Dodaj do ulubionych

pierwsza impresska -

08.09.05, 10:50
jak ją przeżyć bez petów...?
szykują mi się za tydzień imieniny znajomej - rzuciałam palenie i mam zamiar
nie zapalić, ale wiem, że będzie ciężko...
w mordę, ile się człowiek musi naszarpać, żeby wytrwać w postanowieniu ;-))
jak sobie dawaliście radę w takich sytuacjach?
Obserwuj wątek
    • masspass Re: pierwsza impresska - 08.09.05, 13:02
      Przeżłam wiele imprez bez petów, nawet do głowy mi nie przyszło, ze moglabym
      zapalić... ale w końcu zapaliłam, nie dlatego, ze bardzo mi sie chciało, ot tak
      (pewna byłam, ze nie wciagnie mnie ponownie..)
      Spodobało mi sie, niestety. Teraz nawet nie walcze, poniewaz jestem palaczem od
      przypadku, do przypadku... te imprezy!.
      Chociaż rzecz jasna wolałabym nie palić wcale. Przyjdzie taki dzień... A moze
      już nie zapale, wszak kilka dni mam za sobą... Nie zarzekam sie, jutro babski
      wieczór (wszystkie palą - cholery)
      Pozdrawiam i zycze powodzenia!
      • hepik1 Re: pierwsza impresska - 09.09.05, 07:52
        Dobrze ,że babska ta impreza.Bo cięzko sie całowac z popielniczka;)
        • masspass Re: pierwsza impresska - 09.09.05, 08:26
          Gdybym miała się całowac na pewno nie paliłabym...;)
          • mia17 no widzisz - 09.09.05, 15:24
            ale ja miałam na myśli "regularnych palaczy" - nie osoby, które palą
            sporadycznie, parę razy w tygodniu.
            znam takie osoby i one należą właśnie do tzw. "palaczy imprezowych". w tygodniu
            raczej nie sięgają po papierosy, za to przy piwku czy innych alkoholach
            strzelają sobie w płucka ;-)
            ja paliłam regularnie - i na imprezach i poza nimi - dlatego będzie ciężko
            przeżyć te pierwszą bez petów...
    • pure_kott Re: pierwsza impresska - 10.09.05, 22:56
      Ty sie ciesz ze tylko pety sa twoim problemem! Na impresski gdzie ja chodze 90%
      ludzi jedzie na pigulach, koce,ketaminie ewentualnie ci porzadniejsi pala ziolo.
      I wcale to nie jakies patologiczne towarzystwo, a jak! studenci i mlodzi
      profesjonalisci.
      • mia17 heh, no 16.09.05, 08:59
        owszem - "cieszę się"... ;-)
        tyle tylko, że każdy ma swój "nałog" i dla każdego jest on uciążliwy.
        jedni piją, inni biorą, jeszcze inni palą.
        nie ma co porównywać nałogów - każdy jest paskudny. różnica taka, że jeden
        wykończy Cię szybciej, a drugi może troche wolniej. ale wykończyć może każdy...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka