anna.rzewucka
28.07.06, 10:40
wczroaj wieczorem nie wytrzyamałam napięcia i zeszłam do piwnicy zeby znowu szukać dowodów, czegoś co potweirdzi najgorsze przypuszczenia. schodzę tam średnio raz w tygodniu więc zauważam kiedy pojawia się coś nowego. wczoraj doznałam szoku. znalazłam mnóstwo okopconych sreberek a do tego napoczete rolki z folią aluminiową. to są rzeczyw których jeszcze kilka dni temu nie widziałam a wczoraj juz były. A. powiedział, że chciał zrobić porządek i powywalać stary syf bo przecież on nie bierze już od roku. tylko dlaczego folia aluminiowa, ktora lezy ponoć ponad rok w brudnej piwnicy jest czysta?? zapierał się, ze nie bierze ale ja wiem swoje. postwaiłam warunek - terapia albo do widzenia a ten do mnie, że terapia ale tylko wspólna żeby mi ktoś w końcu pokazał że mam manię prześladowczą. nie zgodziłam się na to, powiedziałam że najpierw on musi chcieć wyjść z nałogu zebyśmy mogli pracowac nad związkiem. od rana dzwonię na Korzeniowskiego we Wrocku i nikt nie odbiera, szlag mnie trafia.
przepraszam, że tak chaotycznie ale mam mętlik w głowie. przez 2 godziny słuchałam jego zapenień, że opn nie bierze a problem mam ja. co o tym sądzicie?? pomóżcie bo opadam z sił... to co wczoraj zobaczyłam po rpostu mnie przeraziło.