balbinkau7
18.03.14, 18:05
Witam. Długo się zastanawiałam czy napisać tu o swoim problemie, ale przeczytałam już bardzo dużo wątków i nie znalazłam nikogo kto miałby podobną sytuację do mojej. Chociaż wiele zrozumiałam. Od 10 lat męczę się ze swoim alkoholikiem, zresztą nie tylko z tym ma problem, bo jeszcze nałogowo gra na komputerze przez internet. Teraz mam po prostu taki moment, że mam już naprawdę tego wszystkiego dość! Znosiłam to bo mamy dwoje dzieci i jednak nadal go kocham i to się chyba nigdy nie zmieni, ale on nie chce się leczyć i nie widzi problemu w tym co robi. Zresztą czasem mu się nie dziwie, u niego w rodzinie praktycznie wszyscy nadużywają alkoholu, dla mnie to nie jest normalne, ale on nie wie że mogłoby być inaczej. Nie wiem co robić, dzieci są bardzo przywiązane do taty, szkoda mi im go zabierać, bo wiem że on by je rzadko odwiedzał. A tak to chociaz mają go na miejscu (jak jest trzeźwy to nie jest złym ojcem). Dużo bym jeszcze napisała ale muszę kończyć, mam nadzieje, że ktoś coś poradzi.