Dodaj do ulubionych

Marblad wypiłeś

12.12.06, 11:30
Dosyć rozczulania sie nad swoim zyciem - jeden wieczor Ci musi wystarczyc ,bo
ty juz nie masz wiecej czasu,lecisz w doł po rowni pochyłej .Jezeli teraz
nie podejmiesz dalszej walki( masz prawie odtruty organi ,masz szanse)to
skończysz za niedługi czas z delirka i padaczką alkoholową.Zacznij mysleć
człowieku , a najlepiej zacznij mysleć jak wojownik ,bo walczysz o swoje
zycie
Obserwuj wątek
    • tranzyt80 Re: Marblad wypiłeś 12.12.06, 11:36
      • Re: Triki, sposoby, cuda...przedswiateczne :)
      tranzyt80 07.12.06, 10:34 + odpowiedz
      Swieta sie zblizaja, a Ty 6 grudnia "de-tox" zamawiasz,chyba u sw. Mikolaja ;)))

      Po co Ci takie meki kacowe teraz przechodzic by znowu zaczac przy byle okazji;)
      Czas Swiat,czas Sylwestra bez piweczka :))))???
      Nie wytrzymasz,za malo jeszcze w swoim zyciu wlales w siebie...
      Trzezwosc to jak na razie Niemozliwosc dla Ciebie! ;)
      • tranzyt80 Re: Marblad wypiłeś 12.12.06, 11:39
        Uciekl mi post,chyba z wrazenia,ze marblat znowu zapil :)

        Tu jeszcze jeden moj wczesniejszy post:
        tranzyt80 07.12.06, 11:41 + odpowiedz
        "> Jest okropnie, podle, ale co robic..."
        "Duzo pieniedzy biora..."

        -a i tak znowu zaczniesz...
    • aaugustw Re: Marblad wypiłeś 12.12.06, 12:00
      mulka3 napisała:

      > Dosyć rozczulania sie nad swoim zyciem... Zacznij mysleć człowieku , a
      najlepiej zacznij mysleć jak wojownik ,bo walczysz o swoje zycie...
      __________________________________________________________________.

      Kup sobie zbroje i konia (na wzor Don Kichota) i walcz...!
      Walcz i mysl... Mysl i walcz... Walcz, az padniesz...!

      Chwileczke, w tym wirze walki i skotlowanych mysli zapomnialem napisac,
      z kim Ty masz walczyc...!? - Cholera, ja nie wiem...! :-((
      A...
      • 7zahir Re: Marblad wypiłeś 12.12.06, 12:07
        Właśnie :-)
        Raczej poddaj się i przestań walczyć,
        bo z alkoholem zawsze przegrasz!
      • mulka3 Re: Marblad wypiłeś 12.12.06, 12:22
        Ty nie wiesz ,aaugustw? Przeciez Ty wszystko wiesz o uzaleznionym człowieku,
        i tą najwazniejsza wiedze ,ze sam nie da rady wyjśc z nałgu tez juz posiadłeś,
        jedynie sfera duchowa została Ci jeszcze do zbadania (i to juz nie cała).
        Powiem tak- ja wierze w ludzi, w tych chorych ,uzaleznionych , zaslepionych i
        w tych mistrzów manipulacji też.I cały czas waze ,czy kazdy musi siegnać dna i
        czy kazdy ta sama droga na powierzchnie musi wychodzić?
        • marblad Re: Marblad wypiłeś 12.12.06, 13:56
          Nie odzywalem sie, bo zdychalem troche w wyrku, bijac sie z myslami. Teraz przeczytalem Wasze posty,
          lecz w zasadzie nie mam nic do dodania. Nie poszedlem na piwo, postanowilem zostac w domu. Szkoda
          mi tamtych kilku dni bez alkoholu. Pora wrocic do tego. Coz, dostalem porzadnie wczoraj w ryja, choc na
          wielu z Was nie robi to wrazenia, bo kazdy przechodzil jakas gehenne. Musze sam to przecierpiec i bede
          zagladal na forum dalej.
          • 7zahir Re: Marblad wypiłeś 12.12.06, 14:00
            Problem podzielony jest kilka razy mniejszy.
            Nie siedź sam w domu.
            Idź na mityng AA.
          • e4ska Re: Marblad wypiłeś 12.12.06, 14:16
            Mar... wiesz, co jest Twoim największym problemem?
            Robota. Gdyby ją było można pogonić jak zająca... ale się nie da.

            Zajmij się robotą... na kaca najlepsza praca.
            Bo Ci w końcu nie starczy ani na piwo, ani na odtruwanie:(((

            Menelstwo śmietnikowe jest bliżej nas niż dalej - jak się człowiek dobrze
            zastanowi, to zauważy, że drzemka na dworcowej ławeczce nie jest żadnym science
            fiction. Chociaż podobno denaturat jest zdrowszy niż piwo, a kanapka podsunięta
            przez litościwego podróżnego smaczniejsza niż jajecznica na maśle.

            Miej litość dla swojej wątroby;)
            • aaugustw Re: Marblad wypiłeś 12.12.06, 14:36
              e4ska napisała:
              >
              > Menelstwo śmietnikowe jest bliżej nas niż dalej...
              ___________________________________________________________.

              Jestem tego samego zdania...! - Uwazam, ze kazdy dotkniety
              ta choroba, (obojetne, czy jest jeszcze czynnym pijakiem,
              czy juz abstynentem), nosi w sobie to "menelstwo smietnikowe"...!
              A ci, ktorzy nie chca trzezwiec, nawet do konca swego zycia...! :-(
              A´propos; dlaczego chorzy wola umrzec, anizeli przyjac do swojej
              swiadomosci te prosta prawde, ze rozwoj duchowy moze im pomoc...(!?).
              Boja sie poznac prawdy o sobie...? (a moze to wstyd, lub tchorzostwo...?).
              A...
            • havana06 Re: Marblad wypiłeś 12.12.06, 14:38
              Masz rację Eska.Jego watroba już pewnie "krzyczy".
              Ajeśli jeszcze nie to lada moment będzie.
              Staraj się Marblad o zdrowiu pomyśleć jeśli o czym innym już nie chcesz lub nie
              możesz.
              Ja tak zrobiłam. I "zaskoczyło"!
              • aaugustw Re: Marblad wypiłeś 12.12.06, 15:00
                havana06 napisała:

                > Staraj się Marblad o zdrowiu pomyśleć jeśli
                > o czym innym już nie chcesz lub nie możesz.
                ____________________________________________.

                Havana06, przypomnialas mi takie powiedzonko:
                "Modl sie o zdrowie, bo o rozum juz za pozno"

                Mysle, ze jest ono b. dobre dla ludzi nieuzaleznionych.
                Z mojego jednak doswiadczenia, jako alkoholik wiem, ze
                w tej chorobie glowna role odgrywa nie watroba, czy rozum,
                lecz swiadomosc... - Moje przemiany duchowe...!
                Takie poslanie zostalo mi dane od moich poprzednikow i...
                uwierzylem w nie...!
                A...
                Ps. Kazdemu podlug jego wiary...! ;-))
                • mulka3 Re: Marblad wypiłeś 12.12.06, 15:28
                  Czytam od dawna twoje posty i jestem pod wrazeniem -jestes ekspertem. Masz
                  wiedze ,doswiadczenie i pewnie wiele innych przymiotów którymi wzbudzasz
                  powszechny szacunek i tylko nie wiem dlaczego czytajac Cie trace nadzieje.
                  • marblad Re: Marblad wypiłeś 12.12.06, 15:52
                    Mulka, tu jest wielu ekspertow, i kazdy na swoj sposob ma racje, tylko, ze nie kazda "metoda" jest
                    skuteczna. Ludzie z AA pija? Pija (notabene, czy sa jakies statystyki opisujace skutecznosc tej terapii?).
                    Pija tez samotni jezdzcy i bywalcy gabinetow psychologicznych (tam trzeba niezle bulic przy okazji). A i
                    psycholog razem z chirurgiem lubia umoczyc...

                    Jest tak. Ze mna nie jest wesolo, a nawet wspomnialas o "rowni pochylej", co mi sie podoba, mimo ze to
                    smutne. Zle, ze jestem w domu sam, a teraz jeszcze Swieta za pasem i kazdy swoja rodzina zajety, wiec
                    nawet kontakty mailowe ograniczone. To ja wczoraj wykonalem kilka telefonow, doprowadzilem do
                    pewnej niemilej dla mnie konfrontacji, ale i to za malo.

                    Jutro mam jednak szanse na ciezka robote - przewoz sprzetu na wies (najpierw to trzeba zapakowac,
                    zawiesc, wypakowac i wrocic). Taka pomoc rodzinna. I to jest ta dobra nowina, odnosnie "roboty", zeby
                    pijak nie myslal tylko o piwku.

                    Generalnie, mam co robic, roboty mam na caly 2007 rok (projekty), ale nie jestem w stanie teraz
                    glowkowac. Ciezko po pijaku sie mysli koncepcyjnie.

                    I nie wiem, jaki narzad pierwszy siadzie? Mozg, nerki, czy watroba. Tym tlustym jedzeniem bym sie nie
                    przejmowal, na Cyprze ludzie maja 3-krotnie podwyzszony poziom cholesterolu (oliwa) i nie maja
                    zawalow. Tutaj, chodzi o alkohol. I to dranstwo trzeba odstawic. Tylko, ze z tego, co napisalem jeszcze
                    nic nie wynika.
                    • aaugustw Re: Marblad wypiłeś 12.12.06, 17:21
                      marblad napisał:
                      > Mulka, tu jest wielu ekspertow... Ludzie z AA pija? Pija...
                      (notabene, czy sa jakies statystyki opisujace skutecznosc tej terapii?).
                      - - - - - - - - - - - - -
                      Wymadrzasz sie! (notabene, po ktorym piwie juz jestes...!?).
                      Wymadrzasz sie a potem pytasz o statystyki i przyrownujesz AA do terapii.
                      Gowno wiesz chlopie a zgrywasz madrego. Cwaniaczek jestes...!
                      Ja z Toba juz nie bede sie dzielil tym chlebem. Tego mozesz byc pewien...!
                      __________________________________________________________.
                      marblad napisał dalej:
                      > Jest tak. Ze mna nie jest wesolo...
                      - - - - - - - - - - -
                      Nie przejmuj sie bedzie gorzej...! ;-))
                      _________________________________________.
                      marblad napisał dalej:
                      > Ciezko po pijaku sie mysli koncepcyjnie.
                      > I nie wiem, jaki narzad pierwszy siadzie? Mozg, nerki, czy watroba...
                      - - - - - - - - - - - -
                      Przestan lepiej belkotac i zajmij sie lepiej swoimi paznokciami,
                      zeby mozna bylo (na wszelki wypadek),porzadnie zamnknac trumne...!
                      A...
                      ______________________________________________________________________.
                      • marblad Re: Marblad wypiłeś 12.12.06, 18:40
                        Po pierwsze: jestes "ostry", jak ten slawny kiedys trener siatkarzy H. Wagner. To Twoja metoda. Ona
                        moze jest skuteczna, nie znam sie na tym, ale dzisiaj przeraza mnie.

                        OK, zrozumialem, z tym "chlebem".

                        Bedzie gorzej? Zobaczymy.

                        Niestety, mam sciete paznokcie, nie moge nawet srubki nimi odkrecic, ale jak przyjdzie pora, poprosze
                        Ciebie o zamkniecie wieka.
                        • tranzyt80 Re: Marblad wypiłeś 12.12.06, 19:00
                          Zdajesz sobie sprawe,ze Ty w zadnym swoim poscie nie stwierdziles,
                          ze z alkoholem zerywasz definitywnie na Cale Zycie...

                          Piszesz ladnie i duzo,ale zaczac musisz od zdania sobie sprawy,ze
                          alkohol jest silniejszy od Ciebie,nie panujesz nad nim dzisiaj,
                          a jutro moze byc tylko gorzej lub tragicznie...

                          Sprawiasz na mnie wrazenie jakbys nie dostrzegal realu w ktorym sie znalazles.
                          Mamy co prawda z Toba ladna rozrywke,ale zdaj sobie sprawe,ze tylko Ty jeden
                          na tym forum jestes na okrete pijany i jestesmy swiadkami jak powoli sypie Ci
                          sie wrecz cale zycie...
                          Drogi kolego ! Czas sie opamietac!
                          Wierz mi,Twoj mozg na razie funkcjonuje jak mozg alkoholika,nie chce i nie moze
                          myslec trzezwo!
                          Musisz przestac pic!I to tym razem nie na jeden,czy dwa dni tylko na cale zycie!
                          • marblad Re: Marblad wypiłeś 12.12.06, 19:18
                            Ktos na tym forum powiedzial: "zachlaj sie jeszcze bardziej", "jeszcze jestes niedopity", i jak stanalem
                            jako-tako na nogi po detox'sie, no to dalej wale, zeby sie stoczyc, zeby pozniej trafic - czy chce, czy
                            nie - do jakiejs kliniki lub AA. Chyba jestem typem samobojcy. Mnie wszystko jedno, wbrew pozorom,
                            ale zawsze chcialem dobrze pozyc, i jeszcze cos wiecej zobaczyc. Teraz mi sie nie uda. Chyba ze...

                            Ktos pytal kiedysl, czy mozna przeleciec wszystkie kobiety swiata? Otoz - nie! Ale warto probowac.

                            A na powaznie, zdaje sobie sprawe z tej choroby, tak jak chory na pluca pali dalej papierosy.

                            Moze taki typ jak ja musi dojrzec do jakiejs mysli, bo inaczej to pistolet...?
                            • myszabrum Re: Marblad wypiłeś 12.12.06, 19:37
                              Marblad, a może Ty sobie bloga załóż?
                              Bo Ty głównie chyba chcesz pisać i mieć współczujących kibiców (ponętne fanki),
                              a nie naprawdę przestać pić.
                              A jak się blog rozwnie, to potem... kariera Pilcha, kto wie... ;)? I już zawsze
                              będziesz "artystą, który czasem musi sobie popić"!
                              • marblad Re: Marblad wypiłeś 12.12.06, 20:27
                                Mysza (brum)... Ty wiesz, to jest swietna mysl. Popije jeszcze troche, stocze sie, a potem zrobie na tym
                                kariere. Dostaniesz skrzynke whisky... sorry, 10% udzialu od pomyslu! Bede o Tobie pamietal. Pomysly,
                                pomysly...
                            • tranzyt80 Re: Marblad wypiłeś 12.12.06, 19:49
                              Niekiedy zadawalem sobie pytanie,co by sie ze mna stalo,co bym myslal,co
                              odczuwal gdybym pojechal do bombowego barku i zamowil butelke dobrego
                              plynu(nie wymieniam z nazwy,bo co poniektorzy mogliby siegnac po sliniaczki)?

                              Ty dales mi odpowiedz :)))
                              Nic wielkiego by sie nie stalo,znowu kace,kace i kace...a przy tym durnowate
                              rozrywkowe mysli,wariackie pomysly i pewnie jak zwykle wynikle z takiego zywota
                              tuzinowe problemiki.Takze w tym miejscu jestem Ci wdzieczny i nie bede ukrywal,
                              ze z zainteresowaniem bede dalej sledzil Twoje pijackie losy,o ile oczywiscie
                              nam je na forum je udostepnisz :)))

                              > Moze taki typ jak ja musi dojrzec do jakiejs mysli, bo inaczej to pistolet...?
                              -Mozesz rozwinac ten punkt w punktach...
                              zapowiada sie na ekczion ;)))
                              • marblad Re: Marblad wypiłeś 12.12.06, 20:39
                                Tak, zgadzam sie z Toba. Nic wielkiego z tej kariery przy ladzie nie wynika! Najwyzej panienke mozna
                                wyrwac, ktorej potem nie chce sie znac.

                                Dzieki, ze bedziesz zagladal, co nowego wymyslilem, i co ze soba robie... w koncu jestesmy
                                przyrodnikami. Ogladamy te zwierzatka.

                                Pistolet? Metafora. Zazdroszcze pewnym alkoholowym-artystom talentu, ale nie chcialbym cierpiec jak
                                oni. Ernest? Nie!!! Pamietasz "Moskwa-Pietuszki"? Ja nie jestem literat, ale czy nie lepiej pic cale zycie i
                                wydac jedno dobre dzielo, niz strugac w drzewie figurki po trzezwemu? To pytanie akademickie. I zart.
                                Chcialem Cie rozbawic.

                                Nie, nie, nadal jestem za trzezwoscia.

                                Dzisiaj mi sie nie udalo (ktos pytal, chyba Wszechwiedzacy August), wypilem na teraz 4,5 piwa. Kupilem
                                5 puszek. Malo, malo.... coraz mniej. Juz sie konczy. A ja ide spac. Bez TV, muzyki, ksiazki... a rano
                                zapierniczam jak robotnik z ta przewozka. No i mamy Hlaske albo Stachure.

                                Ale moze jeszcze zajrze na forum, bo musze cos zjesc. A jutro... trzezwosc.
                                • janulodz Re: Marblad wypiłeś 12.12.06, 22:11
                                  Dupa nie trzeźwość. Jutro też się napijesz. A tak na bank to coś wymyślisz, żeby się od tej roboty wymigać. Żonie żałujesz, a sam ile towaru zaliczyłeś w czasie Twojego małżeństwa, bo coś mi się wydaje, że mocno rozrywkowy facio jesteś.
                                  Ja ci nie wróg, ale na plewy mnie nie weźmiesz. Cały czas manipulujesz. No ale pisz dalej te swoje opowieści. Czytam je z zapartym tchem. Przypominają mi moje bajdurzenia pijackie. Jak ja się sobie podobałem. Taki byłem mądry. A jaki biedny i pokrzywdzony. Z tego wszystkiego to nic nie pozostawało tylko dać sobie w szyję. I od nowa. A co. Na zdrówko. Skocz jeszcze po jedno. Otwarte do ostatniego klienta.
                                  • marblad Re: Marblad wypiłeś 12.12.06, 22:43
                                    Wiesz co, Janu, g***o wiesz, o co chodzi w moim zyciu, ale prawda, ze lajdaczylem w zyciu kiedys i lubie
                                    pobajerowac nawet bez alkoholu. Z ta zona, obecna jeszcze, bylem czlowiekiem wstrzemiezliwym (cud!!!),
                                    o czym swiadcza te dlugie przerwy w piciu, a te rozstanie, nie wyniklo z mojego alkoholizmu, tylko z
                                    mojego parszywego charakteru (wg. zony). Nie manipuluje, tylko sie wplatalem w sytuacje, o ktorej bez
                                    przerwy o tym gadamy na tym forum. Co to jest manipulacja?

                                    A jutro? Zobaczymy.
                                    • janulodz Re: Marblad wypiłeś 12.12.06, 23:35
                                      W tej chwili w Twoim życiu chodzi o to, żeby sie napić.
                                      Nie jesteś w stanie myśleć i robić nic innego. Całe Twoje działanie jest nastawione na znalezieniu powodu do napicia się. I usprawiedliwienia tego przed sobą i otoczeniem.
                                      Definicja manipulacji:
                                      Manipulacja jest formą zamierzonego i intencjonalnego wywierania wpływu na osobę lub grupę w taki sposób, by realizowała działania zaspakajające potrzeby manipulatora.
                                      Przez manipulację dązy się do zapewnienia sobie komfortu picia.
                                      Wyśpij się, bo podobno jutro czeka cię ciężka praca. He he

                                    • tranzyt80 Re: Marblad wypiłeś 12.12.06, 23:58
                                      pisac to piszesz tak samo
                                      z piwem czy bez...

                                      i nikt by nie zgadl,
                                      tylko to Twoje:kupilem z nowu...itd.
                                      cie zdradza ;)))
                                  • tranzyt80 Re: Marblad wypiłeś 12.12.06, 23:50
                                    janulodz napisał:
                                    "Żonie żałujesz,a sam ile towaru zaliczyłeś w czas..."


                                    -biore merblad w obrone :)
                                    przejechalem oczami jeszcze raz po jego postach i nigdzie nie znalazlem,
                                    o dziwo !
                                    zeby zonie zalowal zaliczac cos z "towaru" ;)
                                    mowi o tym sucho,a
                                    raczej ubolewa nad soba,ze zostanie sam i ze ona nie bedzie go,merblada,np.myla
                                    w lozku ;)

                                    oj!poruszylo sie cos,poruszylo... :)))
                                    • janulodz Re: Marblad wypiłeś 13.12.06, 00:00
                                      Jednym się porusza, inne świecą, a ja cuś dzisiaj sam jak kołek. Chociaż niech ktoś do mnie napisze:(((
                                      • tranzyt80 Re: Marblad wypiłeś 13.12.06, 00:06
                                        podaj dokladny adres ;)))
                                      • cortona Re: Marblad wypiłeś 13.12.06, 11:39
                                        Janu, a nie fajnie tak czasem pobyć samemu? Ja lubię:)
                                        Powiem Ci, że cały czas nie piję i bardzo mi z tym dobrze. Czuję się świetnie
                                        i cieszę się, że znalazłam się na tym forum w samą porę, i cieszę się, że Was tu
                                        spotkałam:)
                                        Ale uzależnienia w dalszym ciągu pozostają w kręgu moich zainteresowań, tym
                                        bardziej, że z papierosami, to idzie mi nie ten tego...

                                        Mam takie pytanie dotyczące sytuacji Marblada. Dlaczego nikt mu nie zaproponował
                                        żeby poszedł na odtrucie?
                                        Słyszałam o takich pijakach, którzy po każdym ciągu lądują w szpitalu albo
                                        w jakiejś prywatnej klinice na odtruciu. Tam ich stawiają na nogi.
                                        Myślę, że jak człowiekowi ładnie wysprzątają organizm, to łatwiej mu potem się
                                        pozbierać. Przecież Marblad mógłby sobie chyba na to pozwolić?
                                        Czy to nie jest dobry pomysł?
                  • aaugustw Re: Marblad wypiłeś 12.12.06, 17:07
                    mulka3 napisała:

                    > ...i tylko nie wiem dlaczego czytajac Cie trace nadzieje.
                    __________________________________________________________.
                    a)- jestes slabej wiary...!
                    b)- radze nie czytac mnie...!
                    A... ;-))

                    • kolejanek Re: Marblad wypiłeś 13.12.06, 12:11


                      > mulka3 napisała:
                      >
                      > > ...i tylko nie wiem dlaczego czytajac Cie trace nadzieje.

                      Najlepiej takich ludzi słuchać i rozmawiac z nimi w realu.To jest do
                      zrealizowania na mitingach aa,tam ludzie nie traca nadziei.


    • marblad Co bardziej szkodzi 12.12.06, 19:25
      Jedyne co bardziej niz alkohol zatruwa organizm, choc mozna dzieki temu zyc dluzej, to TV.
    • marblad Propozycja 13.12.06, 11:45
      Zeby jakos dojsc do siebie i przerwac te kpinki, drwinki z mojej osoby, bo chyba jestem nielicznym
      pijacym w tym zacnym gronie (moze jedynym?), i czuje sie troche jak ta malpka w zoo, to proponuje, ze
      odezwe sie, kiedy juz picie zostanie przerwane. Ja sam z soba zrobie porzadek. I jak juz stane jako tako
      na nogi - dam znac, co i jak. OK?

      PS. Nici z ciezkiej pracy dzisiaj, nie z mojej winy. Przelozony transport na jutro.
      • marzenabo Re: Propozycja 13.12.06, 11:56
        Czyli znowu dajesz w szyje??
        Niestety zbyt duzo wolnego czasu zle wplywa na trzezwienie:(
      • xyz68 Re: Propozycja 13.12.06, 12:00
        hehehe - no to do "zobaczenia" za jakiś miesiąc...o ile organizm pozwoli to
        może dwa czy trzy...a pracą się nie martw i tak i tak już po niej...i to
        szybciej niż mniemasz zapewne...nie pomogą nawet zamówienia na następne 100 lat
      • myszabrum Re: Propozycja 13.12.06, 12:05
        Rzeczywiście jesteś tu jedynym pijącym (choć zdaniem Augusta zapewne niejedynym
        nietrzeźwym ;).
        No to nara. Do zobaczenia w lepszym świecie :).
        • aaugustw Re: Propozycja 13.12.06, 14:57
          myszabrum napisała:

          > Rzeczywiście jesteś tu jedynym pijącym (choć
          zdaniem Augusta zapewne niejedynym nietrzeźwym ;).
          _________________________________________________.
          A jakie jest Twoje zdanie, Myszabrum...!? ;-))
          A...
      • aniolparys Re: Propozycja 13.12.06, 12:12
        Świetna myśl. Póki pijesz jesteś nudny. Taki sam jak wszyscy inni pijacy. Nic
        ciekawego nie masz do powiedzenia. Banał.
        Wracaj trzeźwy :-)))
        • aaugustw Re: Propozycja 13.12.06, 14:59
          aniolparys napisał:

          > Świetna myśl. Póki pijesz jesteś nudny.
          > Nic ciekawego nie masz do powiedzenia. Banał.
          ____________________________________________________.

          No wlasnie, nic ciekawego nie masz do powiedzenia...!?
          A... ;-))

          • marblad Re: Propozycja 13.12.06, 16:11
            A co takiego odkrywczego, niebanalnego pisze AniolParys? Poza tym, ze jest byc moze trzezwy? Jakies
            sadystyczne sklonnosci sie w nim odezwaly. Czlowieku, przestan sie nade mna znecac. Na tym ta Twoja
            trzezwosc polega? (to do AniolParysa)

            Oto niebanalne wynurzenia alkoholika niepijacego... "Jestem trzezwy, rano jest fajnie jak sie budze,
            czuje wreszcie smak kawy... zona mi sie podoba nawet jak chrapie... ptaszki ladniej mi spiewaja...
            szefowa mi sie nawet podoba i w ogole jest fajowo; a wszyscy pijacy nie maja w niczym racji, nawet jak
            twierdza, ze 2x2=4".

            I co? Ktos tu zacytuje Schopenhauera lub podeprze sie Arystotelesem? Ja tez moge cytowac...? Tylko po
            co? Wlasnie zamierzalem zabrac "niebanalny "glos w tej filozoficznej sprawie, ale odpuscilem sobie. Nie
            ma sensu. Sa inne fora, zeby wykazac sie intelektem.
            • aniolparys Re: Propozycja 13.12.06, 21:49
              Nie lekceważę Ciebie Mar. Poczytaj o mechanizmie iluzji i zaprzeczeń w tym
              tekście: www.opoka.org.pl/biblioteka/I/IP/mechanizmy_alkoholizmu.html
              Myśmy to przeszli. Teraz Twoja kolej. Pijesz jak wszyscy. To jest łatwe. Ciekawe
              jak będziesz z tego wychodził.
              • marblad Re: Propozycja 13.12.06, 22:04
                OK, bede czytal. Dzieki.
          • aniolparys Re: Propozycja 13.12.06, 19:21
            aaugustw napisał:

            > No wlasnie, nic ciekawego nie masz do powiedzenia...!?
            > A... ;-))
            >

            Mam do powiedzenia Auguście. Ale Ty tego nie zrozumiesz.

            Że tak jak ludzie się różnią między sobą doświadczeniem życiowym, wrażliwością,
            zdolnościami - tak samo mogą różnić się drogą wyjścia z alkoholizmu.

            Że alkoholik bez drugiego alkoholika może nie tylko narobić w gacie (Twoja
            wielokrotnie powtarzana teza). Nie tracąc przy tem godności.

            Że myślenie pomaga każdemu.

            Że mówienie o rozwoju duchowym nie oznacza rozwoju duchowego, czego dowodem są
            Twoje myśli zebrane przeze mnie w mojej sygnaturce.

            I jeszcze parę rzeczy.
            • aaugustw Re: Propozycja 13.12.06, 19:38
              aniolparys napisał:
              Bla, bla, bla...! ;-))
              _____________________:
              Aniolku, gdybys zyl na ziemi to bys w ten sposob nie balakal na trzezwo, jak
              Marblad po pijaku...! (co na jedno wychodzi).
              Gdybyscie oboje choc troszke znali ludzi z AA, wiedzielibyscie, ze juz po
              pierwszym roku uczestniczenia w Mityngach AA wskaznik procentowy zachowania
              trzezwosci u "aowcow" wynosi ok. 90% a po 5 latach - 95%, po 10 - 97%...
              Przypomne, ze wskaznik zatrzymania tej choroby wynosi ok. 3 - 5 na sto (100),
              czyli ok. 4%. Powyzsze dotyczy alkoholikow, nie drobnych pijoczkow...!
              A...
              • aniolparys Re: Propozycja 14.12.06, 07:18
                Nie wspomniałem ani słowa o Anonimowych Alkoholikach.
                Podałem 4 myśli.
                Napisz proszę Auguście, dlaczego każda z nich jest "bla, bla, bla...!;-))"?
                • aaugustw Re: Propozycja 14.12.06, 08:07
                  aniolparys napisał:

                  > Nie wspomniałem ani słowa o Anonimowych Alkoholikach.
                  > Podałem 4 myśli.
                  > Napisz proszę Auguście, dlaczego każda z nich jest "bla, bla, bla...!;-))"?
                  ____________________________________________________________________________.
                  Po pierwsze ja nie nazywam tego co Ty mi tu przytaczasz, "myslami"...
                  Po drugie z tych 4 "papuzkowych powtorek", tylko 3 sa "bla, bla, bla..."
                  A... ;-))
    • marblad Spostrzezenie 13.12.06, 17:20
      Nie pisze teraz o sobie, wg. umowy. I bedzie to bardzo banalne, uprzedzam, ale bardzo banalne
      spostrzezenie.

      Wracam od kolegi, przed chwila doslownie, w sprawie tego transportu cholernego na jutro
      zaplanowanego, i widze idaca ku pobliskiemu sklepowi pewna kobiete w wieku przekwitania, ktora
      wiem, ze jest w AA. Twarz gorsza od mojej, jakby napila sie denaturatu. Ja jej zawsze mowilem "czesc",
      bo rowna w sumie z niej babka byla, a ona "dobry wieczor". Podobno jest od wielu lat w AA; widzialem
      ja kiedys jak piwo kupowala (dwa razy), ale to nie moja sprawa. Nie wyciagam wnioskow, tylko banalnie,
      jak to ja tylko potrafie, relacjonuje. Roznie to bywa z ludzmi. Szkoda mi sie jej zrobilo. Miala
      nieszczescie wypisane na twarzy. Moze poszla po twarozek? Nie wiem.
      • e4ska Re: Spostrzezenie 13.12.06, 18:05
        Mar... przecież wiesz... piją, piją... moja sąsiadka, o której tutaj nieraz
        wspominam, ma za sobą odwyki zamknięte, ma terapie - ostatnia w lipcu i sierpniu
        tego roku... mityngi aowskie to chyba w setkach (nie-wódki)liczone... i pije
        cały czas, strasznie pije. Drugi obok - podobnie, pierwsze terapie i odwyki
        dwadzieścia lat temu. Teraz ma esperal. Sama mu doradziłam - niech pożyje jak
        człowiek - chociaż parę miesięcy.

        A Ty - sam zadecydujesz. Bo jest też wiele osób, które nie piją po terapii czy z
        AA. Sam musisz zadecydować - ale zawsze - trzeba chcieć.

        Ta twoja znajoma - widzisz? jak to się daje rozpoznać... tak, jeden rzut oka - i
        widać. Po Tobie - też:(((
        • marblad Re: Spostrzezenie 13.12.06, 18:38
          Wiem, wiem... Eska. Tez to widze, widuje ich, bo wiem, kto w okolicy byl w AA (i jest). Ci swiezi sa
          napaleni, jasni na twarzy, zobaczymy, ile wytrzymaja. Ale dobrze, ze cos ze soba zrobili.

          Ja nie chce krytykowac AA. Bron Boze! Ale czy to akurat dla mnie? Moze w morde powinienem dostac od
          gostka przy ladzie w barze? I by mi przeszlo. Na 3 lata. Teraz zartuje. W wiezieniu bym sie nie chcial
          znalezc, bo milosc mesko-mesko spowodowalaby, ze zostalbym morderca, tego co byl z tylu.

          Bede sam decydowal... ale ta moja znajoma. Ech... nie o to chodzi. Ja mlodszy jestem. Wraka
          zobaczylem, co jednak chodzi i mniej pije niz kiedys. Kobiete, ktora coraz gorzej wyglada.

          Zobaczylem, co ze mna moze sie stac, bedac w jej wieku, nawet nalezac do wspolnoty AA. No, chyba,
          ze sie nie popija. Moze juz tyle wypila, ze nawet, bedac w AA, wyglada ja bohater filmu "Eddie".

          Jaki wniosek? Przestac pic.

          Jutro kupuje butelke tranu... Sorry, mialo nie byc nic o mojej kuracji.

          • janulodz Re: Spostrzezenie 13.12.06, 20:21
            Właśnie ma być o Twojej kuracji, a nie o Twoim bieżącym piciu. Chcesz się napić idź do baru. Tu się nie pije.
            • marblad Re: Spostrzezenie 13.12.06, 21:03
              To fakt, to forum nie-pijacych w zalozeniu. Ale jednak se gadamy, bo zostalem Wasza malpka cyrkowa.

              Moja kuracja i tak nastapi, wczesniej czy pozniej...

              Wlasciwie to chodzi o to, ze powinienem teraz pojsc na mityng AA albo sie odtruc z tydzien u
              konowala, co bierze wiecej niz hydraulik, jak proponowala pewna mila Pani, za co jej bardzo dziekuje,
              bo wyczulem u niej przynajmniej milosierdzie.

              Ale... ale... przeciez dzieki takim "artystom", jak ja, masz o czym gadac i delektowac sie swoim
              "zwyciestwem" i "potega". Bez outsider'ow, nie byloby takich wspanialych myslicieli, jak Ty i inni.

              Dobra, dobra... zagalopowalem sie, ale nie lubie tego autorytatywnego tonu... "idz, chlaj, dalej"...
              "walnij se sete"... "zachlaj sie, i tak trafisz do kostnicy"... "i tak przegrales"... Moze, kurna, jest to
              metoda??? Moze. Takie straszenie. Pojdzie Marblad na mityng AA, spotka takiego rutyniarza, ktory
              wszystko wie, i zgnoi na "dzien dobry", i wyjdzie, biedula, po dwoch minutach. I wcale nie na piwo,
              tylko wytrzezwiec.
              • janulodz Re: Spostrzezenie 13.12.06, 21:57
                Palant jesteś jeżeli tak mnie odbierasz. Nie wywyższam się, tylko z Tobą rozmawiam. Nie wyganiam Cię też na mittyngi, ani na detox, choć może on właśnie by Ci się przydał, bo sam się nie odtrujesz. Za cienki jesteś i za dużo masz pokus.
                Tylko, że rozmawianie o trzeźwości z kimś, kto nie jest trzeźwy nie ma sensu.
                Tak samo jak opisywanie Ci Twojej zasranej przyszłości. I tak tego nie łykniesz.
                Rzeczywiście teraz jestem od Ciebie mądrzejszy jeśli chodzi o uzależnienia.
                I widzę Ciebie takim jakim byłem kilkanaście lat temu.
                I dopóki sam dupska sobie nie stłukłem nikomu nie wierzyłem. Nawet, kiedy zdychałem z przepicia i wszystko mi sie waliło.
                Z takim nastawieniem jesteś na przegranej pozycji.
                Musisz sobie zdać sprawę z tego, że tylko CAŁKOWITE i do KOŃCA ŻYCIA zerwanie z PICIEM może Cie uratować
                I to jest dla Ciebie.
                NAJSTRASZNIEJSZE.
                Dobrej nocy

                • marblad Re: Spostrzezenie 13.12.06, 22:03
                  Dziekuje, Braciszku ( w sensie przeszlosci).

                  Bez ironii. W sumie odbieram Cie naprawde pozytywnie.
                  • janulodz Re: Spostrzezenie 13.12.06, 22:08
                    Proszę, Braciszku
                    (w sensie przyszłości)
                    • marblad Re: Spostrzezenie 13.12.06, 23:43
                      A w terazniejszosci? Wrogowie?
                      • janulodz Re: Spostrzezenie 13.12.06, 23:53
                        A gdzie byłeś przez ostatnie dwie godziny?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka