twoje_marzenie
20.11.06, 07:50
Mąż zawsze lubił wypić ale teraz juz przegina budzi sie rano leci po
piwo,wypija ich chyba z 10 w ciągu dnia oprócz tego jakaś seteczka itp.
Jak nie ma w sobie alkocholu to ma silny niepokój,cały sie trzęsie .Musi
łyknąc sobie żeby mu przeszło.Przynam ,mam go dość.Zawsze wzniejsi
kumple,liczyć na niego nie można bo kto wie czy nie przecholuje z alkocholem
a dziecko bedzie samopas.Teraz gdy go dopada to twierdzi ze żona czyli ja
powinnam mu pomóc.Jak pomóc alkocholikowi który nie chce przestać pić.Boi
się ,że jak odstwi wódkę to umrze.Co to wogóle za obajwy któe opisałam
wyżej????Nie wiem już co mam robic awantury ,romowa nie pomagają.Wieczie są
nieporozumienia ,pretensje.Ja żyję swoim zyciem,zajmuje się dzieći dla niego
liczy się tylko wóda.Najgorzej jak sie upije wtedy nieprzebiera w
wyzwiskach.Pozniej przeprasza,że to nie on tylko wódka.
Nie wiem co mam robić.Cezkać aż się wykończy sam???