04.04.11, 16:45
witam wszystkich.Piję od 18 lat a mam 40.Upijam się do utraty filmu kilka razy w tygodniu, ubliżam wszystkim wokół ,niszczę sprzęty w domu , sięgnąłem chyba właśnie dna.Żona w końcu miała dość i wczoraj odeszła,zabrała dzieci, dwa tygodnie wcześniej straciłem prawko.Dzisiaj wytrzeżwiałem , siedzę w kompletnie pustym domu i dociera do mnie co ja narobiłem.Kompletnie zawalił mi się świat,nie wiem co robić. Zmarnowałem życie sobie i bliskim. Jak mam się pozbierać ??????
Obserwuj wątek
    • aaugustw Re: przegrany 04.04.11, 16:50
      twardyczolg napisał:
      > witam wszystkich.Piję od 18 lat a mam 40.Upijam się do utraty filmu kilka razy
      > w tygodniu, ubliżam wszystkim wokół ,niszczę sprzęty w domu , sięgnąłem chyba w
      > łaśnie dna.Żona w końcu miała dość i wczoraj odeszła,zabrała dzieci, dwa tygodn
      > ie wcześniej straciłem prawko.Dzisiaj wytrzeżwiałem , siedzę w kompletnie pusty
      > m domu i dociera do mnie co ja narobiłem.Kompletnie zawalił mi się świat,nie w
      > iem co robić. Zmarnowałem życie sobie i bliskim. Jak mam się pozbierać ??????
      __________________________________________________________.
      Doprowadz siebie fizycznie do porzadku i idz na najblizszy Mityng AA...!
      Tam spotkasz takich jak ty, z tym ze oni juz ozdrowieli, a jak oni to zrobili...!?
      Tam sie dowiesz...!
      A...
      Ps. Jezeli nie wiesz jak szukac Mityngu AA, ktory nic nie kosztuje - napisz
      gdzie mieszkasz - pomoge Ci...
      Ja takze znalazlem sie kiedys w takim samym miejscu, jak i Ty dzisiaj...!
      • twardyczolg Re: przegrany 04.04.11, 20:20
        mieszkam w 68-200 żary,tam gdzie był kiedyś przystanek woodstock,jest chyba tu coś takiego,taki meeting jest za free?
        • aaugustw Re: przegrany 04.04.11, 21:47
          twardyczolg napisał:
          > mieszkam w 68-200 żary,tam gdzie był kiedyś przystanek woodstock,jest chyba tu
          > coś takiego,taki meeting jest za free?
          _______________________________.
          www.aa.org.pl/mityngi/index009.htm
          mityngi.aa.org.pl/mityngi/
          • aaugustw Re: przegrany 04.04.11, 21:50
            aaugustw napisał:
            > ... taki meeting jest za free?
            __________________________________________.
            Mityngi te sa za free... - Tam nic nie musisz mowic.
            Stamtad nikt nie moze cie wyprosic... - Wszyscy sa rowni...
            Nie ma lepszych alkoholikow...!
            A...
          • aaugustw Re: przegrany 04.04.11, 21:51
            > twardyczolg napisał:
            > > mieszkam w 68-200 żary
            ___________________________.
            Szklarska Poreba
            Osrodek w Radzimowicach
            Polska
            Tel. stacjonarny 0048 7 57 17 47 22
            poniedzialki i piatki: 9.00-18.00 srody: 17-19
            Komorka do p. Mazura +48 6 07 43 12 02
            150,- zl./dzien
            Minimum 2 tygodnie… (dane z 03.05.2008)
        • elfkabezhaltera Tak - darmowy 04.04.11, 22:25
          Mityngi są darmowe. W czasie przerwy jest dobrowolna zrzutka do kapelusza.
          Masz prawo nic nie wrzucić - nikt się krzywo nie spojrzy.
    • ela_102 Re: przegrany 04.04.11, 17:07
      Jak mam się pozbierać ??????

      Rozumiesz, że powodem obecnych problemów jest Twoje picie?
      Jeżeli tak - to przestań pić (!)
      Jeżeli nie - też przestań pić (!) - zobacz co się stanie, gdy pić przestaniesz.
      Dlaczego żona z dziećmi ma się tułać po obcych? Tobie byłoby łatwiej, prawda?
      Jeżeli rzeczywiście jest to twoje "dno", to znajdziesz rozwiązanie.
    • wolfigen Re: przegrany 04.04.11, 17:08
      twardyczolg napisał:

      > witam wszystkich.Piję od 18 lat a mam 40.Upijam się do utraty filmu kilka razy
      > w tygodniu, ubliżam wszystkim wokół ,niszczę sprzęty w domu , sięgnąłem chyba w
      > łaśnie dna.Żona w końcu miała dość i wczoraj odeszła,zabrała dzieci, dwa tygodn
      > ie wcześniej straciłem prawko.Dzisiaj wytrzeżwiałem , siedzę w kompletnie pusty
      > m domu i dociera do mnie co ja narobiłem.Kompletnie zawalił mi się świat,nie w
      > iem co robić. Zmarnowałem życie sobie i bliskim. Jak mam się pozbierać ??????

      skoro trafiłeś aż tutaj w takiej sytuacji jak opisałeś.....nie jest tak źle. wystarczy wklepać w gogla :AA , lub terapie leczenia uzależnień. trafiłeś na to forum , trafisz i gdzie indziej.
      powodzenia
    • e4ska Re: przegrany 04.04.11, 19:28
      Normalka pijacka. Nie tobie pierwszemu, nie tobie ostatniemu zdarza się to, co zdarzyło się.

      Jeszcze nie koniec świata. Odejście żony z dziećmi to chyba dobra decyzja. Dla nich i dla ciebie. Zawsze mogą wrócić, ale muszą mieć do czego wracać. Trzeba odbudować to, co się zniszczyło. Również w sensie materialnym.

      Musisz przygotować się do przejścia bardzo trudnego okresu, jakim jest ogromny dół emocjonalny, występujący po zaprzestaniu picia. Możesz udać się na mityng albo na terapię, możesz też rzucić się w wir pracy, zajęć, sprawdzić swój stan zdrowotny, podreperować finanse, stanąć mocno na ziemi i odzyskać utracony spokój.

      Mnie powrót do normalnego życia bardzo się podobał. Przyjemnie obudzić się bez kaca.

      Nie pij i poczekaj, aż się twój stan psychiczny ustabilizuje, potem przemyślisz, co robić i podejmiesz decyzję. Musisz być cierpliwy. To, co nabroiłeś, nie da się naprawić w ciągu dnia czy kilku dni. Na to potrzeba miesięcy, a może lat.

      Bodajże dwa dni temu widziałam na ulicy faceta płaczącego do telefonu. Jęczał i beczał jak cielę prowadzone na rzeź. Bardzo przykry widok.

      A co czuła jego kobieta? Obrzydzenie? Chyba tak.

      Spróbuj być dzielnym, bo od twojej dzielności i odwagi zależy twoja przyszłość. Co było, to było... pomyśl o jutrze, a nie o wczoraj.
      • aaugustw Re: przegrany 04.04.11, 19:50
        e4ska napisała:
        > ... Nie pij i poczekaj, aż się twój stan psychiczny ustabilizuje...
        ____________________________________________________.
        Dla mnie, uzaleznionego juz fizycznie w tym czasie, wyczyn ten
        rownal sie z mistrzostwem swiata... - Sam nie da rady...!!
        A...
    • 7zahir Re: przegrany 04.04.11, 23:00
      twardyczolg napisał:

      > witam wszystkich.Piję od 18 lat a mam 40.Upijam się do utraty filmu kilka razy
      > w tygodniu, ubliżam wszystkim wokół ,niszczę sprzęty w domu , sięgnąłem chyba w
      > łaśnie dna.Żona w końcu miała dość i wczoraj odeszła,zabrała dzieci, dwa tygodn
      > ie wcześniej straciłem prawko.Dzisiaj wytrzeżwiałem , siedzę w kompletnie pusty
      > m domu i dociera do mnie co ja narobiłem.Kompletnie zawalił mi się świat,nie w
      > iem co robić. Zmarnowałem życie sobie i bliskim. Jak mam się pozbierać ??????

      Krok po kroku:
      poczytaj tu:

      forum.gazeta.pl/forum/w,176,87093412,87108052,Re_od_dzis_nie_pije_.html
      • wolfigen Re: przegrany 05.04.11, 08:20
        dziwne !?...na forum trafił sam
        ale strony AA z wykazami mityngów już namierzyć w goglu nie potrafi, ani adresu ośrodka żadnego.
        • twardyczolg Re: przegrany 05.04.11, 09:03
          To był chyba jakiś cud , że znalazłem wasze forum.Miting też już znalazłem,zadzwonię tam po 10.00. Bardzo dziękuje za wszystkie rady,czytając je zozryczałem się wczoraj jak dziecko,ale się wcale tego nie wstydzę.To będzie ,mam nadzieje, nowy okres w moim popapranym życiu,bardzo bym chciał cofnąć czas i naprawić to co spieprzyłem,będe się starał z całych sił.Obiecałem to sobie mocno i mam nadzieje ,że mi się to uda.
          • wolfigen Re: przegrany 05.04.11, 09:15
            twardyczolg napisał:

            >.Miting też już znalazłem,zadz
            > wonię tam po 10.00.

            na mityng sie idzie, nie dzwoni...pierwsze slysze , by ktos do AA dzwonil. chyba ze mylisz osrodek leczenia z AA/ to zupelnie dwie rozne sprawy.
            • twardyczolg Re: przegrany 05.04.11, 09:28
              sorry ale nie mogę rozkminić o co chodzi z tym-otwarty,zamknięty. Jeśli możesz to sprawdż kiedy jest najbliższy: Warta.Grupa AA "Poniedziałek" Żary ulica Podchorążych.Dzięki.
              • e4ska Re: przegrany 05.04.11, 09:54
                Ty idziesz na każdy mityng, czy to otwarty, czy zamknięty. Nie dzwonisz nigdzie, tylko przychodzisz. To jest tzw. grupa samopomocowa, gdzie zbierają się alkoholicy (na mityngu zamkniętym tylko alkoholicy, a na otwarty może wejść również niealkoholik, np. ktoś z rodziny albo inny ktoś). Na mityng nie zapisujesz się, nie dzwonisz, idziesz na dany adres o określonej godzinie. Kiedy już wejdziesz na salę mityngową, zebrani powiedzą ci, co masz robić. Właściwie to nic nie musisz robić, posłuchasz, może z kim życzliwym i miłym porozmawiasz. Zechcesz - wyjdziesz, nikt nie będzie cię kontrolował. Niewykluczone, że bardzo ci się mityngowanie spodoba i zaangażujesz się w ruch AA.

                Terapia to jest co innego. Trzeba udać się do wybranego ośrodka leczenia uzależnień (znajdź w googlach), zapisać się na pierwszy termin spotkania z terapeutą, psychologiem, psychiatrą. Alkoholizm jest tam traktowany jako choroba psychiczna. Po wstępnych spotkaniach określicie, czy powinieneś odbywać spotkania grupowe w systemie codziennych lekcji (kilka godzin dziennie około 6-8 tygodni przychodzenia od rana) lub popołudniowych spotkań dwa razy w tygodniu przez ileś miesięcy lub lat - albo udać się na sześcio- ośmio - lub dłuższotygodniowy pobyt w szpitalu psychiatrycznym. Ten pobyt nazywa się popularnie "odwykiem".

                Najlepiej: gdy już pójdziesz na mityng, zapytaj kogoś rozmownego, jak to jest z tym leczeniem. Bo jeśli masz sprawę założoną przez żonę, to raczej powinieneś iść na terapię dochodzącą lub na odwyk. Często kobiety alkoholików stawiają ultimatum: albo odwyk, albo żegnaj, Gieniu, zgnij w więzieniu!

                W każdym razie nic trudnego to leczenie alkoholizmu, skoro i tak nie masz wiele do stracenia.

                Trzymaj się i działaj, bo jeśli będziesz w kółko rozpamiętywał swoją głupotę, daleko nie zajedziesz.
                :-)
              • wolfigen Re: przegrany 05.04.11, 10:11
                twardyczolg napisał:

                > sorry ale nie mogę rozkminić o co chodzi z tym-otwarty,zamknięty. Jeśli możesz
                > to sprawdż kiedy jest najbliższy: Warta.Grupa AA "Poniedziałek" Żary ulica Pod
                > chorążych.Dzięki.


                otwarty -to taki na który może wejśc każdy
                zamknięty - to taki na którym mogą być alkoholicy tylko....ale to szczegół. nie zajmuj sobie teraz tym głowy. Ty możesz iść na każdy mityng w każdym miejscu świata. przynajmniej przespisz się dwie godziny w spokoju i cieple...albo wynudzisz
              • 7zahir Re: przegrany 05.04.11, 10:11
                Mityng otwarty jest dla alkoholików, oraz członków ich rodzin oraz przyjaciół.
                Mityng zamkniety jest tylko dla alkoholików.

                Poczytaj też tu:
                www.anonimowi-alkoholicy.org.pl/aa3.htm
                W watku HALT znajdziesz odpowiedzi na wiekszośc swoich pytań
                forum.gazeta.pl/forum/w,176,83726447,83726447,HALT_.html
              • wolfigen Re: przegrany 05.04.11, 10:18
                twardyczolg napisał:

                Warta.Grupa AA "Poniedziałek" Żary ulica Pod
                > chorążych.Dzięki.

                czwarty mityng otwarty---czyli w każdy czwarty poniedziałek miesiąca jest mityng otwarty dla wszystkich..w pozostałem poniedziałki tylko alkoholicy , którzy się zadeklarują ,że alkoholikami są ......to detale jak już pisałem. póki co idź i fertig. a czy jakiegoś kuratora dostaniesz, czy w inny sposob będą chcieli Cię skierować na leczenie w ośrodku wybór i decyzja jest tylko Twoja. w polsce nie ma obowiązku leczenia. nikt Cie ni zmusi. co najwyżej zaszantażuje, że beż kwitka z ośrodka leczenia dostaniesz trzy miesiące aresztu i takie tam duperele.
                • wolfigen Re:Żary mityng - errata 05.04.11, 10:25
                  niejasno dośc napisałem - sorry. z mityng u AA nikt Cie kuratorem straszył nie będzie...miałem na myśli dzielnicowego, komisje , żonę sąd grodzki i inne takie disneylandy
          • ela_102 Już trochę wygrany (!) 05.04.11, 10:24
            To będzie ,mam nadzieje, nowy okres w moim popapranym życiu,bardzo bym chciał cofnąć czas i naprawić to co spieprzyłem,będe się starał z całych sił

            Życie zaczyna się po 40 - tce ;-)
            Masz wszystko co potrzebne - determinację, motywację i chęci - aby to zdanie urealnić.
            Korzystaj z tego, bo zapał gdy się go nie podsyca konkretnym działaniem z czasem wygasa.
            Konsekwentne trzymanie się pewnych postanowień to rzecz do wypracowania.
            Był czas picia w Twoim życiu, źle na nim wyszedłeś nie tylko Ty.
            Czas zobaczyć jak to jest bez alkoholu, zwłaszcza, że jak sam piszesz picie wiąże się z coraz większymi stratami. Ratuj to co Ci jeszcze zostało, z czasem wszystko wróci do normy, a być może owoce trzeźwienia i Ciebie, tak jak mnie zaskoczą swą obfitością i dorodnością.
            Nie zrażaj się trudnościami, one muszą być, jako konsekwencje wcześniejszych wyborów.
            Schowaj też dumę, bo ona nic mądrego Ci nie podpowie.

            Wczoraj w Teatrze TV, padło takie zdanie:
            "Całe życie uczymy się mądrości, na własnej głupocie" ;-)
            Nie Ty pierwszy i nie ostatni wpadłeś w te wnyki, jednak to własnie Ty dostałeś szansę się z nich uwolnić, poprzez świadomość problemu.
            • wolfigen Re: Już trochę wygrany (!) 05.04.11, 10:27
              ela_102 napisała:

              >
              > "Całe życie uczymy się mądrości, na własnej głupocie" ;-)

              i zawsze o jeden krok za późno....mądrość po niewczasie, tyle samo warta, co radosna głupota przedwczesna.
              hey
              • ela_102 Re: Już trochę wygrany (!) 05.04.11, 10:36
                Ale już po 100 krokach w przód potrafimy się swoja głupotą wzruszyć ;-)
                Dziecięcą naiwnością, idealizmem, nie rzadko bohaterstwem, charyzmą, spontanicznością.

                hej :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka