Dodaj do ulubionych

doxepin opinie

20.03.14, 09:53
lekarz zapisał mi ten lek, jakie macie doświadczenia?
Obserwuj wątek
    • aaugustw Re: doxepin opinie 20.03.14, 12:01
      bulgaria13 napisała:
      > lekarz zapisał mi ten lek, jakie macie doświadczenia?
      ____________________________________________.
      Bogu dzieki nie mam zadnego doswiadczenia z tym tu
      kolejnym regulatorem chemicznym nastroju...!
      Wiem tylko od innych alkoholikow, aby zamast tego
      gowna stosowali lepiej ten wyciszajacy duchowy Program AA...!
      A...
      • wolfbreslau Re: doxepin opinie 20.03.14, 13:30
        aaugustw napisał:

        > bulgaria13 napisała:
        > > lekarz zapisał mi ten lek, jakie macie doświadczenia?
        > ____________________________________________.
        > Bogu dzieki nie mam zadnego doswiadczenia z tym tu
        > kolejnym regulatorem chemicznym nastroju...!

        no to skoro nie masz, to ,po co sie wypowiadasz? - pytanie bylo proste i jasne: jakie macie doswiadczenia ?
        juz Ci pisalem zyczliwie, ze lazisz wszedzie, wciskasz swoje 3 grosze, nawet tam gdzie nic masz do powiedzenia, nic nie wiesz, nie umiesz....a mimo to ględzisz z kazdym na kazdy temat. nawet nieproszony.
        hey
        • aaugustw Re: doxepin opinie 20.03.14, 13:38
          wolfbreslau napisał (do A...):
          > no to skoro nie masz, to ,po co sie wypowiadasz? -
          ________________________________________________.
          Urwales moja wypowiedz, aby popisac sie jak maly dzieciak; popats mamo, on to napisal...
          Czyz nie pisalem o moim doswiadczeni zdobytym od innych alko... - ha...!?
          A...
          • wolfbreslau Re: doxepin opinie 20.03.14, 14:53
            aaugustw napisał:

            >
            > Czyz nie pisalem o moim doswiadczeni zdobytym od innych alko... - ha...!?
            > A...
            doswiadczenie mozna miec tylko wlasne....od innych alkoh, mogles tylko dowiedziec sie co im we łbach dudni , jako i Tobie, mój Ty pajacyku na sznurku.
            hey
            • aaugustw opinie abstynenta alkoholika i trzezwego alko.. 20.03.14, 17:15
              > aaugustw napisał:
              > Czyz nie pisalem o moim doswiadczeni zdobytym od innych alko... - ha...!?
              - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
              wolfbreslau napisał (do A...):
              > doswiadczenie mozna miec tylko wlasne....od innych alkoh, mogles tylko dowiedzi
              > ec sie...
              _______________________________________.
              Ich doswiadczenie, jest moim doswiadczeniem...!
              A...
              • wolfbreslau Re: opinie abstynenta alkoholika i trzezwego alko 21.03.14, 07:19
                aaugustw napisał:


                > Ich doswiadczenie, jest moim doswiadczeniem...!
                > A...

                zatem jak przeczytasz szczegółowa relacje z wyprawy zdobywczej na mont everest...możesz sie przedstawiac innym: August himalaista ....co mnie by wcale nie zdziwiło.
                bo właśnie swoim pisaniem udowadniasz za każdym razem, ze masz doświadczenie innych jako swoje ;-))
                mitomania panie i banialuki
                • aaugustw Wisi wilczek na scianie i placze (do A...)...! :-( 21.03.14, 13:46
                  aaugustw napisał:
                  Ich doswiadczenie, jest moim doswiadczeniem...!
                  - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                  wolfbreslau napisał (do A...):
                  > zatem jak przeczytasz szczegółowa relacje z wyprawy zdobywczej na mont everest.
                  > ..możesz sie przedstawiac innym: August himalaista ....
                  ______________________________________________.
                  Czy tobie naprawde juz pod sama Kopula odbija...!?
                  My nie jestesmy na Forum wysokogorskim...!
                  Domysl sie wiec o kim pisalem...!
                  A...
      • bananarama-live Re: doxepin opinie 22.03.14, 19:20
        Mówimy o chorobie. Na spotkania AA mozna sobie ganiać jeśli psychika jest ustabilizowana.
        • aaugustw Re: doxepin opinie 22.03.14, 20:30
          bananarama-live napisał:
          > Mówimy o chorobie. Na spotkania AA mozna sobie ganiać jeśli psychika jest ustab
          > ilizowana.
          ___________________________________________________________________.
          Jezeli mowimy o chorobie, to na spotkania zwane Mityngami AA chodzi sie, aby ta
          psychika chorego alkoholika byla ustabilizowana, bo inaczej bedziesz sie dalej meczyl prochami, ktore i tak nic na przyszlosc tobie nie pomoga... - Pozostanie ci tylko je brac,
          brac i brac a z pomoca nie-boska lecz guglowania tylko tu medrkowac...! :-(
          A...
          • bananarama-live Re: doxepin opinie 22.03.14, 21:18
            Gdyby tak było jak napisałeś nie potrzebne byłby leki. Praca nad duchem to kolejny, długotrwały etap, a nie - idź na AA tam cie wyleczą.
            • aaugustw Duchowy rozwoj trwa cale zycie...! 22.03.14, 22:05
              bananarama-live napisał:
              > ... Praca nad duchem to kolejny, długotrwały etap, a nie -
              idź na AA tam cie wyleczą.
              ________________________________________________.
              Tam, w AA nikt nie leczy...
              Tam nauczylbys sie odrozniac jedno od drugiego...!
              A...
              • bananarama-live Re: Duchowy rozwoj trwa cale zycie...! 23.03.14, 05:52
                Na obecna chwilę, jest mi bardzo dobrze bez AA
                Nie wszyscy potrzebuja tego, zeby poprawnie funcjonować w społeczeństwie.
                Ty pracuj nadal , skoro twój charakter jest do dupy :-]
                • aaugustw Re: Duchowy rozwoj trwa cale zycie...! 23.03.14, 11:42
                  bananarama-live napisał:
                  > Na obecna chwilę, jest mi bardzo dobrze bez AA
                  > Nie wszyscy potrzebuja tego, zeby poprawnie funcjonować w społeczeństwie.
                  > Ty pracuj nadal , skoro twój charakter jest do dupy :-]
                  ___________________________________________.
                  Widze, ze nie tylko w mojej glowie siedzisz, ale i tam! :-(
                  A...
                  Ps. Czy ty nie widzisz, ze aby bylo ci lepiej trzymasz sie
                  nas tutaj, jak rzep psich jaj...!?
                  • wolfbreslau Re: Duchowy rozwoj trwa cale zycie...! 23.03.14, 15:15
                    aaugustw napisał:


                    > Ps. Czy ty nie widzisz, ze aby bylo ci lepiej trzymasz sie
                    > nas tutaj, jak rzep psich jaj...!?


                    to tutaj jest AA ? :-))))
                    Ty juz chyba zupełnie straciłes zdolność oceny sytuacji i rzeczywistości ...:-)

                    jesli jest jakis baclofen na obsesje internetowa , to powienies go zazywać , i to koniecznie jak najszybciej.
                    • aaugustw Re: Duchowy rozwoj trwa cale zycie...! 23.03.14, 15:46
                      wolfbreslau zapytał (A...):
                      > to tutaj jest AA ?...
                      > Ty juz chyba zupełnie straciłes zdolność oceny sytuacji i rzeczywistości ...:-)
                      _____________________________________________________________.
                      Oj wolficku, wolficku, zle z toba.... - Juz od paru lat piszemy tu na tym Forum
                      a ty dopiero teraz pytasz; czy to jest AA...!? :-(
                      Naturalnie, ze tu sa Anonimowi Alkoholicy, dzieki ktorym ich doswiadczenia
                      moga zbierac tacy jak ty, pijoczki, drobnopijoczki, al-anonki i inni baclofenowcy
                      takze samo rowniez...! ;-)
                      A...
                      • wolfbreslau Re: Duchowy rozwoj trwa cale zycie...! 23.03.14, 15:49
                        aaugustw napisał:

                        > Oj wolficku, wolficku, zle z toba.... - Juz od paru lat piszemy tu na tym Forum
                        > a ty dopiero teraz pytasz; czy to jest AA...!? :-(
                        > Naturalnie, ze tu sa Anonimowi Alkoholicy, dzieki ktorym ich doswiadczenia
                        > moga zbierac tacy jak ty, pijoczki, drobnopijoczki, al-anonki i inni baclofenow
                        > cy
                        > takze samo rowniez...! ;-)
                        > A...

                        jak do tej pory nie przeczytałem, przez te kilka lat , ani jednego Twojego postu, w ktorym dzielibys sie swoim , jakimkolwiek doswiadczeniem, działaniem konkretnym itp.... bełkotem owszem, obdzielasz od lat wszystkich po równo. i samochwalstwem....;-)
                        • aaugustw Re: Duchowy rozwoj trwa cale zycie...! 23.03.14, 15:56
                          wolfbreslau napisał (do A...):
                          > jak do tej pory nie przeczytałem, przez te kilka lat , ani jednego Twojego post
                          > u, w ktorym dzielibys sie swoim , jakimkolwiek doswiadczeniem, działaniem konkr
                          > etnym itp.... bełkotem owszem, obdzielasz od lat wszystkich po równo. i samoch
                          > walstwem....;-)
                          ______________________________________________.
                          (ten usmiech na koncu jest fajny...!) ;-)
                          Ale czego ty wpadasz znowu w zlosc... - Zachowujesz sie,
                          jakbys byl w nawrocie choroby...! - Co jest z toba...!? :-(
                          Moze ty nie potrafisz odpuscic sobie tego snu o potedze,
                          ktory miales w ciagu alkoholowym, a teraz trzeba przyznac
                          sie do tego, jakim to sie jest robaczkiem, tak zwanym wilczusiem...!?
                          A...
                  • bananarama-live Re: Duchowy rozwoj trwa cale zycie...! 23.03.14, 15:38
                    :-D jeszcze nigdy nie było mi tak dobrze
                    • wolfbreslau Re: Duchowy rozwoj trwa cale zycie...! 23.03.14, 15:41
                      bananarama-live napisał:

                      > :-D jeszcze nigdy nie było mi tak dobrze

                      zapomniałeś dodać, ze zawdzieczasz to w całości , działalności pomocowej i rozwojowej Gucia ....na forum i w realu :-)
                      hey
                      • aaugustw Re: Duchowy rozwoj trwa cale zycie...! 23.03.14, 15:52
                        wolfbreslau napisał (do bananarama-live):
                        > zapomniałeś dodać, ze zawdzieczasz to w całości , działalności pomocowej i rozw
                        > ojowej Gucia ....na forum i w realu :-)
                        ________________________________________.
                        A ty zapomniales dodac:
                        .... I tej calej trzezwej gwardii milionow trzezwych
                        juz alkoholikow, ktorzy byli przed nim...! ;-)
                        A...
                        • wolfbreslau Re: Duchowy rozwoj trwa cale zycie...! 23.03.14, 15:57
                          aaugustw napisał:


                          > A ty zapomniales dodac:
                          > .... I tej calej trzezwej gwardii milionow trzezwych
                          > juz alkoholikow, ktorzy byli przed nim...! ;-)
                          > A...

                          to nas tutaj jest juz kilka milionów gwardzistów ?
                          ja pierdziele...nie dosc ,ze tutaj jest AA, to jeszcze rozmnożone....no gratuluje gUCIU. jestes jak ten mickiwiczowski: na imie mi milijon :-))))
                          • aaugustw Re: Duchowy rozwoj trwa cale zycie...! 23.03.14, 16:02
                            wolfbreslau napisał:
                            > to nas tutaj jest juz kilka milionów gwardzistów ?
                            > ja pierdziele...nie dosc ,ze tutaj jest AA, to jeszcze rozmnożone....no gratulu
                            > je gUCIU. jestes jak ten mickiwiczowski: na imie mi milijon :-))))
                            ________________________________________________.
                            Nie ma za co gratulowac, jak pisalem to nie moja zasluga...!
                            A skoro Konrad kochal za milijony, to i kazdy trzezwy aowiec,
                            moze sie nazwac Konradem...! ;-)
                            • wolfbreslau Re: Duchowy rozwoj trwa cale zycie...! 23.03.14, 16:08
                              aaugustw napisał:


                              > A skoro Konrad kochal za milijony, to i kazdy trzezwy aowiec,
                              > moze sie nazwac Konradem...! ;-)

                              chyba ,czegos nie doczytałes kolego.....to diabeł go natchnął ta pycha....:-))
                              oj Guciek, Guciek..popraw sie z romantyzmu. bo juz wczesniej propagowałeś wiersze Goethego , ktore natchneły kiedys młodych ludzi do samobojstw :-))
                              • wolfbreslau Re: Duchowy rozwoj trwa cale zycie...! 23.03.14, 16:15
                                Pieśń ma była już w grobie, już chłodna, -

                                Krew poczuła - spod ziemi wygląda -

                                I jak upiór powstaje krwi głodna:

                                I krwi żąda, krwi żąda, krwi żąda.

                                Tak! zemsta, zemsta, zemsta na wroga,

                                Z Bogiem i choćby mimo Boga!



                                hey
                      • bananarama-live Re: 23.03.14, 15:56
                        O,tak. Dzieki niemu ujrzałem światło
                        • aaugustw Re: 23.03.14, 15:57
                          bananarama-live napisał:
                          > O,tak. Dzieki niemu ujrzałem światło
                          _____________________________________.
                          To sie pisze z duzej litery: "... dzieki Niemu"...!
                          A...
                    • aaugustw Re: Duchowy rozwoj trwa cale zycie...! 23.03.14, 15:46
                      bananarama-live napisał:
                      > :-D jeszcze nigdy nie było mi tak dobrze
                      __________________________________.
                      Trzymaj sie zwyciezcow, a bedzie ci jeszcze lepiej...!
                      A...
                      • bananarama-live Re: 23.03.14, 15:57
                        To już pozostaje tylko orgazm.
                        • wolfbreslau Re: 23.03.14, 16:05
                          bananarama-live napisał:

                          > To już pozostaje tylko orgazm.

                          no....u impotenta to cud . to tak zwany krok 13 ;-))
                          hey Banana
                          • bananarama-live Re: 23.03.14, 16:23
                            To ja zaczynam od 13
                            • wolfbreslau Re: 23.03.14, 16:24
                              bananarama-live napisał:

                              > To ja zaczynam od 13

                              cud :-)
                              • aaugustw Nienasycenie i niespelnione wypaczenia instynktow 23.03.14, 16:42
                                bananarama-live napisał:
                                To ja zaczynam od 13
                                - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                wolfbreslau napisał:
                                cud :-)
                                ____________________.
                                Tak wyglada "trzezwosc"
                                knajpiana...! :-(
                                A...
                                • bananarama-live Re: Nienasycenie i niespelnione wypaczenia instyn 23.03.14, 17:50
                                  Twoja trzeźwość polega na prowokowaniu nas na forum.
                                  Im bardziej po tobie ktoś jedzie tym lepiej - masz pole do popisu
                                  Powinienes mi podziekowac - nawiedzony guciu :-]

                                  • aaugustw My, banany...! 23.03.14, 18:40
                                    bananarama-live napisał:
                                    > Twoja trzeźwość polega na prowokowaniu nas na forum.
                                    > Im bardziej po tobie ktoś jedzie tym lepiej - masz pole do popisu
                                    > Powinienes mi podziekowac - nawiedzony guciu :-]
                                    _____________________________________.
                                    Postaram sie Was bananie nie prowokowac...! :-l
                                    (za to drugie zdanie dziekuje Wam bananie...!) ;-)
                                    A...
                                    Ps. To nie nawiedzenie, to nawrocenie lub przebudzenie duchowe...!
                                    (zauwaz, jak wy czaicie sie za tym węgłem (naroznikiem), jak te pieski
                                    czekajace, aby pogonic za tym listonoszem wiejskim na rowerku, tak
                                    jak to zrobiles znowu teraz...! - Ty (wy) beze mnie zyc nie moze-sz(-cie)...!?
                                    Kiedy sie usamodzioelnisz...!?) :-(
                                    • bananarama-live Re: My, banany...! 23.03.14, 18:46
                                      Nie przesadzaj. To z nudów , dla sportu. W oczekiwaniu na odp na fejsie :-D
                                      • wolfbreslau Re: My, banany...! 23.03.14, 19:01
                                        bananarama-live napisał:

                                        > Nie przesadzaj. To z nudów , dla sportu. W oczekiwaniu na odp na fejsie :-D

                                        witaj w klubie...ja co prawda z fejsem jestem na bakier. uzywam go zaledwie okazjonalnie na potrzeby ogladania fotografi dzieci z nowych miejsc....ale faktycznie, jest cos w tym ,ze gdy mam czas na gapienie sie w net, to jednoczesnie gapie sie i na forum :-)
                                        pozdrówka

                                        i tak to lepsze niz ogladanie tv. ksiazke przeczytaem, pogoda jakas niespacerowa. mialismy w planie rowerowa wycieczke, ale kobieta mi sie zbuntowala, ze nie pojedzie, bo nie ma slonca....no to w ramach rewanzu kupiła szafe trzydrzwiowa w BRW cobym mial do skladania w piątek...ostatni model samolotu tez juz zlzozylem do kupy :-)))
                                        • bananarama-live Re: 23.03.14, 19:16
                                          Czasami szkoda mi gucia, no ale sam sie prosi.
                                          • aaugustw Re: 23.03.14, 19:21
                                            bananarama-live napisał:
                                            > Czasami szkoda mi gucia, no ale sam sie prosi.
                                            _______________________________________.
                                            ;-)
                                            Rozplakalem sie...!
                                            A...
                                            • bananarama-live Re: 23.03.14, 19:25
                                              Chłopaki nie płaczą.

                                              Trzymaj się, ćwicz ducha itd

                                              Ja będę kroczył swoją obrana, trzeźwa drogą :-)
                                          • wolfbreslau Re: 23.03.14, 19:27
                                            bananarama-live napisał:

                                            > Czasami szkoda mi gucia, no ale sam sie prosi.

                                            mnie ani troche nie jest szkoda jakiegokolwiek osobnika z tego forum. nie widze powodu, ani mozliwosci bym szkodował wirtualne byty .
                                            jedynie gdy wchoda tutaj od czasu do czasu osoby "nowicjusze"....to traktuje na powaznie ich pytania. i powaznie odpowiadam.
                                            no ...moze nieco przesadzilem, kilka fajnych rozmow tu sie odbylo i pewnie jeszcze odbedzie.. ale wiekszosc, to takie pitolenie o niczym. cos w rodzaju chorej fascynacji, zepsutymi zabawkami. i humor z gatunku benny hila plus discopolo
                                            • bananarama-live Re: 23.03.14, 19:34
                                              No ja taki twardziel to nie jestem. Czasem za duzo napiszę, z czego nie jestem ani dumny , ani zadowolony i wtedy właśnie żałuję gucia.

                                              Chyba musze popracowac nad swoim duchem-pierdołą
                                              • wolfbreslau Re: 23.03.14, 19:41
                                                bananarama-live napisał:

                                                Czasem za duzo napiszę, z czego nie jestem
                                                > ani dumny , ani zadowolony

                                                bez przesady. kiedys ludzie spotykali sie w innych formach...a teraz jest internet.
                                                a ze czasem cos chlapniemy za duzo?....samo zycie i jego urok.
                                                tak jak picie kontrolowane...jedni moga , drudzy nie.
                                                nie widze w ogole zwiazku pomiedzy powrotem do picia kontrolowanego i niepowrotem.
                                                jedni moga inni nie....tak jak , ja nigdy nie bede pavarotti, ktos inny bedzie od niego lepszy, mimo ze wczesniej wyłysiał :-)))
                                                • bananarama-live Re: 23.03.14, 19:45
                                                  Ja nie mogę wrócić do żadnego picia.
                                                  Alkoholu nie lubię,żeby sączyć, a urżnąć sie nie mogę,jak lubię - i to cała moja filozofia :]
                                                  • aaugustw Re: 23.03.14, 19:50
                                                    bananarama-live napisał:
                                                    > Ja nie mogę wrócić do żadnego picia.
                                                    > Alkoholu nie lubię,żeby sączyć, a urżnąć sie nie mogę,jak lubię - i to cała moj
                                                    > a filozofia :]
                                                    _____________________________________.
                                                    Pier-dolo, to jest wiejska filozofia... - Kiedy ty
                                                    zrozumiesz, ze ten "biedny" Alkohol niczemu
                                                    nie jest winien...!?
                                                    A...
                                                  • bananarama-live Re: 23.03.14, 19:55
                                                    Gdyby alkohol był zdrowszy, piłbym nadal. Niestety robi krzywde mojemu ukł nerwowemu - dlatego musiałem wziąć z nim rozwód
                                                  • aaugustw Re: 23.03.14, 19:57
                                                    bananarama-live napisał:
                                                    > Gdyby alkohol był zdrowszy, piłbym nadal. Niestety robi krzywde mojemu ukł nerw
                                                    > owemu - dlatego musiałem wziąć z nim rozwód
                                                    ________________________________________.
                                                    Znam(y) to, choc byl czas kiedy ci pomagal...!
                                                    A...
                                                  • bananarama-live Re: 23.03.14, 20:00
                                                    Oczywiście. AA potrzebne mi było na samym poczatku, 30 lat temu , chociaz pewnie i tak bym nie uwierzył w to co bym usłyszał
                                                  • aaugustw Re: 23.03.14, 20:03
                                                    bananarama-live napisał:
                                                    > Oczywiście. AA potrzebne mi było na samym poczatku, 30 lat temu , chociaz pewni
                                                    > e i tak bym nie uwierzył w to co bym usłyszał
                                                    ____________________________________________________.
                                                    Glaczego bierzesz te sprawy tak; z gory negatywnie...!?
                                                    Sprobuj zapoznac sie z tymi alkoholikami i ich Programem,
                                                    sprobuj to zrozumiec i odczuc, a potem wyrazaj swoje osady...!
                                                    A...
                                                  • bananarama-live Re: 23.03.14, 20:07
                                                    Dobrze mi zyc bez tej wiedzy. Nie chcę dokładac sobie czegoś , co niekoniecznie chcę wiedzieć.
                                                    Jesli poczuje taka potrzebę, na pewno pójdę na spotkanie - na które zreszta co jakis czas chłopaki zapraszaja mnie. Goscie równi, ale zainteresowania inne. Nic na siłę.
                                                  • aaugustw Re: 23.03.14, 20:12
                                                    bananarama-live napisał:
                                                    > ... Jesli poczuje taka potrzebę, na pewno pójdę na spotkanie - na które zreszta co
                                                    > jakis czas chłopaki zapraszaja mnie. Goscie równi, ale zainteresowania inne. Nic na siłę.
                                                    ______________________________________________________________________.
                                                    A z tym to i ja sie moge zgodzic... - Nic na sile... - Bez wyjatku... - Nawet trzezwosc...!
                                                    A...
                                                  • wolfbreslau Re: 24.03.14, 07:16
                                                    bananarama-live napisał:

                                                    > Oczywiście. AA potrzebne mi było na samym poczatku, 30 lat temu , chociaz pewni
                                                    > e i tak bym nie uwierzył w to co bym usłyszał

                                                    ja pewnie tez jakies 30 lat temu, moglbym sie udac do AA....tylko po co?
                                                    wtedy byłem młody, jurny, przebojowy, pijany rzadko kiedy, podchmielony częściej, agresywny gdy nalezy....i do tej pory mam takie cos Banan....nie wierze w cos, tylko dlatego ,ze to słysze. wierze w to co dodatkowo widze i niekiedy nawet czuje.
                                                    rozbiezność pomiędzy deklarowanym słownie i widocznym realnie szczęściem mityngowym...to niejako standard.
                                                    jest cos charakterystycznego dla polskiego AA....jest tak samo wtórne i odrębne egzotycznie, od swego amerykańskiego oryginału. jak polski katolicyzm od reguł chrześcijaństwa.
                                                    dawno temu, wierzyłem na przykład ,ze jest cos wyjątkowego w polskim świętowaniu bozego narodzenia, lub innej wielkiejnocy...no i jest. wyjątkowa forma. pusta i kulinarna, do czego sie to sprowadza. autentyczna wyjątkowość świąteczna zobaczyłem dopiero kilka lat póxniej....u niemieckiej cześci rodziny i w portugalii, też u niemców zreszta mieszkajacych tam od wojny 2 swiatowej. jak to mówili:, dzieci, kościół , kuchnia, ....i cos w tym jest. w takiej własnie , a nie innej kolejności wazności i zaangażowania.
                                                    hey
                                                  • aaugustw Re: 24.03.14, 13:36
                                                    wolfbreslau napisał (do bananarama-live):
                                                    > ja pewnie tez jakies 30 lat temu, moglbym sie udac do AA....tylko po co?
                                                    > wtedy byłem młody, jurny, przebojowy, pijany rzadko kiedy, podchmielony częście
                                                    > j, agresywny gdy nalezy....i do tej pory mam takie cos...
                                                    __________________________________________________________.
                                                    Ja nawet wiem, jak takie "cus" nazywaja... - "Stary, chmurny i durny"...! :-(
                                                    (to mozna Programem duchowym AA takze uzdrowic, nie tylko banany prostowac...!) ;-))
                                                    A...
                                                  • bananarama-live Re: 24.03.14, 15:35
                                                    Mi się jednak wydaje ,ze to całe gadanie, ubieranie w piękne słowa o kant dupy.
                                                    Trzeba wziąć sie za mordę, poukładać sobie w głowie i to wszystko.
                                                    Albo jestes po jednej ,albo po drugiej stronie. Okrakiem sie nie da.
                                                  • aaugustw Re: 24.03.14, 15:43
                                                    bananarama-live napisał:
                                                    > Mi się jednak wydaje ,ze to całe gadanie, ubieranie w piękne słowa o kant dupy.
                                                    > Trzeba wziąć sie za mordę, poukładać sobie w głowie i to wszystko.
                                                    > Albo jestes po jednej ,albo po drugiej stronie. Okrakiem sie nie da.
                                                    _______________________________________________________.
                                                    Tak bananie, Problem w tym, ze samemu nie da sie tego zrobic, chyba
                                                    ze bylo sie tylko pijakiem naduzywajacym alkoholu...! :-(
                                                    A...
                                                  • bananarama-live Re: 24.03.14, 18:12
                                                    Czym się różni alkoholik, od pijaka nadużywającego alkohol?
                                                  • wolfbreslau Re: 25.03.14, 07:08
                                                    bananarama-live napisał:

                                                    > Czym się różni alkoholik, od pijaka nadużywającego alkohol?

                                                    niczym...
                                                    ta dysocjacja powstała jedynie na potrzeby podniesienia parametrów własnego ego.ze niby taki alkoholik to chory, a pijak to głupek...itd etc
                                                    no i oczywiscie wysiłek włozony u alkoholika w wyjscie z rzekomego nałogu, jest wartościowym wysiłkiem.
                                                    u pijaka to zachcianka i chwilowa niedyspozycja żołądka.
                                                    takie tam banialuki...
                                                  • aaugustw Wersja wolfika...! 25.03.14, 14:10
                                                    bananarama-live napisał:
                                                    Czym się różni alkoholik, od pijaka nadużywającego alkohol?
                                                    - - - - - - - - - - - -
                                                  • wolfbreslau Re: Wersja wolfika...! 26.03.14, 08:23
                                                    aaugustw napisał:

                                                    > Bananie, wedlug prof. Wolfa:
                                                    > Alkoholik to chory czlowiek, a pijak to głupi czlowiek..!
                                                    > Musze przyznac, jak ten zwykly alkoholik, ze duzo w tym jest prawdy...!
                                                    > A...

                                                    zapomniales ,jesli juz cytujesz moja opinie biegłego w sztuce leczenia . podalem definicje dokładna: alkoholik -niby chory. zatem wniosek prosty z mojej wieloletniej praktyki wynikajacy: alkoholik=glupek niekoniecznie pijany już.
                                                    bo tylko głupek moze latami upadlac sie swiadomie na wlasny koszt i koszt rodziny. nieco mniejsze głupki upadlaja sie tylko na wlasny koszt.
                                                    ale to nie zmienia faktu i dowodu z mojej definicji :
                                                    alkoholik i pijak w jednym stali domu
                                                    alkoholik sam sobie, a pijak nikomu,
                                                    dawali dobre rady, i jeden drugiemu,
                                                    podprowadzał flaszke, by pić po kryjomu :-)
                                                    a gdy była pusta,
                                                    kac nad ranem dźwięczał we łbie,
                                                    niczym śpiew skowronków,
                                                    wtedy obaj mówili: wolnoć tomku w swoim domu,
                                                    wszak by pić i ledwo żyć,
                                                    trzeba tylko głupkiem być .
                                                    hey
                                                  • aaugustw Odroznic jedno od drugiego...! 26.03.14, 09:05
                                                    bananarama-live zapytał:
                                                    Czym się różni alkoholik, od pijaka nadużywającego alkohol?
                                                    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                                    > niczym...
                                                    > ta dysocjacja powstała jedynie na potrzeby podniesienia parametrów własnego ego
                                                    > .ze niby taki alkoholik to chory, a pijak to głupek...
                                                    _____________________________________________________________.
                                                    Z takim (wprost) okresleniem tej roznicy spotkalem sie tu po raz pierwszy...! ;-)
                                                    Mysle wolfie, ze tu nie powinienes ani obrazac pijakow, ani wywyzszac alkoholikow...
                                                    Prawda jest tylko ta, ze trzezwi alkoholicy cos robia ze soba, czyli rozwijaja sie dalej
                                                    co przynosi w efekcie te wyczuwalna roznice miedzy jednymi i drugimi...!!
                                                    A...
                                                  • wolfbreslau Re: Odroznic jedno od drugiego...! 26.03.14, 09:22
                                                    aaugustw napisał:

                                                    >
                                                    > Mysle wolfie,

                                                    a ja mysle, ze nie napisałem niczego, co Ty wyczytałeś i zrozumiałeś.
                                                    dla mnie osobiscie jest nieistotne co robi ze soba alkopijak.....istotne jest tylko , to co sam robie ze soba i git.
                                                    innym moge powiedziec, co było ze mna i w przybliżeniu dlaczego. i nic więcej.
                                                    licze oczywiscie,ze to co pisze, ktos zrozumie , tak jak napisałem....ale to tylko założenie teoretyczne. nie zalezy mi specjalnie, co, kto i jak zrozumie.
                                                    nie zalezy w znaczeniu, ze mi zależy bardzo :-)
                                                  • aaugustw Re: Odroznic jedno od drugiego...! 26.03.14, 09:35
                                                    wolfbreslau napisał (do A...):
                                                    > a ja mysle, ze nie napisałem niczego, co Ty wyczytałeś i zrozumiałeś.
                                                    > dla mnie osobiscie jest nieistotne co robi ze soba alkopijak.....istotne jest t
                                                    > ylko , to co sam robie ze soba i git...
                                                    _____________________________________________.
                                                    No dobra, nie bede sie z toba sprzeczal o te drobnostki...
                                                    Zapytam wiec ciebie wprost:
                                                    Trzezwy alkoholik, brzmi to dumnie, czy ponizajaco...!?
                                                    A...
                                                  • wolfbreslau Re: Odroznic jedno od drugiego...! 26.03.14, 09:39
                                                    aaugustw napisał:

                                                    >
                                                    > Trzezwy alkoholik, brzmi to dumnie, czy ponizajaco...!?
                                                    > A...
                                                    po kolei kolego:
                                                    wpierw pytałeś ,czy alkoholik to brzmi dumnie , czy nie?....dla mnie nie brzmi wcale szczególnie:
                                                    darek alkoholik
                                                    darek narkoman
                                                    darek złodziej
                                                    darek ojciec
                                                    darek sku...syn
                                                    darek bandyta.
                                                    darek kochanek
                                                    darek przyjaciel
                                                    byłem tym wszystkim po trochu i w roznych okresach zycia.
                                                    trzeźwy alkoholik?.....jak pisałem obok: nie stygmatyzuje trzeźwosci , ani na plus, ani na minus...jest to dla mnie niezrozumiałe.
                                                    ilu ludzi, tyle trzeźwości/
                                                    amen
                                                  • wolfbreslau Re: Odroznic jedno od drugiego...! 26.03.14, 09:58
                                                    posłużę się jeszcze raz tym samym cytatem z exuperego :

                                                    "...kalecy kikutami torowali sobie drogę w świecie, a poddając swoje członki ablucjom, które zaspokajały ich dumę,wszelkie starania innych o siebie, przyjmowali jako należny im hołd: skoro jednak ich choroba została opanowana, odkrywali, że są niczym, czuli się zbędni i od tego momentu starali się przedewszystkim o nawrót choroby, aby karmić ją dalej własnym ciałem. Kiedy zaś znów mogli okryć się szatą nieszczęścia , w chwale i w pysze, ujmowali w rekę żebraczą miseczkę i ruszali szlakiem karawan, w imię swoich nieczystych bóstw naprzykrzać się podróżnym...."

                                                    tak własnie postrzegam, niektórych z tak zwanych trzexwych alkoholików. postrzegam ,nie znaczy, ze mi to jakos szczególnie przeszkadza. umiem sobie radzic z nieproszonymi gośćmi w swoim domu.
                                                    hey
                                                  • aaugustw Re: Odroznic jedno od drugiego...! 26.03.14, 10:03
                                                    wolfbreslau napisał:
                                                    > posłużę się jeszcze raz tym samym cytatem z exuperego :
                                                    >
                                                    > "...kalecy kikutami torowali sobie drogę w świecie, a poddając swoje członki ab
                                                    > lucjom, które zaspokajały ich dumę,wszelkie starania innych o siebie, przyjmowa
                                                    > li jako należny im hołd: skoro jednak ich choroba została opanowana, odkrywali,
                                                    > że są niczym, czuli się zbędni i od tego momentu starali się przedewszystkim o
                                                    > nawrót choroby, aby karmić ją dalej własnym ciałem. Kiedy zaś znów mogli okryć
                                                    > się szatą nieszczęścia , w chwale i w pysze, ujmowali w rekę żebraczą miseczkę
                                                    > i ruszali szlakiem karawan, w imię swoich nieczystych bóstw naprzykrzać się po
                                                    > dróżnym...."
                                                    _______________________________________.
                                                    To jest "glebsze" duchowo, anizeli do tej pory myslalem... - Wroce do tego...!
                                                    A...
                                                  • wolfbreslau Re: Odroznic jedno od drugiego...! 26.03.14, 10:08
                                                    aaugustw napisał:

                                                    >
                                                    > To jest "glebsze" duchowo, anizeli do tej pory myslalem... - Wroce do tego...!
                                                    > A...

                                                    akurat ja mysle odwrotnie.mysle ,ze to jest tak oczywiste i powszechne, ze az trudno niekiedy to zauwazyc....jak kurz na drodze i liscie w lesie . nie nadaje kazdej mysli wymiaru szczególnej " duchowosci" , choc niewątpliwie kazda mysl, jest jej wyrazem...nawet u głupka.
                                                  • aaugustw Re: Odroznic jedno od drugiego...! 26.03.14, 12:30
                                                    aaugustw napisał:
                                                    To jest "glebsze" duchowo, anizeli do tej pory myslalem... - Wroce do tego...!
                                                    - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                                    wolfbreslau napisał:
                                                    akurat ja mysle odwrotnie.mysle ,ze to jest tak oczywiste i powszechne, ze az t
                                                    rudno niekiedy to zauwazyc....jak kurz na drodze i liscie w lesie . nie nadaje
                                                    kazdej mysli wymiaru szczególnej " duchowosci" , choc niewątpliwie kazda mysl,
                                                    jest jej wyrazem...nawet u głupka.
                                                    __________________________________________________.
                                                    To jest "tak oczywiste i powszechne", dopiero wtedy kiedy to odkryjemy,
                                                    (jak to slynne jajko Kolumba... - ktos pytal, dlaczego on mial tylko jedno...!) ;-)
                                                    Ale do rzeczy i powaznie:
                                                    Ilu ludzi wie o tym, ze jak zawolasz do lasu, tak echo ci odpowie...!? -
                                                    Chyba wszyscy o tym wiemy, a kto i ilu sie stosuje do tego...!? :-(
                                                    Tak jest i z tym co on (Exupéry) w tym przytoczonym tekscie napisal,
                                                    ktory teraz dopiero mozemy porownac z nami - (trzezwymi) alkoholikami...!
                                                    Bo to jest oczywiste, ale porownujac tych osobnikow z AA, ludzie ci tam,
                                                    nie przekroczyli Kroku Pierwszego AA, choc go maja juz zaliczony...!
                                                    A...
                                                  • aaugustw Re: Odroznic jedno od drugiego...! 26.03.14, 15:25
                                                    aaugustw napisał:
                                                    > ... porownujac tych osobnikow z AA, ludzie ci tam,
                                                    > nie przekroczyli Kroku Pierwszego AA, choc go maja juz zaliczony...!
                                                    ________________________________________________________.
                                                    Nie dodalem, ze to byly czasy, w ktorych on nie zdazyl poznac naszego
                                                    duchowego Programu AA, poczawszy od Kroku Drugiego, wzwyz...! :-l
                                                    (nawet w ksiazce Carnegiego; "Jak przestac sie martwic i zaczac zyc",
                                                    mozna wyczytac slowa usmiechnietego czlowieka bez nog, ktore utracil
                                                    je w wieku 24 lat i dzisiaj "przywiazany" do wozka inwalidzkiego mowi;
                                                    "... nawet jestem zadowolony, ze doszlo do tego wypadku, inaczej nie
                                                    odkrylbym siebie takiego, jakim dzisiaj jestem...!"
                                                    A...
                                                  • aaugustw Re: Odroznic jedno od drugiego...! 26.03.14, 10:00
                                                    aaugustw napisał:
                                                    Trzezwy alkoholik, brzmi to dumnie, czy ponizajaco...!?
                                                    - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                                    wolfbreslau napisał:
                                                    > po kolei kolego:
                                                    > ... dla mnie nie brzmi wcale szczególnie:
                                                    > darek alkoholik
                                                    > darek .....
                                                    _________________________________________________.
                                                    Wyliczyles same negatywy, a wylicz teraz swoje pozytywy...!
                                                    A...
                                                    Ps. musze zalatwic jedna sprawe, nie bedzie mnie ok. 1 godz.
                                                  • wolfbreslau Re: Odroznic jedno od drugiego...! 26.03.14, 10:04
                                                    aaugustw napisał:

                                                    >
                                                    > Wyliczyles same negatywy, a wylicz teraz swoje pozytywy...!
                                                    > A...
                                                    >
                                                    nie umiesz czytac?
                                                    napisałem : ojciec, kochanek, przyjaciel ....to pozytywy Guciu.
                                                    ja za stan Twoich skojarzen wynikających z Twojej wyobrani i doswiadczen nie odpowiadam.
                                                  • aaugustw Odroznic jedna od wielu...! 26.03.14, 12:20
                                                    wolfbreslau napisał (do A...):
                                                    > nie umiesz czytac?
                                                    > napisałem : ojciec, kochanek, przyjaciel ....to pozytywy Guciu.
                                                    ____________________________________________________________.
                                                    No tak, jezeli na mysli miales tylko jedna osobe (zone), to przepraszam...! ;-)
                                                    (mam krzywe i poplatane mysli, jak przystalo na alko...!) :-(
                                                    A...
                                                    Ps. moj usmiech chyba nie wyglada zbyt glupio...(!?) :-o
                                                  • iskram Re: Odroznic jedna od wielu...! 26.03.14, 16:01
                                                    aaugustw napisał:
                                                    > (mam krzywe i poplatane mysli, jak przystalo na alko...!) :-(
                                                    >> iskram napisała ;
                                                    Zapomniałeś dodać na poczatku leczenia, alko....!;-)))
                                                  • wolfbreslau Re: Odroznic jedna od wielu...! 27.03.14, 07:25
                                                    aaugustw napisał:

                                                    >
                                                    > No tak, jezeli na mysli miales tylko jedna osobe (zone), to przepraszam...! ;-)
                                                    > (mam krzywe i poplatane mysli, jak przystalo na alko...!) :-(

                                                    miałbym być ojcem swojej zony , lub kochanki?
                                                    Ty masz naprawde pokręcone mysli, ale nie jak przystało na alko , tylko cos innego .
                                                    poza tym....nikomu nic do oceny moralnej i etycznej tego, kiedy byłem kim i dlaczego. zwłaszcza tu w necie, gdy nic o sobie wzajem nie wiemy.
                                                    pozostanmy przy znaczeniu pierotnym słów:
                                                    gdy pisze przyjaciel- znaczy przyjaciel.
                                                    gdy pisze ojciec-nie wazne z kim mam te dzieci, grunt ze je mam
                                                    jak pisze kochanek?....znaczy ,co znaczy i jest to pozytyw pozbawiony treści dozwolonych dla pełnoletnich.
                                                    itd etc.
                                                    a co ja zrozumiałem z Exuperego -to i tak zadne zaklęcia nie zmienia tego na nie moją korzyść.
                                                  • aaugustw Re: 25.03.14, 14:06
                                                    bananarama-live napisał:
                                                    > Czym się różni alkoholik, od pijaka nadużywającego alkohol?
                                                    __________________________________________________.
                                                    Krotko: Pijak pije, bo lubi, alkoholik, bo musi...!
                                                    A...
                                              • aaugustw Re: 23.03.14, 19:48
                                                bananarama-live napisał:
                                                > No ja taki twardziel to nie jestem. Czasem za duzo napiszę, z czego nie jestem
                                                > ani dumny , ani zadowolony i wtedy właśnie żałuję gucia...
                                                _________________________________________________.
                                                Znam to...! ;-)
                                                Ty nie zalujesz gucia, lecz zalujesz wtedy siebie... - Czujesz
                                                wtedy zgage, (kaca moralnego)... - Chcialbys juz uzywac
                                                "mocnych slow", ale lamiesz sie jeszcze pod nimi... - Jednak
                                                nie ustepuj, rob tak dalej, trenuj a skorka twoja zmeznieje...!
                                                A...
                                                Ps. Rozplakalem sie wtedy nad toba...! ;-)
                                                • bananarama-live Re: 23.03.14, 19:50
                                                  Mozna tak powiedzieć.
          • bananarama-live Myślisz ze 22.03.14, 21:34
            człowiek z depresją, nerwica, 2biegunówką , pójdzie na spotkanie AA i ozdrowieje w ciagu kilku dni? Puknij się w makówkę
            • aaugustw Nie mysl bananie co ja mysle, bo to stracony czas 22.03.14, 22:10
              bananarama-live napisał:
              > człowiek z depresją, nerwica, 2biegunówką , pójdzie na spotkanie AA i
              ozdrowieje w ciagu kilku dni? Puknij się w makówkę
              __________________________________________.
              Nie musze pukac sie w makówkę tak jak ty to robisz,
              bo nie mysle w ten sposob, ze chory alkoholik powroci
              do zdrowia w ciagu kilku dni, ale po paru latach - tak..!
              A...
              • bananarama-live Re: 23.03.14, 05:47
                Nie masz kompletnie pojęcia, jak działa psychika chorego na nerwy człowieka.
                Kilka dni - to wieczność, gdzie może stać się wszystko.
                Mówię to z doświadczenia.
                • aaugustw Re: 23.03.14, 11:40
                  bananarama-live napisał (do A...):
                  > Nie masz kompletnie pojęcia, jak działa psychika chorego na nerwy człowieka.
                  > Kilka dni - to wieczność, gdzie może stać się wszystko.
                  > Mówię to z doświadczenia.
                  _______________________________________________________.
                  A ja, jak myslisz z czego to wszystko pisze...!? - Z ksiazki przepisuje,
                  czy z wlasnego doswiadczenia - chorego alkoholika...!?
                  Dla ciebie wiecznoscia byly dni, dla mnie wiecznoscia byly minuty...! :-(
                  A...
                  • bananarama-live Re: 23.03.14, 15:40
                    Jak miałbym gadać na grupie AA z kims takim jak ty, wolełbym zrobić sobie sepuku :-]
                    • aaugustw Do dzieciolow...! 23.03.14, 15:50
                      bananarama-live napisał:
                      > Jak miałbym gadać na grupie AA z kims takim jak ty, wolełbym zrobić sobie sepu
                      > ku :-]
                      _____________________________________________________.
                      To swoje se-puku, puku-puku zadnemu dzieciolowi na AA nie grozi,
                      bo na Mityngu AA nie wolno ani dyskutowac, ani z nikim gadać...!
                      A...
                      • bananarama-live Re: Do dzieciolow...! 23.03.14, 15:54
                        Mimo wszystko nie chodzę ,żeby nie spotkać takich nawiedzonych - swietojebliwych.
    • 7zahir Poczytaj uważnie ulotkę 20.03.14, 15:34
      www.doz.pl/leki/p1917-Doxepin
      szczególnie skutki uboczne.

      Jeżeli masz wątpliwości najlepiej będzie jak porozmawiasz
      z lekarzem, który Ci ten lek zapisał.
    • heine-ken Re: doxepin opinie 22.03.14, 10:31
      Niestety reakcja na tego typu leki jest bardzo indywidualna, u jednych zdziała cuda, inni będą musieli odstawić. Niemniej jednak zapytałbym lekarza, dlaczego zapisał TCA zamiast SSRI, czy to nie jest kwestia starych nawyków. Te drugie są bardziej selektywne, więc mniejsze jest ryzyko skutków ubocznych.
    • bananarama-live Re: doxepin opinie 22.03.14, 19:16
      To jeden ze słabszych leków wpływający na ilość serotoniny w mózgu .
      Ulotkę powinieneś przeczytać, ale nie brać do siebie tego co napisali.
      Na wszelki wypadek piszą wszystko co przyjdzie do głowy.
      Lek jest słaby,ale moze nie potrzebujesz max
      Działanie mozna zaobserwować po kilku dniach przyjmowania.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka