Dodaj do ulubionych

pijacemu odradzilem AA

19.10.06, 12:14
Nie chce by z niego zrobiono drugiego AAugustw.Pije ale jest Czlowiekiem.
Nie moglem go tam skierowac.Sumienie mi nie pozwolilo.

Chce by leczyl sie rok,dwa,nawet trzy lata,ale potem byl totalnie zdrowy i
wolny
Nie chce by chodzil 24godziny na dobe i opowiadal,ze ma kontakt z jakas Sila
Wyzsza.Po prostu nie moglem mu tego zrobic...jako czlowiek
odebrac czlowieczenstwo.
Trzeba szukac innych drog leczenia
zamiast terapeltymizmu w dzisiejszym stylu.
Obserwuj wątek
    • myszabrum Re: pijacemu odradzilem AA 19.10.06, 13:07
      Widzisz, August, coś narobił ;)?

      Gdybym miała oceniać AA na podstawie forumowej działalności Augusta, też bym
      odradzała.
    • rauchen Re: pijacemu odradzilem AA 19.10.06, 13:08
      1. Chce by leczyl sie rok,dwa,nawet trzy lata,ale potem byl totalnie zdrowy i
      > wolny

      2.> Trzeba szukac innych drog leczenia
      > zamiast terapeltymizmu w dzisiejszym stylu.

      oj tranzyt, mam wymieniac co ja bym chciala
    • wolny32 Re: pijacemu odradzilem AA 19.10.06, 16:44
      tytuł tego postu jest tak prowokacyjny ze N.P. (nieslawnej pamieci) addicted1 by
      sie nie powstydzil.
      kij w mrowisko.
      albo inaczej- z liścia w policzek Augusta:)
      • rauchen Re: pijacemu odradzilem AA 19.10.06, 17:08
        tonacy chwyta sie nawet brzytwy.
        Tranzyt przechodzac kolo rzeki, w ktorej zobaczyl tonacego, a w poblizu jego
        plynaca brzytwe, szybko wskoczyl do rzeki, wydobyl z rzeki brzytwe, a do
        tonacego zawolal: "czlowieku, nie chwytaj sie brzytwy bo sie pokaleczysz,
        wyplyn sam, albo poczekaj na lodz ratunkowa. Bo chce zebys szybko zostal
        uratowany nowoczesnym sprzetem. Pa!"
        • myszabrum Re: pijacemu odradzilem AA 19.10.06, 19:31
          Dobrze napisane.
    • wojtech451 Re: pijacemu odradzilem AA 19.10.06, 18:46
      A co mu tranzyt zaproponowałeś? Jaką drogę mu wskazałeś?
    • tranzyt80 Re: pijacemu odradzilem AA 19.10.06, 21:05
      czy wiecie co znaczy miec prawo postawic cos na wokandzie sadowej ?Poddac
      ogolowi obiektywnej ocenie ? Np.: Czlowieka,organizacje,system itp. .
      Czy wiecie co znaczy miec odwage postawic cos pod dyskusje ?
      Czy wiecie co znaczy miec mozliwosc przeprowadzenia tego publicznie,nie doznajac
      jakichkolwiek represji?
      Czy wiecie ile czasu ludzkosc potrzebowala by dojsc do tych,wydawaloby sie
      naturalnych,praw kazdego czlowieka?
      Czy wiecie,ze czlowiek musi miec nieustajace prawo do kontroli
      wlasnych"osiagniec",
      nawet stworzonych niezawodnych systemow we wszystkich dziedzinach ?
      Czy wiecie,ze dopiero czlowiek zdrowy na umysle i ciele jest w stanie sam
      kroczyc ku pomyslnej przyszlosci dla niego samego i przyszlych pokolen.

      Jestem przekonany w 100%,ze wiecie.

      Wiec czemu tak atakujecie tego tranzyta,zamiast demokratycznie dyskutowac?
      Metody splaszczania problemow.
      Metody wysmiewania postawionych zarzutow.
      Metody przemilczania kontrowersyjnych tematow.
      Metody atakowania bezposredniego osoby zaanganzowanych.
      Metody wyciszania tematu przez nie zabieranie glosu.
      Metody zaslaniania sie ciagle tymi samymi wyswiechtanymi frazami.
      Metody...tak mozna by jeszcze dlugo wyliczac.

      Najbardziej uderzajacy jest,dajacy sie wyczuc,wrecz chorobliwy STRACH przed
      jakakolwiek negatywna krytyka Organizacji Anonimowych Alkocholikow.
      To jest dla mnie kompletnie niezrozumiale,nie do przyjecia i przyprawiajace o
      gesia skore...kojarzace sie z czyms chorobliwym.Nic na to nie poradze.Takie mam
      odczucie polemizujac z AAugustw.

      • myszabrum Re: pijacemu odradzilem AA 19.10.06, 21:08
        Przecież nikt Cię nie atakuje. Może Kylly w innym wątku.
        • tranzyt80 Re: pijacemu odradzilem AA 19.10.06, 21:56
          mnie osobiscie atakuje :))))
          ale co sie nieraz robi dla braci i ludzkosci...
          pytanie,tylko dlaczego ?
          • myszabrum Re: pijacemu odradzilem AA 19.10.06, 22:34
            Jak to - dlaczego? Za cichy chód po ulicy :)!
            • tranzyt80 Re: pijacemu odradzilem AA 19.10.06, 23:31
              za frajer,to dzisiaj chyba nie ma juz nic
              Myszencjo:)
              • wolny32 ... 20.10.06, 15:37
                Przyznaję ucziwie,
                że wielki kłopot mi sprawia pytanie- a co doradziłbyś kolesiowi na detoksie,
                który ledwo żywy patrzy na Ciebie z rozpaczą w oczach?


                co negując AA proponujesz w zamian?

                Bardzo trudne pytanie.
                Nie bardzo mam co zaprponować.
                I to jest spory dramat.

                • aaugustw Re: ... 21.01.07, 13:02
                  wolny32 napisał:
                  > Przyznaję ucziwie, że wielki kłopot mi sprawia pytanie- a co doradziłbyś
                  kolesiowi na detoksie, który ledwo żywy patrzy na Ciebie z rozpaczą w oczach?
                  co negując AA proponujesz w zamian?
                  >
                  > Bardzo trudne pytanie.
                  > Nie bardzo mam co zaprponować.
                  > I to jest spory dramat.
                  __________________________________________________.
                  Kiedy sie jest alkoholikiem i kiedy juz przyznalem
                  sie do tego i do swojej bezsilnosci wobec niego -
                  pytanie to stalo sie dla mnie jednym z latwiejszych.
                  A... ;-))
                  Ps. Dramat jest dla tych, do ktorych ta prawda nie
                  potrafi dotrzec do ich swiadomosci...!
              • wojtech451 Re: pijacemu odradzilem AA 20.10.06, 21:16
                Pytałem Cię tranzyt z ciekawości, nie miałem zamiaru atakować. Chyba nie mój
                wpis tak Cię zdenerwował. Pytałem aby mieć alternatywną propozycję dla ludzi
                którzy jeszcze nie podjęli TEJ decyzji.
                Ja proponuję im moją drogę a przecież nie musi im ona pomóc czy odpowiadać.
                Zaproponować AA to najłatwiejsze i jednoczesnie jakby "umycie rąk" od czyjegoś
                problemu. I dlatego pytam - co można zaproponować? co doradzić? oprocz AA.
                • tranzyt80 Re: pijacemu odradzilem AA 20.10.06, 22:43
                  Dla tych "najciezszych"przypadkow preferowal bym to co w grubych zarysach
                  napisalem dzisiaj Kylly.Mam tu na mysli ludzi totalnie zapuszczonych z lat,
                  bezdomnych,z roznymi drugimi przypadlosciami psychicznymi i fizycznymi.
                  Dla tej grupy ludzi Osrodki dobrowolne,polotwarte na okres 2 miesiecy,
                  aby pacienta doprowadzic do jako takiego funkcjonowania.Ludzie tacy po
                  miesiacach ,latach zycia na ulicy wiadomo w jakim sa stanie.Opieka pieciu
                  specialistow z roznych dziedzin plus po opuszczeniu Osrodka gwarancja
                  rocznej stalej pracy fundowanej w duzej mierze przez EU,np.rozbiorki starego
                  sprzetu elektronicznego,pralek,lodowek czy przerozne uslugi, do
                  nawet wystawiania amatorskich sztuk teatralnych.Te osoby bylyby zobowiazane
                  zarazem do uczeszczania na kursy doksztalcajace czy przekwalifikujace.
                  Wdrazanie do spoleczenstwa oczywiscie i przez roznego typu terapie
                  podbudowywujace ale na zasadzie wolnego wyboru.

