e4ska
20.10.06, 10:08
Drodzy Forumowicze!
Wydaje mi się, że szkoda czasu na odpowiedzi dla augusta. Wcinanie się w cudze
wątki... wypisywanie głupot do ludzi, którzy próbują wyjść z ciągu albo
dopiero rozglądają się w swojej świeżej trzeźwości, zastanawiają się, czego
mają się obawiać, jakie pułapki ich czekają..., wybuchy agresywnej złości
wobec inicjatywy wspólnego spotkania... chamstwo... wyciąganie stalinowskich
rupieci jako rzekomej alternatywy dla ideologii AA !!!!!, odjazdy od tematu...
niezdolność dyskusji... nieukrywana chęć zdenerwowania współpisujących - a to
już perfidia w stosunku do tych, którzy mogą się chwiać w swoim trzeźwym
trwaniu... czy ten człowiek nie wie, że obrzydzając rozmowę potrzebującemu
pomocy moze go zachęcic do butelki? ... pisanie o niczym... wklejanie tych
samych tekstów... itd.
Powiem z doświadczenia: bywałam aktywną uczestniczką dwóch grup dyskusyjnych,
dość ideologicznych, i zawsze, kiedy forum osiagało wielką popularność,
pojawiali się tzw. "zapychacze". Zapychacz nie używa słów wulgarnych, pisze w
miarę sensownie, pod względem formalnym nikt mu nie może wiele zarzucić
oprócz idiotyzmu i upierdliwości. Banowano wreszcie takich, nie było wyjścia,
za długość i ilość postów - po kilkadziesiąt dziennie, przepisywanych, nie na
temat... bo trudno się było przebić do czegos sensownego. august też wstawia,
obojętnie co ma pod ręką... gotowce... nic własnego, to samo... siedzi i
wlepia... ja też cię kocham... Kołakowski... napisz do mnie... a jedyne, co od
niego osobiście pochodzi, to knajackie odzywki - wtedy jest sobą, bo innej
formy indywidualizmu u niego zaobserwować nie sposób.
Nie chodzi mu wcale o popularyzowanie załozeń AA. Po co? On dobrze wie, że AA,
wspierane przez aparat państwowy (resocjalizacja alkoholikow wchodzących w
konflikt z prawem, socjalizacja reszty pijaków - ktoś to musi robić, z
założenia terapia u nas obowiązująca wchodzi w układ z AA) ma przewagę
instytucjonalną. Będzie więc august zaglądał do więzień i poprawczaków, będzie
jeździł na zloty, bo istnieje zapotrzebowanie na jego usługi. A że "kocha"
tych, ktorych łamie... cóż.. zdarza się:)
Jego pisanie zniechęca alkoholikow do samopomocy w AA... a przecież dla kogoś,
kto się miota, kto nie moze dać sobie rady, nie ma dziś lepszej alternatywy...
nie każdy przyjmie zasady mistyczne, dla większości najważniejsze, że pijak
nie siedzi sam w domu, że wyjdzie do ludzi, ze znajdzie kogoś, z kim pogada,
wyżali się, posłucha, dowie czegoś o alkoholizmie.
Jest tu, na forum, bardzo wielu mądrych i pomocnych ludzi z AA, owszem,
gorzkich prawd sie nasłucha ktoś, komu wydaje sie, że ma tylko malutki
problem... ale oni nikogo nie lekceważą. Natomiast ja odnoszę wrażenie, że
augustom przeszkadza takie forum, że august chciałby je zniszczyć, bo traci
cząsteczkę swojej władzy... ktoś śmie wychodzić z alkoholizmu sam! albo nie
podoba mu się ideologia AA! ktoś ma inną wizję życia! ktoś wyznaje inny
system wartości! bez augusta, bez jego landryneczek wiecznej niebiańskiej
nagrody...
Zostawić maniaka, niech sobie pisze sam do siebie, i faktycznie zgłaszać posty
do moderatorów, jeśli będą chamskie... nie dyskutować. Zauważcie, że nie
otrzymują zbyt wielu odpowiedzi osoby, ktore piszą o konkretnych problemach...
tak, dyskusja nad kształtem państwowej, usankcjonowanej prawem miedzynarodowym
też, pomocy alkoholikom jest bardzo wazna , ale nie na warunkach proponowanych
przez augusta i nie powinna wyczerpywać naszej energii.
Ja już nie będe odpowiadać na augustowe zaczepki, szkoda klawiatury...
spowarzaniem, eska.