olenka_szczecin
27.02.07, 14:55
Znam kogos kto jest dla mnie niesamowicie wazny ale jest problem.Osoba ta
moze nie pije czesto ae za to na umor i poki jest wodka w butelce do tego na
drugi dzien na kaca najlepsze jest dla niej piwo.Ja sama lecze sie
psychiatrycznie ale nie z alkoholizmu,niemniej jednak moja terapeytka
powiedziala mi ze osoba ta jest juz uzalezniona a skoro swoja agresje po
alkoholu wyladowuje na mnie np podczas imprez psujac tym samych humor innych
osob tzzn ze jest uzalezniona a ja wspoluzaleniona.I powiedziala ze mam
zerwac wszelkie kontakty z taka osoba albo wyslac do terapeuty.Niestety
uslyszalam,ze nie jest jej to potrzebne bo sama potrafi przestac pic i
twierdzi,ze jak robi to raz na miesiac to nie ma problemu.Ale kiedys wykrecil
mi reze ze zlosci twierdzac,ze mnie nienawidzi ;/ wiem,ze to powazny problem
i poczatek przemocy wiec co mam poraz kolejny uwierzyc ze to koniec picia
czy tylko czcze gadanie??