Dodaj do ulubionych

Pijane mylenie

08.11.06, 16:56
Juz kiedys o to pytalem, ale nie dostalem odpowiedzi.

Co ono oznacza?

pijane myslenie ma ten, kto jest pijany, na kacu, w ciagu lub na jakims
glodzie alkoholowym.
gdy chce sie bardzo napic.

Ale dlaczego nazywa sie pijanym mysleniem kazde okazanie naiwnosci,
zazdrosci, impulsywnosci, nieroztropnosci czy innych wad?

nie stoi za tym zaden konkrent, zadna recepta

Jezeli ktos mi mowi" jestes zazdrosny" to wiem, co konkretnie moge zrobic itp.

A jezeli przy kazdej okazji slysze "masz pijane myslenie" to nie wyrabiam- to
pustoslowie, co z tym fantem moge zrobic?
( no co, moge przyznac "no mam pijane myslenie" tylko co dalej?
uslysze" nie miej"?
Ale jak nie miec?)


p.s. jezeli natomiast p.m. jest to splot kilku cech jak egocentryzm, mania
wielkosci, poczucie wyjatkowosci- no to nie ma bardzioej pijanego goscia niz
pewien Pan o imieniu na litere B.
Obserwuj wątek
    • wolny32 Re: Pijane mylenie 08.11.06, 16:58
      precyzja.
      widze 3 poziomy pijanego myslenia:
      1- czlowiek uwalony lub na kacu itp
      2- egocentryk, pijackie cechy, mitoman- Bill W.
      3. wszelka cecha podpada pod p.m- glupota
      • aaugustw Re: Pijane mylenie 08.11.06, 17:25
        wolny32 napisał:

        > precyzja. widze 3 poziomy pijanego myslenia....
        ____________________________________________________.
        Ja tam sie nie znam na poziomach choroby alkoholowej!
        Wiem tylko tyle, ze kiedy jeszcze pilem widzialem (np.)
        wkolo mnie pelno pijanych ludzi. Ten swiat byl pijany,
        bo takim go chcialem widziec...
        Dzisiaj trudno mi jest spotkac pijaka, (oprocz tego forum -
        to mial byc zart!) ;-))
        Dzisiaj ten swiat jest dla mnie trzezwy i piekny...!??
        Mimo, ze on (ten swiat) wcale sie nie zmienil, od tamtej pory...!
        Ja zmienilem swoje pijane myslenie, na trzezwe...!
        A...
    • aaugustw Re: Pijane mylenie 08.11.06, 17:10
      wolny32 napisał:
      > Juz kiedys o to pytalem, ale nie dostalem odpowiedzi.
      > Co ono oznacza?
      > pijane myslenie...
      > p.s. jezeli natomiast p.m. jest to splot kilku cech jak egocentryzm, mania
      > wielkosci, poczucie wyjatkowosci- no to nie ma bardzioej pijanego goscia niz
      > pewien Pan o imieniu na litere B.
      _____________________________________________________________________________.
      Wolny32, sprobuje Ci to krotko wyjasnic - nie obraz sie tylko...! ;-))
      Jezeli ktos pil od mlodego wieku, rozwijal sie i dojrzewal pijac...
      Potem, w wieku juz dojrzalym podejmowal prace, bral slub, mial dzieci i ciagle
      pil i ciagle myslal, ze on jest "normalny"... Potem przestal pic i dalej tak
      myslal, no bo i skad mialoby sie wziasc raptem to trzezwe myslenie...!?
      Wiec to, np. co dzisiaj napisales (przeprosilem Cie juz wczesniej!) ;-)) - to
      tez pijane myslenie... Nie musze przytaczac o tym, jak wspominasz pana B... czy
      innych bzdur ktore wypisales! -
      Czy Ty dzisiaj cos chlapnales!? :-\ Czujesz sie dobrze? - Czy Ty tylko balakasz?
      A... ;-))
      • wolny32 bardzo wazne 09.11.06, 17:59
        Wiec to, np. co dzisiaj napisales (przeprosilem Cie juz wczesniej!) ;-)) - to
        > tez pijane myslenie...

        dobrze,
        prosze bardzo o konkret- co w tym wpisie bylo pijanego?
        konkretnie!!!
        nie rozmydlaj pouczaniami, przyslowiami i cytatami z wielkiej ksiegi.
        napisz mi konkretnie, moze byc w punktach, co w moim wpisie jest wynikiem
        mojego picia alkoholu w przeszlosci.

        co mnie w tym wpisie kwalifikuje jako alkoholika?
        inaczej- co jest typowego dla alkoholika?
        konkrety prosze
        jak przedszkolakowi
        Ty lub ktos inny.

        • aaugustw Re: bardzo wazne 09.11.06, 18:19
          wolny32 napisał:

          > Wiec to, np. co dzisiaj napisales (przeprosilem Cie juz wczesniej!) ;-)) - to
          > > tez pijane myslenie...
          >
          > dobrze,
          > prosze bardzo o konkret- co w tym wpisie bylo pijanego?
          > konkretnie!!!
          > nie rozmydlaj pouczaniami, przyslowiami i cytatami z wielkiej ksiegi.
          > napisz mi konkretnie, moze byc w punktach, co w moim wpisie jest wynikiem
          > mojego picia alkoholu w przeszlosci.
          >
          > co mnie w tym wpisie kwalifikuje jako alkoholika?
          > inaczej- co jest typowego dla alkoholika?
          > konkrety prosze
          > jak przedszkolakowi
          > Ty lub ktos inny.
          ____________________________________________________________________.
          Alkoholika cechuje "pijane myslenie" i nie potrafi kontrolowanie pic
          a z tym nie potrafi sam sobie poradzic!
          (to te najglowniejsze skroty tej smiertelnej choroby!).
          A... ;-))
        • wolny32 Re: bardzo wazne 13.11.06, 19:20
          wolny32 napisał:

          > Wiec to, np. co dzisiaj napisales (przeprosilem Cie juz wczesniej!) ;-)) - to
          > > tez pijane myslenie...
          >
          > dobrze,
          > prosze bardzo o konkret- co w tym wpisie bylo pijanego?
          > konkretnie!!!
          > nie rozmydlaj pouczaniami, przyslowiami i cytatami z wielkiej ksiegi.
          > napisz mi konkretnie, moze byc w punktach, co w moim wpisie jest wynikiem
          > mojego picia alkoholu w przeszlosci.
          >
          > co mnie w tym wpisie kwalifikuje jako alkoholika?
          > inaczej- co jest typowego dla alkoholika?
          > konkrety prosze
          > jak przedszkolakowi
          > Ty lub ktos inny.
          >

          prosba aktualna
          • aaugustw Re: bardzo wazne 13.11.06, 19:42
            wolny32 napisał:
            > prosba aktualna
            __________________________________________.
            Odpisalem Ci juz wczesniej w tym temacie...
            Czy chcesz, zebym zawsze pisal wtedy, kiedy
            odczuje, ze Wolny znowu mysli nietrzezwo...!?
            A... ;-))

    • zyg_zyg_zyg Re: Pijane mylenie 08.11.06, 17:16
      nie odpowiem na Twoje pytanie, bo nie znam definicji pijanego myslenia. i
      szczerze - do niczego mi nie jest potrzebna.

      nawiasem, to smiesznie Ci wyszedl tytul tego watku (taka freudowska
      pomylka...? ;-))

      chcialam zapytac tylko, czym Ci sie tak bardzo narazil ten facet na litere b.?
      to znaczy, dlaczego tak o nim napisales. powaznie pytam i bez emocji :-)
      • aaugustw Re: Pijane mylenie 08.11.06, 17:30
        zyg_zyg_zyg napisała:
        > chcialam zapytac tylko, czym Ci sie tak bardzo narazil ten facet na litere
        b.?
        > to znaczy, dlaczego tak o nim napisales. powaznie pytam i bez emocji :-)
        _______________________________________________________________________.
        Ten pan B... narazil sie wszystkim pijoczkom trzezwym mysleniem i gleboka
        wiara...!
        A... ;-))

      • wolny32 Re: Pijane mylenie 09.11.06, 18:09
        zyg_zyg_zyg napisała:

        > nie odpowiem na Twoje pytanie, bo nie znam definicji pijanego myslenia. i
        > szczerze - do niczego mi nie jest potrzebna.

        a mnie jest- bo skoro kwalifikujac moje myslenie jako pijane ktos nie udziela
        mi konkretnych rad tylko mowi idz na mityng- to jest jakis przewal.
        >
        >
        >
        > chcialam zapytac tylko, czym Ci sie tak bardzo narazil ten facet na litere
        b.?
        > to znaczy, dlaczego tak o nim napisales. powaznie pytam i bez emocji :-)

        powaznie- narazili mi sie glownie jego wielbiciele.
        acz jego pisma tez mi specjalnie sie nie podobaja.

        mieszanka oczywistosci i "odkryc" typu prawda Cie wyzwoli, uczciwosc jest
        dobra, pokora to dobra cecha i 100 innych.
        nic to, nie on pierwszy nie ostatni- ale to, ze On te banaly spisal i zalozyl AA
        jest zalazkiem tlumienia niezaleznosci myslenia w AA.

        To polega na tym, ze on odkryl oczywistosci, ale podal je jako cos
        niesamowitego, jak odkrycie Ameryki, i to jako cos typowego dla alkoholikow-
        wiec wniosek prosty- poznal istote alkoholizmu. a jak poznal istote - to i
        poznal metode wyjscia.
        jedyna i prawdziwa.
        jak prorok.
        a ja nie lubie prorokow, z wyjatkiem dla Jezusa.
        • aaugustw Re: Pijane mylenie 09.11.06, 18:25
          wolny32 napisał:
          > mieszanka oczywistosci i "odkryc" typu prawda Cie wyzwoli, uczciwosc jest
          > dobra, pokora to dobra cecha i 100 innych.
          > nic to, nie on pierwszy nie ostatni- ale to, ze On te banaly spisal i
          > zalozyl AA
          > jest zalazkiem tlumienia niezaleznosci myslenia w AA.
          > jak prorok.
          > a ja nie lubie prorokow, z wyjatkiem dla Jezusa.
          _________________________________________________.
          Zagubienie odczytuje z Twoich slow, przeciez oni
          wszyscy (ci ludzie duchowi), oni sa tylko apostolami
          Jego slow...!
          A...
    • gooch Re: Pijane mylenie 08.11.06, 17:29
      Ja definiuję pijane myślenie przez cel, który ma spełnić. Celem tym jest
      stworzenie iluzji braku własnej odpowiedzialności za to, jak wygląda moje życie.
      Z tym łączą się różne rzeczy: szukanie winy w innych, udowadnianie sobie, że nie
      można było czegoś zrobić, wiara w to, że istnieją proste i niebolące sposoby na
      zmianę, trudność zobaczenia siebie z perspektywy innych <szczególnie tych
      niepijących>, oczekiwanie, że inni zrobią coś za mnie itd.
      • wolny32 Re: Pijane mylenie 09.11.06, 16:59
        gooch napisała:

        > Ja definiuję pijane myślenie przez cel, który ma spełnić. Celem tym jest
        > stworzenie iluzji braku własnej odpowiedzialności za to, jak wygląda moje
        życie
        > .
        > Z tym łączą się różne rzeczy: szukanie winy w innych, udowadnianie sobie, że
        ni
        > e
        > można było czegoś zrobić, wiara w to, że istnieją proste i niebolące sposoby
        na
        > zmianę, trudność zobaczenia siebie z perspektywy innych <szczególnie tych
        > niepijących>, oczekiwanie, że inni zrobią coś za mnie itd.



        Goch takie myslenie jest charakterystyczne dla niedojrzalych czy
        nieodpowiedzialnych ludzi.
        Oraz dla ludzi, ktorym sie dlugo nie wiedzie, a ktorzy nie maja lub nie
        potrafia miec na zycie wplywu- wtedy myslenie moze ewoluowac w ta strone- jest
        to zwykla kompensacja, majaca na celu utrzymanie jako takiego potwierdzenia
        wlasnej wartosci ( nie wiezie mi sie- gdy powiem, ze to nie moja wina to jest
        mi lzej)

        ALkohol moze byc efektem lub przyczyna takiego myslenia- jest pytanie, co tu
        wlasnie jest przyczyna a co skutkiem- czy ktos pil bo niedojrzale myslal, czy
        tez byl okazem odpowiedzialnosci i madrosci, zaczal pic i mu sie zmienilo?

        • aaugustw Re: Pijane mylenie 09.11.06, 17:40
          wolny32 napisał:

          > ALkohol moze byc efektem lub przyczyna takiego myslenia- jest pytanie, co tu
          > wlasnie jest przyczyna a co skutkiem- czy ktos pil bo niedojrzale myslal, czy
          > tez byl okazem odpowiedzialnosci i madrosci, zaczal pic i mu sie zmienilo?
          ___________________________________________________________________________.
          Co bylo najpierw: kura czy jajko...?
          Czy nie wystarcza Tobie to, ze w chorobie alkoholowej KAZDY alkoholik w ten
          sposob sie zachowuje...! (przypomne to o czym pisala Gooch; "pijane myslenie")
          Wazniejszym jest aby teraz, kiedy ten alkoholik przestal juz pic nie myslal
          dalej w ten sposob...! - Co pomaga...!?
          A...

          • wolny32 Re: Pijane mylenie 09.11.06, 17:50
            _________________________________________________________________.
            > Co bylo najpierw: kura czy jajko...?
            > Czy nie wystarcza Tobie to, ze w chorobie alkoholowej KAZDY alkoholik w ten
            > sposob sie zachowuje...! (przypomne to o czym pisala Gooch; "pijane myslenie")
            > Wazniejszym jest aby teraz, kiedy ten alkoholik przestal juz pic nie myslal
            > dalej w ten sposob...! - Co pomaga...!?
            > A...


            A wiec- uderz w stol:)

            Widzisz, to slowko Twoje KAZDY jest bardzo wazne.
            wlasnie ze nie kazdy.
            a przynajmniej nie ja.




            • wolny32 Re: Pijane mylenie 09.11.06, 17:55

              > > Co bylo najpierw: kura czy jajko...?
              > > Czy nie wystarcza Tobie to, ze w chorobie alkoholowej KAZDY alkoholik w t
              > en
              > > sposob sie zachowuje...! (przypomne to o czym pisala Gooch; "pijane mysle
              > nie")
              > > Wazniejszym jest aby teraz, kiedy ten alkoholik przestal juz pic nie mysl
              > al
              > > dalej w ten sposob...! - Co pomaga...!?
              > > A...
              >
              > nie dokonczylem.

              wlasnie ze bardzo wazne jest co bylo pierwsze kura czy jajo.

              bardzo wazne.

              jak lekarz leczy kaszel to musi sprawdzic, czy to od krazenia czy od pluc.

              a dla Ciebie na kazdy kaszel ten sam syropik.
              syropik usunie objawy, ale choroba pozostanie.

              dlatego bardzo wazne, czy to bylo jajko czy kura.

              p.s. ja doskonale wiem, ze mam kilka cech, ktore sie kwalifikuje jako tzw
              pijane myslenie- ale to nie znaczy, ze to jest pijane myslenie, to jest moje
              myslenie, moze dziwne moze chore ale nie pijane.
              dlacego nie pijane?
              bo takie urwa mialem zanim pilem.
              jasne?
              • aaugustw Re: Pijane mylenie 09.11.06, 18:16
                wolny32 napisał:
                >
                > wlasnie ze bardzo wazne jest co bylo pierwsze kura czy jajo.
                >
                > bardzo wazne.
                - - - - - - - -
                Odpowiedz znajdziesz w pytaniu; co bylo przed powstaniem swiata!
                A... ;-))
            • aaugustw Re: Pijane mylenie 09.11.06, 18:12
              wolny32 napisał:
              > Widzisz, to slowko Twoje KAZDY jest bardzo wazne.
              > wlasnie ze nie kazdy.
              > a przynajmniej nie ja.
              _____________________________.
              No to nie jestes alkoholikiem!
              A... ;-))
        • wolny32 pozostaje pytanie 09.11.06, 17:47
          po co to w ogole klasyfikuje, do czego zmierzam?
          ( choc ktos to ze o to w ogole pytam juz zakwalifikowali do pijanego myslenia
          pokazujac to, o czym pisze).

          chodzi o to, ze:
          - naduzywa sie okreslenia pijane myslene- co jest po prostu zwyczajnie
          irytujace
          - nie bardzo wiem, czemu sluzy ta etyekieta- moje pomysly sa takie: przywalic
          komus ( oczywiscie twarda miloscia), poslac na mityng
          - termin pijane myslenie paradoksalnie mimo ze niejasny i pojemny
          nieskonczenie upraszcza i wrzuca do wora rozne osoby i doswiadczenia-


          ALbo jeszcze inaczej- po prostu jestem bezradny kompetnie slyszac- masz pijane
          myslenie.
          No bo co mozna zrobic by miec niepijane myslenie?
          Nie wiadomo.
          tzn wiadomo- isc na mityng czy na terapie, chyba o to chodzi?



          • aniolparys Re: pozostaje pytanie 09.11.06, 21:59

            "Oto Wolny - trafiles w sedno, nie wiem czy swiadomie. "

            Świetnie rozwiązujesz problemy - troszkę gorzej masz ze stawianiem ich. Nie
            chcę, by zabrzmiało to protekcjonalnie. Twoją słabą stroną jest to, że chcesz
            się podobać każdemu. Porównujesz się do innych. Też to miałem. Teraz zależy mi
            tylko na opinii ludzi których cenię (niekoniecznie takich samych jak ja). Jak
            się zestarzeję - nie będzie mi zależało na niczyjej opinii. Jak niewymowny.

            Czemu ma dla Ciebie znaczenie, czy ktoś nazwał Twoje myślenie "pijanym"?
            To tylko nieuczciwie użyte słowo. I to bez obiektywnego znaczenia. Nie ma go w
            żadnym słowniku. Terapeuci używają go w mowie potocznej dla zobrazowania systemu
            iluzji i zaprzeczeń. Sposobu myślenia alkoholika o sobie i swoich relacjach z
            otoczeniem związanych z piciem. Z takim pojęciem mogę się zgodzić.
            Ale niektórzy szarlatani nadużywają tego pojęcia. "Pijane" niesie w sobie
            znaczenie pejoratywne, oceniające. I nie wymaga uzasadnienia. Każdy przejaw
            myślenia, jeśli tyko niezgodny jest z ich celami nazywają pijanym myśleniem.
            Zgodnie z zasadą: myślenie jest złem! Myśli? to po pijanemu. Jest to nieuczciwe.
            Ktoś nie zaznajomiony z kłamstwem łatwo się na to nabierze.
            "Pijane myślenie" jest jednym z pojęć języka, które na własne potrzeby
            wytworzyło sobie Organizacja. Organizacje posługują się własnymi znaczeniami
            słów. Innym przykładem często na forum pojawiającego się słowa nowomowy jest
            "pokora".
            Zaraz przypomina mi się "demokracja socjalistyczna".
            • janulodz Re: pozostaje pytanie 09.11.06, 23:12
              Zapomniałeś jeszcze Parys, że ulubionymi słowami są również:
              sraczka, dupa, zatwardzenie, gó.. i okręt, pijok, bałakanie, knajpiane dyskusje, szczekanie, KROKI, oraz nadużywanie słowa Bóg.
              I ta pycha zakłamana, połączona z fałszywą służalczością wobec przytakiwaczy.
              Łeeeeeeee
              • aniolparys Re: pozostaje pytanie 10.11.06, 06:49
                To akurat są jego osobiste preferencje. Poprzez jego identyfikację się z
                Organizację rozszerzyłeś ich popularność.
                Kiedyś napisał, że gdy widzi wypowiedziane swoje imię, to nie może się
                powstrzymać, żeby nie odpowiedzieć. Dlatego nazywam go niewymownym. Nie chcę,
                żeby odpowiadał, bo ktoś mógłby pomyśleć, że prowadzę z nim dialog. Nie da się
                dyskutować z człowiekiem, który uważa, że myślenie jest czymś złym. Kończy się
                to zwykle brzydkimi słowami.
                • aaugustw Re: pozostaje pytanie 10.11.06, 09:02
                  aniolparys napisał:
                  > ...Dlatego nazywam go niewymownym. Nie chcę,
                  > żeby odpowiadał, bo ktoś mógłby pomyśleć, że prowadzę z nim dialog. Nie da się
                  > dyskutować z człowiekiem, który uważa, że myślenie jest czymś zlym.
                  ____________________________________________________________________.

                  No wlasnie, przy takim mysleniu Aniele nikt nie powie, ze to Ty
                  prowadzisz ten dialog ze mna. To tylko ten A... w Twojej glowie!
                  A... ;-))
            • wolny32 Re: pozostaje pytanie 10.11.06, 18:55
              AP napisal:

              Terapeuci używają go w mowie potocznej dla zobrazowania system
              > u
              > iluzji i zaprzeczeń. Sposobu myślenia alkoholika o sobie i swoich relacjach z
              > otoczeniem związanych z piciem. Z takim pojęciem mogę się zgodzić

              ja nie neguje ze u wiekszosci pijacych, w tym u mnie, w okresie picia wystepuja
              takie iluzje, zaprzeczania, umniejszania itp.
              ale ja to dawno mam za soba, nie umniejszam, nie racjonalizuje picia.

              ( o ile zgodzimy sie, ze jezeli patrze na cos adekwatnie- czyli uczciwie- to w
              terminologii terapeutow umniejszam, bo ich styl jest taki, by wyolbrzymic. jak
              nie wyolbrzymiam- to zaprzeczam. fajne)

              ale wracajac do watku- chwila slysze pijane myslenie pijane myslenie zrzygac
              sie mozna.


              dalej
              Ap napisal:

              Czemu ma dla Ciebie znaczenie, czy ktoś nazwał Twoje myślenie "pijanym"?

              doskonalej odpowiedzi na to pytanie udzieliles sam ponizej, czyli:

              > "Pijane" niesie w sobie
              > znaczenie pejoratywne, oceniające. I nie wymaga uzasadnienia. Każdy przejaw
              > myślenia, jeśli tyko niezgodny jest z ich celami nazywają pijanym myśleniem.
              > Zgodnie z zasadą: myślenie jest złem! Myśli? to po pijanemu. Jest to
              nieuczciwe


              a wyjatkowo mnie wkurza, bo kojarzy mi sie to z czym?
              no z
              AP napisal:
              > > Zaraz przypomina mi się "demokracja socjalistyczna".

        • gooch Re: Pijane mylenie 09.11.06, 20:55
          taki sposób myślenia rozwija się u osób uzależnionych, bo jest im potrzebny,
          żeby mogli pić i nie czuć się źle z tego powodu. "Pijane myślenie" bo służy
          kontynuowaniu picia.
          Masz rację, kiedy mówisz, że taki sposób myślenia jest charakterystyczny nie
          tylko dla alkoholików. Wszyscy w większym lub mniejszym stopniu z niego
          "korzystamy", żeby utrzymać pozytywne zdanie o samym sobie. W przypadku
          uzależnienia podtrzymywanie tych złudzeń prowadzi do dużej degradacji, nie
          spotkałeś nigdy kogoś, kto np. stracił rodzinę i twierdzi, że pije jak wszyscy,
          bo nie pije denaturatu?

          Zgadzam się z tym, że dla terapeutów jest sporą pokusą mówienie "to przejaw
          pijanego myślenia", kiedy ktoś ich np. irytuje. To stawia terapeutę na pozycji
          "ja wiem lepiej". Powinni dodawać, na czym w danym konkretnym przypadku polega
          to pijane myślenie.
          • wolny32 Re: Pijane mylenie 10.11.06, 18:58
            W przypadku
            > uzależnienia podtrzymywanie tych złudzeń prowadzi do dużej degradacji, nie
            > spotkałeś nigdy kogoś, kto np. stracił rodzinę i twierdzi, że pije jak
            wszyscy,
            > bo nie pije denaturatu?


            pelna zgoda.
            Ale gooch, wybacz, ale po pierwsze az takim fachowcem od zaprzeczania nie bylem.
            ale troche bylem- ale to juz dawno za mna.

            czy ja kiedys na tym forum zaprzeczalem problemom z alkoholem?

            owszem- zaprzeczam czesto:
            - ze jedynie AA
            - ze jedynie pelna abstynencja
            - ze jedynie Sila Wyzsza
            ale t nie znaczy ze zaprzeczam swoim problemom.

            jezeli- skrajnie mowiac- mowie o piciu kontrolowanym to nie z tego to dedukuje,
            ze ja na pewno nie mialem problemow i nie jestem alkoholikiem, tylko z tego, ze
            choc jestem alkoholikiem to nie wylluczam ze cos takiego jest.

            taka teoria.
    • aniolparys Re: Pijane mylenie 08.11.06, 17:36
      "Pijane Myslenie" jest to tyko pewne pojecie. Postaw Wolny sobie inne pytania.
      Kto uzywa tego pojecia? W jakich sytuacjach? Do czego jest ono mu potrzebne?
      • zyg_zyg_zyg Re: Pijane mylenie 08.11.06, 18:31
        stawianie takich pytan swiadczy o pijanym mysleniu!
        (nie moglam sie powstrzymac :-)))
        • aniolparys Re: Pijane mylenie 08.11.06, 20:04
          Masz rację.
          A co? Pospekulować sobie nie można? ;-))
          Miałem na uwadze to, że czasami pojęcie to jest nadużywane by dyskredytować
          czyjeś prawdziwe myślenie.
          • aaugustw Re: Pijane mylenie 09.11.06, 12:06
            aniolparys napisał:
            > Masz rację.
            > A co? Pospekulować sobie nie można? ;-))
            > Miałem na uwadze to, że czasami pojęcie to jest nadużywane by dyskredytować
            > czyjeś prawdziwe myślenie.
            __________________________________________________________________________.
            Pomylki rzecza ludzka Aniele...! - Nie przejmuj sie!
            Siebie bronisz jak adwokat obronca, a potem to (jak piszesz); pojecie to
            (przypomne, chodzi o tzw, "pijane myslenie") jest naduzywane by dyskredytować
            czyjeś prawdziwe myślenie - oceniasz jak oskarzyciel.
            Co maja zrobic takie osoby, ktore nie dostrzegaja tego. Osoby, ktore nie sa
            jeszcze na drodze trzezwosci (nie "oswiecone")nie robia tego zlosliwie...!
            Chcesz przyklady? - Prosze bardzo:
            Niedawno zacna osoba, tu na tym forum pytala mnie; "Dlaczego aowcy z dlugim
            stazem zapijaja...?"
            Nowy odczyta to tak; Jaka ona madra. Jaka ona obeznana w AA. Jak ona zna
            aowcow. Dlaczego oni potem zapijaja? To AA musi byc be...! itd... itp...! ;-))
            Trzezwiejszy odczyta to tak:
            Ta mysli jeszcze po pijaku. Nie ma pojecia o AA. Nie zna aowcow,ani statystyk
            trzezwienia. Ma problemy ze soba. Dlaczego w niej tyle zolci...!? itd.. itp.
            A... ;-))


            • tranzyt80 Re: Pijane mylenie 09.11.06, 14:43
              > Ta mysli jeszcze po pijaku. Nie ma pojecia o AA. Nie zna aowcow,ani statystyk
              > trzezwienia. Ma problemy ze soba. Dlaczego w niej tyle zolci...!? itd.. itp.

              -klamiesz!!!
              jakbys baranom na fujarce przygrywal ;)))

              AA nie prowadzi i nie opublikowuje zadnych danych STATYSTYCZNYCH !

              Na temat zarzadow wszelakich..CICHO!
              Na temat RAD wszelakiej masci CICHO !
              Na temat FINANSOW.............CICHO !
              szkoda wymieniac dalej........itd.,...tam gdzie ciekawie tam...CICHO !

              tylko KROKI w AA sa GLOSNE ;)))

              PS.
              dzisiaj obiadek byl widac bezmiesny ? :)
              • aaugustw Re: Pijane mylenie 09.11.06, 15:06
                Ttranzyt80 napisał:
                > -klamiesz!!!
                > jakbys baranom na fujarce przygrywal ;)))
                - - - - - - - - - - - -
                Tranzycie! - Skad Ty to wszystko wiesz...? ;-))
                (przypomne; tu Tranzyt nie wspomina o aowcach).
                ___________________________________________________________________.
                Tranzyt80 napisał dalej:
                > AA nie prowadzi i nie opublikowuje zadnych danych STATYSTYCZNYCH !
                - - - - - - - - - - - -
                Inni to robia za nas...! ;-))
                ____________________________.
                Tranzyt80 napisał dalej:
                > Na temat zarzadow wszelakich..CICHO!
                > Na temat RAD wszelakiej masci CICHO !
                > Na temat FINANSOW.............CICHO !
                > szkoda wymieniac dalej........itd.,...tam gdzie ciekawie tam...CICHO !
                - - - - - - - - - -
                Jezeli chcesz zapoznac sie z Tradycjami AA i przejac sluzbe w AA,
                to pomyliles adresy... Idz do AA... - tam sie dowiesz o sluzeniu innym!
                ____________________________________.
                Tranzyt80 napisał dalej:
                > tylko KROKI w AA sa GLOSNE ;)))
                - - - - - - - -
                One sa SKUTECZNE dla tych, ktorzy chca je przerabiac...! ;-))
                _______________________.
                Tranzyt80 napisał dalej:
                > PS.
                > dzisiaj obiadek byl widac bezmiesny ? :)
                - - - - - - - - - - -
                Znam takich, ktorzy tak samo mowili innym
                po spozyciu nalesnikow na obiad. Stali potem
                przed domem z wykalaczka w zebach, zeby ludzie
                mysleli o nim, ze zjadl schabowego! ;-))
                A...
                • tranzyt80 Re: Pijane mylenie 09.11.06, 19:51
                  aaugustw napisał:
                  > Ttranzyt80 napisał:
                  > > -klamiesz!!!
                  > > jakbys baranom na fujarce przygrywal ;)))
                  > - - - - - - - - - - - -
                  > Tranzycie! - Skad Ty to wszystko wiesz...? ;-))
                  > (przypomne; tu Tranzyt nie wspomina o aowcach).

                  -mistrzu,musze Cie tu ucieszyc,bo... tu Tranzyt wspomina tylko o AOWCACH :)


                  > Tranzyt80 napisał dalej:
                  > > AA nie prowadzi i nie opublikowuje zadnych danych STATYSTYCZNYCH !
                  > - - - - - - - - - - - -
                  > Inni to robia za nas...! ;-))

                  -mistrzu,dlatego posluzylem sie epitetem "klamca" pod Twoim adresem,
                  ktore pozwolilem sobie laskawie zaczerpnac z oficjalnego slownika
                  jezyka polskiego,
                  ciesz,ze nie posluzylem sie lacina;)


                  > Tranzyt80 napisał dalej:
                  > > Na temat zarzadow wszelakich..CICHO!
                  > > Na temat RAD wszelakiej masci CICHO !
                  > > Na temat FINANSOW.............CICHO !
                  > > szkoda wymieniac dalej........itd.,...tam gdzie ciekawie tam...CICHO !
                  > - - - - - - - - - -
                  > Jezeli chcesz zapoznac sie z Tradycjami AA i przejac sluzbe w AA,
                  > to pomyliles adresy... Idz do AA... - tam sie dowiesz o sluzeniu innym

                  -mistrzu,nie idzie mi o Tradycje i sluzbe w AA,to zostawiam tym poslusznie
                  tanczacym pod ton Twojej fujarki barankom,
                  MNIE idzie o nazwiska i finanse tych przy najwyzszym KORYCIE,
                  niech pozwola wkrecic nad korytkiem chcby jedna zarowke ;9,
                  tacy niby oswieceni a swoje KORYTKO ustawili w ciemnosci ;)


                  > Tranzyt80 napisał dalej:
                  > > tylko KROKI w AA sa GLOSNE ;)))
                  > - - - - - - - -
                  > One sa SKUTECZNE dla tych, ktorzy chca je przerabiac...! ;-))

                  -mistrzu,tu wierze Ci,sam jestes niepodwazalnym dowodem


                  > Tranzyt80 napisał dalej:
                  > > PS.
                  > > dzisiaj obiadek byl widac bezmiesny ? :)
                  > - - - - - - - - - - -
                  > Znam takich, ktorzy tak samo mowili innym
                  > po spozyciu nalesnikow na obiad. Stali potem
                  > przed domem z wykalaczka w zebach, zeby ludzie
                  > mysleli o nim, ze zjadl schabowego! ;-))

                  -mistrzu,widze ze przeszkodzilem w poobiednim Beknieciu ;)
                  i cala rozkosz z obiadku prysla ;)
                  przepraszam,pomylilem czwartek z bezmiesnym piatkiem(pomylil ? spytasz,
                  bo pijany,odpowiesz ;)
                  • aaugustw Re: Pijane mylenie 09.11.06, 19:55
                    tranzyt80 napisał:
                    -----------------
                    Bla, bla, bla...! ;-))
                    Dobrej nocy wszystkim - dobranoc - do jutra!
                    A... ;-))

                    • tranzyt80 Re: Pijane mylenie 09.11.06, 21:05
                      fajnie sie usypiasz... :)
        • wolny32 Re: Pijane mylenie 09.11.06, 17:51
          zyg_zyg_zyg napisała:

          > stawianie takich pytan swiadczy o pijanym mysleniu!
          > (nie moglam sie powstrzymac :-)))


          no wlasnie, nie wolno pytac.
          a jakie pytania mozna stawiac?

          o ktorej mityng?
          • aaugustw Re: Pijane mylenie 09.11.06, 18:14
            wolny32 napisał:

            > zyg_zyg_zyg napisała:
            >
            > > stawianie takich pytan swiadczy o pijanym mysleniu!
            > > (nie moglam sie powstrzymac :-)))

            > no wlasnie, nie wolno pytac.
            > a jakie pytania mozna stawiac?
            >
            > o ktorej mityng?
            _________________________________________________________________.
            To jest juz pijane myslenie, bo nie koreluje z rzeczywistoscia...!
            (popularna pijacka zmywa...!) ;-))
            A... ;-))
          • zyg_zyg_zyg Re: Pijane mylenie 09.11.06, 21:22
            > no wlasnie, nie wolno pytac.
            > a jakie pytania mozna stawiac?
            >
            > o ktorej mityng?

            no i masz babo placek. dostalo mi sie za niewinnosc... moze w nieodpowiednim
            miejscu postawilam ten usmieszek? bo jak wczesniej napisalam nie wiem, co to
            jest pijane myslenie i nie interesuje mnie to. to mial byc zarcik taki, ale
            widac nie wyszedl...

            wzystkie pytania mozna stawiac
      • wolny32 Re: Pijane mylenie 09.11.06, 18:11
        aniolparys napisał:

        > "Pijane Myslenie" jest to tyko pewne pojecie. Postaw Wolny sobie inne pytania.
        > Kto uzywa tego pojecia? W jakich sytuacjach? Do czego jest ono mu potrzebne?
        >

        Oto Aniele- trafiles w sedno, nie wiem czy swiadomie.

        Nie samo pojecie, a sposob jego uzywania budzi moja czujnosc.
        • aaugustw Re: Pijane mylenie 09.11.06, 18:22
          wolny32 napisał:
          > aniolparys napisał:
          > > "Pijane Myslenie" jest to tyko pewne pojecie. Postaw Wolny sobie inne pyt
          > ania.
          > > Kto uzywa tego pojecia? W jakich sytuacjach? Do czego jest ono mu potrzeb
          > ne?
          > Oto Aniele- trafiles w sedno, nie wiem czy swiadomie.
          ______________________________________________________.
          To byl przypadek...! ;-))
          A...
      • tranzyt80 Re: Pijane mylenie 09.11.06, 19:08
        Tworcy jakiegokolwiek nowego"RUCHU" sa zmuszeni tworzyc
        pojcia Nowego Myslenia(Pijanego-Trzezwego,nazwa nie ma znaczenia).

        Jak mozna odroznic tych Swoich(czyt.zbajerowanych;) od Innych ?
        Przez Nowomowe...

        PS.
        Dlaczego do Wolnego,takie madre uwagi jak Twoje Parysie,wogole nie docieraja ?
        Wolny sprawia wrazenie,ze dyskutuje dla samego dyskutowania-rozstrzasania,jego
        celem nie sa szybkie wnioski i zmiana postepowania lecz wieczne stanie na
        rozdrozu i zastanawianie sie ,alalizowanie i pytanie przechodniow co by bylo
        gdyby udal sie w tym lub tamtym kierunku...
        Nie rusza sie z miejsca,boi zrobic sie kroku,noge podnosi ale jej nie stawia na
        ZIEMI.
        • aaugustw Re: Pijane mylenie 09.11.06, 19:38
          tranzyt80 napisał:
          > Jak mozna odroznic tych Swoich(czyt.zbajerowanych;) od Innych ?
          > Przez Nowomowe...
          - - - - - - - -
          Poprzez ich trzezwe myslenie...!
          _______________________________.
          tranzyt80 napisał dalej:
          > PS.
          > Dlaczego do Wolnego,takie madre uwagi jak Twoje Parysie,wogole nie docieraja ?
          > Wolny sprawia wrazenie,ze dyskutuje dla samego dyskutowania-rozstrzasania,jego
          > celem nie sa szybkie wnioski i zmiana postepowania lecz wieczne stanie na
          > rozdrozu i zastanawianie sie ,alalizowanie i pytanie przechodniow co by bylo
          > gdyby udal sie w tym lub tamtym kierunku...
          > Nie rusza sie z miejsca,boi zrobic sie kroku,noge podnosi ale jej nie stawia
          na ZIEMI.
          - - - - - - - - - -
          Moze sie boi, ze sobie naderwie, jak zrobi jeden Krok (AA)? :-((
          A... ;-))

        • wolny32 Re: Pijane mylenie 10.11.06, 18:49
          Dlaczego do Wolnego,takie madre uwagi jak Twoje Parysie,wogole nie docieraja ?
          > Wolny sprawia wrazenie,ze dyskutuje dla samego dyskutowania-rozstrzasania,jego
          > celem nie sa szybkie wnioski i zmiana postepowania lecz wieczne stanie na
          > rozdrozu i zastanawianie sie ,alalizowanie i pytanie przechodniow co by bylo
          > gdyby udal sie w tym lub tamtym kierunku...
          > Nie rusza sie z miejsca,boi zrobic sie kroku,noge podnosi ale jej nie stawia
          na
          >


          nie, ja zrozumialem Parysa- chyba dobrze?- wiem ze te pijane myslenie jest
          takim biczem na nieposlusznych.

          a spieram sie bo to forum,

          coprawda pewne zachowania charakterystyczne dla syndromu postsektowego mam-
          ale powoli, powoli.
    • zyg_zyg_zyg Re: Pijane mylenie 08.11.06, 18:35
      o patrz, znalazlam na przyklad:
      psychotekst.com/strona.php?nr=415
      • wolny32 Re: Pijane mylenie 09.11.06, 18:13
        zrobilem sobie ten test i nie spelniam zadnych kryteriow poza koloryzowaniem
        wspomnien.
        ale ja koloryzuje w ogole, nie tylko wspomnienia alkoholowe tylko wszystkie.

        i
      • janulodz Re: Pijane mylenie 10.11.06, 18:59
        Skąd bierze się stwierdzenie, o pijanym myśleniu uzależnionych którzy nie piją od kilku lat. Gdzie można o tym przeczytać ( za wyjątkiem tego forum i bałakania Augusta)?
        • aniolparys Re: Pijane mylenie 11.11.06, 07:43
          Jest to, myślę, metoda socjotechniczna wiązania chorych przez uzdrawiaczy na
          lata. Do końca życia. Taka sama, jak z namawianiem do trzeźwienia po latach.
          Człowiek zdrowy, trzeźwy, jest da nich bez sensu. Odejdzie.
          Przekonajmy człowieka, że gdy tylko zacznie myśleć o sobie, że jest zdrowy -
          jest to pijane myślenie. Niech się boi tak myśleć. Będzie nasz na wieki.

          To jest dla mnie chore.
          • wolny32 Re: Pijane mylenie 11.11.06, 13:54
            AP i Janulodz- o to wlasnie mi chodzi.

            Jakbym nie myslal- jezeli mysle inaczej niz mi kaza- mysle pijanie.

            • 7zahir Re: Pijane mylenie 11.11.06, 13:59
              wolny32 napisał:

              > AP i Janulodz- o to wlasnie mi chodzi.
              >
              > Jakbym nie myslal- jezeli mysle inaczej niz mi kaza- mysle pijanie.
              >
              Od pewnego czasu przestałam uzalezniać
              swoje samopoczucie od oceny innych.
              To moje zdrowie i tylko ja decyduje
              co z nim zrobię.
              • aaugustw Re: Pijane mylenie 11.11.06, 15:09
                7zahir napisała:
                > Od pewnego czasu przestałam uzalezniać
                > swoje samopoczucie od oceny innych.
                > To moje zdrowie i tylko ja decyduje
                > co z nim zrobię.
                ____________________________________________________________.
                Tak...! ;-)) - Latwiej dzis to napisac, jak bylo zrobic...! ;-))
                Zanim doszedlem do tego, o czym napisalas musialem byc najpierw
                czynnym alkoholikiem, a potem pare lat jeszcze abstynentem!
                Dopiero praca w Programie duchowym AA pozwolila mi zaczac
                trzezwiec i decydowac w pojedynke za siebie...! ;-))
                Dzis dopiero widze, ze aby to w.w. moglo nastapic, musialem
                pozbyc sie najpierw moich wad charakteru...
                Moje kompleksy wyniesione z mojej choroby alkoholowej
                byly olbrzymie...!
                To co napisalas to niby takie proste, a ilu ludzi zechce
                w to uwierzyc...!? - Zrozumiec potrafi to kazdy...! ;-))
                Ta prawda, ktora kryje sie za tymi slowami, ona przez dlugie
                lata nie potrafila do mnie dotrzec... Moja dusza i dojscie
                do niej bylo skutecznie zamurowane... Przez dlugie lata
                pijanstwa, a potem jeszcze w fazie mojej abstynencji
                skrupulatnie pilnowalem tego, zeby ona, ta prawda czasem
                nie dostala sie do mojego wnetrza - to mocno bolalo...!
                Inni alkoholicy pomogli mi przeskoczyc samego siebie...! ;-))
                A... ;-))
                Ps.("Spiritus contra spiritum") - Mnie pomogl Program duchowy AA... ;-))



                • wolny32 sprzecznosc 12.11.06, 14:01
                  znow bede sie czepial logiki.

                  Ale

                  skoro
                  Auguscie Ty, wielu tu innych, desiderata,terapeuci
                  caly czas podkreslaja, zeby sie nie porownywac do innych
                  ze porownywanie to objaw pijanego myslenia





                  to do cholerki





                  skad pomysl terapii grupowych oraz mityngow AA, gdzie sie nie robi nic inneg
                  • wolny32 Re: sprzecznosc 12.11.06, 14:04
                    nic innego jak porownywanie?
                    (co z tego, ze to sie semantycznie nazywa inaczej-
                    utozsamianiem, "konfrontowaniem z doswiadczeniami innych osob" i identyfikacja)


                    poza tym- cala idea leczenia to nic innego jak wrzucanie do jednego worka-
                    czyli wlasnie porownywanie- ("jestes taki sam jak inni, nie jestes wyjatkowy
                    to znaczy- moze chozi o to, ze wol
                    • wolny32 sorry komputer nawala 12.11.06, 14:06
                      poza tym- cala idea leczenia to nic innego jak wrzucanie do jednego worka-
                      > czyli wlasnie porownywanie- ("jestes taki sam jak inni, nie jestes wyjatkowy,
                      masz te same problemy- no zobacz, prownaj z tabela i innymi)


                      to znaczy- moze chodzi o to, ze wolnio sie porownywac z alkoholikami a z
                      innymi nie?

                      ja popieram zasade- nie porownuj sie do innych bo kazdy jest inny i ma inne
                      problemy- chociaz w zyciu roznie mi wychodzi.

                      ale razi ta mnie ta niekonsekwencja
                      • zyg_zyg_zyg Re: sorry komputer nawala 12.11.06, 14:28
                        wolny, kto jest Twoim ulubionym autorem ksiazek? albo rezyserem?

                        wyobraz sobie, przychodzisz do kogos do domu i patrzysz na jego polke z
                        ksiazkami. a tam zupelnie co innego niz na Twojej polce. i co? porownujesz sie?
                        ja bym sie nie porownywala. ale jakbym przyszla do kogos i zobaczyla, ze ma na
                        swojej polce ksiazki moich ulubionych autorow, to bym sie pewnie ucieszyla ze
                        spotkania "pokrewnej duszy" (w sensie ksiazkowym :-)).

                        dla mnie istnieje roznica miedzy porownywaniem sie a identyfikowaniem.

                        moze nie umiem tego wyjasnic werbalnie, ale czuje te roznice
                        • wolny32 Re: sorry komputer nawala 12.11.06, 14:32
                          rozumiem Cie.

                          niestety granica jest bardzo plynna i sliska.

                          natomiast nakazy- kategoryczne
                          z jednej strony kategoryczne " nie porownuj sie"

                          z drugiej- kategoryczne "jestes taki sam jak oni".

                          zero szarosci.
                          • wolny32 Re: sorry komputer nawala 12.11.06, 14:33

                            p.s. a propo tych ksiazek-

                            gdy ktos ma takie same ksiazki- no to znaczy ze lubimy to samo czytac, a moze i
                            cos innego nas laczy.

                            ale to nie znaczy, ze lubimy to samo jesc, te same kolory i w to samo wierzymy.

                            • aaugustw Re: sorry komputer nawala 12.11.06, 16:19
                              wolny32 napisał:
                              > p.s. a propo tych ksiazek-
                              > gdy ktos ma takie same ksiazki- no to znaczy ze lubimy to samo czytac, a moze
                              i cos innego nas laczy. ale to nie znaczy, ze lubimy to samo jesc, te same
                              kolory i w to samo wierzymy.
                              _________________________________________________________________________.
                              Lubisz szarosc, wiec dodam jeszcze, ze nawet kiedy ktos czyta te same ksiazki,
                              czy te sama biblie - zupelnie inaczej postrzega to zycie i ten caly swiat,
                              anizeli Ty...!
                              A... ;-))

                              • wolny32 precyzja 13.11.06, 19:18
                                porownywanie a identyfikacja- relacja


                                zeby moc sie z kimkolwiek zidentyfikowac.
                                trzeba sie najpierw z nim porownac.

                                identyfikacja jest to efekt porownania i stwierdzenia cech wspolnych.

                                bez porownania nie ma identyfikacji i utozsamiana.

                                to jest ta roznica.

                                a teraq- nie porownuj sie. tylko identyfikuj.
                                jak?
                                • aaugustw Re: precyzja 13.11.06, 19:36
                                  wolny32 napisał:
                                  > a teraq- nie porownuj sie. tylko identyfikuj.
                                  > jak?
                                  _________.
                                  A po co ?
                                  A... ;-))
                        • aaugustw Re: sorry komputer nawala 12.11.06, 16:16
                          zyg_zyg_zyg napisała:

                          > wolny, dla mnie istnieje roznica miedzy porownywaniem sie a identyfikowaniem.
                          ______________________________________________________________________________.
                          Dziekuje Zyg_zyg_zyg, to samo wlasnie mialem napisac jeszcze Wolnemu...! ;-))
                          A...

                  • aaugustw Re: sprzecznosc 12.11.06, 16:13
                    wolny32 napisał:
                    > znow bede sie czepial logiki.
                    > Ale skoro Auguscie Ty, wielu tu innych, desiderata,terapeuci
                    > caly czas podkreslaja, zeby sie nie porownywac do innych
                    > ze porownywanie to objaw pijanego myslenia to do cholerki
                    > skad pomysl terapii grupowych oraz mityngow AA, gdzie sie nie robi nic inneg
                    - - - - - -
                    Prosisz mnie o ocene, wiec ja otrzymasz...! ;-))
                    (to nie bedzie zlosliwa krytyka!). Twoja logika nie umie byc dobra, choc jest
                    madra! - Ona nie zawiera w sobie prawdy i... PRAKTYKI.
                    Na podstwaie w.w. slow widze, ze nie odrozniasz pojecia; trzezwienia
                    od "malpowania"...
                    Mityngi AA sa po to, aby dzielic sie WLASNYM doswiadczeniem. Ja nie ide tam
                    aby "malpowac" innych, lub czekac na "manne z nieba". Na gotowa recepture
                    trzezwosci... Z opowiadan innych, ja moge, (ale nie musze)wziasc dla siebie
                    to, co mi moze pomoc w dalszym moim trzezwieniu...!
                    A... ;-))


        • wolny32 Re: Pijane mylenie 11.11.06, 13:58
          janulodz napisał:

          > Skąd bierze się stwierdzenie, o pijanym myśleniu uzależnionych którzy nie
          pij
          > ą od kilku lat. Gdzie można o tym przeczytać ( za wyjątkiem tego forum i
          bałaka
          > nia Augusta)?

          idz do terapeuty to od razu Ci powie.

          po pierwsze- nie chodzisz na terapie- to juz kwalifikuje Twoje myslenie jako
          pijane. sam ten fakt. a z tego faktu wywiedz sobie, ze skoro nie byles na
          terapii- to nie opanowales swojego pijanego myslenie, nie przepracowales go-
          wiec masz te prawdziwe pijane.
          myslisz podwojnie pijanie.


          p.s. czy nie chodzi o to, aby byc szczesliwym?

          jezeli mialbym do wyboru: miec pijane myslenie i byc szczesliwym czy tez
          myslec " trzezwo" i byc nieszczesliwym- to wle myslec po pijanemu.
          (oczywiscie zakladam, ze moje szczescie bierze sie rowniez ze szczescia
          bliskich mi osob).

          a zauwazam, ze b. czesto zatraca sie ten ostateczny cel- szczescie czlowieka-
          w imie srodkow, jakim jest m.in zwalcaznie "pijanego myslenia"

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka