Dodaj do ulubionych

Alkoholicy francuscy - pacjenci "baclofenowi"

27.03.14, 20:43
50 000 autres alcoolo-dépendants suivraient le même traitement en France sur les 2 à 3 millions de malades que compte la France.
www.lexpress.fr/actualite/societe/sante/alcoolisme-le-baclofene-une-alternative-a-l-abstinence_1499441.html
Ilość pacjentów korzystających z baclofenu w ramach leczenia alkoholizmu wynosi we Francji, wedle źródła - 50 tysięcy osób [dane z marca 2014 roku]. Ile milionów czy tysięcy francuskich pijaków leczy się w AA? - nie znam wiarygodnego źródła.

Nie wiem, czy 50 tys. ludzi to dużo, czy mało? Nasi prokuratorzy nasyłani przez Jerzego chyba nie dają rady - obawiam się... :-(((
Obserwuj wątek
    • e4ska Re: Alkoholicy francuscy - pacjenci "baclofenowi" 27.03.14, 20:53
      Dziennik Le Figaro informuje, że:
      Entre 2007 et 2012, il apparaît que 111.000 personnes ont débuté un traitement par baclofène, selon les derniers chiffres officiels de la Cnamts (Caisse nationale d'assurance-maladie). Cependant la Cnamts a pu calculer que le motif alcoolique n'en représentait qu'entre 45 et 58 %, le reste correspondait à l'indication neurologique de l'AMM officielle.
      sante.lefigaro.fr/actualite/2014/03/13/22105-alcoolisme-autorites-donnent-feu-vert-baclofene
      Jednak 111 tys. osób korzystających z baclofenu nie można utożsamiać tylko i wyłącznie z alkoholikami - badacze nie dysponują jasnymi danymi (przed rokiem 2013 nie można było w sposób jawny przepisywać baclofenu konkretnie na alkoholizm, a jedynie na inne schorzenia - tak jak u nas w tej chwili).
    • aaugustw Re: Alkoholicy francuscy - pacjenci "baclofenowi" 27.03.14, 20:56
      e4ska napisała:
      > .. Ilość pacjentów korzystających z baclofenu w ramach leczenia alkoholizmu wynosi
      > we Francji, wedle źródła - 50 tysięcy osób...
      > ... Nie wiem, czy 50 tys. ludzi to dużo, czy mało?...
      __________________________________________.
      Pytasz, bo nie wiesz, wiec ci odpowiem...
      Francja ma 66 mln. ludnosci. Z tego polowa regularnie pije
      napoje alkoholowe, (nie licze dzieci, ktore takze pija wino...).
      Z tych 33 mln, co dziesiaty to osoba uzalezniony od alkoholu,
      a wiec 3 mln. i 300 tys. z tego 50 tys. to ni mniej, ni wiecej
      daje tylko 1,5% - kichniecie (nie licze ile tabletek przy tym
      z geby wyleci...!) ;-)
      Wiecej polyka sie much jadac w lecie na rowerze...!
      A...
      • e4ska Re: Alkoholicy francuscy - pacjenci "baclofenowi" 27.03.14, 21:22
        No... ale ilu z tych 3,3 mln alkoholików leczy się? - chce się leczyć? Bo to już całkiem inna Mańka ;-)

        U nas, w Polsce, leczy się z tej ciemnej liczby - 10%? czy mniej?

        Gdzieś czytałam o tej niewielkiej liczbie osób leczących się w odniesieniu do wszystkich szacowanych potrzebujących (no, ja tam się nie leczyłam i leczyć nie zamierzam, a przecie powinnam! - wedle "fachowców).

        Jakby tak każdy z uzależnionych Francuzów poszedł do AA, to by było samych francuskich aowców 3,3 mln członków. A na całym świecie tych członków AA to już by było od członka! - do członka... bardzo wielu po prostu.
      • wolfbreslau Re: Alkoholicy francuscy - pacjenci "baclofenowi" 28.03.14, 09:09
        aaugustw napisał:

        > Pytasz, bo nie wiesz, wiec ci odpowiem...

        jak zwykle nie na temat.
        Eska pytala o ilosc aowcow w francji...plus załóżmy terapiowych żabożerów..
        .ilosc pijaków ogolnie plus gujana zamorska i pobratymcy w kanadzie...łatwo obliczyć.
        co francuz, to pijak. co francuzka to dziwka .

        www.youtube.com/watch?v=bGoM7hqWU0Y
    • jerzy30 znasz francuski - n ie to nie pirdol 28.03.14, 10:29
      tekst jest o czyms innym
      • e4ska pi..dolenie jeżowskie :-) 28.03.14, 14:13
        Otóż tekst nie może być o czymś innym, nic cytat z niego wzięty, panie pidolący brednie - jak zwykle zresztą. Zamiast bełkotać, lepiej przeczytaj dokładniej, w czym rzecz. Masz bowiem dwa różne źródła, a najważniejsze, które próbowałeś zabełkotać, to jest źródło podane przez Alkodarka w wątku obok - 14 marca baclofen doczekał się "TAK"!

        Natomiast informacja o zastanawianiu się francuskiej komisji pochodzi z 13 marca! Dzień przed decyzją o zalegalizowaniu leczenia baclofenem! Nie wiadomo było do końca, jaka będzie decyzja komisji w odniesieniu do dalszego leczenia baclofenem!sante.lefigaro.fr/actualite/2014/03/13/22105-alcoolisme-autorites-donnent-feu-vert-baclofene

        I tak 14 marca komisja zatwierdziła, że baclofen będzie stosowany co najmniej przez trzy lata jako lek na alkoholizm.
        www.pourquoidocteur.fr/Le-baclofene-devient-officiellement-un-traitement-de-l-alcoolisme-5779.html
        L’Agence nationale de sécurité du médicament a donné son feu vert à la recommandation temporaire d’utilisation (RTU) du baclofène pour les malades alcooliques.

        Żeby ci było gorzej, powiem, że francuski znam - średnio bo średnio - ale uczyłam się go parę lat, natomiast nie podejrzewam, że ty cokolwiek dziamgasz w języku francuskim, bo przecież nawet z polskim masz wyraźne kłopoty.
        • jerzy30 ten twoj francuski jest jak wiedza o uzaleznieniac 29.03.14, 17:35
          "feu wert recommandation temporaire d’utilisation" - dala zielone swiatko do rekomendacji czasowego stosowania - to nie jest dopuszczenie
    • jerzy30 e4ska twoj belkot - poczytaj po polsku to co napis 28.03.14, 10:39
      l'Agence nationale de sécurité du médicament pourrait accorder dans les prochains jours une recommandation temporaire d'utilisation (RTU). Il manque pour cela l'accord de la Commission nationale de l'informatique et des libertés (CNIL) qui étudie ce jeudi cette question en séance plénière.


      Agencja Narodowana Zdrowia chcialaby w najblizszych dniach wydac CZASOWA REKOMENDACJE STOSOWANIA. Brakuje jednak zgody Komisji Narodowej Informacji i Wolnosci [nie wiem co to jest], ktora bedzie ten problem dopiero przedyskutowywac.

      50.000 wcale nie zazywa baclofenu tylko ma podobny problem jak jeden z uzaleznionych co go juz zazywa. Te 50.000 nie wie co robic. Zastanawia sie.

      Tak wiec e4ska nie popadaj w belkot.
      • jerzy30 a co robia te pijane zabojady - ten co cpa baclofe 28.03.14, 10:49
        "J'ai retrouvé un comportement normal vis-à-vis de l'alcool, s'il y a un très bon vin à table, je vais boire un verre et me régaler. Mais je ne vais pas finir la bouteille", confie-t-il.

        "Znalazlem normalny stosunek do alkoholu. Jezeli na stole jest dobre wino, wypijam jedna szklanke i sie kontroluje. Nigdy nie wypijam calej butelki".


        Tak oni trzezwieja. Chlaja i cpaja.
        • wolfbreslau Re: a co robia te pijane zabojady - ten co cpa ba 28.03.14, 14:13
          jerzy30 napisał:

          > "Znalazlem normalny stosunek do alkoholu. Jezeli na stole jest dobre wino, wypi
          > jam jedna szklanke i sie kontroluje. Nigdy nie wypijam calej butelki".
          >
          >
          > Tak oni trzezwieja. Chlaja i cpaja.

          a nie wydaje Ci sie Jerzy ,ze tak wlasnie pija alkohol normalni ludzie obok nas?
          wlasnie tak...lampka wina do obiadu, lub kolacji?

          znaczylo by to co opisales, z kazen jeden niealkoholik, co pije alkohol, co chla i ćpa....również.
          • jerzy30 wolfie - a po co chlac 29.03.14, 17:07
            czy gorzala do zycia jest ci niezbedna - czy to tlen, czy proteiny ????

            Ci co nie pija trez sa normalni. uzaleznieni to tez normalni
        • e4ska Re: a co robia te pijane zabojady - ten co cpa ba 28.03.14, 14:28
          "Znalazlem normalny stosunek do alkoholu. Jezeli na stole jest dobre wino, wypi
          > jam jedna szklanke i sie kontroluje. Nigdy nie wypijam calej butelki".

          Ano widzisz, bido! tak działa prawdziwe lekarstwo na alkoholizm. Możesz wypić kieliszek - nie martw się, że ci potem wanna gorzały nie starczy. I wasze aowskie pidolenie, że alkoholik nie może nawet cukierka z likierem połknąć, bo się zapije na śmierć - jest już pasee.
          I ja się z tego cieszę, a że aowce i terapeuty portkami trzęsą - to też mnie cieszy. Dobrze tak kłamczuchom i oszustom.

          A w ogóle to słaczka bełkotliwa cie rozbiera, bo zapytali oz danie jakiegoś Samuela Blaise'a, a nie wybitnych polskich terapeutów i zasłużonych dla AA.
          :-)
          Pień się, pień, nie z mydła jesteś robiony, to się nie wymydlisz.
          • wolfbreslau Re: a co robia te pijane zabojady - ten co cpa ba 28.03.14, 14:52
            Eska nie popadaj w euforie.
            w koncu jedyna osoba na tym forum, ktora podobno ma wlasne z tym doswiadczenie to alkodarek.reszta to albo ploty i głupoty, albo baclokukluxklan , albo luźne wpisy z prasy.
            ja tez czytalem przedwczoraj ,ze wedlug GUS , mamy ozywienie gospodarczme, spadek bezrobocia, wzrost pkbitd etc , zwiazany z koncem ciezkiej zimy /podkreslenie moje, ale ich zwrot autentyczny/...gdzie ta ciezka zima w polsce byla w ostatnim sezonie?
            i tyle na temat tego co pisze prasa i inne nosniki ...hey
            • aaugustw Nowoczesni Don Kichoci...! 28.03.14, 15:48
              wolfbreslau napisał (do Eski):
              > ... jedyna osoba na tym forum, ktora podobno ma wlasne z tym doswiadczenie
              > to alkodarek.reszta to ...
              ______________________________________________.
              Przecie tu nie chodzi o baclofen, ktory pomaga tyle co umarlemu kadzidlo...! ;-)
              Tu chodzi o opozycje, czyli kontra temu zbawiennemu Programowi duchowemu AA,
              cos a´la Eskalkodar contra AA... - Albo: z motyka na ksiezyc...! ;-)
              • wolfbreslau Re: Nowoczesni Don Kichoci...! 28.03.14, 15:59
                aaugustw napisał:

                >
                > )
                > Tu chodzi o opozycje, czyli kontra temu zbawiennemu Programowi duchowemu AA,
                > cos a´la Eskalkodar contra AA... - Albo: z motyka na ksiezyc...! ;-)

                moze to Ty tak odbierasz...moim zdaniem prowadzicie tutaj jakąś idiotyczna agitacje. jakbyscie brali udział w wyobrach miss trzeźwości.mnie osobiscie jest obojetne jakim sposobem kto sobie radzi , byle sobie poradzil.
                a powiem wprost i dosc brutalnie: skutecznosc wszelkich metod pomocy uzaleznionym jest identyczna i miesci sie w granicy statystycznego błędu
                zapewnianie ,ze jest inaczej , to kpina z ludzi.
                nawet owe milijony trzexwych alkoholkow z AA...to zaledwie pikus przy ilosci alkoholików jacy nie pija z róznych powodów, jacy zajrzeli na mityngi razy dwieście i poszli sobie, jacy byli na całej terapii i doszli do wniosku ze to lia, jacy piją i nie piją jacy dopiero się napiją.
                jak macie taki zapał ,ze komus na swiecie dzieje sie krzywda....to zajmijcie sie tymi , ktorym sie ta krzywda dzieje autentycznie inie z ich woli i wyboru.
                bijecie piane o pijaków i ich upierdliwe problemy, które sprowadzają sie do treści:
                pije, nie pije...mój wybor i moj problem.
                • aaugustw Re: Nowoczesni Don Kichoci...! 28.03.14, 16:30
                  wolfbreslau napisał (do A...):
                  > moze to Ty tak odbierasz...moim zdaniem prowadzicie tutaj jakąś idiotyczna agit
                  > acje. jakbyscie brali udział w wyobrach miss trzeźwości.mnie osobiscie jest obo
                  > jetne jakim sposobem kto sobie radzi , byle sobie poradzil...
                  - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - --
                  I znowu ten kardynalny (pijany) blad myslowy...
                  Probujesz wymieszac duchowosc z gownem...! :-l
                  _____________________________________.
                  wolfbreslau napisał (do A...) dalej:
                  > a powiem wprost i dosc brutalnie: skutecznosc wszelkich metod pomocy uzaleznion
                  > ym jest identyczna i miesci sie w granicy statystycznego błędu
                  > zapewnianie ,ze jest inaczej , to kpina z ludzi...
                  - - - - - - - - - - - - - - - - - --
                  Czemu kpisz z ludzi...!? - To, ze ty nie dales rady wprowadzic do swojego zycia
                  tego cudownego Programu (sugestii) na zycie, nie oznacza, ze choc w malej
                  czesi masz racje... - Sam fakt, ze z Programu AA korzystaja dobrowolnie miliony,
                  swiadczy juz o czyms dla tych juz, ktorzy potrafia sobie wyobrazic te mase ludzi...!
                  _____________________________________.
                  wolfbreslau napisał (do A...) dalej:
                  > ... zajmijcie sie tymi , ktorym sie ta krzywda dzieje autentycznie inie z ich woli i wyboru...
                  - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                  My A... zajmiemy sie takimi ;-) ale oni wpierw musza sie do nas zglosic o pomoc, wtedy podziele sie z takim swoim doswiadczeniem, sila i nadzieja i pokaze mu najblizszy jego zamieszkania Mityng AA...!
                  A...
                  • wolfbreslau Re: Nowoczesni Don Kichoci...! 28.03.14, 19:59
                    jesli juz cos piszesz na moj temat Auguscie..to nie kłam.
                    ja z cała swiadomością odrzuciłem program AA. uznałem go za całkowicie bezuzyteczny. dla mnie .
                    a nie jakies bzdury na mój temat.
                    czy Ty dałes rade go wprowadzic w swoje zycie?
                    problematyczne i wątpliwe. wystarczy poczytac Twoje posty.
                    nie tylko zreszta Twoje.
                    osmieszasz ide AA lepiej, niż robi to Eska.
                    mnie to rybka.
          • rauchen Re: a co robia te pijane zabojady - ten co cpa ba 28.03.14, 19:52
            ah, zdanie jakies tam Samuela, jakiegos tam tylko spin doktorka jakiegos tam tylko stowarzyszenia na rzecz jakiegos tam baklofenu
            a czy to nie ten sam samuel co to pierwszy link, troche na prawo, nie za daleko pisze:Baclofène: avec les limites de dosage adoptées par la France, "je serais mort"
            No przeciez polskie zrodla entuzjastow baclo pisza o nieograniczonym dostepie we Francji baclo dla ludu to gdzie on sie chowal.
            Aha, moze chodzi mu o ta dawke co on bral, a bylo to 340mg, aha, no i ze nawet jak bedzie swoje obecne 140mg miec przepisane to bedzie musial sie psychiatrze uklonic - no facet, kiedys trzeba, i jak nie dla siebie to zrob to przynajmniej dla innych.
            • wolfbreslau Re: a co robia te pijane zabojady - ten co cpa ba 28.03.14, 20:01
              rauchen napisała:

              > ah, zdanie jakies tam Samuela, jakiegos tam tylko spin doktorka jakiegos tam ty
              > lko stowarzyszenia na rzecz jakiegos tam baklofenu

              Rauchen -zachowaj jakies proporcje. tu nie kampania do eurościeku w Brukseldii.
              ale skoro nie dasz rady, postaraj sie choć być zabawna.
              • rauchen Re: a co robia te pijane zabojady - ten co cpa ba 28.03.14, 20:23
                w dziale kulinarnym pod tym samym linkiem mozesz znalesc przepis na ragout z ryby w bialym piwie
          • jerzy30 wiedze o uzaleznieniach masz genialna - 29.03.14, 17:37
            czy u ciebie tak ze wszystkim - nie tesknie za gorzala jak ty by sie upier........c - chyba masz meza pijaka co ci zycie chlaniem zrujnowal
      • e4ska Bełkotu jeżewskiego rozpaczliwego c.d. 28.03.14, 14:20
        Panie aowcu i mężu terapeutki! niestety, nawet rozpacz spowodowana wtargnięciem baclofenu na finansowe poletko jeżowskich łgarzy nie zwalnia od obowiązku podania linku do strony, skąd się cytowało. Otóż "w najbliższych dniach", drogi bełkotliwy, to już było! i se ne vrati...
        :-) to jest uwaga z DNIA 13, A NIE Z 14 MARCA.
        OD 14 MARCA 50 tys. ludzi może już bez przeszkód stosować baclofen zamiast certolić się z francuskimi odpowiednikami rozmaitych jerzych.
    • wolfbreslau Re: e4ska twoj belkot - poczytaj po polsku to co 28.03.14, 15:31
      moge iśc o zakład ,ze wielu alkoholików z AA i terapii jednoczesnie wspomaga sie różnym lekami. i to nie tylko w francji, ale również i w polsce.
      ludzie, tu chodzi o to by powstrzymac chlanie, które nas zabija na raty....niewazne jak !!!
      jak mówił jakis polski mesjasz:
      z bogiem lub mimo boga
      zemsta ,zemsta na wroga ....

      z baclo, czy bez niego, z bogiem , wbrew niemu, z esperalem w dupie, z obłędem w oczach...kurde nie jest wazne.
      kogo wódka nie zabiła, tego baclofen i aa i terapia też nie zabija..a jak kto głupi i żre zagryche z psychotropów pod flaszki obienice, to jego brocha.
      nie moja i nikogo innego.
      psycholodzy i aowcy tez obiecuja szklane góry i czakramy w dupie.....a ponad połowa ich uczestników zdycha potem w rynsztoku i od deliry łaskawej...
      czasami mam wrażenie ,ze to forum czynnych wariatów, nie dorosłych ludzi z powaznym niegdyś problemem alkoholowo-narkotykowo jakimś tam.
      • e4ska Re: e4ska twoj belkot - poczytaj po polsku to co 28.03.14, 15:47
        Darku, ale niektórym wcale nie chodzi o to, żeby ratować ginących. Chodzi im o kasę, o zaspokojenie ambicji... Nie znam żadnego goscia z AA, ktory by miał jakieś sukcesy poza tym, że "Siedemnaście lat nie piję!"
        no i co z tego? Po co to komu?
        Są ludzie, którym alkohol tak zbrzydł, że nie piją w ogóle, a nigdy ani na odwyku, ani na terapii dochodzącej, ani na mityngu nie byli. Czy oni mi przeszkadzają? nie. Ja wolę swoje ograniczone picie, bo nie muszę unikać imprez, dobrze się bawię i lubię, po prostu lubię smak niektórych alkoholi. Nie widzę w abstynencji niczego pozytywnego, tak jak nie widzę niczego fajnego w tym, że ktoś nie ruszy banana, bo nie lubi i koniec. Siedemnaście lat nie jadłem bananów! no i co z tego? Podziwiać takiego? Za co?

        Natomiast zamykanie ludziom ust, że to bełkot, że źle tłumaczone (!!!), że zabija, że nie ma picia kontrolowanego - z tym należy walczyć jak z każdym kłamstwem. Podam ci adres jednego z blogów, w którym osoba ośmieliła się napisać, że nic to takiego strasznego, jeśli alkoholik wypije drinka. W opiniach pod tekstem "Anonimowy" Terapeuta grozi autorowi.. sądem koleżeńskim!
        blog.krolartur.com/informacje-2/
        • aaugustw Re: e4ska twoj belkot - poczytaj po polsku to co 28.03.14, 15:51
          e4ska napisała:
          > Darku, ale niektórym wcale nie chodzi o to, żeby ratować ginących. Chodzi im o
          > kasę...
          _______________________________________________.
          Nareszcie dotarlo...! ;-)
          Oczywiscie, ze te wszystkie leki, na ktore Zabojady maja w
          UE koncesje sluza tylko po to, aby zarobic, czego nie ma w AA...
          A...
      • e4ska poczytaj po polsku:-) 28.03.14, 15:50
        Za ogólny link> ma być:
        blog.krolartur.com/byli-alkoholicy-maja-prawo-strzelic-sobie-drinka/
        Na razie - ładna pogoda dzisiaj ;-)
        • aaugustw Re: poczytaj po polsku:-) 28.03.14, 15:54
          e4ska napisała:
          > Za ogólny link> ma być:
          > blog.krolartur.com/byli-alkoholicy-maja-prawo-strzelic-sobie-drinka/
          ______________________________________________.
          Oczywiscie, ze byli alkoholicy moga sobie strzelic drinka, ale z reguly juz nie chca...! ;-)
          Ja raz po pieciu i pol roku zachcialem, no i walnalem o glebe... - Pare miesiecy trzymal
          mnie ten jede drink...! ;-)
          Dzisiaj mowie; dziekuje , postoje, a ten bubek ktory napisal ten artykul widze tez
          potrzebuje pieniedzy...!
          A...
    • rauchen Zagadka dla ciezko myslacych 28.03.14, 20:09
      We Francji 50 tys osob leczy swoj alkoholizm baclofenem
      We Francji 111 tys osob przyjmuje baclofen.
      Pytanie: ile osob we Francji leczy alkoholizm baclofenem?
      • wolfbreslau Re: Zagadka dla ciezko myslacych 28.03.14, 20:19
        rauchen napisała:

        > We Francji 50 tys osob leczy swoj alkoholizm baclofenem
        > We Francji 111 tys osob przyjmuje baclofen.
        > Pytanie: ile osob we Francji leczy alkoholizm baclofenem?

        o ile wiem, baclofen jest tez lekiem przy stwardnieniu rozsianym od dawna dość. zatem :
        111 - 50 = 61 leczy sie na miedzy innymi sm i moze inne choroby.
        to takie dowcipne, czy takie trudne?
        zapewne osobom z stawrdnieniem rosianym tez jstescie w stanie zaproponowac mityngi dla anonimowych stwardnionych i wysmiac ich starania?
        ok....wszystko rozumiem.
        paranoja to sie nazywa...
        • wolfbreslau Re: Zagadka dla ciezko myslacych 28.03.14, 20:25

          • rauchen Re: Zagadka dla ciezko myslacych 28.03.14, 20:29
            od otworzenia watku do mojego wpisu troche osob sobie popisalo.
            Ty byles juz o 9-ej jako trzeci.
            Nie wytrzymales, musiales popuscic?
            • wolfbreslau Re: Zagadka dla ciezko myslacych 28.03.14, 20:33
              teraz wylicz mi ile napisałem i gdzie.
              juz Ci kiedys pisalem. siedzisz tu dluzej ode mnie. wiec jesli ktos cos psuje. to juz nie ja. wszedlem tutaj jak bylo popsute.
              i nie zamierzam tego naprawiać.bo sie tego nie da.
              forum zeszło na psy. a raczej kundle.
              i zdaje sie ze czas na mnie...rasowy wilk z kundlami, fatalnie wyglada na jednej fotografii.
              papa baclofenowa panienko.
              pozdrów jajniki i cokolwiek Ci tam przegralo z grawitacją.
              • aaugustw Wielki skowyt malego wilczka...! 29.03.14, 17:35
                wolfbreslau napisał o sobie:
                > ... jesli ktos cos psuje to juz nie ja. wszedlem tutaj jak bylo popsute.
                > i nie zamierzam tego naprawiać.bo sie tego nie da.
                > forum zeszło na psy. a raczej kundle.
                > i zdaje sie ze czas na mnie...rasowy wilk z kundlami, fatalnie wyglada na jedne
                > j fotografii...
                _____________________________________.
                Dobrze juz dobrze wolfiku... - Wielki jestes...!
                To ze nie mozesz tu zablysnac, to wina tego ograniczonego plebsu...! :-(
                A...
      • jerzy30 50 tys osob leczy swoj alkoholizm baclofenem 29.03.14, 17:32
        NIE Leczy - zastanawia sie - ten tekst w jezyku francuskim co jest - wyraznie informuje ze te 50 tys zastanawia sie jak leczyc - jeden z nich cpa i chla szklanke wina - Komisja lekow CHCIALABY ten lek dopuscic do WARUNKOWEGO testowania ale NIE ma jeszcze decyzji komisji nadrzednej
        • rauchen Re: 50 tys osob leczy swoj alkoholizm baclofenem 29.03.14, 18:09
          dopuscic dopuscili, tylko nosa utarli dopuszczonymi dawkami
          natomiast jesli chodzi o liczby, to jak ktos w jednym wpisie dodaje ze leczy sie 50 tys, a zaraz w nastepnym dodaje ze nie sa w stanie okreslic ile osob z 111 tys osob ogolnie zazywajacych baklofen uzywa ich w celu leczenia alkoholizmu to znaczy ze pomiedzy jednym wpisem a drugim musial nastapic porzadny lyk alpagi jakiejs. A, a jeszcze tydzien temu kiladziesiat tys alkoholikow wzielo udzial w, hmmm, badaniach nad dzialaniem baklo - dokladnej ilosci tych dziesiatek tysiecy poddanych sie badaniom nie poznamy, bo dane te skrywane zapewne utknely we flaszcze ktora akurat znawczyni tematu obalila. Aha, badania mialy miejsce w okresie kiedy baclo nie byl dopuszczony do oficjalnego leczenia alko. No badania na taka skale to chyba zaden jeszcze lek nie zaszczycil.
          Oczywiscie te 50 tys to na pewno alkoholicy, bo Francuz, czlowiek glupi, nie jak Polak, na pewno nie byl w stanie wymyslic funkcji stojaka, na ktorego sie wypisuje, a ktory nie bierze tylko odstepuje. No jak cala rodzina sie zbierze w ten sposob, to szczesliwy pijak te swoje 340 mg per jour brac moze.
          Oczywiscie Francuz nie wie tez co to zakup przez internet, wiec takowych nigdy jeszcze nie poczynil.

          Ciekawe sa jeszcze odpowiedzi na francuskim forum milosnikow baclo - porady wspaniale, doslownie jakby osoba udzielajaca odpowiedzi specjalizowala sie kiedys w sprzedazy cudownego srodka na porost wlosow, lub plynu do prania dywanow.
    • rauchen Re: Alkoholicy francuscy - pacjenci "baclofenowi" 28.03.14, 20:17
      (...) Si cette molécule (...)

      Jaka kurde molecule?
    • e4ska Re: Alkoholicy francuscy - pacjenci "baclofenowi" 29.03.14, 23:54
      Żeby pomóc tutejszym matematykom i tłumaczom zapewne przysięgłym, powtórzę fragment mojego wpisu na forum:

      Jeszcze przed legalizacją baclofenu, w momencie śmierci dr Oliviera Ameisena, ponad 50 tys. francuskich alkoholików jadło ten okropny baclofen. No, żeby nie było, że z głowy wzięte, oto kolejny link:

      www.slate.fr/france/75624/mort-olivier-ameisen-baclofene-traitement-alcool
      Personnalité brillante, ancien malade alcoolique, il menait en solitaire une croisade douloureuse en faveur de ce médicament aujourd’hui consommé illégalement par plus de 50.000 personnes en France.

      I to nielegalnie, nielegalnie, nielegalnie!

      A teraz, przez trzy lata, nadal mogą sobie jeść i popijać winem, co strasznie Jerzemu na wymioty ma się, te całe 50 tysięcy! a może i więcej...

      I w ogóle nie da się wykluczyć, że mimo ostrego sprzeciwu polskiego lekarnictwa (bo na miano lekarzy tacy nie zasługują) i mimo konwulsyjnych ruchów terapeutyki polskiej , po trzech latach nadal będą Francuzy zakąszać baclofen niby ślimaka jakiego albo i ser (osobiście wolę wino od serów), a w dodatku zarażają się tym baclofenowym świństwem narody brytyjskie, niemieckie, rosyjskie i inne, wystarczy wejsc na fora medyczne, alkoholowe...
      i okazuje się, że ludzie za nic mają Rauchen i Jerzego, tylko sobie ten baclofen zażywają...
      i jest ich tylu, że nie da się ich policzyć... no bo weź i licz tych 50 tys. co się wahało jak Nike od Herberta... a teraz się nie waha...

      i w końcu ilu jest tych ohydnych alkoholików, którzy leją na cudne zjazdy aowskie i żrą, żrą, żrą baclofen!

      i w dodatku nie wiadomo, która nacja szybciej wymrze: aowska czy baclofenowa?
      • rauchen Re: Alkoholicy francuscy - pacjenci "baclofenowi" 30.03.14, 00:06
        zainstaluj sobie eska wirusa na komputerze zeby ci sie wylaczal tak jak zaczynasz picie
        rozumu ci to nie przywroci, ale chociaz wstydu ci oszczedzi
      • iskram Re: Alkoholicy francuscy - pacjenci "baclofenowi" 30.03.14, 01:05
        Każdy ma swoja droge i czas - szkoda życia na takie dyrdymały!!!
        • alkocezar Re: Alkoholicy francuscy - pacjenci "baclofenowi" 30.03.14, 08:05
          Baclofen biorę 4 miechy, bardzo szybko wszedłem na poziom 150mg, który trzymałem 2,5 miecha.Następnie w związku z chorobą bardzo szybko musiałem zjechać do zera-interreakcja z innymi lekami. Żyję, mam się dobrze, baclofen pomógł mi wydostać się z obłędu alkoholowego.
          Nie czuję potrzeby picia ani pociągu do alkoholu. Jeśli ktoś się obawia to zapewniam, baclofen nie jest niebezpieczny.
          P.s. Przed rozpoczęciem zażywania rozmawiałem z bardzo dobrym i znanym neurologiem, który stwierdził, że baclofen to teraz taka moda, ale pomóc mi może tyko terapia itd, itp. Na moje stwierdzenie, że jestem zdecydowany, odparł: NAPEWNO PANU NIE ZASZKODZI .
          • aaugustw Re: Alkoholicy francuscy - pacjenci "baclofenowi" 30.03.14, 08:53
            alkocezar napisał:
            > Baclofen biorę 4 miechy... , w związku z chorobą bardzo szybko musiałem
            zjechać do zera-interreakcja z innymi lekami....
            > Nie czuję potrzeby picia ani pociągu do alkoholu...
            > P.s. Przed rozpoczęciem zażywania rozmawiałem z bardzo dobrym i znanym neurolog
            > iem, który stwierdził, że baclofen to teraz taka moda, ale pomóc mi może tyko t
            > erapia itd, itp. Na moje stwierdzenie, że jestem zdecydowany, odparł: NAPEWNO P
            > ANU NIE ZASZKODZI .
            ______________________________________________________.
            No a co on (ten znany neurolog) mial ci powiedziec...!?
            Oczywiscie, ze ma racje... - To teraz modne, nie zaszkodzi, ale tez
            nie pomoze, chyba ze mocna wiare wykazesz w to "CUS"... - Pomoc
            moze tylko terapia i AA...
            A...
            Ps. 4-miesiace abstynencji to jeszcze dobrze alkohol z ciala nie wyparowal... ;-)
            Moje przerwy trwaly dluzej bez jakiejkolwiek pomocy z zewnatrz... - Najdluzsza
            przerwa w piciu, (po terapii) trwala 5,5 roku... - Potem znowu "zarylem glebe",
            dopiero inni alkoholicy w AA pomogli mi z tego szamba wyjsc i powrocic do zdrowia...!
            • alkocezar Re: Alkoholicy francuscy - pacjenci "baclofenowi" 30.03.14, 09:06
              Czy nie pomoże, tego nie wiesz.
              Ja pisząc ten post chciałem wrzucić kamyczek do ogródka tych którzy piszą o rzekomej szkodliwości baclofenu.
              • aaugustw Re: Alkoholicy francuscy - pacjenci "baclofenowi" 30.03.14, 09:20
                alkocezar napisał:
                > Czy nie pomoże, tego nie wiesz.
                > Ja pisząc ten post chciałem wrzucić kamyczek do ogródka tych którzy piszą o rze
                > komej szkodliwości baclofenu.
                ______________________________________________.
                Oczywiscie, ze nie moge tego wiedziec, dlatego napisalem:
                jezeli mocno w to uwierzysz, to pomoze...!
                Ale jezeli jestes alkoholikiem, do ktorych i ja naleze, to WIEM,
                ze zadne lekarstwo pomoc nie umie... - Zobacz jakie sa
                mechanizmy tej choroby, jakie rozne emocje i napiecia nasze,
                jak mocno sie streujemy dana chwila, jak ekstremalnie reagujemy, etc... -
                Czy za kazdym razem musialbym polykac jakas tabletke, a potem gdy
                sytuacja za pare chwil sie zmieni, wtedy znowu ja "wyplukac" z siebie...!?
                Nie mow mi takze, ze po paru tygodniach brania baklofenu
                wyleczony zostales z choroby alkoholowe, bo to nie tylko juz nie
                jest smieszne, ale idiotyczne...!
                Ale musze tu dodac, ze znam przypadki abstynencji (nie mylic z trzezwoscia),
                ze delikwent uwierzyl w przyslowiowa "noge stolowa" i nie pije... - Tzw. ludzie
                mocnej wiary...! ;-)
                A...
                • alkocezar Re: Alkoholicy francuscy - pacjenci "baclofenowi" 30.03.14, 09:29
                  Trafiłeś w sedno, czyli permanentna huśtawka nastroju w życiu alkoholika czy to pijącego czy nie. Baclofen ją eliminuje, wycisza mnie uspokaja, nie "zamulając" i pozwalając normalnie funkcjonować.
                  • aaugustw Re: Alkoholicy francuscy - pacjenci "baclofenowi" 30.03.14, 09:33
                    alkocezar napisał:
                    > Trafiłeś w sedno, czyli permanentna huśtawka nastroju w życiu alkoholika czy to
                    > pijącego czy nie. Baclofen ją eliminuje, wycisza mnie uspokaja, nie "zamulając
                    > " i pozwalając normalnie funkcjonować.
                    _________________________________.
                    Zawsze trafiam w sedno...! ;-)
                    Pisales, ze nie bierzesz baklofenu...!? :-o
                    Wiec co ciebie wycisza teraz...!?
                    Jestes alkoholikiem, czy pijoczkiem naduzywajacym
                    od czasu, do czasu picie alkoholu...!?
                    A...
                    • alkocezar Re: Alkoholicy francuscy - pacjenci "baclofenowi" 30.03.14, 09:53
                      Ostatnie 2 tygodnie nic mnie nie wyciszało albo inaczej sam się wyciszałem i walczyłem.
                      To już za mną, teraz będę brał 5-10mg dla komfortu.
                • alkocezar Re: Alkoholicy francuscy - pacjenci "baclofenowi" 30.03.14, 09:32
                  Gdzie napisałem że zostałem wyleczony z choroby alkoholowej?
                  • aaugustw Re: Alkoholicy francuscy - pacjenci "baclofenowi" 30.03.14, 09:35
                    alkocezar napisał:
                    > Gdzie napisałem że zostałem wyleczony z choroby alkoholowej?
                    _____________________________________________________.
                    Niedawno...!
                    Napisales, ze nie zazywasz juz baklofenu i nie utraciles potrzebe picia...!
                    A...
                    • aaugustw Re: Alkoholicy francuscy - pacjenci "baclofenowi" 30.03.14, 09:37
                      aaugustw napisał:
                      i nie utraciles potrzebe picia...!
                      ____________________________________.
                      Winno byc; ... i ze nie masz potrzeby picia...!
                      A...
                    • alkocezar Re: Alkoholicy francuscy - pacjenci "baclofenowi" 30.03.14, 09:42
                      Nie, nie wiem czy jestem wyleczony, nie piję. Nie chcę pić w sposób kontrolowany i nie wiem co się wydarzy jak wypiję. Baclofen pomógł mi odstawić alkohol i wyeliminował pożądanie, ssanie czy jak chcesz to nazwać.
                      • aaugustw Re: Alkoholicy francuscy - pacjenci "baclofenowi" 30.03.14, 09:53
                        alkocezar napisał:
                        > Nie, nie wiem czy jestem wyleczony, nie piję. Nie chcę pić w sposób kontrolowan
                        > y i nie wiem co się wydarzy jak wypiję. Baclofen pomógł mi odstawić alkohol i w
                        > yeliminował pożądanie, ssanie czy jak chcesz to nazwać.
                        _______________________________________________.
                        Brawo, Alkocezar... - I o to chodzi, aby przerwac te obsesje
                        i stac sie abstynentem... - W tym celu kazde lekarstwo jest
                        dobre... - Ja dostawalem przez ok. 10 dni Distra-norin... -
                        Takze mi to lekarstwo pomoglo, ale oczywiscie nie rozwiazalo
                        mi to mojego problemu alkoholowego, ktoremu alkohol wogole
                        nic nie jest winien... - Swoja trzezwosc (dzieki osobistemu rozwojowi)
                        zawdzieczam dopiero Wspolnocie Anonimowych Alkoholikow - AA...!
                        A...
                      • iskram Re: Alkoholicy francuscy - pacjenci "baclofenowi" 31.03.14, 14:16
                        Zycze Ci powodzenia .
                      • alkodarek alkocezar, gratulacje :) 31.03.14, 17:41
                        alkocezar napisał:

                        > Baclofen pomógł mi odstawić alkohol i wyeliminował pożądanie, ssanie czy jak chcesz to nazwać.<

                        Miło czytać Twoje posty, baclofen to już nie nadzieja a reguła.
                        I o to właśnie Panie i Panowie chodzi. Baclofen eliminuje alkohol z naszego życia jako element wiążący emocjonalnie. Nie musimy sobie do haniebnej śmierci powtarzać aowskiej mantry. Jesteśmy od tego wolni i radość daje to olbrzymią. Nie musimy nazywać siebie alkoholikami, bo obsesja picia i obsesja niepicia już nas nie dotyczy. Krążenie i dzwonienie pustymi flaszkami nie sprawia nam przyjemności tak, jak przymus niesienia posłannictwa dla"jeszcze cierpiących".
                        Nie niesiemy posłannictwa, po prostu informujemy o oczywistej, skutecznej metodzie uwolnienia od obsesji alkoholowej, nie choroby tylko obsesji, bo choroba alkoholowa n i e i s t n i j e.
                        A kto w jej istnienie wierzy, został nieźle zmanipulowany przez fachurów i innych "gurów od CUD-ów-niewidów".
                        • aaugustw Re: alkocezar, gratulacje :) 31.03.14, 18:00
                          alkodarek napisał:
                          > ... choroba alkoholowa n i e i s t n i j e.
                          > A kto w jej istnienie wierzy, został nieźle zmanipulowany przez fachurów i inny
                          > ch "gurów od CUD-ów-niewidów".
                          ___________________________________.
                          Istniejesz ty na tej ziemi...!?
                          Obalasz swiat nauki i decyzje WHO...!?
                          Baklofen ci rozum odebral...!? :-(
                          Nie mam dzis czasu, aby wiecej zadac ci pytan,
                          na ktore i tak nie jestes w stanie odpowiedziec...
                          Jade na rocznice Grupy i Mityng AA...!
                          (zeby ta glupota i mnie sie nie udzielila...!) ;-)
                          Do jutra:
                          A...
                          Ps. Cezara zalatwil sztylet, a dzisiaj robi to baklofen...! ;-(
                          • alkocezar Re: alkocezar, gratulacje :) 01.04.14, 01:04
                            > Cezara zalatwil sztylet, a dzisiaj robi to baklofen...! ;-(<
                            Czyżby to do mnie było :)
                        • iskram Re: alkocezar, gratulacje :) 31.03.14, 18:30
                          Jeśli tak twierdzisz to podaj konkrety !
                        • iskram Re: alkocezar, gratulacje :) 31.03.14, 18:36
                          alkodarek napisał:
                          > zie uwolnienia od obsesji alkoholowej, nie choroby tylko obsesji, bo choroba al
                          > koholowa n i e i s t n i j e.
                          > A kto w jej istnienie wierzy, został nieźle zmanipulowany
                          >>iskram napisała ;
                          >> Jak sie operuje faktami ,to trzeba podać konkrety !!
                        • rauchen Re: alkocezar, gratulacje :) 31.03.14, 19:31
                          > Nie niesiemy posłannictwa,

                          hmm; jesli to co napisales to nie poslannictwo w formie wznioslej MY, to jak to nazwac?
                          proba opatentowania alkocezara?

                          poza tym ty nie informujesz, ty lzesz.
                          Twoja informacja to cos na poziomie: puszcze baka niech sie blaka, doslownie.
                          I tak sie nie koncentruj na walce z AA bo ci sily nie starczy na Glownego Inspektora Pharma.
                          • rauchen Re: alkocezar, gratulacje :) 31.03.14, 19:59
                            i jeszcze jedna rade ci dam:
                            ty tak uwazaj kto do ciebie pisze i co odpisujesz
                            bo raz i dwa trafi ci sie osoba faktycznie przypadkowa
                            ale kolejnym moze to byc ktos z forum, oby nie ktos wyzej
                            baclo jest tani, w wiekszych ilosciach wartosc zaczyna wzrastac, a na pewno jak jest na lewo
                            obys nie poglebil siebie i innych czasami
                            a wtedy wlasne rozczarowanie moze przybrac glebsza forme anizeli teraz, mimo ze ty jak mowisz ze 20 miesiecy trzezwy
                            Wszelkie ograniczenia wprowadzane w dostepnosci na rynek pewnych produktow, to wlasnie przez bezmyslnosc takich konowalow jak ty,
                            ktorzy moze i chca dobrze, ale jedyne co robia to pogarszaja sprawe

                            jakos na apel zahir nie widac odzewu. co, urazona ambicja?
                        • alkocezar Re: alkocezar, gratulacje :) 01.04.14, 01:05
                          Dzięki i pozdrawiam
            • jerzy30 zjechać do zera-interreakcja z innymi lekami 31.03.14, 08:58
              zjechać do zera-interreakcja z innymi lekami

              czyli nie pijesz bez wspomagania tym gownem
              • alkocezar Re: zjechać do zera-interreakcja z innymi lekami 01.04.14, 00:59
                Tak, nie piję pomimo odstawienia baclofenu. Zadziałał "przełącznik" nie mam obsesji, przestałem patrzeć na świat przez pryzmat butelki.Obserwuje siebie i jeśli poczuje coś niepokojącego, mam na podorędziu baclo i go wezmę.Narazie jest ok.
                Pisząc tutaj chciałem udowodnić, że baclofen nie truje i nie uzależnia, przynajmniej w moim wypadku.
                • jerzy30 badz czujny i licz tylko na siebie 01.04.14, 09:42
                  te baclo to takie placebo - nie pomaga [daje iluzje]
                  • aaugustw Ale co dalej...!? :-( 01.04.14, 09:55
                    jerzy30 napisał:
                    > ..baclo to takie placebo - nie pomaga [daje iluzje]
                    _________________________________________.
                    Dokladnie...! - Prosciej tego opisac sie nie da ...! :-l
                    A...
          • e4ska Re: Alkoholicy francuscy - pacjenci "baclofenowi" 30.03.14, 09:41
            Bardzo mądry lekarz - powiedział, co należało mówić w tej sytuacji, kiedy nie mamy unormowanej sytuacji co do baclofenu w leczeniu alkoholizmu, bulimii, anoreksji (zaburzeń, które nie mieszczą się kategorii chorób psychicznych, jak to się sugeruje ogłupiałym nieszczęśnikom, wpędzając ich w autentyczne depresje...). Wspomniał, co oczywiste, o oficjalnych metodach terapeutycznych, ale baclofen przepisał.

            Tutejszy mąż terapeutki, Jerzy, nasłałby na niego prokuratorów, a reszta doskonalców/fachowców spaliłaby na stosie i sławnego neurologa, i ciebie, Cezarze, bo jakże to tak? Bez terapii i bez doskonalenia w AA?
            :-)))

            Doktor wspomniał o "modzie na baclofen". A więc wiadomo, że mimo blokady informacji alkoholicy ratują się baclofenem. "Wieść gminna" wygrywa z parpowskim przymusem propagandowym.

            Cieszę się, Cezarze, i dodam, że kiedy ja pisałam o samodzielnym wyjściu z alkoholizmu, z o wiele większą mocą forumowcy przekonywali samych siebie: zapiję się na śmierć i to lada dzień, a poza tym cierpię straszne męczarnie. Jedna pisała nawet, że podświadomość rozsadzi samodzielnego, a inny tłumaczył, że bez terapii mam w głowie szambo. A innych sugestii też nie brakowało, podobnie jak i teraz - dziwne, bo wielu moich dawnych oponentów źle skończyło, a ja żyję sobie na złość mądralom i wbrew warsiawskim terapeutom!

            I jeszcze jedno: chociaż sama nie korzystałam z esperalu czy z baclofenu, przecież popieram ich stosowanie, jeśli komu pomagają. Nie fałszuję faktów, nie miota mną złość i zawiść, że ktoś wyrwał się z ciągów inną metodą niż ja sama. Za to ci, co to tak ich przepaja miłość do "jeszcze cierpiących"...!!! - zobacz, ile w nich tej MIŁOŚCI...


            • alkocezar Re: Alkoholicy francuscy - pacjenci "baclofenowi" 30.03.14, 10:01
              Ja też się cieszę, już zapomniałem, że wiosenne słońce jest takie piękne :)
              • aaugustw Re: Alkoholicy francuscy - pacjenci "baclofenowi" 30.03.14, 10:10
                alkocezar napisał:
                > Ja też się cieszę, już zapomniałem, że wiosenne słońce jest takie piękne :)
                ______________________________.
                Tak trzymaj...! ;-)
                I nie bierz tego swinstwa zmieniajacego swiadomosc dla "komfortu"... -
                Badz naturalny, badz soba i pamietaj, ze jestesmy obdarowani roznymi
                uczuciami, ktore niezbedne nam sa do poznania drugiej strony medalu,
                np. gdyby nie bol, smutek, etc. nigdy nie potrafilibysmy poznac radosci zycia...! ;-)
                A...
                • alkocezar Re: Alkoholicy francuscy - pacjenci "baclofenowi" 30.03.14, 10:22
                  To "świństwo" nie zmienia świadomości. Znosi niczym nie uzasadniony lęk, ból, i napięcie które paraliżują i nie pozwalają funkcjonować.
                  • iskram Re: Alkoholicy francuscy - pacjenci "baclofenowi" 30.03.14, 10:44
                    alkocezar napisał:
                    Znosi niczym nie uzasadniony lęk, ból, i
                    > napięcie które paraliżują i nie pozwalają funkcjonować.
                    >> iskram napisała;
                    >> i tylko alkohol pomaga! na krótko - medycyna w dłuższym okresie tez jest bezradna wobec alkoholizmu ,(a twierdze tak z własnego doswiadczenia ) i co pozostaje? to co pomogło tysiącom ludzi AA.
                    • alkocezar Re: Alkoholicy francuscy - pacjenci "baclofenowi" 30.03.14, 10:57
                      Pozwolisz, że się nie zgodzę.
                      Jeśli tobie AA pomogło to super, ale ja pozostanę przy swoim.
                      Bez urazy ale to trochę agitką zalatuje z twojej strony.
                      • iskram Re: Alkoholicy francuscy - pacjenci "baclofenowi" 30.03.14, 11:02
                        alkocezar napisał:
                        > Pozwolisz, że się nie zgodzę.
                        > Jeśli tobie AA pomogło to super, ale ja pozostanę przy swoim.
                        > Bez urazy ale to trochę agitką zalatuje z twojej strony.
                        >>iskram napisała;
                        Twoje prawo wyboru ,to trzeba przeżyć na sobie, jesli sie przeżyje!? pozdrawiam :-)))
                  • aaugustw Re: Alkoholicy francuscy - pacjenci "baclofenowi" 30.03.14, 11:15
                    alkocezar napisał (do A...):
                    > To "świństwo" nie zmienia świadomości. Znosi niczym nie uzasadniony lęk, ból, i
                    > napięcie które paraliżują i nie pozwalają funkcjonować.
                    ______________________________________________.
                    Aha, to "swinstwo" znosi to za ciebie, a ty stoisz obok...!
                    Dobranoc... - Spij dalej...!
                    A...
                  • jerzy30 lęk to swiadomosc 01.04.14, 09:43
                    jak w tytule
          • rauchen Re: Alkoholicy francuscy - pacjenci "baclofenowi" 30.03.14, 14:29
            Neurolog to powazny zarzut przy czym na razie ma mala szanse przebicia w tym tlumie 20 i pozostalych 50 tys Francuzow podawanych we francuskich pismakach, cytowanych tu jako dowod do znudzenia, przy czym co link to lgarstwo na wlasna manke.
            Tu by sie neuropsychiatra nadal: no na dziesiec dni ktore pani chlala, ile dni pani byla trzezwa? No pani ska, pani to na pewno potrafi!
            • iskram Re: Alkoholicy francuscy - pacjenci "baclofenowi" 30.03.14, 15:45
              W czym masz problem ze tak oceniasz ?
              • aaugustw Pijusy polscy - kibice "baclofenowi"...! :-\ 30.03.14, 18:35
                iskram zapytała eske:
                > W czym masz problem ze tak oceniasz ?
                __________________________________.
                Problem mozna miec tylko w sobie, a wiec;
                ja wiem w czym eska ma Problem...! ;-)
                A...
      • aaugustw Re: Alkoholicy francuscy - pacjenci "baclofenowi" 30.03.14, 08:45
        e4ska napisała:
        > i w końcu ilu jest tych ohydnych alkoholików, którzy leją na cudne zjazdy aowsk
        > ie i żrą, żrą, żrą baclofen!
        ___________________________________________________________________.
        Twoje slowa Eska przypomnialy mi pewna stara babcie, ktora podsluchala mlodych
        w windzie i oczywiscie przekazala to zaraz dalej innej babci... - Oto te slowa mlodej
        parki: "Wykrec zarowke, to wezme do buzi", a nasza babcia przekazala to tak:
        "wyobraz sobie pani, ci mlodzi teraz to oni szklo żrą"...! :-(
        A... ;-)
        • iskram Re: Alkoholicy francuscy - pacjenci "baclofenowi" 30.03.14, 12:17
          > e4ska napisała:
          > > i w końcu ilu jest tych ohydnych alkoholików, którzy leją na cudne zjazdy
          > aowsk
          > > ie i żrą, żrą, żrą baclofen!
          > ___________________________________________________________________.
          >>iskram napisała Dzwoni ,ale nie wiesz gdzie - odpowiem Ci - w Tobie!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka