Dodaj do ulubionych

Cały ten stuff :-)

11.07.14, 10:35
W dzisiejszym brytyjskim "The Guardian" ukazał się artykuł relacjonujący wyniki badań, które pozostają w sprzeczności z wynikami badań prowadzonych od kilkudziesięciu lat. Juan Casas, professor of epidemiology at the London School of Hygiene and Tropical Medicine, - czyli specjalista od chorób tropikalnych, zauważył, że jednak lepiej pić mniej :-)

Pod artykułem znalazły się wpisy internautów, co prawda nie takie gorące jak u nas na FU, ale zawsze ciekawe. Wiec pokpiwa się z profesora usłużnego wobec pewnych sfer rządowo-administracyjnych czy ośrodków ideologicznych, zwierza się z radosnego picia ponad miarę, itd., itp.

Mnie zaciekawiła opinia zamieszczona przez panią ruthie62. Otóż jej mąż, który w wieku 40 lat przeszedł poważną operację nerki (transplantację), przez co o mało nie zszedł (padł - powiedziałby Deo) z powodu ataku serca, dożył 63 lat... i wtedy musiał znowu iść do kardiologa. Bezecny kardiolog poinstruował męża pani ruthies62, aby codziennie wypijał lampkę wina.

www.theguardian.com/society/2014/jul/11/alcohol-increase-heart-disease-risk-study
W czym problem? Otóż mąż pani ruthies62 jest doskonalcem z Armii Zbawienia, organizacji, która, jak wiadomo, itd. itp. I teraz doskonalec musiał dokonać straszliwego wyboru, gdyż nienawidzi pijaństwa, całego tego alkoholowego stuffu.

Jak żyć? Co wybrać? Radź Siło nad Siłami!

Co wybrał mąż pani ruthies62, możecie sami przeczytać, ale żona męża twierdzi, że mąż nie dość, że żyje, to jeszcze żyje w zdrowiu.

Nasz august i nie tylko on ci sam wolałby mityngowac w niebiesiech niż zabrudzić duszę lampką. Jedna doskonalec female pisała tu kiedyś, że zginęłaby prędzej na pustyni, zeszłaby z pragnienia (padłaby jak mucha na kozich bobkach - mówiąc po Deowemu) niż napiłaby się wina.

Tak im dopomóż ten, kogo nie pojmują.
:-)))
Obserwuj wątek
    • aaugustw Re: Cały ten stuff :-) 11.07.14, 11:00
      e4ska napisała:
      > Juan Casas, specjalista od chorób tropikalnych, zauważył, że jednak lepiej pić mniej :-)
      ____________________________________________________________________.
      Ach Eska, ty uwierzylabys i diablu, gdyby powiedzial, ze picie alkoholu jest zdrowe...! ;-)
      Jezeli czytasz takie rzeczy, popatrz najpierw na czyich uslugach jest ten spec od Afryki..?
      Czy ty wiesz, ze piwnice winne pekaja w stwach, wiec trzeba to kupowac - Mony, mony..!
      Pytaj lepiej ludzi powaznych, np. takiego prawdziwego specjalisty od serc, Dr Tim Chico
      a heart disease expert at Sheffield University, said: ‘There are few if any health benefits to drinking alcohol, even in moderation.
      On powie tobie, ze nawet najmniejsza dawka alkoholu jest szkodliwa dla zdrowia...!
      A...
      • e4ska Re: Cały ten stuff :-) 11.07.14, 11:26
        Nie zrozumiałeś. Specjalista tropikalny, współpracujący z Uniwersytetem w Pensylwanii (Wielki Brat czuwa!), stwierdził, że z jego badań wynika: lepiej nie pić drinków, bo szkodzą.

        Natomiast kardiolodzy, w tym lekarz prowadzący męża angielskiej internautki, zalecają alkohol.
        Podobne bezeceństwa wyczyniają kardiolodzy w naszej ojczyźnie, twojej pierwszej jak najbardziej.

        Nie kto inny jak kardiolog zalecił picie koniaku, patrz, już nie wina, ale KONIAKU!!! mojej starej cioci, która dzięki temu nie musiała zażywać leków na ciśnienie, w ogóle dobrze czuła się wtedy, gdy wcześniej rano czuła się źle.

        Nawet moja mama kupuje od kilku lat koniaki i po prostu pije wyznaczoną miarkę, gdy pojawiają się jakieś problemy z ciśnieniem, sercem... a bywa u całkiem innego lekarza niż jej siostra. Dajemy jej w prezencie dobrej jakości wina, np. najstarszy wnuczek (moje osobiste dziecko) przywiózł świetne porto... zachęcamy do wypicia przysłowiowej lampki w jakiś letni wieczór.

        Mamie wystarcza mała butelka koniaku na kilka miesięcy, jakby kto się pytał - ile. Przez całe życie była abstynentką. Naturalną abstynentką :-)

        Natomiast, Auguście, co zrobiłbyś, gdyby ci lekarz zalecił picie wina na twoje czułe serce? Bo to, widzisz, najpierw wino, a potem baclofen... co nie?
        • aaugustw Re: Cały ten stuff :-) 11.07.14, 11:40
          e4ska napisała (do A...):
          > Nie zrozumiałeś...
          > Natomiast, Auguście, co zrobiłbyś, gdyby ci lekarz zalecił picie wina na twoje
          > czułe serce?
          ___________________________________________________________.
          Tak, nie rozumiem niektorych wypowiedzi ludzi madrych, ale....!!!
          Zato wiem, ze istnieja stronnictwa i pieniadze, (mimo ze ja z zadnym z nich
          nie mam do czynienia...!).
          A to znaczy, ze rozumiem tego uczonego, ktory dostaje pieniadze od "maslarzy"
          gdyz taki bedzie reklamowal maslo, a z kolei ten "margaryniarz" bedzie chwalil
          zdrowotnosc margaryny mowiac, ze maslo jest be...!
          A teraz powracam do zadanego mi pytania, a wiec co ja bym zrobil gdyby lekarz
          zalecił mi picie wina na moje czułe serce? - Zmienilbym lekarza...! :-(
          A...
          • wolfbreslau Re: Cały ten stuff :-) 11.07.14, 13:44
            aaugustw napisał:

            >> Zato

            rewanż: za to -piszemy osobno :-)_
            • aaugustw Re: Cały ten stuff :-) 11.07.14, 14:45
              wolfbreslau napisał (do A...):
              > rewanż: za to -piszemy osobno
              ___________________________.
              Chcialem sprawdzic, czy zauwazysz...
              A...
          • rauchen Re: Cały ten stuff :-) 11.07.14, 17:24
            biorac pod uwage ze cale te bla bla badanie opiera sie w stosunku do osob ktore maja gen mutanta, dzieki ktorym te osoby nie odczuwaja potrzeby pic alkoholu w nadmiernych ilosciach, august okreslajacy siebie jako alkoholik, na pewno tez ma ten gen, tylko nie uzywa.
            Ow gen nazywa sie 1B.....czyzby to skrot od...?????
            • aaugustw Re: Cały ten stuff :-) 11.07.14, 17:51
              rauchen napisała:
              > Ow gen nazywa sie 1B.....czyzby to skrot od...?????
              _______________________.
              To jasne: to skrot od Beki...! ;-)
              A...
              Ps. wolf pomysli, ze to "W" czytajac po ukrainsku i znowu pudlo...! :-(
              • rauchen Re: Cały ten stuff :-) 11.07.14, 18:01
                raczej B od Bionady co wam niechcacy sfermentowala w butelkach ostatnio
                Mam nadzieje ze zrobiles zapasy -w koncu oranzada mozesz sie degustowac nawet na meetingach
                • aaugustw Re: Cały ten stuff :-) 11.07.14, 18:10
                  rauchen napisała:
                  > raczej B od Bionady co wam niechcacy sfermentowala w butelkach ostatnio
                  > Mam nadzieje ze zrobiles zapasy -w koncu oranzada mozesz sie degustowac nawet
                  > na meetingach
                  ___________________________.
                  Wlasnie uciekam na Mityng AA...!
                  Tam bede sie dzis degustowal...!!
                  Pozdrowki i do jutra: A... ;-))
    • wolfbreslau Re: Cały ten stuff :-) 11.07.14, 13:43
      e4ska napisała:

      żona męża twierdzi,
      > że mąż nie dość, że żyje, to jeszcze żyje w zdrowiu.
      phi :-)
      ale co to za zycie...mogl juz byc w niebie i calowac sie z aniolkami, glaskac sile wyzszą w piety..a tu taki klops...zyc mu sie zachcialo zachlannemu angolowi jednemu
      fuj
      trzeźwiejący bohater w pampersie
    • rauchen Re: Cały ten stuff :-) 11.07.14, 14:04
      artykul o zbawiennym wplywie jazdy na rowerze po alkoholu na pewno tez musi tam byc, poszukaj dobrze.
      • aaugustw Re: Cały ten stuff :-) 11.07.14, 14:47
        rauchen napisała (do eski):
        > artykul o zbawiennym wplywie jazdy na rowerze po alkoholu na pewno tez musi tam
        > byc, poszukaj dobrze.
        _____________________________________________.
        A pod wplywem alkoholu zalecaja nawet bez siodelka...!
        (to nawet wolf wie...!) ;-)
        A...
      • grazkavita Reservetrol 11.07.14, 14:56
        to substancja, która całkiem niedawno odkryto w winnej latorośli i w czerwonym winie. Ma ona bardzo dodatni wpływ na pracę serca i całego układu krążenia...Dlatego (naukowcy twierdzą) ,że Francuzi maja zdrowsze serca od Japończyków, którzy jedzą dużo ryb, bo Francuzi piją do obiadu wino z reservetrolem...Oczywiście ma to jakiś sens dla osób nieuzależnionych, ale alkoholikowi pozostaje wyciąg z czerwonego wina z koenzymem q 10, bezalkoholowa tabletka, która nie przypomina lampki dobrego czerwonego wina na lepsze trawienie..
        • aaugustw Re: Reservetrol 11.07.14, 16:20
          grazkavita napisała:
          > to substancja, która całkiem niedawno odkryto w winnej latorośli i w czerwonym
          > winie. Ma ona bardzo dodatni wpływ na pracę serca i całego układu krążenia...Dl
          > atego (naukowcy twierdzą) ,że Francuzi maja zdrowsze serca...
          ___________________________________________________________.
          Te prawde zna juz kazde dziecko od dawna, ze watroba u Francuzow jest
          w oplakanym stanie w porownaniu z innymi...
          A...
    • wolfbreslau Re: Cały ten stuff :-) 12.07.14, 13:47
      ja bym tytul tematu sparafrazowal:
      caly ten syf...i dodał podtytul:forum nasze i wasze :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka