miskolaj
07.03.13, 10:20
tak ostanio dumam, bo bardzo na zdrowiu podupadlam:( od lekarza do lekarza..i rano jak sie obudziałam to sobie z humorem pomysłałam, ze jak piłam to wszystkie moje robale, chlamydie i inne swinstwa chyba tez były pijane i cicho siedziałay, teraz procentow im brak i doszły do głosu...a tak na poważnie, to bardzo zanidbałam siebie i swój orgaznizm przez ostatnie lata:( teraz zbieram tego plony niestety...nawet nie sam alkohol mnie zdewastowała, ale ten moj lekkoduch, wszystko odkładałam na pozniej to i zdrowie tez...jak o tym mysle to mam ochote sobie puknąc pałką w ten pusty łeb i wciaz nie moge sie nadziwic gdzie był moj rozum???
zastanawiam się czy Wasze organizmy tez tak zareagowały jak przestaliscie pic?? normalnie mam burze w organizmie, dzis usuwam 3 zęba, bo tak leczyłam kanałowo po pijaku, ze doleczyc nie mogłam, teraz to juz zapalenie kości i dramat, jestem tak zagrzybiona - kiepska dieta, alkohol, nie doleczone infekcje przewlekłe - ze masakra, do tego jakas chlamydia itd...myśle sobie, ze to wszystko miało tez straszny wpływ na moj system nerwowy, zastanawiam się nawet czy leki i depresje i te inne zacmienia umysłu nie były powodem tych wszytkich grzybow i złego odzywiania, bo im mardziej teraz dbam o siebie tym lepiej sie czuje "na umysle"...to takie moje obserwacje po nie spełna roku trzezwienia....ale przy okazji widze jak silne sa stare nawyki...moja głowa czesto mowi "a tam madzia, nie przesadzaj, olej to i sie zrelaksuj" hahahaha a relaks dla mnie alkoholiczki to wiadomo, wszystko w dupie, nic nie robienie, zero planu:) no i tak się wiosennie sprzatam teraz...bo robale wytzezwiały chyba - moje:)
wiosennie pozdrawiam i polecam wiosenne porzadki w zdrowym ciele - zdrowy duch:)