05.01.11, 20:20
Staram się nie oceniać innych,ale muszę to napisać bo Ty Auguście robisz wielką szkodę Wspólnocie AA.Masz bardzo dużą wiedzę,Sponsora (o tym przeczytałem w którejś z Twoich wypowiedzi),służysz,uczęszczasz na mitingi a jednak Twoje zachowania są pijane.Nie wiem może jesteś w długim nawrocie i tego nie zauważasz.Obrażasz ludzi,na każdym wątku jest Cię pełno, starasz się być najmądrzejszy.Czy pomyślałeś że ludzie mający problem z alkoholem,szukający pomocy po przeczytaniu Twoich wypowiedzi do AA nie zajrzą bo Ty ich odstraszasz.W AA uczymy się pokory,od niej w dużym stopniu zależy nasza trzeźwość,a ja u Ciebie tej pokory nie widzę. Kiedy piłem sam byłem najmądrzejszy,teraz to widzę u Ciebie.Taka moja sugestia , porozmawiaj o tym ze swoim Sponsorem i posłuchaj co On Ci o tym powie
Obserwuj wątek
    • lena1952 Re: Auguście 05.01.11, 22:30
      Pierwszy raz tu piszę, czytam bardzo często od wielu miesięcy.Auguście nie raz przemknęło mi przez myśl czy Ty przypadkiem nie jesteś zły na swoją trzeżwość. Dużo złości, może być w człowieku, bo coś musi, ale czy chce, czy tak czuje? Czytając Ciebie, mam wrażenie, że masz problem.Bardzo się wyczuwa u Ciebie wylewanie goryczy na innych.Szkoda.
      Matka chorego syna.
      • pierzchnia Re: Auguście 05.01.11, 22:48
        Ja też kiedyś sprzeczałem się, z Augustem, a dzisiaj mam zupełnie inny stosunek do niego.
        Myślę, że w grę wchodzi kwestia temperamentu /osobowości/ i wewnętrzny stan - oceniających.
        Pozory mylą - ileż to razy nacinałem się na tych przemiłych, uśmiechniętych dobrodziejów...
        • bluecitizen Re: Auguście 05.01.11, 23:10
          Złamana noga zawsze będzie słabsza, złamany alkoholem umysł zawsze będzie słabszy od tego trzeźwego.
          Nie można wymagać od starego gbura by był miłym mężczyzną.
          August mi troszkę przypomina Clinta z Gran Torino, a szczególnie z pierwszych 50 minut tego filmu.
          I nie ma co się tym przejmować.
          Te forum dzięki niemu istnieje, i dzięki niemu na nie często wchodzimy.
          A czy jest dobry czy zły, czy znośny czy nie, to chyba jasne.
          • aaugustw [...] 06.01.11, 13:42
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • lena1952 Re: Auguście 05.01.11, 23:19
          Ja też bacznie przyglądam się
          • deoand Re: Auguście 05.01.11, 23:25
            A powiedziałem auguście - czy Kassandra czy Pytia to i tak kije samobije auguście
            • niki_de boja55 05.01.11, 23:59
              Boja,

              czytam to forum rzadziej niż wcześniej, ale jednak. Powiem tak - w sumie wszystkie wpisy w jakiś sposób mi pomogły - i te od osób, od których instynkt karze mi trzymać się z daleka jak i osób, które miałabym ochotę spotkać w realu. Mam swoje sympatie i antypatie, od tego człowiek nie ucieknie. Pełnoletni ludzie raczej tutaj zaglądają, potrafią ocenić i wybrać to co im pasuje na "dziś". Wcale o AA źle nie myślę, chociaż na mityng nie jestem gotowa.

              Parę miesięcy temu "osiedlowy" sąsiad (słabo się znamy) z luźnej, grzecznościowej rozmowy nieoczekiwanie dla mnie, zboczył na temat mityngów AA, że właśnie się wybiera, jakie wsparcie mu dają, pił jak mnóstwo osób na osiedlu do zatraty i nie raz nieprzytomny na wycieraczce leżał, a od wielu lat alkoholu do ust nie bierze. Z takich historii nie można się śmiać. Najważniejsze, żeby pomagało - a czy to mityng, terapia, joga czy insza inszość nic komu do tego.

              Pozdrawiam ciepło
              Niki

              • kuk_krakauer Re: boja55 06.01.11, 11:23
                Najważniejsze, żeby pomagało - a czy to mityng, terapia, joga czy insza inszość nic komu do tego.
                Bardzo podoba mi się to zdanie.
                Dawno tu byłem, więc nie wiem, zaczęłaś już terapię?
                • niki_de Re: boja55 06.01.11, 11:47
                  Hej Kuk :-)
                  Cieszę się, że zajrzałeś :-). Na razie miałam spotkania indywidualne z terapeutką (2 za sobą, kolejne raz na tydzień), do tego od 24 stycznia grupowa 2 x w tygodniu, do podpisania kontrakt terapeutyczny na rok. Babka naciska, żebym jednak niezależnie poszła na mityng, a ja nie czuję się jeszcze gotowa.

                  Mam różne uczucia i mieszane nastroje, łatwo nie jest, dużo jest buntu we mnie, ale staram się to powściągnąć.

                  Co u Ciebie? Mam nadzieje, że ok.
                  Pozdrawiam
                  Niki
                  • aaugustw [...] 06.01.11, 14:10
                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                  • kuk_krakauer Re: boja55 07.01.11, 16:22
                    Cieszę się, że zaczęłaś. Na miting pójdź, jak Ci się nie spodoba, spróbuj inną grupę. Ważne, żebyś zaskoczyła. Mnie to też zajęło kilka mitingów. Myślę, że zaskoczyłem na 7 (spikerskim). Do dziś pamietam ciarki na plecach po pierwszym (wykrzyczanym prawie) zdaniu mówiącego. "Po co tu przyszedłem? Przyszedłem, żeby nie napić się wódki...". Mam nadzieję, że będę to pamiętać długo... Pozdrawiam.
                    • niki_de Re: boja55 07.01.11, 16:33
                      Kuk,

                      krok po kroku walą się moje mury obronne. Uparta jestem jak muł, to trudna cecha charakteru. Myślę, że wciąż miałam nadzieję, że skoro nie użynam się w trupa to problem mnie nie dotyczy. Po prostu boję się tej mityngowej konfrontacji.
                      • kuk_krakauer Re: boja55 07.01.11, 16:58
                        Po prostu boję się tej mityngowej konfrontacji.

                        Konfrontacji z kimś, czy ze sobą?
                        • niki_de Re: boja55 07.01.11, 17:05
                          ...ze sobą. Autorytety sama sobie wybieram.
                          Dociera do mnie, ze noszę w sobie taką "chorą cechę", że alkohol to skutek, nie przyczyna. Jestem uzależniona od emocji.
                          • kuk_krakauer Re: boja55 07.01.11, 18:05
                            Dobrze kombinujesz. Ja na początku myślałem, że eliminacja alkoholu rozwiąże problemy. Dopiero w trakcie terapii doszedłem do wniosku, że alkohol tylko zwieńczał górę tego z czym muszę zacząć się godzić...
                            • niki_de Re: boja55 07.01.11, 18:29
                              ...dzisiaj mam różne przemyślenia, nie optymistyczne - zwale na halny w górach i pójdę po reset do kina.
                              Jestem zbyt leniwa, żeby udawać samozadowolenie.

                              Pozdrawiam Kuk ciepło, miłego weekendu ;-).

                              ps. pół mojej rodziny mieszka w Krakowie, moje dzieciństwo w tej "magiczno-wspominkowej" treści to Kraków, precle, bób, pyszny ser biały, kupowany na tandecie przez babcie, od góralek:-).
            • aaugustw Re: Auguście 06.01.11, 13:55
              deoand napisał:
              > A powiedziałem auguście - czy Kassandra czy Pytia to i tak kije samobije auguście
              ________________________________________.
              ;-)
              Ty dobrze wiesz, ze te wszystkie swietoj.....e, slodziutkie charakterki,
              ktore i ty potrzebujesz do twoich doswiadczen zyciowych (doslownie i
              w przenosni), tylko dzieki mnie tu poznajesz...! ;-)
              Natomiast te kije samobije, jak sama nazwa mowi, bija tylko tych biedakow, ktorzy
              i tak juz (jak sam wiesz) zagubieni sa w tym swiecie, a zamiast pozwolic sobie pomoc, wola oni slepo krytykowac tego A...!
              A... ;-)
      • aaugustw Do Leny...! ;-) 06.01.11, 15:20
        ” Dobrze widzi się tylko sercem. Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu” - Exupery
        Lena, umiesz to przytoczone wyzej zdanie polaczyc z takim czlowiekiem, jak ten A... !? ;-)
        A...
        • lena1952 Re: Do Leny...! ;-) 06.01.11, 16:50
          Auguście, czytanie ludzi sercem, było moją pasją. Często prowadziło na manowce, ale często dawało dużą radość.Już mniej się przyglądam sercem.Jutro będę miała ciężki dzień.L.
          • aaugustw Re: Do Leny...! ;-) 06.01.11, 17:40
            lena1952 napisała:
            > Auguście, czytanie ludzi sercem, było moją pasją. Często prowadziło na manowce,
            > ale często dawało dużą radość.Już mniej się przyglądam sercem.Jutro będę miała
            > ciężki dzień.L.
            ___________________________________________________.
            Nie zmieniaj sie... - Ty zreszta nie potrafisz inaczej, jak tylko sercem... -
            Z twojej mowy serca to widac...!
            Moze tylko zapominalas przy tym o wprowadzeniu to w czyn...(!?).
            Co oczekuje Ciebie jutro, moze bede mogl podzielic sie z Toba
            przezytym doswiadczeniem...(!?).
            Znasz to:
            Podzielona troska jest polowa troski...
            Podzielone szczescie jest podwojnym szczesciem...! ;-)
            A...
            • lena1952 Re: Do Leny...! ;-) 06.01.11, 18:17
              Auguście, ja znam takie powiedzenie, którego używa do mnie Moja siostra. "Choć, pogadamy, co dwie głupie głowy , to nie jedna mądra. Zawsze mnie tym rozbraja.Auguście, mam obok cudownych sąsiadów,całą dobrą rodzinę swoją i męża, wspaniałą córkę, mały letni domek na wsi i obok też dobrych sąsiadów, dawne koleżanki z pracy.Jednak nie mam gdzie uciec, gdzie się schować godnie przed rozpaczą. Mnie samej już zabrakło.Dzisiaj posiedzę w fotelu i nic nie wymyślę.L.
              • aaugustw Re: Do Leny...! ;-) 06.01.11, 19:00
                lena1952 napisała:
                > ...Auguście, mam obok cudownych sąsiadów,całą dobrą rodzinę swoją i męża, wspania
                > łą córkę, mały letni domek na wsi i obok też dobrych sąsiadów, dawne koleżanki
                > z pracy.Jednak nie mam gdzie uciec, gdzie się schować godnie przed rozpaczą. Mn
                > ie samej już zabrakło.Dzisiaj posiedzę w fotelu i nic nie wymyślę.L.
                __________________________________________________________.
                Nie badz taka tajemnicza - Leno i powiedz wreszcie co przysparza Tobie tyle bolu...!?
                Nikt Ciebie tu nie zna, wiec otworz to swoje serce...!
                Wyznanie obcemu czlowiekowi swoich trosk przynosi wyznajacemu ukojenie...!
                A...
    • ela_102 Agust :-) 06.01.11, 11:46
      Widzę, że nieustająco jest z Ciebie wielki OKRĘT ;-)
      • pierzchnia Re: Agust :-) 06.01.11, 12:25
        "Widzę, że nieustająco jest z Ciebie wielki OKRĘT ;-)"


        Do którego przyczepiają się przeróżne gówienka krzycząc - My też płyniemy...
        • myga Re: Agust :-) 06.01.11, 12:35
          Do którego przyczepiają się przeróżne gówienka krzycząc - My też płyniemy...
          _______
          autorefleksja?
        • wiesj23 Re: Agust :-) 06.01.11, 12:37
          no i mamy himalaje pokory oraz desideratę w pełnej krasie
          • ela_102 Re: Agust :-) 06.01.11, 13:01
            Mamy raczej tradycyjne już dla tego miejsca, robienie AUGUSTOWI zbiorowego rachunku sumienia ;-)

            O ile to możliwe, bez wyrzekania się siebie, bądź na dobrej stopie ze wszystkimi. Wypowiadaj swą prawdę jasno i spokojnie i wysłuchaj innych, nawet tępych i nieświadomych, oni też mają swoją opowieść. Unikaj głośnych i napastliwych, są udręką ducha. Porównując się z innymi, możesz stać się próżny lub zgorzkniałay, zawsze bowiem znajdziesz gorszych i lepszych od siebie.
            • aaugustw Re: Agust :-) 06.01.11, 14:15
              ela_102 napisała:
              > Mamy raczej tradycyjne już dla tego miejsca, robienie AUGUSTOWI zbiorowego rach
              > unku sumienia ;-)
              >
              > O ile to możliwe, bez wyrzekania się siebie, bądź na dobrej stopie ze wszyst
              > kimi. Wypowiadaj swą prawdę jasno i spokojnie i wysłuchaj innych, nawet tępych
              > i nieświadomych, oni też mają swoją opowieść. Unikaj głośnych i napastliwych, s
              > ą udręką ducha. Porównując się z innymi, możesz stać się próżny lub zgorzkniała
              > y, zawsze bowiem znajdziesz gorszych i lepszych od siebie.

              _________________________________.
              To jest to, co ja tak bardzo lubie u nich, tych glosno mowiacych o pokorze i trzezwosci...! ;-)
              A...
      • lena1952 Re: Agust :-) 06.01.11, 14:06
        Auguście, czekałam na Twoją odpowiedź.Dziękuję za dobre życzenia. Staram się dużo rozumieć, czasami moja rozpacz mnie zaślepia.Wytknęłam Ci problem, ja mam ich wiele, ale staram się nie dokuczać innym, staram się, bywa różnie. Będę Cię nadal czytała.Wiem, że każda droga jest dobra jak prowadzi do dobrego.Pozdrawiam Ciebie i Wszystkich forumowiczów.Lena.
        • aaugustw [...] 06.01.11, 14:26
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • lena1952 Re: Agust :-) 06.01.11, 15:27
            Auguście, moje doświadczenie z komputerem i internetem jest na poziomie wyrwania wtyczki z kontaktu w panice, więc co mówić o klawiaturze i pisaniu.Wybacz potknięcia.Ja wiem że prawda boli,ja prawdą wielu ludziom bliskim dokuczyłam, dlatego teraz uważam.Może jeszcze kiedyś coś napiszę, teraz wirtualnie zapraszam Cię na pyszne pierogi z serem, które zrobiłam dla mojej wnuczki,podzielimy się. Pozdrowienia L.
            • aaugustw Re: Agust :-) 06.01.11, 15:55
              lena1952 napisała:
              > Auguście... Ja wiem że prawda boli,ja prawdą wielu ludziom bliskim dokuczyłam, dlat
              > ego teraz uważam.
              > ... teraz wirtualnie zapraszam Cię na pyszne pierogi z serem, które zrobiłam...
              _________________________________________________________.
              I kto to pisze... - Ta ktora mowi, ze nie dokucza...!
              Ty nie tylko sprawiasz mi bol ta swoja prawda, ale rowniez dreczysz
              biednego zuczka, ktory nie moze tak daleko dofrunac na te pyszne pierogi...! :-(
              A...
              Ps. Wiem, prawdy nie powinno sie mowic tam, gdzie moglaby ona "zabic",
              albo pogorszyc juz i tak napieta sytuacje... - Tutaj natomiast kazda szczerze
              wypowiedziana prawda moze nas tylko wyzwolic...!
            • aaugustw Do Leny...! :-) 06.01.11, 16:38
              lena1952 napisała:
              > Auguście, moje doświadczenie z komputerem i internetem jest na poziomie wyrwani
              > a wtyczki z kontaktu w panice...
              > ... zapraszam Cię na pyszne pierogi z serem...
              ________________________________________.
              Lena, czy Ty sie czasem nie tlumaczysz sie z ta Twoja slaba
              znajomoscia obslugi kompa tylko po to, aby mi nie przeslac tych pierogow...(!?) :-(
              A... ;-)
            • ela_102 Lena :-) 06.01.11, 18:18
              Skoro więc masz tak kiepskie, jak piszesz, doświadczenie netowego sposobu porozumiewania się z ludzkością to przynajmniej poczekaj z wydawaniem osądów co do piszących tu osób ;-)
              August to kamień węgielny tego miejsca, ma wiele do powiedzenia w kwestii trzeźwienia i tego nieustannie się trzyma, czy się komuś podoba czy nie. Nie daje się wykluczyć, co paradoksalnie świadczy o jego pokorze właśnie. Ja na forach dostrzegam już tylko dwa rodzaje osób:
              - Tych których celem jest dzielić się swoim doświadczeniem w temacie i tych którzy szukają w temacie pomocy.
              Ci drudzy objawiają się w przeróżny sposób, od opcji proszących o pomoc wprost poprzez ignorantów, niedowiarków, strachów na wróble, agresorów, kpiarzy, zydlów stajennych, oryginałów we własnym pojęciu, indywidualistów o wyglądzie chińczyków aż do cudnych samodzielnych podważających wszystkie sposoby leczenia i nieświadomie zupełnie wdrażających zdobyte tu wskazówki do własnego życia ;-)

              Po kilku latach przestaje się mieć dylematy co do piszących userów oraz miejsc w których to pisanie się odbywa.
              • deoand Re: Lena :-) 06.01.11, 18:51
                Cytuje
                "Chciałabym mieć szacunek społeczny, wspaniałą rodzinę, wiedzę, dobry szanowany zawód, kolegów i egipskie ciemności" - E4ska

                Ela nie rozumiem - albo dziwię sie niepomiernie - w całym twoim rozwoju duchowym nie stac ciebie na własne motto tylko papugujesz eske .

                No rusz no troche głową i wymyśl cos własnego albo jak juz niczego nie potrafisz to zostaw to motto w spokoju .

                Auguście te francuskie miasta pewno piekne są - w Paryzu i Avignionie i Lazurowym Wybrzezu byłem ale drogi kolego do Lourdes trzeba i to koniecznie i do wanny trzeba abys obmył z siebie grzech pychy a potem na biczowanie -
                • aaugustw Re: Lena :-) 06.01.11, 19:10
                  deoand napisał:
                  > Auguście... Cos cienko w Reichu troche śniegu i pisza , że oni tam stan wyjątkowy wprowadzają więc nie wiem czy ci ducha starczy aby pojechać do tej Francji !!
                  ___________________________________________________________.
                  Francja i malowanie jajek musi poczekac... - Najpierw (za miesiac) Hiszpania-Teneryfa...
                  Trzeba troche te stare, (jak piszesz; przekwitle) kosci ogrzac i rozum do reszty wysuszyc...!
                  W tym czasie w Reichu moga stan wyjątkowy wprowadzac... - To mnie juz nie rusza...!
                  A...
                  • bluecitizen Re: Lena :-) 06.01.11, 19:28
                    Ela z tym zydlem stajennym to juz przesadziłaś;)
                • ela_102 Re: Lena :-) 07.01.11, 09:15
                  Ela nie rozumiem
                  No(!) w końcu, jakaś prawda o sobie ;-)
                  Natychmiast zmieniam cytat ;-)
                • ela_102 Re: Lena :-) 07.01.11, 09:17
                  :-)
                  • deoand Re: Lena :-) 07.01.11, 09:45
                    Bo jak wynika z podpisu obok cytatu 4 Eska to eska wynalazła czy wymysliła ten cytacik - to po co podpierać sie cudzym tekstem albo cudzym znaleziskiem ??? Mozna wynależc swoje - w końcu tylu ludzi powiedziało tyle madrego albo i nie , że cos da sie wybrać bez przypisu 4 eska ???

                    tak sądze ale oczywiście mogę się mylić też !
              • lena1952 Re: Lena :-) 07.01.11, 12:51
                Przeczytaj Elu, proszę Cię jeszcze raz mój według Ciebie osąd Augusta.Czy to jest osąd?Może nieśmiałe spostrzeżenie, które w dyskusji można sprostować ? Elu, a czym jest według Ciebie nazwanie Tych drugich ? Miłego dnia Ci życzę. L.
                • ela_102 Re: Lena :-) 07.01.11, 13:59
                  Lena spokojnie :-)
                  Osąd w sensie postępowania czyjeś osoby, nie jest czymś złym. Nie chodziło mi o to abyś tego zaniechała, ale poczekała czas jakiś, poobserwowała zanim go wydasz, bo o pomyłkę bardzo łatwo. itd.itp.
                  Elu, a czym jest według Ciebie nazwanie Tych drugich
                  Tym samym co nazwanie tych pierwszych ;-) socjologiczną oceną swoich spostrzeżeń.
                  Gdybym, przy tym podziale umieściła jakieś konkretne nicki, można by to uznać za ocenę.
                  Jednak tego nie zrobiłam ani w pierwszym, ani drugim przypadku.

                  Tobie też dobrego dnia Leno:-)
                  • lena1952 Re: Lena :-) 07.01.11, 14:25
                    Elu, dziękuję. Mój niepokój bierze się ze strachu przed osądzaniem. Stąd może ta wrażliwość.Dzisiaj czuję się jak zbity pies pod ławą, który już nawet skomleć nie chce.Może jutro będzie lepiej. Pozdrowienia. L.
                    • ela_102 Re: Lena :-) 07.01.11, 14:38
                      Lena błagam Cię nie marnuj sobie dnia "głupotami".
                      Masz wpływ na własne samopoczucie. Idź na spacer, ulep bałwana, obejrzyj dobry film, cokolwiek zrób tylko się nie dręcz. Jeżeli ja w jakiś sposób przyczyniłam się do Twojego złego samopoczucia, to przepraszam, nie miałam w ogóle takiego zamiaru :-)
                      Jak staniesz się pewniejsza swego zdania i wzmocnisz wartość własną, niesprawiedliwe osądy nie będą Cię wytrącać już z równowagi. Co najwyżej wzbudzą śmiech.
                      Nie daj się (!)
                      • lena1952 Re: Lena :-) 07.01.11, 15:55
                        Elu, dziękuję za bałwana.To miłe.Mam poczucie, że jestem nie w porządku.Mało napisałam o sobie, coś powiem, nie do końca i czekam na ukojenie.To brzydkie.Powiem więcej, jak się zbiorę do kupy.Jeszcze raz dziękuję za miłe słowa.L.
    • wiesj23 [...] 06.01.11, 17:23
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • burza15a Re: Auguście 07.01.11, 01:44
      Kije bejsbolowe tanio sprzedam................ :)))
      • deoand Re: Auguście czyli do eli 102 07.01.11, 19:02
        *** Ela nie rozumiem - Deo ***

        Teraz to załapałem i w pierwszej chwili chciałem przywołac aforyzm dr Strossmayera ale akurat inny , ładniejszy choć o podobnej wymowie przyszedł mi do głowy .

        Kobiety nie trzeba rozumieć - kobietę trzeba kochać !!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka