Dodaj do ulubionych

Znowu pochlalem2

24.04.06, 12:17
ZNOWU POCHLALEM.juz nie mam sily,a tak sobie obiecalem.pozdrowienia dla Jerzego30.dziekuje za wsparcie
Obserwuj wątek
    • jerzy30 podnies sie jeszcze raz - i uszy do gory 24.04.06, 15:36
      jak sam widzisz to nie jest takie proste - wyjsc na prosta - dopoki dychasz to
      masz zawsze szanse - u mnie tak bylo 5 lat
      • suchyxxx Re: podnies sie jeszcze raz - i uszy do gory 24.04.06, 15:48
        Nie jestem alkoholikiem ani specem od alkoholu ale nie martw się-zacznij
        abstynencję od nowa.Przy każdym nałogu móqwi się że jak raz wpadniesz mimo
        abstynencji to jest to tylko mała potyczka-poprostyu nie martw się że wszystko
        poszło na marne i zacznij jeszcze raz.To tylko potknięcie się małe
        • e4ska Re: podnies sie jeszcze raz - i uszy do gory 24.04.06, 23:22
          Ale dlaczego,FA? Co się stało?
          Niby cieszysz się, piszesz, że wracasz, że samo dobre przed Tobą, więc nie
          rozumiem. Depresja jaka? Co cie podkusiło? I wiesz, jak niezdarnie wychodzisz z
          ciągu, oby teraz była to tylko mała wpadka. A więc lepiej Ci, weselej po wódce?
          Chyba się pogubiłeś, FA, zaplątałeś, szkoda:(

          Chodzisz podobno na AA, i nadal nic?
          • pirytka Re: podnies sie jeszcze raz - i uszy do gory 28.04.06, 17:36
            AA nie zawsze pomaga.. do tego zeby slyszec, widziec czuc co ludzie mowia na
            spotkaniach trzeba dojsc..
            Nie jedna osoba mowila juz nie pije miesiac dwa piec a mimo to poszli pic..
            Moja mam nie pije 10 lat okragle 10 lat a mimo to wierzcie..., gdy pol roku
            miala zapila... od tamtej pory minelo 10 lat i teraz ogromnie sie cieszy gdy
            rozmawia z ludzmi i widzi jak dzieki jej mowie cos do ludzi dociera..
            chcesz przestac pic???
            Pierwsze zrob sobie rozliczenie sprawdz ile brudow masz na swoim koncie ile
            zlych rzeczy sie zdazylo przez to ze piles...
            I zastanow sie co moglo by sie stac gdybys nie pil??
            Wszystkim ludziom jest ciezko... kazdy ma glazy na drodze i bedzie je mial nie
            zaleznie czy bedzie pil czy tez nie wiec nie mow ze piles, bo...
            Piles bo chciales pic przyznaj sie do bledow i naucz z nimi zyc...
            Pamietaj ze ucieczka nic nie zdzialasz... ona ci w niczym nie pomoze..
            Sproboj zyc na wlasny rachunek od nowa... nie obiecuj a zacznij robic
            Zmien towarzystwo i zacznij zyc
            pozdawiam
    • tenjaras Re: Znowu pochlalem2 30.04.06, 17:16
      z alkoholem jest jak z pociągiem - nie zabija, któryś tam, kolejny wagon, ale
      lokomotywa, która te wszystkie wagony ciągnie...
      kiedy mi to uświadomiono zszedłem z torów i ide obok wydeptaną przez innych
      ścieżką, przejeżdzające obok mnie pociągi wcale nie nastrajają mnie do powrotu
      na tory, wolę pozostać tu na tej ścieżce...

      dzięki f_a_k_t_y że jesteś i że się przyznałeś...
      • lumpik1 Re: Znowu pochlalem2 01.05.06, 11:43
        I czym się chwalisz?
    • f_a_k_y Re: Znowu pochlalem2 01.05.06, 20:41

      Nie chwalę się - nie ma czym.

      Wiem przynajmniej że żonę mam super !
      Miłego "long weekendu "dla wszystkich!!!!!!!!!!!!! :-)
      • e4ska Re: Znowu pochlalem2 01.05.06, 22:47
        Super żona, Fakt. Czyli taka, która się nie współuzależnia, przeciwnie, potrafi
        udowodnić mężowi-alkoholikowi, że każde jego nowe pijaństwo "spiętrza kryzys":
        masz więc pewnie oddzielny kącik w domku, żadnej herbatki, żadnego obiadku,
        żadnych pogłasków, pusty portfel, sprawę przed gminną komisją i prosty wybór -
        albo idziesz na odwyk i definitywnie kończysz z pociąganiem, albo koniec związku
        i wypad.

        Super małżonkowie to prawdziwy skarb alkoholika. Gdyby mąż nie uświadomił mi w
        sposób logiczny, że pijaczkę można wyrzucić nawet z jej własnego mieszkania, to
        pewnie bym się grzecznie zapiła, bo piłam w szalony destrukcyjny sposób. A tak
        wyszłam z nałogu bez wahań i rozterek, więc chociaż małżonka swego nie nazywam
        "super", jednak przyznaję mu trochę racji. Przynajmniej chciał być "super". A to
        bardzo ładnie z jego strony:)))

        Pozdrowienia.
        • tenjaras Re: Znowu pochlalem2 02.05.06, 07:46
          masz wspaniałego męża :-)
          można jedynie pogratulować :-)
    • f_a_k_y Re: Znowu pochlalem2 05.05.06, 10:11
      Nie wiem co zrobić:

      Żona prosi żebym się zaszył,a i na tym forum i w AA mówią że to nie za bardzo ma sens i nie o to w tym wszystkim chodzi.
      Z drugiej strony rozumiem ją - kobieta chce mieć spokój , tymbardziej ,że kiedyś już byłem zaszyty i nie piłem 2 lata.

      Ja raczej nie chciałbym,ale ją dobrze rozumiem.

      Co sądzicie.......?
      • tenjaras Re: Znowu pochlalem2 05.05.06, 14:47
        "Ufaj Bogu, sprzątaj w domu i pomagaj innym."
        • jerzy30 Re: Znowu pochlalem2 05.05.06, 15:19
          ja z uporem maniaka przypominam Ci AA - tez sie meczylem z 5 lat na roznych
          prochach i anticolach - nie pomagalo [nie pilem ze starchu] po odstawce prochow
          wracalem do picia jak wodospad Niagara. W kupie jest razniej - a takich wpadek
          to sie nie boj - one sie zdarzaja zawsze
          • leszku17 Re: Znowu pochlalem2 06.05.06, 05:36
            Witaj. Esperal to nic innego jak to, że "...niech ktoś, lub coś (esperal,
            anticol i Bóg wie co jeszcze wymyślą)za mnie z tym problemem zrobi".
            Trzeźwienie jest czasami bolesne, a z czasem się dowiesz i zrozumiesz, że tak
            naprawdę to problemu nie masz z alkoholem, tylko z sobą samym.
            Szczerze Tobie życzę Trzeźwego poznawania samego siebie.

            A o esperalu: miałem wszysty 18-cie lat temu, "pomógł" mi osiągnąc swoje dno,
            niemalże śmiertelnie.

            Życie jest radosne, gdy umiesz już śmiać się z samego siebie, nie tracąc nic z
            szacunku i miłości do siebie samego.
            Keszel - Leszek.

      • magdacan Re: Znowu pochlalem2 07.05.06, 07:50
        Wlasnie mija dwa lata jak zaszyl sie moj szwagier. Na terapie nie poszedl.
        Wczoraj dzwonila siostra. Szwagier pije od dwoch tygodni.
    • f_a_k_y Re: Znowu pochlalem2 07.05.06, 09:05
      Wiem ,że zaszycie się nie ma sensu , tylko że muszę to wytłumaczyć żonie.

      Chodzę do AA i jest spoko.Dobre miejsce dla mnie.Ja też po zaszyciu nie piłem 2 lata i popłynąłem , tak że wiem że nie o to chodzi.Mam ciężki charakter i muszę coś z tym zrobić.Jak....chm.....jeszcze nie za bardzo wiem.Dzięki Bogu nie zrujnowałem sobie jeszcze zdrowia - ostatni dzwonek ? - I don't know - I think so!
      • rauchen Re: Znowu pochlalem2 07.05.06, 09:33
        "Fragile - not broken, I'll be there!"
        "You are the answer to my prayers""

        jest taka piosenka, czesto u mnie leci w radio,
        raczej nie traktuje o alkoholizmie
        ale zawsze jak leci, ja ja sobie traktuje jako moja podzieke za to ze znow dzis
        jestes trzezwa.
        Po prostu krucha, ale nie zlamana, i po prostu do przodu, a moze okaze sie ze
        bede tam dokad zmierzam...a przeciez dzis jestem trzezwa, bo wczoraj nie pilam,
        a dzis znow nie mam w planach.

        Trzymaj sie f_a_k_y!
        :)
        • f_a_k_y Re: Znowu pochlalem2 07.05.06, 09:59
          Ładne !

          Dzięki.
          • rauchen Re: Znowu pochlalem2 07.05.06, 10:34
            jesli znasz angielski, to przesylam ci caly tekst.
            Troche mi tak pasuje do ciebie, bo tam jest wlasnie cos o "life is so
            dangerous, so many times we fall"



            Natalia (ale nie Kukulska :))

            Fragile not broken


            So many nights I agonized
            So low in self esteem
            And everthing seemed darker than
            Before the light was seen
            I've lost the hurt inside
            I found a better way
            I’m fragile but not broken
            to start my life again

            So hear me, I’m calling out to you now
            You are the answer to my prayers
            So take me, before this night is over
            Fragile not broken, I’ll be there

            And life is oh so dangerous
            So many times we fall
            But this time love was meant for us
            Gave meaning to it all
            I’ll hold my head up high
            Be strong be dignified
            I’m brave enough to try again
            I’ve nothing left to hide

            So hear me, I’m calling out to you now
            You are the answer to my prayers
            So take me, before this night is over
            Fragile not broken, I’ll be there

            Who’ll be in your arms tonight?

            Hear me, I’m callling out to you now
            You are the answer to my prayers
            So take me, before this night is over
            Fragile not broken, I’ll be there
            Fragile not broken, I’ll be there


            pozdrawiam raz jeszcze :)

            • gosc126 Re: Znowu pochlalem2 07.05.06, 11:41
              Terapia w AA,esperal,akupunktura i inne bzdury nic ci niedadzą jak sam nie
              chcesz tylko udajesz ,żeby miec święty spokój w domu i komfort picia.
        • f_a_k_y Re: Znowu pochlalem2 07.05.06, 12:00
          Znam angielski.Piękne słowa.Poszukam tej piosenki.Dziękuję i pozdrawiam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka