Dodaj do ulubionych

marihuana... norma i codziennosc??

30.01.07, 16:46
Zawsze bylam raczej spokojna osoba, owszem potrafilam zaszalec ale ani
papierosy ani maryska nie interesowaly mnie. Wiekszosc moich znajomych tez
taka byla. Kiedy rozstalam sie z facetem i zaczelam poznawac ludzi okazalo
sie, ze dla wiekszosci moich rowiesnikow (23 lata) trawka jest norma i niczym
zlym. Wszyscyc sie stukaja w glowe kiedy mowie, ze nie chce faceta ktory pali
trawke czy cpa cokolwiek, dla mnie jest to nie do zaakceptowania... I im
dalej tym wieksze mam wrazenie, ze na prawde nie spotkam nigdy faecta ktory
nie jara trawki... Tak samo nie akceptuje "piwko po pracy" ktore czesto mozna
pomnozyc razy kilka. Na prawde sie zastanawiam czy ja jestem przewrazliwiona
na punkcie uzywek??
Obserwuj wątek
    • ewag52 Re: marihuana... norma i codziennosc?? 30.01.07, 22:35
      rzadko się zdaża, by osoba w Twoim wieku, miała tak zdroworozsądkowe poglądy.
      Broń Boże, nie zmieniaj się! To bardzo cenne. Tak trzymaj!
      • zawiedzionanna Re: marihuana... norma i codziennosc?? 31.01.07, 18:40
        nie jestes przewrazliwiona na tym punkcie, masz zdrowe podejscie. Szkoda tylko
        ze malo jest takich ludzi...mam to samo co ty choc probowalam wielu rzeczy.
        • jezeli.tylko.ja Re: marihuana... norma i codziennosc?? 01.02.07, 16:51
          Czasem kiedy rozmawiam ze znajomymi slysze, ze mam dobrze bo nigdy nie
          sprobowalam i jest mi dobrze i latwo, bo oni wzieli wciagneli sie, nie nie sa
          uzaleznieni ale po prostu nie zrezygnuja chociaz wiedza ze to nic dobrego.
          Uwielbiam takie tlumaczenia, i na pewno to nie jest uzaleznienie...szkoda mi
          ich. Na szczescie zdarzaja sie osoby ktore nigdy nie wziely (zazwyczaj
          dziewczyny) albo jakos gdy zauwazyly ze trafily w "czyste" towarzystwo zaczely
          powoli odstawiac trawke.

          Hmmm... smuci mnie ten swiat, boje sie co bedzie kiedys z moimi dziecmi...
    • a.markowski moim zdaniem.. 05.05.07, 18:40
      hej jestem w twoim wieku..studiuje w innym mieście takze wiem co nie co o piwku
      po zajeciach w sumie itd..duzo moich znajomych stosuje tego typu leczenie po
      pracy zeby sie po prostu zrelaksowac..wiadomo ze nie mozna przesadzac.Dąże do
      tego że moim zdaniem lepiej jest sobie od czasu do czasu wypic piwko po pracy
      czy zajarać w dobrym towarzystwie..nie ma sie potym ani kaca,ani dziwnych
      tzw"agresorów" i moim zdaniem nie podpada to w patologie pozatym w normalnym
      zwiazku takie rzeczy powinny byc omawiane wprost a nie że on bedzie musiał sie z
      tym chować,kłamać i doprowadzać do spięć..lepiej wiedziec na czym sie stoi i
      omówić to spokojnie..zreszta nie oszukujmy sie ludzie w naszym wieku -bo piszesz
      jako osoba rozsadna napewno znajdzie taka sama druga połówke-bez zadnego
      problemu którzy znaja umiar w tych sprawach..trzymaj sie ciepło i
      powodzenia..Adam ze szczecina,,jeśli bys chciała coś odpisać nie krępuj
      się:a.markowski@gazeta.pl
    • lubsterek Re: marihuana... norma i codziennosc?? 11.05.07, 16:52
      zostaniesz najwyżej starą panną
      • addicted11 Re: marihuana... norma i codziennosc?? 12.05.07, 15:57
        Wedlug mnie przesadzasz.
        Marihuane stworzyl Bog i jest dla ludzi.
        Tak samo alkohol.
    • tomasz9942 Re: marihuana... norma i codziennosc?? 31.05.07, 11:33
      Cpanie kojazy mi sie z czlowiekiem ktory wali w kanal
    • drak02 Re: marihuana... norma i codziennosc?? 01.06.07, 13:11
      Nie jestes przewrażliwona na punkcie używek, twoja reakcja jest dojrzała i
      prawdłowa. Po uzywki siegaja osoby ktore maja problemy z niską samooceną, nie
      radza sobie z emocjami i odczuwają cheć wiekszej akceptacji.
      Poczatki zawsze wygladaja niewinnie, póżniej pojawia sie przyzwyczajenie.
      Z drugiej strony sporadyczny kontakt z marihuaną czy alkoholem (za zasadzie
      zaspokojenia młodzienczej ciekawosci) nie jest tragedioą i o niczym złym jescze
      nie swiadczy, gorzej jeżeli ten kontak ma charakter rytuału i przeminia sie w
      przyzwyczajenie.
    • eda_78 Re: marihuana... norma i codziennosc?? 01.06.07, 20:33
      Witaj. Mam podobne nastawienie do Twojego. Wszyscy dookoła powtarzają, że
      jestem w tym myśleniu staroświecka. Co gorsze, jestem z chłopakiem który kiedyś
      palił marysię,,,,gdy mnie poznał rzucił to - powiedział że zrobił to dla
      mnie.....śmieszne!!! Teraz chce do tego powrócić. Nie potrafię się z tym
      pogodzić. Nie wiem co mam zrobić, Chcę odejść od niego. Czy dobrze zrobię??? On
      jest bardzo impulsywny, dochodzi między nami do spięć. Jestem młodą kobietą i
      nie chcę "pakować" się w taki związek....z taką przyszłością. Waham się jednak
      z drugiej strony, bo nie chcę go skrzywdzić odchodząć. Naprawdę gubię się w
      tym!!!! Ale cieszę się, że są osoby z tkim podejściem jak Ty. Tak trzymaj!
      Pozdrawiam.
      • karolina_marta Re: marihuana... norma i codziennosc?? 03.06.07, 11:27
        Bardzo prawidłowe, zdrowe podejście. Gratuluję. Tak trzymać.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka