gucio121
25.03.05, 17:26
Dzisiaj znowu się źle czułem, tragedia, nie mogłem wstać z łóżka, czułem jak
odpływam i ciśnie mnie w klatce, po czym serce zaczynało mi szybciej bić.
kwietnia minie 2 równe 2 miesiące abstynencji, a ja wciąż umieram. Z moją
psychiką coraz gorzej. Wczoraj zeżarłem Lerivon, jak na pierwszy raz aż 2
tabletki i dziś rano nie mogłem się przekęcić z boku na bok, bo słabłem.
MASAKRA. POZDRAWIAM