boja55
07.02.14, 15:30
Poszedłem na terapie do szpitala , przestałem pić (uważałem to w kategorii cudu , bo jak można żyć i nie pić ? ) . Śmiałem się w duchu z tych wszystkich "mądrości" terapeutów i starałem się żyć bez alkoholu . Jakieś te "mądrości" w głowie mej zostały , miałem jeszcze trzech kolegów poznanych na terapii . Lata mijały , a ja wcale dobrze się nie czułem . Zabrano mi alkohol który był dla mnie "lekiem" na wszystko co dobre i złe , a w zamian nie otrzymałem nic . Uzależniłem się jeszcze w szkole średniej , z domu nie wyniosłem umiejętności życia ( ojciec był alkoholikiem ) , w środowisku w którym się obracałem wszyscy pili , a ja miałem skończone 39 lat i nie potrafiłem żyć . Posuwałem się po omacku , działałem instynktownie i nic z tego nie wychodziło . Nawet do głowy mi nie przyszło , aby prosić kogoś o pomoc . Miałem iść do psychologa , psychiatry ? Ale po co , przecież oni są dla "czubów" , a ja jestem najmądrzejszy . Do Boga zwrócić się nie mogłem , bo Boga przepiłem . AA to dla mnie była sekta oszołomów i innych popaprańców . To że nie piłem traktowałem w kategorii udało mi się , los tak chciał . Pocieszałem się tylko tym , że ja się jeszcze kiedyś w swoim życiu napiję . Stanąłem pod ścianą , straciłem chęć życia i najchętniej to bym umarł . Nie napiszę co teraz o tym myślę , kiedy na mej drodze stanęła osoba która zaproponowała mi miting AA , osoba wcześniej zupełnie nieznana . Poszedłem i tam od trzeźwiejących alkoholików zacząłem uczyć się żyć . Do tego doszedł Program AA i pragnę żyć . Jest mi bardzo dobrze , tego co mam teraz nie miałem nigdy , nawet o tym nie marzyłem . Dziś z pełną świadomością mówię , że Wspólnota AA dała mi nowe życie .
Napisałem to w skrócie o sobie z prośbą do tych co nie wierzą we Wspólnotę AA , do tych co wierzą w farmakologię . Napiszcie proszę co waszym zdaniem ma robić osoba będąca w takim położeniu , w jakim ja byłem ? Czy środki typu baclofen , lub inne dadzą taką wolność . Z góry zastrzegam , że nie stygmatyzuję się tym , że jestem alkoholikiem . To co mam teraz jest moje . Mówię o tym co mi pomogło , co odmieniło moje życie i tyle . Wybór należy do każdego.
Mawiam , że człowiek powinien uczyć się na cudzych błędach , bo to mniej boli , ale czasami o tym zapominam .