14.07.06, 20:33
Dzwia mnie takie rady na forum uzaleznienia. Widac niektorzy wierza
podswiadomie, ze wszelkie gadanie to jest nic, liczy sie tylko STRACH .
Obserwuj wątek
    • addicted1 Re: Zapij 14.07.06, 20:34
      wynikajacy z extra zlych przezyc, nic innego
    • rauchen Re: Zapij 14.07.06, 21:05
      sprawdz po prostu organoleptycznie czy jestes alkoholikiem,
      bo co do tego masz najwieksze chyba watpliwosci.
      Na sasiednim watku piszesz ze interesowal cie satanizm,
      a tam przeciez istnieje cos takiego jak przekonanie, iz samemu mozna sie zbawic
      dzieki realizowaniu swoich namiętności i pragnień, ze szczególnym
      uwzględnieniem siedmiu grzechów głównych, czyli:
      pycha
      chciwość
      nieczystość
      zazdrość
      nieumiarkowanie w jedzeniu i piciu
      gniew
      lenistwo.

      To co sobie bedziesz odmawial nieumiarkowania w jedzeniu, a zwlaszcza piciu???
      • addicted1 Re: Zapij 14.07.06, 22:31
        Oj nie rozumiesz satanizmu. To nie jest Chrzescijanstwo na odwrot. Bo moze
        jeszcze powinienem cudzolozyc, zabijac, krasc?

        A co do moich watpliwosci co do alkoholizmu- czy mozesz zrozumiec taki prosty
        fakt, ze ja dzis nie potrzebuje sprawdzac, czy jestem alkoholikiem czy nie?
        Bardzo mozliwe ze jestem- wiele na to wskazuje.
        Pare rzeczy wskazuje ze nie.
        Ale dlaczego to takie wazne?
        A jezeli jestem "tylko " naduzywajacym to co? Mam isc pic, bo nie pic moga
        tylko alkoholicy?
        Dla mnie istotne jest to, ze wiem dzis, ze picie zaszkodziloby mi. Ze nie pije
        i nie bede w przewidywalnej przyszlosci. Tyle.

        Takie postawienie sprawy to tez dla mnie wygodna decyzja. Zdecydowalem sie,
        zeby nie pic. Robie to, co mi w tym pomaga. Pomaga mi w tym mysl, ze dzis nie
        pije a nie wiem co bedzie jutro. Czy skads tego nie znamy?
        Co z tego, ze zadeklaruje alkoholizm?
        Dobrze, droga Rauchen, jestem alkoholikiem.

        Co sie zmienilo?
        • rauchen Re: Zapij 14.07.06, 23:05
          A co do moich watpliwosci co do alkoholizmu- czy mozesz zrozumiec taki prosty
          > fakt, ze ja dzis nie potrzebuje sprawdzac, czy jestem alkoholikiem czy nie?
          > Bardzo mozliwe ze jestem- wiele na to wskazuje.
          > Pare rzeczy wskazuje ze nie.
          > Ale dlaczego to takie wazne?

          no tak, ni to pies ni to wyzel :))))


          • magtomal Re: Zapij 15.07.06, 13:52
            Rzeczywiście, nieprzyjemnie się czyta taki "rady": "zapij","dopij","dosięgnij
            dna"... Czy to źle, że facet zatrzymał się trochę wcześniej, zanim swoje dno
            osiągnął? Filozofuje? To źle, że myśli, analizuje siebie i swoje życie? Może
            doprowadzi to do czegoś dobrego, a nie do złego...
            • tenjaras Re: Zapij 15.07.06, 15:29
              to bardzo dobrze, że niektórzy nie osiągają takiego dna jak inni, bardziej
              pogrążeni, ważne, żeby każdy osiągnął swoje

              jeśli słowa o osiąganiu dna, zrozumieniu alkoholizmu, budzą w tobie odrazę lub
              strach to może warto przyjżeć się - po co?

              dlaczego wiadomo - bo inni gadają, ale po co? przecież nie po to by inni
              rządzili...
              • magtomal Re: Zapij 15.07.06, 15:56
                Odrazę we mnie budzą słowa "dopij", "zapij" skierowane do kogoś, kto postanowił
                nie pić i - jak na razie - jest konsekwentny. Dalszych Twoich pytań nie
                rozumiem.
                • rauchen Re: Zapij 15.07.06, 16:27
                  jesli addi uwaza, ze niektore rzeczy przemawiaja za tym, ze nie jest
                  alkoholikiem, znaczy ze dla tych wzgledow moze pic, jak inni.
                  Ale sa rzeczy, ktore przemawiaja za tym ze jest alkoholikiem, dlatego nie pije.
                  Jedynym sprawdzeniem w ktora strone jednak powinien isc, czy jednak w
                  stwierdzenie ze alkoholikiem jest, pomimo ze wystepuja u niego rzeczy
                  przemawiajace za tym ze nie jest alkoholikiem, jest ponowne stwierdzenie jak
                  zareaguje na alkohol.
                  Jesli bylabym uczulona na truskawki, bo pewne rzeczy na to wskazuja, bo kiedys
                  jak zjadlam to dostalam wysypki, wiec przestalam jesc truskawki, ale tak
                  naprawde to ja lubie truskawki, moze wtedy zaszkodzily mi te kupowane w tamtym
                  sklepie, to chyba najlepszym stwierdzeniem czy faktycznie jestem na te
                  truskawki uczulona, jest zjesc ponownie truskawki, moze tym razem z innego
                  zrodla, i po raz kolejny sie przekonac, czy ja jestem w koncu uczulona czy nie,
                  i czy w takim razie powinnam faktycznie zrezygnowac z tych truskawek, i
                  najlepiej z lodow truskawkowych, i skoku truskawkowego, i calej reszty
                  truskawkowej, bo truskawki jednak mi szkodza.
                  Nastepnie addi wyskakuje tu z satanizmem, pyta sie czy szatan moze byc jego
                  sila wyzsza, bo wiesz, pewne rzeczy z satanizmu mu sie podobaja, ale tylko
                  niektore, reszta nie.
                  Ciagle placze o tej dziewczynie ktorej nie ma, ale on pewnie tez nie wie, czy
                  to powinna byc brunetka, czy blondynka, a jak mu sie juz pewnie trafi jakas, to
                  bedzie ja troche kochal, bo np ladna, ale troche nie kochal, bo pewnie glupia,
                  i gotowac nie potrafi.
                  Szuka tej dziewczyny, ale juz sie dopytuje, czy jest jakas szansa, ze
                  alkoholikowi z AA udalo sie trafic na normalna dziewczyne, bo te, jak to addi
                  ladnie nazwal "z getta" czyli
                  AA-owskie lub DDA-owskie to raczej nie jest szczytem jego marzen.
                  Lepsze sie pewnie poznaje w knajpie przy piwie, takie zabawowe, ale terapeuci
                  mu nie pozwalaja chodzic do knajp, wie nie chodzi, i ma problem jak ta
                  dziewczyne znalesc.
                  Jakby addi mial sobie kupic zwierzatko, to nie mogac sie zdecydowac czy woli
                  psa, czy kota, to pewnie kupilby psa i nazwal go Kot.
                  I wiele takich i siakich pytan stanowia jego dorobek na tym forum.
                  To ze jedyna konsekwencja jaka ma, to to ze kilka miesiecy nie pije, to tez
                  taka konsekwencja ze gdzies tam juz planuje sobie ze kiedys by chcial normalnie
                  sobie wypic winko czy cos w tym stylu. To taka konsekwencja.

                  • magtomal Re: Zapij 15.07.06, 18:39
                    Świetnie zebrałaś rozważania addiego :) Widziałam wcześniej, że Cię (i nie
                    tylko) drażnią Jego wahania, rozterki i "autoanaliza". Mnie zaciekawiały , a
                    addiemu najwyraźniej było (jest) to potrzebne. Nie najeżajmy się, gdy ktoś jest
                    inny, nie zakładajmy, że np. rozważania addiego prowadzą Go w ślepy zaułek.
                    Jest On też pod opieką terapeuty. Może to wszystko razem przyniesie jakieś
                    konkrety. Tego trzeba Mu życzyć.
                    To co piszesz o truskawkach jest logiczne (jak zawsze to, co piszesz); Twoje
                    intencje rozumiałam juz wcześniej. Ale nadal będę się uperać, że na tym forum
                    nie powinno się takich "rad" dawać - nawet jeśli są tylko prowokacją.
                    • rauchen Re: Zapij 16.07.06, 13:01
                      taka rade, typu idz i sprawdz, przekonaj sie czy jestes alkoholikiem, czy nie
                      dostalby addi zapewne, gdyby swoje takie jak tu watpliwosci wysuwal na meetingu
                      AA. Jest tam nawet okreslone, ze jesli potrafisz udowodnic, ze potrafisz pic
                      jak Pan, nie jak alkoholik, nie raz i nie dwa to udowodnisz, to "czapki z glow,
                      panowie".
                      Alkoholizm jest czesto porownywany do kobiety w ciazy: w jej sie jest, albo nie
                      jest, troche byc nie mozna. Z tego co probuje sobie wmowic addi wynika, ze to
                      taka kobieta, ktora jest troche w ciazy.
                      A moze alkoholizm addiego jest cykliczny, tak jak u kobiet: ma dni plodne,
                      czyli kiedy jest addi alkoholikiem, i dni nieplodne, kiedy alkoholikiem nie
                      jest. Ciekawe co z dniami czerwonymi, moze wtedy ma po prostu zwykla nerwice.
                      Moze addi powinien kalendarzyk prowadzic taki malzenski, i mierzyc temperature
                      z rana, moze wyjdzie mu jakas cyklicznosc, i w ten sposob bedzie wiedzial kiedy
                      alkoholikiem jest a kiedy nie jest. :))))

                      ponadto co do tych kobiet z "getta" jak on to nazwal, i ta jego tesknota za
                      knajpowymi spotkaniami, gdzie pewnie najprosciej byloby mu spotkac ta wymarzona
                      (pewnie tak sadzi), to powinien wiedziec doskonale, ze alkoholikiem nie
                      zostanie na pewno tylko ten lub ta, co nie pije alkoholu. Spotka taka zabawowa
                      dziewczyne w knajpie, ktora nie nalezy do "getta", ale przeciez jemu nikt nie
                      zagwarantuje ze ta zabawowa kiedys do tego "getta" nie bedzie sie kwalifikowala.
                      I to tak troche slomiany zapal addiego, jesli tak sobie marzy o tej
                      dziewczynie, i o tych kolacjach przy swiecach z winem, piwem przy ogladaniu
                      meczu, i kochjaca kobieta przy boku.
                      Dla niego najlepiej byloby wiedziec, czy jednak jest alkoholikiem czy nie.
                      Bo wydaje mi sie ze to niezbyt bezpieczne zalozenie, ze jesli teraz sie
                      podleczy, to potem przejdzie na picie kontrolowane, bo bedzie mial ta
                      dziewczyne i dom, i samochod i wspaniala prace. Pytanie czy tego pozniej nie
                      zmarnuje wlasnie przez ta probe "kontrolowanego" picia, bo nie zalapie w pewnym
                      momencie ze jednak okazal sie alkoholikiem i przegapil moment kiedy zmarnowal
                      dana mu szanse na te wspanialosci czyli wspaniala prace, dom, i czy nie
                      skrzywdzi tej kobiety ktora spotka.

                      Jaras wyzej wspominal o dnie, ktore jest potrzebne alkoholikowi, jakiekolwiek
                      to dno mialoby wygladac. Ale to dno, to wlasnie ta pewnosc, ze jednak jestem
                      alkoholikiem, i w tym kierunku zdecydowanie daze zeby zdrowiec. Chodzi
                      wlasciwie tylko o dzis, bo wiecej przewidziec nie da sie, czy jutro znow nie
                      rusze po flaszke, ale z ta pewnoscia jednak tego kazdego dnia ta pewnosc sie
                      poglebia, wstajac rano i wiedzac ze alkoholikiem jestem. A nie ze troche
                      jestem, a troche nie.
                      • addicted1 Re: Zapij 17.07.06, 17:43
                        rauchen.
                        Caly czas rozmawiamy o dwoch roznych rzeczach.
                        Ty uwazasz, ze moim zyciowym celem obecnie jest zdiagnozowanie, czy jestem
                        alkoholikiem czy nie, bo jak nie to powinienem pic.
                        A ja mowie o tym, ze bez wzgledu na to , czy czuje sie alkoholikiem czy nie- nie
                        chce teraz pic, bo wiem, ze byloby to dla mnie zle.
                        Jesli mowisz, ze takie "rady" dotalbym na meetingu to zdiagnozowalas czesciowo,
                        dlaczego mam zastrzezenia do mityngow- wlasnie przez to, ze jest czarne i biale.
                        A ja widze szarosc.

                        A propo dziewczyn z AA czy DDA:
                        Jezeli chodzi o dziewczyny AA to terapeuci odradzali takie zwiazki miedzy
                        dwojgiem AA. Ale to dygresja.
                        Chodzi o to, ze ja nie gardze osobami AA czy DDA, sam sie uwazam za
                        odpowiadajaycy opisom DDD.
                        Chodzilo mi o to, czy obiektywnie jest szansa na dziewczyne spoza "getta", tzn.
                        czy mowienie na mityngach, ze teraz nie pijac jestesmy szanowani, lubiani, ze
                        nie ma problemow nie jest troche mydleniem oczu.
                        Tzn. ze ilu dziewczynom potencjalnym przeszkadzalby fakt, ze facet jest AA. CZy
                        jest to blizej marginesu, czy raczej duza suma.
                        I o to chodzilo mi.

                        rzeczywiscie, byc moze moje niektore rozwazania naprowadzily Cie na trop, ze
                        moim glownym celem jest diagnoza- jest czy nie jest ( a raczej ze nie jest).
                        Choc bardziej staralem sie negowac swoj alkoholizm, a wlasciwie podleganie
                        zasadom i regulom z terapii z prostego powodu- ze nie mam przekonania, ze
                        rozwiaza moje problemy. I tyle. Ale juz nie chce sie powtarzac.

                        Ogolnie zebralas moje watki, z ktorych wynika, ze jestem osoba pelna watpliwosci
                        i wewnetrznych rozterek i sprzecznosci. To ja o sobie wiem. Nie wiem, czemu to
                        Cie smieszy.

                      • addicted1 Re: Zapij 17.07.06, 21:45
                        Smieszy mnie troche to wiecznie powtarzane sformulowanie "nie mozna byc w
                        polowie alkoholikiem jak w polowie w ciazy " itp.
                        bo mozna odpowiedziec "mozna byc w ciąży w 1 dniu i w 9 miesiącu".
                        (np. z p. widzenia wykonania aborcji jest to RADYKALNA roznica).
                        jasne?

                        wiec Addi to jest taka kobieta, ktora przyszla w 1 miesiącu ciąży do ginekologa
                        a lekarz kładzie na łóżko bo rodzic trzeba bedzie.
                        fajne?

                        Dalej: dlaczego skoro "nie chce" dziewczyny z AA to znaczy ze chcę zapitą i
                        zaplutą spod baru? skad taki wniosek?
                        .
                        Rauchen, no to juz przebilas Leppera, to klasyczne czarno biale widzenie swiata.


                        podoba mi sie tez ta ostroznosc- jak bede mial zone to mam ja ciagle obserwowac
                        i zyc obsesja czy nie staje sie alkoholiczka. ciekawe zajecie. Bede prawil
                        moraly.

                        • rauchen Re: Zapij 18.07.06, 09:29
                          dam ci dobra rade:
                          zacznij mianowicie upraszczac rzeczy zamiast je komplikowac.
                          To naprawde pomaga.
                          Jestes uciazliwy piszac te wywody czesto dla innych, ale mnie sie wydaje ze dla
                          ciebie jest to jeszcze wieksza uciazliwosc. I ze w tym tkwi twoj podstawowy
                          problem.
                          • addicted1 Re: Zapij 18.07.06, 16:23
                            zgadzam sie z Toba, ze jest to dla mnie uciazliwe, gdyby nie bylo- nie pisalbym.
                            i wiem, ze moze byc tez dla innych.
                            ta swiadomosc mnie doluje zreszta, bo zauwazam, ze od kiedy nie pije coraz
                            mniej rozumiem sie z ludzmi.
                            zawsze lubilem komplikowac, ale kiedys to bylo takie sympatyczne lekkie
                            odchylenie, a od kilku mieisecy zrobilo sie straszne.
                            nie wiem, czy to przez to, ze nie mam pracy?, jestem samotny?, bylem na
                            terapii?, nie pije?, mam problemy zdrowotne? a moze wszystko po trochu.
                            wierzcie mi, ze lzej mi byloby widziec to prosciej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka