Dodaj do ulubionych

w temacie wolnosci i chorob psyche

02.03.07, 00:18
Human Rights Act.

ARTICLE 5
RIGHT TO LIBERTY AND SECURITY
1. Everyone has the right to liberty and security of person. No one
shall be deprived of his liberty save in the following cases and in
accordance with a procedure prescribed by law:
(...)
(e) the lawful detention of persons for the prevention of the spreading of
infectious diseases, of persons of unsound mind, alcoholics or drug addicts
or vagrants;

w skrocie- alkoholik moze byc pozbawiony wolnosci tylko przez to, ze jest
alkoholikiem.
nie wiem, czy tylko pijacy, bo o tym nie ma.

a jak nie ma no to nie ma wyjatkow.

ciekawe, w ktorym momencie terapeuci wyciagaja takiego asa z rekawa:)





Obserwuj wątek
    • aaugustw Re: w temacie wolnosci i chorob psyche 03.03.07, 18:09
      addicted11 napisał:

      > Human Rights Act.
      >
      > ARTICLE 5
      > RIGHT TO LIBERTY AND SECURITY
      >
      > w skrocie- alkoholik moze byc pozbawiony wolnosci tylko przez to, ze
      jest alkoholikiem. nie wiem, czy tylko pijacy, bo o tym nie ma.
      a jak nie ma no to nie ma wyjatkow. ciekawe, w ktorym momencie terapeuci
      wyciagaja takiego asa z rekawa:)
      ________________________________________________________________________.
      Wiezien moze byc pozbawiony wolnosci tylko przez to, ze jest w wiezieniu.
      Kuzwa, ale mocne to angielskie piwo...!
      A...
      • addicted11 Re: w temacie wolnosci i chorob psyche 03.03.07, 19:45
        august:

        alkoholik moze byc pozbawiony wolnosci tylko przez to, ze
        > jest alkoholikiem.(...)>
        ________________________________________________________________________.
        > Wiezien moze byc pozbawiony wolnosci tylko przez to, ze jest w wiezieniu.
        > Kuzwa, ale mocne to angielskie piwo...!
        > A...


        dlaczego to naprawde jest tozsame?
        ty naprawde jestes zdrowo pierd...
        Tobie nie trzeba piwa.

        Jezu, jaki ty po piwie musiales byc...


        • addicted11 mialo byc 03.03.07, 19:50
          august:

          alkoholik moze byc pozbawiony wolnosci tylko przez to, ze
          > jest alkoholikiem.(...)>
          ________________________________________________________________________.
          > Wiezien moze byc pozbawiony wolnosci tylko przez to, ze jest w wiezieniu.
          > Kuzwa, ale mocne to angielskie piwo...!
          > A...


          dla Ciebie to naprawde jest tozsame?
          ty naprawde jestes zdrowo pierd...
          Tobie nie trzeba piwa.

          Jezu, jaki ty po piwie musiales byc...


          pomijajac absurd logiczny: wiezien jest w wiezieniu a alkoholik w moglby
          najwyzej w alkoholzienie.

          ale wiem o co Ci chodzi.
          Tobie sie jednak wydaje ze Ty jako nawiedzony nie podpadasz pod ten paragraf.
          blad
          • aaugustw Re: mialo byc 03.03.07, 20:02
            Zbyt czesto sie korygujesz Addi.
            Mysl troszeczke, zanim cos napiszesz...!
            Kto nie umie jeszcze odczuwac sercem, ten
            powinien najpierw duzo lepetynka pracowac...!
            "Myslenie jest modlitwa" - (B. Arnim).
            A...
            • addicted11 Re: mialo byc 04.03.07, 08:57
              aaugustw napisał:

              > Zbyt czesto sie korygujesz Addi.
              > Mysl troszeczke, zanim cos napiszesz...!
              > Kto nie umie jeszcze odczuwac sercem, ten
              > powinien najpierw duzo lepetynka pracowac...!
              > "Myslenie jest modlitwa" - (B. Arnim).
              > A...

              Ty za to nigdy sie nie korygujesz i nie jest to spowodowane geniuszem tylko
              buta.

              Nawet gdy raz sie skorygowales przyznajca sie do bezczelnego sczerstwa to
              niedlugo potem odwolales swoja korekte i napisales, ze nigdy tego nie zrobiles.

              Jestes jak ten zlodziej, co jak go zlapia za reke to mowi ze nie jego reka.
        • aaugustw Re: w temacie wolnosci i chorob psyche 03.03.07, 19:54
          addicted11 napisał:

          > dlaczego to naprawde jest tozsame?
          > ty naprawde jestes zdrowo pierd...
          > Tobie nie trzeba piwa.
          > Jezu, jaki ty po piwie musiales byc...
          ___________________________________.
          A o czym ja pisalem madralo, ha...!?
          (znalazl mi sie odkrywca butelki).
          A...
        • aaugustw Re: w temacie wolnosci i chorob psyche 04.03.07, 12:26
          addicted11 napisał (do Augusta):

          > Jezu, jaki ty po piwie musiales byc...
          _______________________________________.

          Podobny do Ciebie obecnego...!
          A... ;-))
    • rauchen Re: w temacie wolnosci i chorob psyche 04.03.07, 11:21
      nie wiem jak jest w polskim prawie pracy, ale w tutejszym przynajmniej jest
      tak, ze alkoholik nie moze byc zwolniony z pracy za to ze jest alkoholikiem.
      Co do tego czy pijacym?
      jesli nie przychodzi do pracy po dwa tygodnie, bo pije, ale ma zwolnienie od
      lekarza, to nawet jako pijacy alkoholik nie moze byc zwolniony.
      moze byc zwolniony tak jak kazdy, za drastyczne naruszenia obowiazkow.
      tak wyglada to wg prawa, a praktyce wyglada to tak, ze i tak alkoholik moze byc
      zwalniany z pracy za to ze jest alkoholikiem, nawet z trzech kolejnych, bo
      naruszenie obowiazkow znajdzie sie zawsze, u kazdego.
      najgorsze jest jednak to, jak pracodawca nawet buzia nie piknie zeby zwrocic
      alkoholikowi na to uwage, ze za duzo pije.

      • janulodz Re: w temacie wolnosci i chorob psyche 04.03.07, 11:58
        W polskim prawie pracy nie zwalnia się pracownika za to, że jest alkoholikiem.
        Zwalnia sie pracownika za przystąpienie do pracy w stanie po spozyciu alkoholu, lub spożywanie alkoholu w miejscu pracy.
        Żaden pracodawca nie ma obowiązku pikać buzią zwracając pracownikowi uwagę, że za dużo pije, bo to byłaby ingerencja w jego prywatność. Pracownik musi być w pracy trzeźwy i dyspozycyjny.
        Zwolnienia lekarskie dla osób nadużywających powinny być specjalnie oznaczone:
        kod C - oznaczający niezdolność do pracy spowodowaną nadużyciem alkoholu co skutkuje odmową zasiłku chorobowego za okres pierwszych 5 dni tej niezdolności .
        Jest ono jednak usprawiedliwieniem nieobecnośći.
        Jakbyś Rauchen była pracodawcą stworzyłabyś w swojej firmie przytułek dla alkoholików?
        • aaugustw Re: w temacie wolnosci i chorob psyche 04.03.07, 12:36
          janulodz napisał:

          > ...Zwolnienia lekarskie dla osób nadużywających powinny być specjalnie
          oznaczone:
          > kod C - oznaczający niezdolność do pracy spowodowaną nadużyciem alkoholu co sk
          > utkuje odmową zasiłku chorobowego za okres pierwszych 5 dni tej niezdolności .
          > Jest ono jednak usprawiedliwieniem nieobecnośći.
          > Jakbyś Rauchen była pracodawcą stworzyłabyś w swojej firmie przytułek dla
          alkoholików?
          ________________________________________________________.
          Wpisywanie kodow chorobowych (alkoholik, aids, itd...),
          byloby uwlaczaniem godnosci ludzkiej...
          A ten "bidulek" pracodawca kapitalistyczny musi to wziasc
          na swoje ryzyko. Taki jest ten swiat i jego ludzie...!
          Poznalem firm, ktora sklada sie tylko z trzezwiejacych
          alkoholikow. Prosperuje ona wspaniale...!
          Ludzie ci sa punktualni, dokladni, uczciwi, pedantyczni,
          nie kradna, mozna na nich polegac, itp...
          A...
        • rauchen Re: w temacie wolnosci i chorob psyche 04.03.07, 19:20
          przytulek dla alkoholika w firmie?
          Nie po prostu wiedzialam o tym prawie, nie mniej jednak dopiero dzis zdalam
          sobie sprawe, ze tak naprawde to prawo wcale nie chroni alkoholika.
          Co najwyzej chroni przed przestaniem pic.
          Bedac pracodawca, majac do czynienia z alkoholkie, wiedzac o tym, i znajac to
          prawo, zeby nie robic sobie problemu nie zwrocilabym mu ani ani uwagi ze za
          duzo pije. Zwolnilabym go pod byle pretekstem.
          Bo przeciez gdybym jednak z nim porozmawiala na ten temat, zwrocila uwage, dala
          kolejna szanse, probujac pomoc - wtedy by bylo ze tak naprawde szantazowalabym
          alkoholika zeby przestal pic, wiec nie moglabym go zwolnic, bo on w kazdym
          momencie wiedzialby ze zostal zwolniony za bycie alkoholikiem.

          A co do tego, czy w pracy mozna pic, czy tez nie.
          Otoz nie mozesz jak jestes na najnizszym szczeblu, im bardziej w gore, tym
          mozliwosc picia staje sie wieksza.
          Wystarczy w porze lanchu isc na obiad do dobrej restauracji, nawet nie super
          dobrej, powiedzmy sredniego kalibru.
          Przeciez zazwyczaj w porze lunchu pije sie do obiadu...wino.
          Kiedys tak sobie siedzialam wlasnie w takiej restauracji, kazdy stolik zajety,
          a tylko na moim nie bylo wina - bylam z osoba ktora wiedziala ze nie pije.

          Natomiast co jeszcze, to moge potwierdzic to co napisal august, o firmach w
          ktorych pracuja alkoholicy, i firma dziala bardzo dobrze.
          Na przyklad wsrod osob ktore przychodza na meeting jest kilka osob ktore
          dostaja wlasnie ogromne wsparcie przez wlasnego szefa - trzezwego alkoholika.

          Najgorzej jest chyba tylko wtedy, gdy alkoholik trafi do firmy w ktorej
          pracodawca sam naduzywa - zwolni cie bo pijesz za duzo, chociazby o wiele mniej
          niz pracodawca, bo to taka juz sklonnosc pijacego alkoholika do widzenia
          kazdego kto pije zaaa duuzo, sam alkoholik to tyyyylko troszeczke przeciez :)))
      • aaugustw Re: w temacie wolnosci i chorob psyche 04.03.07, 12:29
        rauchen napisała:

        > nie wiem jak jest w polskim prawie pracy, ale w tutejszym przynajmniej jest
        > tak, ze alkoholik nie moze byc zwolniony z pracy za to ze jest alkoholikiem.
        ______________________________________________________________________.
        Zgadza sie i dodam jako ciekawostke, ze jezeli, np. 2 lata juz nie pije
        nie otrzyma alkoholik zadnego procentu inwalidztwa na swoja chorobe...
        A...
        • janulodz Re: w temacie wolnosci i chorob psyche 04.03.07, 13:18
          Kody zwolnien lekarskich zostały określone w art. 57 ustawy z dnia 25 czerwca 1999 r. o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa (Dz.U. z 1999r. Nr 60, poz. 636 z późń zm.)

          W myśl art. 57 ustawy informacje o okolicznościach mających wpływ na prawo do zasiłku chorobowego lub jego wysokość podaje się w zaświadczeniu z zastosowaniem następujących kodów literowych:
          -kod A - oznacza niezdolność do pracy powstałą po przerwie nie przekraczającej 60 dni, spowodowaną tą samą chorobą, która była przyczyną poprzedniej niezdolności do pracy,
          -kod B - oznacza niezdolność do pracy przypadającą w okresie ciąży,
          -kod C - oznacza niezdolność do pracy spowodowaną nadużyciem alkoholu,
          -kod D - oznacza niezdolność do pracy spowodowaną gruźlicą,
          -kod E - oznacza niezdolność do pracy spowodowaną chorobą, której objawy chorobowe ujawniają się po okresie dłuższym niż 14 dni od początku choroby.

          Alkoholizm w Polsce nie jest uznawany za podstawę do przyznania renty.
          Powikłania występujące po nadużywaniu alkoholu tak.
          Kto nie rozwalił sobie wątroby, nie ma Korsakowa, padaczki poalkoholowej i innych schorzeń, ten jest "tylko" alkoholikiem.
          No i bardzo dobrze. Jeszcze by tego brakowało, żeby za to medale i renty dawali
          • addicted11 kody 04.03.07, 17:00
            nie jestem pewien, ale z tego co wiem to kod na zatrucie alkoholem zostal
            wprowadzony po to, aby to zatrucie jako przypadek zawiniony nie uprawnialo do
            swiadczenia chorobowego.

            na zwolnieniach nie ma na co pacjent choruje, pracodawca nie wie- moze sie po
            pieczatce domyslac, ale jesli jest kod "nieplatne" to wiadomo o co chodzi::)
        • addicted11 Re: w temacie wolnosci i chorob psyche 04.03.07, 16:48
          aaugustw napisał:

          > rauchen napisała:
          >
          > > nie wiem jak jest w polskim prawie pracy, ale w tutejszym przynajmniej je
          > st
          > > tak, ze alkoholik nie moze byc zwolniony z pracy za to ze jest alkoholiki
          > em.
          > ______________________________________________________________________.
          > Zgadza sie i dodam jako ciekawostke, ze jezeli, np. 2 lata juz nie pije
          > nie otrzyma alkoholik zadnego procentu inwalidztwa na swoja chorobe...
          > A...



          To ciekawe, cierpi na nieuleczalna smiertelna i ciezka postepujaca chorobe i
          nawet jesli nie pije a nie chodzi do AA to choroba sie posuwa a jezeli chodzi
          do AA to choroba sie tylko zatrzynuje- i nie ma renty???

          Skandal!
          • addicted11 moja opinia 04.03.07, 16:58
            zgadzam sie z przedmowcami

            pracodawcy nie powinno obchodzic, czy pracownik jest uzalezniony od gier,
            alkoholu czy zony.
            ale dotad, dopoki w pracy jest sprawny.
            jezeli przychodzi na kacu juz nie mowiac o stanie upojenia- no to nie widze
            podstaw do taryfy ulgowej.


            jest tylko maly problem

            dla np. wg Augusta ja jestem caly czas nawalony
            wiec jako osoby pod wplywem alkoholu nie powinni mnie nigdzie zatrudnic?

            A propo rent- to nie wiedzialem, ze w Polsce na sam alkoholizm nie ma rentty,
            myslalem ze jest, le Janu pisze za na powiklania poalkoholowe.

            No to dobrze, chociaz te powiklanai to tez spory obszar do naduzyc.

            Przychodzi alkoholik do lekarza orsecznika i mowi " jestem zniszczony, zdrowie
            zerowe, psychika siadla" a od lekarza idzie na mityng i tam zaczyna " jestem
            szczesliwym czlowiekiem"
            :)
            • e4ska Re: moja opinia 04.03.07, 17:54
              .>>"Przychodzi alkoholik do lekarza orsecznika i mowi " jestem zniszczony, zdrowie
              zerowe, psychika siadla" a od lekarza idzie na mityng i tam zaczyna " jestem
              szczesliwym czlowiekiem"<<

              Im i tak wszystko się trzyma kupy - i las, i sas...

              Dzięki, Addi, pośmiałam sie nad tym całym rwetesem alkoholowym. Zauważyłam
              daleko wcześniej, że np. pisze na tym czy innym forum alkoholik(czka) i najpierw
              strasznie labidzi sobie, że go - ją ciągnie okrutna chętka na piwo... że już
              ledwie zipie - a tego samego dnia np. wybucha spór o wartości
              terapeutyczno-aowskie i osoba, która dwie godziny wcześniej płakała nad swoimi
              ciągotami - nagle wygłasza pochwałę kroków i rozczula sie nad dobrocią
              psychiatrii polskiej. Że to im niby bardzo pomogło - ot, bezmyślne klepanie
              wyuczonych formułek.

              Nie wiem, czy to aż takie fałszywe ludzie, czy aż takie wariaty...

              Żeby tyle hałasu nad swoim pijaństwem podnosić, masówki uprawiać, ludzi, co się
              z dala trzymają od pijackich spędów jak czarowników osądzać - to chyba jednak
              wariactwo.

              Dobrze - mnie sie udało wywinąć od tych dobrodziejstw :)- na razie skutecznie.
              • janulodz Re: moja opinia 04.03.07, 18:45
                Z tonu wypowiedzi co niektórych forumowiczów i forumówek mozna by odczytać, że czują się oni bardzo pokrzywdzeni niesprawiedliwym traktowaniem alkoholików.
                Jak to jest, żeby biedny alkoholik renty nie dostał za swoją ciężką i bolesną chorobę. Jaka niesprawiedliwość losu, że pracodawca za bardzo do roboty przyjąć nie chce, że lekarz na zwolnieniu skacowanemu musi kod wpisać, a szef po główce nie pogłaszcze i biednego pijaczka nie wyspowiada, albo na terapię nie wyśle i jeszcze pobyt opłaci, bo taki obowiązek na nim ciążyć powinien .Przecież on taki wyedukowany, przykazań przestrzega, kroczki stawia, duchowość pielęgnuje, na spędy chodzi, a tu mu jeszcze pracować każą, po głowie nie głaszczą i zasiłki zabierają.
                Przecież wiadomo, że do rozwoju to czas na medytację potrzebny, 90/90 trzeba zaliczyć, pracę domową odrobić, a tu q..wa jeszcze pracować trzeba.
                A gdzie medale, dyplomy, premie?
                Należy się jak psu zupa. Za bohaterstwo i poświęcenie.
                Może by tak pod Sejm?
                • e4ska Re: moja opinia 04.03.07, 19:04
                  A jak oni cierpią, alkoholicy... jak cierpią... nie ma większego cierpienia nad
                  bóle alkoholowe. Za samo cierpienie powinni dawać dodatki do renty. Przecież nie
                  jest winą alkoholika, że on pije. To taka choroba jest - duszy choroba i ciała
                  choroba. Winę ponoszą geny, wychowanie i coś tam jeszcze, ale zapomniałam, co.
                  Życie z nieuleczalną chorobą alkoholową jest, jak tu niegdyś wspominano, męką
                  porównywalną do życia bez nogi - taki kulawy nie może tańczyć, a alkoholik nie
                  może się napić. Jednak kulawy ma lepiej, bo jak zatańczy, to najwyżej stłucze
                  sobie ryło, a jak alkoholik napije się, to umiera.

                  Jednak nasza cywilizacja jest bezduszna... nieczuła na cierpienie tysięcy
                  niewinnych istot dotkniętych tą nieuleczalną chorobą. Pozwól, Janu, że teraz
                  sobie zapłaczę:(((
                  • rauchen Re: moja opinia 04.03.07, 19:29
                    zaplacz eska, oj zaplacz,
                    zwlaszcza nad tymi ktorzy sami nie sa w stanie przestac,
                    a ktorym z cala zawzietoscia wmawia sie ze potrafia,
                    i oby tylko nie szli na meeting, ani do psychoterapeuty,
                    bo dopiero tam ich cierpienie dosiegnie.

                    czy ty eska gardzisz alkoholikami, bo sama jestes alkoholiczka,
                    czy czujesz sie lepsza bo juz przestalas?
                    Z ktorej strony by nie patrzec na to co napisalas, to wieje pogarda.
                    Tyle ze w ten sposob gardzisz soba za lata w ktore pilas chyba.
                    Oj eska, ty to siebie chyba wcale nie kochasz :(((
            • rauchen Re: moja opinia 04.03.07, 19:03
              na meetingi przychodzil facet - nie wiem co z nim teraz, a trudno sie wypytywac.

              On o sobie mowil ze w zyciu dawal z sibie wszystko:
              kiedy trenowal jako sportowiec - dawal z siebie wszystko,
              kiedy zaczal pracowac - dawal z siebie wszystko - dnie i noce w pracy.
              Pic zaczal dosc pozno, i tez dal z siebie wszystko, bo kiedy otrzezwwial
              okazalo sie ze ma marskosc watroby.
              Trzezwy, to raz, to ze umiera, to dwa.
              Szedl na operacje, przed ktora lekarz go uprzedzil zeby pozalatwial wszystkie
              swoje sprawy tak, jakby ta operacja byla ostatnim krokiem w jego zyciu, bo jej
              nie przezyje.
              Zalatwial spadki, zegnal sie z ludzmi.
              Poszedl na spotkanie z byla zona. Zona po tym spotkaniu powiedziala mu, ze
              przez te krotkie spotkanie powiedzial jej wiecej, niz przez cale ich malzenstwo.
              Plakal, gdy mowil ze zadzwonila do niego corka, do ojca alkoholika, i nie
              pytala sie o jego zdrowie, zadzwonila bo miala problem ze swoim chlopakiem, i
              jedyna osobe ktora wybrala zeby o tym porozmawiac wybrala ojca alkoholika.
              Ja mysle ze pomimo tego ze umieral, mial ogromny powod do szczescia.
              Ze umieral nie sam, i byl (moze wciaz jest) w stanie przezyc te dni w takim
              stylu, a nie zapic sie na smierc pod mostem.
              • jerzy30 rauchen - niektorzy niestety maja w sobie taki 04.03.07, 20:03
                betonowy zbrojony piciem mur - i wiele trzeba by ten mur rozbic - czsami rozbic
                sie nie da bo co rozbijesz to delikwent go poprawia [bo ten mur to jego
                bezpieczna "flaszka" i on z niego nie zamierza wyjsc]
    • jerzy30 swieta prawda - bo jest [alkoholik] przez alkohol 04.03.07, 19:57
      zniewolony - jest w "więzieniu" flaszki, gorzala zabiera mu wolnosc, bez
      gorzaly nie potrafi zyc, jest z gorzalą spępowiony, skuty łańcuchem - flaszka
      to taka jego żelazna kula u nogi
      • janulodz Re: swieta prawda - bo jest [alkoholik] przez alk 04.03.07, 21:02
        Jerzy.
        Czy Tobie cały czas się we łbie pie...oli ta gorzała, jakieś flaszki, łańcuchy, pępowiny, żelazne kule, betonowe mury????
        O Matko!!!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka