zaraa
26.11.04, 23:22
Właściwie to powinnam powiedziec, że mój ojciec jest alkoholikiem.
Nie, nie bije nikogo, troszczy się o moja mame, która jest po operacji
onkologicznej, nie zaniedbuje się w pracy.
Ale pije.
Codzienne dwa piwa, plus wódka, sprytnie pochowana w szafach wśród rzeczy.
Nie może nie pić. Ruinuje swoje zdrowie. Nie da sobie zwrócic uwagi. Słowo
alkoholizm dla niego nie istnieje (choc powinno - jesgo brat zmarł na
powikłania alkoholizmu).
Co mogę zrobić? Czy ojciec musi sięgnąć jakiegoś dna, żeby zauważył jak z nim
jest źle?