Dodaj do ulubionych

Trudno mi zacząć ..

03.02.07, 00:41
Oszukuje sama siebie, nie chce mi sie pisac polskich znakow ... 30 min
walczylam zeby post wyszedl pod innym imieniem, nie udalo 1. za duzo pije
2. za czesto
3. nie upijam sie, a jednak czuje sie winna
4. Potwierdz rezerwacje u syna
Obserwuj wątek
    • yuraathor Re: Trudno mi zacząć .. 03.02.07, 00:50
      no zaczęłaś, wal dalej.
      • 110799m Re: Trudno mi zacząć .. 03.02.07, 18:33
        ja też się nie upijałam byłam porządnom matką żoną pracownikiem ale nie
        wiedziałam dlaczego czuję się jak śmieć ale teraz już wiem przyznałam się sama
        przed sobą że najważniejszy był dla mnie alkohol nie dzieci ani mąż lecz
        siękobieto bo stracisz wszystko
    • xyz68 Re: Trudno mi zacząć .. 03.02.07, 09:10
      Oszukuje sama siebie, nie chce mi sie pisac polskich znakow ... 30 min
      > walczylam zeby post wyszedl pod innym imieniem, nie udalo 1. za duzo pije
      > 2. za czesto
      > 3. nie upijam sie, a jednak czuje sie winna
      > 4. Potwierdz rezerwacje u syna

      hehehe :) podoba mi się to punkt.3 "nie upijam się" i punk 4 "potwierdź
      rezerwację u syna" to zdecydowanie świadczy że w środku nocy jesteś
      krystalicznie "nieupita" - ale jak to już napisał yura - "wal dalej" :)
      • e4ska Re: Trudno mi zacząć .. 03.02.07, 18:43
        Drogi xyz:))) Czyżbyś nie pamiętał podstawowej prawdy: alkoholik nie czuje, że
        jest pijany. Ja wyrżnęłam kiedyś głową w podłogę - raz i drugi - z podnoszeniem
        miałam straszliwe problemy i bardzo mnie to zdziwiło - przecież byłam zupełnie
        trzeźwa:)))

        Więc - Monia - rzecz normalna w alkoholizmie... nas, pijaków, nie musisz się
        wstydzić. Też tak mieliśmy i oby do nas nie wróciło.

        Zdrowiej po wczorajszym - i przyzwyczajaj się do myśli, że picie już nie dla ciebie.
        Wszystko od nas zalezy, od naszej checi wytrzeźwienia. Nie licz na to, że cię
        wyleczą - nie ma na razie sposobu na wyjście z alkoholizmu.
        Im wcześniej oderwiesz sie od flaszki, tym lepiej.
        No - i masz syna. Monia, co twoje dziecko czuje, kiedy jego matka zalewa się po
        nocach?
        • aaugustw Re: Trudno mi zacząć .. 03.02.07, 20:11
          e4ska napisała:
          > Wszystko od nas zalezy, od naszej checi wytrzeźwienia. Nie licz na to, że cię
          > wyleczą - nie ma na razie sposobu na wyjście z alkoholizmu.
          _____________________________________________________________.
          Checi, ani wola nie pomoga jezeli jest sie alkoholikiem...!
          Setki razy probowalem...
          Z alkoholizmu nikt nas nie wyleczy, ale mozemy te chorobe zatrzymac,
          ale w pojedynke zaden alkoholik tego dokonac nie potrafi...!
          Takie jest swiadectwo paru milionow alkoholikow, ktorzy skutecznie
          zatrzymali swoja chorobe we Wspolnocie AA...
          A... ;-))
          • janulodz Re: Trudno mi zacząć .. 03.02.07, 20:57
            Monia nie wierz temu oszołomowi.
            Można przestać pić samemu. Można cieszyć się życiem na trzeźwo bez tych wszystkich dyrdymałów. Trzeba tylko na początku chcieć. Trzeba dojrzeć do podjęcia decyzji, że picie Ci nic nie daje. Trzeba wymazać alkohol ze swojego zycia. Widzisz co się dzieje z facetem, ktory ze swojego alkoholizmu uczynił religię.Jemu do życia są niezbędne terapie i wieczne członkostwo we Wspólnocie On poza tym świata nie widzi. Jego świat to alkohol.
            Nie przejmuj się, samemu można to pokonać. Jak byś była mężczyzną to powiedziałbym, ze do tego trzeba mieć jaja. Na pewno nie dotyczy to Augusta. Ale ja znam takie kobiety, o których można to powiedzieć. One walczą i mają bardzo dużo siły. Nie poddawaj się. Zrób to dla siebie i syna. Można z tego wyjść.Tylko, że już się w życiu nie napijesz.
            • aaugustw Re: Trudno mi zacząć .. 03.02.07, 21:02
              janulodz napisał:
              > Monia nie wierz temu oszołomowi.
              > Można przestać pić samemu....
              _________________________________.
              Janu... Czy Ty dzisiaj wypity...!?
              Wprowadzasz tylko ludzi w blad...!
              A...
              • janulodz Re: Trudno mi zacząć .. 03.02.07, 21:39
                Obiecuje Ci August, że za każdym razem, jak ten twój kretyński tekst wycięty z WK będzie sie pojawiał , jako odpowiedź na pytanie ludzi proszacych o pomoc w leczeniu alkoholizmu, ja będę wstawiał swój komentarz pisany od serca i ostrzegający przed Twoim oszołomstwem.
            • ewag52 Re: Trudno mi zacząć .. 03.02.07, 21:28
              a mnie to dziwnie, zaczyna przypominać bazar.
              Do mnie paniusiu, do mnie. Moje jabłuszka najładniejsze... u mnie taniej...
              komu , komu, paniusia go nie słucha, on ma same robaczywe...i wszystkich
              oszukuje na kasie i na towarze...
              • janulodz Re: Trudno mi zacząć .. 03.02.07, 21:42
                A ty Ewo który straganik zajmujesz?
                Ten z plagami egipskimi, czy ten z siedmioma nieszcześciami?
                • ewag52 Re: Trudno mi zacząć .. 03.02.07, 21:47
                  żaden z wymienionych. Swój własny. I bardzo mi dobrze za ladą, czego wszystkim
                  życzę :)
                  ...i niech każdy znajdzie swoją własną drogę
                  • janulodz Re: Trudno mi zacząć .. 03.02.07, 21:59
                    A komu ty to mówisz?
                    Wiekszość z nas znalazła swoją własną drogę. A z tym straganikiem to już widocznie takie skrzywienie zawodowe. Też zachęcasz do swojego towarku. I zła jesteś, że nie wszyscy chcą kupować :))
                    • ewag52 Re: Trudno mi zacząć .. 03.02.07, 22:23
                      nie tak Janu, nie tak.
                      Ja tylko pytałam. Komu dało coś dobrego? Okazało się,że nikomu i jeszcze
                      straganiarę psami poszczuli, nawet nie próbując, co tam ma dobrego.
                      A miała, bo przez tyle lat zbierała i trzymała dla lepszej klienteli.
                      Ziółka "na smutki", ciepłą odzież na zimę, miodki z najlepszych uli.
                      Ja się na tym wypasłam, mówię, a oni,że się oszukuję i źle wyglądam.
                      Trza samemu spróbować tego towarku i dopiero przekupkę, od czci i wiary
                      odsądzać.Dla pierwszych 10 osób miałam testery.Za darmo. Też nie.
                      Ja tam testery zawsze biorę.Na lepszych kremach zaoszczędzam.
                      • janulodz Re: Trudno mi zacząć .. 03.02.07, 22:57
                        Może nie wszyscy z zapasów lubią korzystać. Niektórzy tylko po parę deko, ale codziennie świeże wolą. Albo jeszcze na swój gatunek nie trafili?. Albo się poczętowali i struli? Niestrawności dostali po zapasach zleżałych. Ja swoje zapasy wyrzuciłem, bo większość była przeterminowana. Codziennie za nowymi się ogladam. A te co mi smakowały już mi szkodzą. Każdy ma inaczej.

                        • ewag52 Re: Trudno mi zacząć .. 03.02.07, 23:28
                          a to nie latają codzień, po świeże.Dobrze trzeba kombinować, ile deko dziennie
                          pójdzie. Gorzej jak się goście trafią, albo jakie święto będzie.
                          Teraz długie łikendy w modzie i można o suchym pysku przesiedzieć.
                          Co tam kto sobie lubi, niech ma.
                          Każdy ma inaczej. Amen
                    • ewag52 Re: Trudno mi zacząć .. 03.02.07, 22:28
                      jakie znowu skrzywienie zawodowe? Sugerujesz,że handluję? Nie znam się na tym,
                      i nie chcę znać
    • wojtech451 Re: Trudno mi zacząć .. 04.02.07, 10:10
      Już zaczęłaś - to pierwszy krok we właściwym kierunku.
      Kontynuuj pisanie!
      • monia725 Re: Trudno mi zacząć .. 05.02.07, 15:07
        Wróciłam ... było mi tak bardzo wstyd. Coś mi świtało, że tu pisałam, ale rano
        tak bardzo się modliłam, żeby to była nieprawda. Otworzyłam komputer i jednak
        okazało się prawda, ze tu napisalam. Teraz powiem na trzeźwo jak to u mnie
        wygląda. Piję wieczoram, prawie codziennie, przeważnie są to 2 piwa albo 2
        drinki, czasem jak w miniony piatek - wiecej. Moj maz czasem mi towarzyszy, ale
        on zdecydowanie rzadziej pije i nie tyle co ja. I chyba nie domysla sie mojego
        problemu. W piatek on juz sie polozyl, ja powiedialam, ze musze jeszcze cos
        sprawdzic w necie i siedzialam.... Mam malego synka, to o nim chyba myslalam
        belkocac o synku.... Do tej pory nie czulam, ze cos nie gra, ale teraz coraz
        czesciej czuje jakis niepokoj, wewnetrzne roztrzesienie, nie chce zle
        skonczyc....Pomozcie prosze.
        • tranzyt80 Re: Trudno mi zacząć .. 05.02.07, 15:49
          zglos sie jeszcze w tym tygodniu na wizyte do psychiatry ze specjalizacja od
          alkoholizmu!Nie czekaj!
          • ewag52 Re: Trudno mi zacząć .. 05.02.07, 15:55
            podajcie jej jakieś konkretniejsze namiary, gdzie ma takiego szukac.
            W jej stanie, nie jest to takie proste, znaleźć, umówić, poczekać...
            i zrealizować wizytę.
            Przecież pisze,że nawet mąż się nie domyśla.
            • monia725 Re: Trudno mi zacząć .. 05.02.07, 15:59
              A dlaczego mam isc do psychiatry/psychologa? Czy sama z grupa wsparcia sobie nie
              pomoge?
              • tranzyt80 Re: Trudno mi zacząć .. 05.02.07, 16:25
                nie boj sie,on nie gryzie ;)
                strzez sie tylko tych nawiedzonych "buddystow","protestantow","szammanow",
                idz na wizyte do psychiatry-spoecialisty od alkohpolizmu! i sie dokladnie
                poinformuj co Cie czeka jak nic nie przedsiewezmiesz...
                Mezowi powiedznajlepiej o wszystkim jeszcze dzis!Bedziesz miala choc to z
                glowy:)
              • yuraathor Re: Trudno mi zacząć .. 06.02.07, 10:14
                psychiatra brzmi strasznie, ale spróbować warto,dowiedz się gdzie jest
                najbliższa terapia, ośrodek terapii uzależnień :www.psychologia.edu.pl ,
                nikt Cię tam siłą nie zatrzyma nie spodoba sie to odejdziesz. w większości
                miast i miasteczek są tez grupy AA (grupy samopomocowe? jak ty to nazwałaś)
                poszukaj tu :
                www.aa.org.pl mi to popomogło w takiej kolejności : terapia i AA
              • e4ska Re: Trudno mi zacząć .. 06.02.07, 12:57
                Monia, nie ma pigułek, nie ma lekarstwa na alkoholizm. Tym lekarstwem jest tylko
                twoja świadomość: nie mogę więcej pić. Stoczę się.
                mężowi lepiej za dużo nie mówić - kiedyś może to wykorzystać przeciw tobie.
                Różnie się w życiu układa. Ale możesz kategorycznie domagać się końca piwnych
                wieczorów - masz dość, nie chcesz, żebyście pili w domu, denerwuje cie to - i
                zobaczysz, czy i on czasem już - nie musi?

                Pisanie nocne i zapominanie o tym - bardzo daleko dobrnęłaś - ani się obejrzysz
                i będzie po tobie.

                Psychiatrę daruj sobie na razie - Tranzyt sam wytrzeźwiał, a innych wysyła.
                Terapia to tylko lekcje i niekoniecznie związane z alkoholizmem. Ja sama wyszłam
                z picia, 22 miesiące trzeźwe - pierwszy tydzień fizycznie ciężki, ale potem -
                super. Strata czasu - terapie - łazisz np. 6 tygodni, piszesz głupoty,
                opowiadasz przed obcymi o swoich sprawach osobistych... lepiej zająć się czymś
                pożytecznym. Gwarancji żadnej nie masz - w szpitalach zdychają pijaki po
                dziesięciu terapiach.

                Poczytaj nawet to forum - pomijając bzdury o szczęściu duchowym i cierpieniu
                alkoholików- sporo się dowiesz.
                • aaugustw Re: Trudno mi zacząć .. 06.02.07, 16:04
                  e4ska napisała do Moni:
                  > Monia, nie ma pigułek, nie ma lekarstwa na alkoholizm. Tym lekarstwem jest
                  tylko twoja świadomość: nie mogę więcej pić. Stoczę się.
                  - - - - - - - - - - -
                  Eska, w ten sposob to i moze funkcjonuje to u pijakow, ale nie u chorych
                  alkoholikow...!
                  Pijak pochleje, a kiedy juz widzi, ze narobil za duzo spustoszenia wokol
                  siebie, wtedy mowi; "nie mogę więcej pić. Stoczę się." – i... przestaje pic!
                  U takiego alkoholika, jakim ja bylem ta swiadomosc (ta duchowosc), o ktorej
                  piszesz jest chora...
                  Najdrobniejsza negatywna rzecz, czy incydent wprawial mnie w stan, w ktorym
                  wierzylem ze musze sie napic i ze przy tym potrafie regulowac swoje uczucia
                  alkoholem, (tzw. kontrolowane picie, ktore dla alkoholika jest niemozliwe).
                  Eska, swiadomosc, to nic innego jak stan psychiczny, a jezeli psychika
                  jest chora to trzeba pojsc do psychola... - radze z serca..!
                  ___________________________________________________________.
                  e4ska napisała do Moni dalej:
                  > Ja sama wyszłam z picia, 22 miesiące trzeźwe - pierwszy tydzień fizycznie
                  ciężki, ale potem - super.
                  - - - - - - - - - - -
                  Czy tak super jest po tygodniu(!?), na to kazdy alkoholik powie: BZDURA,
                  albo kolejne klamstwo Eski...!!!
                  U mnie, po uplywie ok. 1 - 2 tygodni dopiero zaczela - bez znieczulenia -
                  dochodzic ta cala prawda mnie otaczajaca... :-(
                  A moja swiadomosc – moje przebudzenie duchowe otrzymalem dopiero we
                  Wspolnocie AA (Anonimowych Alkoholikow), po uplywie dlugich miesiecy
                  uprzedniej abstynencji. Otrzymalem to wsrod takich jak samych, jak ja...
                  (nb. Eska Ty dobrze robisz, ze sie nas trzymasz rekami i nogami... –
                  Nie trzezwiejesz sama... - Trzezwiejesz wsrod nas i zapobiegasz swemu
                  pijanstwu... - (u aktywnych pijakow z czasem nastepuje uzaleznienie
                  fizyczne od alkoholu, wtedy staja sie oni juz chorymi alkoholikami).
                  A...
                • tranzyt80 Re: Trudno mi zacząć .. 06.02.07, 22:26
                  e4ska napisała:
                  > mężowi lepiej za dużo nie mówić - kiedyś może to wykorzystać przeciw tobie.
                  (...)
                  > Psychiatrę daruj sobie na razie - Tranzyt sam wytrzeźwiał, a innych wysyła.

                  -myslisz...do meza oko i sledzic forum
                  bezzebnych alkoholikow jak pokazuja sobie kly,to lepiej:)?

                  > Poczytaj nawet to forum - pomijając bzdury o szczęściu duchowym i cierpieniu
                  > alkoholików- sporo się dowiesz.

                  -sporo sie dowiesz... ;)
                  ze alkoholizmem sie nie zarazi,bo sie go polyka i to dlugo(15lat?)
                  ze alkossaki z AA lepsze(gorsze) od samotnych alkosmokow
                  ze w kosciele ciezko zalapac sie za flaszke
                  ze jak pijesz uwazaj,grasuja dymacze,bzykacze,puszczalskie,z usmiechem czestuja
                  drinkiem,hepem,hivem,syfem
                  itd.,itp.,czyli same bzdety,czas spuszczony do studni bez dna...plum!




                  • e4ska Re: Trudno mi zacząć .. 06.02.07, 23:06
                    Rozmowy z psychiatra... rozmowy z "fachowcem"...
                    "td.,itp.,czyli same bzdety,czas spuszczony do studni bez dna...plum!"

                    Na forach jest dużo konstruktywnych wypowiedzi, Tranzyt - także i Twoich. A co
                    do psychiatrów - można sobie jeszcze do alkoholizmu dołączyć piękną lekomanię...
                    bo jak sie chce pić, a nie wolno, to się ma depresję, a jak się ma depresję, to
                    i bezsenność, itd. a potem ma się padaczkę np. ma się zgniłą wątrobę, ma się
                    przes.ane...

                    Męczy mnie to latanie wokół: z czy bez terapii, z czy bez AA w przypadku, kiedy
                    osoba ma problem z wyjściem z ciągu. Myślę, że do Monii jeszcze nie dotarło...
                    Każdy musi wyrżnąc łbem w mur, żeby wreszcie pojął; tak nie można. Oczywiscie,
                    są chlubne wyjątki, np. nasz Cortona - ale to bardzo stabilna psychicznie osoba
                    - można od niej kupić używany rower. Jest też dawna aktywna forumowiczka, pełna
                    wdzięku Valpoliczella - i ona jakoś te swoje czerwone wina - precz. Oby. I Zetek
                    z nowszych. Ale nie ma wielu, co zapowiadali zwycięstwo - np. zniknął Marblad.
                    Może się znudził, a może - nie życzyłabym.

                    Cóż - teraz, kiedy sama nie piję, to mi sie to moje wychodzenie wydaje łatwe...
                    takie tam... nic. Ale pamiętam, jak się żegnałam ze światem. A przecież nie
                    jestem strasznie głupia:))) hmmm...
                    Pozdrowienia dla Monii - i spróbuj wytrzeźwieć - choćby z ciekawości - jak to
                    jest bez kaca.
                    • tranzyt80 Re: Trudno mi zacząć .. 06.02.07, 23:37
                      e4ska napisala 06.02.07, 12:57
                      "Re: Trudno mi zacząć ..

                      Psychiatrę daruj sobie na razie - Tranzyt sam wytrzeźwiał, a innych wysyła."


                      e4ska napisala: 08.06.06, 21:01

                      " Re: Zaczynam się bać sama siebie.

                      Rozalio, jestem osobą, która dała sobie radę bez terapii, ale... powinnaś
                      natychmiast udać sie do jakiegos ośrodka
                      (...)
                      Rozalio, idź. Zobacz, jak jest. Możesz od razu poprosić o konkretne informacje
                      na temat choroby. Żeby zrezygnowac z terapii, trzeba najpierw toto obejrzeć,
                      prawda?"


                      -przyznam sie,polecialem za Toba...mam sie teraz obrocic o 180° i dalej...:)
                      • tranzyt80 Re: Trudno mi zacząć .. 06.02.07, 23:46
                        Jak sie obracalem o te 180°... zgubilem te Twoje plum;)

                        "Rozmowy z psychiatra... rozmowy z "fachowcem"...
                        "td.,itp.,czyli same bzdety,czas spuszczony do studni bez dna...plum!""
                      • e4ska Re: Trudno mi zacząć .. 06.02.07, 23:52
                        A wiesz - że ja inaczej widziałam Rozalię, inaczej Monię? No i do ośrodka z
                        terapeutami, a nie do psychiatry, Tranzyt. Wydawało mi się, że Rozalia krzyczy z
                        przerażenia. A Monia - po prostu podpiła - i jeszcze ma w sobie wiele mocy, żeby
                        się zastanowić.

                        no i od tamtego czasu zmądrzałam nieco - najpierw samodzielność, kilka dni
                        choćby - potem - decyzja. Bo z terapiami to różnie bywa. Patrz: taki Wolny. Nie
                        pił pięknie sam, a potem do łba mu strzeliło, żeby się załapać do czołówki
                        warszawskiej... i tak go pogięło od tej terapii, że... no. Moze i nie jest
                        alkoholikiem, kto go tam wie.
                        jeśli kto nie chce terapii czy odwyku z miejsca - niech sie sam pomocuje. Nie
                        uda mu się - próbować terapii, probować z psychiatrą, do AA iść - w realu ponoć
                        august jest do rzeczy... nie uważasz, że tak lepiej?
                        • monia725 Re: Trudno mi zacząć .. 07.02.07, 10:14
                          Wiecie, ja musze przyznac, ze niektorych postow to ja totalnie nie rozumiem,
                          jakbyscie mowili o filmie ktorego nie ogladalam. A jestem od tamtej feralnej
                          nocy totalnie bez alko, zadnego. Jest ok.
                          O jakim bolu fizycznym przy trzezwieniu mowiliscie? Bo ja nic takiego na
                          szczescie nie odczuwam. Na razie.
                          Dziekuje za niektore slowa Eski, bardzo do mnie trafiaja.
                          • yuraathor Re: Trudno mi zacząć .. 07.02.07, 10:23
                            pobędziesz tu trochę-zaczniesz wszystko rozumieć, a trzeźwienie czasem boli i
                            ma boleć, boli jak zaczynasz widziec to przed czym uciekałaś w picie.Uwazaj
                            Eska rzuca urok na nowo wstepujących
                            • e4ska Re: Trudno mi zacząć .. 07.02.07, 10:38
                              Yura, jaki urok...

                              Trzeźwienie nie ma boleć. Ma być przyjemne. Przed czym uciekałam, jak piłam?
                              Wiedziałam cały czas. Nie muszę tej wiedzy zanosić psychiatrom - po co im taka
                              wiedza?

                              Monia powinna wiedzieć jedno: jeżeli jest uzależniona, to jej organizm fizyczny
                              zacznie sie niebawem dopominać o jedno piwko, o jeden jedyny kieliszek. Monia:
                              ta chęć pojawia sie niespodzianie, tak jak ochota na dobry rosołek. Mówimy sobie
                              - łatwo mi było rzucić picie, to sobie teraz też rzucę - tak samo jak ostatnio.
                              Ale potem bywa, że opisują w gazetach śmieszne przypadki - nam by sie nie
                              przytrafiło coś podobnego, co? Hehe:(((

                              To, o czym piszą pijaki - zasadność terapii, kudzu, AA, grup wsparcia...
                              modlitwy. Ty sama musisz zastanowić się, co ciągnie cię do alkoholu. Co to
                              takiego jest? Nuda wieczorów długich? Przyzwyczajenie? Nuda związku? Zmęczenie
                              życiem? Strach przed starością? Lęk przed obowiązkami? Rutyna?

                              Najważniejsze: gratulacje z powodu dzisiejszej trzeźwości. Zwyczaj forumowy:
                              meldować, jak idzie. Trzymanki, hej.
                              • yuraathor Re: Trudno mi zacząć .. 07.02.07, 11:26
                                Znaczy się , mięśnie czy podroby wołać zaczną o porcję alkoholu? a może
                                szkielet? a żeby przestały to druciki do szarej masy jednak, cosik mi tu nie
                                gra. ajak mi się śniło ostatnio że piję to dlatego że na lewym boku spałem,
                                nie, to mój chory mózg coś tam tworzył
                        • tranzyt80 Re: Trudno mi zacząć .. 07.02.07, 10:42
                          e4ska napisała:
                          > no i od tamtego czasu zmądrzałam nieco - najpierw samodzielność, kilka dni
                          > choćby - potem - decyzja.

                          -a nie kazdy madruje i zmadrzeje ;)
                          -to po zmadrzeniu,co obecnie modne na jarmarku,lepiej kierowac do Psychiatry...
                          czy zachecac kopem w d..e powrot na swojskie Pole...?
                          gdzie gwizdze wiatr i tylko Strachy na wroble z szeroko rozciagnietymi ramionami
                          oferuje swa pomoc...w wypiciu kolejnego literka

                          -fajna i przystepna dla "raczkujacych" jest strona "jarasia"(jak slodko
                          zachecajace zdrobnienie! :),lecz nie wszyscy lubia czytac,a dla wiekszosci
                          sama Wizyta i "bialy kitel psychiatry" przemawia dobitnie i sie pamieta

                          -a typy,ktorych geny nie znosza narzucanych regol,lubia samotnie oraz
                          indywidualnie zdobywac,predzej czy pozniej wyladuja ze swoja trzezwoscia tam
                          gdzie im najwygodniej :))

                          eska dalej napisala:
                          > jeśli kto nie chce terapii czy odwyku z miejsca - niech sie sam pomocuje. Nie
                          > uda mu się - próbować terapii, probować z psychiatrą, do AA iść - w realu
                          ponoć
                          > august jest do rzeczy... nie uważasz, że tak lepiej?

                          -daj piatke!!! :)))


                          -

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka