Dodaj do ulubionych

I pięknie jest

01.01.14, 09:57
Umysł czysty, jasny.
Kawa na stole, chleb z masłem,białym serem i miodem, muzyka w kompie.

Można ? :-]
Obserwuj wątek
    • aaugustw Re: I pięknie jest 01.01.14, 10:25
      bananarama-live napisał:
      > Umysł czysty, jasny.
      > Kawa na stole, chleb z masłem,białym serem i miodem, muzyka w kompie.
      > Można ? :-]
      _____________________________________________.
      Pytasz, wiec odpowiadam:
      Jestes tego zywym (przy nas) przykladem, ze Można...! ;-)
      A...
      Ps. Jedynie z tym "umyslem", o ktorym piszesz mam pewne
      watpliwosci...! :-\
      • bananarama-live Re: I pięknie jest 01.01.14, 10:29
        Skąd możesz wiedzieć tak na odległość.

        Bo nie pisze o duchach i innych latawcach ?

        Bo wyrażam się prostym, jasnym językiem?
        • aaugustw Re: I pięknie jest 01.01.14, 10:35
          bananarama-live napisał:
          > Skąd możesz wiedzieć tak na odległość.
          > Bo nie pisze o duchach i innych latawcach ?
          > Bo wyrażam się prostym, jasnym językiem?
          ____________________________________.
          Pytasz, wiec odpowiadam...!
          Ad 1.- Trzezwy, doswiadczony alkoholik wyczuwa innego pod wiatr...!
          Ad 2.- Tylko czesciowa to prawda, bo juz zaczynasz pisac o sobie i swoich doznaniach...!
          Ad 3.- Zaczynasz wyrazac sie prostym jezykiem serca, jak raczkujace dziecko...!
          A...
          • bananarama-live Re: I pięknie jest 01.01.14, 10:39
            dupa dupa dupa:-]


            A teraz ?
            • aaugustw Re: I pięknie jest 01.01.14, 10:50
              bananarama-live napisał:
              > dupa dupa dupa:-]
              > A teraz ?
              _____________________.
              Pytasz, wiec odpowiadam;
              A teraz tak, jak przedtem;
              Jak bys sie nie odwrocil dupa
              zawsze bedzie z tylu i z ciebie
              A... ;-)
              • bananarama-live Re: I pięknie jest 01.01.14, 10:52
                Dziękuję doktore. W dupach też jest pan mistrzem.
                • aaugustw Re: I pięknie jest 01.01.14, 10:54
                  bananarama-live napisał:
                  > Dziękuję doktore. W dupach też jest pan mistrzem.
                  ___________________________________________.
                  Nie pytasz, wiec nie odpowiadam...!
                  A...
                  Ps. Profesor, nie Doktor...!
            • wiesj23 Re: I pięknie jest 02.01.14, 07:17
              youtu.be/QQ5vzmJ1l1g
            • wolfbreslau Re: I pięknie jest 02.01.14, 09:04
              bananarama-live napisał:

              > dupa dupa dupa:-]
              >
              >
              > A teraz ?

              hej- popieram i dedykuje z sympatia:
              www.youtube.com/watch?v=EdmZYu9Lths
    • alkodarek Re: I pięknie jest 01.01.14, 10:42
      Pisać o oczywistości pojmując ją jako sukces. Nie wpadłbym na to teraz...
      Nie mniej, nie umniejszam sytuacji.
      • bananarama-live Re: I pięknie jest 01.01.14, 10:44
        Zła interpretacja. To zwykła inforamcja dla tych, którzy wahają się jeszcze
        • bananarama-live Re: I pięknie jest 01.01.14, 10:45
          Samozachwyt mam juz dawno za sobą.
          • aaugustw Re: I pięknie jest 01.01.14, 10:52
            bananarama-live napisał:
            > Samozachwyt mam juz dawno za sobą.
            _________________________________.
            A ja mam go (alkodarka) przed soba...! ;-)
            A...
        • aaugustw Re: I pięknie jest 01.01.14, 10:52
          bananarama-live napisał:
          > Zła interpretacja. To zwykła inforamcja dla tych, którzy wahają się jeszcze
          _________________________.
          To jest trzezwa odpowiedz...! ;-)
          A...
        • alkodarek Re: I pięknie jest 01.01.14, 11:20
          bananarama-live napisał:

          > Zła interpretacja. To zwykła inforamcja dla tych, którzy wahają się jeszcze <

          Przecież to zwykła manipulacja by była.
      • aaugustw Re: I pięknie jest 01.01.14, 10:51
        alkodarek napisał:
        > Pisać o oczywistości pojmując ją jako sukces. Nie wpadłbym na to teraz...
        ______________________________.
        Odezwalo sie nadete Ego, (pod siebie)
        A...
      • lena1952 Re: I pięknie jest 01.01.14, 11:20
        Kiedy właśnie, teraz, rano, w pierwszy dzień Nowego Roku, jeść na wczesne śniadanie- chleb, masło, ser,, miód, to nie do końca jest taką oczywistością.
        A sukces, to jest taki sam, mniej więcej jak jedzone kukułki przez Ciebie Alkodarku.

        Życzę nam wszystkim, uśmiechu i Dobrego Nowego Roku. Lena.
        • alkodarek Re: I pięknie jest 01.01.14, 11:24
          Lena, ciepło twojego zaistnienia rozlewa się mimo i wbrew woli. Bardzo to kocham i podziwiam.
          • aaugustw Re: I pięknie jest 01.01.14, 12:05
            alkodarek napisał:
            > Lena, ciepło twojego zaistnienia rozlewa się mimo i wbrew woli. Bardzo to kocha
            > m i podziwiam.
            __________________________.
            Zabrzmialo to jak mowa serca...!
            Jak mowa trzezwych...! ;-)
            A...
            Ps. na wzglad o banana o duchowosci nie wspomnialem...!
        • e4ska Re: I pięknie jest 01.01.14, 12:46
          Z wzajemnością i serdeczne pozdrowienia!
    • heine-ken Re: I pięknie jest 01.01.14, 12:08
      Ehh, jasny, prosty, pozytywny przekaz, a pierwsze reakcje "tuzów" jakieś takie ofensywne, czepliwe, zwarciowe. Gratuluję dobrego samopoczucia, nie daj go sobie zepsuć, ciesz się życiem, niech Ci tak pozostanie przynajmniej na cały 2014. To jest ta cała mądrość, której brak w pewnych momentach życia nas wszystkich tu sprowadził.
      • aaugustw Re: I pięknie jest 01.01.14, 12:20
        heine-ken napisał:
        > To jest ta cała mądrość, której brak w pewnych momentach życia nas wszystkich t
        > u sprowadził.
        ______________________________________________.
        Alkoholizm ma sie odwrotnie proporcjonalnie do madrosci,
        To znaczy mialo byc odwrotnie... - Musze uciekac...
        A...
    • e4ska Pijane szczęscie pijanej Eski :-) 01.01.14, 12:43
      Wczoraj, po stosownym podziwianiu ogni sztucznych, powróciwszy do domu około godz. 12,30, czyli w pół godziny Nowego 2014, moje towarzystwo wysadziło korki od szampana i spełniłam toast na szczęście (oczywiście pijane, bo tylko takie lubię!).
      Po paru jeszcze tradycyjnych wygibasach w rytm stosownej muzy zażyczyłam sobie konkretnego kieliszka wypełnionego nalewką spirytusową na tarninie. Rozgrzawszy żołądek, co sprawia mi wiele stosownej występnej radości, poszłam spać, a rano po dziewiątej stosowna kawa, wykonanie obiadu (mięso + surówka z zieloną bazylią), przejrzenie występnych newspapersów angielskich, telefony, wykonanie zaległej roboty zarobkowej, a w chwili obecnej biorę swój rower pijany i wybieram się na kompletnie pijane jazdy. Wieczorem będę pijacko pływać, a po powrocie z basenu oddam się pijackim snom.

      Czy to jest szczęście? trudno powiedzieć, ale mnie to bardzo pasuje i czyni osobą po pijanemu szczęśliwą, która olewa absolutną abstynencję wraz z idiotycznymi nakazami i zakazami, jakich muszą przestrzegać (znaczy: wybrali przestrzeganie ograniczeń i nie gryzą wędzidła ani nie kąsają łapy, która nimi targa)...
      i dobrze mi z tem, czemu nie!
      :-)))
      • alkodarek Re: Pijane szczęscie pijanej Eski :-) 01.01.14, 13:36
        e4ska napisała:

        > Czy to jest szczęście? <

        To jest radość a nie szczęście... a może odwrotnie.

        Eska, w pijanym widzie dnia następnego! Zdfufffka :*
      • bananarama-live Re: Pijane szczęscie pijanej Eski :-) 01.01.14, 13:40
        Ja nie lubię alkoholu. Lubiłem być pijany. Czy też mam toasty pić przymusowo, bo to toast?
        W dupie mam toasty i wszelkiego rodzaju sztuczne życzenia.
        • bananarama-live Watpliwy to dla mnie sukces 01.01.14, 13:47
          tabletkę popijać alkoholem, ale jakies rozwiązanie to jest.
          • alkodarek Re: Watpliwy to dla mnie sukces 01.01.14, 13:50
            bananarama-live napisał:

            > tabletkę popijać alkoholem, ale jakies rozwiązanie to jest.<

            Można jeszcze zagryzać alkohol tabletką. Ileż wyborów mamy przed sobą!
            • bananarama-live Re: Watpliwy to dla mnie sukces 01.01.14, 13:52
              Zartem starasz się rozwiązać problem ?
        • alkodarek Re: Pijane szczęscie pijanej Eski :-) 01.01.14, 13:48
          bananarama-live napisał:

          > Ja nie lubię alkoholu. Lubiłem być pijany. Czy też mam toasty pić przymusowo, b
          > o to toast? W dupie mam toasty i wszelkiego rodzaju sztuczne życzenia.<

          Wzorcowy przykład aowsko-terapeutycznego marnowania życia.
          Do Sèvres z tym, niech świat zobaczy jak umiemy niepić!
          • bananarama-live Re: 01.01.14, 13:51
            Ja nie chodzę na spotkania AA
            • alkodarek Re: 01.01.14, 14:06
              bananarama-live napisał:

              > Ja nie chodzę na spotkania AA<

              Marzenie AA spełnione.
              • bananarama-live Re: 01.01.14, 14:08
                Pierdolisz.
                • aaugustw Re: 01.01.14, 14:18
                  bananarama-live napisał (do alkodarka):
                  > Pierdolisz.
                  _________________________________.
                  Widziales pijanego, aby inaczej to robil...?
                  A...
                  • bananarama-live Re: 01.01.14, 14:22
                    Chciałem być za, ale sam widzisz - nie pozwalają mi na to.
                    • aaugustw Re: 01.01.14, 14:35
                      bananarama-live napisał:
                      > Chciałem być za, ale sam widzisz - nie pozwalają mi na to.
                      _________________________________________________.
                      Wiec zamien te sciane betonowa tych wszystkich baclofenowcow
                      drobnopijoczkowych, ktorzy nawet upic sie w Sylwestra nie potrafia,
                      na sciane, ktora ty bez poruszania sie przekroczysz, a wtedy to oni
                      moga za toba co najwyzej tylko juz zaszczekac...! ;-)
                      A...
            • aaugustw Re: 01.01.14, 14:14
              bananarama-live napisał:
              > Ja nie chodzę na spotkania AA
              ________________.
              To widac z daleka...! ;-)
              A...
              • bananarama-live Re: 01.01.14, 14:16
                Z bliska widać o wiele więcej.
                • aaugustw Re: 01.01.14, 14:22
                  bananarama-live napisał:
                  > Z bliska widać o wiele więcej.
                  _________________________.
                  Jak sie stoi przed sciana, jak ty!
                  A...
          • bananarama-live Moim zdanie 01.01.14, 13:58
            Nie powinniscie wchodzić na to forum ,gdzie wiekszość jest przeciw.
            Dla swojego zdrowia psychicznego.
            Jesli dobrze wam z tym, szkoda marnować zdrowie na walkę z innymi.
            • alkodarek Re: Moim zdanie 01.01.14, 14:11
              bananarama-live napisał:

              > Nie powinniscie wchodzić na to forum ,gdzie wiekszość jest przeciw.<

              Jaki jest sens wchodzić tu aby być za?

              > Dla swojego zdrowia psychicznego.<

              Co?

              > Jesli dobrze wam z tym, szkoda marnować zdrowie na walkę z innymi.<

              Z miłości do drugiego człeka to czyniem, a ubogacam się zawżdy! ( nie mylić!)
              A ;) :/ :P :D :))) ":)
          • aaugustw Re: Pijane szczęscie pijanej Eski :-) 01.01.14, 14:13
            alkodarek napisał do bananarama-live:
            > Wzorcowy przykład aowsko-terapeutycznego marnowania życia.
            > Do Sèvres z tym, niech świat zobaczy jak umiemy niepić!
            _______________________________________________.
            Brawo alkodarku...! ;-)
            Do ZOO z takimi, niech swiat zobaczy pijane malpy...! ;-)
            A...
      • alkodarek Re: Pijane szczęscie pijanej Eski :-) 01.01.14, 14:02
        e4ska napisała:


        > Po paru jeszcze tradycyjnych wygibasach w rytm stosownej muzy zażyczyłam sobiekonkretnego kieliszka wypełnionego nalewką spirytusową na tarninie.<

        Jak możesz tak bezwzględnie niweczyć światły owoc 90/90 ? Jesteś okrutna i zdeprawowana, nie masz w sobie za grosz empatii ( o rozwoju duchowym nie wspomnę). Swoim nierozważnym postępowaniem niweczysz ponad 70-letnią tradycję!

        Pijany bełkot! ( nie mylić).
        • bananarama-live Re: Pijane szczęscie pijanej Eski :-) 01.01.14, 14:11
          O co walczysz? O to zebyśmy zaczęli żreć baklofen , aby móc wznosić toasty?
        • thomi73pl Re: Pijane szczęscie pijanej Eski :-) 01.01.14, 14:12
          Super to opowiadanie i szcsesciu .. :)
          Fajnie sie je czyta..

          I gdybym nie zaznał szczescia to prawie uwierzylbym ze tak właśnie wygląda. .

          Pamietam cos takiego kiedy można było by opisać moj w zasadzie jakis tam zwykły dzień albo pare dni..a moze tygodni.. gdy byłem tak szczęśliwy. .
          Nawet nie wiem czy byl wtedy jakis alkohol a jeśliby by byl, to i tak nie pamietalbym jakiego byl koloru..

          Woem za to na sto procent, ze z nikim sie tym nawet nie podzoelilem bo nie miało by to sensu.. :)

          No i na pewno nie pisałem o tym w ani w pamietniku ani w necie..:)

          O..
          Wlasnie nie dawno tez nie pisałem. . :) zdaje sie pare dni..
          ☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★

          Lubie Siebie
          • aaugustw Re: Pijane szczęscie pijanej Eski :-) 01.01.14, 14:21
            thomi73pl napisał:
            > ... I gdybym nie zaznał szczescia to prawie uwierzylbym ze tak właśnie wygląda. .
            >
            > Pamietam cos takiego kiedy można było by opisać moj w zasadzie jakis tam zwykł
            > y dzień albo pare dni..a moze tygodni.. gdy byłem tak szczęśliwy. .
            > Nawet nie wiem czy byl wtedy jakis alkohol a jeśliby by byl, to i tak nie pami
            > etalbym jakiego byl koloru..
            >
            > Woem za to na sto procent, ze z nikim sie tym nawet nie podzoelilem bo nie mia
            > ło by to sensu.. :)
            >
            > No i na pewno nie pisałem o tym w ani w pamietniku ani w necie..:)
            ____________________________________________________________.
            Spokojnie thomi, wycisz sie, uspokoj i napisz jeszcze raz o co tobie idzie...?
            A...
            • bananarama-live Re: Pijane szczęscie pijanej Eski :-) 01.01.14, 14:24
              Jeszcze raz !!! Przestań :-D
              • aaugustw Re: Pijane szczęscie pijanej Eski :-) 01.01.14, 14:36
                bananarama-live napisał:
                > Jeszcze raz !!! Przestań :-D
                _______________________.
                Masz racje, lepiej zeby nie pisal.
                Jestem po obiedzie, po co niestrawnosc...!?
                A...
            • thomi73pl Re: Pijane szczęscie pijanej Eski :-) 01.01.14, 14:56
              aaugustw napisał:

              > thomi73pl napisał:
              > > ... I gdybym nie zaznał szczescia to prawie uwierzylbym ze tak właśnie wygląda. .

              > > Pamietam cos takiego ....

              > Wiem za to na sto procent, ze z nikim bym sie tym nawet nie podzielił bo to nie miałoby to sensu.. :)
              > >
              > > No i na pewno nie pisałem o tym w ani w pamietniku ani w necie..:)
              > ____________________________________________________________.
              > Spokojnie thomi, wycisz sie, uspokoj i napisz jeszcze raz o co tobie idzie...?
              > A...
              • aaugustw Re: Pijane szczęscie pijanej Eski :-) 01.01.14, 15:05
                thomi73pl napisał:
                > Siedzę z synem..
                > I tylko tak sobie tu zajrzałem. .
                > *(Pisze z telefonu. . I to urządzonko ma za mala klawiaturę. . )
                ___________________________________________________.
                Ale zato ma wieksza pojemnosc czegos innego...!
                Gdybym ja siedzial razem z synem, nie zajrzalbym tutaj,
                ani nie pisalbym na za malej klawiaturze...! :-(
                A...
                • thomi73pl Re: Pijane szczęscie pijanej Eski :-) 01.01.14, 15:35
                  aaugustw napisał:

                  > thomi73pl napisał:
                  > > Siedzę z synem.. *( wlasnie przed komputerem)

                  aaugustw napisał:

                  > Gdybym ja siedzial razem z synem,.. -
                  - Twoja sprawa

                  ☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★

                  Lubie Siebie
        • aaugustw Re: Pijane szczęscie pijanej Eski :-) 01.01.14, 14:16
          alkodarek napisał do Eski na temat jej wypowiedzi:
          > Pijany bełkot!
          _____________.
          Pijane belkoty...!! ;-)
          A...
      • 2-lena Re: Pijane szczęscie pijanej Eski :-) 01.01.14, 21:26
        e4ska napisała:

        > Wczoraj, po stosownym ..... itd.

        Esko, jak już troche wytrzeźwiejesz ;-) to może się odezwiesz do mnie na priv? :-)
        Twardo czekałam na obiecaną wiadomość, nie wspomnę przez grzeczność od kiedy, aż w międzyczasie padł mi stary komputer, gdzie był Twój adres mailowy.
        A u mnie tyle zmian!! :-)

        Aby nie być znów posądzoną o pisanie nie na temat na forum uzależnień donoszę uprzejmie, iż wczoraj wychyliłam pół kieliszka szampana ok. północy. Muszę przyznać, że nawet mi dość wesoło zarkęcily w głowie te szampańskie bąbelki :-)
        Ekonomicznie się obyło ze mną, jako gościem, bo więcej już nic z trunków wysoko, czy też niskoprocentowych nie spożyłam.
        I dobrze, albowiem Nowy Rok witałam 200 km od domu i trzeba było dzisiaj wrócić. A policja na dziś, jak wiadomo, zaplanowała akcję trzeźwość i, wyobraźcie sobie, dostąpiłam zaszczytu bycia kontrolowaną :-))
        Pan policjant w mieście Zielonce kazał mi dmuchać w urządzenie :-) Kilka razy musiałam powtarzać ową czynność, bo raz za słabo, potem chuchałam zamiast dmuchać, w końcu udało mi się wykonać prawidłowo, o czym uprzejmy pan policjant poinformował mnie mówiąc: "wszystko w porządku". Taką to miałam dziś dodatkową atrakcję noworoczną :-) A po drodze... w mijanych miasteczkach... fajerwerki na nocnym już nieboskłonie.


        Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie i życzę samych wspaniałości i cudowności w Nowym Roku!! :-)

        Lena







        • e4ska Re: Pijane szczęscie pijanej Eski :-) 02.01.14, 10:18
          U mnie też padło - ale odkurzyliśmy mój stary komp. Z pijackimi archiwami... ;-)
          Masz ten sam adres mailowy?

          Serdeczności z poważną naganą: nieumiejętność dmuchania mogła rozbudzić w funkcjonariuszach nadzieję na ustawową kasę.

          A nic tak nie boli jak stracone złudzenia :-)
          • 2-lena Re: Pijane szczęscie pijanej Eski :-) 02.01.14, 23:18
            e4ska napisała:

            > U mnie też padło - ale odkurzyliśmy mój stary komp. Z pijackimi archiwami... ;-)
            > Masz ten sam adres mailowy?
            >
            > Serdeczności z poważną naganą: nieumiejętność dmuchania mogła rozbudzić w funkc
            > jonariuszach nadzieję na ustawową kasę.
            >
            > A nic tak nie boli jak stracone złudzenia :-)
            -----------------------------------------------------------------------

            Ten sam (mail).
            Bardzo przepraszam z tego miejsca cały resort MSWiA, i uroczyście obiecuję, że następnym razem dmuchnę należycie! bo z tymi złudzeniami... niestety racja :-(

            Pozdrawiam wszystkich

        • aaugustw Re: Pijane szczęscie pijanej Eski :-) 02.01.14, 10:45
          2-lena napisała:
          > Pan policjant w mieście Zielonce kazał mi dmuchać...
          > ... Kilka razy musiałam powtarzać ową czynność, bo raz za słabo, potem chuchałam zamiast..., w końcu udało mi się wykonać prawidłowo...
          > Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie i życzę samych wspaniałości i cudownośc
          > i w Nowym Roku!! :-)
          __________________________________________________________.
          2-lena, przypomnialas mi dwie rzeczy swoim postem: smutna i wesola...
          - Dobrego znajomego z Zielonki, ktory przed ok. rokiem popelnil tam
          samobojstwo na torach...
          - kobiete niedoswiadczona, ale nie bede pisal o szczegolach, zeby wolfa
          nie zgorszyc...!
          Pozdrawiam i ja ciebie noworocznie...
          A...
          • wolfbreslau Re: Pijane szczęscie pijanej Eski :-) 02.01.14, 10:47
            aaugustw napisał:
            zeby wolfa
            > nie zgorszyc...!

            nie gorszysz mnie Guciu, nawet nie bylbys w stanie....po prostu mnie nudzisz w pewnych okolicznosciach.
    • bananarama-live Powiem tak 01.01.14, 14:33
      Decyzje podjąłem pod presją sytuacji zdrowotno - rodzinnej. Nie jestem z tego powodu zachwycony. Wolałbym przestać pić , bez tego ciśnienia .
      Gdybym do tego dołożył pigułkę , równałoby się to z tym, że gó... warty jestem do kwadratu.
      • aaugustw Re: Powiem tak 01.01.14, 14:40
        bananarama-live napisał do drobnopijoczkow:
        > Decyzje podjąłem pod ....
        > Gdybym do tego dołożył pigułkę , równałoby się to z tym, że gó... warty jestem
        > do kwadratu.
        _______________________________________.
        I jak myslisz, ktory z nich przyzna sie do tego...!?
        Beda bronic swej racji, do upadlego, do rynsztoku
        a i wtedy jeszcze dalej beda patrzec z gory na tych
        wszystkich trzezwych, ktorzy nie potrzebuja juz zadnego
        zastepczego uzalezniania sie...!
        A...
        • bananarama-live Re: Powiem tak 01.01.14, 14:43
          Dlatego radziłem ,żeby żyli sobie w swoim świecie, my w swoim.

          Wolą utarczki - ich wybór. Tylko sa pewne granice i może zaboleć.
          • aaugustw Re: Powiem tak 01.01.14, 15:07
            bananarama-live napisał:
            > Dlatego radziłem ,żeby żyli sobie w swoim świecie, my w swoim.
            > Wolą utarczki - ich wybór. Tylko sa pewne granice i może zaboleć.
            _______________________________________________________.
            Tego ty nie mozesz tu nikomu zabronic... - To twoj wybor, ze tutaj
            jestes, zamiast np. na wirtualnym, zamknietym Mityngu AA, gdzie
            nie ma tam takich, o ktorych piszesz...
            Po drugie: troche odpornosci na Alkohol przyda sie kazdemu choremu...! ;-)
            A...
            • bananarama-live Re: Powiem tak 01.01.14, 15:45
              Niczego ,nikomu nie zabraniam.
              Po prostu to wszystko idzie w złym kierunku, dlatego dla ich zdrowia ,radziłem opuszczenie tego miejsca.
              • aaugustw Re: Powiem tak 01.01.14, 18:02
                bananarama-live napisał:
                > Niczego ,nikomu nie zabraniam.
                > Po prostu to wszystko idzie w złym kierunku, dlatego dla ich zdrowia ,radziłem
                > opuszczenie tego miejsca.
                _______________________________________________________.
                Musisz (jak chcesz, oczywiscie) zrozumiec ich chora dalej psychike...!
                Oni tego nie potrafia zrozumiec... - Ty im powiesz, np. ze Alkohol nie
                rozwiaze Waszych problemow, a oni tobie na to: sok tez nie...! :-(
                No wiec; na zdrowie im, bo go bardzo potrzebuja...!
                A...
                • bananarama-live Re: Powiem tak 01.01.14, 18:18
                  Niechętnie :-) ale muszę przyznać ci rację.
                  Pomijając wszelkie duchy i inne stworki, oni stoją w miejscu.
                  Mam obawy ,ze kiedyś to do nich dotrze i będzie bolało.
                  A może będą jechali do końca życia na backlo w zdrowiu i szczęściu , trwając przy swoim.
                  Mi się to nie podoba - lubię sam decydować ---------
                  • aaugustw Re: Powiem tak 01.01.14, 18:35
                    bananarama-live napisał filozoficznie:
                    > ... A może będą jechali do końca życia na backlo w zdrowiu i szczęściu...
                    ____________________________________________________________.
                    Dobre...! ;-) - Jak mozna "jechac do konca zycia w zdrowiu i szczesciu", bedac
                    uzalezniony od chemii, ktora niszczy zdrowie nie tylko fizyczne ale takze to
                    "aniolkowe" ;-) (czyt. duchowe, moralne)
                    A...
                    • bananarama-live Re: Powiem tak 01.01.14, 18:42
                      I właśnie dlatego "wyganiam" ich stąd ,żeby nie zepsuć im tego szczęścia.

                      Kanarek w klatce w brew pozorom, jest szczęśliwy. Wypuść go na wolność ...........
                      • aaugustw Re: Powiem tak 01.01.14, 19:00
                        bananarama-live napisał:
                        > I właśnie dlatego "wyganiam" ich stąd ,żeby nie zepsuć im tego szczęścia.
                        > Kanarek w klatce w brew pozorom, jest szczęśliwy. Wypuść go na wolność .....
                        ______________________________________________________________.
                        No tak mozna to porownac...! - Taki zginie na wolnosci...! :-(
                        Nie wszystkim dane stac sie orlem wsrod kur...
                        A...
                        • iskram Re: Powiem tak 01.01.14, 21:46
                          > No tak mozna to porownac...! - Taki zginie na wolnosci...! :-(
                          > Nie wszystkim dane stac sie orlem wsrod kur...
                          > A...
                          iskram napisała:
                          A wiesz ze Orły żyja samotnie i odradzaja sie na wiosnę , tak że niech Cie głowa o nie nie boli ! :-))
                          • bananarama-live Re: Powiem tak 02.01.14, 08:27
                            "Zmykajcie".
                            Działamy na wszą "szkodę"
                            Jest wam dobrze i niech tak zostanie.
                            • wolfbreslau Re: Powiem tak 02.01.14, 08:59
                              u mnie w warszawie niestety baseny były zamkniete p[ierwszego stycznia. wiec ani poplywac, wieczorem , ani pogapic sie na prezne mlode ciala w kostiumach plywackich zenskich...no cóż?
                              warszawa to tylko warszawa.
                              ale dzis basen juz otwarty...i mam do niego?...tyle co szerokosc boiska pod oknem :-)
                              • e4ska Re: Powiem tak 02.01.14, 10:13
                                Łódzka "Fala" świętowała 31 grudnia, a wczoraj można było zaszaleć na mokro od godz. 15. Woda wydawała mi się wyjątkowo ciepła, ludzi mało - czyli, jak wypada osobie zamkniętej w klatce nałogu - napływałam się do syta. Zauważyłam, że wodne harce działają w szczególny sposób: przecież się męczysz, ale po wyjściu z basenu w ogóle nie odczuwasz zmęczenia, wprost przeciwnie - jakby podnietę do dalszych wyczynów fizycznych. Toteż pognałam rowerem na dłuższą wieczorową trasę, ulice były wymarłe... pełen komfort.

                                Mięśnie dobrze usztywnione - sport to doskonały baclofen w naturze. Z doświadczenia powiem, że u mnie brak ruchu przywoływał myśl o upiciu się. Dlatego dziesięć dni detoksu, kiedy pijak musi leżeć/siedzieć oraz poddawany jest kocopolstwu terapeutów i aowskich wolontariuszy kończy się tak, jak w pokaźnych przypadkach - wraca do domu "leczony upojony".

                                Jak się już kto z dobrej woli decyduje na detoks, powinien stamtąd wiać czwartego dnia. Tak sądzę ja, a inni niech sądzą po swojemu - przy dobrym namyśle oczywiście.
                                • wolfbreslau Re: Powiem tak 02.01.14, 10:26
                                  e4ska napisała:
                                  ja ci opisze moj detox....dwa pierwsze dni lezalem w "akwarium" z kroplowka. potem na sali wspolnej. wstawalismy , scielilismy lozka jak w wojsku./ za co nawet otrzymalem pochwale na obchodzie od pani ordynator-bo jako jedyny nie trzaslem sie za bardzo i umielame to zrobić schludnie/--czas wolny spedzalismy miedzy posilkami w palarni, czyli "lochu" i na wzajemnym opowiadaniu sobie cudownosci czasu picia i planowaniu biznesow po wyjsciu..i takie tam pierdoly. kocopolstwo terapeutyczne trwalo 45 minut dziennie dobrowolnie...no nie do konca. kto nie deklarowal udzialu w tym spotkaniu, nie mogl wyjsc na godzinny spacer poza oddzial , a park w tym szpitalu byl cudownej krasy. taki pałacowy zaniedbany ;-) wolontariuszy mielismy chyba dwa razy- raz aowcy oszolomy i drugi raz jacys sekciarze z abstynenckiej wspolnoty rabunkowo-wyznaniowej gdzies z poludnia polski-takie pomieszanie matpodystów i buddystów...niezly ubaw z nich mialem, gdy na koncu sie okazalo ,ze pracujesz u nich caly rok w firmach zaprzyjaznionych, modlisz sie, a kase im oddajesz w calosci :-)
                                  i taki mialem detox....pomine oczywiscie dwa razy dziennie jakies relanium i inne ingrediencje. ale bylo kilka osob naprawde strzasznie potluczonych przez alkohol. nawet z odparzeniami po kilkumiesiecznym lezeniu w barłogu pijackim...nie da sie tego sktórowo opowiedziec tak po łebkach. ale faktem jest Eska ,ze nie było tam niczego, co Ty tak czesto tutaj opisujesz, jak sie domyslam ,a na podstawie swoich domysow raczej niz empirii. mialem tam tez pare badan kompleksowych i w ich wyniku dowiedzialem sie, ze mam zdruzgotane to i wo, polineuropatii poczatki i nieco popierdzielone we łbie od nadmiaru gorzały i koksu...i tyle
                                  czyta fizjologia Eska...zadnych cudów.
                                  • wolfbreslau Re: Powiem tak 02.01.14, 10:38
                                    dzwonilem na swoj basen, bo nie chcialo mi sie jeszcxze wyjsc z domu i chyba jednak wykupie karnet miesieczny, bez ograniczen godzinowych kiedy plywac itp. 120 zlotych nie majatek a radosci mnostwo i moze moj kregoslup to odczuje pozytywnie.
                                  • e4ska Re: Powiem tak 02.01.14, 11:01
                                    nie było tam niczego, co Ty tak czesto tutaj opisujesz, jak sie domyslam ,a na podstawie swoich domysow raczej niz empirii
                                    Przecie ja nic nie opisuję, to ty opisujesz, to opisują inni.

                                    Detoks trwa ustawowo dni dziesięć! Tak czy nie?

                                    Dziesięć dni detoksu obowiązuje osoby naprawdę ciężko chore (niekoniecznie od alkoholu, ponieważ odparzenia to nie tylko problem czysto pijacki, ot, kolejny przykład na brak ruchu... no i odleżyny można leczyć na normalnych oddziałach szpitalnych) czy też także takiego kogoś, kto po prostu ucieka przed rozgniewaną żoną, przed sądem (że niby się leczy). Czym uzasadnić przetrzymywanie na detoksie osoby, której nic nie dolega poza kacem (a ten sam mija, wiem o tym). Tak czy nie?

                                    Na oddział wpuszcza się osoby, które nie mają żadnego przygotowania medycznego. Tak czy nie?

                                    Podczas detoksu zmusza się leczonych do uczestniczenia w kocopolswie terapeutycznym (robi się to też w białych rękawiczkach, ot, nie chcesz terapeuty - zakaz spaceru). Tak czy nie?

                                    Każdemu leczonemu podaje się kroplówkę, każdemu! Tak czy nie?

                                    Na detoksach nie ma możliwości ćwiczeń fizycznych, chorzy leżą, siedzą, stoją... bezruch fizyczny dni dziesięć! Tak czy nie?

                                    Na detoksie możesz zapoznać się z pijanicą gorszą od ciebie, co potem prowadzi do całkowitej degrengolady środowiskowej, stajesz się taki, jak twój nowy kumpel/kumpela z detoksu... Tak czy nie?

                                    Od lat nic się na tychże detoksach nie zmieniło, żadnego postępu medycznego, mentalnego, kicha jak dwadzieścia lat temu... Tak czy nie?

                                    Nie informuje się leczonego, że można samodzielnie wyjść z nałogu, nie wszywa się darmowego esperalu - jeśli kto by sobie życzył, zataja się wiadomości o takich specyfikach jak np. baclofen. Tak czy nie?

                                    I wiele jeszcze innych spraw, które znam z relacji osób na detoksach przebywających, jak i od samych pseudomedyków, którym po prostu dobrze jest, jak jest... a że jest to marnowanie kasy (cudzej), to kogo to obchodzi? Oblizują się na więcej :-)
                                    • wolfbreslau Re: Powiem tak 02.01.14, 11:20
                                      e4ska napisała:

                                      > Detoks trwa ustawowo dni dziesięć! Tak czy nie?
                                      tak

                                      > Dziesięć dni detoksu obowiązuje osoby naprawdę ciężko chore (niekoniecznie od a
                                      > lkoholu, ponieważ odparzenia to nie tylko problem czysto pijacki, ot, kolejny p
                                      > rzykład na brak ruchu... no i odleżyny można leczyć na normalnych oddziałach sz
                                      > pitalnych) czy też także takiego kogoś, kto po prostu ucieka przed rozgniewaną
                                      > żoną, przed sądem (że niby się leczy). Czym uzasadnić przetrzymywanie na detoks
                                      > ie osoby, której nic nie dolega poza kacem (a ten sam mija, wiem o tym). Tak cz
                                      > y nie?

                                      tam nie przyjmują ludzi na kacu. od tego jest alkaprim i woda mineralna

                                      > Na oddział wpuszcza się osoby, które nie mają żadnego przygotowania medycznego.
                                      > Tak czy nie?


                                      nie rozumiem pytania
                                      >
                                      > Podczas detoksu zmusza się leczonych do uczestniczenia w kocopolswie terapeutyc
                                      > znym (robi się to też w białych rękawiczkach, ot, nie chcesz terapeuty - zakaz
                                      > spaceru). Tak czy nie?
                                      nie..pomijając kolor rękawiczek. mnikt do niczego mnie nie zmusil. sam wybralem.
                                      >
                                      > Każdemu leczonemu podaje się kroplówkę, każdemu! Tak czy nie?
                                      tak-trwa to tak dlugo jak potrzeba. jeden dwa dni , inny trzy. zaleznie od stanu dewastacji. lezal ze mna cygan-mial trzy dni zwidy i gadal zapięty w pasy z ludzmi, ktorych w sali nie bylo.
                                      >
                                      > Na detoksach nie ma możliwości ćwiczeń fizycznych, chorzy leżą, siedzą, stoją..
                                      > . bezruch fizyczny dni dziesięć! Tak czy nie?

                                      nie...kazdy kto by chcial , mogl robic co mu sie chcialo. ja zaczalem walic pompki i brzuszki dnia czwartego. o malo nie wjebalem jednemu, co sie ze mnie śmial.nie wymagajmy rehabilitacji i siłowni.to nie pensjonat ino detox.
                                      >
                                      > Na detoksie możesz zapoznać się z pijanicą gorszą od ciebie, co potem prowadzi
                                      > do całkowitej degrengolady środowiskowej, stajesz się taki, jak twój nowy kumpe
                                      > l/kumpela z detoksu... Tak czy nie?


                                      co ma piernik do wiatraka? na detoxie ne ma kumpli, są popaprańcy i przywiezieni przez policje po ataku szału pijackiego
                                      >
                                      > Od lat nic się na tychże detoksach nie zmieniło, żadnego postępu medycznego, me
                                      > ntalnego, kicha jak dwadzieścia lat temu... Tak czy nie?

                                      a skąd mam to wiedzieć?...tam ratują pijaków od smierci, to nie terapia, tylko swego rodzaju oddział ratunkowy
                                      >
                                      > Nie informuje się leczonego, że można samodzielnie wyjść z nałogu, nie wszywa s
                                      > ię darmowego esperalu - jeśli kto by sobie życzył, zataja się wiadomości o taki
                                      > ch specyfikach jak np. baclofen. Tak czy nie?

                                      bzdury pleciesz...snujesz kolejny raz domysly . kazdy odbywa jakies tam rozmowy, ma okreslone badania i lekarz daje ci caly wykaz co mozesz ze soba zrobic. mnie oczywiscie zasugerowali, zebym sie zamknal potem na odzdziale zamknietym odwykowym, czyli terapii, ale tez pytala lekarz, czy nie byloby dobrze uzywac farmakologii itd etc. ja nie chcialem. moze i nawet ktos tam wspominal o jakichs lekach. ale ja jestem gluchy na takie sugestie chemiczne. bo chemie sam sobie umiem kupic u dilera lub w monopolowym.

                                      > I wiele jeszcze innych spraw, które znam z relacji osób na detoksach przebywają
                                      > cych, jak i od samych pseudomedyków, którym po prostu dobrze jest, jak jest...
                                      > a że jest to marnowanie kasy (cudzej), to kogo to obchodzi? Oblizują się na wię
                                      > cej :-)

                                      na datoxie nie ma pseudomedykow ...ani psychologow. tam są lekarze i pielegniarki Eska.

                                      i sprawa nadrzędna. jesli ktos chce, ma autentyczną potrzebe zmian, szuka sposobu, to go znajdzie. nawet na detoxie. to kwestia wlasnego zaangazowania i ratowania siebie.
                                      taka specyfika tej choroby. o ile to choroba.
                                      ja mam wrazenie Eska, ze Ty zbyt wiele przeczytalas na forach i innych ...o leczeniu, itp. a za mało widziałas.i stąd Twój wypaczony obraz tego co sie dzieje w zwiazku z tym.
                                      bez urazy.zbudowałas sobie jakis cudaczny obrazek czegos, czego nie ma. i uparcie wierzysz ,ze jest tak jak piszesz.
                                      gdy opisujesz swoja jazde rowerem, lub łódzkie klimaty z tarninówką-wiem o czym piszesz. gdy zaś opisujesz swoje terapiowe i aowskie potyczki....mam niezły ubaw. jakbym czytał relacje z nigdy nie nakręconego filmu :-)
                                      • aaugustw Re: Powiem tak 02.01.14, 11:25
                                        wolfbreslau napisał (do Eski):
                                        > ... gdy zaś opisujesz swoje terapiowe i aowskie potyczki....mam niezły ub
                                        > aw. jakbym czytał relacje z nigdy nie nakręconego filmu :-)
                                        _________________________________________________.
                                        Uraz... - To nic innego jak zwykly uraz i pozostalosc po ponizeniu,
                                        na jakie niepotrzebnie sie narazila nie bedac chora alkoholiczka...
                                        Tu sprawe mobla zalatwic izba wytrzezwien, ale to jest tylko moje
                                        zdanie i moge sie mylic...! ;-)
                                        A...
                                        • wolfbreslau Re: Powiem tak 02.01.14, 11:35
                                          aaugustw napisał:

                                          > Uraz... - To nic innego jak zwykly uraz i pozostalosc po ponizeniu,
                                          > na jakie niepotrzebnie sie narazila nie bedac chora alkoholiczka...
                                          > Tu sprawe mobla zalatwic izba wytrzezwien, ale to jest tylko moje
                                          > zdanie i moge sie mylic...! ;-)
                                          > A...

                                          izba wytrzezwien...to dopiero jest ponizajace. zwlaszcza dla alkoholika takiego jak ja...ze dalem sie złapac i tam zawieźć i siedziec zamkniety jak zwierze w zoo, nim mnie łaskawie nie wypuścili...mnie, Darka W N v W...jak oni smieli !!! :-)
                                          to naprawe bylo ponizajace August....detox to dla mnie byl jasny i czysty pokój w ktorym nie cuchneło moimi wydzielinami, gdzie miałem jedzenie trzy razy dziennie, gdzie mi dali gabke, mydło, ręcznik itp. to nie było dla mnie poniżające. ani lezenie w akwarium pod kropłowka.
                                          • wolfbreslau Re: tacy jak ja 02.01.14, 11:41
                                            mój detox w pewnej tam metaforze:
                                            www.youtube.com/watch?v=y2KY_e34iVI
                                            rodzinnie, dworcowo, tak mniej wiecej trafiłem ta detox i tacy byli wokól mnie....i pewne małżeństwo przywiezione razem , lat okolo 60..wygladali , mówili, zachowywali sie , na inteligentów z okolic uczelni...ale byli wycienczeni koszmarnie.
                                          • aaugustw Re: Powiem tak 02.01.14, 11:43
                                            wolfbreslau napisał:
                                            > izba wytrzezwien...to dopiero jest ponizajace. zwlaszcza dla alkoholika takiego
                                            > jak ja...ze dalem sie złapac i tam zawieźć i siedziec zamkniety jak zwierze w
                                            > zoo, nim mnie łaskawie nie wypuścili...mnie, Darka W N v W...jak oni smieli !!!
                                            > :-)
                                            > to naprawe bylo ponizajace August....detox to dla mnie byl jasny i czysty pokój...
                                            ____________________________________________________.
                                            ;-) Wiem tez tam bylem (tu i tu), a tam dostalem jeszcze piescia
                                            w zoladek, az mnie w pol zgielo, kiedy kazal mi sie rozbierac do naga...!
                                            Ale ja dzisiaj nie narzekam na terapeutow i AA, choc wiem, ze kazde dobro
                                            bedzie ukarane, (swojej terapeutce zyczylem najgorszego) ;-)
                                            Eska takze dzisiaj skarzylaby sie nie na AA lecz na milicje obywatelska
                                            i komune... - Wszystko u niej na opak...!
                                            A...
                                            • wolfbreslau Re: Powiem tak 02.01.14, 11:48
                                              aaugustw napisał:

                                              >
                                              > Eska takze dzisiaj skarzylaby sie nie na AA lecz na milicje obywatelska
                                              > i komune... - Wszystko u niej na opak...!
                                              > A...

                                              o to pytaj Eske, nie mnie....ja sie za innych nie wypowiadam . i nie snuje wątków nieosobistych. doswiadczenia osób trzecich w temacie alkoholizm interesuja mnie, o ile ktos sam o nich pisze. ale nie interesuja jako pole do snucia domysłów i interpretacji forumowych.
                                              na przykład baclofen alkodarka w niczym nie przeszkadza mi....jest mi obojetny. jego doswiadczenie moge sobie sam osobiscie przeanalizowac na wlasny uzytek i tyle.
                                              ani nie polecam ani nie przesladuje....bo nie wiem , co komu pomoże.
                                              • aaugustw Re: Powiem tak 02.01.14, 11:52
                                                wolfbreslau napisał (do A...):
                                                > o to pytaj Eske, nie mnie....ja sie za innych nie wypowiadam .
                                                ___________________________________________________.
                                                Jak mam to zrobic, skoro ona pijaca, normalna, nie wylewajaca
                                                za kolnierz, (jak ten facet w filmie to powiedzial) ze mna nienormalnym,
                                                nie pijacym nie gada...! :-(
                                                A...
                                                • wolfbreslau Re: Powiem tak 02.01.14, 11:54
                                                  aaugustw napisał:

                                                  > Jak mam to zrobic, skoro ona pijaca, normalna, nie wylewajaca
                                                  > za kolnierz, (jak ten facet w filmie to powiedzial) ze mna nienormalnym,
                                                  > nie pijacym nie gada...! :-(
                                                  > A...

                                                  kokietujesz teraz jak stary kawaler :-)
                                                  stanowicie najbardzioej malowniczą i oddaną sobie parę na tym forum :-)
                                      • e4ska Re: Powiem tak 02.01.14, 13:09
                                        E tam...
                                        bez urazy.zbudowałas sobie jakis cudaczny obrazek czegos, czego nie ma. i uparcie wierzysz ,ze jest tak jak piszesz.

                                        Jest tak, jak piszę, niczego nie zmyśliłam. Jest tak, jak TY piszesz!

                                        Swoją drogą: czy na czwarty dzień, kiedy robiłeś pompki... Czy nie pora to była do domu, a nie jeść za cudze, znaczy - za państwowe?

                                        Jeśli byłeś na dzień czwarty w stanie wykonywać ćwiczenia fizyczne, byłeś w stanie gadać ze wspaniałą kadrą - to fora ze dwora, pacjencie!

                                        Ale kto powinien o tym zadecydować? NFZ w ramach oszczędności, bo wspaniali fachowcy tak sobie, dla fantazji, wolą dziesięć dni ze spokojnym pacjentem niż trzy dni z ciągle nowymi "lumpami", nad którym to trza latać!.

                                        A jakże pięknie leczą! Ci wspaniali lekarze ze swoimi wspaniałymi kroplówkami trzymali majaczącego pacjenta przez trzy dni w pasach!!!

                                        Drogi czytelniku... tak ci to fachowo pomogą. Lepiej nie pij, a jak już się strułeś, to zamów sobie detoks domowy, zanim ci promile zlecą do zera.
                                • aaugustw Re: Powiem tak 02.01.14, 10:55
                                  e4ska napisała:
                                  > Jak się już kto z dobrej woli decyduje na detoks, powinien stamtąd wiać czwarte
                                  > go dnia. Tak sądzę ja, a inni niech sądzą po swojemu...
                                  _________________________________________________________________.
                                  Po wypiciu sylwestrowego szampana i jednego kieliszka nalewki na spirytusie, to
                                  cztery dni powinny w zupelnosci wystarczyc... - Tak sądzę ja... ;-)
                                  A...
                          • aaugustw Re: Powiem tak 02.01.14, 10:46
                            iskram napisała (do A...):
                            > A wiesz ze Orły żyja samotnie i odradzaja sie na wiosnę , tak że niech Cie głow
                            > a o nie nie boli ! :-))
                            ______________________________________________________________.
                            Nie wiedzialem, ale nic sie nie stalo; u mnie jest stala, chroniczna wiosna...! ;-)
                            A...
                            • wolfbreslau Re: Powiem tak 02.01.14, 10:50
                              aaugustw napisał:
                              u mnie jest stala, chroniczna wiosna...!
                              > ;-)
                              > A...
                              to jakis przejaw maniakalnego infantylizmu jak na moj rozum....i zdaje sie cos w stylu jak to gdzies napisales poszukiwania dawnych szczytów....ja tam wole swoje 4 pory roku. kazda jest taka jaka powinna być i temu wlasnie sluży :-)
                              • aaugustw Re: Powiem tak 02.01.14, 11:00
                                aaugustw napisał: u mnie jest stala, chroniczna wiosna...! ;-)
                                - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                wolfbreslau odpisał:
                                > to jakis przejaw maniakalnego infantylizmu jak na moj rozum...
                                _____________________.
                                Jak na twoj rozum - tak...!
                                A...
                                Ps. Za 3 dni jade tam gdzie tez wieczna wiosna...! ;-)
          • alkodarek Re: Powiem tak 02.01.14, 11:17
            bananarama-live napisał:

            > Dlatego radziłem ,żeby żyli sobie w swoim świecie, my w swoim.
            >
            > Wolą utarczki - ich wybór. Tylko sa pewne granice i może zaboleć.


            Wyczuwam strach i obawę, że wasz ( nie wiem czyj, ale używam Twojej nomenklatury) świat staje się zagrożony.

            Nie jesteś w stanie sprawić mi bólu, w wolności bólu się nie odczuwa. Ból istnieje w wyniku narzucenia sobie zewnętrznych, bezsensownych ograniczeń.
            • aaugustw Re: Powiem tak 02.01.14, 11:20
              alkodarek napisał (do bananarama-live):
              > ... Nie jesteś w stanie sprawić mi bólu, w wolności bólu się nie odczuwa. Ból istni
              > eje w wyniku narzucenia sobie zewnętrznych, bezsensownych ograniczeń.
              ____________________________________________________.
              ;-) Dlaczego tak jest odpowiedz znajdziesz w sasiednim watku...!
              A...
            • bananarama-live Re: Powiem tak 02.01.14, 12:24
              A przywiązanie do baclo to nie uwięzienie ? Nie ograniczenie swobody?
              • wolfbreslau Re: Powiem tak 02.01.14, 12:29
                przeciez wolnosc idealna i dosłowna nie istnieje :-)
                to mrzonka...nawet szymon słupnik , wolny od grzechu, nie był wolny od słupa na jakim siedział lat 20 na pustyni :-) dobrowolnie ;-)
                a na powaznie: co znaczy - uwikłanie w baclofen?.....ciekawi mnie co maja w tej mierze do powiedzenia alkodarek i inni co to stosowali- jaki jest przewidywalny okres zazyania baclofenu , by w koncu obywac sie bez niego. odpowiedzi niebaclofenowców mnie nie interesuja ...jako bajdurzenia nie na temat mojego pytania.
                i wyjasniam...pytam bo mnie to interesuje, a nie szukam pola do polemiki w tym temacie.
              • e4ska Re: Powiem tak 02.01.14, 12:52
                A przywiązanie do tego, co bierzesz... i co sugerujesz innym?
                Ot, dopiero co napisałeś do Basika:
                Gdyby było naprawdę ciężko , wiedz o tym ,że są "stabilizatory nastroju"
                Lek psychiatra wytłumaczy co i jak.


                Czyli Basik - po terapii wspaniałej - absolutnie wolny, bo nie może pójść na normalną imprezę sylwestrową ze strachu przed zapiciem, tak ci to wyleczyli Basika- powinien sobie zaaplikować "stabilizator nastroju". Byle nie baclofen, bo ten działa na mięśnie żołądka zamiast "stabilizować"...

                Jesteś uzależniony od chemii psychiatrycznej? Jesteś. Jak już nie będziesz brał stabilizatorów, wtedy pogadamy.

                Z dyskomfortem wynikającym ze zderzenia twoich oczekiwań z rzeczywistością (alkoholicy mogą pić w sposób kontrolowany, towarzyski, mogą uczestniczyć w imprezach rodzinnych, sąsiedzkich, koleżeńskich, gdzie pije się alkohol, nie muszą ślepo wykonywać nakazów i zakazów terapeutycznych, itd.) - cóż, sam musisz sobie z tym poradzić.

                Jak też z tym, że forum nie służy jedynie do opisywania szczęśliwego poranka bez kaca, ale do informacji, do przeciwstawienia się naciskom "jedynie słusznej drogi". A że tobie się to nie podoba - cóż, to już ewentualny kumaty czytelnik wyciągnie sobie wniosek, dlaczego sytuujesz wypowiedzi osób innych od ciebie w kategorii "walka", "nas jest więcej"...

                Czy nie powinieneś tego omówić ze swoim terapeutą? niech cię pocieszy.
                :-)


                • bananarama-live Re: Powiem tak 02.01.14, 13:08
                  Nie biore stabilizatorów. Odstawiłem najszybciej ,jak mogłem - po ok 2-3 tygodni
                  Czy jestem uzalezniony psychicznie od leku, tego nie wiem / nie próbowałem odstawić/ ale wiem że po 2-3 epizodach z nerwami, lek stosuje sie raczej do końca życia. Omawiałem to z lekarzem. Chciałem odstawić , ale lekarz zapytał - po co i dlaczego?
                  Nikogo nie namawiam do brania leków, jesli można obyć się bez nich . Napisałem " jesli będzie naprawdę źle " sa jeszcze sposoby. Lepiej łyknąć baclo, czy stabilizator, niż zapić .

                  Nie podoba mi sie tylko to, w jaki sposób do tego podchodzicie.

                  Życie na pigułkach, to połowiczny sukces.

                  Niewykluczone ,że pisałbym podobnie jak wy, po tylu próbach wyjścia z nałogu ,bez efektu
                  W waszym przypadku baclo, to droga do raju.
                  Dopóki bierzecie leki , wszystko jest ok - przebudzenie może nastapić po odstawieniu
                  • heine-ken Re: Powiem tak 02.01.14, 13:20
                    Baclo na chwilę obecną przeznaczony jest dla osób "opornych" na terapię. Tzn. takich, którym się nie poprawia i które mają szereg nieprzyjemnych objawów typu bezsenność, dysforia, po miesiącu, dwóch i sześciu od odstawienia alko, wobec tego zapijają po raz piąty i dziesiąty. Jak każdy lek powinien być traktowany w kategoriach mniejszego zła. Podobnie nikt poważny nikogo nie faszeruje antydepresantami, anksjolitykami czy benzodiazepinami, jeśli zamiast wystarczy sobie pogadać.

                    Odpowiadając na pytanie Wolfa: to jak długo się go bierze jest kwestią indywidualną, część pogodziła się z myślą, że dożywotnio, szczęśliwie przyzwyczajony do dawki tzw. utrzymaniowej nie odczuwasz żadnych skutków ubocznych, więc niewiele się to różni od codziennego łykania witamin.
              • alkodarek Re: Powiem tak 02.01.14, 13:42
                bananarama-live napisał:

                > A przywiązanie do baclo to nie uwięzienie ? Nie ograniczenie swobody?<

                To nie jest przywązanie, ponieważ z baclo nie mam związku emocjonalnego. Takiego zwiąku nie ma żaden normalny człowiek, a do takich siebie zaliczam, przyjmujący lekarstwo na przewlekłą chorobę. Dodam, że nie chorobę alkoholową bo alkoholizm jest konsekwencją choroby a chorobą jako taką. Wiem oczywiście, że WHO nadało numer alkoholizmowi jako jednostce chorobowej ale w wyniku nowego spojrzenia na uzależnienia to się nie długo zmieni.
                Nie ogranicza swobody, ponieważ już nie ma czynników z powodu których straciłbym kontrolę nad swoim postępowaniem. Ergo nie ogranicza ale przywraca swobodę.
                • bananarama-live Re: Powiem tak 02.01.14, 13:48
                  Ja w to nie wątpię ,ze po baclo jest dobrze. Ja mam ciśnienie związane koniecznością przyjmowania czegoś ,żeby było dobrze.
                  • aaugustw Re: Powiem tak 02.01.14, 13:52
                    bananarama-live napisał:
                    > Ja w to nie wątpię ,ze po baclo jest dobrze. Ja mam ciśnienie związane konieczn
                    > ością przyjmowania czegoś ,żeby było dobrze.
                    ___________________________________________________________.
                    Ja tez mam cisnienie, a dobrze mi jest bez przyjmowania czegokolwiek...!
                    A...
                    • thomi73pl Re: Powiem tak 02.01.14, 15:08
                      aaugustw napisał:

                      > bananarama-live napisał:
                      > > Ja w to nie wątpię ,ze po baclo jest dobrze. Ja mam ciśnienie związane ko
                      > nieczn
                      > > ością przyjmowania czegoś ,żeby było dobrze.
                      > ___________________________________________________________.
                      > Ja tez mam cisnienie, a dobrze mi jest bez przyjmowania czegokolwiek...!
                      > A...

                      Akurat..
                      Nie przyjmujesz chemii w kapsułkach. .
                      Produkujes ja sobie w mózgu i tak sobie ja przyjmujesz..
                      Przez pisanie tu, prze udowadnianie sobie, ze jestes ważny, przez jeżdżenie na mitingi..

                      Pobadz sam ze sobą. Ze świadomością ze na prawdę nie masz nic pod ręką co da sie przyjąć, ani nie ma możliwości powtarzania zadnego zachowania.. wtedy zobaczysz siebie i odopwiesz sobie szczerze , czy jesteś tak wolny jak myślisz. :)
                      --
                      Gdybyś byl ju dziś tego świadomy to nie czepiał bys sie alkodarka , tylko mu gratulowal ze poradzil sobie z nałogiem ktory dokuczal mu najbardziej -alkohol.,

                      A od innych nie bedzie wolny no cóż. . Ty teZ wolny nie jesteś. . Ale strasznie potrzebne ci to poczucie "bycia lepszym"..

                      ☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★

                      Lubie Siebie
                      • aaugustw Re: Powiem tak 02.01.14, 15:15
                        thomi73pl pampers napisał jak dojrzaly (do A...):
                        > Akurat..
                        > Nie przyjmujesz chemii w kapsułkach. .
                        > Produkujes ja sobie w mózgu i tak sobie ja przyjmujesz..
                        > Przez pisanie tu, prze udowadnianie sobie, ze jestes ważny, przez jeżdżenie n
                        > a mitingi..
                        >
                        > Pobadz sam ze sobą. Ze świadomością ze na prawdę nie masz nic pod ręką co da
                        > sie przyjąć, ani nie ma możliwości powtarzania zadnego zachowania.. wtedy zoba
                        > czysz siebie i odopwiesz sobie szczerze , czy jesteś tak wolny jak myślisz.
                        - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                        Nic dodac Thomi, nic odjac...! :-l
                        ________________________________________.
                        thomi73pl juz jak pampers napisał dalej (do A...):
                        > Gdybyś byl ju dziś tego świadomy to nie czepiał bys sie alkodarka , tylko mu gr
                        > atulowal ze poradzil sobie z nałogiem ktory dokuczal mu najbardziej -alkohol...
                        - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - --
                        Za co mam mu gratulowac, nie widzisz ze on jest w "pijanym nawrocie"...!?
                        A...
                        • thomi73pl Re: Powiem tak 02.01.14, 15:19
                          Skoro nie możesz znaleźć ani jednej rzeczy w drugim człowieku ,z powodu której możesz mu pogratulować. .
                          ... toś sam pijany..
                          A w takim razie.. nie zajmuj sie "jego pijanstwem.. "bo w tej chwili twoje powinno byc Ci najważniejsze
                          • thomi73pl Re: Powiem tak 02.01.14, 15:23
                            Ja też jestem , w permamentym nawrocie od maja !..
                            Ale przecież nie ma nawrotow.!

                            :)..
                            • aaugustw Re: Powiem tak 02.01.14, 15:35
                              thomi73pl napisał:
                              > Ja też jestem , w permamentym nawrocie od maja !..
                              > Ale przecież nie ma nawrotow.!
                              __________________________.
                              To widac, po twoim pisaniu, ale
                              (jak mowia starozytni rosjanie):
                              Co sie odwlecze, to nie uciecze!
                              A...
                          • aaugustw Re: Powiem tak 02.01.14, 15:33
                            thomi73pl napisał jak mendżec i filosow (do A...):
                            > Skoro nie możesz znaleźć ani jednej rzeczy w drugim człowieku ,z powodu której
                            > możesz mu pogratulować. .
                            > ... toś sam pijany..
                            > A w takim razie.. nie zajmuj sie "jego pijanstwem.. "bo w tej chwili twoje powi
                            > nno byc Ci najważniejsze
                            __________________________________________.
                            Ach thomicku przecie wiesz, ze kazdy zajmuje sie tu
                            innym, anizeli soba... - Spojrz na siebie, jak latasz za
                            mna i poszczekujesz...! ;-)
                            A co do gratulacji; za co mialbym komu gratulowac i
                            chwalic...!? - Za to ze ten ktos chodzi pijany na sucho,
                            czy temu gratulowac, ktory wreszcie stara sie powrocic
                            do spoleczenstwa, do tych, tzw. "normalnych"...!? :-l
                            A...
                        • bananarama-live Nie przeginaj 02.01.14, 15:39
                          W jakim nawrocie? Tak ma od poczatku i dobrze mu z tym.

                          Tylko jak można nie mieć pokory w jego-naszym przypadku.
                          A moze rozumiem - chemia zmienia ---
                          -
                          • aaugustw Egzema asfaltowa...! 02.01.14, 15:55
                            bananarama-live napisał:
                            > A moze rozumiem - chemia zmienia -
                            _______________________________.
                            Jego niedlugo fizyka zmieni na twarzy,
                            jak dobrze w nim chemia zagra...! ;-)
                            A...
                • aaugustw Re: Powiem tak 02.01.14, 13:50
                  alkodarek napisał:
                  > To nie jest przywązanie, ponieważ z baclo nie mam związku emocjonalnego.
                  - - - - - - - - - - - - - - -
                  • bananarama-live Re: 02.01.14, 13:56
                    Jak zwał, tak zwał - a problem ten sam .
    • bananarama-live Re: I pięknie jest 02.01.14, 12:42
      Z technicznego punktu widzenia, powinno się zrobić wszystko, aby komórki te które zostały w mózgu "zapomniały " co to alkohol - nooo ale skoro ciutka nikomu z balclofenowców nie szkodzi ......
      • wolfbreslau Re: I pięknie jest 02.01.14, 12:54
        bananarama-live napisał:

        > Z technicznego punktu widzenia, powinno się zrobić wszystko, aby komórki te któ
        > re zostały w mózgu "zapomniały " co to alkohol - nooo ale skoro ciutka nikomu
        > z balclofenowców nie szkodzi ......

        miało być od fachowców i na temat....ale ok:
        ja sie nie obrażam. mam zły dzień dziś.
        do rzeczy .
        technicznie to alkohol niszczy komórki, a te co sie rodzą / o ile sie rodzą , są wolne/ co zdechło to nie odezdechnie ....to moje zdanie.
        jak dynamika długów: tysiąc nieoddany plus tysiac oddany plus odsetki to razem trzy tysiące bez sensu....jak kiedys przepiłem wiele pieniędzy w trzy dni- to zrobiłem sobie rachunek: ile przepiłem , ile poszło w "świat"....i wyszło mi ,ze przepiłem 400 zł.....gdzie reszta ?
        w mojej chciwości zycia !! :-)
        • wolfbreslau Re: Eska ? 02.01.14, 13:04

          czego Ty tak nienawidzisz Eska ?
          odpowiedz na " moim" forum jak chcesz. tym razem uszanujmy oboje prywatność
          oczywiście nie "musisz" tam nic pisać....jak zdechnie owe forum po moich 3 postach, to zdechnie :-)
          jesteś Esko niewątpliwym diamentem na "naszych " forach....ale ze skazą.
          ja sie słabo znam na gemmologii, lecz odróżniam diament , od smutnego szafiru- symbolu klęski i smutku .
          hey
          • wolfbreslau Re: Eska ? 02.01.14, 13:13
            znacie to : ?
            www.youtube.com/watch?v=UkIoksThu6Y
            ja znam
            urodziłem sie tam, wczesniej tam była knajpa "zorba".....potem kultowy burdel lat '70-'wczesne '80...byłem i wódke piłem :-)
            a teraz?

            www.youtube.com/watch?v=hjd0hQXzW_I

            jakies mam dzis nostalgie ? :-)
          • e4ska Re: Eska ? 02.01.14, 13:20
            czego Ty tak nienawidzisz Eska ?
            Pogięło cię czy co?
            Jak kto wam pisze nie po waszej myśli, a w dodatku pisze coś, czegożeście nie słyszeli na terapiach, odwykach czy mityngach, jeśli podpiera się faktami, podaje wyniki badań - znaczy "nienawidzi"!

            A już kompletnie bije w komórkach, kiedy kto chciałby zmienić system leczenia na coś skuteczniejszego, no i tańszego. W kogo bije dziesięć dni detoksu? Ano bije w samych alkoholików! Bo oddział załadowany ludźmi zdrowymi, których przetrzymuje się tylko po to, aby "dojrzeli" do odwyku czy terapii - ma się rozumieć, za państwowe, czasem za prywatne pieniądze. A ci, których powinno się ratować - no nie ma gdzie takiego przyjąć.

            Wymóg 0,0 promila... Właśnie nieprzytomnych powinno się brać w pierwszej kolejności, a nie - żeby się leczył tak jak ty - relanium i wodą.

            Ciebie obchodzi tylko i wyłącznie jedno: TY. Co zrobiłeś dla innych? Nic. Tak was na tych terapiach wychowują. Należy się nam, należy się tobie, państwo da - wicie rozumicie. Pierdzistołki... i tyle.
            • wolfbreslau Re: Eska ? 02.01.14, 13:24
              e4ska napisała:

              > czego Ty tak nienawidzisz Eska ?
              > Pogięło cię czy co?
              >

              jeśli się pomyliłem , to ok. takie miewam czasem odczucia, gdy , czytam co piszesz. ale człowiek jest omylny....i git.
              • wolfbreslau Re: Eska ? 02.01.14, 13:29
                a na poważnie :
                wisi mi , ze nikt nie chce pisac na " MOIM" forum nikttradowym .... ale sobie mysle, może mylnie:
                to byłby własnie asumpt , do pisania dorosłych ludzi o ich własnych dorosłych dziecinnościach :-)

                --oros
                trzeźwiejący bohater w pampersie
            • aaugustw Re: Eska ? 02.01.14, 13:30
              e4ska napisała do wolfa:
              > Ciebie obchodzi tylko i wyłącznie jedno: TY. Co zrobiłeś dla innych? Nic. Tak w
              > as na tych terapiach wychowują. Należy się nam, należy się tobie, państwo da -
              > wicie rozumicie. Pierdzistołki... i tyle.
              ____________________________________________________________.
              Poczekaj, poczekaj... - Tu brakuje mi jeszcze jednego pytania, mianowicie
              Zapytaj siebie i jego: Kiedy oboje bedziecie trzezwi...!?
              Bowiem wtedy dopiero zaczyna sie pomaganie innym...!
              A...
            • wolfbreslau Re: Eska ? 02.01.14, 13:35
              ok. zmywam sie, jesli komus zrobiłem "kuku"
              nie o to mi biegało.
              traktuje Was , jak ludzi dorosłych.
              i to jest i ok i niesie ze sobą cały "worek" konsekwencji. natomiast nie gadam z ludźmi, co nie ć chcą brać odpowiedie jestemn zioalności , za to co mówią
              :-)
              nie, to znaczy - nie !
        • aaugustw Re: I pięknie jest 02.01.14, 13:10
          wolfbreslau napisał (do bananarama-live):
          > miało być od fachowców i na temat....ale ok:
          > ja sie nie obrażam. mam zły dzień dziś.
          > do rzeczy .
          > technicznie to alkohol niszczy komórki, a te co sie rodzą / o ile sie rodzą , s
          > ą wolne/ co zdechło to nie odezdechnie ....to moje zdanie.
          > jak dynamika długów: tysiąc nieoddany plus...
          _________________________________________________.
          Mialo byc na temat wolnosci, a to nie ma nic z tematem wspolnego...
          A ze pozwalasz zabrac glos takze nie-fachowcom od baclofenu, wiec
          ja sobie mysle tak (bo alkodarek nie chce nam sprzedac tej tajemnicy),
          1 fiolka baclofenu to musi odpowiadac ok. 100 lat odkupienia czyscca...!?
          (ale to tylko moje zdanie i moge sie mylic...!)
          A...
          • wolfbreslau Re: I pięknie jest 02.01.14, 13:21
            aaugustw napisał:


            > A ze pozwalasz zabrac glos takze nie-fachowcom od baclofenu, wiec
            > ja sobie mysle tak (bo alkodarek nie chce nam sprzedac tej tajemnicy),
            > 1 fiolka baclofenu to musi odpowiadac ok. 100 lat odkupienia czyscca...!?
            > (ale to tylko moje zdanie i moge sie mylic...!)
            > A...

            pieprzysz August ....
            ja tego nie wiem....ale pamietam jeszcze , jak na widok rozlanego alkoholu na podłodze mojego autokaru do Chorwacji....miałem odruch " wylizać"....i wpie...c suce , co ze mną chciała się napić....a była piekna, tyle ,ze pijana !
            ja nie jestem naturalizowany niemiec Guciu....ja sie niemcem urodziłem i niemcem umre. dla mnie Heine i Gothe i Beethoven .....to realia.
            a po mojej polskiej rodzinie , cała reszta. łącznie z Tuwimem / zydem / :-)
            kocham i to i to . !
            ich bin z prus wschodnich. :-)
            • aaugustw Re: I pięknie jest 02.01.14, 13:35
              wolfbreslau napisał (do A...):
              > ich bin z prus wschodnich. :-)
              ______________________.
              To tam takze pili...!? :-o
              Myslalem, ze tylko in OS...!
              (jesli wiesz co to znaczy...!?)
              A...
              • wolfbreslau Re: I pięknie jest 02.01.14, 13:40
                aaugustw napisał:

                >
                > To tam takze pili...!? :-o
                > Myslalem, ze tylko in OS...!
                > (jesli wiesz co to znaczy...!?)
                > A...

                ostiki przy nas .....to amatorzy tanich wrażen ....
                u mnie jak sie piło, to sie piło.....a potem jechało sie na front wschodni .
                co wcale nie jest zabawne z punktu widzenia .....e mniejsza kogo ! :-)
                • aaugustw Re: I pięknie jest 02.01.14, 13:45
                  wolfbreslau napisał:
                  > ostiki przy nas .....
                  ________________.
                  To nie "ostiki", lecz
                  Gorny Slask (OS)...!
                  A...
                  • wolfbreslau Re: I pięknie jest 02.01.14, 13:56

        • bananarama-live Re: I pięknie jest 02.01.14, 13:12
          Czyli czytaliśmy różne książki.
          Ja mówie o tych co zostały
      • e4ska Re: I pięknie jest 02.01.14, 13:00
        powinno się zrobić wszystko, aby komórki te które zostały w mózgu "zapomniały " co to alkohol

        Niby czemu wymagać od mózgu czegoś, czego wymagać należy od żołądka? I czemu chciałbyś, aby te komórki zapomniały, czym jest alkohol? Szkodzi to komu czy jak? bo mnie nie szkodzi i ja zapominać nie zamierzam. Wymagać rzeczy niemożliwych - czy to nie jest aby trochę naiwne, ba, idiotyczne?

        "Precz z mej pamięci! Nie, tego rozkazu moja i twoja pamięć nie posłucha!" - wieścił wieszcz, który - jak pisała tu kiedyś jedna uczona z AA, był na odwyku.

        No a te komórki mózgowe - to one czasem zapomną, co to jest alkohol. Taki stan nazywamy demencją. Przysięgam, wolę dobrze pamiętać smak i zalety alkoholu niż mieć demencję, tfu! na psa urok!
        • bananarama-live Re: I pięknie jest 02.01.14, 13:18
          Skoro jestes w 7 niebie, nie zamierzam sprowadzać cię z niego. August ma wiecej siły. Mi wszystko opadło :(
    • aaugustw Re: I pięknie jest 02.01.14, 13:26
      e4ska napisała do wolfa:
      > ... te komórki mózgowe - to one czasem zapomną...
      ____________________________________________.
      To jest dopiero szczyt perswazji mowic o swoich komorkach...! ;-)
      A...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka