Dodaj do ulubionych

Moje pobudzenie.

01.08.11, 16:05
Pijąc myślę, o rzeczach wielkich, co komu bym powiedział, jaką dziewczynę bym poderwał

wlewam w siebie piwska

rano ból głowy, wymioty, kapeć od fajek w gębie

już tylko myślę, jak przetrwać dzień, jak zrobić by dobra sąsiadka nie wyczuła odoru piwska, już nie podrywam nikogo, nie odzywam się :((((


głupio mi z tym, oj głupio
Obserwuj wątek
    • wiesj23 Re: Moje pobudzenie. 01.08.11, 16:37
      no ja jeszcze miałem gest.Dzieliłem i rozdawałem miliony wygrane w totka.A nawet nie grałem.
      • mocz.piwosza Re: Moje pobudzenie. 01.08.11, 16:41
        a tak sknerą też nie jestem, i tak sobie myślę, z początku towarzystwo może być zadowolone, ale potem chyba i tak wyśmieliby mnie co?;-(((
        • aaugustw Re: Moje pobudzenie. 01.08.11, 16:50
          mocz.piwosza napisał:
          > a tak sknerą też nie jestem, i tak sobie myślę, z początku towarzystwo może być
          > zadowolone, ale potem chyba i tak wyśmieliby mnie co?;-(((
          _________________________________________________.
          Wrocilem z rowerka i widze, ze pytasz, wiec odpowiadam...!
          Czytajac Twoj tekst przypomnialem sobie takie powiedzenie
          angielskie: "Zaden dobry uczynek, nie moze pozostac bez kary" ;-)
          (cokolwiek przez to rozumiesz).
          A...
          Ps. Szkoda, ze odzywasz sie dopiero po dawce, aby przy kuflu
          rozmawiac o trzezwosci...! :-(
          (podczas rozmowy telefonicznej odkladam wtedy sluchawke...!)
          • mocz.piwosza Re: Moje pobudzenie. 01.08.11, 16:54
            nie napiłem się, postaram się w sierpniu jak nakazuje ma wiara nie tknąć,

            pytam tylko czy moje pobudzenie nie jest komuś obce:(((znaczy czy nie ma tak, albo miał
            • wiesj23 Re: Moje pobudzenie. 01.08.11, 17:07
              pisząc pobudzenie masz na myśli euforię alkoholową.Ja uważam to za normę pijacką.
              po każdym kolejnym piwie rośnie.Później to już plecenie bzdetów.A na koniec zgon.
              Szybko wtedy zasypiałem.Ale przebudzenie ... apokalipsa.
              Czy to miałem?Tak.
              Pewnie różniliśmy się tylko częstotliwością oddawania moczu.
              • blaszany_bembenek Re: Moje pobudzenie. 01.08.11, 17:14

                Pomyślałam, że jesteś moim sąsiadem ;-)
                Znowu ukrywa się przed światem, po ostatnich występach.
                Dobry z niego człowiek, ale pijak okrutny.
                • mocz.piwosza Re: Moje pobudzenie. 01.08.11, 17:18
                  blaszany_bembenek napisała:

                  > Dobry z niego człowiek, ale pijak okrutny.


                  może o mnie też tak myślą;-( odzywasz się do niego?
                  • blaszany_bembenek Re: Moje pobudzenie. 01.08.11, 17:24
                    Pewnie, że tak, rozmawiamy, żartujemy, kiedy ma "lepszy czas".
                    Twierdzi, że jest mu tak dobrze. Dzieci nie ma, pies mu zdechł, żona wyprowadziła się...
                    Gdy znika na dłużej, martwię się jak o niego :-(
                    To straszne, ale gdy słyszę jego pijany głos, uspokajam się.
                    Tylko wtedy go słychać, a to znaczy, że żyje...
                    • mocz.piwosza Re: Moje pobudzenie. 01.08.11, 17:26
                      blaszany_bembenek napisała:

                      > Pewnie, że tak, rozmawiamy, żartujemy, kiedy ma "lepszy czas".
                      > Twierdzi, że jest mu tak dobrze. Dzieci nie ma, pies mu zdechł, żona wyprowadzi
                      > ła się...
                      > Gdy znika na dłużej, martwię się jak o niego :-(
                      > To straszne, ale gdy słyszę jego pijany głos, uspokajam się.
                      > Tylko wtedy go słychać, a to znaczy, że żyje...


                      to miłe z Twojej strony, może ktoś o mnie też tak myśli, tak jak Ty o nim:) pocieszyłaś mnie...
                      • blaszany_bembenek Re: Moje pobudzenie. 01.08.11, 17:30
                        Wiem, że jest na krawędzi, ma wiele innych chorób.
                        Dopóki żyje jest nadzieja, że pić przestanie.
                        • mocz.piwosza Re: Moje pobudzenie. 01.08.11, 17:32
                          blaszany_bembenek napisała:

                          > Wiem, że jest na krawędzi, ma wiele innych chorób.
                          > Dopóki żyje jest nadzieja, że pić przestanie.

                          fakt. ja boję się powiem Ci czego:(

                          otóż kiedy spotykam kolegów, wypijamy po jednym, dwa, trzy, rozchodzimy się...
                          oni tego nie wiedzą, ale sam potem dolewam do 10...

                          boję się tych spotkań, może zacznę pic ICE TEA z nimi:)
                          • blaszany_bembenek Re: Moje pobudzenie. 01.08.11, 17:37
                            oni tego nie wiedzą, ale sam potem dolewam do 10...

                            oni może nie wiedzą, może też dolewają sami do 10-ciu, a może kończą na tych trzech.
                            Jednak ja doskonale wiem, że dolewa do 10-ciu, a o 6 rano szuka klina, a nie idzie po pieczywo.
                            • mocz.piwosza Re: Moje pobudzenie. 01.08.11, 19:36
                              blaszany_bembenek napisała:

                              wiesz, samolub ze mnie, ja też uciekałem przed ludzmi do sklepu na drugi dzień, oglądałem się za siebie, bo wyglądałem jak zwykła wymięta gazeta,

                              żal mi tych dziewczyn, które olałem, a wtbrałem piwo, wstyd samolub ze mnie na 11000%:(
                              • blaszany_bembenek Re: Moje pobudzenie. 01.08.11, 19:42
                                żal mi tych dziewczyn, które olałem, a wtbrałem piwo

                                Nie potrzebnie, nic lepszego, z twojej strony, nie mogło je spotkać.
                                • aaugustw Re: Moje pobudzenie. 01.08.11, 19:46
                                  blaszany_bembenek napisała:

                                  > żal mi tych dziewczyn, które olałem, a wtbrałem piwo
                                  - - - - - - - - - - -
                              • aaugustw Re: Moje pobudzenie. 01.08.11, 19:45
                                mocz.piwosza napisał (do B_B):
                                > wiesz, samolub ze mnie, ja też uciekałem przed ludzmi do sklepu na drugi dzień,
                                > oglądałem się za siebie, bo wyglądałem jak zwykła wymięta gazeta, żal mi tych dziewczyn, które olałem, a wtbrałem piwo, wstyd samolub ze mnie na 11000%:(
                                ______________________________________________________________________.
                                Mowia, ze takie udawanie pokornego swiadczy tylko o wielkiej pysze i nadetym Ego...!
                                A...
                                Ps. Gdyby mi kazano sie zalozyc, czy dzisiaj wypiles... - Nie zrobilbym zakladu nawet
                                za 1 grosik, mimo ze nam mowiles co innego przed chwila...! :-(
                              • aaugustw Re: Moje pobudzenie. 04.08.11, 17:50
                                mocz.piwosza napisał:
                                > wiesz, samolub ze mnie, ja też uciekałem przed ludzmi...
                                ________________________________________________.
                                Co z toba - moczu...!? - Tak plynnie rozmawialo sie z toba,
                                a teraz milczysz... - Poszliscie z elfkiem znowu na piwo...!?
                                A...
                                • aaugustw Re: Moje pobudzenie. 04.08.11, 21:05
                                  aaugustw napisał (do Mocza i Elfka):
                                  Poszliscie z elfkiem znowu na piwo...?
                                  ______________________________.
                                  O ktorej zamykaja, kto kogo prowadzi?
                                  A...

                          • aaugustw Re: Moje pobudzenie. 01.08.11, 17:38
                            mocz.piwosza napisał:
                            > fakt. ja boję się powiem Ci czego:(
                            > otóż kiedy spotykam kolegów, wypijamy po jednym, dwa, trzy, rozchodzimy się...
                            > oni tego nie wiedzą, ale sam potem dolewam do 10...
                            > boję się tych spotkań, może zacznę pic ICE TEA z nimi:)
                            ______________________________________________.
                            A czemu nie powiesz im PRAWDY, ktora wyzwala...!?
                            Powiedziales, ze jestes taki wierzacy, ale z Biblia malo masz wspolnego w czynach...!
                            A...
                            • mocz.piwosza Re: Moje pobudzenie. 01.08.11, 19:33
                              aaugustw do:

                              na razie powiedzialem sam przed sobą:) i Wam
                              • aaugustw Re: Moje pobudzenie. 01.08.11, 19:40
                                mocz.piwosza napisał:
                                > na razie powiedzialem sam przed sobą:) i Wam
                                _________________________________________.
                                To juz 2/3 jednego Kroku z Dwunastu przerobiles.!
                                To jest dokladnie 5,55% calosci, czyli tyle ile Twoje
                                piwo ma procent...! ;-)
                                A...
                                • mocz.piwosza Re: Moje pobudzenie. 05.08.11, 13:28
                                  jakoś zająłem się czymś co odwraca uwagę od picia

                                  czasami słyszę głosy, idź kup i wlej w siebie, zapal fajkę, poczuj stan zamroczenia!


                                  czy tego mi brakuje czy czegoś innego?:(((
              • mocz.piwosza Re: Moje pobudzenie. 01.08.11, 17:17
                Fakt. Rozbawiłeś mnie. A jak znosisz towarzystwo, gdzie pojawiasz się? Gdzie piją, a może tam się nie pojawiasz?


                W sumie już mnie 1 piwo pobudza, po wypiciu coś we mnie biega, rozpędza się i każe wlewać i wlewać, aż padnę na łózko...miałeś tak? wlew do bólu?-(((

                aha, czynię to samotnie, piję do lustra i patrzę na siebie:( chyba już dewiant kompletny co?


                pozdro dla Ciebie
                • aaugustw Re: Moje pobudzenie. 01.08.11, 17:25
                  mocz.piwosza napisał:
                  > ... W sumie już mnie 1 piwo pobudza, po wypiciu coś we mnie biega, rozpędza się i k
                  > aże wlewać i wlewać, aż padnę na łózko...miałeś tak? wlew do bólu?-(((
                  __________________________________________________________________.
                  Kazdy to ma, kto jest dotkniety ta choroba... - Tu nie ma kontrolowanego picia...!
                  Jest tylko przerwany zawsze film, a do happy end coraz dalej i dalej...! :-(
                  A...
                  • mocz.piwosza Re: Moje pobudzenie. 01.08.11, 17:28
                    aaugustw napisał:
                    > __________________________________________________________________.
                    > Kazdy to ma, kto jest dotkniety ta choroba... -

                    a ja sobie tłumaczyłem, tym, że po prostu wiecej pochłaniam od innych, ażesz :(
    • elfkabezhaltera Brzmi znajomo 03.08.11, 10:52
      mocz.piwosza napisał:

      > Pijąc myślę, o rzeczach wielkich, co komu bym powiedział, jaką dziewczynę bym p
      > oderwał
      >
      > wlewam w siebie piwska
      >
      > rano ból głowy, wymioty, kapeć od fajek w gębie
      >
      > już tylko myślę, jak przetrwać dzień, jak zrobić by dobra sąsiadka nie wyczuła
      > odoru piwska, już nie podrywam nikogo, nie odzywam się :((((
      >
      >
      > głupio mi z tym, oj głupio


      Brzmi bardzo znajomo, jakbym o sobie czytał.
      Witaj na początku drogi!
      • aaugustw Re: Brzmi znajomo 03.08.11, 15:40
        elfkabezhaltera napisała (do Mocz.piwosza):
        > Brzmi bardzo znajomo, jakbym o sobie czytał.
        > Witaj na początku drogi!
        _______________________________________.
        Popatrz elfus bez haltera, jak te drogi biegna...!?
        Spotkaliscie sie znowu i to na poczatku drogi... -
        On jeszcze pijac pijany, ty juz na trzezwo pijany
        A...
      • mocz.piwosza Re: Brzmi znajomo 05.08.11, 13:26
        elfkabezhaltera napisała:

        > mocz.piwosza napisał:
        >
        > > Pijąc myślę, o rzeczach wielkich, co komu bym powiedział, jaką dziewczynę
        > bym p
        > > oderwał
        > >
        > > wlewam w siebie piwska
        > >
        > > rano ból głowy, wymioty, kapeć od fajek w gębie
        > >
        > > już tylko myślę, jak przetrwać dzień, jak zrobić by dobra sąsiadka nie wy
        > czuła
        > > odoru piwska, już nie podrywam nikogo, nie odzywam się :((((
        > >
        > >
        > > głupio mi z tym, oj głupio
        >
        >
        > Brzmi bardzo znajomo, jakbym o sobie czytał.
        > Witaj na początku drogi!

        dziękuję, że nie jestem SAM :)

        pozdrawiam

        od 1 sierpnia zero alko, kurczę jak mało jeszcze:(
        • elfkabezhaltera Jak dużo! 05.08.11, 15:14
          mocz.piwosza napisał:

          > od 1 sierpnia zero alko, kurczę jak mało jeszcze:(
          Nie myśl w ten sposób. Już coś osiągnąłeś, bo kilka dni NIE pijesz. Alkoholik ma problemy z cieszenia się rzeczami małymi, zwyczajnymi. Bo jest znieczulony emocjonalnie. Wku...enie i dzika radocha. Odczucia muszą być mocne. Jak nie poleci na księżyc to nie zauważy, że się w spodnie po pijaku nie zlał. A i to przecierz jest powód do radości :)

          Ad rem: nie licz dni, nie porównuj się z innymi, co najwyżej traktuj innnych jako żywy dowód, że coś można osiągnąć. Co i ty możesz osiągnąć. Nie staraj sie wybiegać zbyt daleko w przyszłość - bardzo dużo NIE zależy od nas, a od innych, od "świata".

          Zasadę "dziś nie piję" uważam za genialną - zdejmuje ze mnie, moim zdaniem zbędne, myślenie o ty, ile to ja juz czasu nie pije, ile to czasu jeszcze nie będę pić, i takie podobne. Zastosowałem tę metodę również i do nikotynizmu.

          • aaugustw Re: Jak dużo! 05.08.11, 15:42
            elfkabezhaltera napisała (do mocz.piwosza):
            > Nie myśl w ten sposób. Już coś osiągnąłeś, bo kilka dni NIE pijesz...
            ________________________________________________________.
            Wtedy bedzie "coś osiągnął", jezeli wyraza chec zaprzestania picia,
            w innym przypadku jest to tylko przerwa w piciu, czyli o d wszystko rozbic...
            A...
            Ps. Moczu, ja trzymam za Ciebie... - Jak wroce z urlopu bedzie tego juz
            rowne, jubileuszowe 20 DNI...! ;-)
            Pamietaj: Jezeli wielblad moze wytrzymac bez picia 7 dni, Ty mozesz 1 dzien...! ;-)
            • mocz.piwosza Re: Jak dużo! 06.08.11, 14:28
              aaugustw napisał:
              > Ps. Moczu, ja trzymam za Ciebie... - Jak wroce z urlopu bedzie tego juz
              > rowne, jubileuszowe 20 DNI...! ;-)
              > Pamietaj: Jezeli wielblad moze wytrzymac bez picia 7 dni, Ty mozesz 1 dzien...!
              > ;-)

              urzekłeś mnie tym wpisem, miłego wczasowania, i powrotu do pisania, ahoj
              • aaugustw Re: Jak dużo! 06.08.11, 16:15
                mocz.piwosza napisał (do A...):
                > urzekłeś mnie tym wpisem, miłego wczasowania, i powrotu do pisania, ahoj
                ________________________________________________________________.
                Dziekuje za zyczenia Moczu... - Obiecuje Ci, po powrocie pisac dalej...! ;-)
                A w rewanzu zycze Tobie udanego weekendu, a bedzie on udany, jezeli
                bedzie "suchy", potem juz samych takich dni do konca zycia...! - Warto...!
                A... ;-)
          • mocz.piwosza Re: Jak dużo! 06.08.11, 14:27
            elfkabezhaltera napisała:

            > Zasadę "dziś nie piję" uważam za genialną

            dzięukuję za Twoją całą wypowiedź, a te kilka słów są wręcz genialne :))
        • aaugustw Re: Brzmi znajomo 05.08.11, 15:35
          mocz.piwosza napisał:
          > od 1 sierpnia zero alko, kurczę jak mało jeszcze:(
          _________________________________________.
          Moczu, nie drecz siebie...!
          w AA liczy sie tylko DZISIAJ (24 godziny), a wiec
          najdluzej jest trzezwy ten, ktory najwczesniej dzisiaj wstal...! ;-)
          A...
    • aaanonimowa Re: Moje pobudzenie. 05.08.11, 13:33
      witam ... widzę, że u Ciebie takie samo odliczanie ... 4 i pół dnia :-)

      pozdrawiam serdecznie
      aa
      • aaugustw Moje przebudzenie... 05.08.11, 15:37
        aaanonimowa napisała:
        > witam ... widzę, że u Ciebie takie samo odliczanie ... 4 i pół dnia :-)
        > pozdrawiam serdecznie
        > aa
        _________________________________________.
        Czy to nie jest piekne... - Ta pokrewnosc dusz...!? ;-)
        A...
    • aaanonimowa Re: Moje pobudzenie. 06.08.11, 10:27
      Niestety nie widzę w tym nic pieknego, ot zbieg okoliczności albo pijacka domena : zacznę od 1-go ;-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka