Dodaj do ulubionych

wyrywanie włosów

07.11.06, 15:18
Witam wszystkich
Od xx lat mam pewien trochę dziwaczny problem zwany uzależnieniem.
Nie wiem dlaczego i kiedy dokładnie się to zaczęło ale mam manię rozdwajania
i wyrywania sobie włosów. Wiem że to jest chore, ale nie potrafię sobie z tym
poradzić. Wystarczy chwila bezczynności a moje dłonie podążają do włosów.
Związanie włosów na nie wiele się zdaje. To jest silniejsze ode mnie.

Jeśli macie jakieś sposoby (zapewne bardzo oczywiste tylko ja ich nie widzę)
pozbycia się tego nawyku to będę bardzo wdzięczna za podpowiedź.

Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • zyg_zyg_zyg Re: wyrywanie włosów 07.11.06, 15:24
      pchelko, mysle ze tu znajdziesz wiecej informacji i zrozumienia:

      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=19439
      pozdrawiam
    • dori555 Re: wyrywanie włosów 10.11.06, 14:21

    • e4ska Re: wyrywanie włosów 15.11.06, 13:42
      Bardzo to przykre, dziewczyny... wiadomo, typ autoagresji. Psychologia coś tam
      ćwierka na ten temat, urazy wieku niemowlęcego np. :))) ale skuteczność
      psychologii... tak, w opróżnianu portfela jest nadzwyczaj skuteczna.

      A na zdrowy rozum czy, w moim wypadku, na dziury w mózgu: a jakby tak regularnie
      się golić, na pałę, co drugi dzień? Są peruczki, całkiem fajne, zamiast strzępić
      porfelik na wizytę u maszynki do słuchania, lepiej sprawić sobie włos powiewny,
      w domu zdejmować... wzmocnią się cebulki naturalne... zawsze można zgonić na
      chemioterapię, raka się nie wstydzimy, choroby psychicznej tak.

      Bo może nie lubimy naszych włosów, bo nam się wydaje, że gdyby nie one, to
      byłybyśmy ładne jak Helena Trojańska... więc kupujemy sobie kędziory a la pani
      Violetta i czekamy na Parysa (Parys, nie na Ciebie)... a jak się jednak nie
      zjawi i nie nabierze, to znaczy: dajmy sobie spokój ze skubaniem...

      Próbowałyście takiej metody?
      • rauchen Re: wyrywanie włosów 15.11.06, 13:55
        no to jak nie napelniamy portfela psychatrze, to nie napelniajmy tez portfela
        temu co peruki robi. Proponuje samej sobie peruke zrobic, z wloczki ze starego
        swetra znalezionego w kontenerze PCK.
        • rauchen Re: wyrywanie włosów 15.11.06, 13:57
          acha, ale najpierw proponuje wykorzystac jeszcze nadmiar autoagresji i sie
          oskalpowac zyletka. nie bedzie do wlosow ciagnelo i ile czasu sie zaoszczedzi!
          • e4ska Re: wyrywanie włosów 15.11.06, 14:10
            Stać cię na coś bardziej konstruktywnego, Rauchen? To napisz. Podowcipkuj sobie
            w wątku trollgusta.
            Zapaskudziłaś już poprzedni tematyczny wątek. Nie pasuje ci Eska? Idź do
            psychiatry i zapytaj, dlaczego.
            • rauchen Re: wyrywanie włosów 15.11.06, 14:31
              dopiero wrocilam, ale mu nie placilam, bo juz nie mial miejsca w tych worach
              wypchanymi eurosami na kolejne drobniaczki.
              Mi nie chodzi o Eske, tylko o jej rady.
              A co do paskudzenia watka, to faktycznie, przyznaje ze nie znam sie na perukach.
              • e4ska Re: wyrywanie włosów 15.11.06, 14:58
                A na czym się znasz? W wątku nie chodzi o perukę. Chodzi o coś innego, o
                autentyczny wielki problem - dziewczyny otrzymały link na inne forum - ja tam
                już nie czytam, co inni podpowiadają - ale piszę to, co zrobiłabym ja. Co ja
                myślę. Jak ja widzę problem.

                Psychiatria narobiła bardzo wiele zła, Rauchen, i mimo ograniczeń prawnych -
                nadal je robi. Z psychiatrami, z lekami rozmaitymi, trzeba być bardzo ostrożnym.
                Można leczyć przeziębienie penicyliną, ale co się stanie, kiedy nadejdzie
                prawdziwa gangrena? A tu organizm nie reaguje na nasz antybiotyk... żaden
                antybiotyk, bośmy już wszystko niepotrzebnie wypróbowali.

                Rauchen, jeśli na każdy problem dajesz jedynie adres do psychiatry czy
                psychologa... to czego się właściwie nauczyłaś na tych spotkaniach? Ano tego:
                kiedy wreszcie będziesz mieć dzieci - a tutaj licznik bije, kochaniutka, kobieta
                traci swoją sprawność rozrodczą nieubłaganie - będziesz na każde łaaaa, łaaa -
                latać do psycho. Na każdy małżeński problem czy tam partnerski - psycho. Na
                zapalenie jajników - psycho. Na obgryzione paznokcie - psycho. ITD, ITP... - psycho.

                Bo ty już nigdy nie będziesz od myślenia. Myślenie musisz kupować. Dlatego
                będziesz płacić. No to płać. Ale czemu każesz płacić innym???
                • rauchen Re: wyrywanie włosów 15.11.06, 17:41
                  nie wiem eska czy w stosunku do kogos, kto ma juz mysli samobojcze, uzywac
                  stwierdzenia, ze moze sie okazac ze bedzie gorzej, wiec sobie niech psychiatre
                  jeszcze darowal, bo w takich przypadkach, na to gorzej to juz psychiatra malo
                  bedzie w stanie pomoc i pozostanie kremacja co najwyzej.

                  Z tym przykladem z pencilina w moim przypadku nie trafilas, bo akurat jak ja
                  bylam mala to mialam chroniczne zapalenie oskrzeli, i akurat taka staaara pani
                  doktor, juz na emeryturze mnie aspiryna leczyla, dosc dlugo. Dopiero jak pani
                  doktor sama poszla chorowac, to przyszedl pan ladny doktor, ktory najpierw
                  przepisal ampicyline, a jak ta nie pomogla przepisal penciline, to jak tylek
                  zaczal od igly bolec to przez 20 nasepnych lat nawet nie odwazylam sie
                  porzadnie zakaslac.

                  A co do mojego zycia rozplodowego, to wiesz, najgorzej to jak dzieci maja
                  dzieci, i nie wiem czy w moim przypadku na moje problemy poradzilo by rodzenie
                  potomkow. Poza tym tu gdzie jestem, z ledwoscia dociagnelam do sredniej wieku w
                  jakim kobiety rodza pierwsze dziecko, wiec ty mnie juz tak nie strasz tym
                  zegarem biologicznym, bo ja ponoc mam zyc przynajmniej do 80-tki, a teraz to i
                  60-letnie kobiety dzieci rodza :)))
                  • e4ska Re: wyrywanie włosów 15.11.06, 20:48
                    Ja cię nie straszę... myślę, ze to powolne czekanie na zmiany w mózgu, zalecane
                    podczas długachnych terapii, zabiera bardzo dużo czasu... a im starsze matki,
                    tym mniej spontaniczne jakby... babciowate, rozumiesz? W matce powinno być coś
                    dziecięcego jednak - bo nie tylko fizjologia wyznacza nasz najlepszy wiek, ale i
                    nasza psyche jest dobra do macierzyństwa w swoim czasie. Może te nieszczęścia z
                    wychowaniem dzieci, rozwydrzenie, ta współczesna bezradność - stąd wynika, że
                    matki, które nie mają pierwszego dziecka w takiej tam porze młodej - nie radzą
                    sobie emocjonalnie? Są za stare w sensie psychicznym?

                    Ciekawy przypadek - wczoraj byłam w swoim markecie - biega rozwydrzone dziecię-
                    dziewczynka, a za nią zasuwa mamusia, starsza już, trzydzieści kilka co
                    najmniej, taka bezradna... hmmm... jestem na te sprawy z lekka uczulona albo po
                    prostu zawsze widzę jakoś ... inaczej... i słyszę, jak ta mamusia do swojej
                    córeczki takiej czteroletniej wysyła tekściki z książeczek psychologicznych dla
                    mamuś... a dziecię nic sobie z tekścików mamusi nie robi... mamusia jest
                    kompletnie zgnębiona. I ciągle zaczyna dukać tekściki te same, co się ich
                    wyuczyła... aż się ma ochotę podejść i powiedzieć: kobito, płyta ci się
                    zacięła... zmień psychologa, bo zniszczysz swoje dziecko i siebie...

                    Myśl o samobójstwie jest, Rauchen kochana, najbardziej naturalną reakcją
                    człowieka. I chyba nie tylko człowieka. Jest to nasze piękne prawo - choćby się
                    nie podobało wielu moralistom, dewotom czy suicydologom. I wiesz co... jak kto
                    ma dość, serio, bez histerii, to zrobi to po rozmowie z najlepszymi psychologami.

                    Po prostu - Rauchen - dyskutujmy, a nie napadajmy... ja mam swoje zdanie, ty
                    swoje, ale takie rozpaczliwe jakieś walki... po co to? Gdyby stał obok ciebie, w
                    czasie twoich rozterek, ktoś mądry i dobry - nie musiałabyś do psychiatry
                    latać... co zrobić, żeby nie być samotnym... czasem nawet postowanie pomaga na
                    forum - i mailowanie też. A od psychiatrów trzymajmy się jak najdalej... to już
                    ostateczność...

                    • rauchen Re: wyrywanie włosów 16.11.06, 15:18
                      mysle eska ze obie dobrze wiemy, ze urodzenie dziecka nie jest szczepionka na
                      uzaleznienia, i pewnie w markecie rownie dobrze wzruszyla by cie napita mamusia
                      z trzylatkiem, ktora wlasnie wyruszyla po zapasy a dziecku kupila lizaka,
                      belkoczac przy tym nie wiadomo co.

                      Co do moich z spotkan z psychiatra to masz troche wypaczone myslenie.
                      Mnie tam nikt nie wypychal, sama poszlam.
                      Ty narzekalas ze ci pan (czy tez pani) w osrodku za malo konkretnej wiedzy
                      sprzedawala, ja natomiast tej wiedzy nie potrzebuje, bo ja mam.
                      Leczenie mojego alkoholizmu praktycznie ograniczylo sie do pytania dlaczego
                      sadze ze jestem alkoholiczka, na co odpowiedzialam konkretnie i z przykladami
                      dlaczego ja wiem ze alkoholiczka jestem. Dalsza moja praca bardziej polega na
                      potwierdzaniu tego, ze nie zbaczam z drogi, ktora wybralam rok temu, a
                      mianowicie zmiany mojego zycia. ja wiele rzeczy wiem, ale sama wiedza to bylo
                      dla mnie za malo.
                      I nie jest prawda ze psychiatra pcha we mnie leki jak w chorego, bo akurat
                      wczoraj wyszlo ze mam ewidentna depresje zimowa, na co nie dostalam nowej dawki
                      lekow, tylko rade zeby kupic sobie swietlowke, lub od czasu do czasu isc na
                      solarium, jesli nie chce i nie moge sobie pozwolic na 14 godzin snu na dobe.
                      Cos co wlasciwie ja wiedzialam, potrzebowalam tylko zeby mi ktos to jeszcze raz
                      powiedzial.

                      Kwestia tego, czy trzymac sie z dala od psychiatrow i terapeutow, to pewnie w
                      tym watku kwestia trzymania sie z dala od wloskow, bez potrzeby. jesli ktos
                      sobie na to nie umie poradzic sam, to niech idzie do specjalisty. I niech szuka
                      wsparcia wsrod podobnych sobie, ale nie ograniczajac sie do netu i wymiany
                      emaili, bo wg mnie osobisty kontakt jednak daje o wiele wiecej.

                      • e4ska Re: wyrywanie włosów 16.11.06, 15:41
                        OK, Rauchen, rozumiem doskonale. O dzieciach to nie było z zamiaru straszenia
                        zegarem;)... no, dzieci to można mieć albo i nie mieć - jak Bóg da:))) wartość
                        człowieka nie zależy od posiadania potomstwa - w pewnym stopniu - pospolity
                        pijak dzieciorób byłby bowiem pożądanym wzorcem społecznym, heh. Chodzi mi tylko
                        o to, że - najlepiej radzić sobie w różnych sytuacjach trochę zdroworozsądkowo,
                        bo tracimy naszą samodzielność... ale jak Tobie ciężko samej, to porada
                        specjalisty lepsza niż dreptanie w kółko. Ale potem - jak to widać - niektórzy
                        prowadzają też swoje dzieci do psycho..., to już gorsza rzecz. Bo dziecko nie
                        powie - nie.

                        Nooo, wreszcie wybywam z chałpy... jakby nie te forumy, ciężko by przy kompie
                        wysiedzieć. Zawsze kogos zahaczysz albo ciebie zahaczą:)

                        Też tak cieplutko w twoich stronach, Rauchen? ja dzisiaj cały czas przy otwartym
                        oknie:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka