Dodaj do ulubionych

"Magiczna siła............................. .."

27.09.06, 08:38
Przyszpilony wątek moderatorzy wykasowali i pewnie dobrze bo od dłuzszego
czasu nie było nowych wpisów. Ale...?

Czyżby nie było chętnych do podzielenia się swoimi sukcesami osiągniętymi na
trzeźwo?

Czy może nie ma tych sukcesów a jest tylko "gorycz" trzeźwienia?

Czy też może ci którzy wytrzeźwieli umknęli stąd czym prędzej aby nie czytać
wypowiedzi, które nie motywują do wytrzeźwienia?
Obserwuj wątek
    • kylly Re: "Magiczna siła............................. . 27.09.06, 08:44
      Czy też może ci którzy wytrzeźwieli umknęli stąd czym prędzej aby nie czytać
      > wypowiedzi, które nie motywują do wytrzeźwienia?


      hmmmm a może dzielenie się sukcesami jest trudniejsze niż "narzekanie" jak mi
      źle :))) - ale też zawsze pozostaje ten niepokój czy nie zostanę posądzony ze
      się chwalę ??
      :) wojciechu z ciekawości zapytam co rozumiesz pod pojęciem "wytrzeźwieli" ?? -
      ja podejrzewam że nie "wytrzeźwieję" do końca dni moich :)))
      • wojtech451 Re: "Magiczna siła............................. 27.09.06, 09:10
        kylly napisał:
        :) wojciechu z ciekawości zapytam co rozumiesz pod pojęciem "wytrzeźwieli" ??

        Wytrzeźwieli;
        1. Fizycznie a właściwie chemicznie - to akurat najprostsze!
        2. Psychicznie,
        3. Mentalnie,
        4. Obyczajowo,
        5.
        6.
        ....dopisz wedle własnego uznania.
        Uważam, że z nastawieniem: "nie "wytrzeźwieję" do końca dni moich :)))" źle
        się żyje. Jest to moim zdaniem syndrom alkoholika, który nie wszyscy mogą
        udźwignąć i w pewnym momencie (nawet po latach) może nas przygnieść. Myślę, ze
        łatwiej żyć ze świadomością zamknięcia jednego z rozdziałów życia do którego
        nie należy wracać. Skrótowo - było, przeszło, minęło, z tym że należy mieć
        wiedzę i świadomość jak żyć aby "minęło" nie zmieniło się we "wróciło"!
        Swiadomość - straconego czasu, zaufania i uczucia rodziny, akceptacji
        otoczenia, godności, człowieczeństwa, zdrowia, etc.
        Myślę że ta "martyrologia" alkoholika nie jest niezbędna do trzeźwego zycia.
        • kylly Re: "Magiczna siła............................. 27.09.06, 09:20
          Wytrzeźwieli;
          1. Fizycznie a właściwie chemicznie - to akurat najprostsze!

          zgoda z pkt 1 :)))

          2. Psychicznie,
          > 3. Mentalnie,
          > 4. Obyczajowo,

          czy znasz z autopsji takie przypadki "wytrzeźwienia" ?? widzisz moim zdaniem
          jeśli powiesz sobie "wytrzeźwiałem" jesteś bardzo bliski powiedzenia "jestem
          zdrowy" czyż nie ?? wolę powiedzieć "jestem zadowolony z życia na trzeźwo"
          więcej widzę więcej słyszę więcej czuję i rozumiem...coś mi się udało coś nie
          (ale jestem świadomy że się nie udało czy też udało :)) - dlatego bałbym się
          powiedzieć "wytrzeźwiałem" - i to nie ma nic wspólnego z jak
          piszesz "martyrologią" nie rozpamiętuję co się stało i co
          zrobiłem...przebaczyłem sobie :) tyle że pamiętam o tym i wiem że chory byłem i
          jestem i będę do końca życia...ale wiem też co robić by choroba nie wróciła
          pozdr
          ps. co mi się udało...dużo :) powiedziałbym bardzo dużo ale też moje tzw "dno"
          było bardzo głębokie...
          • wojtech451 Re: "Magiczna siła............................. 27.09.06, 20:21
            Chodzi nam mniej więcej o to samo, reszta to kwestia nazewnictwa.
            Ja mówię - wytrzeźwiałem.
            Ty mówisz - "jestem zadowolony z życia na trzeźwo" oraz "wiem że chory byłem i
            jestem i będę do końca życia..."
            Chociaż rozumiem to nie lubię określenia chory do końca życia. Kojarzy mi się z
            kalectwem, ułomnością, jakąś niepełnosprawnością. A przecież tak nie jest!
            Zyjemy i funcjonujemy normalnie a to że alkohol wyłączylismy z naszego menu nie
            jest (dzisiaj po latach) jakimś wielkim wyrzeczeniem, czymś bez czego trudno
            się obejść. Znam kilku abstynentów i dla nich alkohol jest zupełnie zbędnym
            artykułem a dla nas po prostu niepożądanym - bo w przeszłości pożądaliśmy go w
            nadmiarze.
            Generalnie chodzi mi o to aby zdjąć trochę patosu z alkoholizmu.
    • myszabrum Re: "Magiczna siła............................. . 30.09.06, 17:26
      Smutne jest, że prawie nikogo nie ciągnie ten temat. Ale cóż - trzeźwe życie
      jest... po prostu trzeźwe. I nic więcej. Magii tu za grosz.
      • wojtech451 Re: "Magiczna siła............................. 01.10.06, 08:36
        myszabrum napisała:
        > Smutne jest, że prawie nikogo nie ciągnie ten temat. Ale cóż - trzeźwe życie
        > jest... po prostu trzeźwe. I nic więcej. Magii tu za grosz.

        Owszem, magii nie ma.
        Ale nie smuciłbym się tym, że ludzi nie piszą jak im się wiedzie na trzeźwo.
        Jestem na tym forum od czterech lat i nie ma już nikogo z tych z którymi kiedyś
        zawzięcie polemizowałem. Sam zaglądam tu coraz rzadziej i coraz mniej piszę.
        I Ty myszabrum pewnie też kiedyś dojdziesz do wniosku że wszystko się powtarza,
        że nie masz juz nic do przekazania nowicjuszom. Rotacja na forum jest czymś
        normalnym i dzięki temu to forum żyje.
        A trzeźwe życie jest NORMALNOŚCIĄ dla trzeźwych ludzi a i my którzy dołączyli
        do tej normalności z czasem przestajemy się nią ekscytować.
        • myszabrum Re: "Magiczna siła............................. 01.10.06, 08:54
          Wojtech - to, że rotacja na forach - nie tylko uzależnieniowych - to rzecz
          normalna, wiem równie dobrze jak Ty :). Standardowa "kariera" forumowicza to,
          jak wynika z moich obserwacji, kilka miesięcy.

          Mnie też męczy pisanie podobnych rzeczy i podobnych rzeczy czytanie. Na
          swoje "stare" fora od czasu do czasu wracam i czytam, ale już nie pisuję.
          Wkrótce tak pewnie będzie i z tym...

          I nie chodzi o "znużenie" normalnością trzeźwienia, raczej o znużenie klimatem
          danego miejsca, charakterem wypowiedzi; zgodzisz się zapewne, że każde forum ma
          jakąś swoją "subkulturę", określony model interakcji, który stanowi o jego
          charakterze, ale zarazem...

          I dlatego właśnie tak potwornie nudzi mnie AA :)))))))))))
        • kylly Re: "Magiczna siła............................. 01.10.06, 10:12
          Jestem na tym forum od czterech lat i nie ma już nikogo z tych z którymi kiedyś
          >
          > zawzięcie polemizowałem. Sam zaglądam tu coraz rzadziej i coraz mniej piszę.
          > I Ty myszabrum pewnie też kiedyś dojdziesz do wniosku że wszystko się
          powtarza,
          >
          > że nie masz juz nic do przekazania nowicjuszom

          hehe jak nie ma jak ja jestem :))) (choć pod innym nickiem ;) - i jeszcze jedna
          uwaga...nawet jeśli się powtarza ZAWSZE będziesz miał coś do
          przekazania...tylko odbiorcy się zmieniają...w tym tygodniu miałem ciekawe
          doświadczenie...zostałem chcąc niechcąc założycielem grupy na zamkniętym
          oddziale detoksykacyjnym...3/4 sali (około 30-40 osób) było pierwszy raz na
          mitingu...połowa z nakazem leczenia...niezainteresowana w ogóle jakimkolwiek
          leczeniem...ale jakoś poszło...i wydaje mi się że przynajmniej cześć z tych
          osób zacznie myśleć że z tym piciem jednak coś nie tak :))) - zgaduję że wiecie
          w jakim stanie trafia się na detoks...
          pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka