Dodaj do ulubionych

A MNIE TO WSZYSTKO PRZERAŻA

IP: *.sssa.com.pl 08.06.01, 12:10
Naprawdę. Gdy patrzę na młodych ludzi ledwo wlokących za sobą nogi, lub
siedzących i zbierających kasę, myślę o tym co stracili. Chwila przyjemności po
dragach nie jest tego warta. Teraz są wrakami.
Widzieliście kiedyś starego narkomana?
Na studiach znałam fajnego kolesia, gość w porządku. Teraz widzę go na
Jagielońskiej, w bramie, z rozbieganymi oczkami, wychudzonego. Jest mi go
szkoda. Ma dopiero 20 parę lat.
Mógł przecież teraz być szczęśliwy, kogoś kochać, być kochanym...
Jasne,że chcemy być wolni, ale co to za wolność, która cię niszczy i zabija.
Myślę że nie warto i że jest to grożna fascynacja i ułuda szczęścia i wolności.
Obserwuj wątek
    • vrihedd Re: A MNIE TO WSZYSTKO PRZERAŻA 08.06.01, 13:24
      Człowiek jest wolną istotą i sam powinien tworzyć swoje życie. Jak ktoś je
      zmarnuje to jego problem. Marihuana, alkohol są dla ludzi. Tylko każdy powinien
      pamiętać, że to nie Bond tutaj "we live only once". Tylko jedno życie możemy
      przeżyć. To, że ktoś jest słaby nie może być argumentem który sprawia, że ja
      nie mogę legalnie (jak w Holandii) zapalić hash-jointa w coffie-shopie.
      • Gość: MAGA Re: A MNIE TO WSZYSTKO PRZERAŻA IP: *.sssa.com.pl 12.06.01, 08:10
        Jesteśmy strasznymi egoistami. Czy warto dla chwili przyjemności skazywać
        innych, słabych jak piszesz, na chorobę. Zawsze jest jakaś przyczyna, jeśli
        ktoś zaczyna grzać. Czegoś/ kogoś mu brak. Ja wolę nie palić, zakazać i nie
        mieć na sumieniu dzieci , które zaczynają. Jak jesteś dorosły możesz mówić że
        decydujesz o sobie, a jak masz kilka lat... Co byś zrobił gdyby twój syn/ córka
        zaczęli grzać? Jesteśmy mądrzy póki nas to nie dotyka bezpośrednio. Może byś
        wtedy żałował że nie byłeś przeciw narkotykom, może jakiś diler nie sprzedał by
        działy twojemu dziecku?
        • Gość: kathy Re: A MNIE TO WSZYSTKO PRZERAŻA IP: 195.117.174.* 12.06.01, 09:44
          Gość portalu: MAGA napisał(a):

          > Jesteśmy strasznymi egoistami. Czy warto dla chwili przyjemności skazywać
          > innych, słabych jak piszesz, na chorobę. Zawsze jest jakaś przyczyna, jeśli
          > ktoś zaczyna grzać. Czegoś/ kogoś mu brak. Ja wolę nie palić, zakazać i nie
          > mieć na sumieniu dzieci , które zaczynają. Jak jesteś dorosły możesz mówić że
          > decydujesz o sobie, a jak masz kilka lat... Co byś zrobił gdyby twój syn/ córka
          >
          > zaczęli grzać? Jesteśmy mądrzy póki nas to nie dotyka bezpośrednio. Może byś
          > wtedy żałował że nie byłeś przeciw narkotykom, może jakiś diler nie sprzedał by
          >
          > działy twojemu dziecku?


          Masz rację. Myślę podobnie jak ty. Ja także jakiś czas temu byłam bardzo
          tolerancyjna wobec narkotyków. Nigdy nie brałam sama, ale obracałam się w
          towarzystwie, w którym było to przyjęte. To były dawne czasy 15 lat temu. Też
          mówiłam o wolności, wtedy ta kwestia wiązała się również z wolnością polityczną,
          wolności bez ograniczeń, również w kwestii brania narkotyków.Ale dla wielu ta
          wolność skończyła się i zaczęła sie niewola uzależnienia i całe piekło z nią
          związane.Dla jednej osoby skończyło się także życie.Inne jakoś sobie z tym
          poradziły.
          Teraz boję się czegoś innego. Boję się, że kultura młodzieżowa związana z
          narkotykami, przesiąknięta nimi i niejako reklamująca je zagrozi mojej córce.
          Inteligentnej, wrażliwej, nad wiek intelektualnie rozwiniętej ale emocjonalnie
          niedojrzałej. Wrażliwość sprawia wprawdzie , że człowiek intensywniej i pełniej
          przeżywa swoje życie, ale powoduje również zwiększoną podatność na zranienia
          emocjonalne. A stąd już tylko krok do narkotyków, łatwej recepty na szczęśliwe
          życie, dostępnej, mimo zakazu z dealerami stojącymi pod szkołami i oferującymi
          towar po atrakcyjnej cenie. I może taki bezczelnie powiedzieć, że ma towar na w
          łasny użytek.
          Stanowczo jestem przeciw legalizacji narkotyków jakichkolwiek. Chcę żebym i ja i
          przyszłe pokolenia mogły przeżyć życie bez sztucznych, nieprawdziwych uniesień.
          Masz rację, że inaczej patrzymy na problem gdy nas osobiście dotyczy, nawet
          potencjalnie, jak w moim przypadku.
          • Gość: Tom Re: A MNIE TO WSZYSTKO PRZERAŻA IP: 216.104.228.* 13.06.01, 12:56
            Droga Kathy!

            Przeczytalem Twoj komenatrz i zobilo mi sie bardzo przykro ze nie umiesz
            wychowac swojej corki tak byl umiala powiedziec "NIE" i nie brac narkotykow.
            Jezeli Twoja corka nie umie prowadzic samochodu to nie kupuj jej go, ale nie
            zakazuj by inny nie mogli jezdzic wozem do pracy tylko dlatego ze Twoja corka
            nie umie sie nim poslugiwac i zrobilaby sobie lub komus krzywde.

            Pozdrawiam
            Tom
          • Gość: Citizen Re: A MNIE TO WSZYSTKO PRZERAŻA IP: *.netia.pl 13.07.01, 00:30
            KOBIETY!!! Czy nie widzicie, że przez was idą do więzienia ludzie, którzy nie
            zrobili nikomu krzywdy? Palę marihuanę od sześciu lat i w tym czasie zdałem
            maturę, dostałem się na studia i znalazłem dobrą pracę. Szanuję ludzi, ubieram
            się schludnie, nie przeklinam. I nie wyznaję szatana i wierzę w dobro. Dzięki
            marihuanie jestem spokojniejszy. Moja mama mówi wtedy, że mało we mnie ducha
            świętego :)
            Dlaczego chcecie, żebym poszedł do więzienia. To jest nieludzkie bo ja żyję
            zgodnie ze swoim sumieniem i nikogo nie krzywdzę. Moja matka by się nie
            ucieszyła :(
          • Gość: NA Re: A MNIE TO WSZYSTKO PRZERAŻA IP: *.chello.pl 28.06.02, 13:24
            Gość portalu: kathy napisał(a):

            > Gość portalu: MAGA napisał(a):
            >
            > > Jesteśmy strasznymi egoistami. Czy warto dla chwili przyjemności skazywać
            > > innych, słabych jak piszesz, na chorobę. Zawsze jest jakaś przyczyna, jeśl
            > i
            > > ktoś zaczyna grzać. Czegoś/ kogoś mu brak. Ja wolę nie palić, zakazać i ni
            > e
            > > mieć na sumieniu dzieci , które zaczynają. Jak jesteś dorosły możesz mówić
            > że
            > > decydujesz o sobie, a jak masz kilka lat... Co byś zrobił gdyby twój syn/
            > córka
            > >
            > > zaczęli grzać? Jesteśmy mądrzy póki nas to nie dotyka bezpośrednio. Może b
            > yś
            > > wtedy żałował że nie byłeś przeciw narkotykom, może jakiś diler nie sprzed
            > ał by
            > >
            > > działy twojemu dziecku?
            >
            >
            > Masz rację. Myślę podobnie jak ty. Ja także jakiś czas temu byłam bardzo
            > tolerancyjna wobec narkotyków. Nigdy nie brałam sama, ale obracałam się w
            > towarzystwie, w którym było to przyjęte. To były dawne czasy 15 lat temu. Też
            > mówiłam o wolności, wtedy ta kwestia wiązała się również z wolnością polityczną
            > ,
            > wolności bez ograniczeń, również w kwestii brania narkotyków.Ale dla wielu ta
            > wolność skończyła się i zaczęła sie niewola uzależnienia i całe piekło z nią
            > związane.Dla jednej osoby skończyło się także życie.Inne jakoś sobie z tym
            > poradziły.
            > Teraz boję się czegoś innego. Boję się, że kultura młodzieżowa związana z
            > narkotykami, przesiąknięta nimi i niejako reklamująca je zagrozi mojej córce.
            > Inteligentnej, wrażliwej, nad wiek intelektualnie rozwiniętej ale emocjonalnie
            > niedojrzałej. Wrażliwość sprawia wprawdzie , że człowiek intensywniej i pełniej
            >
            > przeżywa swoje życie, ale powoduje również zwiększoną podatność na zranienia
            > emocjonalne. A stąd już tylko krok do narkotyków, łatwej recepty na szczęśliwe
            > życie, dostępnej, mimo zakazu z dealerami stojącymi pod szkołami i oferującymi
            > towar po atrakcyjnej cenie. I może taki bezczelnie powiedzieć, że ma towar na w
            >
            > łasny użytek.
            > Stanowczo jestem przeciw legalizacji narkotyków jakichkolwiek. Chcę żebym i ja
            > i
            > przyszłe pokolenia mogły przeżyć życie bez sztucznych, nieprawdziwych uniesień.
            >
            > Masz rację, że inaczej patrzymy na problem gdy nas osobiście dotyczy, nawet
            > potencjalnie, jak w moim przypadku.

            Jeśli boisz się o swoje dziecko,możesz je spokojnie zapisać na grupy
            profilaktyczne dla młodzieży zagrożonej uzależnieniem-tam są specjalni
            terapeuci,którzy prowadzą zajęcia,zabawy,warsztaty-również wzmacniające
            emocjonalnie-spróbuj.Warto!
        • Gość: thrundui Re: A MNIE TO WSZYSTKO PRZERAŻA IP: 157.25.125.* 12.06.01, 10:38
          > Jesteśmy strasznymi egoistami. Czy warto dla chwili przyjemności skazywać
          > innych, słabych jak piszesz, na chorobę. Zawsze jest jakaś przyczyna, jeśli
          > ktoś zaczyna grzać. Czegoś/ kogoś mu brak. Ja wolę nie palić, zakazać i nie
          > mieć na sumieniu dzieci , które zaczynają. Jak jesteś dorosły możesz mówić że
          > decydujesz o sobie, a jak masz kilka lat... Co byś zrobił gdyby twój syn/ córka
          > zaczęli grzać? Jesteśmy mądrzy póki nas to nie dotyka bezpośrednio. Może byś
          > wtedy żałował że nie byłeś przeciw narkotykom, może jakiś diler nie sprzedał by
          > działy twojemu dziecku?

          jestesmy egoistami!
          tylu bezdomnych alkoholikow jest na ulicach
          czy dla chwili przyjemnosci picia piwa mamy prawo skazywac tych slabych luddzi na
          taki los?!
          czyz nie lepiej poniesc ten niewielki koszt i zakazac spozywania alkoholu,
          oszczedzajac naszym dzieciom takiego losu?
          co bys zrobil gdyby twoje dziecko zaczelo pic?
          Na poczatku to niby nic groznego ale za kilka lat moze trafic na ulice!
          jesteśmy mądrzy póki nas to nie dotyka bezpośrednio.
          Może byś wtedy żałował że nie byłeś przeciw alkoholowi
          może jakiś sprzedawca alkoholu nie zniszczylby przyszlosci twojemu dziecku

          PS
          wiecej jest bezdomnych alkoholikow niz narkomanow
          • Gość: kathy Re: A MNIE TO WSZYSTKO PRZERAŻA IP: 195.117.174.* 12.06.01, 11:06
            Gość portalu: thrundui napisał(a):

            > > Jesteśmy strasznymi egoistami. Czy warto dla chwili przyjemności skazywać
            > > innych, słabych jak piszesz, na chorobę. Zawsze jest jakaś przyczyna, jeśl
            > i
            > > ktoś zaczyna grzać. Czegoś/ kogoś mu brak. Ja wolę nie palić, zakazać i ni
            > e
            > > mieć na sumieniu dzieci , które zaczynają. Jak jesteś dorosły możesz mówić
            > że
            > > decydujesz o sobie, a jak masz kilka lat... Co byś zrobił gdyby twój syn/
            > córka
            > > zaczęli grzać? Jesteśmy mądrzy póki nas to nie dotyka bezpośrednio. Może b
            > yś
            > > wtedy żałował że nie byłeś przeciw narkotykom, może jakiś diler nie sprzed
            > ał by
            > > działy twojemu dziecku?
            >
            > jestesmy egoistami!
            > tylu bezdomnych alkoholikow jest na ulicach
            > czy dla chwili przyjemnosci picia piwa mamy prawo skazywac tych slabych luddzi
            > na
            > taki los?!
            > czyz nie lepiej poniesc ten niewielki koszt i zakazac spozywania alkoholu,
            > oszczedzajac naszym dzieciom takiego losu?
            > co bys zrobil gdyby twoje dziecko zaczelo pic?
            > Na poczatku to niby nic groznego ale za kilka lat moze trafic na ulice!
            > jesteśmy mądrzy póki nas to nie dotyka bezpośrednio.
            > Może byś wtedy żałował że nie byłeś przeciw alkoholowi
            > może jakiś sprzedawca alkoholu nie zniszczylby przyszlosci twojemu dziecku
            >
            > PS
            > wiecej jest bezdomnych alkoholikow niz narkomanow

            To jednak co innego. Nie ma tak prostej analogii. Przede wszystkim alkohol
            spożywa się, mam nadzieję, w przeważającej większości nie dla upicia się. Czy
            jest inny cel w braniu narkotyków?
            • Gość: thrundui Re: A MNIE TO WSZYSTKO PRZERAŻA IP: 157.25.125.* 13.06.01, 12:47
              > To jednak co innego. Nie ma tak prostej analogii. Przede wszystkim alkohol
              > spożywa się, mam nadzieję, w przeważającej większości nie dla upicia się. Czy
              > jest inny cel w braniu narkotyków?

              czyli jezeli kupuje pol litra to zeby sie nim delektowac?
              czyli goscie palacy trawe na imprezie robia to po to zeby stacic przytomnosc?

              Zreszta stwierdzenie "Nie ma tak prostej analogii" oznacza przyznanie ze jest
              analogia, my sie z tym jednak nie zgadzamy ale nie wiemy dlaczego.



              • Gość: aga Re: A MNIE TO WSZYSTKO PRZERAŻA IP: *.chello.pl 28.06.02, 13:32
                Gość portalu: thrundui napisał(a):

                > > To jednak co innego. Nie ma tak prostej analogii. Przede wszystkim alkohol
                >
                > > spożywa się, mam nadzieję, w przeważającej większości nie dla upicia się.
                > Czy
                > > jest inny cel w braniu narkotyków?
                >
                > czyli jezeli kupuje pol litra to zeby sie nim delektowac?
                > czyli goscie palacy trawe na imprezie robia to po to zeby stacic przytomnosc?
                >
                > Zreszta stwierdzenie "Nie ma tak prostej analogii" oznacza przyznanie ze jest
                > analogia, my sie z tym jednak nie zgadzamy ale nie wiemy dlaczego.
                >

                Pozwólcie,że was uświadomię-różnych substancji i środków używa się w celu zmiany
                stanu świadomości lub nastroju.Jeśli człowiek kiepsko radzi sobie z przeżwaniem
                emocji,ma niskie poczucie wartości,brak samoakceptacji-będzie to robił coraz
                częściej,bo środki te pozwalaja mu oszukiwać sie.Osoba,która ma zdrowe emocje-
                może używać róznych substancji kontrolowanie z pełną świadomością -po co ich
                używa.Uzależnionym się jest zanim popadnie się w uzywki-to podatność osobowości
                i rozchwiane życie emocjonalne.

        • Gość: palacz Re: A MNIE TO WSZYSTKO PRZERAŻA IP: *.atr.bydgoszcz.pl 13.06.01, 15:41
          nie słabszych a s ł a b y c h
          a właściwie to raczej g ł u p i c h
        • Gość: Heam Re: A MNIE TO WSZYSTKO PRZERAŻA IP: *.nie.je5t.okey.pl 10.07.02, 14:34
          A nie rozumiesz że zdelegalizowanie narkotyków tylko przyczynia się do ich
          częstszego używania? Czy twój mózg jest tak mały że trudno ci to zrozumieć czy
          jesteś ślepa, głucha i oprócz gazet nic do ciebie nie dociera?
    • Gość: Konopia Re: A MNIE TO WSZYSTKO PRZERAŻA IP: *.legnica.cvx.ppp.tpnet.pl 13.07.01, 12:12
      MAGA!! Ćpanie jest COOL. To cię przerasta, By ćpać trzeba mieć KASE!!!!!!!
      A ty jej nie posiadasz!! A szkoda.
      • Gość: kry Re: A MNIE TO WSZYSTKO PRZERAŻA IP: *.chello.pl 14.07.01, 11:44
        Gdybym byla zlosliwa to bym ci zyczyla abys taki tekst uslyszal od swojego
        dziecka za lat pare. Ale nie jestem zlosliwa.
      • mamosz Re: A MNIE TO WSZYSTKO PRZERAŻA 09.07.02, 00:58
        Gość portalu: Konopia napisał(a):

        > MAGA!! Ćpanie jest COOL. To cię przerasta, By ćpać trzeba mieć KASE!!!!!!!
        > A ty jej nie posiadasz!! A szkoda.

        Przeczytaj sobie debilu wątek Marzenie przestać Cpać ,a szczególnie ostatni
        post.Fakt posiadania KASY na ćpanie nie jest żadnym powodem do dumy
        kretynie .Zresztą,jak ktoś tu już napisał człowiek ma wolną wolę albo mu się tak
        zdaje.Wzbogacaj tą swoją KASĄ dilów i bandziorów masz przecież wolną wolę (albo
        Ci się tak zdaje).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka