Dodaj do ulubionych

Normalność

22.02.15, 11:37
Przeczytałem Wasze przepychanki i nie bardzo wiem , o co tu chodzi .
Zbliża się moja rocznica zaprzestania picia , za kilka dni minie 21 lat jak ostatni raz piłem . Pamiętam jak będąc na terapii poznałem człowieka który nie pił 10 lat . Wtedy to był dla mnie kosmos , coś niewyobrażalnego . Dziś widzę , że tak można . Co niektórzy śmieją się i wykpiwają Wspólnotę AA. Mnie Wspólnota AA i jej Program dała między innymi to , że pozbyłem się egoizmu , egocentryzmu . To nie ja jestem najważniejszy , to nie ja wiem wszystko najlepiej i jest mi z tym dobrze . Nie potrafię zrozumieć co komu daje udawadnianie wyższości Świąt Wielkiej Nocy nad Świętami Bożego Narodzenia . Dla mnie w uzależnieniu od alkoholu najważniejsze jest zaprzestanie picia , a to co dalej ktoś będzie robił , to jego sprawa .
Za cztery tygodnie idę na operacje guza mózgu . 20 lat wcześniej bym pił , z 10 lat wcześniej bym się zamartwiał i żył w stresie myśląc , że to już koniec . Dzisiaj jestem spokojny i wierzę , że wszystko będzie dobrze , bo jak powiedziałem Profesorowi który będzie mnie operował , ja chcę pożyć jeszcze przynajmniej z 25 lat (w styczniu skończyłem 60)
Podoba mi się ta moja normalność , to zaprzestanie walki , to udawadnianie , że ja wiem lepiej . Czego wszystkim Wam życzę .
Obserwuj wątek
    • wiedza_to_podstawa Re: Normalność 22.02.15, 11:52

      Boja, aby operacja dała pożądany wynik. Życzę zdrowia i długiego życia!
      Pogoda Ducha to to co pomaga w codzienności i zmaganiu się z niełatwym życiem.
      Ty ją masz! i super!

      Nie potrafię zrozumieć co komu daje udawadnianie wyższości Świąt Wielkiej Nocy nad Świętami Bożego Narodzenia .

      Czyżbyś będąc w nałogu czynnym nie był do tego skłonny?
      Czyż twój obecny stan, nie wynika ze zmiany starego?
      Nie znam alkoholika, który nie podejmowała się takich zachowań.
      No i z całym szacunkiem, ale nie o wyższość Świąt się tu spieramy, ale o sprawy zasadnicze, dotyczące samego alkoholizmu. Twierdzenie, że alkoholik chroniczny, może wrócić do umiarkowanego picia, jest złe. Zwyczajnie szkodliwe. Naprzeciw tym twierdzeniom stoi tysiące konkretnych alkoholowych doświadczeń ludzkich. Osób które do picia wracały. Jeśli wracają pod wpływem własnych myśli to pół biedy. Cała bieda, gdy wracają zachęcani przez idiotów!
      Nikt odpowiedzialny czegoś takiego nie robi.
      Twierdzenie, że terapia szkodzi, jest zwykła nieprawdą. Może nie być skuteczna jeśli ktoś jej nie chce, ale z pewnością nie szkodliwa. Tak więc, to nie przepychanki. To wracanie do brzegu!

      Powodzenia!
      • boja55 Re: Normalność 22.02.15, 12:18
        Wiedzo , Ty wiesz i ja wiem , że dla alkoholika nie ma picia kontrolowanego . Kiedy piłem próbowałem tego nie raz i zawsze ponosiłem klęskę . Mam znajomych terapeutów i od nich wiem , że dla osób którzy piją ryzykownie jest taka terapia , tylko nie ma chętnych . Dla alkoholików picie kontrolowane nie istnieje . Ci co o tym piszą widocznie nie byli alkoholikami tylko osobami nadużywającymi alkoholu .
        Pracuję z osobami dużo młodszymi ode mnie , niektórzy są w wieku moich synów . Wiedzą , że jestem alkoholikiem bo się z tym nie kryję , dla własnego spokoju , bo nikt mnie już nie namawia na jakąś wódkę , czy inną składkę . Kilka dni temu na Ich prośbę opowiadałem Im o moim ostatnim ciągu który trwał dwa lata , o moim przymusie picia . Powiem Ci , że nie było to dla mnie fajne , czułem się po tej opowieści źle , kiedy wróciła przeszłość . Nie da się wytłumaczyć komuś przymusu picia kto tego nie doświadczył .
        Dziękuję Ci za dobre słowo . Pogodę Ducha posiadam , pielęgnuję ją i bardzo się z tego cieszę .
        • thomi73pl Re: Normalność 22.02.15, 12:25
          Dziękuję za taka wypowiedź Boja..
          dziekuje ze moge cos takiego spokojnego przeczytać..

          i życzę powodzenia.
      • aabroniewski Re: Normalność 22.02.15, 23:31
        wiedza_to_podstawa napisała;

        " Twierdzenie, że alkoholik chroniczny
        > , może wrócić do umiarkowanego picia, jest złe. Zwyczajnie szkodliwe. Naprzeciw
        > tym twierdzeniom stoi tysiące konkretnych alkoholowych doświadczeń ludzkich. O
        > sób które do picia wracały. Jeśli wracają pod wpływem własnych myśli to pół bie
        > dy. Cała bieda, gdy wracają zachęcani przez idiotów!"

        Dokładnie...
        Tutaj nie chodzi, Boja, o przepychanki, ale o trzeźwe myślenie - jeżeli kobieta jest po pięćdziesiątce, a w swojej torebce skrywa procę i hoduje szczura to raczej coś jest z nią nie tak - nie sądzisz?
    • alkodarek Re: Normalność 22.02.15, 22:15
      Tak jak piszesz, w przepychankach chodzi o przepychanki. Ktoś taki sposób narracji zapoczątkował i poooooszło. Nie ma się czym przejmować, dobrze jest wybrać własną normalność i cieszyć się szczęściem jakie nam dano dzięki wyrwaniu się z alkoholowego obłędu. Bo to jest największy dar jaki otrzymaliśmy i warto robić wszystko aby go nie zmarnować. Reszta z czasem się sama układa, raz lepiej, raz gorzej ale już nie w alkoholowym amoku, co z kolei daje szansę na szczęśliwe zakończenie. Nie neguję wkładu AA w odwyku od nawyku, bardzo dobrze, że wielu nieszczęśnikom to pomogło.Jednak dorabianie do tego Jedynie Słusznej Ideologii jest domeną ludzi słabych, obawiających się własnego upadku z zderzeniu z informacją, że istnieje inna droga do szybkiego i radykalnego uwolnienia od obsesji alkoholowej. Na szczęście Ciebie to nie dotyczy, nie jesteś zatwardziałym radykałem. Tacy ludzie szkodzą i Wspólnocie i tym z poza Wspólnoty. Za wieloma uratowanymi dzięki Wspólnocie widzę jednak rzesze tych, którym to nie pomogło, tu właśnie pojawia się nadzieja w postaci farmakologii, też bez żadnej ideologii, ponieważ to czysta nauka.

      Powodzenia w powrocie do zdrowia.
    • e4ska Re: Normalność 22.02.15, 22:32
      nie bardzo wiem , o co tu chodzi
      Cóż, najprościej rzecz ujmując:
      chodzi o to, czy można pisać, mówić prawdę:
      Alkoholicy mogą wrócić do ostrożnego, eleganckiego picia alkoholu, bez dogmatu Ani Kropelki, czyli dozgonnej abstynencji.
      Terapie i detoksy niosą poważne ryzyko - bardzo wiele osób kończy fatalnie, ginie z zapicia, stacza się do poziomu zwierzęcego.
      Istnieją inne niż nasza oficjalna, forsiakowiczowska metoda pomocy alkoholikom.
      Z alkoholizmem można sobie bez trudu poradzić bez detoksów, terapii , psychiatrów i wszelakich grup wsparcia.

      Powodzenia w zdrowieniu! Siły, energii i cierpliwości życzę :-)
      • grazkavita Re: Normalność 23.02.15, 08:51
        Nic tak nie krzepi jak prawdziwe historie i normalność. Będzie dobrze! Zobaczysz!
      • zdzislaw50 Re: Normalność 23.02.15, 09:40
        e4ska napisała:

        > nie bardzo wiem , o co tu chodzi
        > Cóż, najprościej rzecz ujmując:
        > chodzi o to, czy można pisać, mówić prawdę:
        > Alkoholicy mogą wrócić do ostrożnego, eleganckiego picia alkoholu, bez dogmatu
        > Ani Kropelki, czyli dozgonnej abstynencji.
        > Terapie i detoksy niosą poważne ryzyko - bardzo wiele osób kończy fatalnie, gin
        > ie z zapicia, stacza się do poziomu zwierzęcego.
        > Istnieją inne niż nasza oficjalna, forsiakowiczowska metoda pomocy alkoholikom.
        >
        > Z alkoholizmem można sobie bez trudu poradzić bez detoksów, terapii , psychiatr
        > ów i wszelakich grup wsparcia.
        >
        > Powodzenia w zdrowieniu! Siły, energii i cierpliwości życzę :-)

        Spróbuje to ocenić metodą aaugsta, to znaczy , zdanie po zdaniu :)

        Cóż, najprościej rzecz ujmując:
        > chodzi o to, czy można pisać, mówić prawdę:

        Tak, najlepiej by było jakbyśmy pisali merytorycznie i na temat w prawdzie jaką sami znamy.

        >Alkoholicy mogą wrócić do ostrożnego, eleganckiego picia alkoholu, bez dogmatu
        > Ani Kropelki, czyli dozgonnej abstynencji.

        Jacy alkoholicy, ja niepijący alkoholik kilka lat próbowałem ograniczyć swoje picie, były też okresy długiej abstynencji, nic to nie dało.

        >Terapie i detoksy niosą poważne ryzyko - bardzo wiele osób kończy fatalnie, gin
        > ie z zapicia, stacza się do poziomu zwierzęcego.

        To już jest przykład totalnej manipulacji, to detoksy i terapie nakazują tym nieszczęśnikom pić i staczać się, czy też może ratują w danej chwili życie i pokazują mechanizmy choroby i pomagają z niej wyjść ?

        >Istnieją inne niż nasza oficjalna, forsiakowiczowska metoda pomocy alkoholikom.

        Być może istnieje i warto mówić o niej , tak jak i opisy alkodarka wiele mówią o innej metodzie dla mnie zrozumiałej, ja rozumiem jego determinacje w stosowaniu tego co mu ratuje życie a nazywanie brania baclofenu, ćpaniem, jest wielki nadużyciem, sam od kilkunastu lat biorę leki na nadciśnienie, też jestem ćpunem?, czy może leczę się?

        > Z alkoholizmem można sobie bez trudu poradzić bez detoksów, terapii , psychiatr
        > ów i wszelakich grup wsparcia.

        Ja sobie nie poradziłem, pomogła mi w tym terapia i uczestnictwo w ruchu AA. Dziś z perspektywy czasu, nie zaryzykował bym metody kontrolowanego picia, tylko dla tego szmerku w głowie, dla mnie ona nie istnieje a bawię się cudownie na trzeźwo bywając też miedzy ludźmi którzy piją herbatę z rumem :)

        Życzę wszystkim mniej emocji i więcej rozwagi oraz poszanowania rozmówcy, pozdrawiam Zdzisław. :)




    • 7zahir Lubię Cię czytać Boja55 23.02.15, 09:51

      Napisz kiedy masz te operacje - będę Cię wspierać ciepłymi myślami,
      tak jak wszyscy.

      Liczę więc, że po wszystkim szybko do nas wrócisz.
      Pozdrawiam ciepło :-)
      • boja55 Re: Lubię Cię czytać Boja55 23.02.15, 12:34
        7zahir napisała:

        >
        > Napisz kiedy masz te operacje - będę Cię wspierać ciepłymi myślami,
        > tak jak wszyscy.
        >
        > Liczę więc, że po wszystkim szybko do nas wrócisz.
        > Pozdrawiam ciepło :-)

        Do szpitala w Katowicach mam się stawić 24 marca , myślę , że za dwa dni będzie operacja .
        Tak sobie myślę , że ta moja normalność pomogła mi w tym przypadku , bo tak właściwie byłem zdany na siebie . Guza stwierdzono zupełnie przypadkowo . W październiku ubiegłego roku byłem w szpitalu w związku z dolegliwościami zatok , tam zrobiono mi tomografię głowy , stwierdzono guza , zrobili rezonans i dali skierowanie do Warszawy . W Warszawie robią to bezinwazyjnie , naświetleniami , ale nie zostałem zakwalifikowany , bo mój guz jest za duży (34x24x38 mm.) Musiałem sobie radzić sam i poszedłem prywatnie do neurochirurga , ten wysłał mnie do Zabrza i po konsultacji Pan Profesor wyznaczył taki termin . Mam świadomość jakie zagrożenia niesie ta operacja ( utrata słuchu , porażenie twarzy , zaburzenie wzroku , niedowład ) , ale wiem też , że guz rośnie i może doprowadzić nawet do zejścia . Jestem dziwnie spokojny , mam świadomość , lecz nie panikuję . Śmieje się sam z siebie , że alkohol nie zniszczył moich wszystkich szarych komórek , że się regenerowały i mogę logicznie myśleć . Niektórym wyda się to dziwne co teraz napiszę , ale tą normalność , spokój , Pogodę Ducha zyskałem dzięki Wspólnocie AA . Przypominam sobie siebie samego jeszcze sześć lat temu . Nie ma porównania , wtedy był na okrągło stres , nerwy , walka , a dziś jest ład , harmonia i wyciszenie . Ja już to kilkukrotnie pisałem , ja nie umiałem żyć , nie miałem kiedy się tego nauczyć , dlatego mówię , że Wspólnota AA dała mi nowe życie , które mi się bardzo podoba i jest mi dobrze .
        Dzięki Zahir za dobre słowo .
        • 7zahir Re: Lubię Cię czytać Boja55 23.02.15, 19:24
          Twoja emocjonalna dojrzałość powala na kolana Boja.
          Szczerze.
          Pełen szacun - jak mówi teraz młodzież.

          Jestem Twoją równolatką - metrykalnie,
          ale strasznie daleko za Tobą emocjonalnie.


          • aabroniewski Lubię Cię czytać Eska 23.02.15, 20:55
            Przynajmniej cos sie dzieje - inaczej nudy na pudy...
        • wolfbreslau Re: Lubię Cię czytać Boja55 06.03.15, 10:08
          bede trzymal kciuki Boja 24 marca. mocno i z uczuciem ;-)
          wilczy nos mowi mi ,ze bedzie dobrze. a nawet gdyby bylo nieco inaczej,to i tak bedzie lepiej niz jest.
          poza tym chinczyki trzymaja sie mocno :-0
          hey
    • boja55 Ważna data 06.03.15, 07:18
      Dziś mija 21 lat jak ostatni raz piłem alkohol . Niemożliwe stało się możliwe , bo jeszcze będąc na terapii mówiłem , jak można żyć i nie pić . Okazuje się , że można i to bardzo dobrze .
      • thomi73pl Re: Ważna data 06.03.15, 08:39
        GRATULACJE BOJA!
        życzę Ci kolejnych 24 godz.
        dalszej wytrwałości i radości z każdego Dnia.

        i dziękuje też za to , że sie tym tu dzielisz.. to ważne też dla mnie

        ps. Moje "nowe urodziny " :) tez 6 go :) ale stycznia.. a dzis te astrologiczne , jestes trzeźwy połowe mego życia. ! :)
      • 7zahir Gratuluję Boja ! 06.03.15, 09:33
        I życzę zdrowia w całym tego słowa znaczeniu !
    • jerzy30 boja - ziomalu pozdrawiam cie serdecznie 06.03.15, 13:16
      21 lat - jak oczko, u mnie 24 - dwa tuziny. Dla mnie wspolnote AA moga sobie wykpiwac. Byla jest i bedzie. To ignoranci. Ale ja z innej beczki. Moja mama tydzien temu miala podobna operacje. Umieralem JA ze strachu. Ona poszla jak na zabieg. Byla zdeterminowana bo guz jej coraz bardziej przeszkadzal. Usuneli - chyba cudotworcy lekarze. Po tygodniu mama prawie smiga po mieszkaniu na razie. Pozyjesz wiecej niz te 25 lat - tak do setki. Tylko po samej operacji tzreba kolkiem lezec w lozku i sikac i .... do kuwety [jak kot]. Paskudne z punktu higieny. Wszystko bedzie dobrze bo masz wsparcie to tego naszego Szefa z AA. ja tez mam powazna chorobe i wbrew lekarzom i medycynie zyje i stanowie dla nich nierozwiazana zagadke.

      Odnosnie "przepychanek" to wiem ze te wszystki piguly na "niepicie" to zamana gorzaly w dragi. Biedni ci zacpani. Ja nic nie musze cpac. Ty tez jestes wolny od dragow i wspomagaczy. Moze sie znamy ??? w realu [AA]
      • aaugustw Re: boja - ziomalu pozdrawiam cie serdecznie 12.03.15, 13:31
        jerzy30 napisał (do Boja):
        > 21 lat - jak oczko, u mnie 24 - dwa tuziny...
        _____________________.
        Wy pasujecie do siebie...!
        A...
        • wolfbreslau Re: boja - ziomalu pozdrawiam cie serdecznie 16.03.15, 13:26
          jak nastroj Boja>? :-)
          w stolycy piekna pogoda dzis.
          za 4 dni napisze jaka jest w hajfie ;-))
    • aaugustw Czym jest "Normalność"...!? 12.03.15, 13:30
      boja55 napisał:
      > ... Podoba mi się ta moja normalność , to zaprzestanie walki , to udawadnianie , że
      > ja wiem lepiej . Czego wszystkim Wam życzę .
      ________________________________________________________.
      Ciesz sie z tego Boja, ze tak masz, ale nie narzucaj tej "swojej
      normalności" wszystkim innym, bo to byloby i nie-normalne i chore...! :-(
      Moze ta "innych normalnosc" jest lepsza lub wiecej normalna od twojej,
      wtedy zyczylbys nam zle...!? :-(
      A...
      • europa277 Re: Czym jest "Normalność"...!? 12.03.15, 13:39
        Wszystko ma swoja drugą strone , patrz a zobaczysz w czym rzecz!
      • zdzislaw50 Re: Czym jest "Normalność"...!? 16.03.15, 14:29
        aaugustw napisał;

        boja55 napisał:
        > ... Podoba mi się ta moja normalność , to zaprzestanie walki , to udawadnianie , że
        > ja wiem lepiej . Czego wszystkim Wam życzę .
        ________________________________________________________.
        Ciesz sie z tego Boja, ze tak masz, ale nie narzucaj tej "swojej
        normalności" wszystkim innym, bo to byloby i nie-normalne i chore...! :-(
        Moze ta "innych normalnosc" jest lepsza lub wiecej normalna od twojej,
        wtedy zyczylbys nam zle...!? :-(
        A...

        Nie narzucaj innym, to nawet nie jest śmieszne, pisze facet od lat i nie rozumie tego co sam tu wypisywał :)
        • wolfbreslau Re: Czym jest "Normalność"...!? 16.03.15, 14:32
          zdzislaw50 napisał:

          > Nie narzucaj innym, to nawet nie jest śmieszne, pisze facet od lat i nie rozumi
          > e tego co sam tu wypisywał :)

          przeciez my tez piszemy mu to od lat...nie dosc ,ze nie rozumi co czyta, to i nie rozumie co pisze ;-)
          jedyne co mozemy, to otoczyc go troska i od czasu do czasu cos mu odpisac...gdyby mu nie odpisywac, moglby wyladowac u psyuchiatry, lub co innego....szkoda jego żony :-0
          • aaugustw Re: Czym jest "Normalność"...!? 17.03.15, 12:25
            wolfbreslau napisał do swojeg tandemisty zdzicha:
            > przeciez my tez piszemy mu to od lat...nie dosc ,ze nie rozumi co czyta, to i n
            > ie rozumie co pisze ;-)
            > jedyne co mozemy, to otoczyc go troska i od czasu do czasu cos mu odpisac...gdy
            > by mu nie odpisywac, moglby wyladowac u psyuchiatry, lub co innego....szkoda je
            > go żony :-0
            _________________________.
            Do zatroskanego o cudze zony:
            Jak sie maja twoje zony...!? ;-)
            A...
            Ps. "podziwiam" wolfie te twoja ocene siebie kiedy pouczasz zdzicha...! ;-)
            • wolfbreslau Re: Czym jest "Normalność"...!? 17.03.15, 12:30
              aaugustw napisał:

              > Ps. "podziwiam" wolfie te twoja ocene siebie kiedy pouczasz zdzicha...! ;-)

              a ja nieodmiennie ;podziwiam twoje duchowe zycczenia dla mnie i innych ...ch... z wami :-))
              • aaugustw Re: Czym jest "Normalność"...!? 17.03.15, 12:38
                wolfbreslau napisał (do A...):
                > a ja nieodmiennie ;podziwiam twoje duchowe zycczenia dla mnie i innych ...ch...
                > z wami :-))
                ____________________________________________________________________.
                Musze konczyc na dzisiaj, do wieczora i az sie prosi cos powiedziec na pozegnanie...! ;-)
                (domysl sie wolfie...!)
                A...
              • thomi73pl Re: Czym jest "Normalność"...!? 17.03.15, 12:40
                tu tez miło..
                ... i "normalnie"... :)
                ( po co tyle wątków skoro wszedzie to samo. ? :) - nieważne )


                Boja trzymam kciuki i wierzę ze będzie dobrze!!!!

                Dobrze ze nie walczysz. i dziekuje za te życzenia jeśli o mnie chodzi podobaja mi się.
                walka zabiera siły które można spożytkować e konstruktywny i na zdrowy sposób..


    • boja55 Słaba wiara 23.03.15, 14:30
      Po raz kolejny przekonałem się , że jeśli mi coś nie wychodzi , zaczynam kombinować i pisać scenariusze . W efekcie wszystko jest tak jak być powinno , a ja wstydzę się sam siebie . Kłania się Krok trzeci AA i muszę do niego wrócić .
      Wczoraj zadzwoniłem , aby potwierdzić przyjazd do szpitala . Profesor powiedział , że był tydzień na urlopie , nic nie wie i kazał zadzwonić z samego rana dzisiaj . Poranny telefon i to samo , a nawet więcej . Powiedział , że takie operacje jak moja robią w środy i powinienem już być na oddziale , a przecież sam wyznaczał mi termin i kazał zadzwonić za godzinę . I wtedy się zaczęło pisanie scenariuszy i innych nieprawdopodobnych wydarzeń , a najlepiej to dam sobie spokój , żyłem z tym guzem tyle to i dalej będę żył . Następny telefon i okazuje się , że mam przyjechać jutro i jestem umieszczony w grafiku operacji na piątek . Mam wiedzę , wiem jak to działa , jednak jeszcze potrafię się sam wkręcić . Teraz sam z siebie się śmieje , ale po co były te nerwy , scenariusze i lęk ? Jak wrócę do jakiegoś w miarę funkcjonowania to się odezwę .
      • thomi73pl Re: Słaba wiara 23.03.15, 14:46
        BOJA.. !!!
        trzymam kciuki..
        i wierzę.. !
        • zdzislaw50 Re: Słaba wiara 23.03.15, 15:42
          Bo to Ty sie martwisz i stad te scenariusze, cóż można napisać? musi być dobrze, trzeba w to wierzyć. Pozdrawiam
      • 7zahir Ja w Ciebie wierzęBoja ! 23.03.15, 18:54
        Widać tak musiało być, żeby było lepiej.
        Obiecuję Ci w piątek totalną bezczynność, żeby trzymać kciuki.
        Pamiętaj, że wspieramy Cię ciepłymi myślami !!
      • wolfbreslau Re: Słaba wiara 24.03.15, 11:18
        boja55 napisał:

        > Po raz kolejny przekonałem się , że jeśli mi coś nie wychodzi , zaczynam kombin
        > ować i pisać scenariusze . W efekcie wszystko jest tak jak być powinno , a ja w
        > stydzę się sam siebie . Kłania się Krok trzeci AA i muszę do niego wrócić .

        dla przypomnienia nie Tobie Boja, ale pozostalym jakby co :
        3. Postanowiliśmy powierzyć naszą wolę i nasze życie opiece Boga, jakkolwiek Go pojmujemy.

        to ,ze piszesz scenariusze w opisanej przez siebie sytu7acji, to normalno jak najbardziej normalna.a skoro juz sam o tym piszesz tutaj, znaczy, ze jednak masz to wypracowany patent i git.
        nieustannie trzymam kciuki, choc to zwykly zabobon....ale co mi tam :-)

        od siebie dodam Boja....z kroku trzeciego nie wynika wcale, ze wola Boga , bedzie po naszej mysli...i dlatego piszemy niekiedy scenariusze. bo Bóg, jakkolwiek go rozumiemy, lub nie, moze pokierowac nasz wola chocby w ten sposób , ze jej zaniechamy, lub spozytkujemy wlasnie na pisanie scenariuszy :-)
        w ostatecznosci zreszta to i tak tylko Bog wedle pewnej doktryny decyduje, kiedy nas powoła do siebie. czyli nasze zycie w jego rękach bez względu na nasza wole...takie boskie widzimisie.
        jak mowili kiedys: od glodu, ognia i wojny, zachowaj nas panie....czyli od naglych wypadkow.
        bysmy mieli czas na przygotowanie sie w spokoju na te "powołanie" o co trudno w przydkach nagłych itd etc.
        dla mnie to nieco kwadratura koła Boja...ale ja wierze, ze bedzie dobrze i wierze tez, ze Bóg /cokolwiek to jest/ nie wtrąca się w prace chirurgów....a raczej stara sie im poświecić w ciemności.
        hey :-)))
        • europa277 Re: Słaba wiara 24.03.15, 13:28
          Nie zapominaj ze jesteś energią , to i ci poswieci w ciemnosciach, i odkryje tajniki świata
          i ludzi .
          • wolfbreslau Re: Słaba wiara 25.03.15, 10:59
            europa277 napisała:

            > Nie zapominaj ze jesteś energią , to i ci poswieci w ciemnosciach, i odkryje ta
            > jniki świata
            > i ludzi .

            a Ty z kolei nie zapominaj ,ze najwieksza jak dotad znaną ludziom forma energii , sa tak zwane "czarne dziury" i kwantowe "karły"....a one nie wydzielaja ani krztyny światła. za to pochlaniają każde...i jakos tak mi wychodzilo zawsze w zyciu, ze w swojej microskali jestem wlasnie taka "czarną dziura", lub wilczym dołem , jak kto woli

            ps- o ile Twoja odpowiedz byla skierowana do mnie- na podstawie smiem twiedzic ciemnosci itp
            • wolfbreslau Re: Słaba wiara 25.03.15, 12:14
              w kazdym razie mam dzis nastroj raczej uwsteczniony i stad moze moje takie pisanie jakie widac. jakos mnie ta katastrofa samolotowa w alpach usadzila z nastrojem...sam sporo latam, choc nizbyt lubie. a kiedunek tanich linii z niemiec na teneryfe przez barcelone, to dosc czesty kierunek lotow mojego syna z racji jego związku. i tak zesmy sobie wczoraj pogadali obaj przez telefon, jako to zycie jest kruche i nieprzewidywalne ani troche
              • thomi73pl Re: Słaba wiara 25.03.15, 13:59
                Wolfie to tylko Germanwings, Airbus 320 , to raczej niewadliwy samolot.
                niestety już 24 letni.
                dużo się mówi ostatnio o słabych wyszkolonych lub przemęczonych pilotach tanich linii lotniczych, czy też niedopilnowaniach

                o dziwo przypadek sprawił , że wypadek zdarzył się linią choć też tym tańszym , ale należącym do Concernu Lufthansa ,

                myślę , że warto zainwestować pare euro więcej by poczuć się trochę pewniej.
                ale uczucie to tylko uczucie.. daje jakiś komfort , ale żadnej gwaracji .

                Jeśli uznasz to że to tylko " wypełnienie statystyk" - * ( wiem że strasznie to brzmi) , to już wystarczy ,żebyś przestał się źle czuć i myślec o tym jak latach i jak syn lata.
                Jeśli uznasz to za " zrządzenie Siły Wyższej" to jeszcze łatwiej puścisz chęć kontroli nad tym.
                Lub po prostu zdecyduj , że będziesz od teraz wydawał więcej pieniędzy, by poczuć sie pewniej. taki elemet " kontroli" też spełnia jakąś rolę

                a tym warto, bo za dużo o tym myśląc , można stać się ofairą wypadku samochodowego , względnie autokarowego lub nawet być jego sprawcą, - co statystycznie zdarza się cześciej..

                oczywiście szkoda, że tak się stało. szkoda i Niemców i Hiszpanów..






                ☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★
                Powyższy post wyraża jedynie moją opinię w dniu dzisiejszym. Nie może być on wykorzystywany przeciwko mnie, kopiowany oraz powielany bez mojej zgody, za wyjątkiem cytowania postu przy odniesieniu się do niego z zastrzeżeniem , że odniesienie nie zawiera złośliwych uwag, oraz pospolitej głupoty.
                Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany zdania, bez podawania przyczyny.
                Nie biorę odpowiedzialności za wpłynięcia na zmiany poglądów innych I pojawiających się przy tym odczuciach czytających moje wypowiedzi.
                • wolfbreslau Re: Słaba wiara 25.03.15, 14:15
                  thomi73pl napisał:

                  >
                  > Jeśli uznasz to za " zrządzenie Siły Wyższej" to jeszcze łatwiej puścisz chę
                  > ć kontroli nad tym.
                  > Lub po prostu zdecyduj , że będziesz od teraz wydawał więcej pieniędzy, by pocz
                  > uć sie pewniej. taki elemet " kontroli" też spełnia jakąś rolę
                  >
                  > a tym warto, bo za dużo o tym myśląc , można stać się ofairą wypadku samoch
                  > odowego , względnie autokarowego lub nawet być jego sprawcą, - co statystyczni
                  > e zdarza się cześciej..
                  >
                  > oczywiście szkoda, że tak się stało. szkoda i Niemców i Hiszpanów..
                  ..................
                  o czym ty pieprszysz Tomi ?
                  jaka kontrola, jaka sila wyzsza?
                  jakie oszczednosci?
                  poprostu jak sie duzo i czesto lata, to w takich sytuacjach czlowiek dostrzega wlasna niklosc i tyle. a jak sie jest z natury czlowiekiem nieco epmatycznym to tym bardziej.
                  czasem kompletnie nie pojmuje jak mozna nie pojmowac tak oczywistych moich wypowiedzi, tylko dorabiac do nich jakies /sory / kretynskie ideologie.
                  ku... mac...zginelo 151 osob, moj syn tam lata raz miesiacu, ja latam co tydzien gdzie indziej, a Ty mi pierdzielisz o nadkotroli . zluzuj to terapeutyzowanie zycia na kazdym kroku.
                  • thomi73pl Re: Słaba wiara 25.03.15, 14:47

                    • thomi73pl Re: Słaba wiara 25.03.15, 16:00
                      dobra..
                      wolf napisał:
                      "o czym ty pieprszysz Tomi ?
                      jaka kontrola, jaka sila wyzsza?
                      jakie oszczednosci?
                      poprostu jak sie duzo i czesto lata, to w takich sytuacjach czlowiek dostrzega wlasna niklosc i tyle. a jak sie jest z natury czlowiekiem nieco epmatycznym
                      "

                      będe szczery

                      napisałem to bo nie zauważyłem tu :
                      (cyt wolfa : "w kazdym razie mam dzis nastroj raczej uwsteczniony i stad moze moje takie pisanie jakie widac. jakos mnie ta katastrofa samolotowa w alpach usadzila z nastrojem...sam sporo latam, choc nizbyt lubie. a kiedunek tanich linii z niemiec na teneryfe przez barcelone, to dosc czesty kierunek lotow mojego syna z racji jego związku. i tak zesmy sobie wczoraj pogadali obaj przez telefon, jako to zycie jest kruche i nieprzewidywalne ani troche " )

                      żadnej empatii , tylko egocentryczne zatroskanie o własną dupe., * ( może też o dupe syna )

                      i właśnie z powodu pewnie nadmiernej empatii, chciałem Ci pokazać , jak się nie troskać zbytnio i nie zamartwiać na to na co nie ma się wpływu.

                      za co niezmiernie przepraszam. , i przykro mi że uraziłem jakieś Twoje uczucia. az do " k... a mac. "

                      ponadto moją empatie wyraziłem też w koncówce pierwszego mojego postu o katastrofie. :)
                      cytuje siebie :) :

                      "oczywiście szkoda, że tak się stało. szkoda i Niemców i Hiszpanów.. "


                      a mało tego . , że pomijając empatie , troskę oraz egocentryzm. :)

                      dałem sobie prawo do " uświadomienia Ciebie " ;) , takie samo jakie masz Ty :) i za ktore ja Ci podziękowałem w wątku o "Więzienie zamiast Terepii " ( kiedy to uświadamiałeś mi cyt "chcialbym ci uswiadomic tomi,ze wszelkie fundacje maja malo do gadania " ),

                      ze zatroskanie się o siebie i bliskich , którzy latają,
                      ma:

                      - nielogiczne podstawy kiedy tak samo nie troskam sie co dzień o to na drodze , autostradzie, w aucie jako kierowca czy też pasażer, mimo że ginie w tych wypadkach więcej osob
                      - nie ma też sensu kiedy , daję się prawo temu, że tak się rzeczy mają i że ja nie mam na to wplywu,
                      - jest egocentryczne, i wcale nie wynikające z empatii, skoro nie mam jej dla innych problemów :)

                      i nie ma w tym żadnej mojej ideologii.. anie dorabiania.. :)

                      a jeśli nawet jest i jest wg. Ciebie idotyczna.. :)
                      to znaczy że widzisz Ideologie tam gdzie jej nie ma. i nie widzisz choroby . tam gdzie jest :)

                      ps.. po za tym tu jest właśnie takie miejsce na takie " idotyczne ideologie " :)

                      ---------------------------------------------------------------------------------------------------------

                      jednak głownie to wątek dla BOi.. I NORMALNOŚCI :)

                      BOJA TRZYMAJ SIE !!
                      CAŁY CZAS MYŚLE..

                      - WOLF.. :) to wszytko NORMALNE jest.. i ten wypadek i ta złość wyprodukowana na " Twoje własne potrzeby " ;)

                      HEJ !









                      ☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★
                      lupus coś tam. :)
                  • aabroniewski Czasem warto polatać... 25.03.15, 23:25
                    Zamiast pieprzyć, trzy po trzy, lepiej pójść na spacer...
                    Motor też jest fajny :)
                    www.youtube.com/watch?v=VyRIlsYIspE
                    • wolfbreslau Re: Czasem warto polatać... 26.03.15, 08:01
                      aabroniewski napisał:

                      > Zamiast pieprzyć, trzy po trzy, lepiej pójść na spacer...
                      > Motor też jest fajny :)
                      > www.youtube.com/watch?v=VyRIlsYIspE

                      nie mam juz aż tak "wysokich" aspiracji ;-)
                      • thomi73pl Re: Czasem warto polatać... 26.03.15, 12:32

                        Odpowiadasz na:
                        wolfbreslau napisał:

                        > aabroniewski napisał:
                        >
                        > > Zamiast pieprzyć, trzy po trzy, lepiej pójść na spacer...
                        > > Motor też jest fajny :)
                        > > rel="nofollow">www.youtube.com/watch?v=VyRIlsYIspE
                        >
                        > nie mam juz aż tak "wysokich" aspiracji ;-)

                        <iframe src="docs.google.com/a/gazeta.pl/file/d/0BzqbZKlk_Hvxc2U4Ml82di1ud00/preview" width="640" height="480"></iframe>

                        u mnie też "Ptaszki" latają.. tylko nie śpiewają. a jakos tak rycza.. :) i warcza...

                        ;)


                        jak widać czarne flagi nie powoewaja.. dzien jak co dzień tylko w telewizji i w gazetach pełno komentarzy..

                        - ciekawe dlaczego ten pilot nie otworzył drzwi ..
                        jest wiele teorii na ten temat..

                        ale po za tym dzień jak co dzień..


                        ☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★
                        • thomi73pl Re: Czasem warto polatać... 26.03.15, 12:34
                          .. dzień jak co dzień..
                          ..ale czekam na wieści od Boja..
                          i myślę ze będzie ok.
                        • wolfbreslau Re: Czasem warto polatać... 26.03.15, 12:42
                          thomi73pl napisał:

                          >
                          > Odpowiadasz na:
                          > wolfbreslau napisał:
                          >

                          moglbys mi wskazac jakies powiazanie ? bo nijak nie wiem o co ci chodzi.
                          • thomi73pl Re: Czasem warto polatać... 26.03.15, 18:33

                            --Odpowiadasz na:
                            wolfbreslau napisał:

                            > thomi73pl napisał:
                            >
                            > >
                            > > Odpowiadasz na:
                            > > wolfbreslau napisał:
                            > >
                            >
                            > moglbys mi wskazac jakies powiazanie ? bo nijak nie wiem o co ci chodzi.

                            :)
                            i tak mam być. .

                            .. bo to " sztuka " :)

                            ale spróbuje.
                            Fajne obrazki aabroniewskiego, kojarza mi sie nie tylko z wysokimi aspiracjami ale z lotami i z " lotami" :) , z tym samym kojarzą się ptaki.. , o którch wspomniała Zahir.. i jakas wymiana zdań była z powodu nieszczęsnego lotu.

                            i tak sobie napisałem ze u mnie " ptaszki" , * czyli te samolociki na Wideo., ) lataja.. jak gdyby nigdy nic. tylko że tak warczą a nie śpiewają.. ;(

                            ale niektóre " ryki mocy" też są piękne.. ;)

                            po czym na końcu dodałem , że po za tym dzień jak co dzień , co oznacza,
                            że mniej lub bardziej moze mi to " latać" , :) lub nie..
                            ale w porównaniu. np. z oczekiwaniem Boi.. na końcowy wynik. , inne sprawy są mniej ważne..

                            *( to ost. było w nastepnym poscie , oczywiscie inaczej sformułowane. )

                            i takie to pisanie z telefonu..

                            ale skoro już tu jestem..

                            wspomniałem o pewnych teroriach , ktore, " latają " po lotnisku i Luthansie..
                            otóż , jedna z nich do której się przychylałem.. zdaje się że juz się ziszcza, ale chyba jeszcze nie zostanie. długo potwiedzona..

                            : 28 letni pilot. chciał sie zabic z wielkim hukiem , i pewnie cos tym chiał pokozac" - to była moja teoria..
                            te pospolite sa prostsze.., : wybral takie samobójstwo.

                            Na szkoleniu z IATA koło tematów ochrony lotniska. było pytanie
                            - czy wszyscy powinni być sprawdzani bezwarunkow ?
                            - czy np. załoga samolotów też

                            powiedziałem że stewardesy tak a piloci i tak i nie. , , bo wg przepisów pewnie muszą, ale na logikę co to da. ?

                            i faktycznie. kiedys jeden z pilotów w związku z zaostrzonymi mocno przepisami po 2001., powiedział.
                            cos w rodzaju:

                            " bezsensu jest mnie sprawdzac pod katem materiałow wybuchowych i broni., bo moje rece w samolocie , moga byc tą bronią"



                            ☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★
                            • thomi73pl Re: Czasem warto polatać... 26.03.15, 18:43

        • aaugustw Re: Słaba wiara 24.03.15, 21:36
          wolfbreslau napisał usmiechniety do Boja:
          > dla mnie to nieco kwadratura koła Boja...ale ja wierze, ze bedzie dobrze i wier
          > ze tez, ze Bóg /cokolwiek to jest/ nie wtrąca się w prace chirurgów....a raczej
          > stara sie im poświecić w ciemności.
          > hey :-)))
          _____________________.
          Czego i tobie zycze...! ;-))
          A...
    • boja55 Re: Normalność 26.03.15, 05:39
      Taka ciekawostka . Szpital w którym jestem jest na skraju lasu . Wczoraj około 17 pojawiło się 9 dzików i 12 warchlakow podeszły pod okna a pacjenci rzucali jedzonko .otworzyłem okno i słychać jak pięknie ptaki śpiewają .Dzisiaj odwiedzi mnie anastezjolog a jutro rano na stół
      • thomi73pl Re: Normalność 26.03.15, 06:03
        Boka Trzymam Kciuki.
        i jestem z Tobą.!
        Ty też sie trzymaj.

        Pogody Ducha
      • 7zahir Re: Normalność 26.03.15, 06:23
        (~_~)

        Zawsze się zastanawiam skąd w tych małych ptasich ciałkach
        jest tyle muzyki, siły i radości życia.
        Śpiew kosa działa na mnie lepiej niż kawa :-)

        Lubię też codziennie obserwować pojawianie się
        i wzrost liści na krzewach i drzewach.
        One powiększają swoje rozmiary z niesamowitą prędkością.
        Myślę, ze nawet 100 % dziennie.

        Ta drzemiąca w Mateczce naturze niesamowita energia życia
        jest też w nas - procesy regeneracyjne na poziomie komórkowym przebiegają podobnie.

        Mam Więc nadzieję na Twój wpis na forum w sobotę :-)

        Pozdrawiam serdecznie !
        • wolfbreslau Re: Normalność 26.03.15, 08:04
          7zahir napisała:

          > (~_~)
          >
          > Śpiew kosa działa na mnie lepiej niż kawa :-)

          zawsze myle kosy ze szpakami. ostatnio widzialem pod wieczor, kolo domu rodzicow ptaki podobne do szpakow z zielono czerwonymi brzuszkami.
          i tak mi sie przypomnialo a/propos Bojowych dzikow....jakies trzy lata temu w centrum zerania w warszawie przychodzila cala rodzina dzikow z mlodymi na petle autobusowa pod dęby. przychodzily kilka dni ,az prawdopodobnie wyjadly wszystkie zoledzie. ciekawe bylo tylko w jakis sposob radzily sobie z bezpiecznym przechodzeniem przez kilka jezdni pod estakadami trasy torunskiej ;-)
          cwane bestie
      • 7zahir A tu "łyk mojej kawy" Boja :-) 26.03.15, 06:50
        www.youtube.com/watch?v=n4VK6lbAmV4
      • wolfbreslau Re: Normalność 26.03.15, 07:33
        boja55 napisał:

        > Taka ciekawostka . Szpital w którym jestem jest na skraju lasu . Wczoraj około
        > 17 pojawiło się 9 dzików i 12 warchlakow podeszły pod okna a pacjenci rzucali j
        > edzonko .otworzyłem okno i słychać jak pięknie ptaki śpiewają .Dzisiaj odwiedzi
        > mnie anastezjolog a jutro rano na stół

        jakies 2 tygodnie temu, widzialem dzikie gsi w przelocie :-) zawsze taki widok nastraja mnie , ze jest co roku cos stałego i niezmiennego na wiosne, a jednoczesnie budzi sie nowe do zycia.
        wiec pewnie i u Ciebie nowe sie wlasnie wykluje.
        hey
        • boja55 Re: Normalność 26.03.15, 16:26
          Zmiana planów . Jutro zamiast operacji mam badanie ukrwienia guza . Wygląda to tak jak koronografia . Rozmawiałem z Profesorem powiedział że się obawiają bo obok guza biegną dwie tetnice . Już mam pewne że Swieta spędzam w szpitalu
          • boja55 Re: Normalność 26.03.15, 16:29
            Thomi podziwiam Cię za to pisanie przez telefon mnie to idzie bardzo słabo
            • thomi73pl Re: Normalność 26.03.15, 18:51

              Odpowiadasz na:
              boja55 napisał:

              > Thomi podziwiam Cię za to pisanie przez telefon mnie to idzie bardzo słabo

              Boje i to jednym palcem :) bo Kciki zajętę !! :)

              ale tak poważnie to gdyby mój pracodawca, zobaczył tę korespondecję i godziny.. :) i potrafiłby to powiązac ze mna. :)

              to ja bym z podziwu tez nie prędko wyszedł ;)
              dlatego koniec z tym :)

              a DOktorom powiedz. :
              ze za te 'Kciuki.. . " ;)

              dlatego teraz " pogadam z Kimś " , kto z naszych kciuków sie uśmiecha. , ale pewnie opiekuje sie nami ;)

              pozdrówka.


              POGODY DUCHA. ! wszytkim

              ( ja na prawdę jakoś wierze że u Ciebie Boja bedzie wszytko ok )
          • 7zahir Re: Normalność 26.03.15, 18:30
            boja55 napisał:

            > Zmiana planów . Jutro zamiast operacji mam badanie ukrwienia guza . Wygląda to
            > tak jak koronografia . Rozmawiałem z Profesorem powiedział że się obawiają bo o
            > bok guza biegną dwie tetnice . Już mam pewne że Swieta spędzam w szpitalu >

            OK czyli nie muszę trzymać kciuków i mogę trochę posprzątać :-)

            • aabroniewski Re: Normalność 26.03.15, 20:54
              To dobrze swiadczy o tym zespole lekarskim - czasem trafisz na kogos z powołaniem.
              Powodzenia!
              • grazkavita Re: Normalność 27.03.15, 08:22
                To rzeczywiście fajni lekarze, wiec się nie zamartwiaj i odpoczywaj ile wlezie, rób wszystko to co możesz w tych warunkach robić, a na co nie miałeś do tej pory czasu...Wszyscy trzymamy za ciebie kciuki!
            • thomi73pl Re: Normalność 06.04.15, 05:17
              BOJA !
              Tu specjalnie dla Ciebie.

              ZDROWYCH I WESOŁYCH ŚWIĄT I PO SWIETACH i ZAWSZE..!


              mam nadzieje, ze się trzymasz dobrze i w Pogodzie Ducha..
              która Sila Wyzsza Ci daje....
              • aaugustw Re: Normalność 06.04.15, 10:00
                thomi73pl napisał (do Boja):
                > BOJA !
                > Tu specjalnie dla Ciebie.
                > ZDROWYCH I WESOŁYCH ŚWIĄT I PO SWIETACH i ZAWSZE..!
                > mam nadzieje, ze się trzymasz dobrze i w Pogodzie Ducha..
                > która Sila Wyzsza Ci daje....
                _______________________________________________________.
                Dolaczam sie do zyczen od Tomi dla Boja i informuje przy tej okazji,
                ze wybieram sie na Zlot Radosci i Swieta "Zdroju" AA do Pokrzywnej
                w dniach: 01-03. Maja 2015
                A na pytanie: Co mnie tak przyciaga u tych alkoholikow, ze co roku
                jade tyle set kilometrow...? - Nie potrafie na to odpowiedziec...!
                A...
                • europa277 Re: Normalność 06.04.15, 12:44
                  I to jest własnie żałosne , trzeba zobaczyć współuzaleznienie i je odrzucić , nie wszystkich jest na to stać !
                  • aaugustw Re: Normalność 06.04.15, 17:21
                    europa277 napisała:
                    > I to jest własnie żałosne , trzeba zobaczyć współuzaleznienie i je odrzucić , n
                    > ie wszystkich jest na to stać !
                    ________________.
                    Sadzisz po sobie...!?
                    A...
                • europa277 Re: Normalność 06.04.15, 18:04
                  A na pytanie: Co mnie tak przyciaga u tych alkoholikow, ze co roku
                  jade tyle set kilometrow...? - Nie potrafie na to odpowiedziec...!
                  A...
                  europa277
                  No to sobie odpowiedz! A odemnie 3x w tył ,to moja odp dla ciebie:-)
                  • aaugustw Re: Normalność 06.04.15, 20:43
                    europa277 napisała (do A...):
                    ... A odemnie 3x w tył ,to moja odp dla ciebie:-)
                    ________________________________.
                    Czy dobrze zrozumialem; 3x od tylu...!? :-o
                    A...
                    • europa277 Re: Normalność 06.04.15, 20:56
                      Ciebie jak lubisz!
                • thomi73pl Re: Normalność 06.04.15, 23:52
                  Odpowiadasz na:
                  aaugustw napisał:

                  > thomi73pl napisał (do Boja):
                  > > wybieram sie na Zlot Radosci i Swieta "Zdroju" AA do Pokrzywnej
                  > w dniach: 01-03. Maja 2015
                  • wolfbreslau Re: Normalność 08.04.15, 11:17
                    tomi napisal ,ze august napisal, ze tomi napisal do boja, co tomi skomentowal, ze chcialby sobie pozwolic na to , co napisal do boja ,ze zrobi , wedle tego co august napisal ,ze napisal tomi :-)
                    itd etc
                    • thomi73pl Normalność refleksja 08.04.15, 11:43
                      8 KWIETNIA

                      SPOJRZENIE W GŁĄB

                      Pragniemy dokładnie ustalić, jak, kiedy i gdzie nasze
                      naturalne instynkty uległy wypaczeniu. Chcemy z cala
                      Jasnością zdac sobie sprawę jakie skąd wynikły nie­
                      szczęścia dla nas samych i dla innych. Aby naprawić
                      blędy, trzeba najpierw postawić diagnozę, oparta o pełna­
                      analizę wszystkich niedociągnięć

                      DWANASCIE KROKOW I DWANASCIE TRADYCJI, STR. 44

                      Nie jestem już dziś niewolnikiem alkoholu,
                      a jednak pod wieloma względami zniewolenie
                      wciąż mi zagraża - za spraw,! mojego ja, moich
                      pragnień, nawet moich marzeń. Ale jednoocze-­
                      snie, bez marzeń nie jestem w stanie istnieć; bez
                      nich nie mógłbym podążać naprzód.

                      Aby sie uwolnić, muszę spojrzeć w glłąb siebie.

                      Musze zwrócić sie do Boga o moc potrzebna do
                      tego, bym stawił czoło osobie, ktorej najbardziej
                      sie zawsze obawiałem - prawdziwemu sobie,
                      człowiekowi takiemu, jakiego Bóg powołał we
                      mnie do istnienia. Dopóki sie na to nie zdobędę,
                      będę zawsze uciekał, nigdy nie zaznajac wolno­
                      sci.

                      Co dzień proszę Boga, zeby mi tę wolnosc
                      ukazał!

                      str 131
                      • thomi73pl Re: Normalność refleksja 08.04.15, 11:48
                        ps. Scan. nie najlepiej zadziałał.
                      • wolfbreslau Re: Normalność refleksja 08.04.15, 12:16
                        thomi73pl napisał:

                        > 8 KWIETNIA
                        >
                        > Nie jestem już dziś niewolnikiem alkoholu,
                        > a jednak pod wieloma względami zniewolenie
                        > wciąż mi zagraża - za spraw,! mojego ja,

                        odkrycie stulecia :-)
                        Tomi, to kwestia pewnych zdolnosci wrodzonych....osobniki bezrefklejsyjne i bez nadmiernej wrazliwosci, nie maja takich dylematów, zyją sobie łatwo i git.
                        osobniki "odwrotne"....mają jak w cytacie.
                        zawsze tak było i o czym tu gadac?
                        takie za przeproszeniem "objawienia", przypominaja mi klub wzajemnej adoracji, w którym przekonani nieustannie przekonuja innych przekonanych .

                        nie da sie przy pomocy chocby najmądrzejszej literatury obudzic w czlowieku cech, których nie posiada od dziecka.
                        • europa277 Re: Normalność refleksja 08.04.15, 13:00
                          Proste "Żyj i daj zyć "Program jest dobry dla zatrzymania alkoholizmu , a resztę człowiek ma zrobić sam :-) bez fanatyzmu .
                          • thomi73pl Re: Normalność refleksja 08.04.15, 13:15
                            Odpowiadasz na:
                            europa277 i
                            ( przy okazji na refl. Wolfa).:

                            przepisanie , czy podzielenie sie refleksja nie musi byc od razu fanatyzmem..

                            dopiero kiedy dopisalbym o tym, ze tu kazdenu to jest bezwzględnie potrzebne- mógło by byc pod fanatyzm lub moja "potrzebę ' uzdrawiania " - wychadzaca tylko z ego..; podciagniete czy nawet uznane..
                            zresztą uznane..
                            w zależności od tego jak kogoś ego pracuje..moze byc wszytko za fanatyzm. nawet to kiedy powiem " lubie was" ;)


                            ☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★
                            Powyższy post wyraża jedynie moją opinię w dniu dzisiejszym. Nie może być on wykorzystywany przeciwko mnie, kopiowany oraz powielany bez mojej zgody, za wyjątkiem cytowania postu przy odniesieniu się do niego z zastrzeżeniem , że odniesienie nie zawiera złośliwych uwag, oraz pospolitej głupoty.
                            Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany zdania, bez podawania przyczyny.
                            Nie biorę odpowiedzialności za wpłynięcia na zmiany poglądów innych I pojawiających się przy tym odczuciach czytających moje wypowiedzi.
                            • europa277 Re: Normalność refleksja 08.04.15, 14:07
                              > w zależności od tego jak kogoś ego pracuje..moze byc wszytko za fanatyzm. nawet
                              > to kiedy powiem " lubie was" ;)


                              > "A Ja was"
                              • wolfbreslau Re: Normalność refleksja 08.04.15, 14:41
                                europa277 napisała:

                                > > w zależności od tego jak kogoś ego pracuje..moze byc wszytko za fanatyzm.
                                > nawet
                                > > to kiedy powiem " lubie was" ;)
                                >
                                >
                                > > "A Ja was"
                                >

                                ego to wyraz działanosci boskiej , czy diabelskiej?
                                bo sie pogubiłem.
                                czy moze tak:
                                -babci wegiel przyniose...bog wsparl moje ego
                                -babci wegiel zapierdzililem z komorki i sprzedalem sasiadowi...diabel wsparl moje ego
                                -babcia umarla i mnie wydziedziczyla.....moje ego cierpi bezzasadnie, bo to nie byla moja babcia.
                                tylko po kiego grzyba ten węgiel
                          • wolfbreslau Re: Normalność refleksja 08.04.15, 13:29
                            europa277 napisała:

                            Program jest dobry dla zatrzymania alkoholizmu , a reszt
                            > ę człowiek ma zrobić sam :-) bez fanatyzmu .

                            chyba pierwszy raz zgadzam sie z Toba całkowicie
                        • thomi73pl Re: Normalność refleksja 08.04.15, 13:06

                          > odkrycie stulecia :-)

                          wcale nie.. ;)


                          > Tomi, to kwestia pewnych zdolnosci wrodzonych....osobniki bezrefklejsyjne i bez
                          > nadmiernej wrazliwosci, nie maja takich dylematów, zyją sobie łatwo i git.
                          > osobniki "odwrotne"....mają jak w cytacie.
                          > zawsze tak było i o czym tu gadac?

                          - nie ma o czym.

                          > takie za przeproszeniem "objawienia", przypominaja mi klub wzajemnej adoracji,
                          > w którym przekonani nieustannie przekonuja innych przekonanych .

                          kolka sie zamyka.. :) :
                          "osobniki bezrefklejsyjne i bez
                          > nadmiernej wrazliwosci, nie maja takich dylematów, "..
                          i nie odpisuja na refleksje ! :)

                          " odkrycie stulecia " ;)
                          • wolfbreslau Re: Normalność refleksja 08.04.15, 13:32
                            thomi73pl napisał:

                            >
                            > i nie odpisuja na refleksje ! :)

                            mniejsza o moje cechy i Twoje o nich zdanie ;-)))
                            większa o źle wycelowany "target" ,jak sie obecnie mówi w pewnych sytuacjach.
                            targetem owych refleksji jest / przynajmniej w teorii / zagubiony w abstynencji alkoholik.
                            i owszem . moim zdaniem cel sluszny....ale w trzech czwartych skierowany do nikogo. w jednej czwartej do tych, co i tak by go znalexli :-)
                            • wolfbreslau Re: Normalność refleksja 08.04.15, 13:35
                              jak to dobrze opisal swego czasu Boja: po wielu latach abstynencji kreatywnej, doszedl do wniosku, z jego zycie jest w czymś puste i nie dające satysfakcji.
                              poszedl ponownie po latach do AA i odnalazl to czego szukal.
                              aby takiej decyzji dokonac , wpierw musial w sobie w ogole poczuc brak czegos, zadac kilka pytan, i poszukac na nie odpowiedzi , lub pomocy w jej szukaniu.
                              i to jest kwestia podstawowa...bez niej całe te refleksje sa nieprzydatne
                              • europa277 Re: Normalność refleksja 08.04.15, 14:11
                                Każdy ma inaczej ! :-)
                            • thomi73pl Re: Normalność refleksja 08.04.15, 14:01
                              Wolf.. :)

                              wilku..
                              jki Target.?
                              -to refleksja.. !
                              a dalej to przekona odpowiedz w formie refleksji na rownie przekorny komentarz do refleksji.
                              .. -lapiesz..? ;)

                              - co do reszty. ( tego co napisałeś wyżej ,czyli teraz juz niżej.., poniewaz ten post znajdzie się
                              wyżej.., od niższych ppstow ,cokolwiek nie mniej ważnych..;) )
                              - to sa to wg. mnie w 3/4 trafne spostrzeżenia.., mimo iz. "wg mnie" - g..cie obchodzi ;wg mnie..
                              :)
                              a mimo tego nie zmniejsza to przyjemności konwersacji która tu na forum jest forumowaniem.. a nie rozmowa., którąż ( sorry za neologizm) można by za "nasza"; co z kolei nie zmniejsza jej śmieszności.. ;)
                              mimoż źe wydaje sie być taka wysublimowana w swojej wyniosłosci..

                              ;)


                              ☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★
                              • wolfbreslau Re: Normalność refleksja 08.04.15, 14:37
                                thomi73pl napisał:

                                > Wolf.. :)
                                >
                                > wilku..
                                > jki Target.?
                                > -to refleksja.. !

                                jaka znów refleksja?
                                ja dostrzegam tylko nietrafiony target
                                • europa277 Re: Normalność refleksja 08.04.15, 14:46
                                  Jeden widzi gwiazdy ,a drugi tylko palec wskazujacy gwiazdy :-)))))))))
                                • thomi73pl Re: Normalność refleksja 08.04.15, 18:50
                                  Odpowiadasz na:
                                  wolfbreslau napisał:

                                  > thomi73pl napisał:
                                  >
                                  > > Wolf.. :)
                                  > >
                                  > > wilku..
                                  > > jki Target.?
                                  > > -to refleksja.. !
                                  >
                                  > jaka znów refleksja?
                                  > ja dostrzegam tylko nietrafiony target

                                  - nie moja to sprawa co z tym zrobisz
                                  - ani to co dostrzegasz..

                                  ja wyjasnilem juz to czym owy wpis nie jest dla mnie i jaką intnecja nie był wpisijac go tu.
                                  to ze cos Cię "trafilo"., powoduje ze nazywasz tp Targetem widocznie..
                                  w tym cala ironia.. ze dodałeś "nietrafiony"..

                                  ale jak mowie twoja sprawa..

                                  ( nawet wilk ma prawo z lasu wilka wywolac ;) )
                                  ;)
                                  .
                                  ☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★
                                  Powyższy post wyraża jedynie moją opinię w dniu dzisiejszym. Nie może być on wykorzystywany przeciwko mnie, kopiowany oraz powielany bez mojej zgody, za wyjątkiem cytowania postu przy odniesieniu się do niego z zastrzeżeniem , że odniesienie nie zawiera złośliwych uwag, oraz pospolitej głupoty.
                                  Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany zdania, bez podawania przyczyny.
                                  Nie biorę odpowiedzialności za wpłynięcia na zmiany poglądów innych I pojawiających się przy tym odczuciach czytających moje wypowiedzi.
          • wolfbreslau Re: Normalność 28.03.15, 09:52
            boja55 napisał:

            > Zmiana planów . Jutro zamiast operacji mam badanie ukrwienia guza . Wygląda to
            > tak jak koronografia . Rozmawiałem z Profesorem powiedział że się obawiają bo o
            > bok guza biegną dwie tetnice . Już mam pewne że Swieta spędzam w szpitalu

            czyli jak w modlitwie o pogode ducha :-)
            • wolfbreslau Re: Normalność 28.03.15, 13:19

              juz wiem, co u mnie rano tak spiewa :

              www.kezk.bio.univ.gda.pl/cw_ornit/mp3/Kowalik.mp3

              lupus paradiso
            • aaugustw Pokora sie klania... 28.03.15, 14:11
              wolfbreslau napisał:
              > czyli jak w modlitwie o pogode ducha :-)
              ________________________________.
              Czyli; jak w calym zyciu...!
              A...
              • wolfbreslau Re: Pokora sie klania... 28.03.15, 14:48
                aaugustw napisał:


                > Czyli; jak w calym zyciu...!
                > A...

                cienkie te twoje zycie, skoro sklada sie z ch...ow i boga
                • aaugustw Re: Pokora sie klania... 28.03.15, 15:07
                  wolfbreslau napisał: >
                  > cienkie te twoje zycie, skoro sklada sie z ch...ow i boga
                  ______________________________________________.
                  Nie moja wina, ze kojarzysz sobie jedno i drugie z cienkim
                  A...
                  Ps. Zartu nie opowiem zadnego w tym temacie, bo bylby zbyt dlugi,
                  (i wielki) jak na twoja wyobraznie...
                • wolfbreslau Re: skleroza sie klania... 28.03.15, 20:07
                  a czym mam sobie kojarzyc zycie faceta, czyli ciebie august, ktory twierdzi w jednym zdaniu ,ze rozwoj duchowy zawdziecza wspolnocie AA, a w drugim umieszcza ch...a z bogiem w jednym zdaniu i sklada nam zyczenia popisujac sie przed niegdysiejsza jego forumowa kolezanka :
                  ch... z wami bog ze mna .....sam to napisales grzegorzu dyndalo
                  • aaugustw Re: skleroza sie klania... 29.03.15, 11:30
                    wolfbreslau zapytał (A...):
                    > a czym mam sobie kojarzyc zycie faceta, czyli ciebie august, ktory
                    twierdzi w jednym zdaniu ,ze rozwoj duchowy zawdziecza wspolnocie AA,
                    a w drugim umieszcza ch...a z bogiem w jednym zdaniu...
                    ______________________________________.
                    To proste wolfiku; jedno i drugie jest Boskie...!!
                    A jezeli tego nie rozumiesz, to..., itd... !! ;-)
                    A...
    • wolfbreslau Re: egomania ;-) 08.04.15, 12:19
      bardzo dawno temu, /Deo uwaza, ze jakies 10 lat / napisalem, bez znajomosci literaury AA, terapiowej i innych. / na jakims forum dla pijaków / :ze sam jestem swoim najwiekszym wrogiem. i tym podobne .
      hey
      • thomi73pl Re: egomania ;-) 09.04.15, 09:28
        Odpowiadasz na:
        wolfbreslau napisał:

        > bardzo dawno temu, /Deo uwaza, ze jakies 10 lat / napisalem, bez znajomosci li
        > teraury AA, terapiowej i innych. / na jakims forum dla pijaków / :ze sam jestem
        > swoim najwiekszym wrogiem. i tym podobne .
        > hey

        jakies , 13 lat temu też " odkryłem" , że sam dla siebie jestem sobie wrogiem. ,
        potem dowiedziałem się , ze to moje Ego, któremu hołduje , jest wrogiem prawdziwego mojego JA. ( * a nie to czym ja nazywałem jeszcze długo "moim ja").
        Mimo , że po owym odkryciu , sam bez żadnego najmniejszego przymusu wybrałem się na terapię, i jakby " dogłębnie pojąłem " co tak na prawdę mną kieruje, - 12 lat temu. , to zapijałem jeszcze przez kolejnych 10 lat kilkakrotnie. Za każdym razem analizując to co się stało i szukając nie tego co trzeba. * ( bo tu juz w zasadzie miałem ) , ciągłej wiedzy na temat choroby.
        od dwóch lat dopiero zacząłem trzeźwieć. ( tak czuje bo teraz mam zupełna zgodę, na wszytko , choć może i po ilus latach zweryfikuje ten pogląd.)

        przestałem szukać, nauczyłem sie akceptować
        .

        mimo jestem wdzięczny , za moje całe życie i za ostanie 12 lat również.
        zebrałem dużo doświadczeń. są one dla mnie bardzo cenne, bo są moje , na mojej dupie przerobione.
        wdzięczny jestem tez za wiedzę z terapii, bo i ona przysłużyła sie mi do tego , że w końcu z tych 1o jakis lat, jakieś 5 było abstynencja, czy tez przerwami w piciu..
        ale najbardziej wdzięczny jestem za to , że mogę spotkać drugiego trzeźwego alkoholika i z nim po prostu pogadać
        wtedy moja wiedza, jest niepotrzebna.
        Mój zwierzęcy instynkt. , czy tez bardzo podświadome mechanizmy ; mówią ( pewnie zupełnie nie widocznie dla mnie ) w mojej podświadomości : "patrz, jest pijakiem i nie pije. " co znaczy " jestem tez pijakiem i tez nie pije. " i dlatego to działa.

        mimo iluś-set lat ewolucji mózgu , czy iluś tysięcy lat . cywilizacji i ewaluowania mowy , ciągle, przekaz niewerbalny jest najważniejszy.
        wiem o tym . i dlatego najczęściej z niego korzystam.
        dla mnie niewerbalny przekaz to : obraz paru trzeźwych alkoholików, siedzących uśmiechniętych.. - to najlepsze informacja. do tego niesamowicie podprogowa.
        • wolfbreslau Re: egomania ;-) 09.04.15, 10:55
          thomi73pl napisał:

          >
          > potem dowiedziałem się , ze to moje Ego, któremu hołduje , jest wrogiem prawdzi
          > wego mojego JA.

          znam te teorie....tyle , ze zawsze mnie smieszyla ;-)
          nie istnieje zadne moje prawdziwe "ja", ktore byloby odmienne od mojego Ego...ale ok
          ty masz tak, ja mam inaczej.
          tak przy okazji dodam, ze w kazdym momencie swego zycia. i kiedys i teraz, zawsze postepowalem wedleg wskazan mojego prawdziwego "ja"...zarowno wtedy gdy kradlem, gdy bilem, gdy kochałem i byłem najlepszym z ojców.to zawsze byłem Ja....i nikt inny
    • wolfbreslau Re: Normalność 12.04.15, 15:44
      daj znac Boja jakby co ...trzymam kciuki nadal
      ;-)
      • boja55 Re: Normalność 12.04.15, 16:45
        Nadal jestem w szpitalu . W piątek miałem w rękach wypis przyjechała po mnie zona i wypis cofneli jutro czekają mnie jakieś badania . Czuję się nieźle choć nadal podwójnie widzę i prawa cześć twarzy zcierpnieta . Jestem tu już 20 dzień i dostałem dużą lekcje pokory .
        • 7zahir Witaj Boja !!! 12.04.15, 17:13
          Jak fajnie Cie czytać !

          Te objawy to efekt obrzęku pooperacyjnego.
          Twój organizm sprząta i regeneruje okolice pooperacyjne - stąd natłok
          " Twoich żołnierzyków " (np takich pl.wikipedia.org/wiki/Makrofag)
          którzy przepychając się uciskają na zakończenia nerwowe.

          Trochę to potrwa , więc " zaliczysz" też lekcje cierpliwości.

          Pozdrawiam serdecznie :-)

        • thomi73pl Re: Normalność 13.04.15, 00:04
          BOJA !! -
          CIESZĘ SIE STRASZNIE..
          fajnie ze jesteś.!!
          pozdrawiam
        • wolfbreslau Re: Normalność 13.04.15, 14:51
          boja55 napisał:

          > Czuję się nieźle choć na
          > dal podwójnie widzę i prawa cześć twarzy zcierpnieta . Jestem tu już 20 dzień i
          > dostałem dużą lekcje pokory .
          grunt ,ze czujesz sie niexle...
          a z to pokora, to sam wiesz :-)
          co jakis czas, gdy juz nam sie wydaje ,ze wiemy co to jest....nagly kop w dupe od losu, konfrontacja z dajmy na to nieszczesciem ludzi obok nas. wielokrotnie wiekszym niz nasze wlasne..i pokora jawi sie nam na nowo...jak jakas dziewica z Switezia
          hey Boja
          zdrowia, zdrowia, zdrowia i cokolwiek masz na mysli :-0
    • wolfbreslau Re:info 19.05.15, 15:11
      dobra ksiazka...moim zdaniem
      www.gandalf.com.pl/b/najgorszy-czlowiek-na-swiecie/?gclid=CPiBuc_wzcUCFeiWtAodQScAKg
      • aaugustw Re:info 19.05.15, 18:15
        wolfbreslau napisał:
        > dobra ksiazka...moim zdaniem
        ____________________________________.
        Co jest dzisiaj lepsze: Goethe czy Google...!?
        A...
        • wolfbreslau Re:info 19.05.15, 19:37
          aaugustw napisał:

          > wolfbreslau napisał:
          > > dobra ksiazka...moim zdaniem
          > ____________________________________.
          > Co jest dzisiaj lepsze: Goethe czy Google...!?
          > A...

          o czym ty w ogole bredzisz czlowieku ?
          nawaliles sie juz tak wczesnie? przed 20ta?
          • aaugustw Modl sie o zdrowie, o rozum juz za pozno..! :-( 19.05.15, 20:10
            wolfbreslau napisał:
            > o czym ty w ogole bredzisz czlowieku ?
            > nawaliles sie juz tak wczesnie? przed 20ta?
            ____________________________________.
            Pytasz, wiec odpowiadam: Wybaczam ci...!
            A...
            • europa277 Re: Modl sie o zdrowie, o rozum juz za pozno..! : 20.05.15, 00:34
              Aaugust nie wszystkie wielbłady idą równo !
              • aaugustw Re: Modl sie o zdrowie, o rozum juz za pozno..! : 20.05.15, 14:15
                europa277 napisała:
                > Aaugust nie wszystkie wielbłady idą równo !
                _____________________________________.
                To sa te, ktore nie trzymaja sie Wspolnoty...! ;-)
                A...
          • aabroniewski Re:info 19.05.15, 20:47
            Pewnie mozna te ksiazke sciagnac z Chomika.
            Dostepny fragment i opis przeczytalem.

            Taka jest ta nasza rzeczywistosc, ze trudno ja na trzezwo zniesc - szczegolnie dotyczy to ludzi wrazliwych.
            Ja juz nie mam zludzen - czlowiek, na przestrzeni wiekow, pokazal na jaka ohyde go stac.
            Do tego jeszcze dolaczyc wspoluzaleznienie w rodzinie i mamy pieklo.
            • aaugustw Trudne jest latwe zycie... 19.05.15, 21:01
              aabroniewski napisał:
              > ... Do tego jeszcze dolaczyc wspoluzaleznienie w rodzinie i mamy pieklo.
              ___________________.
              Czyli: samo zycie...! :-\
              A...
              • aabroniewski Re: Trudne jest latwe zycie... 20.05.15, 20:11
                To prawda - samo zycie...
                Ciekawe - ilu nie doczekuje emerytury / a tak sumiennie odprowadzali skladki /.
                Eska dozyje i pewnie osiagnie setke, bo jezdzi na rowerze.
                Moim zdaniem czlowiek zbyt krotko zyje zeby czekal na emeryture - juz lepiej siedziec non stop przed kompem na FU.
                • aaugustw Re: Trudne jest latwe zycie... 20.05.15, 20:35
                  aabroniewski napisał:
                  > > Ciekawe - ilu nie doczekuje emerytury / a tak sumiennie odprowadzali
                  skladki /. > Eska dozyje i pewnie osiagnie setke, bo jezdzi na rowerze...
                  ___________________________________________________________.
                  To takze nie jest pewne... - Jeden taki pijus i lajdacznik przezyl tego ktory
                  nie pil alkoholu i jezdzil na rowerze, bo bedac pijany przejechal go autem...!
                  A... ;-)
                • europa277 Re: Trudne jest latwe zycie... 20.05.15, 20:39
                  trzeba umieć zyc - nie licz tak na emeryturę ,bo wszystko jest mozliwe!
                  • aaugustw Re: Trudne jest latwe zycie... 20.05.15, 20:45
                    europa277 napisała:
                    > trzeba umieć zyc - nie licz tak na emeryturę ,bo wszystko jest mozliwe!
                    ____________________________________________________________.
                    Jedni zyja tak jakby mieli umrzec jutro, inni jakby nigdy nie mieli umrzec..!
                    A...
                    • europa277 Re: Trudne jest latwe zycie... 20.05.15, 20:59
                      Ale zawsze w Gotowosci ! :-)
                  • aabroniewski Re: Trudne jest latwe zycie... 20.05.15, 20:47
                    Trzeba cos robic - przeciez sie nie poloze czekajac na smierc, ale i tak przypadki chodza po ludziach - jak slusznie zauwazyl August.
                    Smierc sie rozmysli, a ja bez emerytury.
                    • aaugustw Re: Trudne jest latwe zycie... 20.05.15, 20:55
                      aabroniewski napisał:
                      > Smierc sie rozmysli, a ja bez emerytury.
                      ______________________________________________.
                      Nie przejmuj sie... - Tendencja w Europie taka, ze kazdy
                      na stare lata musi miec zabezpieczone to min. socjalne,
                      ale musicie chciec przyjac ludzi z Afryki, aby mogli na was
                      robic, bo na razie to tylko bierzecie w tej jednosci UE...!
                      A... ;-)
                      • europa277 Re: Trudne jest latwe zycie... 20.05.15, 21:02
                        Kto bierze ten bierze , nie mów za wszystkich !
                      • aabroniewski Re: Trudne jest latwe zycie... 20.05.15, 21:06
                        Od razu wrocil mi humor - Auguscie.
                        Nie wiem czy wiesz, ale przez 10 lat, prawie codziennie, zamiast pracowac, lowilem ryby i w koncu doszedlem do wniosku, ze emeryture powinien mi wyplacic PZW.
                        PS Murzyn to len.
                        • aaugustw Re: Trudne jest latwe zycie... 20.05.15, 21:10
                          aabroniewski napisał:
                          > PS Murzyn to len.
                          _____________________________________.
                          To chyba jest jedyne czego Wam zazdroszcze:
                          Brak "burek" na ulicy...
                          www.google.de/search?q=burki+na+ulicy&biw=1130&bih=767&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ei=BNxcVfq4IYKcsAGl8IHICQ&ved=0CEMQsAQ
                          A...
                          • aabroniewski Re: Trudne jest latwe zycie... 20.05.15, 21:21
                            Chcialbys sobie poogladac, a tu wciaz ta sama twarz.
                            • aaugustw Re: Trudne jest latwe zycie... 20.05.15, 21:50
                              aabroniewski napisał:
                              > Chcialbys sobie poogladac, a tu wciaz ta sama twarz.
                              ______________________________________.
                              Ich zdjecie rodzinne musi byc ciekawe...!? (kobiety osobno) ;-)
                              A...
            • wolfbreslau Re:info 21.05.15, 16:32
              aabroniewski napisał:

              > Pewnie mozna te ksiazke sciagnac z Chomika.
              > Dostepny fragment i opis przeczytalem.


              tego nie wiem. jakis miesiac temu byla zona mi to pozyczyla i zarekomendowala poniekad...ciekawy kobiecy punkt widzenia na alkoholim kobiet...i do tego kobiet ktorym wiedzie sie pozornie lepiej niz pozostalym....zreszta na podstawie wlasnych doswiadczen i rozmow z "kolezankami po fachu", juz dawno dostrzeglem ze u kobiet odbywa sie to inaczej niz u nas . i chyba o wiele bardziej dramatycznie. w koncu to nie tylko kobiety i kochanki...to przedwszystkim matki, lub matki potencjalne.
              • aaugustw Re:info 21.05.15, 19:30
                wolfbreslau napisał "naukowo":
                > ...ciekawy kobiecy punkt widzenia na alkoholim kobiet...i do tego kobiet
                > ktorym wiedzie sie pozornie lepiej niz pozostalym....zreszta na podstawie wlas
                > nych doswiadczen i rozmow z "kolezankami po fachu", juz dawno dostrzeglem ze u
                > kobiet odbywa sie to inaczej niz u nas . i chyba o wiele bardziej dramatycznie.
                > w koncu to nie tylko kobiety i kochanki...to przedwszystkim matki, lub matki p
                > otencjalne.
                _______________________________________________________________.
                Nic nie dostrzegles i cienkim jestes spostrzegaczem, co zaraz udowodnie...!
                Po pierwsze: Kobiety nie sposob zrozumiec...!
                Po drugie: Jezeli piszesz o kobietach, ktorym wiedzie sie pozornie lepiej niz
                pozostalym to juz to zdanie potwierdza twoj pijany jeszcze punkt widzenia
                tego swiata... - Czlowiek nie zyje w glowach innych, wiec nie moze zyc lepiej
                od drugiego, ale moze zyc lepiej od stanu, w ktorym sie uprzednio znajdowano,
                dot. kobiet i mezczyzn
                A...
                • wolfbreslau Re:info 24.05.15, 12:22
                  aaugustw napisał:

                  >
                  > Po drugie: Jezeli piszesz o kobietach, ktorym wiedzie sie pozornie lepiej niz
                  > pozostalym to juz to zdanie potwierdza twoj pijany jeszcze punkt widzenia
                  > tego swiata... - Czlowiek nie zyje w glowach innych, wiec nie moze zyc lepiej
                  > od drugiego, ale moze zyc lepiej od stanu, w ktorym sie uprzednio znajdowano,
                  > dot. kobiet i mezczyzn
                  > A...

                  dlatego wlasnie uzylem idioto okreslenia pozornie. poza tym nie wchodzilem w cudze glowy, tylko ocenilem obiektywnie stan zycia na podstawie chocby dochodow, sytuacji materialnej itd etc...a poniewaz niesuatnnie piszesz o wchodzeniu w cudze glowy w tym i swoja...zapewniam cie ,ze w twoja glowe nie sposob wejsc....bo to rzestrzen pusta i hula po niej pijanstwo , tyle ze bez alkoholu...a ja sie nie błąkam z pijakami pod reke :-)
                  • aaugustw Re:info 24.05.15, 12:46
                    wolfbreslau tlumaczy sie (A...):
                    > dlatego wlasnie uzylem idioto okreslenia pozornie. poza tym nie wchodzil
                    > em w cudze glowy, tylko ocenilem obiektywnie stan zycia na podstawie chocby doc
                    > hodow, sytuacji materialnej itd etc...
                    ______________________________________________________________.
                    Sprobuj sie teraz wyciszyc i moze uda ci sie zrozumiec, ze byc szczesliwszym
                    od drugiego nie moze i nie umie byc mierzone w taki pijany twoj sposob jak
                    ty nam to tu porzedstawiasz w postaci dochodow, sytuacji materialnej, etc...
                    W ten sposob milionerzy byliby najszczeliwszymi na swiecie... - Zastanow sie
                    teraz nad tym spokojnie chlopie...
                    A...
                    porownujac sie
                    • wolfbreslau Re:info 24.05.15, 13:23
                      aaugustw napisał:
                      , ze byc szczesliwszym
                      > od drugiego nie moze i nie umie byc mierzone w taki pijany twoj sposob jak
                      >

                      ty wiesz o czym piszesz cymbale ?
                      bo zdaje sie komentujesz ksiazke, ktorej na oczy nie widziaes i nie czytales ....natomiast ja opisalem dylematy kobiety , ktora sama opowiedziala w ksiazce co bylo powodem jej zagubienia...itd etc
                      a sam nic o zadnym szczesciu, lub nieszczeciu nie pisalem.....przestan august usilowac zrozumiec, cos , czego nie pojmujesz...
                      a zreszta guzik mnie to obhodzi. lubisz robic z siebie idiote.ok.
                      powodzenia pijaku :-0
                      • aaugustw Re:info 24.05.15, 18:00
                        wolfbreslau napisał (do A...):
                        >... ja opisalem dylematy kobiety , ktora sama opowiedziala
                        w ksiazce co bylo powodem jej zagubienia...itd etc
                        _________________________________________________.
                        Wyrzuc takie ksiazki tam gdzie ty nie trafiles - do smietnika..!
                        A...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka