IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.11.04, 20:40
Wzialem tzw. LSD trzy razy. Wszystko bylo wspaniale. Niestety po miesiacu
zaczely dziac sie dziwne rzeczy. Zaczalem tracic kontrole nad soba,
przestalem panowac nad swoimi myslami i slowami. Nie rozumialem co do mnie
mowia, nie bylem tekze w stanie nic powiedziec. Nie czulem wlasnego ciala.
Jedyne co czulem to nieopisany lek. Bylem w stanie krytycznym. Trafilem do
szpitala psychiatrycznego, gdzie stwierdzono ostra psychoze schizofreniczna.
Po kilku miesiacach powyzsze objawy ustapily. Przerwa trwala dwa lata po czym
powyzsze obajwy znow powrocily w nieco zmienionej formie. Zaczalem brac leki,
ktore pozwalaja mi choc sprawiac pozory w miare normalnego funkcjonowania.
Nie jestem w stanie wyjsc z domu. Co kilka dni pojawia sie zapasc - nie wiem
gdzie jestem nie wiem co sie dzieje, nie rozpoznaje znajomych, trace kontrole
nad cialem. Wystepuja objawy podobne do schizofrenii i autyzmu. Wszystko to
trwa juz piec lat. Lekarze sa bezsilni.
Teraz wiem ze LSD a w szczegolnosci inne tzw. kwasy naleza do srodkow ktore
moga spowodaowac wystapienie bardzo ciezkich chorob psychicznych. Sa to tzw.
aktywatory, ktore powoduja ze osoby z predyspozycjami do choroby psychicznej
lub ludzie z ukryta forma choroby psychicznej moga nagle zachorowac. Nie
musze chyba mowic jak duze jest ryzyko. Juz jeden raz moze spowodowac fatalne
nastepstwa. Trzeba pamietac, ze obecnie kwasy to nie czyste LSD jak sie
niektorym wydaje tylko mieszanina substancji roznego pochodzenia i o roznym
najczesciej niezbadamym pochodzeniu i dzialaniu.
Nie chce prawic moralow, chce tylko ostrzec poniewaz przez jeden "niewinny"
eksperyment z tymi srodkami mozna zmarnowac sobie zycie. gg 3441063
Obserwuj wątek
    • norbertszczecin mam coś podobnego po LSD... 05.11.04, 12:47
      ale lekarze psychiatrzy mają to w dupie
      szkoda, że wcześniej nie wiedziałem co to za gó..
      • Gość: Norbert Miał ktoś tak jeszcze ? IP: *.pl / *.atrax.pl 06.11.04, 10:47
    • Gość: Norbert Re: LSD IP: *.pl / *.atrax.pl 06.11.04, 21:50
      Mam extra zaniki pamięci po tym, a zjadłem tylko jednego !
      • Gość: Władek Re: LSD IP: *.zambrow.sdi.tpnet.pl 07.11.04, 12:40
        I co jeszcze masz? Napewno nawroty glupoty !
        • Gość: Norbert Re: LSD IP: *.pl / *.atrax.pl 07.11.04, 19:33
          Podaj adres to do ciebie przyjadę zaje.. ci w pysk cepie !!!
          • Gość: Władek Re: LSD IP: *.zambrow.sdi.tpnet.pl 07.11.04, 21:42
            Widzę, ze LSD straszeni niszczy mozg, nawet po 1 razie. Agresja przeogromna i brak jakichkolwiek umiejetnosci odpisania. Biedaczek.
            • Gość: Norbert Re: LSD IP: *.pl / *.atrax.pl 08.11.04, 07:32
              Szkoda czasu i prądu na zjeba. Po co w ogóle się tu wypowiadasz
              głupolu ?
              • Gość: bibi Re: LSD IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.11.04, 18:50
                wiesz ze ja mam to samo...amba zero pamieci.......co to za syf
              • Gość: Władek Re: LSD IP: *.zambrow.sdi.tpnet.pl 08.11.04, 19:27
                A za to ty duzo wniosles, napsiaels ze gowno pamietasz, chciales cpac- to masz.
    • norbertszczecin Re: LSD 17.11.04, 20:06
      podnoszę wątek bo to dla mnie ważne
    • norbertszczecin 7up 21.11.04, 17:55
    • draker Re: LSD 04.12.04, 17:08
      Brałem LSD kilkanaście razy, super doświadczenie, nie wydaje mi się że
      uzależnia. Nie miałem też żadnych przykrych doświadczeń ani bezpośrednio po
      zażyciu ani w ogóle. Mam mnóstwo znajomych którzy także eksperymentowali i
      żadnych późniejszych negatywnych konsekwencji nie odczuwali, choć niektórym
      nie wszystkie "jazdy" się podobały. Generalnie jak ktoś ma problemy psychiczne
      to nie powinien brać, choć czytałem też że LSD może pomóc właśnie w
      uporządkowaniu swojego wnętrza i rozwiązaniu problemów psychicznych, wydaje mi
      się to prawdopodobne.
      • ararapmu Re: LSD 04.12.04, 21:18
        nie wydaje ci sie, ze uzaleznia?? kochany! ty chyba pomyliles forum!!
        brakuje logiki w twojej wypowiedzi [ktos z problemami nie powinien brac, ale cpanie uporzadkuje wnetrze i rozwiaze problemy psychiczne?? - zdecyduj sie]
        poczekaj, az kwas zniszczy ci szare komorki i zmieni kompletnie osobowosc - co wtedy powiesz? ze to "super doswiadczenie"?
        przykro mi, ale chyba musisz sie troche zastanowic i poczytac jakies fachowe pismiennictwo, bo fragment o tym, ze branie rozwiazuje problemy psychiczne brzmi raczej jak zaczerpniete z blogu jakiejs super-wystrzalowo-imprezowej-gimnazjalistki
        jestem wstrzasnieta, ze z taka pewnoscia piszesz ze cpanie to swietna sprawa, zupelnie nieszkodliwa, a ten komu narkotyki zaszkodzily musial byc chory juz przedtem.
        gratuluje zupelnego braku wyobrazni oraz zupelnej nieznajomosci tematu.
        • draker Re: LSD 05.12.04, 01:13
          Po pierwsze. Uważam z własnego doświadczenia i moich znajomych że lsd nie
          uzależnia. Ostatni raz brałem 2 lata temu i może za rok wezmę znowu..
          Znałem/znam kilkadziesiąt osób które brały LSD i żadna z nich nie miała
          problemu z tego powodu, choć nie wykluczam że są takie.
          Po drugie. W zdaniu cyt."Generalnie jak ktoś ma problemy psychiczne
          to nie powinien brać, choć czytałem też że LSD może pomóc właśnie w
          uporządkowaniu swojego wnętrza i rozwiązaniu problemów psychicznych (...)" nie
          ma żadnej sprzeczności logicznej. W pierwszej części wyrażam swoją opinię, w
          drugiej informuje że spotkałem się z innymi opiniami - gdzie tu brak logiki?
          Po trzecie. Jeżeli zarzucasz mi zupełną nieznajomość tematu i powołujesz się na
          fachowe piśmiennictwo to proszę podaj mi żródło w którym jest napisane że
          kwas "zniszczy szare komórki i zmieni kompletnie osobowość".
          Po czwarte. Nie napisałem że "ćpanie to świetna sprawa, zupełnie nieszkodliwa".
          Napisałem że ja miałem super doświadczenia po zażyciu LSD i z mojego
          doświadczenia i moich znajomych nie zauważyłem negatywnych skutków po zażyciu
          LSD.
          Proszę o rzetelność, zwykłą uczciwość i przyzwoitość..

          A teraz trochę luźniej..
          W Europie prowadzi się badania nad psychedelikami, głównie pod kątem
          zastosowań terapeutycznych oraz poznawczych. Prowadzi się je m.in. na
          Uniwersytach w Leyden, Gottingen, Brnie oraz Pradze. Szwajcarskie Biuro Leków i
          Narkotyków zezwoliło na używanie LSD, psylocybiny, meskaliny i MDMA lekarzom
          prowadzącym prywatne praktyki. hyperreal.info/drugs/go.to/art/226
          I jescze jedna uwaga. Drażni mnie słowo "ćpanie" używane bez umiaru na
          zażycie każdej niedozwolonej substancji. Słowa są nośnikiem informacji i
          powinny być używane zgodnie z ich znaczeniem, inaczej fałszujemy obraz
          rzeczywistości co ma duże znaczenie.. Na przykład słyszałem wypowiedź Pani A.
          Kwaśniewskiej że ćpanie marihuany to w konsekwencji śmierć (jakoś tak). Jeżeli
          popełnia się takie nadużycia to małolaty na osiedlu widząc że to oczywista
          bzdura, będą nadal paliły zioło i już nawet argumenty o szkodliwości nie będą
          do nich trafiały, bo Pani Kwaśniewska i inni mądrale nie mają już dla nich
          żadnej wiarygodności...




          • ararapmu Re: LSD 05.12.04, 11:51
            draker napisał:

            > Po pierwsze. Uważam z własnego doświadczenia i moich znajomych że lsd nie
            > uzależnia. Ostatni raz brałem 2 lata temu i może za rok wezmę znowu..
            > Znałem/znam kilkadziesiąt osób które brały LSD i żadna z nich nie miała
            > problemu z tego powodu, choć nie wykluczam że są takie.
            moze twoi znajomi mieli wiecej szczescia niz wiekszosc... chciaz osobiscie uwazam, ze u kazdego predzej czy pozniej pojawia sie powiklania zwizane z uzywaniem narkotykow. psychozy moge pojawic sie przy okazji pierwszego lub n-tego siegniecia po narkotyk albo po dluzym odstawieniu jak u Listka.
            LSD w wiekszosci przypadkow nie wywoluje fizycznych objawow abstynencyjnych, ale to nie znaczy, ze nie uzaleznia wcale.

            > Po drugie. W zdaniu cyt."Generalnie jak ktoś ma problemy psychiczne
            > to nie powinien brać, choć czytałem też że LSD może pomóc właśnie w
            > uporządkowaniu swojego wnętrza i rozwiązaniu problemów psychicznych (...)" nie
            > ma żadnej sprzeczności logicznej. W pierwszej części wyrażam swoją opinię, w
            > drugiej informuje że spotkałem się z innymi opiniami - gdzie tu brak logiki?
            nie zacytowales do konca. brak logiki widze w tym, ze pisales ze jestes w stanie zgodzic sie z tymi innymi opiniami, ktore sa ewidentnie sprzeczne z twoja o nieuzywaniu narkotykow przez osoby z problemami.

            > Po trzecie. Jeżeli zarzucasz mi zupełną nieznajomość tematu i powołujesz się na
            >
            > fachowe piśmiennictwo to proszę podaj mi żródło w którym jest napisane że
            > kwas "zniszczy szare komórki i zmieni kompletnie osobowość".
            za nieznajomosc tematu uznalam stwierdzenie, ze LSD nie uzaleznia [podejrzewam, ze w nastepnym poscie przeczytam ze jest to tylko twoja opinia]. faktem jest, ze po doswiadczeniach z narkotykami halucynogennymi i psychostymulujacymi moga sie pojawic [co najczesciej sie dzieje] problemy z pamiecia, problemy z uczeniem sie, rozkojarzenie, problemy z koncentracja. osobiscie uwazam, ze nie dzieje sie tak dlatego, ze narkotyki indukuja odbudowe szarych komorek. o zmianach osobowosci przeczytasz w podrecznikach psychiatrii [David A. Tomb-Psychiatria; A.Bilikiewicz-Psychiatria tomI(albo II - nie pamietam)].

            > Po czwarte. Nie napisałem że "ćpanie to świetna sprawa, zupełnie nieszkodliwa".
            >
            > Napisałem że ja miałem super doświadczenia po zażyciu LSD i z mojego
            > doświadczenia i moich znajomych nie zauważyłem negatywnych skutków po zażyciu
            > LSD.
            > Proszę o rzetelność, zwykłą uczciwość i przyzwoitość..
            moj blad, troche mnie ponioslo - przepraszam. ale musisz przyznac, ze "super doswiadczenia" brzmia raczej beztrosko. a jesli chodzi o skutki, jeszcze raz uwazam, ze mieliscie po prostu szczesie. te "negatywne skutki" czesto pojawiaja sie z duzym opoznieniem [o czym pisze Listek], szczerze mowic nie wiem dlaczego sie tak dzieje, ale juz pare razy sie z tym spotkalam. flaskback czy [co gorsza] psychoza sa niebezpieczne poniewaz czesc ludzi po prostu boi sie isc do psychiatry, a nie leczone prowadzi chyba tylko do smierci.

            > A teraz trochę luźniej..
            > W Europie prowadzi się badania nad psychedelikami, głównie pod kątem
            > zastosowań terapeutycznych oraz poznawczych. Prowadzi się je m.in. na
            > Uniwersytach w Leyden, Gottingen, Brnie oraz Pradze. Szwajcarskie Biuro Leków i
            >
            > Narkotyków zezwoliło na używanie LSD, psylocybiny, meskaliny i MDMA lekarzom
            > prowadzącym prywatne praktyki. hyperreal.info/drugs/go.to/art/226
            wikszosc narkotykow "chemicznych zostalo otrzymanych w celu leczenia roznego rodzaju dolegliwosci. potem najczesciaj je wycofywano z medycyny i zastanawiano sie co zrobic z tymi, ktorych dany srodek zniszczyl.
            osobiscie nie pochwalam serwisu hyperreal... panuje tam za duzy metlik. moze dlatego, ze pisza tam wszyscy: od narkomanow przez hodowcow az do sprzedawcow. plus oczywiscie terapeuci i lekarze. zdarza mi sie przeczytac na hyperreal jakis artykul, ale pod warunkiem, ze wiem skad pochodzi. mam takie zdanie dlatego, ze spotkalam sie tam pare razy z powaznymi sprzecznosciami [tylko prosze nie pytaj o cytaty, bo to bylo z poltora roku temu, seriws sie caly czas rozbudowuje i nie znajde tego chocbym bardzo chciala ;)] - i przez to nie uwazam go za rzetelne zrodlo [tak, jestem uprzedzona! ;)]

            > I jescze jedna uwaga. Drażni mnie słowo "ćpanie" używane bez umiaru na
            > zażycie każdej niedozwolonej substancji. Słowa są nośnikiem informacji i
            > powinny być używane zgodnie z ich znaczeniem, inaczej fałszujemy obraz
            > rzeczywistości co ma duże znaczenie.. Na przykład słyszałem wypowiedź Pani A.
            > Kwaśniewskiej że ćpanie marihuany to w konsekwencji śmierć (jakoś tak). Jeżeli
            > popełnia się takie nadużycia to małolaty na osiedlu widząc że to oczywista
            > bzdura, będą nadal paliły zioło i już nawet argumenty o szkodliwości nie będą
            > do nich trafiały, bo Pani Kwaśniewska i inni mądrale nie mają już dla nich
            > żadnej wiarygodności...
            "cpanie" jest przede wszystkim kolokwialne i rzeczywiscie tez sie dziwie pani Kwasniewskiej, ze go uzyla...
            ale dlaczego drazni ciebie? czesto jest tak: "cpa to menel na dworcu, a ja jestem kims lepszym - ja eksperymentuje z narkotykami". jak jest w twoim przypadku? ja tego okreslenia tez nie lubie - jest to bardzo mocne slowo wlasnie przez ten stereotyp dworca, ale ze wzgledu na pewne doswiadczenia tez go uzywam w odniesieniu do siebie [chyba dla podkreslenia sytuacji typu "spojrzmy prawdzie w oczy"]. inny fakt jest taki, ze biorac jakakolwiek ilosc narkotyku przekraczamy pewna granice.... kiedys myslalam, ze "wszystko jest dla ludzi"... teraz szczerze mowiac jest mi bardzo ciezko sie do tego stwierdzenia odniesc [bo to niby dalej jest prawda, tylko trzeba uwazac. kontrargument jest taki: ale jak uwazac? kto powinien narkotykow uzywac a kto nie? kto o tym decyduje? gdzie jest granica? np.pozwolilbys eksperymentowac z narkotykami swojej mlodszej siostrze? albo corce-nastolatce? tobie sie nic zlego nie stalo, ale wiesz, ze "negatywne skutki" sa mozliwe i liczylbys na szczescie, ze jej tez sie uda? skomplikowane...]
            pozdrawiam
            • zoltanek Re: LSD 05.12.04, 13:42
              LSD nie uzależnia. Bezsprzecznie nie powoduje zależności fizycznej. To jest
              fakt i nie ma sensu z nim polemizować. W przypadku LSD i większości innych
              psychodelików możemy mówić jedynie o uzależnieniu psychicznym, takim samym jak
              uzależnienie od napoju gazowanego type sejko, czy obgryzania paznokci.
              Osobiście nie słyszałem jeszcze nigdy o uzależnieniu psychicznym od LSD.
              Większość użytkowników tego narkotyku po każdej fazie przez długi okres(pół
              roku, rok) nie ma ochoty na następne podróże. We wszystkich przeczytanych
              przeze mnie artykułach naukowcy zgodznie twierdzili, że LSD jako substancja nie
              jest toksyczna i nie powoduje fizycznych zmian w organizmie. Głównie wynika to
              z bardzo małej dawki aktywnej narkotyku. Nie odnotowano również ani jednego
              przypadku zejścia po przedawkowaniu kwasa. A czy LSD jest niebezpieczne?
              Oczywiście, że jest, tak jak każdy silny psychodelik. Niebezpieczeństwo są
              zmiany w psychice, nie wywołane jednak fizycznym uszkodzeniem mózgu, ale
              analogiczne np. do następstw traumatycznych przeżyć gwałtu itp, etc, itd.
              Heyah!!!!!
              • ararapmu Re: LSD 05.12.04, 15:46
                no wlasnie. kraze wokol tematu i caly czas nie moge sprecyzowac jakos tego ;) rzecz w tym, ze nawet po jednym zazyciu chemia mozgu moze [nie musi] sie zmienic, czasem trwale. bo wszelkie psychozy to przeciez zmiany chemii mozgu [np.amfetamina-dopamina-psychoza amfetaminowa]. ciezko cokolwiek znalezc na ten temat bo badania mozgu w porownaniu z innymi dzidzinami medycyny raczej raczkuja...
                wiekszosc ludzi jak mowi o uzalezniniu ma na na mysli glod heroinowy z 'trainspotting'. fizyczny glod z czasem [czesto przy pomocy lekow] mija, uzaleznienie psychiczne jak w zasadzie tylko zaleczalne...
                mowiac o uzaleznieniu od LSD przez caly czas zaleznosc psychiczna [przepraszam za brak precyzji]
                czy moglbys przyblizyc co to za artykuly? gdzie publokowane? chetnie sie zapoznam, bo swoje sady opeiram na wlasnych doswiadczeniach i [po czesci] przeczuciach [jak w przypadku problemow z pamiecia itp]. na narkotyki.escuplap.pl znalazlam cos takiego: "(...) Ciągłe zażywanie LSD powoduje uszkodzenia mózgu oraz zmiany chromosomalne. (...)" maral z tego taki, ze mamy tu czeski film. widocznie zdania sa podzielone, co do wplywu na organizm... moze twoje zrodlo jest konkretniejsze i bardziej wiarygodne.
                pzdr!
                • zoltanek Re: LSD 05.12.04, 15:57
                  OK, zaraz poszukam na nowo i prześle Ci kilka linków. Głównie to były artykuły
                  z erowida i hyperreala. Interesują mnie tylko te podpisane przez lekarzy,
                  naukowców. Obiegowe opinie ze stron www w stylu "LSD uszkadza mózg", "mariguana
                  powoduje zmiany w chromosomach", "Heroina uszkadza mózg" itp. są gó.. warte.
                  Bo co to dokładnie znaczy, że heroina uszkadza mózg? Głównie interesowały mnie
                  opiaty. Przekopałem pół internetu w poszukiwaniu bardziej szczegółowych
                  infornmacji n/t uszkodzeń mózgu spowodowanych nadużywaniem opiatów i dupa, 0
                  informacji. Skąd więc, w przeważającej większości młodzi twórcy stron o
                  narkotykach mają dostęp do tego typu informacji?
                  • zoltanek Re: LSD 05.12.04, 16:00
                    "Brak zasadniczych różnic między psychozami indukowanymi przez LSD i
                    występującymi samoistnie, sugeruje że LSD jako takie nie jest bezpośrednią
                    przyczyną zaburzeń. Należy raczej sądzić, że LSD w tych (złych) przypadkach
                    jedynie wyciąga na powierzchnię ukryte zaburzenia psychiczne. Wskazuje na to
                    między innymi fakt, że odsetek osób dotkniętych psychozami pod wpływem LSD, a
                    mających rodziców-alkoholików, był znacznie wyższy niż w odpowiedniej grupie
                    osób pochodzących z normalnych rodzin (Vardy i Kay, Arch-Gen-Psych, 1983, 40
                    (8):877-883).

                    Inny badacz, Sidney Cohen, w pracy opublikowanej w Journal of Nervous and
                    Mental Diseases z 1960 roku przebadał 5000 osób, które łącznie przyjmowały LSD
                    25000 razy (sic!). Stwierdził średnio 1.8 przypadków psychoz, 1.2 prób
                    samobójstwa i 0.4 uskutecznionych samobójstw na każdy 1000 przyjętych dawek. -
                    Biorąc pod uwagę niezwykle szerokie spektrum doznań psychicznych które LSD
                    wywołuje, twierdzi Cohen - jest ono zdumiewająco bezpiecznym narkotykiem. "
                    • zoltanek Re: LSD 05.12.04, 16:00
                      www.google.com/search?q=LSD%20site%3Ahyperreal.info
                      • draker Re: LSD 06.12.04, 00:12
                        dzięki zoltanek,
                        bardzo ciekawe artykuły..
                        pzdr
                      • norbertszczecin Żółtanek brałeś kiedyś LSD ? 06.12.04, 19:16
                        • zoltanek Re: Żółtanek brałeś kiedyś LSD ? 06.12.04, 19:47
                          Nie, bo to jedyny narkotyk, którego naprawde się boje. Zdaje sobie sprawe z
                          tego, że moja psychika jest popieprzona i boje się, że po LSD niektóre jej
                          czarne obszary wyszłyby na światło dzienne. Z halucynogenów jadłem tylko DXM 2
                          razy i nie wspominam tych tripów pozytywnie, a wręcz przeciwnie: mam nadzieję,
                          że już nigdy nie będe w podobnych stanach. pozdro
                      • ararapmu Re: LSD 06.12.04, 20:16
                        wielkie dzieki. pare przeczytalam, reszta czeka na swoj czas. bardzo ciekawe.
                        pzdr
                  • shri LSD 23.12.04, 16:27
                    lsd zweza naczynia krwionosne w mozgo ktore odprowadzaja krew przez to mozg
                    jest lepiej dotleniony tworza sie tez nowe polaczenia miedzy synapsami przez co
                    rozszerza sie swiadomosc...dla tych ktorzy nie wiedza nic o umysle jest to czas
                    halucynacji i wymyslonych chorob psychicznych :)iluzja ktora tak fajnie widac
                    gdy sie jest na tripie nie powinna byc zwalczana ani kultywowana ale ilosc
                    informacji przerasta czesto ludzi zaplatanych w materi bo wszystko chca
                    rozumiec racjonalnie HAHAHAHA...wg tybetanskiego lamy podczas podrozy na DMT
                    (to taki mocny psychedelic) dochodzi sie stanu ktory tybetanczycy nazywaja
                    bardo smierci mozna tez tam dojsc madytujac...
        • parawan144 Re: LSD 17.12.04, 15:49
          zanim po raz kolejny zdecydujesz sie tak jednoznacznie dewaluowac doświadczenia
          INNYCH osób proszę, zdobądź może jakąś podbudowe merytoryczna tego typu sądów,
          np. S. Grof, A. Hoffman, T. Leary,jakolwiek może nie przekonuje Cię taka
          jednostronna argumentacja, proponują więc rozszerzyć literaturę o pozycje
          dotyczące nie tylko LSD, ale również szeroko pojętych stanów transowych, vide:
          A. Mindell, Śpiączka, czy jakakolwiek literatura na temat szamanizmu np.
          Wasilewski, Podróż do piekieł).
          Tak na marginesie: jestem uzależniony, mam za sobą spory kawałek terapii, mimo
          tego,że posiadam sporą wiedze na temat uzależnień nie jestem w stanie wygłosić
          tak kategorycznego sądu: substancja X jest do dupy/ używają jej kretyni, tym
          bardziej,że większośc doniesień naukowych dotyczących dwuetylamidu i substancji
          pochodnych nie pozwala na stwierdzenie,że ten związaek chemiczny wywołuje
          kolosalne spustoszenie w organizmie człowieka.
          Co do stwierdzenia o zagrożeniach jakie niesie za sobą zażywanie LSD przez
          osoby z predyspoycją/niezdiagnozowaną psychopatologią to bynajmniej nie
          wyklucza to istnienia korektynych doświadczeń pod wpływem tego właśnie środka
          psychoaktywnego, to bardziej kwestia poziomów opisu, na poziomie fizjologicznym
          LSD i owszem może być czynnikiem spustowym dla wystąpienia np. psychoz
          podobnych do schizofrenicznych, nie znaczy to,że użytkownicy teg narkotyku,
          którzy nie wykazują predyspozycji/ukrytej psychozy nie mogą czerpać pozytywnych
          i konstruktywnych dświadczen z użytkowania LSD, nie wiem dlaczego nie używając
          tego środka, nie przygladając sie bliżej mechanizmom jego działania należałoby
          jednoznacznie wykluczyć możliwśc uzyskania wglądu podczas jego dzialania.
          Slowem: w tej sytuacji zero-jedynkowa logika nie pozwala na pełne orzyjrzenie
          sie problemowi. Pozdrawiam.
    • unnamed Re: LSD 10.12.04, 19:35
      brałam LSD... wciagnęło mnie to. Od długiego czasu oba "światy" zaczęły sie
      przenikać. Przestałam patrzeć na realny świat..zaczęłam go chłonąć. Ale nie
      można wiecznie balansowac na krawędzi. Kiedys trzeba sie zdecydować..albo
      wybrać stan narkotyczny albo życie w tzw. realu. ani jedno ani drugie nie jest
      w stanie przeciagnąc mnie na swoja stronę. czy jest ktoś kto znalazł wyjście w
      sytuacji gdzie ani normalność ani samobójstwo nie jest wyjściem...
      • zoltanek Re: LSD 10.12.04, 19:51
        spróbuj opiatów
        • zoltanek Re: LSD 10.12.04, 19:52
          bo wtłaczają w stan zawieszenia z iluzją spokoju.
          • norbertszczecin Re: LSD 10.12.04, 21:46
            napisz mi co daje ta kodeina
            • zoltanek Re: LSD 13.12.04, 14:57
              Kodeina należy do grupy opiatów. Działa analogicznie do morfiny, heroiny,
              metadonu, tylko słabiej. Uspokaja, likwiduje lęki, odpręża mięśnie, działa
              euforyzująco, przeciwbólowo. Dzieki niej człowiek osiąga szeroko pojęty spokój.
    • hubkulik Re: LSD 11.12.04, 11:01
      Nastepnym razem gdy przydarzy Ci sie utrata kontroli moze sie pojawic
      rozwiazanie problemu i uwolnienie od niego.

      Pozdrawiam Hubert
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka