Dodaj do ulubionych

Jak pokochać siebie ?

29.12.06, 19:48
To napisał mój przyjaciel:

widze cigly problem z tym pokochaniem siebie...:))

zadam Ci pytanie;
czy chcialabys cale zycie spedzic z kims, komu nie ufasz, masz za kogos
gorszego, ktory wiecznie porownuje sie z innymi i wychodzi mu, ze jest
nieudacznikiem, z kims, kto nie potrafi i nie wierzy, ze stac go na udane
zwiazki z ludzmi...? czy chcialabys zyc z kims, kto ma cigle zle mysli,
ocenia i potepia innych, nie znajduje zrozumienia ani dla siebie, ani dla
drugich, ktory dla odmiany podlizuje sie wszystkim, aby zaskarbic sobie choc
minimum akceptacji...czy chcialabys byc z kims , kto wiecznie marudzi, nie
znajduje zadowolenia w zyciu, nudzi sie lub martwi?...
czy chcialabys byc z kims, kto czuje sie opuszczony, nieprzydatny, brzydki i
glupi...?itd

cale nasze zycie, od swiadomego wziecia go w nasze rece spedzamy sami ze
soba...
niech nawet otacza nas tlum milujacych ludzi, to jednak jestesmy w sobie
zupelnie sami...
kiedy tego kogos, kto mieszka w naszym ciele nie kochamy, to co to za udreka
byc musi i jakze smutna egzystencja z kims takim...

jezeli kochasz dziecko, to jaka to jest milosc?
karmisz je cukierkami, pozwalasz wylegiwac sie do poludnia, mowisz, ze
nie musi sie starac i ze wszystko moze miec w nosie?
nie...bo to nie jest milosc...
dziecko, ktore kochasz prowadzisz milosna reka do chwili, kiedy nie stanie
na
wlasnych nogach, starsz sie je poznac, zasiegasz rady w wielu sprawach je
dotyczacych, sluchasz uwaznie i poswiecasz wiele czasu na zrozumienie
potrzeb,
zrozumienie psychiki i ewentualnych problemow...
przemawiasz do niego lagodnie, chcesz je otulic swoja miloscia...

dlaczego tego kogos, kto mieszka w nas nie mielibysmy traktowac podobnie jak
owo dziecko, co nie znaczy, ze propaguje kochanie dziecka w nas..( ta teoria
jest mi obca)

caly swiat zaczyna sie w nas, a od naszego postrzegania swiata, zalezy nasze
zycie...czy gdy przebywa w nas chuligan lub nieudacznik, nasz swiat nie
bedzie
podobnie, chuliganski lub nieudany?

kochanie siebie to dla mnie poswiecenie czasu na wychowywanie siebie, na
poznanie siebie, na wybaczaniu sobie pomylek, upadkow, na rozwijaniu sie i
doskonaleniu...nigdy nie jest tak, ze nasza osobowosc czy charakter nie moze
ulec poprawie...zawsze jest cos do zrobienia w nas...

pokochanie siebie, to wziecie opowiedzialnosci za siebie, ale nie na poziome
zewnetrznym, lecz wewnetrzym, wchodzenie w gleboki kontakt ze soba na
poziomie
jazni, czyli tej milczcej czesci naszej swiadomosci...do tego, by sie to
stalo,
potrzebujemu duzo czasu i cierpliwosci dla samych siebie, potrzebujemy
wiary w nasze mozliwosci i lagodnosci jesli cos sie nam nie uda, dokladnie
tak,
jak to dziecko, ktore darzymy miloscia...
nie ma nic zlego w kochaniu siebie...pokochac siebie, to pokochac swiat, bo
kazdy z nas jest calym swiatem...:)

nie traktuj siebie po macoszemu, traktuj siebie z miloscia...
Obserwuj wątek
    • myszabrum Re: Jak pokochać siebie ? 29.12.06, 20:35
      Ee tam, z tym kochaniem siebie.

      Jesteś taką sobie, przeciętną kobietą (albo facetem), z nawdagą albo niedowagą,
      z odrostami albo siwiejącą brodą. Bez szczególnego charmu, espritu, fantazji.
      Bez szczególnych osiągnięć życiowych, ani nawet bez szczególnych wspomnień. I
      za co tu, do jasnej ciasnej, kochać siebie?

      Twierdzenie, że "każdy załuguje na miłość" to - że posłużę się frazeologią
      Augusta - blablanie. Z definicji miłość polega na tym, że ktoś wydaje nam się
      jedyny w swoim rodzaju, niezwykły. Jak ta Róża Małego Księcia.

      Hej, jak Ty masz być swoją własną Różą? Kłótliwy facecie z platfusami?
      Zmarnowana kobitko z pokolenia 1200? No jak?! Dla mnie to zboczenie :)))
      • tenjaras Re: Jak pokochać siebie ? 29.12.06, 21:30
        jeśli nie pokocham siebie, nie pokocham nikogo
        • myszabrum Re: Jak pokochać siebie ? 29.12.06, 21:43
          Bzdura.
          • 7zahir Re: Jak pokochać siebie ? 29.12.06, 22:48
            To nie bzdura, to pierwszy krok
            z ciemnosci uprzedzeń i niskiego poczucia wartości.
            • marry17 Re: Jak pokochać siebie ? 04.01.07, 21:26
              w zupelnosci sie zgadzam!piekne slowa,piekne mysli..:)
    • aniolparys Re: Jak pokochać siebie ? 30.12.06, 11:34
      7zahir napisała:

      > pokochanie siebie, to wziecie opowiedzialnosci za siebie, ale nie na poziome
      > zewnetrznym, lecz wewnetrzym, wchodzenie w gleboki kontakt ze soba na poziomie
      > jazni, czyli tej milczcej czesci naszej swiadomosci...

      Przyznam się, że troszkę za skomplikowane dla mnie ;-) Jestem prostą istotą.
      Według mnie próbujesz na siłę rozszerzyć znaczenie pojęcia miłości, z natury
      odnoszącego się do relacji między dwoma obiektami. Bez rozdwojenia jaźni tego
      się nie da.
      Dla mnie wystarczy, zamiast samomiłości, pojęcie godności własnej. Głębokiej
      wiary, że nie jestem mniej godny czerpania radości tego świata, niż, nie
      przymierzając, minister Giertych.
      • aaugustw Re: Jak pokochać siebie ? 30.12.06, 12:47
        aniolparys napisał:

        > 7zahir napisała:
        >
        > > pokochanie siebie, to wziecie opowiedzialnosci za siebie,
        ale nie na poziome zewnetrznym, lecz wewnetrzym, wchodzenie
        w gleboki kontakt ze soba...
        - - - - - -
        > Przyznam się, że troszkę za skomplikowane dla mnie
        ____________________________________________________________.

        Wierze Ci Aniele moj, ze dla Ciebie to jest skomplikowane...!
        Sprobuj poczytac w moim drugi mailu co pisze na ten temat,
        moze cos zalapiesz, a jezeli nic - nie przejmuj sie, nie
        jestes w tym osamotniony...!
        (nawet Promocja, czy Eska, mimo bunczucznych zapowiedzi
        podyskutowania ze mna w tym temacie - milcza...!) :-((
        A... ;-))
      • 7zahir Re: Jak pokochać siebie ? 30.12.06, 16:16
        Pokochanie siebie to bezwarunkowa samoakceptacja,
        która jest podstawą poczucia godnosci osobistej.
        Na odwrót sie nie da :-)
    • aaugustw Re: Jak pokochać siebie ? 30.12.06, 13:56
      7zahir napisała:

      > To napisał mój przyjaciel:
      >
      > widze cigly problem z tym pokochaniem siebie...:))
      __________________________________________________________.
      Moja sugestia;
      Niech sprobuje (na poczatek), tylko siebie zaakceptowac...!
      A...
    • promocja1000 Re: Jak pokochać siebie ? 30.12.06, 17:11
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=176&w=53980159&a=54667843
      • jerzy30 jeśli nie pokocham siebie, nie pokocham nikogo 30.12.06, 19:17
        to podstawowa zasada determinujaca nasze zycie
        Lecz "pokochac siebie" jest najtrudniej - najtrudniej bo znamy wszystkie swoje
        wady i niedoskonalosci.
        • promocja1000 Re: jeśli nie pokocham siebie, nie pokocham nikog 30.12.06, 20:15
          wady i niedoskonałości, Jerzy, to rzeczy z którymi jeszcze sobie nie umieliśmy
          poradzic. Nie od razu Kraków zbudowano. Trzeba wybaczyc sobie, ze czegos
          jeszcze nie potrafimy. Jutro będzie kolejny dzień i znowu będziemy mogli się
          uczyc. Bo jeśli chcesz się rozwijac wady nie przerażają. Jutro możemy ich nie
          miec. Wybór należy do nas.
          • jerzy30 promocja wiem o tym - ale ciagle pod gore 01.01.07, 21:23
            z tym rozwijaniem to trudno i czasami nudno - dlatego pomaga takie forum jak to
            i wypowiedzi ludzi - naprowadzaja i pokazuja jak omijac te gory - dzieki za
            dobre slowo - czy wyslac ci ten podrecznik [niestety w j francuskim] o
            uzaleznieniach - gdzies sie o to ciebie pytalem - ale nie pamietam gdzie
            • promocja_tys podrecznik, dawaj, spróbuję. i pytanie: 09.01.07, 23:54
              co chcesz w zamian?
        • tenjaras Re: jeśli nie pokocham siebie, nie pokocham nikog 30.12.06, 22:01
          im bliżej do innych tym dalej do siebie...

          tym tekstem ustrzelił mnie niedawno znajomy, ale zwyczajnie trzeba pamiętać, że
          drugiemu człowiekowi potrafimy dać tylko to, co sami posiadamy dla siebie, bo
          jak dać coś czego się nie ma?
          jeśli mamy dla siebie tolerancję i akceptację, możemy się nią dzielić, jeśli
          mamy miłość, możemy się nią dzielić, jeśli złość, tylko złość możemy dać, jeśli
          czegoś w sobie nie akceptujemy nie będziemi mili dla kogoś, kto swoim brakiem
          tego, będzie nam to przypominał...
          dlatego takie znaczenie ma dla mnie program zdrowienia Anonimowych Alkoholików,
          bo kończy się treścią - "przestaliśmy walczyć z czymkolwiek i kimkolwiek"

          istnieje jeszcze prosta zasada - daj, a otrzymasz ...i to przynajmniej
          trzykrotnie... dlatego warto popracować nad miłością własną, choćby dlatego, że
          dobrze sobie życzymy

          ...bo życzymy, prawda?
          • promocja1000 Re: jeśli nie pokocham siebie, nie pokocham nikog 30.12.06, 23:49
            życzymy, życzymy, z całego serca życzymy :)

            jesteśby sobie najlepszymi przyjacielami lub najgorszymi wrogami

            jak z uzależnieniem: ty wybierasz!
    • 7zahir Tego WAM życzę w 2007 roku. 31.12.06, 14:04
      Pozdrawiam serdecznie,
      POGODY DUCHA! :-)
    • aaugustw Re: ze o prostaku nie wpomne 31.12.06, 14:08
      Promocja napisala (w strone Augusta); stek obelg, konczac je na
      tytule, (cyt.): "... ze o prostaku nie wspomne".
      - - - - - - - - - - - - - - - - -
      (zabraklo mi w jej wyzwiskach slowa; "alkoholik", widocznie
      zapomniala z kim ona ma "do czynienia"! ;-))
      _____________________________________________________________________.
      Spokojnie moge znowu sie wynurzyc. Promocja sobie poszla i ucichlo...! ;-))
      Jak to dobrze, (mysle sobie), kiedys to ja bym skakal pod sufit,
      gdyby ktos probowal wysmiewac moje uczucia i ten Program duchowy AA,
      ktory uratowal mi zycie... - Dzisiaj, w takich sytuacjach, widze i
      doceniam te roznice miedzy tym czlowiekiem niepokornym z przeszlosci,
      ktory odrzucal wszelkie formy pomocy i rozwoju moralnego (duchowego),
      od tego czlowieka, ktory dzis, dzieki przerabianiu duchowego Programu AA
      nie tylko trzezwieje, ale z latwoscia radzi sobie ze swoimi chorymi
      emocjami... -(mowie o sobie).
      Dla mnie ta niedokonczona dyskusja z Promocja, na temat duchowosci,
      byla tylko kolejnym przykladem (i porownaniem) reakcji dwoch uzaleznionych
      i emocjonalnie chorych ludzi.
      Coraz bardziej dochodze do przekonania, ze w miare swojego rozwoju
      duchowego, coraz trudniej wyprowadzic mnie z rownowagi...! ;-))
      A...
      Ps. W zwiazku z nadchodzacym Nowym 2007 Rokiem, zycze wszystkim takze
      dalszego rozwoju duchowego i trzezwosci emocjonalnej oraz Pogody Ducha...!
      (zeby bylo troszke infantylniej, dodam; "...od ucha, do ucha...!") ;-))
    • 7zahir Na dobry poczatek Nowego Roku.. 01.01.07, 18:24
      Pozytywna myśl na dziś:

      Pamiętaj, że jesteś kimś jedynym i niezastąpionym w tym właśnie miejscu, w
      którym się znajdujesz, i w tym właśnie odcinku czasu, w którym żyjesz.
      Pomyśl, co by się działo, gdyby Cię nie było. Żadne zdarzenie w życiu innych
      ludzi oraz sam świat nie byłyby takie same. Nie byłoby w nich Twoich
      pomysłów, przeżyć, reakcji, pomocy. Żaden człowiek w Twoim otoczeniu nie
      byłby taki sam. Oddziaływanie, jakie mamy na innych ludzi, jest zaskakująco
      wielkie. Dlatego zawsze staraj się okazywać to, co w Tobie dobre.
    • meg303 Miłuj bliżniego swego....JAK siebie samego. 06.01.07, 14:50
      Jeśli nie kochasz siebie, nigdy nie pokochasz i nie zaakceptujesz kogoś innego.
      Oczywiście miłośc nie wyklucza stawiania wymagań i pracy nad sobą:)
      • 7zahir Re: Miłuj bliżniego swego....JAK siebie samego. 06.01.07, 16:07
        Na zasadzie kochaj i rób swoje :-)

        Na szczęscie już bez katowania się negatywna motywacją.
    • 7zahir Re: Jak pokochać siebie ? 09.01.07, 19:11
      Jednym ze sposobów okazywania sobie miłości
      jest nagradzanie siebie pochwałami.

      Ktos kiedys powiedział :

      Korzyść z chwalenia siebie polega na tym,
      że można te pochwały rodzielać obficie
      i najbardziej odpowiednio. :-)
    • 7zahir Re: Jak pokochać siebie ? 19.02.07, 09:07
      W języku tybetańskim istnieje ciekawe określenie - _je tangczie_. Sylaba _je_
      znaczy "całkowicie", "zupełnie", a _tangczie_ oznacza "wyczerpany", "zmęczony'.
      Całość tłumaczy się zatem jako "zupełnie wyczerpany". Innymi słowy - taki,
      który ma już całkiem dość. Określenie to opisuje doświadczenie całkowitego
      braku nadziei, całkowitego jej porzucenia. To bardzo ważny moment. Początek
      początku. Jeśli nie porzucimy nadziei, że istnieje gdzieś lepsze miejsce, że
      możemy stać się kimś lepszym, to nigdy nie będziemy w stanie się odprężyć i
      zaakceptować tego, kim i gdzie naprawdę jesteśmy.-
      ''kiedy zycie nas przerasta ''czedryn pema

      Porzucic nadzieje na lepszego siebie to znaczy zaakceptowac siebie takim jakim
      jestesmy.Po tym aspekcie mozna liczyc na wykreowanie w sobie piekna..
      Dlaczego?
      Bo piekno w nas juz jest,czeka tylko na odpowiednia chwile by rozwinac sie z
      pączka w piekny kwiat.

      samooakceptacji uczymy sie przez cale zycie,to proces poznania siebie,a pózniej
      akceptacji tego co sie poznalo... nie mozna przeskoczyc,zeby zaakceptowac cos
      trzeba to poznac.Odprezyc i zaakceptowac to,kim i gdzie naprawde jestesmy,mozna
      dopiero po ogledzinach kazdego naszego wyobrazenia o sobie:)
      Poniewaz wszystko to co o sobie myslimy to tylko WYOBRAZNIA.
      Dlatego wszedzie dudnia o zmianie mysli na swoj wlasny temat..Zmiana mysli =
      zmianie wyobrazen..I juz powstaje zupelnie inny czlowiek:)
      • baasil Re: Jak pokochać siebie ? 19.02.07, 11:55
        Kto Siebie poznaje,Boga poznaje.
    • 7zahir Do czytelników tego watku . 15.03.07, 18:47
      Olek J. Kowalski
      Teoria względności mądrości

      Mądrość domaga się szacunku,
      a czyjeś doświadczenie ma większą moc niż najsensowniejsze argumenty

      Dlatego szanuję twoją mądrość, przyjacielu.
      doświadczenie, które zdobyłeś w walce o swój byt
      Szanuję wnioski,
      jakie wyciągasz ze swych zderzeń z rzeczywistością

      Szanuję ciebie, który masz prawdo się nudzić, gdy ja tonę w zachwycie
      Szanuję ciebie, który wierzysz, że nic na świecie nie jest godne wiary
      Szanuję ciebie, który się tarzasz jak młode szczenię
      konsumując importowane dobra
      Szanuję ciebie, który nie znasz smaku prawdziwej dyskusji i dociekania prawdy
      Szanuję ciebie, który stwarzaszasz świat od nowa
      budując na fundamencie swojej niezmienialności
      Szanuję ciebie, który z uporem godnym lepszej sprawy bronisz cudzej twierdzy,
      podczas gdy jej pan dawno znalazł już sobie nowy dom
      Szanuję ciebie, który przyjmujesz jako swoje — strzępy czyjejś mądrości,
      skądinąd równie godnej uszanowania
      Szanuje ciebie, który próbujesz wyważać dawno otwarte na oścież szerokie wrota
      prawdy
      Szanuję ciebie, który zaczynasz wierzyć w to, co mówisz
      Szanuję ciebie, który zaczynasz żyć tak, jak wierzysz — i dobrze!
      tylko dlaczego zaczynasz szukać cnotliwego potwierdzenia dla swych błędów?

      Szanuję was, dwóch lub trzech,
      którzy co innego przeżywacie w trakcie jednej i tej samej modlitwy

      I ciebie, który zaczynasz szukać uzasadnienia
      i ciebie, który zaczynasz szukać takich jak ty
      i szanuję tych, których znalazłeś
      i szanuję siebie, że się tobą zainteresowałem
      i uszanowałem ciebie
      i twoją mądrość
      i twoje doświadczenie

      A ty — uszanuj moje współczucie dla ciebie
      i bezradność — wobec twojej mądrości
    • 7zahir Re: Jak pokochać siebie ? 03.06.07, 17:30
      Nawiedzają mnie chwile
      kiedy w zgodzie sam z sobą
      spędzam czas całkiem mile
      nawet gdybym był Tobą

      Bywa też tak czasami
      Stoję przed Sobą nagi
      widzę nogi ascety
      niedopary niestety

      Widze przed sobą twarz
      którą Ty w sobie masz
      skrywać w mroku się winna
      we mnie ona tak inna ...

      kiedy Ciebie – siebie poznaję
      kochać w sobie potrafię
      Twoje we mnie cieniste gaje
      moje w Tobie kolczaste ruczaje

      Czy możliwe to jest
      poznać Siebie na wskroś
      gdyby nie Losu gest
      co nam daje kochać to COŚ ...?
      • deoand Re: Jak pokochać siebie ? 04.07.07, 16:25
        Juz ty lepiej nie zabawiaj sie w kochanie samej siebie ...
        tu nie sex shop ..
        jak masz kochac to kochaj męża swego jak Pan Bóg przykazał !!!
        • barbarasz3 Re: Jak pokochać siebie ?do deoand 08.08.07, 12:30
          co Ty człowieku wypisujesz Ty mylisz pojęcia co innego jest pokochać
          siebie a co innego jest kochać męża choć jedno z drugim jest
          powiązane.np.pokochać siebie to zadbać o stan swojego zdrowia i t d
          d d ......Pozdrawiam
    • wlodekbar Ja tak ogólnie 08.07.07, 20:19
      Nie wiem, czy istnieje ktoś, kto akceptuje siebie w perłni.
      No, może ludzie pokroju Giertycha, choc nawet i tu nie jestem tego pewny.
      Każdy, czy prawie każdy, nie lubi czegoś w sobie, i jakischś swych zachowań,
      działań.
      I jest to naturalne.
      To tak ku pocieszeniu tych, którzy wmawiają sobie, że coś z nimi nie tak:)
      • deoand Re: Ja tak ogólnie 09.08.07, 23:18
        Tak .. ale z reguły takie pokochiwanie siebie przeradza sie
        w egocentryzm a czasem w narcyzm ...

        ja tam nie podniecam sie miłoscia do siebie za bardzo ...
        .. jak juz to wole płec przeciwna

        Wole cos z piosenek Rynkowskiego

        Inny nie bede ... troche przystojny troche ...jakos było
        dalej ale nie pamietam ...

        pzdr deo
        • 7zahir Re: Ja tak ogólnie 11.08.07, 22:04
          Tu nie o podniecanie sie egocentryzmem chodzi,
          tylko budowe samoakceptacji od poczatku, ktorej
          brak jest podstawowa przyczyna naszej choroby.
    • 7zahir Zobacz jak polubić siebie... 26.09.07, 14:08
      www.wptv.wp.pl/lifestyle.html?wid=9142259&type=1&rfbawp=1190784387.288&ticaid=14886
    • annaup Re: Jak pokochać siebie ? 14.03.14, 23:01
      John Powell – psycholog, teolog, profesor Uniwersytetu w Chicago twierdzi, że „istnieje jedna potrzeba, tak podstawowa i zasadnicza, iż jeśli ona zostanie zaspokojona, to reszta niemal na pewno zharmonizuje się w ogólne poczucie szczęścia. Właściwie zaspokojenie tej potrzeby wpływa na zdrowie i pomyślny rozwój całego organizmu człowieka. Tą potrzebą jest głęboka i prawdziwa miłość do samego siebie, rzeczywista
      i radosna samoakceptacja, autentyczny szacunek dla siebie, sprawiający wewnętrzną radość z bycia sobą: Jak dobrze być mną… Jakie to szczęście, że jestem sobą!” Ponadto sposób w jaki traktujemy samych siebie wpływa na to, jak odnosimy się do innych osób; laureat nagrody Nobla – Bertrand Russel stwierdził: Człowiek nie może żyć w zgodzie z innymi, dopóki nie nauczy się żyć w zgodzie
      z samym sobą.
      Może więc warto zadać sobie pytanie: czy kocham siebie? Proponuję prześledzenie listy stwierdzeń opisujących różne aspekty kochania siebie.
      Kochać siebie to:
       Żyć w zgodzie z samym sobą.
       Być tym kim jesteś, nie udawać nikogo.
       Cieszyć się z tego, że jestem sobą, a nie kimś innym.
       Uznawać swoją bezwarunkową i niepowtarzalną wartość.
       Myśleć o sobie dobrze i życzliwie.
       Dawać sobie ciepło i zrozumienie.
       Doceniać i chwalić siebie, również werbalnie.
       Nie zaniżać własnej wartości.
       Szczerze i otwarcie wyrażać co jest we mnie dobre i wartościowe.
       Być z siebie zadowolonym.
       Mieć do siebie szacunek.

      więcej na:
      malzenstwojestdobre.pl/kochac-siebie/
      • iskram Re: Jak pokochać siebie ? 14.03.14, 23:34
        Wszystko okey, tylko człowiek nie zyje sam na swiecie , z kazdej strony poddany jest manipulacji i spekulacji, i w tym sie odnależć to jest sztuka i nauka .
        • aaugustw Re: Jak pokochać siebie ? 15.03.14, 15:50
          iskram napisała:
          > Wszystko okey, tylko człowiek nie zyje sam na swiecie , z kazdej strony poddany
          > jest manipulacji i spekulacji, i w tym sie odnależć to jest sztuka i nauka .
          __________________________________________________.
          Nie wiem jak to jest u innych, mnie pomogl w tym Alkohol...! ;-)
          A...
          • iskram Re: Jak pokochać siebie ? 15.03.14, 20:33
            Nic tak nie przekonuje jak sprawdzenie na sobie ,a ja juz dziekuje nie skorzystam ! ;-)
            • aaugustw Re: Jak pokochać siebie ? 15.03.14, 20:47
              iskram napisała:
              > Nic tak nie przekonuje jak sprawdzenie na sobie ,a ja juz dziekuje nie skorzystam ! ;-)
              _________________________________________________________________.
              My te nauke mamy juz za soba, wiec po co jeszcze raz sie uczyc tego samego...! ;-)
              A...
              • iskram Re: Jak pokochać siebie ? 15.03.14, 21:38
                Dzis miałam spotkanie z przyjaciółmi rocznice 23 lata,(3) 22 lata (2) 13 lat i 3 lata "Kosmos "nauka tego nie pojmuje, a ja pamietam jakie były początki . a teraz jaka radosc- nie ma ceny na to i za to ! :-))) pozdrawiam
                • aaugustw Re: Jak pokochać siebie ? 15.03.14, 21:46
                  iskram napisała:
                  > .... a teraz jaka radosc- nie ma ceny na to i za to ! :-))) pozdrawiam
                  _________________________________________________________.
                  To chyba najdrozszy "KLub"...(!?)
                  Zeby sie do niego dostac, potrzeba bardzo duzo najpierw zaplacic...! ;-)
                  Pozdrowki
                  A...
                  • iskram Re: Jak pokochać siebie ? 15.03.14, 21:59
                    Wiemy to ,kazdy z nas zapłacił ,a dzis to co mamy w sobie jest bezcenne, tak sie dziś przyglądałam po oczach przyjaciół ,Ty wiesz co zobaczyłam! ,a serce urosło- bądz Aaugust i nie dawaj sie żmijka , które tego nie pojmują , przed nimi morze ,a my juz w oceanie. pozdrawiam :-)))
                    • wolfbreslau Re: Jak pokochać siebie ? 17.03.14, 08:54
                      gloryfikacja alkoholizmu....
                      co zatem mialbym powiedziec o ludziach, ktorzy na codzien mnie otaczaja?
                      żyją, cieszą sie, smucą, wychowuja dzieci , wnuki, pracują,pomagaja innym , i nie robia z tego żadnego "halo".... nie potrzebowali ani grama alkoholu, by byc tym kim są.
                      jednak pijaki, to specyficzny gatunek ludzi...nawet jak juz nie piją wiele lat, nadal zachowuja sie jak pijani. i celebruja swoja trzexwosc, niczym kaca ;-))
                      hey
                      • aaugustw Re: Jak pokochać siebie ? 17.03.14, 16:35
                        wolfbreslau napisał:
                        > ... jednak pijaki, to specyficzny gatunek ludzi...nawet jak juz nie piją wiele lat,
                        > nadal zachowuja sie jak pijani. i celebruja swoja trzexwosc, niczym kaca ;-)
                        ______________________________________________.
                        Nie nazywam tego "celebrowaniem swojej trzezwosci"...!
                        Osobiscie nazwalbym to rozwojem osobistym i przebudzeniem,
                        jaki nastapil w moim zyciu... - Szczesliwy jestem z tego powodu,
                        jak slepiec, ktory odzyskal wzrok...!
                        A...
                        • iskram Re: Jak pokochać siebie ? 17.03.14, 21:24
                          aaugustw napisał:
                          > Nie nazywam tego "celebrowaniem swojej trzezwosci"...!
                          > Osobiscie nazwalbym to rozwojem osobistym i przebudzeniem,
                          > jaki nastapil w moim zyciu... - Szczesliwy jestem z tego powodu,
                          > jak slepiec, ktory odzyskal wzrok...!
                          > A...
                          >> iskram napisała;
                          > Własnie do tego sie dochodzi i od tego zaczyna każdy dzień zycia ,nie zwracaj uwagi na docinki . pozdrawiam :-)))
                          • wolfbreslau Re: Jak pokochać siebie ? 18.03.14, 06:46
                            iskram napisała:


                            > > Własnie do tego sie dochodzi i od tego zaczyna każdy dzień zycia ,nie zwr
                            > acaj uwagi na docinki . pozdrawiam :-)))


                            podobno nie życzysz sobie bym sie do Ciebie zwracał prywatnie laluniu...więc z łaski swojej e komentuj prywatnie moich wypowiedzi....bo docinkami, to Ty tutaj brylujesz w trzeciej osobie. jak kazda tchórzliwa suczka.
                            ja niczego nie dociałem, stwierdziłem tylko fakt. opisywany przez miedzy innymi Ciebie....
                        • wolfbreslau Re: Jak pokochać siebie ? 18.03.14, 06:39
                          aaugustw napisał:

                          >
                          > ______________________________________________.
                          > Nie nazywam tego "celebrowaniem swojej trzezwosci"...!
                          > Osobiscie nazwalbym to rozwojem osobistym i przebudzeniem,
                          > jaki nastapil w moim zyciu... - Szczesliwy jestem z tego powodu,
                          > jak slepiec, ktory odzyskal wzrok...!
                          > A...
                          z tym odzyskaniem wroku to roznie bywa....Wankowicz opisywal w swoim reportazu, sytuacje, gdy slepy z jaskra, ktory odzyskal wzrok po zabiegu, stal sie nieszczesliwy nad wyraz....nie dosc ,ze wszystko widzial na niebiesko, to jeszcze stracil zrodlo dochodow jako dzid proszalny pod katedra w Wilnie . :-)))
    • wolfbreslau Re: Jak pokochać siebie ? 18.03.14, 06:43
      7zahir napisała:

      >
      >
      > caly swiat zaczyna sie w nas, a od naszego postrzegania swiata, zalezy nasze
      > zycie...czy gdy przebywa w nas chuligan lub nieudacznik, nasz swiat nie
      > bedzie
      > podobnie, chuliganski lub nieudany?
      >

      wielu znanych mi chuliganow "kocha siebie" bardziej niz wynika z jakiejkolwiek afirmacji ;-))
      i zadne teorie i basnie psychologiczne nie są im do tego potrzebne. kochaja siebie i już. swoje blachary też kochaja. o ile chodzą do solarium .
    • wolfbreslau Re: Jak pokochać siebie ? 19.03.14, 09:02
      jak pokochac siebie?
      to proste...
      www.monikarogozinska.pl/publikacje/109-wyprawa-niepenosprawnych-na-aconcagu.html
      i konkretnie :-)
      czego i innym życze
    • 7zahir Re: Jak pokochać siebie ? 17.04.16, 18:48
      Podnoszę wątek dla ya-m.
      • aaugustw Re: Jak pokochać siebie ? 17.04.16, 19:45
        Nie wiem kto to napisal, ale mam to w swojej biblioteczce i uwazam to
        za madre i pomocne, wiec przekazuje dalej...
        Pokochac siebie:
        zadam Ci pytanie;
        czy chcialabys cale zycie spedzic z kims, komu nie ufasz, masz za kogos
        gorszego, ktory wiecznie porownuje sie z innymi i wychodzi mu, ze jest
        nieudacznikiem, z kims, kto nie potrafi i nie wierzy, ze stac go na udane
        zwiazki z ludzmi...? czy chcialabys zyc z kims, kto ma cigle zle mysli,
        ocenia i potepia innych, nie znajduje zrozumienia ani dla siebie, ani dla
        drugich, ktory dla odmiany podlizuje sie wszystkim, aby zaskarbic sobie choc
        minimum akceptacji...czy chcialabys byc z kims , kto wiecznie marudzi, nie
        znajduje zadowolenia w zyciu, nudzi sie lub martwi?...
        czy chcialabys byc z kims, kto czuje sie opuszczony, nieprzydatny, brzydki I glupi...? itd

        Cale nasze zycie, od swiadomego wziecia go w nasze rece spedzamy sami ze soba...
        niech nawet otacza nas tlum milujacych ludzi, to jednak jestesmy w sobie zupelnie sami...
        Kiedy tego kogos, kto mieszka w naszym ciele nie kochamy, to co to za udreka
        byc musi i jakze smutna egzystencja z kims takim...

        Jezeli kochasz dziecko, to jaka to jest milosc?
        Karmisz je cukierkami, pozwalasz wylegiwac sie do poludnia, mowisz, ze
        nie musi sie starac i ze wszystko moze miec w nosie? - Nie...bo to nie jest milosc...
        dziecko, ktore kochasz prowadzisz milosna reka do chwili, kiedy nie stanie na
        wlasnych nogach, starasz sie je poznac, zasiegasz rady w wielu sprawach je
        dotyczacych, sluchasz uwaznie i poswiecasz wiele czasu na zrozumienie potrzeb,
        zrozumienie psychiki i ewentualnych problemow...
        Przemawiasz do niego lagodnie, chcesz je otulic swoja miloscia...

        Dlaczego tego kogos, kto mieszka w nas nie mielibysmy traktowac podobnie jak
        owo dziecko, co nie znaczy, ze propaguje kochanie dziecka w nas?
        Caly swiat zaczyna sie w nas, a od naszego postrzegania swiata, zalezy nasze
        zycie...czy gdy przebywa w nas chuligan lub nieudacznik, nasz swiat nie bedzie
        podobnie, chuliganski lub nieudany?

        Kochanie siebie to dla mnie poswiecenie czasu na wychowywanie siebie, na
        poznanie siebie, na wybaczaniu sobie pomylek, upadkow, na rozwijaniu sie i
        doskonaleniu...nigdy nie jest tak, ze nasza osobowosc czy charakter nie moze
        ulec poprawie...zawsze jest cos do zrobienia w nas...

        Pokochanie siebie, to wziecie opowiedzialnosci za siebie, ale nie na poziome
        zewnetrznym, lecz wewnetrzym, wchodzenie w gleboki kontakt ze soba na
        poziomie jazni, czyli tej milczcej czesci naszej swiadomosci...do tego, by sie to stalo,
        potrzebujemu duzo czasu i cierpliwosci dla samych siebie, potrzebujemy
        wiary w nasze mozliwosci i lagodnosci jesli cos sie nam nie uda, dokladnie
        tak, jak to dziecko, ktore darzymy miloscia...
        Nie ma nic zlego w kochaniu siebie...pokochac siebie, to pokochac swiat, bo
        kazdy z nas jest calym swiatem...:)
        Nie traktuj siebie po macoszemu, traktuj siebie z miloscia...
        ----
        A...
        • 7zahir Re: Jak pokochać siebie ? 18.04.16, 12:46
          Drogi Aauguscie - przecież tym właśnie tekstem założyłam ten wątek :-)
          • aaugustw Re: Jak pokochać siebie ? 18.04.16, 16:01
            O Jezu, starzeje sie...! ;-)
            Przepraszam Cie Zahir i innych takze...
            A...
            • 7zahir Re: Jak pokochać siebie ? 18.04.16, 17:07
              Mnie tez lat nie ubywa :-)
              • aaugustw Re: Jak pokochać siebie ? 19.04.16, 15:42
                Zahir napisala: "Mnie tez lat nie ubywa :-)"
                ________________________________________________.
                No i doswiadczenia takze przybywa a serce ciagle mlode...! ;-)
                A...
    • laurakrol Re: Jak pokochać siebie ? 28.04.16, 09:49
      Pokochac siebie?chyba nie ma takiego slowa bo pokochanie siebie to tez samo uwielbienie. Chyba bardziej wazne jest zaakceptowanie siebie takim jakim sie jest a dopiero potem patrzec na problemy ktore nas otaczaja. Bardzo czesto moze okazac sie ze bedzie nam w tym potrzebna pomoc specjalisty. Nie widze innego rozwiazania. Jest to dlugi proces w ktory kazdy z nas musi wlozyc duzo pracy aby osiagnac sukces
      • aaugustw Re: Jak pokochać siebie ? 28.04.16, 16:25
        Przerobienie ze sponsorem Czwartego Kroku Programu AA (za darmo)
        zalatwia te sprawe bez pomocy specjalisty...!
        A...
      • ya-rn Re: Jak pokochać siebie ? 30.04.16, 07:46
        laurakrol napisał(a):

        > Pokochac siebie?chyba nie ma takiego slowa bo pokochanie siebie to tez samo uwi
        > elbienie. (...) Nie widze innego rozwiazania. Jest to dlugi proces w ktory kazdy z
        > nas musi wlozyc duzo pracy aby osiagnac sukces

        To, że nie widzisz, nie znaczy, że nie istnieje.
        Jeśli kochanie siebie kojarzysz z samouwielbieniem, to rzeczywiście długa droga przed Tobą.
        • aaugustw Re: Jak pokochać siebie ? 30.04.16, 10:50
          Ya-rn odpisala do laurakrol: "To ze nie widzisz, nie znaczy, ze nie istnieje..."
          ______________________________________________________________.
          Ta twoja piekna odpowiedz Ya-rn przypomniala mi moja droge do trzezwosci,
          kiedy to po szesciu (6!) latach abstynencji przyszedlem do AA i postanowilem
          wprowadzic ten uniwersalny Program AA do mojego zycia... - Juz w Drugim
          Kroku zobaczylem wlasnie rzeczy, ktore sa niewidzialne dla oka. Zaczalem
          robic rzeczy, ktorych do tej pory byly dla mnie nie wykonalne. Zaczalem
          rozumiec czego wczesniej pojac nie potrafilem. Myslalem wtedy, ze ze mna
          juz "tak daleko", ze zaczynam wariowac. Zaczynaly pojawiac sie we mnie pytania:
          co ja przespalem do tej pory...? - Co sie znajduje we mnie, jaka energia i jaka
          wiedza...? - Kim jestem i kim byc moge...!? itd... itp...
          Pozdrawiam: A...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka