yaq
14.12.02, 22:01
To bylo jakos w wakacje. umowilem sie ze znajomymi na pare buszkow. no wiec
kupilismy siuwax, zapalilismu. zwinolem tylko dwa maszki. przez jakies 30min
bylo fajnie ale pozniej spotkalem przyjaciolke. wiedziala w jakim jestem
stanie. pogadalismy troche i ona zaczela sie pytac "czy sie dobrze czuje". to
pytanie zadawala chyba z 20 razy az w koncu powiedziala "tylko mi sie tu nie
pozygaj na srodku Zeromskiego" (Zeromskiego=glowna ul. Radomia). jak to
powiedziala nie minelo 30 sekund i ....... . pierwszy raz zygalem po machach.
doszedlem do wniosku ze to byla chujowa jazda i zaczolem zyc od nowa. mowili
mi zebym nic nie jadl i nie pil. wiec potem pojechalem z kumplem do pewnego
lokalu i zjadlem sobie pizze bo bylem glodny. w lokalu byl wieczor rege.
powinienem sie swietnie bawic az tu nagle zaczyna mnie wszystko bolec. plecy,
rece, wszystkie miesnie. jakos przezylem ta noc. ale przez astepne 2-3
miesiace czulem sie zajebiscie dziwnie. tego uczucia nie da sie opisac. to
byly najgorsze 2 miesiace w moim zyciu. do tej pory nie palilem ganji i to
nie dlatego ze nie chcialem, czcialem bardzo czesto ale po prostu nie moglem.
zapach palonej trafki odrzuca mnie na kilometr. czy ktos z was mial przezycia
podobne do moich???? czy paliliscie jeszcze po takim czyms???? i prosze zeby
ci co nie palili nigdy nie prawili zadnich moralow bo nie sa w temace.