                  zagalopowalem sie ...
                  Tobie w zasadzie chodzilo co moglbym Ci doradzic na dzisiajprzecietnemu
                  alkoholikowi jakich zna kazdy dziesiatki.Jaka ja mam
                  alternatywe ? Zadales krotkie pytanko,a pelna odpowiedz wymaga tomow :)))Ale...
                  Uwazam,ze chociaz sprobowac moze kazdy sam.Wiecej,kazdy moze jak sie totalnie
                  zawezmie,czyli po zaliczeniu dna=100%zmotywowanie do przestania picia alkoholu
                  samemu przejsc przez okres boli i samemu trzezwiec.
                  TU musimy zaczac pracowac nad stwrzeniem cos w rodzaju Kierunkowskazow
                  dla roznych grup alkoholikow w formie pisemnych
                  wskazowek.Poradnika ?.Ksiazeczki ?.A w razie watpliwosci,pytan itd.,
                  odsylac na wirtualne,wczesniej specialnie utworzone calodobowe Forum.Popularne
                  jak numer 007.

                  Na dzisiaj jest aktualne pytanie jak podchodzic do potrzebujacych jutro,
                  i wazne aby znalazly sie osoby dobrej woli z checiami,charyzma i inicjatywa.
                  PS.
                  :))na pewno nie mysle o sobie:))
                  raczej o osobach juz dzialajacych z doswiadczeniem!
                  tylko z innymi dyrektywami i innym,nowym,zrewolucjonowanym systemie leczenia
                  alkoholizmu.
                  • tranzyt80 Re: pijacemu odradzilem AA 20.10.06, 22:48
                    Twoja opowiastka o znalezionej puszce piwa jedyna w swej doskonalosci.
                    Damy na wstep do "Wskazowek" ;)))
                    • myszabrum Re: pijacemu odradzilem AA 21.10.06, 05:18
                      To Yurathor pisał o puszce piwa.
                      Mnie ta historia też powaliła.
                      • myszabrum Re: pijacemu odradzilem AA 21.10.06, 05:20
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=176&w=45021461&a=45062991
                  • promocja_tys Re: pijacemu odradzilem AA 21.01.07, 07:11
                    Tranzyt, jezeli uznasz, że to co napisałam jest głupie - błagam powiedz mi to.
                    Bardzo zależy mi na Twojej opini. Prywatnie czy publicznie - sam zdecyduj.

                    Jestem otwarta i gotowa. Nie zaskoczy mnie raczej nic, bo dobrze się
                    przygotowałam, jeśli potrzeba będzie czegoś więcej - jestem w stanie to
                    załatwic. Wróc na Forum. Pogadaj ze mną. Zależy mi bardzo.

                    PS. Tak swoją drogą to niezła z Ciebie świnka, że nie powiedziałeś gdzie szukac
                    sprzymierzeńca. Sama musiałam się produkowac jak wariatka :)

                    PZDR i wypijam wirtualną 100czk%
                    • aaugustw Re: pijacemu odradzilem AA 21.01.07, 13:20
                      promocja_tys napisała:
                      > Tranzyt, swoją drogą to niezła z Ciebie świnka, że nie powiedziałeś gdzie
                      szukac sprzymierzeńca. Sama musiałam się produkowac jak wariatka :)
                      ________________________________________________________________.
                      Hmmm... - Jak to dziala(!?)
                      Ja tez dostrzegam podobienstwo miedzy Wami, (w obszarze alkoholowym,
                      naturalnie!).
                      A... ;-))
                  • aaugustw Re: pijacemu odradzilem AA 21.01.07, 13:10
                    tranzyt80 napisał:

                    > Dla tych "najciezszych"przypadkow preferowal bym to co w grubych zarysach
                    > napisalem dzisiaj Kylly.Mam tu na mysli ludzi totalnie zapuszczonych z lat,
                    > bezdomnych,z roznymi drugimi przypadlosciami psychicznymi i fizycznymi.
                    > Dla tej grupy ludzi Osrodki dobrowolne,polotwarte na okres 2 miesiecy,
                    > aby pacienta doprowadzic do jako takiego funkcjonowania.Ludzie tacy po
                    > miesiacach ,latach zycia na ulicy wiadomo w jakim sa stanie.Opieka pieciu
                    > specialistow z roznych dziedzin plus po opuszczeniu Osrodka gwarancja
                    > rocznej stalej pracy fundowanej w duzej mierze przez EU,np.rozbiorki starego
                    > sprzetu elektronicznego,pralek,lodowek czy przerozne uslugi, do
                    > nawet wystawiania amatorskich sztuk teatralnych.Te osoby bylyby zobowiazane
                    > zarazem do uczeszczania na kursy doksztalcajace czy przekwalifikujace.
                    > Wdrazanie do spoleczenstwa oczywiscie i przez roznego typu terapie
                    > podbudowywujace ale na zasadzie wolnego wyboru.
                    >
                    > zagalopowalem sie ...
                    ____________________________________________________________________.
                    Dotad doczytalem...! ;-)) - Tranzyt, badz mezczyzna ;-))przyznaj sie,
                    ze sie sam zapultales...! ;-))
                    Ty dzielisz chorych na kategorie...- Na lepszych chorych i gorszych
                    chorych...
                    Tranzycie; pijak nigdy nie zrozumie chorego alkoholika...!
                    A... ;-))
                • wolny32 Re: pijacemu odradzilem AA 21.10.06, 13:56
                  Pytałem aby mieć alternatywną propozycję dla ludzi
                  > którzy jeszcze nie podjęli TEJ decyzji.
                  > Ja proponuję im moją drogę a przecież nie musi im ona pomóc czy odpowiadać.
                  > Zaproponować AA to najłatwiejsze i jednoczesnie jakby "umycie rąk" od czyjegoś
                  > problemu. I dlatego pytam - co można zaproponować? co doradzić? oprocz AA.


                  Zgadzam się.
                  To jest taki paradoks, ale tak trochę faktycznie jest.
                  • aaugustw Re: pijacemu odradzilem AA 21.01.07, 13:15
                    wolny32 napisał:
                    > Zgadzam się.
                    > To jest taki paradoks, ale tak trochę faktycznie jest.
                    _______________________________________________________.
                    A ja sie zgodze, kiedy otrzymam odpowiedz na to cale
                    pozostale TROCHE - co to jest...!?
                    A... ;-))

                • aaugustw Re: pijacemu odradzilem AA 21.01.07, 13:06
                  wojtech451 napisał:
                  > Ja proponuję im moją drogę a przecież nie musi im ona pomóc czy odpowiadać.
                  > Zaproponować AA to najłatwiejsze i jednoczesnie jakby "umycie rąk" od czyjegoś
                  > problemu. I dlatego pytam - co można zaproponować? co doradzić? oprocz AA.
                  ___________________________________________________________________________.
                  No wlasnie; Co oprocz Wspolnoty AA i innych grup trzezwosciowych
                  dzialajacych na tymze duchowym Programie AA mozna zaproponowac
                  smiertelnie choremu alkoholikowi...!? (pomijam jednorazowe terapie).
                  A...

      • myszabrum Re: pijacemu odradzilem AA 19.10.06, 21:15
        Jedni AA kochają, inni nienawidzą, a jeszcze inni... mają mieszane uczucia, tak
        jak ja.
        Ale to nie strach powoduje, że ludzie piszą coś albo nie piszą! Nie te czasy :)
      • rauchen Re: pijacemu odradzilem AA 19.10.06, 21:17
        nie wiem tranzyt, bo nie czytam wszystkich twoich postow,
        ale czy wg ciebie alkoholizm nie jest choroba, bo tak wnioskuje z tego co
        napisales?
        • tranzyt80 Re: pijacemu odradzilem AA 19.10.06, 21:53
          jest i to straszna i co najgorsze za malo o niej wiedzy sie propaguje!
          czestokroc alkoholizm przykrywa reszte powiazanych ze soba zagmatwan i
          innych niedogodliwosci psychicznych,ktore na dodatek zlego nawarstwialy sie
          latami tuszowania-przepijania alkoholem
          i chocby dlatego nie mozna leczyc w kupach,zbiorowo
          ta materia mnie przerasta tematycznie,za skaplikowana,ale widze,ze tu tez
          szerokie pole do wyjasnienia
          • rauchen Re: pijacemu odradzilem AA 19.10.06, 22:11
            wiec jak to sie ma do tego co wyzej napisales?

            "Czy wiecie,ze dopiero czlowiek zdrowy na umysle i ciele jest w stanie sam
            kroczyc ku pomyslnej przyszlosci dla niego samego i przyszlych pokolen."
            • tranzyt80 Re: pijacemu odradzilem AA 19.10.06, 22:22
              na innym watku postawilem Ci dwa pytania,
              odpowiedz sobie
              • rauchen Re: pijacemu odradzilem AA 19.10.06, 22:28
                na te dwa pytania znam odpowiedz
          • sarkoid no no no 19.10.06, 22:22
            dobry temat, i za rok, dwa-pięć-dwadzieścia nadal będzie aktualny->dlaczego?
            Dlatego, ze jak inni napisali jednym AA odpowiada innym nie! A skąd wiesz, czy
            Twój znajomy nie "złapie bakcyla" i tym samym nie zmieni się? Nie możesz mu
            odpierać tej szansy! Ty, jeśli się sparzyłeś w ruchu AA nie oznacza, że tak
            samo będzie z Twoim znajomym-pozwól mu aby sam wyraził opinię na ten temat...
            ktoś kiedyś powiedział, że nie zaszkodzi a pomóc może.
            Jeśli jesteś na tyle silny to weź jego trzeźwienie na swoje barki i szukajcie
            innego rozwiązania-czerpiąc wiedzę z różnych źródeł, nawet z AA. Ale na kogo
            spadnie odpowiedzialność? Na Ciebie!
            Wiesz najłatwiej jest oskarżać i wyrażać negatywne opinie na jakikolwiek temat
            w tym przypadku AA.
            Ja sam szukając pomocy trafiłem na terapię. To mi pomogło, choć nie wszystko mi
            odpowiada. Albo mitingi..przecież jak ktoś czasami pier..li głupoty to aż mnie
            skręca aby mu nie powiedzieć prosto z mostu co on pieprzy. Ale wtedy zaciskam
            zęby i staram się uszanować jego słowa. To byc może daje mu siłę, może to
            jedyna szansa aby się wygadał? Wiem, że sa inne osoby z którymi mogę pogadać na
            różne tematy ale robimy to w małej grupię po spotkaniu.
            Zgodzę się, że 'pranie brudów' na terapii/mitingu może byc traumą -ale czy jak
            byłes pijany to zastanawiałeś się co robisz? czy jest to ok? Raczej nie...
            • tranzyt80 Re: no no no 19.10.06, 22:39
              mam wrazenie,ze Ciebie to mozna na plecy i galopowac konie krasc,
              byles czlowiek,jestes czlowiek i zawsze bedziesz czlowiek :)

              Ps.znajomy pije dziesiatki lat cyklami,ale jest tlusty na dwie manki,w brzuchu
              i kabzie.Cierpiegi i koszty ma galaktyczne.Watroba,serce piszcza...
              • sarkoid -dziekuje 19.10.06, 22:48
                za miłe słowa...możemy coś zwinąć.. piszesz, że konie? a po ile pójdą?

                Tranzyt, nie patrz na niego, bo tylko się nakręcasz. Ja np: zazdrościłem
                (a może jeszcze troszkę zazdroszczę) innym, że mogą sobie pić, albo że stac
                jest ich na to czy na tamto..ale jak przesłoni mi to całe życie, to bedzie
                klapa... cieszę się z małych rzeczy-a może ktoś z tych ludzi mi tego zazdrości?
      • pielgrzyman Re: pijacemu odradzilem AA 21.01.07, 10:26
        AA to nie organizacja tylko wspólnota.Wydaje mnie się ze nie znasz jej
        tradycji ,pozdrawiam .Wiem,że AA nie musi się bronić,bo nie wdaje się w
        publiczne polemiki.
    • sarkoid aha 19.10.06, 22:25
      Tranzyt... i prośba abyś nie odbierał tego jako atak....
      ps. pamietaj, ze do niczego nikogo nie namówisz dopóki sam nie będzie chciał
      sobie pomóc..napisałeś, że pije ale jest czlowiekiem, wiec moze on nie ma
      problemu z alkoholem? Moze na siłe starasz się go nawrócić i wyolbrzymiasz
      sprawę?
      • tranzyt80 Re: aha 21.10.06, 08:41
        sarkoid napisał:
        Moze na siłe starasz się go nawrócić i wyolbrzymiasz
        > sprawę?
        -Sarkoid,ja przez moja abstynencje 2,3lat,bylem zmuszony zerwac z
        moim dotychczasowym zyciem i wszystkimi znajomosciami.Na poczatku dol
        psychiczny,wdrapywanki na rand dolu, tez paznokciami po tynkach :),katorga,
        moze dlatego,ze na surowo,po chlopsku,bez jakichkolwiek srodkow
        farmakologicznych.

        Wiem doskonale jak i Ty,ze nikogo na sile,prosba,mialczeniem czy wzdychaniem
        wplatamym w piekne filozoficzno-medyczno-umoralniejace slowka nie nawrocisz
        z alkoholizmu na droge abstynecji.
        Nawet bym nie probowal gdybym mial okazje.

        Przez niepicie wypadlem tez z wesolej karuzeli,
        nastala w duzej mierze cisza,zeby nie powiedziec samotnosc.Troche sie teskni...
        sam nie wiem,w kazdym razie nie zaluje,zreszta nie mialem wyjscia,drugiej
        alternatywy.W duzej mierze musialo tak sie stac jak sie stalo,czyli przestac
        pic albo picie by skonczylo ze mna.

        Alkocholika,jak i tez z pewnoscia Ty,wyczuwam na odleglosc,po gadce,zachowaniu,
        mamy to cos w sobie,jak zaczynamy pic...
        • jerzy30 i jeszcze - dodatek 21.01.07, 13:12
          mam wielu znajomych i kumpli kumpelek co pija [wedlug mnie nadmiernie] -
          oni/one wiedza ze ja nie pije i ze ja jestem uzalezniony i ze ja jestem AA -
          jednak zadnego z nich nie namiawiam na chodzenie do AA - ja tylko mowie ze AA
          MNIE pomoglo - bo sam dobzre wiem jak namawianie dziala odwrotnie [ktos kto
          chce chlac to nawet ciagniekiem do leczenie sie go nie zaciagnie] - do
          trzezwienia trzeba dojrzec
    • promocja_tys Re: pijacemu odradzilem AA 21.01.07, 07:05
      zgadzam się i jestem gotowa. moje wypociny na poniżej.
      PZDR
      • jerzy30 czys mu odradzil czy tez nie to nie ma to 21.01.07, 13:08
        Żadnego znaczenia - i tak zrobi po swojemu - jak bys mu poradzil "idź" to by
        sobie powiedzial "chrzani - nigdzie nie ide - sam sobie poradze" alo by tez
        poszedl na zasadzie ciekawosci
        poradziles mu "nie idź" to albo pojdzie z mysla "chrzani - wlasnie pojde i
        zobacze jak to jest" albo i nie pojdzie = poslucha sie ciebie - a tak naprawde
        poslucha sie ciebie [w zaleznosci jak mu to chlanie przeszkadza]
        Tak to juz jest ze AA nie dziala na zasadzie namawiania czy reklamowania.
        Ja zawsze mowie "wiesz - ja tez sie wachalem przez kilka lat czy pojsc czy nie -
        wiele lat nie poszedlem - w koncu poszedlem i AA mi pomoglo"
    • addicted11 pijacemu odradzilem AA 25.04.07, 03:02
      tranzyt80 napisał:

      > Nie chce by z niego zrobiono drugiego AAugustw.Pije ale jest Czlowiekiem.
      > Nie moglem go tam skierowac.Sumienie mi nie pozwolilo.
      >
      > Chce by leczyl sie rok,dwa,nawet trzy lata,ale potem byl totalnie zdrowy i
      > wolny
      > Nie chce by chodzil 24godziny na dobe i opowiadal,ze ma kontakt z jakas Sila
      > Wyzsza.Po prostu nie moglem mu tego zrobic...jako czlowiek
      > odebrac czlowieczenstwo.
      > Trzeba szukac innych drog leczenia
      > zamiast terapeltymizmu w dzisiejszym stylu.



      Jak tam Tranzyt, aktualne?
      prowokacyjnosc tytulu tego watku normalnie powala na lopatki, swietokradztwo
      hehe, ach zly Tranzyt zly.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka