wolny32 10.10.06, 17:41 Jak napisał Ci Tranzyt ja Wolny 32 jestem nową inkarnacją (tak to się mówi?) Addicted1. Czekam na Twoją odpowiedz na wątek teologiczny. Odnajdź go proszę i wal śmiało :) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
aaugustw Re: Auguście! 10.10.06, 17:53 (wolny32 napisał): > Jak napisał Ci Tranzyt ja Wolny 32 jestem nową inkarnacją (tak to się mówi?) > Addicted1. > Czekam na Twoją odpowiedz na wątek teologiczny. > Odnajdź go proszę i wal śmiało :) _______________________________________________. Ciesze sie z Twojego nowonarodzenia! ;-)) W tym moim pospiechu (musze wyjechac), nie moge zrozumiec Twojej prosby(!?) :-(( Wybrales "bron filozoficzna"! Czy zmieniles zdanie!? Czy mam dac teraz odpowiedz teologiczna, po tej filozoficznej? Pozdrawiam: A... Ps. Troche potrwa zanim przyzwyczaje sie do: "Wolnego32" ;-)) A´propos; wolny od czego teraz jestes - jak myslisz? (czy ta cyfra obok tej nowej "ksywy" ma oznaczac wiek Jezusa kiedy zostal ukrzyzowany?) Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: Auguście! 11.10.06, 14:51 (Janulodz napisal): >"Jezus został ukrzyżowany w wieku 33 lat" < ________________________________________________. Nie wierzcie mu! On nie zna prawdy historycznej. On tylko powtarza jak papuga! ;-)) Przyjete obliczenia ery chrzescijanskiej sa dzielem mnicha scytyjskiego Dionizego Malego, ktory ich dokonal na polecenie papieza Jana I. Niestety, Dionizy sie pomylil w swoich obliczeniach, ustalajac date narodzin Chrystusa, albo raczej Jezusa, bo czy on byl Chrystusem?...:-( na rok 754 od zalozenia Rzymu, podczas gdy date te nalezalo cofnac o piec lub nawet wiecej lat. Tak wiec ukrzyzowanie Jezusa mialo miejsce miedzy 27/28 a 32/33 rokiem Jego zycia! A... Odpowiedz Link Zgłoś
janulodz Re: Auguście! 11.10.06, 18:17 August Ty jesteś po prostu nawiedzony pojeb. Ty nawet historię nagniesz, żeby tylko twoja kupa była na wierzchu. Ty sie facet zacznij leczyć. Z megalomanii. Inaczej ześwirujesz dokumentnie. Pa Odpowiedz Link Zgłoś
rauchen Re: Auguście! 11.10.06, 22:30 no nie do konca, janu bo mnie tez na historii uczyli o tej pomylce Odpowiedz Link Zgłoś
janulodz Re: Auguście! 11.10.06, 23:09 Mnie na historii tego nie uczyli, ale na religii 45 lat temu i tak sobie zapamiętałem. Poza tym czy wiesz, że księża na sutannach po dziś dzień mają po 33 guziki w zapięciu z przodu własnie ze wzgledu na wiek chrystusowy. Te informacje pozostały mi od czasu, kiedy byłem pracownikiem Kurii Biskupiej. A ostatnio po obejrzeniu Kodu Leonarda da Vinci wielu ludzi uwierzyło, że Maria Magdalena była żoną Jezusa. A może Jezusa w ogóle nie było? Tak samo jak Śpiacej Królewny i Smoka Wawelskiego? Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: Auguście! 12.10.06, 16:23 (janulodz napisał): > August Ty jesteś po prostu nawiedzony pojeb. Ty nawet historię nagniesz, żeby tylko twoja kupa była na wierzchu. Ty sie facet zacznij leczyć. Z megalomanii. > Inaczej ześwirujesz dokumentnie. > Pa - - - - - - - - - - - - - - - - - - (przypomne; tu chodzi o pomylke w biblijnej chronologi historycznej). _______________________________________________________________. Janu! - To dobrze o Tobie swiadczy, ze potrafisz policzyc do 33! i ze chodziles na lekcje religii...! Szkoda tylko, ze zabierasz glos na tematy, ktore Cie przerastaja. Nie mozna sie rzucac na innych, jezeli skonczyles swoja edukacje na lekcjach religii na poziomie szkoly podstawowej. Tak pisza ludzie, ktorzy maja skonczone srednie wyksztalcenie szkoly podstawowej i kurs tanca towarzyskiego, polaczony z dodatkowymi paroma klasami nauk marksistowsko-leninowskich. Nie mam do Ciebie zalu, ze mnie obrazasz i ze tak reagujesz, no bo i skad mialbys o tym wiedziec? (ponadto jestes chorym emocjonalnie alkoholikiem)! Takim ludziom jak Ty, sluzy biblia (jezeli wogole maja biblie w domu), do podpierania kolyszacego sie stolu. Pozdrawiam: A... Ps. Wiecie, ze zarowno alkoholizm, jak i glupota sa nieuleczalnymi chorobami!? Odpowiedz Link Zgłoś
janulodz Auguście 12.10.06, 17:10 Zabiłeś mnie Auguście swoją pokrętnością. No ale widocznie to są takie wyuczone metody wierchuszki aowskiej. Kiedyś takie umiejętności rzeczywiście zdobywało się na WUMLu. A teraz Auguście jak to sie nazywa? I na czyje polecenie przybyłeś? Choć własciwie to jestem Ci niezmiernie wdzięczny, że w końcu przyznałeś mi rację. Twierdziłeś bowiem, że ja nie jestem alkoholikem, tylko namolnym pijakiem i było mi bardzo z tego powodu przykro. Teraz, kiedy już mnie zaliczyłes do szlachetnej grupy chorych alkoholików pragnę Ci zakomunikować, że mnie do wytrzeźwienia nie były potrzebne żadne siły nieziemskie, odgórne sterowanie i nauki Billowskie, bo moja wola zerwania z nałogiem i motywacja były od tych pokrętnych sekciarskich metod silniejsze. Nie zamieniłbym się nigdy w życiu na Twoje uzależnienie od tych mocy niebiańskich, bo ja ich nie potrzebuję. I nie zeszmacaj się więcej obrażając mnie i prowokując, bo to nie licuje z Twoim posłannictwem. Msza skończona. Przesyłam Ci znak pokoju. Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: Auguście 12.10.06, 20:38 (Janulodz napisał): > ... na czyje polecenie przybyłeś? > Teraz, kiedy już mnie zaliczyłes do szlachetnej grupy chorych alkoholików pragnę Ci zakomunikować, że mnie do wytrzeźwienia nie były potrzebne żadne siły nieziemskie, odgórne sterowanie i nauki Billowskie, bo moja wola zerwania z nałogiem i motywacja były od tych pokrętnych sekciarskich metod silniejsze... >Nie zamieniłbym się nigdy w życiu na Twoje uzależnienie od tych mocy niebiański __________________________________________________________________________. Janulodz! Czy Ty siebie naprawde uwazasz za Boga? Przeciez Ty (my wszyscy) nie mamy na to zadnego wplywu. Nie zrozumiesz tego, bo nie umiesz tego zrozumiec! Moja zona powiedziala do mnie przed chwila, na temat naszej corki, ktora zareagowala nadpobudliwie, ze jest ona typowym DDA, mimo ze byla chroniona od moich pijanstw... Odpowiedzialem jej, ze to ze mnie nie widywala pijanego, to malo! Ona zyla wsrod nas i zachowywala sie jak my. Przed wysokim cisnieniem na dworze tez sie nie ochronisz, poprzez zamkniecie okien! Co chce przez to powiedziec, ze Ty gdybys byl alkoholikiem nie poradzilbys sobie sam. U mnie zadzialalo cos , na co NIKT nie ma wplywu, ale to COS ma wplyw na nas. Nie pytaj mnie co to jest? Wiem tylko, ze jestem tej Sile wydany, czy ja akceptuje, czy nie! Pamietasz, juz na samym poczatku mojego przyjscia tu, na to "Forum" powiedzialem Tobie, ze nie jestes alkoholikiem. Odpowiedziales mi klamstwem. Sklamales wobec wszystkich. Potem wszyscy o tym zapomnieli, oprocz mnie i Ciebie! ;-)) Teraz napisales o sobie prawde, wiec i ja napisze swoja: Na takie chwyty pozwalam sobie tylko poza AA, bo tu sa wsrod nas "ptaki z innego gniazda", ktore chca tylko z nami fruwac! Do nich nalezysz Ty! Zeby to udowodnic, musialem Cie sprowokowac, a Ty sie dales...! ;-)) W ten sposob poznaje szczera prawde o ludziach. O tych ludziach, ktorych ja chce poznac. Juz na samym poczatku pPowiedzialem Tobie , ze jestes "tylko" abstynentem i pijakiem ;-)) Dzis udowodnilem Tobie, ze mialem racje! Klamstwo zawsze wyjdzie na wierzch! Teraz dopiero opowiedziales prawde o sobie, a raczej tylko potwierdziles to, co nie chciales mi przyznac wczesniej! Reszta z tego Forum (z malymi wyjatkami i z wyjatkiem przyjaciol z AA), to takze chowajacy sie za swoja maska, niezadowoloneni nieszczesnicy, ktorzy musza jeszcze "pokutowac" za swoje "grzechy" (w AA nauczylem sie, ze ja nie mam grzechow, mam tylko wady charakteru!). Dzis je zademonstrowalem na Tobie. Na co nie pozwolil bym sobie w AA wsrod innych chorych aowcow. A... (Amen) Odpowiedz Link Zgłoś
janulodz Re: Auguście 12.10.06, 22:42 Brawo Auguście. Twoja perfidia mnie oszałamia, ale nie powala. Umiesz każde swoje potknięcie obrócić na swoją korzyść. Teraz zmieniasz front i próbujesz sobie ze mnie szydzić. Przyznaję,że jesteś mistrzem manipulacji. Czyżby to był wyższy stopień AAowskiego wtajemniczenia? Stosujesz chwyty, prowokacje. W imię czego?. Udowodnienia jedynej słusznej metody? Tak was szkolą?. Kto? Kto za tym stoi?. Bo przecież Ty sam tego nie wymyśliłeś. Też Ci nerwy puszczają.A poza tym stajesz się arogancki i pewny siebie. A to Cię gubi. Tracisz grunt pod nogami i wyłazi z ciebie całe chamstwo. Gdzie ta pokora? To ma być tak: oko za oko, ząb za ząb?. Bo kto nie z nami ten przeciwko nam.? Coś tu śmierdzi Auguście. Odpowiedz Link Zgłoś
myszabrum Re: Auguście 12.10.06, 22:55 Janu, przecież August to kabaretowa postać. Wyluzuj, człowieku :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
janulodz Re: Auguście 12.10.06, 23:24 Myszko. Dziękuję. Czekałem na jakiś sygnał. Poparcia, dezaprobaty, nagany lub pochwały. Twój mnie wyciszył. Już wrzucam luz. Może dawniej bym się poszedł napić.Teraz już by mi było żal stracić tego co przez cztery lata wypracowałem.Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
e4ska Re: Auguście 13.10.06, 01:15 Janu, od dawien dawna, zwłaszcza na wolnomyslicielskich forach, pojawiają się ludzie, dla których ateizm i materializm zaczyna się na Stalinie, a kończy na Bierucie. W głowinach takich za filozofa robią jakieś bardziej rozgarnięte proboszcze... a ulubione wątki trzeźwiejących podlane są scholastyką... August sugeruje Tobie bycie nieszczęsliwym... znaczy wie lepiej. Ja też jestem nieszczęsliwa, chociaz nogi stołowej Biblią nie podpieram. Dyskutuj sobie z fanatykiem, to prędzej klawiatura Ci się od tarcia zapali, niz jaki taki efekt osiągniesz. August musi udowodnic sobie i światu, że jestesmy nieszczęsnikami, i trudno... będzie to robił... to niech opowiada. Przeciez AA to jego życie, on nic nie znaczy poza AA - kim jest August bez organizacji, ktora otwiera mu bramy więzień...bynajmniej nie stalinowskich? Fajnie tak sobie wjechać paradnie i pocieszac więźniów gadkami o bozi i trzeźwości... a więźniowie wolą sobie posłuchać Augusta niż siedziec w obmierzłej ciasnej celi. Mnie tam nic do Augusta, lubię go, ale bez przesady... jakąs granicę trzeba zachować. Nie ma na swiecie miary do szczęscia mierzenia... nieszczęscia tez się zdarzają... a nie ma nic gorszego dla inteligentnego alkoholika, jak zmuszanie do szczęscia w sytuacji, kiedy jest on depresyjną naturą. Czy abstynent, czy alkoholik - każdy ma prawo do bycia tak szczęsliwym, jak i nieszczęsliwym. I żaden August mu tego prawa nie odbierze. Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: Auguście 15.10.06, 15:58 e4ska napisała: > Janu, od dawien dawna... bla, bla, bla... > ludzie, dla których... bla, bla, bla... > W głowinach takich za filozofa robią jakieś... (jakie!?-moj przyp.), bla... bla... bla... >... August sugeruje Tobie bycie nieszczęsliwym... ___________________________________________________. Eska, ja podziwiam Twoje decydowanie o innych i Twoje ustawianie sie i lawirowanie miedzy nami tutaj. Ty to robisz tak, zeby tylko (bron Boze) temat nie zostal skierowany na Ciebie...! ;-)) Pijacy sa mistrzami w tej dyscyplinie! ;-)) Znam to po sobie. Dowiedzialem sie tego w AA... A... Odpowiedz Link Zgłoś
tranzyt80 Re: Auguście 13.10.06, 01:31 Caly czas sadzilem,ze umyslnie prowokujesz AAugustw,tego,ktory ma tu,na tym forum cel do osiagniecia.Cel moze postawili mu "bracia" z przyznanym wyzszym stopniem wtajemniczenia,aby zastosowac nawet te naprawde niebezpieczne i prawie dla przecietnego czlowieka nie do rozszyfrowania metody,za pomoca ktorych rozkladaja prawie kazdego.Janu,zrozum mnie dobrze,nie jestem zadnym ekspertem w tego typu machlojkach,ale...jako nieproszony pozwalam sobie zwrocic Tobie uwage, ze niepotrzebnie otwierasz mu pole do jego sekciarskiej dzialalnosci.Wolny32 byc moze tez nie zdaje sobie do konca sprawy jaka tu nieswiadoma gra role, wdawajac sie w nie majace konca i poczatku dialogi.Wydaje mi sie,ze idzie tu glownie o "eliminowanie",roznymi metodami,tez prowokacji,jednostek(a w szczegolnosci tych swieczek-jednostek),ktore nie stosujac sie do swietych regul,osiagaja rowne wyniki.To stanowi ogromne zagrozenie dla "ruchu ". Obojetnie gdzie i w jakich okolicznosciach raz utworzona organizacja zdobywa WLADZE nad pewnymi ludzmi.Co sie do tego wykorzystalo,sie nie liczy.Liczy sie w ruch puszczona perpetum mobille i poczucie wladzy nad innymi.Ta swiadomosc posiadania wladzy i przekonanie do jakiejs idei,ktora nam ta wladze umozliwia jast bardziej uzalezniajaca czlowieka niz wodka.Wiemy oboje,ze od alkoholu mozna sie uniezaleznic samemu i zyc dalej godnie jak wolny czlowiek.Cala reszta ,czy wiekszosc zdana jest na terapeutyczna machine,ktora musi zapychac pelna para,dzien i noc,by w kotle sie nie ostudzilo,czy bron nas przed SW,zamarzlo! Zauwaz,nieustajace ataki na nasza wspolbojowniczkE.Ciezko,poslugujac sie postem forumowym w kilku zdaniach i na dodatek w tej zagmartwanej materii,wyrazic credo swych odczuc.Janu,ajwazniejsze trzymajmy sie razem w naszej trzezwosci, a reszta niech sie o kant naszych .up! roztrzaska :) Odpowiedz Link Zgłoś
tranzyt80 Re: Auguście 13.10.06, 09:46 Moja mowa Oskarzycielska byla na goraco:) > a reszta... czyli mam na mysli tych pseudo filozoficznych spoconych podpasek myslowych ...niech sie o kant naszych .up! roztrzaska :) Odpowiedz Link Zgłoś
myszabrum Re: Auguście 13.10.06, 09:52 Ee tam, Tranzyt. Spiskowa teoria dziejów. Ja przecież też chodziłam/chodzę do AA, i co? Augusta nikt nie nasłał, on taką osobowość ma. A ponadto taki z niego manipulator, jak z koziej d... trąba. Niby wkleja jakieś elaboraty, ale z myślenia samodzielnego dwója z minusem. Mnie właśnie dlatego rozczulają jego teksty, że on taki słabo kojarzący jest. Poza tym nasz Auguścik łasy na flirty i komplementy, z drugiej zaś strony nieraz puszczają mu nerwy i mimo uśmiechu prostaczka Bożego wymyka się słowo grubsze, co prześlicznie pokazuje, jak tam z Augustem w realu jest ;) Wolnego to bawi, ale Ciebie, Janu, do takich dyskusji szkoda. A trzymać się razem oczywiście nie zawadzi, z Augustem czy bez ;) Odpowiedz Link Zgłoś
e4ska Re: Auguście 13.10.06, 10:56 Mysza, a ja bym się z Tobą nie do końca nie zgodziła. Gdzie w grę wchodzi władza i pieniądze - lepiej na zimne dmuchać. August jest na tyle inteligentny, że chyba widzi fakty: Janu jest szczęśliwym synem, mężem, ojcem i dziadkiem - ma prześlicznego wnuczka... Buduje sobie swój pałac wiejski w cudnej zieleni. Nadrabia w sferze zawodowej, a zaczynał od zera - jako rasowy alkoholik stracił bardzo, bardzo dużo - nie mnie o tym opowiadać, ale tak jest. I teraz wspina sie w górę, w trudnych czasach, uczciwie, jakby miał dwadzieścia lat, a dzięki swojej inteligencji, rzetelności, poczuciu humoru zdobywa należną pozycję. Nie bywa na mityngach, ale odzywa się na forum - i nie tylko. I stanowi żywe zaprzeczenie fantastycznej idei, że nikomu nie uda się samemu wytrzeźwieć poza organizacją, a jeśli nawet przestaje taki pić, to jest, rozumiesz, nieszczęśliwy okrutnie. A jakie szczęscie znaleźć można w AA, sama, Myszko, wiesz najlepiej. A terapia zrasta się z AA... bo jakże ma być źle, kiedy klientów nasyłają sądy... gdyby mi tak sąd podesłał choćby z 48 klientów na rok, to bym się rozbijała cudnym Harleyem... z górki i pod górkę. Co innego, kiedy ktoś z dobrej woli idzie na to leczenie, a co innego, jak mu zaświadczenie potrzebne do złagodzenia kary. A gdzie w tym wszystkim dobro alkoholika? Biurokracja i pozory... i dreptanie w miejscu... i terapie, bez umiaru, długachne jak telewizorne seriale i tak samo do rzeczywistości się mające... A ty, pijaku, siedź na d..e i przytakuj, boś przecież psychicznie chory. Chyba że zostaniesz terapeutą, działaczem wysokoszczeblowym, o: wtedy na pewno nie obowiązuje cię pijane myslenie. Bo jak nie - to do końca życia - skazany na nietrzeźwość. Honor tych struktur ratują jedynie ludzie autentycznie zaangażowani - im na sercu rzeczywiście dobro drugiego człowieka leży - i takich nie brak również na naszym forum... ale chwalić... konkretnie - nie wypada:))) Odpowiedz Link Zgłoś
myszabrum Re: Auguście 13.10.06, 11:29 Eska - August NIE JEST inteligentny. Jak o nim myślę, wyobrażam sobie nadmuchany kolorowy balonik. Natomiast na pewno nie robi tego dla pieniędzy. Co by o AA nie mówić, to jest jednak wolontariat. Mnie też irytuje, że państwowa terapia jest tak bardzo w duchu AA, ale aowcy jako tacy przecież żadnych profitów z tego nie mają. Poza tym, że przez mitingi przewija się więcej wściekłych "niedopitków". Władza?! Jaka władza? Kto tu władzę może mieć nad kimkolwiek? Ja nad Augustem? Czy August nade mną? A może my oboje nad Janu :))))) Trudno mi też sobie wyobrazić, żeby ktoś - nawet August - miał Januszowi na serio życzyć jakiejś "wpadki", byle tylko udowodnić swoje naciągane teorie. A poza tym - "po owocach je poznacie"... Czy sądzisz, ze ktokolwiek wchodzący na to forum po przeczytaniu tekstów Augusta zapałał nieodpartą chęcią pójścia na miting, gdzie otoczy go rzesza podobnych Augustów? Bo ja jakoś przypuszczam, że wątpię ;) Ot, taki i z naszego Augusta Torquemada :) Odpowiedz Link Zgłoś
e4ska Re: Auguście 13.10.06, 11:36 Władza a władza... Róznie to można rozumieć. Państwo to aparat ucisku. Który zostal stworzony po to, aby chronic obywatela - np, panstwo opiekuńcze, hehehe. Komornik najlepszym opiekunem, podobnie jak celnicy i sprzedajni sędziowie... kabaret. Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: Auguście 13.10.06, 17:38 No, juz pomalu moge wychylic glowe zza winkla...! :-(( - - - - - - - Myslalem, ze uderze tylko lekko w stol, w tym "Klubie Wzajemnej Adoracji Niedopitkow", a tu odezwalo sie az tyle osob. W kazdym prawie zdaniu pisza o jakims Auguscie, ktorego ja osobiscie nie znam i nie chcialbym takiego poznac! :-(( (A juz calkiem powaznie): Nie dam rady odpowiedziec na taka lawine popularnosci! :-(( Przytocze wiec tylko to, co zauwazylem najistotniejszego przy takim "uderzeniu w stol", mianowicie: (Myszabrum napisała): > Władza?! Jaka władza? Kto tu władzę może mieć nad kimkolwiek? Ja nad Augustem? > Czy August nade mną? - - - - - - Luuudzie, tu az prosi sie "Trzezwosc" (przez duze "T"). Zeby w tylu glowach na raz zamieszkac i zaprzatac im zycie!? Nie pozwalajcie na to - prosze!. Trzezwymi badzmy ! A... Odpowiedz Link Zgłoś
wolny32 Re: Auguście 13.10.06, 13:22 myszabrum napisała Wolnego to bawi, ale Ciebie, Janu, do takich dyskusji szkoda. > aleś wredna, powieszę przy najbliższej okazji a potem rozstrzelam. Odpowiedz Link Zgłoś
wolny32 Re: Auguście 13.10.06, 13:27 Ja lubię dyskusje z Augustem, dla mnie jest on ( jestes Auguscie) klasycznym przykladem tego, co mnie zadziwia w AA- czyli bezdyskusyjnego przekonania o wlasnej wyzszosci i wynikającej z tego chęci nawracania innych. Mogę więc potrenować zwalczanie tych niegodziwych obyczajów. Nie bardzo wiem po co, to chyba jakiś atawizm polemiczny, po prostu lubię się kłócić. A tu jest o co jeszcze... Ale faktycznie Auguscie, czasem Ty słoneczko takie, taki Aowski do rany przyłóż a tu nagle zaskakujący cios- a to jakieś słowo obelżywe, a to jakaś nikczemna aluzja- uwazaj Auguście, bo nie tak miało być. Odpowiedz Link Zgłoś
wolny32 Re: Auguście 13.10.06, 13:40 myszabrum napisała: > Jak Cię August nie uprzedzi ;) Fajnie ze my z Augustem z dwóch stron barykady dla Ciebie Myszko stoimy razem, dziwna figura geometryczna. Odpowiedz Link Zgłoś
tranzyt80 Re: Auguście 13.10.06, 19:47 myszabrum napisała: > Ee tam, Tranzyt. Spiskowa teoria dziejów. Ja przecież też chodziłam/chodzę do > AA, i co? -no wlasnie TO.Ty dla AAugustw jestes na wlasciwym miejscu.Ty chodzisz do AA. I to jest najwazniejsze,a ze cos Ci sie tam nie podoba nie ma znaczenia,bo predzej czy pozniej wszystko bedzie Ci sie podobac.Bo nie bedziesz miala wyjscia z przymusu przynaleznosci.Oczywiscie,ze bedziesz argumentowac na wszelkie mozliwe sposoby,ze jest inaczej,ze robisz to dobrowolnie,ze mozesz w kazdej chwili przerwac,tylko... wlasnie,to tylko,ze na razie te "spotkania" Ci sa potrzebne,"juz zaszczepiona"?, ze tylko jeszcze niby troche pochodzisz i jak "dojdziesz do siebie" to rzucisz to w diably.OOOOO!!! NIE!!!Tu nie ma,kiedy Ty chcesz,poniewaz Ty swoje TY juz byc moze w duzym stopniu sie pozbylas.Kto uwaznie czytal walke AAdiego i umial przetlumaczyc sobie,zrozumial duzo,jakie mechanizmy psychodeliczne wchodza do gry w terapeutycznych operacjach.Jaka beznadziejna jest walka z systemem ktoremu,nieswiadomy skotkow,sie poddalas. Jestes,Myszko w srodku,i dlatego bedziesz tego systemu automatycznie bronic, ludzi typu AAugustw tlumaczyc,banalizowac jego zachowania,jego wypowiedzi i zajmowane stanowiska.Trywializowanie,splaszczanie,ze nie taki wilk straszny, jak go tranzyt maluje,jest typowe. Sprobuj z AA przeciac nici,ktorymi juz jestes mocno przyszyta .Ja wiem, ze jest to niemozliwe,a jezeli juz,to jest to rownoznaczne z katastrofa.Powrot do picia.Alkoholizm to cos wiecej niz wlewanie alkoholu do gardla,obojetnie czy na dworcu,czy na salonie zamkowym.Alkochol jest tylko prostym w zauwazeniu, zewnetrznym objawem"nieszczelnosci wewnetrznych"czyt.choroby psychicznej.Te nieszczelnosci wewnetrzne sa niekiedy bardzo skomplikowane i trudne do uszczelnienia.Mozna poprzestac pic,ale przeciagi wewnatrz trwaja zazwyczaj dalej i tu nie ilosc lat niepicia wchodzi w rachube.Tu istotny jest indywidualny proces leczenia kazdego alkocholika z osobna,bez jakichkolwiek wspolnych grup.Powodowywalo by to kolosalne wydatki.Dlatego tez opracowano system poczatkowych terapii(czyt.zbiorowego prania mozgow,co nalezalo by wreszcie zaskarzyc!)polegajacych na,mowiac ordynarnie,uwiazaniu psychicznym lancuchem ludzi,ktorzy i tak dla ogolu spoleczenstwa nie przedstawiaja wartosci jako takiej.Humanitarna tolerancja tanim kosztem uciszonych do konca zycia ludzi. Przed spopularyzowaniem,dokladnie przeliczono i przeanalizowano system AA, z zewnatrz postrzegany jako idea dobrowolnosciowa.I tak u kazdego,ktory przejdzie(dobrowolnie czy przymusowo) terapeutyczna masarnie,powinien zadzialac automatyzm bezdyskusyjnego i bezkrytycznego przyjecia struktur AA. Wedlug zasady,z przodu serdeczne WITAMY,a z tylu,juz cie MAMY.Wyjatki oporne sa zawsze,ale na taka opcje system jest przygotowany z powiekszona sila. Mozna powiedziec,ze po drugim razie nie ma "ucieczek".Pacjent ma tak zakodowane w swoim mozgu zastapienie picia alkoholu na "dobrowolne" spotkania AA,ze pozostaje mu tylko "ciche i posluszne"trwanie w srodku struktur AA.Od tego momentu jest niemozliwe totalne zerwanie wszystkich kontaktow z AA bez ponoszenia kar psychicznych ,ktore kazdy sobie samemu zadaje. Kluczowym i podstawowym wejsciem do systemu jest publiczne i wewnetrzne zlamanie swojego wewnetrznego Bytu-Ja,dobrowolne ubezwlasnowolnienie sie na reszte swego zycia.Oddanie wladzy nad soba samym stwierdzeniem publicznym i glosnym:Tak jestem bezsilny,nie mam sily, wlasnej woli,hamulcow wewnetrznych, rozsadek przestaje funkcjonowac po jednym,jedynym lyku alkoholu, i rownorzednie najwazniejsze: stwierdzenie istnienia Sily Wyzszej.Te niby dla kogos z boku,banalne,troche nawet smieszne stwierdzenia to klucze do wszystkich nastepujacych kolejnosci totalnego uzaleznienia i posluszenstwa i wypelniania i dopelniania siebie i innych na wzor mistrza,i oczywiscie obrona calego "nieskazitelnego"systemu. Jak widac po forum ,ci niewierzacy w SW,przechodza troche lagodniejsza odmiane, co nie znaczy,gdyby doszlo do radykalnego wyboru postawionego na ostrzu noza,ze opowiedzieli by sie za systemem. Co poniektorzy cudem(czy resztka siodmego zmyslu)wyrwali sie z poczatkowej fazy z terapii,a i tak ciagna sie skutki tylko liznietej"kuracji". Bardzo zalezalo by mi na ustosunkowaniu sie paru osob,bo byc moze jako indywidualista alkoholik,zabrnalem w jakis zaulek i nie widze calej panoramy slicznego krajOBRAZU ZYCIA:) Odpowiedz Link Zgłoś
myszabrum Re: Auguście 13.10.06, 19:55 Szczerze? Z całym szacunkiem, Tranzyt - pierdzielisz :) Odpowiedz Link Zgłoś
tranzyt80 Re: Auguście 13.10.06, 20:55 do mnie nie musieli by stosowac tortur, wystarczylby prelegujacy Augustw, a powiedzialbym od razu cala prawde i tylko prawde tak go kocham;) i jak mnie zainspirowal do tworzenia niesamowite a prawdziwe ja go kocham;) Odpowiedz Link Zgłoś
myszabrum Re: Auguście 13.10.06, 21:00 Jak August wróci z mitingu, to zobaczymy, na ile odwzajemnia Twe uczucia ;) Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: Auguście 13.10.06, 23:04 (Myszabrum napisała): > Jak August wróci z mitingu, to zobaczymy, na ile odwzajemnia Twe uczucia ;) ___________________________________________________________________________. Wrocilem! ;-)) Zeby zaspokoic Twoja ciekawosc "Myszabrum", powiem Tobie, zebys spala spokojniej, (albo i nie!) ;-)), ze kocham nie tylko "Tranzyta", ale takze i Ciebie! Od pierwszego wejrzenia. Nie wspomne juz o tych innych "zadziornych" ;-)) Bez Was i tych innych ja nie potrafie zyc...! Milosci szkodzi tylko obojetnosc, a tej tutaj nie ma! ;-)) Dobranoc wszystkim - do jutra: A... Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: Auguście 15.10.06, 16:11 myszabrum napisała: > Szczerze? Z całym szacunkiem, Tranzyt - pierdzielisz ______________________________________________________. No i popatrz Tranzyt: Przypadek zrzadzil, ze mam z myszobrum to samo zdanie! ;-)) A... Odpowiedz Link Zgłoś
wolny32 Re: Auguście 13.10.06, 19:58 Zgadzam się z wymowa pisma Tranzyta, a szczególnie ze zdaniem: Co poniektorzy cudem(czy resztka siodmego zmyslu)wyrwali sie z poczatkowej fazy > > z terapii,a i tak ciagna sie skutki tylko liznietej"kuracji". Bo sam przez to przechodzę. Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: Auguście 17.10.06, 16:00 wolny32 napisał: > Zgadzam się z wymowa pisma Tranzyta, a szczególnie ze zdaniem: > Co poniektorzy cudem(czy resztka siodmego zmyslu)wyrwali sie z poczatkowej fazy z terapii,a i tak ciagna sie skutki tylko liznietej"kuracji". > Bo sam przez to przechodzę. __________________________________________________________________. Wiec nie chowaj sie za tym weglem, wychylajac glowe ukradkiem jak zniewolony wolny... Wiem, ze czytasz nasze posty...! ;-)) Wyjdz do nas i kontynuuj dalej swoja "droge krzyzowa"! Gdzies musi ona miec ten koniec; szczesliwy, albo i nieszczesliwy, ale on bedzie - obiecuje...! ;-)) A... Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: Auguście 15.10.06, 16:08 tranzyt80 napisał: > myszabrum napisała: ____________________. To przemowienie jest jeszcze dluzsze...! ;-)) Tranzyt, co Tobie jest... !? Czemu tyle zolci, na tego, ktorego nie ma!? A... Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: Auguście 16.10.06, 20:24 (Tranzyt80 napisał): > "...ludzi typu AAugustw tlumaczyc,banalizowac jego zachowania,jego wypowiedzi i zajmowane stanowiska.Trywializowanie,splaszczanie,ze nie taki wilk straszny, jak go tranzyt maluje,jest typowe. Sprobuj z AA przeciac nici,ktorymi juz jestes mocno przyszyta .Ja wiem, ze jest to niemozliwe,a jezeli juz,to jest to rownoznaczne z katastrofa.Powrot do picia.Alkoholizm to cos wiecej niz wlewanie alkoholu do gardla,obojetnie czy na dworcu,czy na salonie zamkowym.Alkochol jest tylko prostym w zauwazeniu, zewnetrznym objawem"nieszczelnosci wewnetrznych"czyt.choroby psychicznej.Te nieszczelnosci wewnetrzne sa niekiedy bardzo skomplikowane i trudne do uszczelnienia..." < _________________________________________________________________________. Ty bylbys dobrym hydraulikiem (albo ogrodnikiem)- umiesz lac wode...! ;-)) A... Ps. z tej epopeji, wybralem tylko okolo dziesietna czesc calosci... :-(( Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: Auguście 15.10.06, 16:06 tranzyt80 napisał: > Caly czas sadzilem,ze umyslnie prowokujesz AAugustw,tego,ktory... bla.., bla... bla... _______________________________________________________. Tranzycie i Tobie chcialem cos odpisac, ale tej "pracy magisterskiej" na moj temat nie chce mi sie czytac... Za duzo tego! Wybacz, nastepnym razem jak napiszesz cos krotszego - odpowiem! A... Ps. Jeden z prezydentow amerakanskich powiedzial o sobie, ze na parogodzinne przemowienie potrzebuje pare minut, bo takie sa zawsze glupie. Natomiast, jezeli chce przekazac cos madrego w paru slowach, na to potrzbuje paru godzin! Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: Auguście 15.10.06, 19:23 aniolparys napisał: > Jesteś głupi zadufany w sobie buc. _____________________________________________________. ;-)) Wiem o tym! Alkoholikiem tez jestem i to on spowodowal, ze mam jeszcze tylko dwie sprawne komorki. Jedna z nich w kieszeni!;-)) Sciskam: A... ;-)) Ps. Kiedys, nie majac argumentow, trzaskalem drzwiami i wychodzilem pic! A Ty ? ;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
janulodz Re: Auguście 15.10.06, 19:41 Widziałeś Parys tego złamasa. Ucieszyłoby go czyjeś zapicie. Bo nie po linii i koryta. Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: Auguście 15.10.06, 21:44 (Janulodz napisał): > Widziałeś Parys tego złamasa. Ucieszyłoby go czyjeś zapicie. Bo nie po linii i koryta. ______________________________________________________________________________. Chcialbys Janulodz, bo taka jest TWOJA natura. Ja piszac te slowa nie mialem na mysli, zeby on zapil, lecz chcialem aby popatrzyl na swoje komorki, ktore z pewnoscia mozna policzyc na palcach jednej stolarskiej reki...! ;-)) A´propos palcow; wskazujac na kogos palem, az trzy jego palce wskazuja z powrotem (nie dot. stolarzy) ;-)) A... Ps. Zapicia nikomu nie zycze, chyba ze ten ktos jest tylko pijakiem...! ;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: Auguście 15.10.06, 15:53 janulodz napisał: > Myszko. Dziękuję. Czekałem na jakiś sygnał. Poparcia, dezaprobaty, nagany lub pochwały. _______________________________________________________. No czekales po prostu, zeby Cie zlapano za raczke! ;-)) Tylko, czy ten, ktory ma Cie podeprzec jest trzezwy!? A... Odpowiedz Link Zgłoś
wolny32 Re: Auguście! 10.10.06, 19:41 Wolny32- poochodzenie nicka: Wolny- miłujący wolność. A 32- od angielska gra związana z podobienstwem wymowy three- two-----free to. Czyli wolny do. ( ale jak mam być szczery to wymysliłem to dopiero teraz, pierwotnie 32 to liczba przypadkowa) A teologia czy filozofia- Ty wybieraj broń:)Chodziło mi o filozofię, nie wiem czamu napisałem teologia. Odpowiedz Link Zgłoś
wojtech451 Wolny32 - reinkarnacja? 10.10.06, 20:30 Reainkarnacja niestety nie udana. Poprzednie życie nie zostało zresetowane. Pozostałości ocenia się na 99,99%. PS Gdyby to była takie łatwe... Odpowiedz Link Zgłoś
wolny32 Re: Wolny32 - reinkarnacja? 10.10.06, 20:35 Wojtku 451. ALe dla tych 00.01 było warto. p.s. człowiek ma z małpą wspólnych 99% genów. a ten jeden procent jaką różnicę robi. p.s.2 wiem, że udana była byłaby inkarnacja w Aowca zaślepionego wizjami Billa, ale szczerze mówiąc wolałbym koniec wędrówki duszy niż takie wcielenie. bez urazy a w ogóle to jeszcze jedna taka uwaga i będę cię obrazliwie tytułował Wojtkiem 154 Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: Wolny32 - reinkarnacja? 11.10.06, 14:35 (wolny32 napisał): > Wojtku 451. ALe dla tych 00.01 było warto. > > p.s.2 wiem, że udana była byłaby inkarnacja w Aowca zaślepionego wizjami Billa, ale szczerze mówiąc wolałbym koniec wędrówki duszy niż takie wcielenie. > a w ogóle to jeszcze jedna taka uwaga i będę cię obrazliwie tytułował Wojtkiem 154 ______________________________________________________________________. Wiesz "Wolny32", co napisal Bill w swoim tomiku pod 154 (?), cyt.: "Nie oplaca sie chyba dyskutowac z "wpadkowiczami" o wlasciwym sposobie trzezwienia. Ostatecznie, czemu ludzie, ktorzy pija, mieliby pouczac ludzi, ktorzy nie pija? Po prostu pozartujcie sobie z chlopakami - spytajcie ich, czy sie dobrze bawia. Jesli zachowuja sie zbyt halasliwie albo sprawiaja klopoty, przyjaznie schodzcie im z drogi. (List, 1942) - - - Pozdrawiam: A... ;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
wolny32 Re: Wolny32 - reinkarnacja? 12.10.06, 16:02 aaugustw napisał: > ______________________________________________________________________. > Wiesz "Wolny32", co napisal Bill w swoim tomiku pod 154 (?), cyt.: > "Nie oplaca sie chyba dyskutowac z "wpadkowiczami" o wlasciwym sposobie > trzezwienia. Ostatecznie, czemu ludzie, ktorzy pija, mieliby pouczac ludzi, > ktorzy nie pija? A oto cala istota Twojej tolerancji: czlowiek który śmie myslec inaczej niż Bill to juz wpadkowicz, mimo ze nie pije i nie ma zamiaru w dosyc odleglej przyszlosci. przypomina mi sie rok1984 Orwella- tam tez juz za samą nieprawomyślność była kara i ewaporacja ( czyli goscia wcięlo. jakiego goscia?) albo Stalin- znajdzcie mi czlowieka a paragraf sie znajdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
wolny32 Re: Wolny32 - reinkarnacja? 12.10.06, 16:15 Aguscie, im wiecej wiem o Billu i bardziej krytycznie oceniam go to mam coraz wiecej watpliwosci co do niego. Nie mialbym ich zapewne, gdyby niektorzy nie kazali mi go traktowac jak Boga i bezkrytycznie sluchac. Po prostu- to ze facet pil wiele lat i nie udawalo mu sie przerwac a potem go oswiecilo i przestal- to na pewno wazne i duże osiagniecie, ale to nie powód by go stawiac na boskim piedestale, bo nie on pierwszy i nie ostatni. Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: Wolny32 - reinkarnacja? 12.10.06, 16:55 (wolny32 napisał): > Aguscie, im wiecej wiem o Billu i bardziej krytycznie oceniam go to mam coraz > wiecej watpliwosci... > Nie mialbym ich zapewne, gdyby niektorzy nie kazali mi go traktowac jak Boga ______________________________________________________________________. To znaczy; jak? co rozumiesz pod; "...kazali mi go traktowac jak Boga"? A... Ps. Janu - na milosc Boska, tylko Ty czasem nie wpie..j sie miedzy wodke i zakaske! To ja pisze do Wolnego! - panjal! Odpowiedz Link Zgłoś
wolny32 Re: Wolny32 - reinkarnacja? 12.10.06, 20:37 aaugustw napisał: ______________________________________________________________________. To znaczy; jak? co rozumiesz pod; "...kazali mi go traktowac jak Boga"? Na mityngach "a Bill powiedział, a Bill napisał, a to a tamto". Na terapii- nakaz ( zalecenie) zakupu tych wszystkich Aowskich pozycji i nic sugestii poza tym ( a na swiecie jest tony mądrych ksiazek). Zawsze podejrzliwie patrzę na takie autorytety. Poza tym z jakiej racji Bill w swojej literaturze wypowiada się w imieniu wszystkich alkoholików? Robił jakieś badania przekrojowe? Nie. Umamił sobie, że jak on tak myśli, czuje i tak dalej to znaczy że każdy też i że jeżeli coś mu pomogło to znaczy że innym też pomoże. A prawda jest taka, że niektórym to pomaga a innym nie. Tak jak różaniec, muzyka poważna, jogging czy przejscie na buddyzm. Ale o ile nikt nie mówi, ze jogging, buddyzm i powazna są dla wszystkich, to Bill i jego uczniowie twierdza, ze AA jest dla wszystkich a jak komus sie nie podoba to znaczy ze cos z nim nie tak.\ W ulotce o AA "pytania do AA" czytaem takie cos: za;ecenie, jak odpowiedziec na pytanie, czy AA pomaga wszystkim. Zalecenie brzmiało :"AA pomaga wszystkim, którzy naprawdę chcą przestać pić". Czyli nie pomaga tym, którzy nie chcą. Wg mnie bzczelnosc. Ale to moje prywatne zdanie czlowieka małego i niewiele znaczącego w porównaniu do póBoga z Akron. Dużo gadania o pokorze a wedlug mnie to jest brak pokory. Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: Wolny32 - reinkarnacja? 11.10.06, 16:57 (wolny32 napisał): > p.s. człowiek ma z małpą wspólnych 99% genów. a ten jeden procent jaką różnicę robi. ____________________________________________________________________. Taka, ze zamiast siedziec na drzewie, stapasz po ziemi - to wszystko! A... ;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
wojtech451 Re: Wolny32 - reinkarnacja? 11.10.06, 18:34 Odpowiadasz na : wolny32 napisał: > Wojtku 451. > ALe dla tych 00.01 było warto. Odpowiedz Link Zgłoś
wojtech451 Re: Wolny32 - reinkarnacja? 11.10.06, 18:45 Odpowiadasz na : wolny32 napisał: > Wojtku 451. > ALe dla tych 00.01 było warto. I to jest bardzo budujące, że warto było. Obrażać Cię nie miałem najmniejszego zamiaru, przyświecała mi tylko refleksja: zmiana nicka - zmiana życia? Gdyby to było takie proste..., taka reinkarnacja. PS. Nie zaprzeczę, że drażniły mnie niektóre Twoje wpisy (przeszłość) za to pojawienie sie niejakiego "aaugusta" rozwala mnie zupełnie - oszołomostwo stuprocentowe! Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: Wolny32 - reinkarnacja? 11.10.06, 20:37 wojtech451 napisał: > Odpowiadasz na : > wolny32 napisał: > > Wojtku 451. > > ALe dla tych 00.01 było warto. > Obrażać Cię nie miałem najmniejszego zamiaru, przyświecała mi tylko refleksja: > Nie zaprzeczę, że drażniły mnie niektóre Twoje wpisy (przeszłość) za to > pojawienie sie niejakiego "aaugusta" rozwala mnie zupełnie - oszołomostwo > stuprocentowe! ________________________________________. ;-)) Badz soba, wtedy sie nie zgubisz...! (wrocilem ze sluzby AA w wiezieniu, ale mialem ubaw z tego co tutaj przeczytalem!). A... ;-)) Ps. a przedtem przeczytalem jeszcze Janulodzia o tym, jak on sie wkur.ia na mnie, ze ja zmienilem historie swiata...! ;-)))) Odpowiedz Link Zgłoś
wolny32 Re: Wolny32 - reinkarnacja? 12.10.06, 16:11 wojtech451 napisał: > Odpowiadasz na : > wolny32 napisał: > > Wojtku 451. > > ALe dla tych 00.01 było warto. > > I to jest bardzo budujące, że warto było. > Obrażać Cię nie miałem najmniejszego zamiaru, przyświecała mi tylko refleksja: > zmiana nicka - zmiana życia? Gdyby to było takie proste..., taka reinkarnacja. > PS. > Nie zaprzeczę, że drażniły mnie niektóre Twoje wpisy (przeszłość) za to > pojawienie sie niejakiego "aaugusta" rozwala mnie zupełnie - oszołomostwo > stuprocentowe! Wojtku, wyjasniam: smierc Addicted1 i narodziny Wolnego mialy taki cel: Addicted1 uzalał się, szukał współczucia, łkał, udowadniał ze jest pokrzywdzony i że ma rację. Wolny ma zamiar (na razie mu sie udaje) wyrazac swoje poglady (bliskie AD1) ale bez tej sfery osobistej i podkladu malkontenckiego. Poza tym sam widok nicka Addicted1 juz nawet na mnie zle dzialal. pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: Auguście! 11.10.06, 15:53 (wolny32 napisał): > Jak napisał Ci Tranzyt ja Wolny 32 jestem nową inkarnacją (tak to się mówi?) > Addicted1. > Czekam na Twoją odpowiedz na wątek teologiczny. > Odnajdź go proszę i wal śmiało :) _____________________________________________________. Mam cos jeszcze dla Ciebie (i nie tylko dla Ciebie...) O rozumie i innych rzeczach Jest to gadka wygłoszona na Uniwersytecie Jagiellońskim w ramach Dni Tischnerowskich w maju 2003 roku. Nie miałem żadnego pisanego tekstu, gadałem “z głowy”. Prosiłem też ks. Adama Bonieckiego, by nie nagrywać. Okazało się jednakowoż, że ktoś tajemniczy rzecz nagrał. Zauważyłem, że w tekście spisanym są jakieś luki; nie potrafię jednak odtworzyć brakujących fragmentów. Niewielkie poprawki trzeba było zrobić, naprostować anakoluty itd. Niech leci, trudno. Leszek Kołakowski /2003-10-12 Jak wszyscy wiedzą, mamy co niemiara dowodów na istnienie Boga. To już samo przez się pewne podejrzenie budzi, bo jeżeli w jakiejkolwiek sprawie, dla jakiegokolwiek twierdzenia istnieje choćby jeden dowód niezbity, to innych nam nie potrzeba. A jeżeli jest ich dużo, to pewnie nie są niezbite. Jednak w kwestii istnienia Boga nie mamy dowodów w takim sensie, w jakim możemy przeprowadzić dowód, że szereg liczb pierwszych jest nieskończony. Nie znaczy to jednak, że w ogóle są one bezwartościowe czy bezsensowne. Nie są to bowiem dowody, ale raczej napomknienia, które umysł nasz zwracają w pewnym kierunku. Dlatego dowody na istnienie Boga przez Tomasza z Akwinu podane nazywa się “drogami”. Jest to pewnie lepsze słowo niż “dowód”, ale też nie całkiem dobre, jeżeli zakłada, że te drogi mają niechybnie prowadzić do celu. One nie prowadzą nas nieuchronnie, lecz przecież jakiś kierunek nam pokazują. Dróg u św. Tomasza jest pięć, a jeden z największych tomistów XX wieku, Manser, dowodził nawet, że nie może być ich więcej i żadnej szóstej drogi nie ma. W objęciach nierządnic Ludzie robią sobie jednak dowody z różnych rzeczy - właściwie z byle czego. Dzieje się tak, ponieważ świat jest dziwny. Ta dziwność świata sama w sobie bywa dla wielu świadectwem istnienia Boga. Niedawno Czesław Miłosz przypomniał zdanie Józefa Wittlina, który twierdził, że Julian Tuwim był dowodem na istnienie Boga, bo inaczej nie można by zrozumieć, jak człowiek tak głupi był jednocześnie tak genialny. Przeczytałem też kiedyś, że Salvadore Dali dowiedziawszy się o odkryciu DNA, uznał, że oto znaleziono dowód na istnienie Boga. Salvadore Dali nie był autorytetem w dziedzinie genetyki, lecz możemy zrozumieć sposób jego reakcji. Nie mamy więc na istnienie Boga niezbitych dowodów. Tym jednak nie należy się martwić, bo wynikać to może z natury naszego poznania i języka. Wielu myślicieli chrześcijańskich, np. Pseudo-Dionizy albo Mikołaj z Kuzy, tłumaczyło nam, że o Bogu nic dosłownie powiedzieć nie można, wszystko jest bowiem uwikłane w język, który kształtuje się w wyniku naszego obcowania z rzeczami i zjawiskami przyziemnymi. Język nie sięga więc Boga i musimy się z tym pogodzić. I nawet mówienie o analogii nie jest przekonujące, bo jakaż jest analogia między skończonym i Nieskończonym? Myśliciele chrześcijańscy, którzy argumentowali, że język nasz nie nadaje się do tego, by uchwycić Boską rzeczywistość, byli głęboko przeświadczeni o istnieniu Boga, ale jednocześnie uważali, że nawet słowo “istnieć” nie jest w tym wypadku dobre, bo urobione jest z naszego kontaktu z rzeczami i jako takie nie nadaje się do charakteryzowania istoty Boskiej. Istnieje drzewo - i wiemy mniej więcej, co to znaczy. Ale co to znaczy, że istnieje Bóg? Owi myśliciele nie byli jednak z tego powodu w desperacji, tylko zwracali nam uwagę na bardzo ograniczone zasoby i możności naszego rozumu, czyli m.in. naszego języka. Rozum nasz jest ograniczony, nie powinien zatem aspiracji swoich zbyt daleko rozciągać, bo to nas w pychę tylko wbija. W dziejach myśli chrześcijańskiej zawsze istniał nurt, który uważał, że zajmować się Bogiem wypada tylko w tym sensie, by się do Niego modlić, cześć Mu składać i za dar istnienia dziękować. I tylko Bóg jest dobrym przedmiotem naszego zainteresowania. Natomiast to, co nazywano filozofią, czyli wszelkie świeckie nauki są do niczego i grzechem jest poświęcanie im uwagi. Tak myślał Laktancjusz, Tertulian, a w późniejszych czasach, np. średniowieczni antydialektycy. Petrus Damiani zasłynął zdaniem, że to diabeł nauczył człowieka gramatyki, ponieważ powiedział do naszych prarodziców: “Będziecie jako bogowie”, czyli nauczył ich odmieniać słowo “Bóg” w liczbie mnogiej. Wsławił się także twierdzeniem, iż mnisi, którzy zajmują się świeckimi naukami, są jako ci mężowie, którzy porzucają swoje cnotliwe żony, by szukać rozkoszy w objęciach nierządnic. Ten nurt wzmocniła oczywiście reformacja. Luter i Kalwin uczynili z filozofii słowo obelżywe. Luter mówił: jak zaczniecie tajemnice Trójcy Świętej zgłębiać za pomocą ludzkiej logiki, to przestaniecie w nią wierzyć (w Trójcę, nie w logikę). Znał bowiem naszą przewrotność. Mieli oni swoje racje: kiedy zaczniemy teologiczne kwestie roztrząsać zwykłymi argumentami i logiką, powstanie tylko niepewność i chaos. Co więcej, jeżeli nawet uwierzymy, że osiągnęliśmy w tych sprawach jakieś wyniki, wtedy okazuje się, że syciliśmy tylko libido scienti, żądzę wiedzy, która należy do szczególnie niedobrych grzechów. Mimo tych przestróg nikomu jednak nie udało się doprowadzić do tego, by świecki rozum zniszczyć - choć wielu próbowało. Formy rozumu Rodzimy się w jakimś niepojętym chaosie. Z czasem udaje nam się zdobyć narzędzia, za pomocą których mamy nad chaosem panować, są nimi rozum i to, co się nazywa religią albo - jak modnie mówi się w ostatnich dziesięcioleciach - sacrum. Rozum ma nam dawać wyjaśnienia zjawisk fizycznych oraz zdolność przewidywania i panowania nad ich przebiegiem, religia zaś ma odsłaniać sens świata; ma przy tym ambicje większe niż rozum, bo ogarnia sens całości, a co to jest całość, tego rozum nie wie i wiedzieć nie może. Rozum ma trzy formy, z których dwie mają źródła w świecie zwierzęcym. Pierwsza to rozum empiryczny, zdolność rejestrowania i przekazywania innym doświadczeń, wiedzy o świecie, a także praktycznego tej wiedzy stosowania. Samo używanie narzędzi nie jest jednak specyficznie ludzką właściwością. Nawet ptaszki czasami umieją gałązkę potrzymać w dziobie tak, by wyciągnąć z jej pomocą gąsieniczkę z kryjówki; małpy - jak wiadomo - mogą kijami strząsać owoce z drzew. Użycie narzędzi ma więc formy zalążkowe u zwierząt. Ale ludzie używają narzędzi na inny sposób: po pierwsze, produkujemy je sztucznie, po wtóre - możemy wiedzę o nich przekazywać innym. Zdolność zapamiętywania relacji między zjawiskami też nie jest czysto ludzką właściwością. Odruchy warunkowe tworzą wszystkie istoty wyposażone w system nerwowy. Ponoć nawet ślimaki - chociaż z trudem - mogą wytwarzać takie odruchy. Właściwością ludzkiego rozumu jest natomiast umiejętność zapisywania i przekazywania tej wiedzy innym. W ten sposób następuje kumulacja prawdy, lub tego, co za wiedzę prawdziwą uważamy; niektórzy jednak przypisują naszej wiedzy tylko użytkowy, pragmatyczny charakter, nie zaś prawdę. Druga forma rozumu to zdolność do organizowania życia zbiorowego. Różne formy organizacji życia zbiorowego znamy ze świata zwierzęcego, od mrówek i pszczół poczynając: podział pracy, hierarchia, obrona terytorium itd. Ale tylko ludzie wykształcili szczególne instrumenty, za pomocą których ta organizacja życia zbiorowego dochodzi do skutku. Najważniejsze z nich to: prawo, pieniądz i pismo. Za pomocą tych potężnych narzędzi życie zbiorowe jest organizowane, a chaos ograniczany i poskramiany. One sprawiają, że życie zbiorowe jest przewidywalne, przynajmniej w sto Odpowiedz Link Zgłoś
wolny32 Re: Auguście! 12.10.06, 16:09 Auguscie, po szybkim przeczytaniu ( dokladniej pozniej ) wydaje mi sie, ze to sa luzne dywagacje. mozna znalezc 100 uczonych ktorzy "udowodnia" istnienie Boga i 100 ktorzy "udowodnia" nieistnienie. tak jak istnienie i nieistnienie UFO i teleportacji. aLe ogolnie to mam wrazenie, ze wbrew temu co moiwsz Augiscie Aowska sila wyzsza ma niewiele wspolnego z jakimis koncepcjami filozoficznymi a wiecej z wlasnie starym Siwym Starcem, ktory za nas wprost decyduje i wie co dobre. taka jest moja opinia. Odpowiedz Link Zgłoś
tranzyt80 Re: Auguście! 12.10.06, 21:54 czyzby nawet plama po AAugustw nie zostala... ? Odpowiedz Link Zgłoś