WALCZE...

13.03.06, 12:29
Pamietacie mnie? W styczniu krzyczalam, ze rzucam. Pozostawmy to prosze bez
komentarza.
Nie pale 4 dzien. Biore Tabex. Jestem jak bomba zegarowa. Zero wsparcia z
czyjejkolwiek strony. Trzem osoba powiedzialam, ze nie pale. Wiecie co
uslyszalam " daj spokoj, nie katuj sie , chodz, zapalimy". Qrwa mac czy Ci
ludzie maja orzeszka zamiast mozgu? Siedze sama w domu i nie wiem co mam ze
soba zrobic, wszyscy znajomi (az 2 :) pala, nawet im nie powiedzialam,ze
rzucam bo boje sie tej pier. reakcji. Chyba brakuje mi motywacji... chyba mnie
szlag trafia dlatego, ze macze sie jak nigdy, walcze, wlosy z glowy sobie
wyrywam a wszyscy na okolo wkurzaja jak nigdy. Nagle wszystkim klocic sie
zachcialo... ja sie zastanawiam, czy oni tak specjalnie... swinie normalnie.
Glupie swinie smierdzace papierochami.
Hmm.... czy Wy tez jak spotykacie kogos z papierosem, to w myslach
mowicie,zeby sobie go w d. wsadzil? Bo ja tak non stop mam :) Pozdrawiam
kochani. Wiem, ze pisze jak popaprana, ale nie mam zamiaru udawac , ze
fantastycznie sie trzymam. Ide sobie... lizaka polizac :) Buzka!
    • cortona Re: WALCZE... 13.03.06, 18:33
      Ohyo, ze mnie to taki raczej teoretyk w kwestii wychodzenia z nałogów, ale
      twoja złość ( nawet dość zabawna ), to nie jest dobra droga. Przecież wiesz,
      że popadnięcie w nałóg to Twoja sprawka i wyjście z niego też. Gdyby nagle
      znajomi zaczęli Ci rzucać róże pod nogi i śpiewać psalmy na cześć Twojego
      wychodzenia z nałogu, to byłabyś tak samo zła. Wściekasz się, zamiast być
      szczęśliwa, że już cztery dni nie palisz, nie śmierdzisz, że nie wspomnę o
      innych zdrowotnych korzyściach. Przecież masz wielki powód do radości i nawet -
      chociaż to brzydkie uczucie, ale jakby Ci miało pomóc - do poczucia wyższości
      wobec palaczy, którzy tkwią w tym wstrętnym naogu.
    • wiki991 Re: WALCZE... 13.03.06, 18:35
      walcz dalej ,ja mam3dzien,biore tabex,tez mnie trafia trzymaj sie
      • inka_k Re: WALCZE... 13.03.06, 19:44
        witam.....ja też trzeci dzień sie zmagam ..jest trudno ale trzeba wytrzymać i
        wygrać z tym nałogiem..pozdrawiam i życze wytrwałosci Wam i sobie:)))
    • ohyo Re: WALCZE... 14.03.06, 09:33
      Dzien dobry kochani! Dzis jest znaaaacznie , znacznie lepiej. Dzis jest
      cudownie. Bylam wczoraj na bardzo dlugim spacerze i rzeczywiscie (moze to
      wredne?!:) czulam sie lepsza od tych wszystkich ludzi, ktorych mijalam. Matko
      oni sie tak zaciagali, ze malo im oczy nie powyskakiwaly. Dobra nie prznudzam,
      ide sie czyms pozytecznym zajac :) Pozdrawiam i zycze Wam wszystkim powodzenia.
      A z dnia na dzien jest coraz lepiej.
      Ps. Ze znajomymi sie nie spotykam, nie wymagam by mi roze pod nogi rzucali,
      calowali , podziwiali. Chcialam tylko zeby to uszanowali i pomogli mi
      przynajmniej tak, ze nie beda w kiblu jak smarkacze palic, ze jak normalny
      (hieh) niepalacy (hieh) czlowiek chce sie (przepraszam) wysikac to nie moze, bo
      sie udusi.
      • pelagia12 Re: WALCZE... 22.03.06, 10:31
        Ohyo jak tam Twoja walka,daj znac jak Ci idzie.Ja dalej sie trzymam dzisiaj 17
        dzien.
    • gosiiik Re: WALCZE... 15.03.06, 00:47
      Kochana walcz bo jest o co!!! A o wsparciu ze srtony tych co palą to zapomnij.
      Oni są poprostu zazdrośni nawet o te kilka twoich dni bez palenia! Ich an to
      nie stać choć sami pragna rzucić. Zresztą nie ma palacza,któryby nie chciał
      rzucic, tlko każd ma jakies ale (ale ja przytyje, ale ja nie dam rady, ale nie
      teraz bo mam teraz dużo stresów itp).
      Jakby to twoje nie palenie przeliczyć na papierosy to niezła liczba by z tego
      wyszła. 100 przy założeniu ok. 20 papierosów na dzień. A liczba prezentuje się
      super!
      Tak poza tym to jeśli czytałś gdzieś na forum moje wypowiedzi, to zawsze
      powtarzam że najgorsze sa 4 pierwsze dni natomiast po tygodniu jest o niebo
      lepiej, a po 3 to już zapopminasz że kiedyś paliłaś. Dopiero widok palacego lub
      papierosa ci o tym przypomina.
      Trzyman kciuki i pisz o rezultatach
      • pelagia12 Re: WALCZE... 15.03.06, 22:06
        Ja tez tak mysle walcz i nie poddawaj sie.Ja dzisiaj 10 dzien bez tego
        dziadostwa i jakos leci,oczywiscie zgadzam sie z gosiiik,ze najgorsze poczatki
        potem juz leci.Ja osobisie nadal mam chwile kiedy dopada mnie glod ale to tylko
        malenkie chwile i szybko zapominam.Dodam,ze za namowa gosiiik ustawilam szklany
        sloik i wrzucam do niego zaoszczedzona kase i powiem wam,ze strasznie cieszy
        kiedy kupka rosnie.Wiec trzymaj sie i walcz dzielnie ,jestem z toba!
        • szarotka40 walcz!!! dziewczyno bo jest o co 16.03.06, 19:39
        • szarotka40 Re: WALCZE... 16.03.06, 19:51
          witajcie,
          ja nie pale.. ale zawse wkurzało mnie , że wchodząc do kuchni w pracy dusiłam
          się ! Pom. 2x1,5 m kw. i 3 baby z papierochem w ustach ! To straszne .Udusic
          sie można było. A pare lat wczesniej siedziałam z kolega biurko w biurko ,
          ktory mi kopcił etramocnymi w nos przez 4 lata. Cała smierdziałam. Codzien
          musisz ciuch do pralki wrzucic bo nie do wytrzymania. I w końcu .. w zeszłym
          roku dostałam odmy płuc. Złapało mnie na ulicy .. ledwie doczłapałam sie do
          lekarza. Zapytała czy paliłam kiedykowliek ? nie mowie , .. a ona .. bo tak mi
          na odme wyglada ale skoro Pani ie pali .. nerwoból pewnie. 4 dni nie mogłam
          chodzic , oddychac - nie wezwalam pogotowia bo jestem silna! Do pracy czołgałam
          sie w bólu. Jak siedziałm i nie szłam prawie nie bolałao, tyle , że reka prawa
          troche unieruchomiona byla. W piatek nie wyrobiłam .. bo w nocy okno musiałam
          otwierac by moc oddech złapac i prawei zero sny z bolu na plecach i w klatce.
          No i znowu lekarz - ale inny , mowi młoda lekarka odma płuc ? co to takiego ?
          zabieg konieczny - dren do płuc i cos tam - mialam kupiony bilet na lot do
          Londynu a wyladowałam na banacha.Broniłam sie przed pojsciem - mowilam pojde po
          powrocie - a wkoncu usłyszałam - zagrozenie życia ... z samolotu moze Pani ..
          wyjsc w worku czarnym. Dopiero tam lekarze powiedzieli, że osoby o
          skłonnościach .. słabszych płucach .. przez bierne palenie ..mogą mie odmy i
          różne choroby. Mogłam miec tez niewyleczone zapalenie płuc- i płuca sie
          osłabiają , moze i tak przeciez człowiek nigdy nie ma czasu isc do lekarza.
          Teraz miałam odme 3 raz ... i wycieli mi kawałeczek płuca ten co jest taki
          słaby. wiec dziweczyny .. sorry za przydługi list , ale kuźwa przestancie
          dmuchac w nosy niepalacych , w pubach tez mnie wkurza zbyt gesta atmosfera .
          Mam pomysł by otwzorzyc knajpe dla niepalących .. ale nie mam kopa , dopingu i
          dreugiej połówki co bu mnie w tym utwierdziła. Kocham świeże zapach ubrań żiezo
          wypranych i zapach lasu. Na pewno węch wam sie polepszy - wszytsko jest wtedy
          inne - lepsze. Trzymam kciuki za was .pa
          • gosiiik do pelagia 22.03.06, 11:04
            to trzymajsię dzielnie bo już bedzie z górki. NAjgorsze są pierwsze 3
            tygodnie,z czego pierwszy to dramat, potem just dużo lepiej. Tylko zeby cię nie
            pociagło na tego jedynego tak dla spróbowania. Bo wcale ci nie będzie wsmakował
            a już mozesz się wtedy spisac na straty.
            Trzymam kciuki za was dziewczyny
            • pelagia12 Re: do pelagia 22.03.06, 11:23
              Dzieki gosiiik za wsparcie i za kciuki.To nie pirwszy raz kiedy rzucam ten
              paskudny nalog wiec wiem,ze ten jeden moze byc kolejnym i kolejnym wiec bronie
              sie przed nim jak moge.To juz chyba moja 5 proba rzucania i musze przyznac,ze
              jeszcze nigdy tak dlugo nie wytrzymalam,wiec mam ogromna nadzieje,ze tym razem
              uda mi sie pozegnac z tym swinstwem juz na dobre.jak do tej pry idzie mi bardzo
              dobrze,a dodam,ze nie uzywam wspomagaczy,jedyny wspomagacz to silna wola.Moze
              pomagla mi to,ze nim podjelam decyzje i rzucaniu najpierw obrzydzalam sobie
              fajki jak tylko moglam i chyba mi sie to udalo ale czujna nadal jestem.
              P.S Gosiiik idac za twoja namowa sloiczek stoi na polce i
              zapelnia sie systematycznie,a poniewaz moj maz rowniez walczy to kwota juz jest
              calkiem calkiem.
Pełna wersja