Dodaj do ulubionych

Znowu tragedia

25.03.05, 17:26
Dzisiaj znowu się źle czułem, tragedia, nie mogłem wstać z łóżka, czułem jak
odpływam i ciśnie mnie w klatce, po czym serce zaczynało mi szybciej bić.
kwietnia minie 2 równe 2 miesiące abstynencji, a ja wciąż umieram. Z moją
psychiką coraz gorzej. Wczoraj zeżarłem Lerivon, jak na pierwszy raz aż 2
tabletki i dziś rano nie mogłem się przekęcić z boku na bok, bo słabłem.
MASAKRA. POZDRAWIAM
Obserwuj wątek
    • tynia3 Re: Znowu tragedia 25.03.05, 19:05
      Trzymaj się.

      pzdr
      • bluevelvet22 Re: Znowu tragedia 25.03.05, 21:29
        gucio !!!!!musisz wytrzymać!najważniejsze że postanowiłeś rzucić to świństwo.
        Czy nie masz kogoś przy sobie ,kto by Ci pomogł w najgorszych
        momentach?rodzice,dziewczyna lub ktoś znajomy.Bądz dumny z tego ,że zdecydowałeś
        się uwolnić od nałogu.Trzymam kciuki i też jeszcze liczę dni od kiedy nie palę
        tego świństwa jakim są papierosy.
        pozdrawiam życzę Spokojnych Swiąt Wielkanocnych
        • gucio121 Re: Znowu tragedia 26.03.05, 08:13
          mam dziewczynę, ale widzę się z nią raz na tydzień, pozostają mi rodzice,
          którzy mi pomagają, ja wytrzymam na pewno, ja tego świństwa nie wezmę, ale
          wczoraj miałem kiepski dzień, tabletki Lerivon antydepresyjne, psychikę mi
          dodatkowo obciążyły i BYŁO KIEPSKO.Pozdrawiam dziś jest lepiej
          • nikt02 Re: Znowu tragedia 29.03.05, 15:05
            Czesc gucio znowu ja trylko w innym poscie. Chcialem zapytac czy twoim lekiem
            abntydepresyjnym jest tylko lerivon?czy oprocz tego masz jeszcze cos nei wiem
            seronil albo cosik. Pytam bo po wyjsciu z psychiatryka tez dostalem ten lek w
            polaczeniu z seronilem tyle tylko ze wydawalo mi sie ze to raczej lek
            usypaijacy a nie antydepresyjny.
            • gucio121 Re: Znowu tragedia 02.04.05, 10:16
              siema, lerivon zażyłem tylko jeden raz, czułem się po nim fatalnie, odrazu go
              odstawiłem, mialem też COAXIL, ale po nim miałem wszystkie objawy niepożądane.
              Teraz lekarz przepisał mi SEROXAT, ponoć dobry, wykupiłem go, ale zauważyłem,
              że bez leków lepiej się czuję. I jak narazie nic nie biorę, z wyjątkiem
              propranololu na wyregulowanie ciśnienia oraz ziołowych tabletek uspakajających.
              Pozdrawiam
    • bluevelvet22 Re: Znowu tragedia 04.04.05, 17:55
      Hey Gucio!czemu się nie meldujesz?jak zdrówko?czy nadal trwasz przy swoim?
      pozdrawiam
      • gucio121 Re: Znowu tragedia 04.04.05, 18:22
        pewnie, że TRWA I BĘDĘ TRWAŁ, Nie mam zamiaru powracać do tego gówna. Czuję się
        lepiej już, ale mam napady złego samopoczucie, zacząłem wychodzić z domu. Lęki
        się nie skończyły, ale troszkę zmniejszyły. W ciagu dnia łapie mnie czasami złe
        samopoczucie, muszę się wtedy położyć. Mam nadzieję, że będzie dobrze. Główka
        mi jeszcze świruje, ale daje radę. Jeszcze 9 dni i minie 2 miesiące jak nie
        zażywam. Jeszcze mnie czeka trochę męczarni, ale wiem, że to MINIE!
        I będę w końcu NORMALNYM CZŁOWIEKIEM, nie żyjącym dla UŻYWEK!

        POZDRAWIAM
        • bluevelvet22 Re: Znowu tragedia 04.04.05, 20:26
          Dobrze że jesteś zdecydowany wytrwać,tak trzymaj!Ty już jesteś normalnym młodym
          człowiekiem,ponieważ zdecydowałeś się na wywalenie tego świnstwa ze swego życia.
          Twoi rodzice mogą być dumni z Ciebie.Ja też nie palę już 4 miesiąc i tez nigdy
          do tego świństwa nie wrócę.To złe samopoczucie musisz przetrwać.Wierzę,że Ci się
          uda.Trzymam kciuki.
          pozdrowienia
          • bluevelvet22 Re: Znowu tragedia 14.04.05, 17:25
            Gucio!!zamelduj się.Ciekawi mnie jak się czujesz?
            • gucio121 Re: Znowu tragedia 15.04.05, 12:44
              witam serdecznie, no kołatanie serca mi minęły, zacząłeb brać leki typu
              Seroxat, i pojawiły mi się zawroty głowy i bardzo duże bóle głowy, sińce mam
              cały czas pod oczami, oczy zaszklone. Nie wiem czy to normalne przy
              odstawieniu, już 2 miesiące minęło. Nerwica cały czas jest ze mna, ale mniej
              już niż wcześniej, Ciągłe spadki i zmiany nastroju w dalszym ciągu się
              utrzymuja. Nie raz jest tak, że ranoc zuję się super, dochodzi 15:00, i już nie
              mam siły chodzić, jestem zmęczony. Zdaje sobie sprawę, z tego, że cierpię na
              nerwicę wegetatywną spowodowaną anrkotykami i do tego jeszcze doszło zmęczenie,
              sennośc, apatia, brak sił, brak kondycji spowodowany narkotykami. Słuchajcie,
              jest możliwość, że rozwaliłem sobie wątrobę przez te dragi?
              Bo ciągle bardzo mnie boli głowa, mam nudności oraz zawroty głowy, wszystko
              nasila się po południu. proszę pomóżcie. pozdrawiam serdecznie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka