Dodaj do ulubionych

przesadzam??

04.05.06, 17:25
mam problem, wydaje mi sie ze moj narzeczony ma problem z alkoholem, wypije
piwko wieczorem od czasu do czasu ale nie o to chodzi, zdaza mu sie wracac z
pracy po kilku drinkach, wiem ze pracuje z kolega ktory popija codziennie,
dla mnie picie w pracy jest sprawa niedopuszczalna, jestesmy od kilku lat za
granica, jestem przewrazliwiona na punkcie alkoholu bo moj ojciec tez popijal
ale dzieki mojej mamie wyszedl z tego, musi byc ciagle kontrolowany, boje sie
ze z moim narzeczonym moze byc tak samo, jak tylko widze go podpitego czuje
taki wstret, on przeprasza placze, ale ja tego nie chce, tlumaczylam jak
bardzo jest to dla mnie wazne, zeby zrobil to tez dla siebie, obiecuje, jest
spokoj ale pozniej to samo, prosze o pomoc, rade.
Obserwuj wątek
    • mena122 Re: przesadzam?? 09.05.06, 22:31
      heh...masz prawno być niezadowolona z faktu,ze popija w pracy. Pogadaj z nim o
      tym. Sprawę niestety pogarsza fakt,ze jego kolega z pracy często popija.
      Porozmawiajcie szczerze, nie zabraniaj mu jednak picia alkoholu w ogóle - nie
      jest małym chłopcem. Ale notoryczne upijanie sie, i w dodatku w pracy, to
      przesada.
      Jeśli mu na Tobie zalezy - zrozumie. O ile mozesz,wposmnij mu również o
      przejściach Twojego taty - facet powinien Cie wtedy w 100% zrozumiec.
      Powodzenia
    • kylly Re: przesadzam?? 10.05.06, 08:20
      hmmm a ja powiem tylko jedno...jeśli narzeczony pije w pracy nie miej
      wątpliwości to 100 % alkoholik i czy będziesz mu zabraniała picia czy nie - to
      bez znaczenia on będzie pił - więc nie przesadzasz
      pozdrawiam
      • kylly Re: przesadzam?? 10.05.06, 08:23
        do mena122 cytat...
        "Ale notoryczne upijanie sie, i w dodatku w pracy, to
        przesada."
        to wcale nie przesada to alkoholizm....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka