jezeli.tylko.ja
30.01.07, 16:46
Zawsze bylam raczej spokojna osoba, owszem potrafilam zaszalec ale ani
papierosy ani maryska nie interesowaly mnie. Wiekszosc moich znajomych tez
taka byla. Kiedy rozstalam sie z facetem i zaczelam poznawac ludzi okazalo
sie, ze dla wiekszosci moich rowiesnikow (23 lata) trawka jest norma i niczym
zlym. Wszyscyc sie stukaja w glowe kiedy mowie, ze nie chce faceta ktory pali
trawke czy cpa cokolwiek, dla mnie jest to nie do zaakceptowania... I im
dalej tym wieksze mam wrazenie, ze na prawde nie spotkam nigdy faecta ktory
nie jara trawki... Tak samo nie akceptuje "piwko po pracy" ktore czesto mozna
pomnozyc razy kilka. Na prawde sie zastanawiam czy ja jestem przewrazliwiona
na punkcie uzywek??