ze stala sie taka...?
                      Podobnie jest z Przeznaczeniem (zlym losem), ktory nie podlega
                      regulom dobrego postepowania...
                      A...
                  • aaugustw Re: Zaśmiecanie wątków 23.12.10, 09:45
                    pierzchnia napisał:
                    > ... Spoglądasz przez dziurkę od klucza, a tam - MAGIERA.
                    _____________________________________________.
                    Niestety, ale nie jest mi ta aluzja, ta postac juz znana...! :-(
                    A... ;-)

    • e4ska Re: Zaśmiecanie wątków 23.12.10, 10:41
      Zaśmiecanie ma różne przyczyny, Boja.
      Są nimi trzy fundamentalne problemy:
      grafomania;
      siecioholizm;
      chęć wyciągnięcia zysku (materialnego jak najbardziej).

      Obecne zaśmiecanie jest - w iluś tam procentach - wynikiem mojego perfidnego eksperymentu. Otóż FU stało bardzo nisko na liście for Zdrowie. Panowały mało znośne wątki w stylu Wolf-Pierzchnia.

      Jeden August to za mało. Do rozruszania tegoż interesu trzeba dwojga. Pomyślałam: czy uda mi się podźwignąć forum na wyższą pozycję w punktacji?

      I wystarczyło napisać coś ciekawego, coś wychodzącego poza szablon, a już się zrobiło cieplej. Na tyle gorąco, żeby pojawili się werbownicy z innych for. I zadziałali ostro.

      Siecioholizm połączony z magią pomagania ("pomagawczość"... dla wielu nieszczęśników bez poganiania, które w istocie swojej jest szkodzeniem, egzystencja stałaby się nie do wytrzymania) zmusza właścicieli i ich sprzymierzeńców do ustawicznego werbunku nowych chętnych. To już wiele razy było tutaj przerabiane i pewnie będzie przerabiane, bo FU jest bardzo otwarte. Taka córka źle strzeżona, ale na tym jej urok polega.

      Z okazji łowów, czyli poszukiwania nowych kandydatów, którym można pomagać albo którzy potrafią pomagać, powstają malownicze zadymy. Werbownik coś tam najpierw nabazgrze dla kamuflażu, albo nawet nie siląc się na stawianie fasady, od razu podczepia się pod jakąś forumową osobowość - najlepiej, żeby była kontrowersyjna i budziła silniejsze emocje (np. Deo jest taką osobowością od ho ho ho lat, zdaje się, że Zahir i Buratino też).

      Resztą pisarzy harcownik się nie interesuje, nie poświęca im żadnej uwagi.

      Forumowe wojny, kiedy to moderator paskudzi moderatorowi na jego forach, włamania, rejestrowanie się pod najróżniejszymi nickami, wyciąganie spraw osobistych (spotkało się parę osób i wiadomo, kto ma tłuste włosy i brak protezy), reklamowanie swojej działalności gospodarczej, różnego rodzaju oszustwa - to jest taka piana chamstwa, pływająca na mętnej wodzie.

      Mimo tego fora są użyteczne, ponieważ - wbrew wszystkiemu - odbywają się dyskusje, mówi się o problemach, których nie wolno poruszyć na terapiach czy mityngach, można się zastanowić, a i pośmiać się można.

      FU przez jeden wieczór miało pozycję nr 1 w dziale Zdrowie. Czy jeszcze tam wróci? Pożyjemy, zobaczymy.
      :-)
      • e4ska Re: Zaśmiecanie wątków 23.12.10, 10:52
        Freudowska pomyłka:
        dla wielu nieszczęśników bez poganiania, które w istocie swojej jest szkodzeniem...

        Chodzi o to, że pomaganie forumowe polega na "poganianiu": zasypuje się naiwnego istną lawiną argumentów, które mają go zmusić do natychmiastowego podjęcia terapii, mityngowania... roztacza się przed nim raj... jak dobrze będzie, jak cudnie, podczas gdy samemu ma się bardzo poważne problemy.

        Nieszczęśliwy? Wmawia się takiemu psychiatrę z prochami, które to prochy absolutnie, ależ wcale a wcale nie szkodzą.

        Namawia się do zerwania małżeństw, chociaż aż w oczy bije, że osoba bez swojego męża czy żony daleko nie ujedzie, chyba że odzwyczai się od jedzenia i mieszkania w przyzwoitych warunkach.

        Jeśli ktoś znajduje się w przysłowiowym dołku, chwyta się owej brzytwy i... bardzo źle się to dla niego kończy.

        Bo co nagle, to po diable.
        • boja55 Esko 23.12.10, 10:59
          Lubie czytać to co piszesz , choć nie zawsze z tym się zgadzam
      • ela_102 Re: Zaśmiecanie wątków 26.12.10, 12:58
        I wystarczyło napisać coś ciekawego, coś wychodzącego poza szablon, a już się zrobiło cieplej. Na tyle gorąco, żeby pojawili się werbownicy z innych for. I zadziałali ostro.

        Ciekawa koncepcja, acz nie mająca NIC wspólnego z rzeczywistością, takoż samo jak opisywana przez Ciebie terapia czy mityngi.
        Mnie przyprowadził tu jak pisałam wcześniej sentyment do paru osób, z pewnością nie do Ciebie eska, które zresztą potwierdziły również swój sentyment do mnie, jak i sprawdzenie na ile te do bólu szablonowe pisanie Eski, nie wykraczające nic, a nic poza iluzje każdego alkoholowego umysłu nie skażonego zdrowym myśleniem, jestem w stanie przyjąć w sposób zdystansowany.
        Inne fora mają się bardzo dobrze odkąd nie wpadasz tam ze swoim nudnym szablonem, zadziwiając się za każdym razem reakcjami innych, jak dziecko, które dowiaduje się po raz 100 - tny, że nie dana jest mu umiejętność latania po kolejnej próbie uniesienia się ponad ziemię podczas skoku z najwyższego babcinego drzewa w sadzie.
        Podobny temu zjawisku jest pomysł aby umarlak reanimował żywego i dopatrywał się w tym perfidii własnej ;-)

        Przy okazji wyszły inne kwiatki z bardzo czytelnym podłożem, na które nie regować to zaniechać, a ja na zaniechania w miejscach swojego aktualnego pobytu zwyczajnie sobie nie pozwalam ;-) ten typ tak ma.

        Przez jeden dzień było ok, bo komuś się rzeczywiście zechciało, i to z pewnością nie byłaś Ty Eska :-)
        Choć tak bardzo ten zaszczyt chciałabyś sobie przypisać. Musiała byś jednak w krok za tą pokrętną myślą uznać istnienie czegoś więcej niż informacji w jelit (flaków). Być może jakiejś metafizyki, czynnika Boskiego, który twój perfidny, jak określasz plan przetworzyłby w działanie i uczynił mnie narzędziem Twoich myśli, rozkazując mi przybyć tu właśnie teraz, aby podnieść sondaże, bo ja nawet jakby się bardzo postarała pracy twoich jelit w Elblągu nie usłyszę, no chyba, żebyśmy skorzystały z onego telefonu, choć narzędziem w rekach Boga bywam z wielkim oddaniem i słodyczą.

        Tak więc co się stało?
        Bo nie zakładasz chyba, że ja tak jak Ty wyczytuję wszystko co się da, gdzie się da.
        Co zrobić, aby to miejsce zyskało kilka takich jak tamten dzień?
        Myśl, myśl choć to coraz dla Ciebie kłopotliwsze z powodu nie wychodzenia poza pewien szablon właśnie ;-)

        najlepiej, żeby była kontrowersy jna i budziła silniejsze emocje (np. Deo jest taką osobowością od ho ho ho lat, zdaje się, że Zahir i Buratino też).

        Niezwykła jest twoja zdolność szukania sobie sprzymierzeńców wśród ludzi przez Ciebie wykpiwanych wcześniej. Zupełnie tak, jakbyś miała Alzheimera i on był głównym powodem Twoich nieszczęść. Eska może ja pierwsza to napiszę : Alzheimera nie leczy się na odwyku czy mityngu, jakby co :-) Czasami cuda działa słowo "przepraszam" gdy się chce z kimś przejść na inną niż dotychczas stopę. Ludzie to nie idioci Eska (!)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka